Gryzienie siebie... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Gryzienie siebie...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

1

Temat: Gryzienie siebie...

Wiem, że tytuł brzmi co najmniej śmiesznie ale mój problem jest poważny.

O swoim życiu pisałam już w temacie ,,Nerwica natręctw i ciężka depresja- historia Amelii". Tutaj chce poruszyć małą część tego wszystkiego, która każdego dnia staje się coraz bardziej uciążliwa.

Od dziecka na problemy albo stres reaguje tak samo: gryzieniem siebie. Dokładniej chodzi o to, że gryzę wewnętrzną stronę ust. I nie jest to obgryzanie a wręcz zjadanie. Po każdej takiej ,,sesji" mam w ustach pełno krwi i czasem aż ciężko mi zatamować ten krwotok. Nie mówiąc już o dziurach w ustach i spuchniętych wargach, które uniemożliwają jedzenie...

Wiem, że od takiego gryzienia można dostać raka ale nawet to nie powstrzymuje mnie od robienia tego po kilka razy dziennie... Nie pamiętam już, kiedy ostatnio wewnętrzna strona moich ust była całkowicie zagojona...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Gryzienie siebie...

Masz rację , problem jest poważny.Przyznaje, tez czasami miewam takie nerwowe chwile, ale zwykle obgryzam wtedy paznokcie co wcale nie ulatwia mi zycia sad Innym razem gryze (az wstyd sie przyznac) co wpadnie mi w rękę np koncowke dlugopisa. Rozumiem Cie ale nie wiem co na to poradzic sad Musisz się jakos starać, opamiętać sie, znalezc skuteczniejszy sposob na wyladowanie emocji spowodowanych przez stres np bieganie

3

Odp: Gryzienie siebie...

w pewnym sensie mam podobnie z tą różnicą że ja nie robie tego z nerwów itp i nie gryze tylko "nadgryzam" więc raczej to śladów nie zostawia ale bardzo często robię to poprostu nieświadomie jakby to był jakiś nawyk, najczęściej kiedy się zamyslę bądz zaczytam

4

Odp: Gryzienie siebie...

Bardzo trudny problem , moim zdaniem powinnaś porozmawiać z psychologiem , bo ten problem ma podłoże psychologiczne.

5

Odp: Gryzienie siebie...

Ja zjadam sobie usta permanentnie. Nic nie pomaga - tylko brak stresu dlatego staram się go ograniczać. W środku jamy ustnej też obgryzałam policzki - raz tylko do krwi ale też się zdarzało. Pomagały terapie sacholem. Nie dość że leczy to jeszcze tak skurczybyk piecze, że od razu mi się odechciewało na przyszłość hmm

6

Odp: Gryzienie siebie...

pennylane co to ten sachol?

7

Odp: Gryzienie siebie...

Sachol to żel stomatologiczny, kupisz w każdej aptece, bez recepty bodajże, pomaga wygoić stany zapalne jamy ustnej więc i gothka  Tobie powinien pomóc chociaż załagodzić te rany. A może powinnaś pokazać te rany lekarzowi bądż stomatologowi, może oni przepiszą jakiś bardziej skuteczny specyfik.
Próbuj walczyć z  gryzieniem, życzę jak najmniej stresów, powodzenia i trzymam kciuki za Ciebie:)

8

Odp: Gryzienie siebie...

Rozumiem, próbujesz odreagować stres, napięcie. Ale jak sama wiesz, to niebezpieczny sposób. Spróbuj psychoterapii i nie zaszkodzi udać się do lekarza rodzinnego. Może on coś przepisze, albo da przekaz do jakiegoś specjalisty. Fajnie, że maść pomaga. Może gdy poczujesz że zbliża się ten moment gryzienia, zacznij śpiewać sobie. Guma do żucia też może być częściowo rozwiązaniem zastępczym. To tik nerwowy pewnie trudny do opanowania, ale wierzę, że się uda. Niektórzy marszczą czoło, inni skubią paznokcie. Później nagle mija., ale czasem trzeba znbaleźć szybszu sposób niż czas. Trzymam kciuki. smile

9 Ostatnio edytowany przez La Que Sabe (2010-04-18 10:55:54)

Odp: Gryzienie siebie...

Witajcie,

Moj przyjaciel notorycznie zjada paznokcie, prezes duzej firmy, patrze czasem na niego na oficjalnych spotkaniach i widze jak ciagle lapki lądują do buzi, wie ze to źle i daje łapki na dół ale za chwilę znowu...wyglada to dziwnie, tak jakby nie mogl opanowac jakies wewnetrznej potrzeby... żona krzyczy na niego, żeby sie nie zjadał ... ale jakoś tak już z 15 lat i nic ten krzyk nie pomaga.

Dziewczyny nie jestem Freudem, ale tutaj kłania sie potrzeba jakies głębszej analizy własnych potrzeb niezaspokojonych, przerobienie jakieś traumy z dzieciństwa, strachu ...,  jest to cos takiego, co macie w środku i to cos was gryzie... a wy tylko w wyuczony sposob redukujecie napiecie...

Ten sachol lub inny "obcy" srodek tez jest dobry bo odstraszy, ale to nie wszystko czeka was podróż w głąb siebie ...
same lub z pomocą specjalisty.

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Gryzienie siebie...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024