życie po życiu - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » życie po życiu

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 161 ]

Temat: życie po życiu

Czy nie zastanawia Was zjawisko życia po życiu?Motyw często pojawia sie w filmie ,literaturze.Czy ktoś z Was doświadczył tego osobiście albo zna z relacji bliskich?Jest taka książka o tym samym tytule.Opisuje przypadki chwilowego zawieszenia między realnym życiem a całkowitą śmiercią.Czy macie jakieś zdanie ,wiedzę na temat śmierci klinicznej,która chcecie sie podzielić?Piszcie.

Zobacz podobne tematy :
Odp: życie po życiu
johnype napisał/a:

Czy nie zastanawia Was zjawisko życia po życiu?Motyw często pojawia sie w filmie ,literaturze.Czy ktoś z Was doświadczył tego osobiście albo zna z relacji bliskich?Jest taka książka o tym samym tytule.Opisuje przypadki chwilowego zawieszenia między realnym życiem a całkowitą śmiercią.Czy macie jakieś zdanie ,wiedzę na temat śmierci klinicznej,która chcecie sie podzielić?Piszcie.

Oczywiscie. Sam zaczynalem przygote z tematem od ksiazki zycie po zyciu, potem bylo zycie po smierci skonczywszy na roznych opisach i ksiazkasz dr Newtona relacjonujacych "pewne" aspekty zycia po smierci wobec czego opisy ludzi ze smierci klinicznej sa niewielkim ulamkiem opisu ze wspomnien z hipnozy przedprenatalnej (wspomnienia z przed momentu urodzenia sie). Po czasie wyrobilem sobie pewne poglady w temacie, na tyle na ile logiczne pewne rzeczy sie zgadzaly. Samo zycie po smierci jest dla mnie czyms oczywistym i realnym.

3

Odp: życie po życiu

Śmierć jest końcem i definitywnym wygaszeniem życia, więc stwierdzenie "życie po życiu" jest tak samo mądre jak stwierdzenie, że po zjedzeniu czegoś dalej będziemy to mieli. Nonsens i głupota.

Odp: życie po życiu
Oen_242 napisał/a:

Śmierć jest końcem i definitywnym wygaszeniem życia, więc stwierdzenie "życie po życiu" jest tak samo mądre jak stwierdzenie, że po zjedzeniu czegoś dalej będziemy to mieli. Nonsens i głupota.

Glupota jest ignorowanie roznych dowodow (np. wspomnienia przedprenatalne, którymi często dziela się male dzieci, które można wywolac metoda hipnozy) a przede wszystkim twierdzenie ze moje zdanie jest jedynie słuszne bez podania zadnych argumentow. Np. dla mnie dowodem jest bezpośredni kontakt z bliskimi mi osobami które nie zyja. Nie widze możliwości podważenia tego przez kogokolwiek. A wiare czy niewiarę w to można porownac do wiary lub niewiary mrowki w to ze za lasem mieszka jakiś człowiek. Zalezy od jej doświadczenia. Poziom "arguemntacji" powyższego postu a raczej jej braku jest zenujacy. Niestety ale sekciarstwo jest i tutaj obecne, niestety, niestety, czasami sa to jehgowici, ostatnio alawici, kto tym razem?

Odp: życie po życiu
maniek_z_maniek napisał/a:
Oen_242 napisał/a:

Śmierć jest końcem i definitywnym wygaszeniem życia, więc stwierdzenie "życie po życiu" jest tak samo mądre jak stwierdzenie, że po zjedzeniu czegoś dalej będziemy to mieli. Nonsens i głupota.

Glupota jest ignorowanie roznych dowodow (np. wspomnienia przedprenatalne, którymi często dziela się male dzieci, które można wywolac metoda hipnozy) a przede wszystkim twierdzenie ze moje zdanie jest jedynie słuszne bez podania zadnych argumentow. Np. dla mnie dowodem jest bezpośredni kontakt z bliskimi mi osobami które nie zyja. Nie widze możliwości podważenia tego przez kogokolwiek. A wiare czy niewiarę w to można porownac do wiary lub niewiary mrowki w to ze za lasem mieszka jakiś człowiek. Zalezy od jej doświadczenia. Poziom "arguemntacji" powyższego postu a raczej jej braku jest zenujacy. Niestety ale sekciarstwo jest i tutaj obecne, niestety, niestety, czasami sa to jehgowici, ostatnio alawici, kto tym razem?

Alawici są czasowo zbanowani więc nie mogą się bronić kiedy ich opluwasz na forum.

Cały dowcip w tym że według twojej wiary śmierć nic nie zmienia. Dusza wychodzi z ciała i gdzieś tam sobie trafia. Potem przyjdzie mesjash i każdy odzyska swoje ciało. Niezła jazda.

Maniuś. Prawda jest taka że śmierć zmienia wszystko, zarówno w tym który umarł jak i w ludziach z jego bliskiego otoczenia. Nic już nie jest takie samo.

6

Odp: życie po życiu

Czasem nad tym myślę, ale zdecydowanie bardziej skłaniam się do opcji że nie ma nic, a może jest? Nie wiem, przekonam się wink

7

Odp: życie po życiu

Nie ma czegoś takiego jak "życie po życiu". Życie to stan biologiczny.
Można by się zastanawiać, czy świadomość może przetrwać śmierc ciała. Wtedy trzebaby zastanowić się czym jest i skąd się bierze świadomość.

Jeżeli możliwe by było życie po życiu to w takim razie psy czy też złote rybki też miałyby możliwośc życia po życiu.

Ludzie, jako gatunek, sa wciąż bardzo egocentryczni i wciąż, niewiedzieć czemu uważają się za istoty stojące ponad zwierzętami. A tak się składa, ze jeszcze kilkaset  tys. lat temu przedstawiciele tego gatunku nie potrafili rozniecic ognia. Czy wtedy ludzie mieli inne "dusze"?
Też się odradzali po śmierci? W którym momencie człowiek zdobył umiejętnośc "życia po życiu"?
Skąd się biorą nowe. "dusze"?
Czy Bóg, ojciec Jezusa, tworzy nowe dusze wyznawców hinduizmu lub religii plemiennych? A jeśli nie on, to kto?
Czy liczba "dusz" została stworzona na samym początku Stworzenia, a jezell tak, to jaka jest całkowita liczba dusz?

Czy jeżeli spalimy kartkę papieru to dym powstały. Z tej kartki będziemy nazywać jej "nowym wcieleniem"? A jeżeli ten dym osiadzie na szkle w postaci sadzy to będzie już trzecie "wcielenie"?
Czym różni się śmierc człowieka od na przykład śmierci jego ukochanego psa?
Dlaczego słonie odwiedzają szczątki członków swojego stada? Czy nawiązują kontakt ze swoimi przodkami? Czy słonie maja "dusze"?

8

Odp: życie po życiu
Iceni napisał/a:

Czym różni się śmierc człowieka od na przykład śmierci jego ukochanego psa?

Dla mnie niczym tongue

Mnie też rozwala podejście ludzi i przekonanie o tym że są tymi NAJ, wszakże skromność jest wielką cnotą, a pycha grzechem, wśród wielu religii wink

Odp: życie po życiu
Małpa69 napisał/a:

Czasem nad tym myślę, ale zdecydowanie bardziej skłaniam się do opcji że nie ma nic, a może jest? Nie wiem, przekonam się wink

"Życie mamy jedno, ale jeśli dobrze je przeżyjemy to jedno w zupełności wystarczy".
Wszystko zależy od tego jak ocenisz swoje życie u jego kresu.

10 Ostatnio edytowany przez alcybiades (2015-05-23 20:46:20)

Odp: życie po życiu

...dla mnie ciekawy temat...osobiście nie wierzę, żeby po śmierci coś na nas czekało....chciałabym się mile zaskoczyć...zakładam, że gdy umieramy, to już koniec...taka  wizja jest dla wielu nieprzyjemna i możliwość tego, że kiedyś nas po prostu nie będzie w pełni rozumiem....jeśli miałabym się czegoś z tego zakresu bać, to raczej przewlekłego, długotrwałego i niemożliwego do powstrzymania bólu przed śmiercią....samej śmierci?...nie będzie mnie..odczuję to, chyba nie...nie mam wieczności na zrealizowanie wszystkich rzeczy, które bym chciała...skłania to raczej do dokonywania lepszych wyborów i nie marnowania czasu..cieszę się z życia, doceniam osoby z którymi je dzielę i jestem za takie życie strasznie wdzięczna....tak wiem kiedyś się skończy ale to jedynie tą wdzięczność pogłębia....czasami tak się zastanawiam skąd mam wiedzieć, czy faktycznie chciałbym się spotkać z taką osobą po śmierci?...jaka być powinna?...lepiej więc załatwić rzeczy za życia..

11

Odp: życie po życiu
alcybiades napisał/a:

...dla mnie ciekawy temat...osobiście nie wierzę, żeby po śmierci coś na nas czekało....chciałabym się mile zaskoczyć...zakładam, że gdy umieramy, to już koniec...taka  wizja jest dla wielu nieprzyjemna i możliwość tego, że kiedyś nas po prostu nie będzie w pełni rozumiem....jeśli miałabym się czegoś z tego zakresu bać, to raczej przewlekłego, długotrwałego i niemożliwego do powstrzymania bólu przed śmiercią....samej śmierci?...nie będzie mnie..odczuję to, chyba nie...nie mam wieczności na zrealizowanie wszystkich rzeczy, które bym chciała...skłania to raczej do dokonywania lepszych wyborów i nie marnowania czasu..cieszę się z życia, doceniam osoby z którymi je dzielę i jestem za takie życie strasznie wdzięczna....tak wiem kiedyś się skończy ale to jedynie tą wdzięczność pogłębia....czasami tak się zastanawiam skąd mam wiedzieć, czy faktycznie chciałbym się spotkać z taką osobą po śmierci?...jaka być powinna?...lepiej więc załatwić rzeczy za życia..

Bardzo wielu ludzi boi się że śmierć to koniec. Jest też wielu takich, którzy boją się tego że śmierć to nie koniec.

Zdecydowanie lepiej jest załatwić wszystko za życia, bo jeśli jest tak jak wierzą niektórzy, że po śmierci ci którzy umarli, pomagają tym którzy tu zostali to załatw za życia jak najwięcej bo będziesz miała całą wieczność zasraną sprawami śmiertelników. wink

12

Odp: życie po życiu

Coz, wasze podejscie w tym watku do tematu w kwestii zycia po smierci nie roznic sie nic a nic od podejscia do zycia obecnie w sposob nieswiadomy czy emocjonalny, wobec mozliwosci zycia swiadomego. To ze jest tam "glebia" dla wierzacych powinno wynikac chocby z PS i przekonania zydow co do mozliwosci reinkarnacji Eliasza czy Mojrzesza, a dla nie wierzacych z roznych przekazow i wiedzy, badan.

Podajecie np. rozne pytania odnosnie rodzajow, liczby dusz i ich tworzenia. Obraz tego, prawdziwy czy nie, znajduje sie w ksiazkach dr Newtona, ktory twierdzi ze zna odpowiedzi na te pytania poniewaz przeanalizowal kilka tys. przypadkow osobiscie wykonanych eksperymentow hipnozy przedprenatalnej gdzie sami badani relacjonowali swoje wlasne wspomnienia z zycia ze swiata pomiedzy kolejnymi zyciami na Ziemi. co mnie uderzylo w tym to logika, sems karmy, wyjasnienie celu zycia, wyborow duszy w kwestii wiary, relacji, cierpienia. Dalej uwazam ze to jak patrzenie przez dziurke od klucza ale tez nie przez calkowicie "czarna" sciane za ktora "nic nie ma". Patrzacy na taka sciane rzeczywiscie nie widzi nic za nia. Dla mnie taki poglad jest prehistoryczny.

13

Odp: życie po życiu
alcybiades napisał/a:

...dla mnie ciekawy temat...osobiście nie wierzę, żeby po śmierci coś na nas czekało....chciałabym się mile zaskoczyć...zakładam, że gdy umieramy, to już koniec...taka  wizja jest dla wielu nieprzyjemna i możliwość tego, że kiedyś nas po prostu nie będzie w pełni rozumiem....jeśli miałabym się czegoś z tego zakresu bać, to raczej przewlekłego, długotrwałego i niemożliwego do powstrzymania bólu przed śmiercią....samej śmierci?...nie będzie mnie..odczuję to, chyba nie...nie mam wieczności na zrealizowanie wszystkich rzeczy, które bym chciała...skłania to raczej do dokonywania lepszych wyborów i nie marnowania czasu..cieszę się z życia, doceniam osoby z którymi je dzielę i jestem za takie życie strasznie wdzięczna....tak wiem kiedyś się skończy ale to jedynie tą wdzięczność pogłębia....czasami tak się zastanawiam skąd mam wiedzieć, czy faktycznie chciałbym się spotkać z taką osobą po śmierci?...jaka być powinna?...lepiej więc załatwić rzeczy za życia..

