Obchody i obrzędy świąt tylko dla wierzących? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Obchody i obrzędy świąt tylko dla wierzących?

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 100 z 100 ]

66

Odp: Obchody i obrzędy świąt tylko dla wierzących?
femte napisał/a:

W Niemczech nie wszyscy sa katolikami. Katolikow teraz jak na lekarstwo.

Oj tam, oj tam. Katolicy to tylko 30 % populacji w Niemczech. Drugie 30 %, to ewangelicy, którzy zapewne świąt nie obchodzą smile Czyli jakby nie liczyć chrześcijanie stanowią 60 % społeczeństwa. To mało? Poza tym już tak się nie rzucaj. Ustaliliśmy już przecież, że nic wam nie zabraniamy. Pośmiejemy się tylko trochę ale śmiech to zdrowie.

Zobacz podobne tematy :

67

Odp: Obchody i obrzędy świąt tylko dla wierzących?
ewka3 napisał/a:

Różnego rodzaju święta w Polsce są dniami ustawowo wolnymi od pracy. Nikt nie pyta o wyznanie, wolne mają wszyscy.

Przyznam się, że osobiście nigdy mi przez myśl nie przeszło zapytać kogoś, czy chce się ze mną przełamać opłatkiem. Jeżeli osoba znalazła się przy świątecznym stole, to niejako z automatu podchodzę do niej i składam życzenia. Bardzo możliwe, że popełniam nietakt, bo ktoś nie chce otrzymać życzeń z okazji nie swojego święta, a tym bardziej przyjmować symbolu religijnego (opłatek), który dla niego nic nie znaczy.

Jakie Wy macie zdanie o uczestniczeniu w obrzędach świątecznych przez ludzi niewierzących?
Czy czujecie niechęć do przełamania się opłatkiem z kimś niewierzącym?

To bardzo ciekawa kwestia. Ja jestem osoba, która wiele lat temu świadomie i w pełni zerwała z religia katolicką z pełnymi tego konsekwencjami. Uważam, że religia to nie zabawa i albo ktoś podchodzi do niej konsekwentnie, albo nie należy traktować go poważnie.

Przyznam się, że mnie nieco irytują składane mi życzenia - czy to przez znajomych mailem, SMSem, czy przez panie ekspedientki, czy w mediach o treści "życzymy WSZYSTKIM słuchaczom/widzom/czytelnikom wesołych świąt. Przy okazji taka ciekawostka - Snake z tego wątku w tegorocznych życzeniach świątecznych składanych przez redakcję napisał takiego posta: "Wszystkiego najlepszego i to wszystkim". No i ja na prawdę nie wiem jak reagować. Zwykle po prostu ignoruję, wychodząc na buraka. Czasem odpowiadam wzajemnie, jeśli życzył mi to ktoś powiązany służbowo, dla zachowania dobrego wrażenia mającego przełożenie zawodowe. Czasem bliższym znajomym wyjaśniam, że ja wtedy nie świętuję, tylko w czasie przesilenia - a potem za rok jest to samo - choć wyjaśniłem to wielu znajomym, życzenia na przesilenie dostaję tylko od tych, którzy wtedy też świętują. Swoją drogą to pokazuje, jak nieszczere są te bożonarodzeniowe życzenia i są tylko pewnego rodzaju kurtuazją. A czemu nie odpowiadam na życzenia bożonarodzenowe, albo wyjaśniam, że nie świętuję? Bo odpowiadając utwierdzam tamta osoba, że oto spotkała kolejnego katolika, bo przecież wszyscy ludzie to katolicy.

I tutaj mam też pewien żal do ateistów, którzy tak na prawdę poza samookreśleniem niczym nie różnią się od większości katolików. Obchodzą święta w czasie Bożego Narodzenia nawet śpiewając kolędy o narodzeniu Jezusa. Większość katolików nie przestrzega nakazów kościelnych, zachowując się dokładnie tak samo jak ateiści - ja nie widzę żadnej różnicy. Co więcej, ateiści nie występują formalnie z kościoła i chrzczą swoje dzieci - będąc cały czas formalnie katolikami smile
A potem, kiedy przychodzi głosowanie nad jakąś ustawą dotyczącą np in vitro, aborcji, religii finansowej z budżetu itd to jest płacz, że jak to, że gdzie demokracja itd. A demokracja jest tam, że przychodzi biskup z karteczką, na której ma statystyki, wg których katolików w Polsce jest 95 czy tam ile procent.

Ciekawe, że w żadnych mediach nie pojawiają si e nigdy życzenia z okazji świąt innych wyznań - tak jakby z góry zakładać, że w Polsce są tylko katolicy, albo przedstawiciele innych religii nie zasługują na czyjekolwiek życzenia. Prawda jest jednak jeszcze inna - są to święta typowo komercyjne, element religijny niknie pod stertą chińskiej produkcji czerwonych mikołajów, oraz najpopularniejsza obecnie kolędą "Jingle bells".

68

Odp: Obchody i obrzędy świąt tylko dla wierzących?
Astral Shadow napisał/a:

Nie tylko chrześcijanie mają w grudniu święto , rodzimowiercy również . Sopro zaczerpnięto z rodzimych obrzędów  do tradycji chrześcijańskiej  jeżeli chodzi o Polskę . Ja rodzimowierca świętuję 21 grudnia Szczodre Gody smile

Niech ci bogi darzą smile

69

Odp: Obchody i obrzędy świąt tylko dla wierzących?

