Witajcie ;-) Jestem nowiusieńką, raczkującą kobitką na tym forum ;-) Chciałabym zacząć od wątku , w którym opowiemy sobie o swoich ukochanych , zapamiętanych wierszach z dzieciństwa;-) Ma ktoś takie?
Ja uwielbiałam JANA BRZECHWĘ. " Samochwała" , " Leń " , oraz " Wyspy Bergamuta " ;-) Zresztą do dziś mam książkę Brzechwy i często czytam ja moim Skarbom ;-)
Ja bardzo lubiłam Ptasie radio i Lokomotywę Tuwima.Ale najwspanialej wspomina prozę Tajemniczy Ogród. Do dzisiaj kocham tę książkę.
Witajcie ;-) Jestem nowiusieńką, raczkującą kobitką na tym forum ;-) Chciałabym zacząć od wątku , w którym opowiemy sobie o swoich ukochanych , zapamiętanych wierszach z dzieciństwa;-) Ma ktoś takie?
Ja uwielbiałam JANA BRZECHWĘ. " Samochwała" , " Leń " , oraz " Wyspy Bergamuta " ;-) Zresztą do dziś mam książkę Brzechwy i często czytam ja moim Skarbom ;-)
Wyspy Bergamuty a nie Bergamuta:)
Tytuł brzmi "Na wyspach Bergamutach"
Ja uwielbiałam takie wierszyki,które miałam na płycie i w sumie nigdy nie znalazłam ich w wersji papierowej.Ale może ktoś zna,wie gdzie mogę znaleźć.
Były tam: "Gdyby pies Twój zwał się Bryś mnóstwo żartów robiłbyś..."
"Spacerował sobie lew,kameleon spał wśród drzew.I rzecz jasna w czasie snu nie mógł się ukłonić lwu..."
Albo: "Pewien pan tak strasznie przemókł,że potem się osuszyć nie mógł.Odtąd na poczcie przyklejając znaczki o tego pana wpierw je moczcie"
Znam jeszcze sporo ale niestety chyba żadnego nie znam w całości.Może znacie i pomożecie ? ![]()
Ludwik Jerzy Kern i "Pierwszy", w dalszej kolejności pozostałe wiersze z tomu "Mądra poduszka". Poza tym, że fajne dla dzieci, to jeszcze zabawne. ![]()
"Pan kotek był chory i leżał w łóżeczku".
Biala Róża napisał/a:Witajcie ;-) Jestem nowiusieńką, raczkującą kobitką na tym forum ;-) Chciałabym zacząć od wątku , w którym opowiemy sobie o swoich ukochanych , zapamiętanych wierszach z dzieciństwa;-) Ma ktoś takie?
Ja uwielbiałam JANA BRZECHWĘ. " Samochwała" , " Leń " , oraz " Wyspy Bergamuta " ;-) Zresztą do dziś mam książkę Brzechwy i często czytam ja moim Skarbom ;-)Wyspy Bergamuty a nie Bergamuta:)
Tytuł brzmi "Na wyspach Bergamutach"Ja uwielbiałam takie wierszyki,które miałam na płycie i w sumie nigdy nie znalazłam ich w wersji papierowej.Ale może ktoś zna,wie gdzie mogę znaleźć.
Były tam: "Gdyby pies Twój zwał się Bryś mnóstwo żartów robiłbyś..."
"Spacerował sobie lew,kameleon spał wśród drzew.I rzecz jasna w czasie snu nie mógł się ukłonić lwu..."
Albo: "Pewien pan tak strasznie przemókł,że potem się osuszyć nie mógł.Odtąd na poczcie przyklejając znaczki o tego pana wpierw je moczcie"
Znam jeszcze sporo ale niestety chyba żadnego nie znam w całości.Może znacie i pomożecie ?
Antoni Marianowicz " Kameleon", " Mokry Pan". Niedawno widziałam gdzieś w sprzedaży tę książeczkę, wyd. Dwie siostry..
Biala Róża napisał/a:Witajcie ;-) Jestem nowiusieńką, raczkującą kobitką na tym forum ;-) Chciałabym zacząć od wątku , w którym opowiemy sobie o swoich ukochanych , zapamiętanych wierszach z dzieciństwa;-) Ma ktoś takie?
Ja uwielbiałam JANA BRZECHWĘ. " Samochwała" , " Leń " , oraz " Wyspy Bergamuta " ;-) Zresztą do dziś mam książkę Brzechwy i często czytam ja moim Skarbom ;-)Wyspy Bergamuty a nie Bergamuta:)
Tytuł brzmi "Na wyspach Bergamutach"Ja uwielbiałam takie wierszyki,które miałam na płycie i w sumie nigdy nie znalazłam ich w wersji papierowej.Ale może ktoś zna,wie gdzie mogę znaleźć.
Były tam: "Gdyby pies Twój zwał się Bryś mnóstwo żartów robiłbyś..."
"Spacerował sobie lew,kameleon spał wśród drzew.I rzecz jasna w czasie snu nie mógł się ukłonić lwu..."
Albo: "Pewien pan tak strasznie przemókł,że potem się osuszyć nie mógł.Odtąd na poczcie przyklejając znaczki o tego pana wpierw je moczcie"
Znam jeszcze sporo ale niestety chyba żadnego nie znam w całości.Może znacie i pomożecie ?
Ach Gojka102 - faktycznie Kochana ;-) Na Wyspach Bergamutach ;-) Dzieki za poprawkę ;-)
Jeszcze lubiłam "Rzepkę".
"Zasadził dziadek rzepkę w ogrodzie
Chodził tę rzepkę oglądać co dzień.
Wyrosła rzepka jędrna i krzepka
Schrupać by rzepkę z kawałkiem chlebka..."
A potem jak trudno było wyrwać rzepkę i dużo osób i zwierząt pomagało. Cudne to było a do tego ilustracje przepiękne.
Nie płacz w liście
nie pisz że los ciebie kopnął
nie ma sytuacji na ziemi bez wyjścia
kiedy Bóg drzwi zamyka - to otwiera okno
odetchnij popatrz
spadają z obłoków
małe wielkie nieszczęścia potrzebne do szczęścia
a od zwykłych rzeczy naucz się spokoju
i zapomnij że jesteś gdy mówisz że kochasz
Wiem, że to taki Dorosły wiersz, ale pojawił się w moim życiu, kiedy byłam dzieckiem i muszę szczerze powiedzieć, że był "kierunkiem" mojego rozwijania się w czasie...