Ciekawe komu komentatorko jesteś wdzięczna za to życie. Jeśli przypadkowi to nie ma sensu. Jeśli rodzicom, to także prarodzicom, i w końcu Bogu - który jeśli także jest wdzięczny za twoją wdzięczność nie będzie chciał byś przeminęła na zawsze. Także uważam, że śmierć mózgu to śmierć myślenia, więc jakaś dusza nie może dalej myśleć, bo synapsy się już nie łączą. Jeśli by była to dlaczego jak dziecko nie widzi, dusza, która rzekomo w nim jest nie widzi za nie, skoro po śmierci jak mówią ta dusza widzi, myśli itp.?
To wszystko nie ma sensu. Jednak musi być i jest prawda na ten temat! Warto poszukać, bo życie ma wtedy prawdziwy sens ja ją znam:)

14 Ostatnio edytowany przez alcybiades (2015-05-31 22:04:46)

Odp: życie po życiu

...ha skoro tak to jestem ogromnie ciekawa...pisz...co to za prawda?

15

Odp: życie po życiu

Mnie nie tyle interesuje problem "życia po śmierci", co pytanie "Skąd się biorą dusze (vel świadomość, czy jak to jeszcze tam zwać)?"

Skąd przychodzi życie przed narodzinami? Czy nowe dusze są tak bez przerwy "produkowane"?

Skąd się one biorą?

16

Odp: życie po życiu
Iceni napisał/a:

Czy nowe dusze są tak bez przerwy "produkowane"?

Ja mam taką z napisem - "wyprodukowano dla sieci sklepów biedronka" big_smile

17 Ostatnio edytowany przez Fahkir (2015-05-31 23:51:23)

Odp: życie po życiu
Iceni napisał/a:

Czy nowe dusze są tak bez przerwy "produkowane"?

Skąd się one biorą?

"Produkuja" je kobieta i mezczyzna wink.
Dusza nie jest jakims niewidzialnym bytem, "produkowanym" i zyjacym poza cialem czlowieka przed jego narodzinami. Dusza jest niczym wiecej jak po prostu sila zycia w nas/zyciem.
Slowo "dusza" z orygnalnego hebrajskiego nephesh i greckiego psuche oznacza "zycie/tchnienie" oraz "rozum/umysł". Hebrajskie nephesh,  tlumaczone jest rowniez jako "stworzenie", "osoba" i oznacza po prostu istote obdarzona zyciem. Dusza jest wiec toba lub zsumowaniem wszystkiego so sklada sie na zycie.

18

Odp: życie po życiu
Iceni napisał/a:

Mnie nie tyle interesuje problem "życia po śmierci", co pytanie "Skąd się biorą dusze (vel świadomość, czy jak to jeszcze tam zwać)?"

Skąd przychodzi życie przed narodzinami? Czy nowe dusze są tak bez przerwy "produkowane"?

Skąd się one biorą?

Odpowiedzi na wszystkie Twoje pytania są w publikacjach Michaela Newtona. Zacznij od "Wędrówki dusz"

19 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-06-01 00:28:37)

Odp: życie po życiu

OK, wytłumaczę może skąd mi się wzięło to pytanie (wybaczcie, że nie potrafię prowadzić filozoficznych dysput tak barwnym językiem, to jednak nie moja działka ;P ).

Zakładając, że życie po śmierci istnieje, to duże/jaźnie/świadomości (będę je nazywała Jaźniami) które teraz żyją na ziemi, każde w swoim obecnym ciele, musiały już kiedyś żyć w jakimś innym ciele. Jeżeli pojawiałyby się w momencie narodzin/poczęcia wykluczałoby to możliwość istnienia zycia po śmierci. Coś, co się w jakiejś chwili tworzy/zaczyna istnieć nie mogło istnieć już wcześniej - tym samym nie może istnieć też później.

Z drugiej strony, jeżeli Jaźnie mogłyby się odradzać w kolejnych wcieleniach musiałoby to oznaczać, że w jakiś sposób i tak muszą pojawiać się nowe, albo się dzielić na pół i w kolejnych wcieleniach przejmować więcej niż jedno ciało. To z kolei by oznaczało, że w danej chwili może żyć równocześnie przynajmniej kilka wcieleń jakiejś jaźni.
(W tej chwili na świecie żyje ponad 7 miliardów ludzi, ja się urodziłam w czasach, kiedy na świecie żyło "jedynie" 4 mld, kiedy się rodziła moja mama było 2mld a za czasów narodzin mojej prababci jedynie 1,5 mld.
Kiedy rodził się Jezus na świecie żyło około 250 m i l i o n ó w ludzi.

250 milionów to trochę mało do obsłużenia całej ludzkości.

Więc albo się dzielą, albo powstają nowe, albo w świecie "dusz" panuje totalny chaos i Bóg tak sobie siedzi i jak ma, to wrzuca je z powrotem "w życie",a jak mu brakuje, to robi nowe.

A już pomijając zupełnie kwestię Sądu Ostatecznego, którego istnienie reinkarnacja zupełnie wyklucza (bo które wcielenie niby miałoby być sądzone?).

Dlatego dla mnie to trochę takie S-F  (a raczej religious-fiction, albo jeszcze lepiej religious-fantasy) i można sobie gdybać na wiele sposobów, ale jakby nie kombinować nie da się tego połączyć - albo mamy dusze i Sąd Ostateczny (czy jakiś odpowiednik), albo Reinkarnację i kolejne wcielenia, albo nie ma nic i tylko święty spokój po śmierci.



_________________

starr napisał/a:

Odpowiedzi na wszystkie Twoje pytania są w publikacjach Michaela Newtona. Zacznij od "Wędrówki dusz"

Wierz mi, że próbowałam, ale z którejkolwiek by to strony nie zacząć i tak dochodzę do ściany.

20 Ostatnio edytowany przez Fahkir (2015-06-01 01:36:24)

Odp: życie po życiu
Iceni napisał/a:

Zakładając, że życie po śmierci istnieje,

Nie istnieje. Pewnego dnia zloza Cie w grobie, pewnego dnia zamknie sie nad Toba ta straszna czelusc smierci. Czlowiek nie istnieje gdzies swiadomie po zakonczeniu swojego zycia, grob "sheol" jest miejscem zapomnienia a smierc calkowitym stanem nieswiadomosci. "Dusza" nigdzie nie wedruje, gdy czlowiek umiera. Dopiero w Dniu Sadu Ostatecznego, umarli zostana wskrzeszeni.
Reinkarnacja ograniczona wystepuje, ale nie chce, az tak zaglebiac sie tutaj w swoja wiare.

21 Ostatnio edytowany przez truthrevealer (2015-06-01 10:44:32)

Odp: życie po życiu

Na takie pytania można znaleźć odpowiedź tylko w Biblii.

                       I. CO DZIEJE SIĘ PRZY ŚMIERCI?

    Przy śmierci następuje proces odwrotny:
1. Ciało rozsypuje się w proch: l Moj. 3,19; (Kazn. 3,20).
2. Duch, czyli dech żywota (energia życiowa) wraca do Boga: Kazn. 12,7.
(Tę energię życiową posiadają wszystkie zwierzęta, lecz to nie jest dusza: Kazn. 3,19).
3. Dusza, czyli życie psychiczne - ginie: Psalm 146,4.

                                   II. DUSZE SPRAWIEDLIWYCH NIE IDĄ DO NIEBA

1. Dawid nie został wzięty do nieba: Dzieje Ap 2,34 (Hiob wierzył, że wzbudzony zostanie w ostateczny dzień: Hiob 19,25).
2. Wszyscy umarli znajdują się w grobach do chwili zmartwychwstania ku żywotowi wiecznemu, bądź na wieczne potępienie: Jan 5,28.29.
3. Przyszłe życie sprawiedliwych uzależnione jest od zmartwychwstania przy powtórnym przyjściu Chrystusa: l Kor. 15,16-18. (Wówczas sprawiedliwi powstaną z grobów i razem ze sprawiedliwymi żywymi zostaną wzięci do nieba:1Tes. 4,15-17; Jan 14,3; Żyd. 11,39.40).
4. Sprawiedliwi nie mogą otrzymać nagrody przy śmierci, ponieważ zapłata zostanie oddana dopiero wówczas, gdy zjawi się Jezus Chrystus w dniu ostatecznym: 2 Tym. 4,6-8; (Mat. 16,27; Obj. 22,12).

                                   III. STAN UMARŁYCH

1. Umarli nie mogą po śmierci chwalić Boga: Psalm 115,17; (Izaj. 38,18.19).
2. O niczym nie wiedzą: Kazn. Sal. 9,5.6.10.
3. Śpią w prochu ziemi: Dan. 12,2; (Jan 11,11; Hiob 17,16).
4. Porozumienie się z umarłymi nie jest możliwe: Hiob. 7,8-10. (2 Sam. 12,22.23).
5. Pojawiające się w zjawiskach spirytystycznych tzw. duchy ludzi zmarłych są duchami szatańskimi: l Sam. 28,7; l Kron. 10,13. (Szatan może przybierać postać aniołów światłości: 2 Kor. 11,14. Tym więcej może przybierać postać ludzi zmarłych).


Tak to naprawdę  wygląda. Dla zmarłych czas oczekiwania na przyjście Jezusa będzie jak mrugnięcie okiem można to porównać do snu, nie wiemy ile śpimy bo nie mamy poczucia czasu. Tylko żyjący  mają jeszcze czas aby się nawrócić bo po śmierci ciała nie ma już szansy, gdyż  po śmierci nikt nie jest świadomy niczego. Duchy,  które chodzą po Ziemi to demony. Demony są to duchy synów upadłych aniołów. Gdyż anioły to istoty duchowe, które połączyły się cielesnymi kobietami i tak stworzyli Nefilim czyli istoty pół-duchowe pół-cielesne. Ciała materialne Nefilim  zostały zniszczone przed potopem, ale ich duchy zostały i to one stoją za wszelką manifestacją demoniczną bądź podają się za duchy zmarłych ludzi.

22 Ostatnio edytowany przez Rumpelstiltskin (2015-06-01 10:45:13)

Odp: życie po życiu
truthrevealer napisał/a:

Na takie pytania można znaleźć odpowiedź tylko w Biblii.

             

1. Umarli nie mogą po śmierci chwalić Boga: Psalm 115,17; (Izaj. 38,18.19).
2. O niczym nie wiedzą: Kazn. Sal. 9,5.6.10.

4. Porozumienie się z umarłymi nie jest możliwe: Hiob. 7,8-10. (2 Sam. 12,22.23).
5. Pojawiające się w zjawiskach spirytystycznych

Co tylko w Biblii. Do prosektorium se wejdź a zobaczysz że umarli nie mogą chwalić Boga, o niczym nie wiedzą i że porozumiewanie się z nimi jest niemożliwe.
Pojawianie się zjawisk spirytystycznych też jest bardzo częste w prosektorium. Większość patologów lubi wypić i ja się im wcale nie dziwię.

23 Ostatnio edytowany przez Fahkir (2015-06-01 11:06:13)

Odp: życie po życiu
truthrevealer napisał/a:

3. Dusza, czyli życie psychiczne - ginie: Psalm 146,4.

Tak. Dusza odnosi sie do zycia psychicznego, a nie do niesmiertelnej czesci znajdujacej sie w nas. Po smierci czlowiek znajduje sie w piekle "sheolu"/, czyli grobie.
W j. hebrajskim na okreslenie piekla uzywa sie slowa sheol, ktore znaczy ?grob? i "miejsce zakryte", podobnie jak z greckim hades, ktore rowniez tlumaczone jest jako grob.


truthrevealer napisał/a:

Pojawiające się w zjawiskach spirytystycznych tzw. duchy ludzi zmarłych są duchami szatańskimi:

Mam na to inny poglad. Nie istnieje zaden ponadnaturalny byt, ktory moglby przeciwstawic sie Bogu. Jezeli wierzysz w istnienie walki dobra (Boga) ze zlem (Szatanem), to kwestionujesz supermacje Wszechpoteznego Stworcy, wierzac ze istnieje ponadnaturalna sila 'demon" ktora jest w stanie dzialac w opozycji do Boga. Wszystko co zle, pochodzi od czlowieka.

truthrevealer napisał/a:

Na takie pytania można znaleźć odpowiedź tylko w Biblii.

Nie smile

24

Odp: życie po życiu
Fahkir napisał/a:
truthrevealer napisał/a:

Pojawiające się w zjawiskach spirytystycznych tzw. duchy ludzi zmarłych są duchami szatańskimi:

Mam na to inny poglad. Nie istnieje zaden ponadnaturalny byt, ktory moglby przeciwstawic sie Bogu. Jezeli wierzysz w istnienie walki dobra (Boga) ze zlem (Szatanem), to kwestionujesz supermacje Wszechpoteznego Stworcy, wierzac ze istnieje ponadnaturalna sila 'demon" ktora jest w stanie dzialac w opozycji do Boga. Wszystko co zle, pochodzi od czlowieka.

Wszystko co odrzuca Boga jest złem i prowadzi do śmierci a więc jest złem. Bóg nie stworzył zła, złem jest nie wybieranie Boga, tylko np. stworzenia np. autorytetu anioła czy człowieka i nauki  że sam możesz sobie być bogiem. Takie właśnie myślenie prowadzi do śmierci, bo życie jest tylko w Bogu i on powinien być jedynym absolutem. Biblia uczy że Lucyfer jest ojcem kłamstwa i złodziejem, bo kradnie wszystko od Stwórcy i to deprawuje w taki sposób, aby przedstawić to odwrotnie, niż jest rzeczywiście. Wiemy, że Bóg zniszczy wszelkie zło i buntowników. Ktoś musiał Ewe zwieść i postawić swój autorytet ponad Boga, tym stworzeniem był szatan, a więc przeciwstawił się Bogu i zdeprawował bezgrzesznych ludzi, którzy zostali poddani próbie. Wybrali jednak zło i dlatego teraz świat cierpi, ale tylko do powrotnego przyjścia Chrystusa.

25

Odp: życie po życiu
truthrevealer napisał/a:

Ktoś musiał Ewe zwieść i postawić swój autorytet ponad Boga, tym stworzeniem był szatan, a więc przeciwstawił się Bogu i zdeprawował bezgrzesznych ludzi, którzy zostali poddani próbie. Wybrali jednak zło i dlatego teraz świat cierpi, ale tylko do powrotnego przyjścia Chrystusa.

Rozumiesz, że to, co napisałeś oznacza, że albo Bóg nie jest wszechmocny, albo Szatan istnieje z w o l i Boga.

Do mnie to, co pisze Fahkir przemawia o wiele bardziej, bo jego wiara jest jasna i pozbawiona absurdów.   
Wszechmocny Bóg jest Wszechmocnym Bogiem i to wszystko.

Bóg jest jak światło. Zło to brak dobra, tak jak ciemność jest brakiem światła. Ale ciemność (zło) sama w sobie nie może przeciwstawić się swiatłu.

Ale nie o tym w końcu tu mowa.

______

Sama przychylam się do twierdzenia, że trwamy tyle, ile trwa nasze życie od zarania, do śmierci. Co do tego co dalej,  to tylko teorie big_smile

26

Odp: życie po życiu

Cytaty jehowych nie prowadza do prawdy. Niestety ale moderatorzy tym razem nie zdali egzaminu, jakby ich nie bylo.

Co do liczby dusz i tym podobnych rozwazan. Niestety ale pokutuje tutaj brak wyobrazni i egocentryzm. Prawda czy nie, we wspomnianych ksiazkach, przynajmniej logicznie, napisane jest ze jest wiele planet we wrzeswiecie gdzie "zyja dusze". Ziemie nie jest jedyna planeta dla dusz" ludzkich". A co do czlowieka, duchowosci to jest ona zlozona. Ani jehowickie ani alawickie poglady laczace dusze z ciele w formie "duszy zyjacej" nie oddaja tego jak jest w istocie. Pozostale poglady dotyczace szeolu wynikaja z tresci przemyslen i wymyslonej filozofii Koheleta (Kazn), ktory nigdy nie mial zadnych objawien a wszystko sobie sam wymysli. Przede wszystkim te sekty nie poszukuja, one przekazuja prehistoryczne poglady na te tematy, czasami tak absurdalne ze ma sie wrazenie ze wymyslone. Wystarczy przeciez przestudiowac ich glowne tresci nauczania. Absurd pogania absurd i to niezgodnie z trescia PS. Poza tym nalezy wiedziec ze teskt PS wyd. NS jest tlumaczeniem przeklamanym. Niezgodnym z oryginalem w wielu waznych miejscach, zawiera wiele dopisek i zastapien. PS, sama jego tresc w jednoznaczy sposob obala prezentowane tutaj poglady gdyz mamy tutaj doczynienia z tzw. argumentacja wg. tezy Russela, gdzie niewygodne cytaty sa odrzucane, jednak samo PS tworzy logiczna calosc. I tak samo jak objawiajacy sie prorocy w ogrojcu zyli, tak samo lotr z krzyza byl na drugi dzien w raju, tak samo prorok modlil sie o powrot niesmiertelnej duszy do ciala syna wdowy, itp.

Poza tym w powyzszych pseudosyskusjach dominuja jakis taki pokretny, ograniczony poglad zupelnie bez wyborazni. Ktos, czlowiek stosuje swoja miare, swoje ograniczone myslenie do oceny kogos, kto go przerasta, kto zyje w innych realiach, w innej rzeczywisstosci. Np. danie wolnej woli oznacza zgode na to ze dana jednosta autonomicznie moze wybierac zgode z Kims, i dobro. lub oddalenie i zlo. Urodzenia np,. dziecka przez czlowieka nie determinuje jego wyborow przez sam fakt powstania, itp. Prosze, ale to juz wiedza nawet niektore przedszkolaki.

Ale najbardziej NIESAMOWITE jest wypowiadanie sie o rzeczach, o ktorych nie ma sie zielonego pojecia. Ktorych sie swiadomie nigdy nie doswiadczylo. To jakby fizyk opisywal budowe atomu ni wykonujac nigdy zadnych badan, albo biolog zyjace gatunki na innym kontynencie, na ktorym nikt nie byl. Brawo! A przeciez to absurdów absurd. Typowo sekciarskie niestety. A ze ludzie wierza w te bzdury w stylu zbawienie na Ziemi (sj) czy zjednoczenie sie w gwiezdzie Alego (alawici) to tego nie widzicie bo nie zapoznaliscie sie z trescia ich "nauk".

Tak te tematy sa wypalone tutaj, ze dopuszczanie sekt do "dyskusji" to chyba na zasadzie ze na posusze to i rak ryba. Inaczej nikt by nie pislal. A moze wlasnie to ludzi ostrasza? Niechec do "dyskutowania" z sekciarzami?

27

Odp: życie po życiu

Jedyny oświecony się odezwał...

28

Odp: życie po życiu
Iceni napisał/a:
truthrevealer napisał/a:

Ktoś musiał Ewe zwieść i postawić swój autorytet ponad Boga, tym stworzeniem był szatan, a więc przeciwstawił się Bogu i zdeprawował bezgrzesznych ludzi, którzy zostali poddani próbie. Wybrali jednak zło i dlatego teraz świat cierpi, ale tylko do powrotnego przyjścia Chrystusa.

Rozumiesz, że to, co napisałeś oznacza, że albo Bóg nie jest wszechmocny, albo Szatan istnieje z w o l i Boga.

Do mnie to, co pisze Fahkir przemawia o wiele bardziej, bo jego wiara jest jasna i pozbawiona absurdów.   
Wszechmocny Bóg jest Wszechmocnym Bogiem i to wszystko.

Bóg jest jak światło. Zło to brak dobra, tak jak ciemność jest brakiem światła. Ale ciemność (zło) sama w sobie nie może przeciwstawić się swiatłu.

Ale nie o tym w końcu tu mowa.

______

Sama przychylam się do twierdzenia, że trwamy tyle, ile trwa nasze życie od zarania, do śmierci. Co do tego co dalej,  to tylko teorie big_smile

Dlaczego szatan ma nie istnieć z woli Boga ? Przecież Bóg go stworzył i na pewno wiedział, że on skusi Ewę i tak się wszystko potoczy.  Człowiek i całe stworzenie ma wolną wolę, szatan też. Wolna wola to wybór życiowy między Bogiem, a wszystkim innym co nim nie jest. Być może Bóg pozwolił swojemu stworzeniu wybierać, bo tak je kocha, że człowiek może sobie wybrać czy podporządkować się Prawom Bożym i Jego Słowu czy nie i przeżyć swoje życie i przestać istnieć na zawsze.
To że Bóg wie co się wydarzy to nie znaczy że my to wiemy. Bóg jest wszechmogący i  wolna wola stworzenia wcale temu nie przeczy. Jesteśmy stworzeni na Jego podobieństwo czyli możemy wybrać.

Szatan na początku nie był zły, był najmądrzejszym i najpiękniejszym z aniołów, służył Bogu, ale miał wolną wole i po stworzeniu człowieka zapragnął czci jaką człowiek darzył Boga, a więc stał się zły. Bo w prawie Bożym jest napisane że  nie będziesz miał innych Bogów. Stał się zły, czy to znaczy że Bóg nie jest wszechmogący ? Kto zna zamysły Boże ? na pewno nie są to ludzie. To że jest zło to jest dowód wolnej woli człowieka, który wyrzeka się prawdziwego Boga. Tak jak napisałem wcześniej wszyscy Ci co nie wybiorą  Jezusa Chrystusa nie zamieszkają razem z Bogiem, bo żaden człowiek który świadomie wyrzeka się autorytetu Bożego nie może być zbawiony bo źle czułby się razem z Bogiem, taki człowiek już sobie wybrał tu na ziemi śmierć.

29

Odp: życie po życiu
truthrevealer napisał/a:

Ktoś musiał Ewe zwieść i postawić swój autorytet ponad Boga, tym stworzeniem był szatan, a więc przeciwstawił się Bogu i zdeprawował bezgrzesznych ludzi

Nie bylo zadnego Szatana. Ewa i Adam posluchali siebie.
Slowa "szatan" i "diabel" uzywane sa w przenosni, aby opisac naturalne grzeszne tendencje w nas. "Szatan" okresla rowniez przeciwnika (tlumaczac z hebrajskiego)
W chrzescijanstwie jest podobnie. Jezus powiedzial do Piotra w NT "Zejdz mi z oczu Szatanie!" Podczas, gdy Piotr byl zwyklym czlowiekiem. Podobnie gdy Chrystus rzekl : "Czy nie dwunastu was wybralem? Ale jeden z was jest diablem." Jezus nazwal Judasza diablem, podczas gdy z zapisu jasno wynika, ze Jezus nie rozmawial z upadlym aniolem ani tez ponadnaturalnym bytem, gdy wypowiadal te slowa mowil do zwyklego smiertelnika - Judasza. Slowo "diabel" odnosi sie tutaj po prostu do zlego czlowieka. 
Co wiecej, czytamy w Biblii texty o tym, ze istnieje diabel. A nawet o tym, ze Bog sprowadzal na ludzi zlo i nieszczescie.
"Czy nie leka sie lud, gdy w miescie zabrzmi traba? Czy zdarza sie w miescie nieszczescie, ktorego by Pan nie wywolal?"(Amosa3:6
"Odszedl szatan sprzed oblicza Pana i obsypal Hioba tradem zlosliwym, od palca stopy az do wierzchu glowy. (Job 2.7) 
Hiob mowi do Boga: "Odmieniles mi sie w okrutnika, a moca reki twej stales mi sie sprzeciwnym. " (Job 30:21)  Ciekawe prawda?
W Ksiedze Kronik mamy zapis: "Powstal szatan przeciwko Izraelowi i pobudzil Dawida, zeby policzyl Izraela" 21:1. Tak wiec Bog wystapil tutaj w roli szatana, czyli przeciwnika Dawida.
O tym, ze Bog jest jedyna Moca ponadnaturalna, mowi rowniez Ksiega Izajasza: "Ja jestem Pan, i nie ma innego. Ja tworze swiatlo i stwarzam ciemnosci, sprawiam pomyslnosc i stwarzam niedole.Ja, Pan, czynie to wszystko." (Izajasza 45:6-7)
I co Ty na to? ( ?? ????)

30 Ostatnio edytowany przez maniek_z_maniek (2015-06-01 12:58:32)

Odp: życie po życiu
Iceni napisał/a:

Jedyny oświecony się odezwał...

i dobrze smile

"Tak wiec Bog wystapil tutaj w roli szatana, czyli przeciwnika Dawida. " - Tak poniewaz Jahwe/Jehowa ze ST, wladca Ziemi, jest oponentem Boga, Ojca Jezusa z NT, Stworcy Wrzeswiata, co wiemy bo Jezus mowi do zydow, ze prawdziwy jest tylko ten ktory mnie poslal, ktorego wy nie znacie a przeciez swojego boga zydzi znali dobrze i to od wiekow.

W sumie ciekawa dyskusja miedzy sekciarzami i ateistka. Ciekawe kto kogo do czego przekona? Niesamowite! wink smile

31 Ostatnio edytowany przez Rumpelstiltskin (2015-06-01 13:09:09)

Odp: życie po życiu
maniek_z_maniek napisał/a:

W sumie ciekawa dyskusja miedzy sekciarzami i ateistka. Ciekawe kto kogo do czego przekona? Niesamowite! wink smile

Jedyną osobą, która chce wszystkich przekonać że jest nieomylna, jesteś ty. Inni tylko dyskutują, wymieniają poglądy, zadają pytania.

32

Odp: życie po życiu
Iceni napisał/a:

Jedyny oświecony się odezwał...

Szkoda że oświecenie nie objęło też nauki pisania he he smile

33 Ostatnio edytowany przez truthrevealer (2015-06-01 13:19:57)

Odp: życie po życiu
Fahkir napisał/a:
truthrevealer napisał/a:

Ktoś musiał Ewe zwieść i postawić swój autorytet ponad Boga, tym stworzeniem był szatan, a więc przeciwstawił się Bogu i zdeprawował bezgrzesznych ludzi

Nie bylo zadnego Szatana. Ewa i Adam posluchali siebie.
Slowa "szatan" i "diabel" uzywane sa w przenosni, aby opisac naturalne grzeszne tendencje w nas. "Szatan" okresla rowniez przeciwnika (tlumaczac z hebrajskiego)
W chrzescijanstwie jest podobnie. Jezus powiedzial do Piotra w NT "Zejdz mi z oczu Szatanie!" Podczas, gdy Piotr byl zwyklym czlowiekiem. Podobnie gdy Chrystus rzekl : "Czy nie dwunastu was wybralem? Ale jeden z was jest diablem." Jezus nazwal Judasza diablem, podczas gdy z zapisu jasno wynika, ze Jezus nie rozmawial z upadlym aniolem ani tez ponadnaturalnym bytem, gdy wypowiadal te slowa mowil do zwyklego smiertelnika - Judasza. Slowo "diabel" odnosi sie tutaj po prostu do zlego czlowieka. 
Co wiecej, czytamy w Biblii texty o tym, ze istnieje diabel. A nawet o tym, ze Bog sprowadzal na ludzi zlo i nieszczescie.
"Czy nie leka sie lud, gdy w miescie zabrzmi traba? Czy zdarza sie w miescie nieszczescie, ktorego by Pan nie wywolal?"(Amosa3:6
"Odszedl szatan sprzed oblicza Pana i obsypal Hioba tradem zlosliwym, od palca stopy az do wierzchu glowy. (Job 2.7) 
Hiob mowi do Boga: "Odmieniles mi sie w okrutnika, a moca reki twej stales mi sie sprzeciwnym. " (Job 30:21)  Ciekawe prawda?
W Ksiedze Kronik mamy zapis: "Powstal szatan przeciwko Izraelowi i pobudzil Dawida, zeby policzyl Izraela" 21:1. Tak wiec Bog wystapil tutaj w roli szatana, czyli przeciwnika Dawida.
O tym, ze Bog jest jedyna Moca ponadnaturalna, mowi rowniez Ksiega Izajasza: "Ja jestem Pan, i nie ma innego. Ja tworze swiatlo i stwarzam ciemnosci, sprawiam pomyslnosc i stwarzam niedole.Ja, Pan, czynie to wszystko." (Izajasza 45:6-7)
I co Ty na to? ( ?? ????)

Chyba pominąłeś mój post trochę wyżej o wolnej woli, ale i do tego też się odniosę.
Każdy przeciwnik Boga jest nazwany szatanem. Musimy mieć rozróżnienie, szatan znaczy po prostu przeciwnik, a Szatan to imię upadłego anioła, nie jest jedynym upadłym aniołem, jest ich cała masa 1/3 aniołów zbuntowała się przeciw Bogu.

Księga Henocha 69 4 Imię pierwszego jest Jekon. To jest ten, który zwiódł wszystkie byty anielskie. Sprowadził ich na ziemię i uwiódł ich przy pomocy córek ludzkich.
5 Imię drugiego jest Asbeel. Ten podsunął zły plan świętym bytom anielskim i zwiódł je tak, że zanieczyścili swe ciała z córkami ludzkimi.
6 Imię trzeciego jest Gadrael. Ten pokazał wszelkie śmiertelne ciosy synom ludzkim. On zwiódł Ewę i pokazał ludziom oręż śmierci: tarcze, pancerze i miecz do zabijania i wszelki śmiertelny oręż ludzi.

Masz racje nie ma nikogo kto jest jak Bóg i może coś stwarzać co nie znaczy że stworzenie nie ma wolnej woli i może działać przeciwko Stwórcy. Nie jesteśmy robotami, które robią to co im się powie, ale robimy to co wybierzemy. Możemy wybrać zło czyli nie to czego chciałby od nas Bóg, albo pełnić Jego wolę. Mamy wybór. Bóg już zanim nas stworzył i aniołów wiedział co wybierzemy, dlatego plan zbawienia człowieka istniał już przed człowiekiem.

Szatanowi wydaje się że działa dla samego siebie czyli chce szkodzić ludziom, ale nieświadomie działa w roli Bożego sługi przez działanie którego tysiące ludzi nawróciło się do Boga. Szatan ukrzyżował Jezusa rękoma ludzi a czy to nas  przypadkiem nie zbawiło? Po prostu szatan cały czas przegrywa i czyniąc nawet zło pomaga Bogu. Czy to nie jest dowód na nieskończoną  Wszechmoc Bożą, który wykorzystuje nawet złego do doprowadzenia zgubionych owiec(nas) do siebie ?

Może to nasze krótkie życie jest tylko wyborem, nie prawdziwym życiem ? Wybór to życie wieczne z Bogiem, albo śmierć.

34

Odp: życie po życiu

Zaiste, niezwykly kwartet tu sie objawil...

35

Odp: życie po życiu

...LOSIE!...śmierć jest najważniejszym obok narodzin momentem życia... ezoteryka skupia się na tym co po śmierci tworząc teorie reinkarnacyjne, potrzebę odprowadzania dusz i kontaktów z nimi...religie od wieków kupczą ideałami ...to wszystko  mieści się w sferze SPEKULACJI....trzeba skupić się na życiu świadomym i na świadomym umieraniu....rolą duchowości jest przygotować do tego co później....co po śmierci jest tajemnicą niepoznaną przez człowieka....wszystko walnie i ateizm bo ?jak trwoga to do Boga?....ludzie pod wpływem cierpienia i zbliżającej się śmierci tracą wiarę albo wręcz przeciwnie nawracają się...

36

Odp: życie po życiu
truthrevealer napisał/a:

nie ma nikogo kto jest jak Bóg i może coś stwarzać co nie znaczy że stworzenie nie ma wolnej woli i może działać przeciwko Stwórcy.
Nie jesteśmy robotami, które robią to co im się powie, ale robimy to co wybierzemy. Możemy wybrać zło czyli nie to czego chciałby od nas Bóg, albo pełnić Jego wolę.
Mamy wybór. Bóg już zanim nas stworzył i aniołów wiedział co wybierzemy, dlatego plan zbawienia człowieka istniał już przed człowiekiem.
Może to nasze krótkie życie jest tylko wyborem, nie prawdziwym życiem ? Wybór to życie wieczne z Bogiem, albo śmierć.

To jest typowa nadinterpretacja. Mam na myśli to że to Bóg dał ludziom wolną wolę.
Mamy wybór pomiędzy dobrem i złem, ale pojęcia dobra i zła mogą być różnie interpretowane przez różnych ludzi. Skąd wiedziałbyś co jest dobre gdyby nie zło. Pojęcia filozoficzne, ale nie tylko, są często definiowane w oparciu o przeciwieństwa, bo inaczej ni cholery nie dałoby się ich określić. Bóg istnieje jako uosobienie dobra, ale żeby miał rację bytu w takiej formie trzeba mu załatwić opozycję, czarny charakter. Trochę to przypomina fabułę westernów starszej daty, albo filmu o Supermanie.
Gdybym się zatrzymał na etapie Bolka i Lolka to taka forma obrazowania Świata byłaby dla mnie atrakcyjna i przekonująca.
To ja już wolę animizm. Więcej w nim logiki niż w Biblii.

37 Ostatnio edytowany przez zbytdelikatna (2015-06-01 19:02:06)

Odp: życie po życiu

Ja mam pewne osobiste doświadczenie,ale widzę, że ten wątek jak i inne dotyczą raczej przekomarzaniu się kto jest lepiej zorientowany w jakiej religii i jak potrafi dowalić temu kto ma odmienne zdanie, dlatego zrezygnowałam z poruszania poważnych i osobistych spraw.

38 Ostatnio edytowany przez truthrevealer (2015-06-01 17:49:06)

Odp: życie po życiu
Rumpelstiltskin napisał/a:
truthrevealer napisał/a:

nie ma nikogo kto jest jak Bóg i może coś stwarzać co nie znaczy że stworzenie nie ma wolnej woli i może działać przeciwko Stwórcy.
Nie jesteśmy robotami, które robią to co im się powie, ale robimy to co wybierzemy. Możemy wybrać zło czyli nie to czego chciałby od nas Bóg, albo pełnić Jego wolę.
Mamy wybór. Bóg już zanim nas stworzył i aniołów wiedział co wybierzemy, dlatego plan zbawienia człowieka istniał już przed człowiekiem.
Może to nasze krótkie życie jest tylko wyborem, nie prawdziwym życiem ? Wybór to życie wieczne z Bogiem, albo śmierć.

To jest typowa nadinterpretacja. Mam na myśli to że to Bóg dał ludziom wolną wolę.
Mamy wybór pomiędzy dobrem i złem, ale pojęcia dobra i zła mogą być różnie interpretowane przez różnych ludzi. Skąd wiedziałbyś co jest dobre gdyby nie zło. Pojęcia filozoficzne, ale nie tylko, są często definiowane w oparciu o przeciwieństwa, bo inaczej ni cholery nie dałoby się ich określić. Bóg istnieje jako uosobienie dobra, ale żeby miał rację bytu w takiej formie trzeba mu załatwić opozycję, czarny charakter. Trochę to przypomina fabułę westernów starszej daty, albo filmu o Supermanie.
Gdybym się zatrzymał na etapie Bolka i Lolka to taka forma obrazowania Świata byłaby dla mnie atrakcyjna i przekonująca.
To ja już wolę animizm. Więcej w nim logiki niż w Biblii.

Adam i Ewa nie znali zła, nie wiedzieli że są nadzy nie odczuwali wstydu itd, dlatego że nie poznali nigdy zła, wszystko co było w Ogrodzie Eden było dobre, prócz szatana, który podważył to co mówił Bóg.A Bóg przestrzegł człowieka tylko żeby nie jadł z drzewa poznania dobra i zła. Gdy człowiek posłuchał szatana wbrew ostrzeżeniom Boga wtedy otworzyły mu się oczy tzn. Bóg wpisał w jego rozum rozróżnienie dobra od zła, człowiek poznał, że jest nagi  itd. Rozum człowieka łatwo wywieźć na manowce. I to co jest dobre pod wpływem swoich pożądliwości, a tych są miliony (np. władza, pieniądze, sława, akceptacja społeczeństwa które jest zdemoralizowane, ale tacy są w większości) przestanie rozróżniać co jest dobre bo tak mu będzie łatwiej sam sobie będzie bogiem. Z pomocą jednak przychodzi nam  PŚ, które zagubionego człowieka poinformuje co jest tak naprawdę dobre a raczej Kto(Bóg), aby nie błądził w gęstwinie zwodniczych religii i dogmatów i pożądliwości ciała.
Zauważyłem, że wiele osób tutaj ma problemy z akceptacją  w całości PŚ, dlaczego odpowiedzi są tylko dwie.
Nie znanie w pełni treści PŚ, bądź nie chęć do Jego przekazu. Ale albo się PŚ przyjmuje w całości albo w ogóle. Wybieranie  swoich fragmentów do swoich potrzeb tworzy tylko fałszywy obraz Boga i do niczego dobrego nie zaprowadzi.
Gdybyś znał Biblie to wiedziałbyś że nie ma bardziej logicznej księgi na Ziemi i nie będzie. Tyle że ona nie zawiera spraw dotyczących tylko tego materialnego świata.

39

Odp: życie po życiu
maniek_z_maniek napisał/a:

W sumie ciekawa dyskusja miedzy sekciarzami i ateistka. Ciekawe kto kogo do czego przekona? Niesamowite! wink smile

Widzisz gdzieś w temacie tego wątku odwołania do konkretnego boga? Do jakiegokolwiek boga?

A w treści postu gdzieś jest odwołanie do boga? Religii?

Kaptur habitu ci chyba oczy przysłonił bo ja nie zauważyłam, by w naglowku było "tylko dla chrześcijan" a umieramy wszyscy tak samo.

40

Odp: życie po życiu
truthrevealer napisał/a:

Adam i Ewa nie znali zła, nie wiedzieli że są nadzy nie odczuwali wstydu itd, dlatego że nie poznali nigdy zła, wszystko co było w Ogrodzie Eden było dobre, prócz szatana, który podważył to co mówił Bóg.A Bóg przestrzegł człowieka tylko żeby nie jadł z drzewa poznania dobra i zła. Gdy człowiek posłuchał szatana wbrew ostrzeżeniom Boga wtedy otworzyły mu się oczy tzn. Bóg wpisał w jego rozum rozróżnienie dobra od zła, człowiek poznał, że jest nagi

Z pomocą jednak przychodzi nam  PŚ, które zagubionego człowieka poinformuje co jest tak naprawdę dobre a raczej Kto(Bóg), aby nie błądził w gęstwinie zwodniczych religii i dogmatów i pożądliwości ciała.

Gdybyś znał Biblie to wiedziałbyś że nie ma bardziej logicznej księgi na Ziemi i nie będzie. Tyle że ona nie zawiera spraw dotyczących tylko tego materialnego świata.

A jedna. Dobro było nijakie, bez wyrazu, cholera wie co oznaczało. Ten Adam snuł się po tym raju z Ewą bez celu ale..... wink akcja się zagęściła kiedy pojawił się szatan. Typowy scenariusz filmu gdzie dobro walczy ze złem. Dobro nie istnieje bez odniesienia do zła.
Dobrostan, czy jak kto woli homeostaza jest stanem równowagi a w raju nie było równowagi tylko nuda, przynajmniej do momentu w którym pojawił się szatan.

Gdyby nie pożądliwość ciała to byśmy o tym wszystkim nie pisali, bo by nas nie było. Nikt nie płodzi dzieci z obowiązku, chyba że maniacy religijni. Gdyby nie przyjemność związana z seksem nikt by go nie uprawiał. Wbrew temu co mówi religia kobieta jest stworzeniem bardzo seksualnym. Łechtaczka jest jedynym organem w przyrodzie, służącym tylko i wyłącznie odczuwaniu rozkoszy. Nie chcę się produkować na ten temat, polecam francuski film dokumentalny "łechtaczka, tajemnicza nieznajoma".

Gdybym znał Biblię niczego by to nie zmieniało. Masz rację że zawiera ona sprawy nie tylko materialnego świata. Zawiera prawie wyłącznie sprawy świata niematerialnego, dlatego też jest to zbiór mitów i legend. Ni cholery nie potrafię zrozumieć dlaczego właśnie ten zbiór mitów i legend tak upodobali sobie ludzie.

41

Odp: życie po życiu
Rumpelstiltskin napisał/a:
truthrevealer napisał/a:

Adam i Ewa nie znali zła, nie wiedzieli że są nadzy nie odczuwali wstydu itd, dlatego że nie poznali nigdy zła, wszystko co było w Ogrodzie Eden było dobre, prócz szatana, który podważył to co mówił Bóg.A Bóg przestrzegł człowieka tylko żeby nie jadł z drzewa poznania dobra i zła. Gdy człowiek posłuchał szatana wbrew ostrzeżeniom Boga wtedy otworzyły mu się oczy tzn. Bóg wpisał w jego rozum rozróżnienie dobra od zła, człowiek poznał, że jest nagi

Z pomocą jednak przychodzi nam  PŚ, które zagubionego człowieka poinformuje co jest tak naprawdę dobre a raczej Kto(Bóg), aby nie błądził w gęstwinie zwodniczych religii i dogmatów i pożądliwości ciała.

Gdybyś znał Biblie to wiedziałbyś że nie ma bardziej logicznej księgi na Ziemi i nie będzie. Tyle że ona nie zawiera spraw dotyczących tylko tego materialnego świata.

A jedna. Dobro było nijakie, bez wyrazu, cholera wie co oznaczało. Ten Adam snuł się po tym raju z Ewą bez celu ale..... wink akcja się zagęściła kiedy pojawił się szatan. Typowy scenariusz filmu gdzie dobro walczy ze złem. Dobro nie istnieje bez odniesienia do zła.
Dobrostan, czy jak kto woli homeostaza jest stanem równowagi a w raju nie było równowagi tylko nuda, przynajmniej do momentu w którym pojawił się szatan.

Gdyby nie pożądliwość ciała to byśmy o tym wszystkim nie pisali, bo by nas nie było. Nikt nie płodzi dzieci z obowiązku, chyba że maniacy religijni. Gdyby nie przyjemność związana z seksem nikt by go nie uprawiał. Wbrew temu co mówi religia kobieta jest stworzeniem bardzo seksualnym. Łechtaczka jest jedynym organem w przyrodzie, służącym tylko i wyłącznie odczuwaniu rozkoszy. Nie chcę się produkować na ten temat, polecam francuski film dokumentalny "łechtaczka, tajemnicza nieznajoma".

Gdybym znał Biblię niczego by to nie zmieniało. Masz rację że zawiera ona sprawy nie tylko materialnego świata. Zawiera prawie wyłącznie sprawy świata niematerialnego, dlatego też jest to zbiór mitów i legend. Ni cholery nie potrafię zrozumieć dlaczego właśnie ten zbiór mitów i legend tak upodobali sobie ludzie.

Dlatego to musiało się wszystko stać, aby człowiek mógł sobie teraz wybrać czy chce umrzeć czy żyć razem z Bogiem wiecznie bez grzechu. Tylko proszę tongue nie mów mi ze w Raju było nudno, bo to są wymysły ludzi wypaczonych, którzy żyją materializmem i swoimi cielesnym zamkniętym umysłem. To co się stało to wynik wyborów ludzkich, które doprowadziły że wybrać i możemy teraz my.

Księga Koheleta 1 Słowa Koheleta, syna Dawida, króla w Jeruzalem.
2 Marność nad marnościami, powiada Kohelet,
marność nad marnościami - wszystko marność.
3 Cóż przyjdzie człowiekowi z całego trudu,
jaki zadaje sobie pod słońcem?
4 Pokolenie przychodzi i pokolenie odchodzi,
a ziemia trwa po wszystkie czasy.
5 Słońce wschodzi i zachodzi,
i na miejsce swoje spieszy z powrotem,
i znowu tam wschodzi.

Bóg daje nam wybór pozorne szczęście przez kilka lat, nawet mając całe bogactwa świata i całą władzę szybko byś się znudził tym wszystkim, a Bóg jest nieograniczony dosłownie, chodzi o ludzkie pojęcie, ponad wszelkie wyobrażenie.
Może dlatego ludzie szukają, bo to życie pełne śmierci i cierpienia i do tego bardzo krótkie przepełnione mozołem innych aby inni mogli się cały czas bawić.

1 List do Koryntian 2 6 A jednak głosimy mądrość między doskonałymi, ale nie mądrość tego świata ani władców tego świata, zresztą przemijających. 7 Lecz głosimy tajemnicę mądrości Bożej, mądrość ukrytą, tę, którą Bóg przed wiekami przeznaczył ku chwale naszej, 8 tę, której nie pojął żaden z władców tego świata; gdyby ją bowiem pojęli, nie ukrzyżowaliby Pana chwały; 9 lecz właśnie głosimy, jak zostało napisane, to, czego
ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało,
ani serce człowieka nie zdołało pojąć,
jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują.

42 Ostatnio edytowany przez Rumpelstiltskin (2015-06-01 19:26:13)

Odp: życie po życiu
truthrevealer napisał/a:
Rumpelstiltskin napisał/a:
truthrevealer napisał/a:

Adam i Ewa nie znali zła, nie wiedzieli że są nadzy nie odczuwali wstydu itd, dlatego że nie poznali nigdy zła, wszystko co było w Ogrodzie Eden było dobre, prócz szatana, który podważył to co mówił Bóg.A Bóg przestrzegł człowieka tylko żeby nie jadł z drzewa poznania dobra i zła. Gdy człowiek posłuchał szatana wbrew ostrzeżeniom Boga wtedy otworzyły mu się oczy tzn. Bóg wpisał w jego rozum rozróżnienie dobra od zła, człowiek poznał, że jest nagi

Z pomocą jednak przychodzi nam  PŚ, które zagubionego człowieka poinformuje co jest tak naprawdę dobre a raczej Kto(Bóg), aby nie błądził w gęstwinie zwodniczych religii i dogmatów i pożądliwości ciała.

Gdybyś znał Biblie to wiedziałbyś że nie ma bardziej logicznej księgi na Ziemi i nie będzie. Tyle że ona nie zawiera spraw dotyczących tylko tego materialnego świata.

A jedna. Dobro było nijakie, bez wyrazu, cholera wie co oznaczało. Ten Adam snuł się po tym raju z Ewą bez celu ale..... wink akcja się zagęściła kiedy pojawił się szatan. Typowy scenariusz filmu gdzie dobro walczy ze złem. Dobro nie istnieje bez odniesienia do zła.
Dobrostan, czy jak kto woli homeostaza jest stanem równowagi a w raju nie było równowagi tylko nuda, przynajmniej do momentu w którym pojawił się szatan.

Gdyby nie pożądliwość ciała to byśmy o tym wszystkim nie pisali, bo by nas nie było. Nikt nie płodzi dzieci z obowiązku, chyba że maniacy religijni. Gdyby nie przyjemność związana z seksem nikt by go nie uprawiał. Wbrew temu co mówi religia kobieta jest stworzeniem bardzo seksualnym. Łechtaczka jest jedynym organem w przyrodzie, służącym tylko i wyłącznie odczuwaniu rozkoszy. Nie chcę się produkować na ten temat, polecam francuski film dokumentalny "łechtaczka, tajemnicza nieznajoma".

Gdybym znał Biblię niczego by to nie zmieniało. Masz rację że zawiera ona sprawy nie tylko materialnego świata. Zawiera prawie wyłącznie sprawy świata niematerialnego, dlatego też jest to zbiór mitów i legend. Ni cholery nie potrafię zrozumieć dlaczego właśnie ten zbiór mitów i legend tak upodobali sobie ludzie.

Dlatego to musiało się wszystko stać, aby człowiek mógł sobie teraz wybrać czy chce umrzeć czy żyć razem z Bogiem wiecznie bez grzechu. Tylko proszę tongue nie mów mi ze w Raju było nudno, bo to są wymysły ludzi wypaczonych, którzy żyją materializmem i swoimi cielesnym zamkniętym umysłem. To co się stało to wynik wyborów ludzkich, które doprowadziły że wybrać i możemy teraz my.

Księga Koheleta 1 Słowa Koheleta, syna Dawida, króla w Jeruzalem.
2 Marność nad marnościami, powiada Kohelet,
marność nad marnościami - wszystko marność.
3 Cóż przyjdzie człowiekowi z całego trudu,
jaki zadaje sobie pod słońcem?
4 Pokolenie przychodzi i pokolenie odchodzi,
a ziemia trwa po wszystkie czasy.
5 Słońce wschodzi i zachodzi,
i na miejsce swoje spieszy z powrotem,
i znowu tam wschodzi.

Bóg daje nam wybór pozorne szczęście przez kilka lat, nawet mając całe bogactwa świata i całą władzę szybko byś się znudził tym wszystkim, a Bóg jest nieograniczony dosłownie, chodzi o ludzkie pojęcie, ponad wszelkie wyobrażenie.
Może dlatego ludzie szukają, bo to życie pełne śmierci i cierpienia i do tego bardzo krótkie przepełnione mozołem innych aby inni mogli się cały czas bawić.

1 List do Koryntian 2 6 A jednak głosimy mądrość między doskonałymi, ale nie mądrość tego świata ani władców tego świata, zresztą przemijających. 7 Lecz głosimy tajemnicę mądrości Bożej, mądrość ukrytą, tę, którą Bóg przed wiekami przeznaczył ku chwale naszej, 8 tę, której nie pojął żaden z władców tego świata; gdyby ją bowiem pojęli, nie ukrzyżowaliby Pana chwały; 9 lecz właśnie głosimy, jak zostało napisane, to, czego
ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało,
ani serce człowieka nie zdołało pojąć,
jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują.

Ale ja nie jestem ciekaw jakie rzeczy przygotował Bóg dla tych, którzy go miłują.
Wędrowcze, mam naprawdę dużo dobrej woli żeby zrozumieć to co piszesz, ale uwierz mi że czytając to bardzo wielkim wysiłkiem powstrzymuję się żeby nie zabić się własną pięścią.

Coś Ci wytłumaczę. Manizm, czyli najbardziej pierwotna z pierwotnych form religii, zaczął się wtedy kiedy ludzie z ustroju matriarchalnego przechodzili w patriarchalny. To rządy facetów pieprzą wszystko co fajne. Dziesiątki tysięcy lat potem Historia pokazuje że tam gdzie rządziły kobiety następował rozkwit. Elżbieta I spełniała warunki sprzed Manizmu, miała w dupie biskupów, kierowała się ludzkimi a nie boskimi zasadami.
Manizm powstał jako otoczka tego gównianego mariażu władzy z religią jaki mamy do dziś a celem jest utrzymanie patriarchatu. To faceci wymyślają wszystkie te bajeczki obliczone na ciemne umysły. Żadna kobieta nie wymyśliłaby takich idiotyzmów.

43

Odp: życie po życiu
Rumpelstiltskin napisał/a:

Coś Ci wytłumaczę. Manizm, czyli najbardziej pierwotna z pierwotnych form religii, zaczął się wtedy kiedy ludzie z ustroju matriarchalnego przechodzili w patriarchalny. To rządy facetów pieprzą wszystko co fajne. Dziesiątki tysięcy lat potem Historia pokazuje że tam gdzie rządziły kobiety następował rozkwit. Elżbieta I spełniała warunki sprzed Manizmu, miała w dupie biskupów, kierowała się ludzkimi a nie boskimi zasadami.
Manizm powstał jako otoczka tego gównianego mariażu władzy z religią jaki mamy do dziś a celem jest utrzymanie patriarchatu. To faceci wymyślają wszystkie te bajeczki obliczone na ciemne umysły. Żadna kobieta nie wymyśliłaby takich idiotyzmów.

Nie mieszaj religijnego dewotyzmu stworzonego przez człowieka celem zaspokojenia swoich pragnień materialnych i władzy kosztem prostego ludu z wiarą w Słowo Boże, które uwalnia każdego człowieka od takich żądnych władzy ludzi. Ameryka z czasów nowożytnych jest przykładem uwolnienia się od kajdan europejskiej papieskiej niewoli i duszenia wszelkiej wolności i odmienności w sprawach wiary. Również konstytucja amerykańska która była oparta na PŚ dzięki której każdy mógł czcić Boga jak chciał. Nie można tu mówić o żadnym manizmie jeżeli chodzi o Słowo Boga, a wręcz przeciwnie. Kraje pełne niezrozumiałych i nielogicznych kultów popadały w biedę duchową i materialną, natomiast kraje które czciły Boga Biblijnego który nic nie robi bez przyczyny były ostoją wolności i stały na czele prawa.

44

Odp: życie po życiu
truthrevealer napisał/a:

Nie mieszaj religijnego dewotyzmu stworzonego przez człowieka celem zaspokojenia swoich pragnień materialnych i władzy kosztem prostego ludu z wiarą w Słowo Boże, które uwalnia każdego człowieka od takich żądnych władzy ludzi. Ameryka z czasów nowożytnych jest przykładem uwolnienia się od kajdan europejskiej papieskiej niewoli i duszenia wszelkiej wolności i odmienności w sprawach wiary. Również konstytucja amerykańska która była oparta na PŚ dzięki której każdy mógł czcić Boga jak chciał. Nie można tu mówić o żadnym manizmie jeżeli chodzi o Słowo Boga, a wręcz przeciwnie. Kraje pełne niezrozumiałych i nielogicznych kultów popadały w biedę duchową i materialną, natomiast kraje które czciły Boga Biblijnego który nic nie robi bez przyczyny były ostoją wolności i stały na czele prawa.

To jest jedno i to samo oszołomstwo, służące do manipulowania maluczkimi. To co robisz to plebiscyt na to który z religijnych maniaków jest najświętszy, czyja prawda lepsza.
No jasne. Bóg nie robi nic bez przyczyny. Wszystko można jakoś wytłumaczyć, na wszystko wymyślić bajeczkę. Tyle że ja wyrosłem z bajek.

45

Odp: życie po życiu
zbytdelikatna napisał/a:

Ja mam pewne osobiste doświadczenie,ale widzę, że ten wątek jak i inne dotyczą raczej przekomarzaniu się kto jest lepiej zorientowany w jakiej religii i jak potrafi dowalić temu kto ma odmienne zdanie, dlatego zrezygnowałam z poruszania poważnych i osobistych spraw.

46

Odp: życie po życiu
zbytdelikatna napisał/a:
zbytdelikatna napisał/a:

Ja mam pewne osobiste doświadczenie,ale widzę, że ten wątek jak i inne dotyczą raczej przekomarzaniu się kto jest lepiej zorientowany w jakiej religii i jak potrafi dowalić temu kto ma odmienne zdanie, dlatego zrezygnowałam z poruszania poważnych i osobistych spraw.

Pytałaś o to co ktoś sądzi o tym że widziałaś jak twoja zmarła matka kiwa głową w odpowiedzi na twoje pytanie zadane w myślach.

Odpowiedź jest taka że zmarli nie kiwają głowami, nawet jeśli ktoś próbuje nawiązać z nimi łączność telepatyczną.
Osoby wrażliwe, po śmierci bliskiej osoby widzą różne rzeczy. Śmierć rodzica jest jedną z większych traum, mózg może wtedy sprawiać niespodzianki. Nie Ty pierwsza i nie ostatnia miałaś takie przywidzenia po śmierci bliskiej osoby.

47 Ostatnio edytowany przez Fahkir (2015-06-02 01:58:06)

Odp: życie po życiu
Iceni napisał/a:

Bóg jest jak światło. Zło to brak dobra, tak jak ciemność jest brakiem światła. Ale ciemność (zło) sama w sobie nie może przeciwstawić się swiatłu.

Tak, calkowicie sie z tym zgadzam. Zlo, to brak dobra. Podobnie jak swiatlo ma swoje zrodlo (slonce, latarnia, etc), w odroznieniu od ciemnosci. Nieobecnosc swiatla rodzi wiec ciemnosc. Nieobecnosc dobra, rodzi zlo.

truthrevealer napisał/a:

Biblia uczy że Lucyfer jest ojcem kłamstwa i złodziejem, bo kradnie wszystko od Stwórcy i to deprawuje w taki sposób, aby przedstawić to odwrotnie, niż jest rzeczywiście. Wiemy, że Bóg zniszczy wszelkie zło i buntowników. Ktoś musiał Ewe zwieść i postawić swój autorytet ponad Boga, tym stworzeniem był szatan, a więc przeciwstawił się Bogu i zdeprawował bezgrzesznych ludzi, którzy zostali poddani próbie. Wybrali jednak zło i dlatego teraz świat cierpi, ale tylko do powrotnego przyjścia Chrystusa.

truthrevealer, szanuje Twoja wiare, ale mam inny poglad na istote "szatana/diabla"
Nigdzie w Biblii szatan nie jest nazwany Lucyferem. Weresety z Izajasza o "Lucyferze", stanowia piekna, poetycka metafore o upadku Krola Babilonu. Podobnie jak w Ksiedze Ezechiela, cherub nie jest utozsamiany z upadlym aniolem, lecz stanowi opis Krola Tyru. Tak ja to widze.
Grzech ma zrodlo tylko w ludzkim umysle, ale ludzie wola obarczac jakas ponadnaturalna istote, za zlo ktore wyrzadzaja. Tak jest przeciez prosciej, zrzucac cala wine na Shajtana lub Diabla, zamiast szukac problemu w sobie. Bog jest Wszechpotezny i nie posiada konkurencji, w jakiejs innej nadprzyrodzonej Mocy. Swiete Ksiegi jasno pokazuja, ze jakikolwiek przeciwnik Bozego ludu jest pod calkowita kontrola samego Boga. Diabel jest w moim odczuciu niczym wiecej jak alegoria zlych sklonnosci jakie posiada ludzkosc.

48 Ostatnio edytowany przez Fahkir (2015-06-02 02:29:26)

Odp: życie po życiu
Rumpelstiltskin napisał/a:

a w raju ... tylko nuda

Co ty, w Raju sa rozkosze cielesne, a to nie jest nudne ( ?° ?? ?°)

Rumpelstiltskin napisał/a:

Ni cholery nie potrafię zrozumieć dlaczego właśnie ten zbiór mitów i legend tak upodobali sobie ludzie.

Moze nie potrafisz zrozumiec czegos, czego nie znasz? wink

Rumpelstiltskin napisał/a:

Coś Ci wytłumaczę. Manizm, czyli najbardziej pierwotna z pierwotnych form religii, zaczął się wtedy kiedy ludzie z ustroju matriarchalnego przechodzili w patriarchalny. To rządy facetów pieprzą wszystko co fajne. Dziesiątki tysięcy lat potem Historia pokazuje że tam gdzie rządziły kobiety następował rozkwit. Elżbieta I spełniała warunki sprzed Manizmu, miała w dupie biskupów, kierowała się ludzkimi a nie boskimi zasadami.

Wszystkie systemy, bez wzgledu na to czy to patriarchalne czy matriarchalne, maja na celu zgromadzenie jak najwiecej wladzy, a to oznacza najczesciej bezposrednie sterowanie masami ludzi. Obecnie, nie istnieje we wspolczesnej Europie i USA, sytem patriarchalny ani panstwa religijne, a i tak masami rzadza waskie elity (w tym i rowniez kobiety). Dzis to zyjemy w czasach pogardy i barbarzynstwa - w czasach, gdzie ludzie zabijani sa masowo, tysiacami - jak w grze komputerowej. Nie odczuwasz tego, bo znajdujesz sie pod parasolem ochronnym Europy.

49 Ostatnio edytowany przez Rumpelstiltskin (2015-06-02 09:12:57)

Odp: życie po życiu
Fahkir napisał/a:

Wszystkie systemy, bez wzgledu na to czy to patriarchalne czy matriarchalne, maja na celu zgromadzenie jak najwiecej wladzy, a to oznacza najczesciej bezposrednie sterowanie masami ludzi. Obecnie, nie istnieje we wspolczesnej Europie i USA, sytem patriarchalny ani panstwa religijne, a i tak masami rzadza waskie elity (w tym i rowniez kobiety). Dzis to zyjemy w czasach pogardy i barbarzynstwa - w czasach, gdzie ludzie zabijani sa masowo, tysiacami - jak w grze komputerowej. Nie odczuwasz tego, bo znajdujesz sie pod parasolem ochronnym Europy.

Matriarchat nie polegał na władzy, choć rządziły w nim kobiety.
Nie było w nim także wiary w bogów czy bogini, duchy i tym podobne bzdury. Wszystko opierało się o prawa naturalne, cykl natury, pory roku itd. Trzeba było wielu lat żeby można było powiedzieć że archeolodzy błędnie zinterpretowali figurki "wielkiej matki" itp. To była po prostu sztuka a nie przedmioty kultu.
Kobiety określały zasady w społeczności. Faceci odgrywali w tym wszystkim niewielką rolę. Głos ostateczny należał do kobiet.
Jako że były to plemiona myśliwsko zbierackie to do zadań mężczyzn należało polowanie a kobiety z reguły odwalały całą resztę roboty, między innymi zbieractwo. Mogły też polować same zostawiając dzieci pod opieką starszych kobiet.
Faceci mogli prowadzić wojenkę z podobnymi idiotami z innych plemion ale z dala od osad. Jak się samce alfa wytłukły to nie było tragedii bo się zawsze jacyś obcy faceci do seksu przyplątali.
Jest to zgodne z obserwacjami innych gatunków naczelnych. Kiedy samce alfa eliminują się na własne życzenie lub przez przypadek, to potomstwo tych rozsądnych którzy zostali jest z pokolenia na pokolenie inteligentniejsze, tworzy zgrane społeczności.
Długo można pisać o zaletach matriarchatu.
W epoce neolitu zaczął się upadek tego modelu systemu społecznego.

Widzę co się dzieje na świecie choć mieszkam " pod parasolem bezpiecznej Europy".
Napisałeś o tym w taki sposób jakbyś oczekiwał przeprosin za to że ktoś żyje w dość stabilnej części świata. Tutaj jest dobrze ale są miejsca gdzie ludziom żyje się jeszcze lepiej.

50

Odp: życie po życiu
alcybiades napisał/a:

...ha skoro tak to jestem ogromnie ciekawa...pisz...co to za prawda?

Sama poszukaj! Mogę Ci powiedzieć tylko, że musi istnieć prawda na temat wszystkiego! Np . na pytanie czy Bóg jest czy go nie ma, jest jakaś odpowiedź prawdziwa i jakaś fałszywa. Albo on jest, albo go nie ma. Coś jest prawdą  coś kłamstwem. Czy po śmierci będziesz jeszcze żyć, też prawda albo fałsz. Zazwyczaj większości nie chce się szukać odpowiedzi i wybierają co im wygodne. Uważam, że prawdziwy sukces w życiu to to znaleźć!

51 Ostatnio edytowany przez truthrevealer (2015-06-02 10:11:31)

Odp: życie po życiu
Fahkir napisał/a:
Iceni napisał/a:

Bóg jest jak światło. Zło to brak dobra, tak jak ciemność jest brakiem światła. Ale ciemność (zło) sama w sobie nie może przeciwstawić się swiatłu.

Tak, calkowicie sie z tym zgadzam. Zlo, to brak dobra. Podobnie jak swiatlo ma swoje zrodlo (slonce, latarnia, etc), w odroznieniu od ciemnosci. Nieobecnosc swiatla rodzi wiec ciemnosc. Nieobecnosc dobra, rodzi zlo.

truthrevealer napisał/a:

Biblia uczy że Lucyfer jest ojcem kłamstwa i złodziejem, bo kradnie wszystko od Stwórcy i to deprawuje w taki sposób, aby przedstawić to odwrotnie, niż jest rzeczywiście. Wiemy, że Bóg zniszczy wszelkie zło i buntowników. Ktoś musiał Ewe zwieść i postawić swój autorytet ponad Boga, tym stworzeniem był szatan, a więc przeciwstawił się Bogu i zdeprawował bezgrzesznych ludzi, którzy zostali poddani próbie. Wybrali jednak zło i dlatego teraz świat cierpi, ale tylko do powrotnego przyjścia Chrystusa.

truthrevealer, szanuje Twoja wiare, ale mam inny poglad na istote "szatana/diabla"
Nigdzie w Biblii szatan nie jest nazwany Lucyferem. Weresety z Izajasza o "Lucyferze", stanowia piekna, poetycka metafore o upadku Krola Babilonu. Podobnie jak w Ksiedze Ezechiela, cherub nie jest utozsamiany z upadlym aniolem, lecz stanowi opis Krola Tyru. Tak ja to widze.
Grzech ma zrodlo tylko w ludzkim umysle, ale ludzie wola obarczac jakas ponadnaturalna istote, za zlo ktore wyrzadzaja. Tak jest przeciez prosciej, zrzucac cala wine na Shajtana lub Diabla, zamiast szukac problemu w sobie. Bog jest Wszechpotezny i nie posiada konkurencji, w jakiejs innej nadprzyrodzonej Mocy. Swiete Ksiegi jasno pokazuja, ze jakikolwiek przeciwnik Bozego ludu jest pod calkowita kontrola samego Boga. Diabel jest w moim odczuciu niczym wiecej jak alegoria zlych sklonnosci jakie posiada ludzkosc.

Dobrze możesz tak sobie myśleć ale wtedy źle będzie interpretował PŚ i zmieniał obraz Boga. Dlatego chciałbym się odnieść jeszcze do szatana, którego uważasz za ludzkie wyobrażenie.

12 Jakże to spadłeś z niebios,
Jaśniejący, Synu Jutrzenki?2
Jakże runąłeś na ziemię,
ty, który podbijałeś narody?
13 Ty, który mówiłeś w swym sercu:
Wstąpię na niebiosa;
powyżej gwiazd Bożych
postawię mój tron.
Zasiądę na Górze Obrad,
na krańcach północy3.
14 Wstąpię na szczyty obłoków,
podobny będę do Najwyższego.

Gdyby ten fragment dotyczył tylko człowieka, to jak mógł on spaść z nieba i znać tajemnice Bożego królestwa ? Syn Jutrzenki , czyli niosący światło, żaden człowiek w PŚ nie niesie światła oprócz Boga - Jezusa Chrystusa. Światło oznacza mądrość i wiedze. Lucyfer - Szatan był najmądrzejszym z aniołów znał wiele tajemnic, którymi podzielił się z człowiekiem wbrew woli Boga. On jest światłem, ale nie tym które może zbawić człowieka, to światło które przyniosło śmierć na świat przez zwiedzenie bo było wykorzystane do bardzo złych celów. Jest bogiem Iluminatów czyli tych co mają się za oświeconych i rządzą światem. Dążą do wywołania jak największego kryzysu, aby potem go naprawić fałszywą dobrocią i pokojem twz. Nowy Porządek Świata.


Apokalipsa Jana 12:9 I został strącony wielki Smok,
Wąż starodawny,
który się zwie diabeł i szatan,
zwodzący całą zamieszkałą ziemię,
został strącony na ziemię,
a z nim strąceni zostali jego aniołowie.
10 I usłyszałem donośny głos mówiący w niebie: ?Teraz nastało zbawienie, potęga i królowanie Boga naszego
i władza Jego Pomazańca,
bo oskarżyciel braci naszych został strącony,
ten, co dniem i nocą oskarża ich przed Bogiem naszym.

Dopóki Jezus nie pokazał przed Aniołami i innymi niebieskimi stworzeniami swoją śmiercią,  którą zaplanował Szatan-Diabeł-Lucyfer(on ma kilka określeń)który myślał,  że jeśli zabije  Boga wcielonego, to ludzie będą czcili na Ziemi tylko jego całą wieczność. Mógł też do czasu śmierci Jezusa swobodnie wstępować na Niebiosa i tam na nas donosić i oskarżać przed Bogiem jakie to grzeszne stworzenie Bóg stworzył.

Pytanie skąd wiem co chcą zrobić Iluminaci razem ze swoim bogiem, ano Lucyfer tak bardzo chce być jak Bóg, że przekazuje wszystko za pomocą świata i technologi, którą mamy na ziemi, przez Hollywood,przemysł muzyczny,fałszywe cuda. W większości filmów Hollywoodzkich tych wypasionych,  oprócz fabuły są zawarte informacje co się bedzie działo w formie podprogowej lub jawnie, ale mało kto zwraca na to uwagę. 

Podam tylko kilka cytatów z ostatniej  mega-produkcji  "Avengers: Czas Ultrona", które odnoszą się do wprowadzenia NWO, czyli oficjalnego panowania Lucyfera na ziemi, już nie z ukrycia.

-Ultron ?
"Tak w ciele, albo nie jeszcze nie, nie w te Święta Bożego Narodzenia, ale jestem gotowy.Jestem na misji."
-Jakiej ?
"Pokój za naszych czasów."

A z PŚ wiemy że "Gdy mówić będą: Pokój i bezpieczeństwo, wtedy przyjdzie na nich nagła zagłada, jak bóle na kobietę brzemienną, i nie umkną." Celem NWO jest zaprowadzenie pokoju światowego pod egidą rządu światowego z jedną bezgotówkową walutą razem z ograniczeniem ludzkości do 500 MLN.

"Jesteś Ultron, inicjatywa ku globalnemu pokojowi"

"Przybyłem, aby ocalić świat"

"Stworzymy lepszy świat"

"Kiedy ziemia zaczęła się stabilizować Bóg zrzucił na nią kamień"

- nawiązanie do Potopu kiedy to Bóg pokrzyżował plany Lucyfera odnośnie zniszczenia ludzkości poprzez mieszanie DNA ludzkiego z upadłymi aniołami.

"To definitywnie koniec czasów"

Ewidentne przesłanie tego filmu to zaprowadzenia nowego porządku świata za pomocą katastrofy, który zgładzi większość populacji, tak jak za czasów Noego, do którego Ultron nawiązuje. Jego planem jest zniszczenie ludzi za pomocą sztucznego meteorytu i odnowa ziemi w duchu lucyfera.

Kto myśli że NWO to bajeczka dla dużych dzieci , to znaczy że jest zmanipulowanym i dobrym niewolnikiem niczego się nie spodziewającym i wierzącym we wszystko co mu powie władza.

Polecam pooglądać lub poczytać o lotnisku w  Denver  i  Georgia Guidestones gdzie są ukazane po trosze plany owych oświeconych, myślicie że przed tym ktoś ucieknie ? Już się dzieje, ale Europa / Ameryka jest na razie izolowana od śmierci i trwogi, ale to wszystko do czasu. Nie chce nikogo straszyć tylko przekazać jak wyglądają fakty.


Mason i Iluminat Albert Pike o III wojnie światowej.

Trzecia Wojna Światowa musi się rozpocząć od przewagi różnic spowodowanych przez agentury Illuminati pomiędzy politycznymi Syjonistami oraz liderami Świata Islamu. Owa wojna musi być prowadzona w taki sposób, ze Islam (Islamski Świat Arabski) oraz polityczny Syjonizm (Państwo Izrael) wzajemnie się zniszczą.

W tym samym czasie inne państwa, ponownie podzielone w tej kwestii będą powstrzymywane do punktu kompletnego wyczerpania fizycznego, moralnego, duchowego oraz ekonomicznego.

Wypuścimy Nihilistów oraz ateistów oraz sprowokujemy niezwykły socjalny kataklizm, który w całym tym horrorze wykaże jasno i dobitnie narodom efekty absolutnego ateizmu, pochodzenie zdziczenia i najbardziej krwawe orgie.

Wtedy na każdym miejscu, wszędzie, obywatele, zmuszeni do własnej obrony przed mniejszościami etnicznymi i rewolucjonistami, będą eksterminować owych niszczycieli cywilizacji a masy pozbawione iluzji wobec chrześcijaństwa, którego boskie duchy, formujące chrześcijaństwo bez kompasu oraz kierunku, pożądających ideałów ale bez wiedzy, gdzie umieścić swoje oddanie i adorację, otrzymają rzeczywiste światło poprzez uniwersalną manifestację czystej doktryny Lucyfera, wystawionej w końcu na publiczny widok.

I Wojna Światowa musi był wywołana w celu umożliwienia Iluminatom zdetronizowania mocy Carów w Rosji oraz uczynienia z tego państwa fortecy ateistycznego komunizmu.

Różnice pomiędzy agenturami Iluminatów pośród brytyjskimi oraz niemieckimi imperiami  będą użyte z celu wywołania tej wojny. Na koniec tej wojny wykreowany będzie komunizm.

Zostanie on użyty do zniszczenia innych rządów w celach osłabienia religii.

"Druga Wojna Światowa zostanie podsycona różnicami pomiędzy faszystami i syjonistami politycznymi.

Celem wojny jest zniszczenie nazizmu a polityczny syjonizm musi się wzmocnić na tyle, aby był w stanie ustanowić suwerenne państwo Izrael w Palestynie.

W czasie II WŚ międzynarodowy komunizm musi się na tyle wzmocnić, aby zrównoważyć chrześcijaństwo, które będzie ograniczone i zachowane w tym stanie, do momentu. w którym będziemy je potrzebować do wywołania finałowego socjalnego kataklizmu."

52

Odp: życie po życiu

O żesz,o żesz,a co te rewelacje mają wspólnego z życiem po życiu hę?

53 Ostatnio edytowany przez Fahkir (2015-06-02 12:20:54)

Odp: życie po życiu
Rumpelstiltskin napisał/a:

Matriarchat nie polegał na władzy, choć rządziły w nim kobiety.
Nie było w nim także wiary w bogów czy bogini, duchy i tym podobne bzdury.Wszystko opierało się o prawa naturalne, cykl natury, pory roku itd.

Tylko to juz nie jest matriarchat, to inny system spoleczny.
Sam termin matriarchat sklada sie z elementow oznaczajacych matke i rzady i powstal jako dokladne przeciwienstwo terminu patriarchat, czyli rzady ojcow. Matriarchat w pelnym tego slowa znaczeniu najprawdopodobniej nigdy nie istnial, nie ma na to zadnych twardych dowodow, a jedynie stos swobodnych zalozen. Istnial natomiast matrylinearyzm, ktory nadal wystepuje i zostal potwierdzony w wielu spoleczenstwach. Fakt, ze w plemionach mysliwsko zbierackich mogla byc zauwazalna silniejsza pozycja kobiety w spoleczenstwie, wynikalo z czesciowego przejecia przez nia funkcji doroslych mezczyzn, gdy ci byli ze stadem na pastwisku lub zajmowali sie polowaniem, a nie z systemu matriarchalnego.
A tak swoja droga, do dzis nie wiem co to jest samiec alfa.

Rumpelstiltskin napisał/a:

Widzę co się dzieje na świecie choć mieszkam " pod parasolem bezpiecznej Europy".
Napisałeś o tym w taki sposób jakbyś oczekiwał przeprosin za to że ktoś żyje w dość stabilnej części świata. Tutaj jest dobrze ale są miejsca gdzie ludziom żyje się jeszcze lepiej.

To w takim razie zle sie wyrazilem. Nie mam pretensji ani zalu, ze ktos zyje w stabilnej czesci swiata, nie oczekuje tez przeprosin, bo niby za co? Stwierdzilem jedynie fakt, ze w Europie nie wsytepuje juz "wiara w bogow czy bogini, duchy i tym podobne bzdury", prawo oparte jest na prawie "humanistycznym", a nie boskim, a mimo wszystko za cala ta fasada "demokacji i praw czlowieka" rosnie coraz wieksza pogarda i zniewolenie.

54

Odp: życie po życiu
truthrevealer napisał/a:

Dobrze możesz tak sobie myśleć ale wtedy źle będzie interpretował PŚ i zmieniał obraz Boga.
Dlatego chciałbym się odnieść jeszcze do szatana, którego uważasz za ludzkie wyobrażenie.

Nie jestem chrzescijaninem, ale czytalem kilka razy cala Biblie i uwazam ST za jeden ze czterech Swietych Ksiag. W moim odczuciu nie ma zadnych ponadnaturalnych bytow, ktore moglyby zniewolic czlowieka, i ktore sa geneza zla na swiece.
Opis Lucyfera w ST, jest niczym wiecej jak piekna metafora o autentycznym Krolu i babilonskiej polityce militarnej. Nigdzie nie jest napisane, ze Lucyfer to Szatan, lub "upadly aniol", jest to jedynie Twoja nadinterpretacja. Porownanie Babilonskiego Krola do gwiazdy porannej, wskazuje na kannanejski mit o Attar, zobacz http://en.wikipedia.org/wiki/Attar_%28god%29
Starozytny Bliski Wschod byl miejscem, gdzie scieraly sie rozne kultury i wierzenia, co czynilo tamten region latwym na wplyw okolicznych narodow, zarowno pod wzgledem kulturalnym, jak i religijnym. Ludzie wierzyli w zabobony, zwlaszcza jesli chodzi o falszywych bozkow i popularna idee dobra i zla. Nawet tak znany opis diabla z rogami, jest zaczerpniety ze starozytnych bliskowschodnich wierzen :-). Dla mnie ten opis "upadku Lucyfera" jest niczym wiecej jak satyra wlasnie babilonskiej wladzy i ich Krola. Nie chce Cie przekonywac do swojej racji, ale pozniej Ci wytlumacze, jak ja interpretuje fragment z Izajasza i Ezechiela, ale teraz nie mam na to czasu.

55

Odp: życie po życiu
zbytdelikatna napisał/a:

O żesz,o żesz,a co te rewelacje mają wspólnego z życiem po życiu hę?

Ano mają bo tworzą naszą rzeczywistość, historię i potwierdzają wersję Biblijną o wyborze człowieka czy życie wieczne czy tylko życie ziemskie w piekle materializmu.

56 Ostatnio edytowany przez alcybiades (2015-06-02 21:35:29)

Odp: życie po życiu
ewelliinnkkaa napisał/a:
alcybiades napisał/a:

...ha skoro tak to jestem ogromnie ciekawa...pisz...co to za prawda?

Sama poszukaj! Mogę Ci powiedzieć tylko, że musi istnieć prawda na temat wszystkiego! Np . na pytanie czy Bóg jest czy go nie ma, jest jakaś odpowiedź prawdziwa i jakaś fałszywa. Albo on jest, albo go nie ma. Coś jest prawdą  coś kłamstwem. Czy po śmierci będziesz jeszcze żyć, też prawda albo fałsz. Zazwyczaj większości nie chce się szukać odpowiedzi i wybierają co im wygodne. Uważam, że prawdziwy sukces w życiu to to znaleźć!

...myślałam, że dostanę odpowiedź...coś wymyśliłam...wieczorem napiszę...

57 Ostatnio edytowany przez Rumpelstiltskin (2015-06-02 13:09:27)

Odp: życie po życiu
Fahkir napisał/a:

A tak swoja droga, do dzis nie wiem co to jest samiec alfa.


To w takim razie zle sie wyrazilem. Nie mam pretensji ani zalu, ze ktos zyje w stabilnej czesci swiata, nie oczekuje tez przeprosin, bo niby za co? Stwierdzilem jedynie fakt, ze w Europie nie wsytepuje juz "wiara w bogow czy bogini, duchy i tym podobne bzdury", prawo oparte jest na prawie "humanistycznym", a nie boskim, a mimo wszystko za cala ta fasada "demokacji i praw czlowieka" rosnie coraz wieksza pogarda i zniewolenie.

Fakt. Samiec alfa brzmi enigmatycznie, więc proponuję nazwę oddającą w pełni sens tego określenia - "dupek alfa"

Cóż można rzec? Może sparafrazować Diogenesa - tłum wielki ale ludzi niewielu.
Fahkir, wiesz dobrze że to co się dzieje to gra. To są gracze dla których twoje czy moje życie nie ma kompletnie żadnej wartości. Jedyne co możemy to mówić prawdę bo tłum jest tak zmanipulowany że mało kto dostrzega o co chodzi.
Nie mów o bezpiecznej Europie, bo to co się dzieje na Ukrainie jest częścią ogromnej manipulacji która została zaplanowana jeszcze za rządów Georga Debiliu Busha. Plan jest prosty, skłócić Słowian żeby się wymordowali w jak największym stopniu.
Prześledź kolejno wydarzenia od zamachu na wieże wc w nowym jorku przez Gruzję itd. Zobaczysz jak pięknie układa się to w całość.
To jest ściema te kilka amerykańskich rakiet. Nikt nam nie pomoże ale nie będzie musiał bo Putin wie że dał się wcięgnąć w prowokację jak dziecko. To co teraz robi to eliminacja konfidentów usa.

58

Odp: życie po życiu
Fahkir napisał/a:

Tylko to juz nie jest matriarchat, to inny system spoleczny.
Sam termin matriarchat sklada sie z elementow oznaczajacych matke i rzady i powstal jako dokladne przeciwienstwo terminu patriarchat, czyli rzady ojcow. Matriarchat w pelnym tego slowa znaczeniu najprawdopodobniej nigdy nie istnial, nie ma na to zadnych twardych dowodow.

A to mi umknęło.
W matriarchacie nie było scentralizowanej władzy. Trudno Ci to pojąć bo myślisz kategoriami, które Ci wpojono w patriarchalnym systemie.
Otóż są badania. Wielu archeologów, antropologów litewskich, austriackich i z innych krajów poświęciło długie lata na badanie tych zagadnień. Początkowo wszystko błędnie interpretowali, jako że musieli badać okres od epoki kamienia łupanego.
Czytałem o tym nie dawniej jak kilka miesięcy temu. Poszukam materiałów źródłowych i zamieszczę link.

Patrzysz strasznie wąsko choć z twoim potencjałem intelektualnym napewno stać Cię na więcej.

59

Odp: życie po życiu

Ponieważ to z mojej działki to jako poglądową literaturę na początek proponuję "Od matriarchatu do patriarchatu"  Zygmunta Krzaka

60 Ostatnio edytowany przez Rumpelstiltskin (2015-06-02 18:13:22)

Odp: życie po życiu
Aleksandra81 napisał/a:

Ponieważ to z mojej działki to jako poglądową literaturę na początek proponuję "Od matriarchatu do patriarchatu"  Zygmunta Krzaka

Bardzo dobra propozycja. http://www.rp.pl/artykul/76039.html

61

Odp: życie po życiu
Rumpelstiltskin napisał/a:
Aleksandra81 napisał/a:

Ponieważ to z mojej działki to jako poglądową literaturę na początek proponuję "Od matriarchatu do patriarchatu"  Zygmunta Krzaka

Bardzo dobra propozycja. http://www.rp.pl/artykul/76039.html

Ponieważ niektóre środowiska teologiczne zarzucają Krzakowi, iż nazbyt wiele uwagi poświęcił dyskursom symbolicznym, to świetnym uzupełnieniem wiedzy mogą być dzieła takich badaczy jak: M. Bloch, L. Lefebre, F. Braudela, którzy dużo bardziej koncentrują się na tzw. faktach politycznych.

62

Odp: życie po życiu
Aleksandra81 napisał/a:
Rumpelstiltskin napisał/a:
Aleksandra81 napisał/a:

Ponieważ to z mojej działki to jako poglądową literaturę na początek proponuję "Od matriarchatu do patriarchatu"  Zygmunta Krzaka

Bardzo dobra propozycja. http://www.rp.pl/artykul/76039.html

Ponieważ niektóre środowiska teologiczne zarzucają Krzakowi, iż nazbyt wiele uwagi poświęcił dyskursom symbolicznym, to świetnym uzupełnieniem wiedzy mogą być dzieła takich badaczy jak: M. Bloch, L. Lefebre, F. Braudela, którzy dużo bardziej koncentrują się na tzw. faktach politycznych.

Środowiska teologiczne powiadasz.
Mam ciekawe omówienie zagadnienia, aż po ekofeminizm wink
http://www.kulturaihistoria.umcs.lublin.pl/archives/3009

63 Ostatnio edytowany przez alcybiades (2015-06-02 21:37:28)

Odp: życie po życiu

Ewelina...nie wiem...człowiek z natury rzeczy woli wierzyć w metafizyczne przechodzenie do wieczności....to właśnie ciało ludzkie jest nieśmiertelne, odradza się bowiem w genach, które przekazujemy potomstwu....sam człowiek jest mieszanką stanów skupienia materii...po śmierci stajemy się popiołem, gazami, pożywieniem dla robactwa, co można zaobserwować i prosto udokumentować....dusza?...co to jest?....to wytwór procesów fizyczno-chemicznych, które zachodzą w ciałach za ich życia...umarło ciało, nie ma duszy.....jeżeli ludzie widzą "swojego Boga" nawet jakby okazało się ,że Boga nigdy nie było i nie będzie... jest potrzeba jakieś głębszej wiary bo czym jest życie bez wiary nadziei i marzeń.....smutne....cechą charakterystyczną umysłu jest zastanawianie się nad nie wyjaśnionymi rzeczami..

64 Ostatnio edytowany przez Rumpelstiltskin (2015-06-03 09:31:07)

Odp: życie po życiu
alcybiades napisał/a:

człowiek z natury rzeczy woli wierzyć w metafizyczne przechodzenie do wieczności.

U niektórych jest to naturalna potrzeba wiary w to że nie jesteśmy tylko zwierzątkami z lepiej od innych rozwiniętym mózgiem.

Często jest to jednak wymówka do odkładania życia na później.
Zaczyna się od niepowodzeń życiowych, których konsekwencją jest przekonanie że w tym życiu nic się już nie uda.
Bardzo często tacy ludzie uciekają w namiastki relacji międzyludzkich, bo mimo to że czekaję na lepsze życie po tym życiu nie potrafią stłumić naturalnych potrzeb jakimi są potrzeba bliskości, bycia kochanym itp itd.
Ilu ludzi tyle historii z tym związanych. Jest to zjawisko globalne i mechanizm jest podobny choć czynniki i ich kolejność bywają różne.

65

Odp: życie po życiu
truthrevealer napisał/a:

Ano mają bo tworzą naszą rzeczywistość, historię i potwierdzają wersję Biblijną o wyborze człowieka czy życie wieczne czy tylko życie ziemskie w piekle materializmu.

Straszonko to ulubiona rozrywka fanatyków religijnych.
Dlaczego uważasz że wybór jest tylko pomiędzy bogiem a materializmem? Nie ma nic pomiędzy?
Ależ jest i to bardzo wiele, ale jak się ma niebiańskie albo piekielne klapki na oczach to się tego nie widzi, nawet jak się mu to podtyka pod nos.

Posty [ 1 do 65 z 161 ]

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » życie po życiu

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024