W grudniu to wszystkie ludy od czasów prehistorycznych miały święto - Majowie, Egipcjanie, Celtowie, Eskimosi ... Nic dziwnego, że Chrześcijanie wybrali ten termin - najłatwiejszy do zaobserwowania kiedy kalendarz nie wisi na każdej ścianie.

Kiedy wypada najdłuższa noc w roku potrafił obliczyć pierwszy lepszy alchemik-astrolog tongue

70

Odp: Obchody i obrzędy świąt tylko dla wierzących?
ewka3 napisał/a:

Oczywiście dobrze podpowiedziała Ci lotność Twojego umysłu i doskonale zauważyłeś, że sytuacja mogłaby być niezręczna (między innymi) w zakładzie pracy.
W przedsiębiorstwie, którego właściciel co roku zaprasza na mszę w intencji firmy, organizuje wigilię zakładową, itp., a pracują różni ludzie nie obejdzie się bez komentarzy i plotek. Zatrudnieni uczestniczą w organizowanych przez szefa uroczystościach, bo boją się o etat, ale po kątach wyrażają niezadowolenie.

O, to jest większy problem. Kiedyś pracowałem w firmie, gdzie urządzano jakieś opłatki. Miałem wiec do wyboru - pójść, łamać się i udawać katolika. Pójść, napić się winka, ale opłatka odmówić. Nie pójść w ogóle. W każdej sytuacji było to dla mnie niezręczne.

Ale miało to tez swoje plusy. Było kolejnym powodem do założenia własnej firmy. Teraz robię sobie wolne, kiedy mi się podoba. Niestety, z niewyjaśnionych przyczyn, w czasie katolickich świat nie mogę pracować. I tu dziwią mnie wypowiedzi katolików, którzy twierdzą, że ateiści i osoby innych niż katolickie wyznań nie powinni w tym czasie świętować. Ja się z tym w 100% zgadzam, tylko czemu w takim razie katolicy zmuszają innych do celebrowania tych dni poprzez powszechny ZAKAZ pracy? Ja bym chętnie popracować, a zwyczajnie nie mogę, bo mi katolicy zabraniają, bo oni maja swoje święto. Kuriozum jakieś.

Rozwiązaniem byłoby, gdyby każdy człowiek posiadał pakiet powiedzmy 5 dni w roku na święta. Każdy by je sobie wykorzystał, kiedy chce. Katolicy w dniu swoich świąt, inni wierzący w swoje święta, a ateiści prawdopodobnie zrobiliby sobie tygodniowy urlop. Wszyscy byliby zadowoleni. No,nie wszyscy, niezadowoleni byliby niektórzy katolicy, bo ich by obrażało, że ktoś pracuje w dniu ich święta...

71

Odp: Obchody i obrzędy świąt tylko dla wierzących?

Tylko smieszne jest to, ze niektorzy gotowi bronic tych siwat jak niepodleglosci. Nie majac zielonego pojecia co bronia.
Na tym forum juz kilka razy spotkalam sie ze stwierdzeniem ze Stille Nacht heilige Nacht  to polska koleda! W okresie wojny byla znienawidzona i nazywana szwabska. Wystarczy obejrzec jakikolwiek film nakrecony krotko po wojnie - jak akcja dzieje sie w okresie swiat to slille nacht oznacza, ze spiewaja "szkopy". Nie moje okreslenie, prywatnie Niemcow bardzo powazam.
Obroncy katolickiego barszczu (mam tu na mysli czerwony) jaki robicie - z torebki czy koncentratu? Umiecie zakwasic czerwony barszcz? A bialy czyli zur?
Obroncy karpia - moja babcia pogardzala ta ryba, mowila, slusznie zreszta ze to komunistyczny wymysl, na swieta powinien byc szczupak faszerowany.
Komus naprawde odbilo, zeby podnosic lokalny, nie tak znowu stary folklor do rangi symbolu religijnego.

72

Odp: Obchody i obrzędy świąt tylko dla wierzących?
Iceni napisał/a:

W grudniu to wszystkie ludy od czasów prehistorycznych miały święto - Majowie, Egipcjanie, Celtowie, Eskimosi ... Nic dziwnego, że Chrześcijanie wybrali ten termin - najłatwiejszy do zaobserwowania kiedy kalendarz nie wisi na każdej ścianie.

Kiedy wypada najdłuższa noc w roku potrafił obliczyć pierwszy lepszy alchemik-astrolog tongue

Dokładnie tak, gołym okiem widać, że słońce wtedy najniżej dzień najkrótszy, a potem się wydłuża. Najważniejszy moment w całym cyklu rocznym ziemi.

I tu pojawia się jeszcze jedna zabawna rzecz - świętowanie w tym czasie narodzin Jezusa to absolutne kuriozum - grudzień to NA PEWNO nie jest czas pasterzy, którzy to wtedy wg Biblii pasali swoje trzódki. Jezus narodził się jakoś na jesieni. Nie przeszkadza to jednak katolikom świętować w grudniu big_smile
Podobnie z reszta jak z innymi "tradycjami" w tym czasie:
- choinka, która ma korzenie indoeuropejskie - nawiązując do Biblii to raczej powinna być palma, albo drzewko oliwne
- 12 potraw - nie ma nic wspólnego z chrześcijaństwem, jest to element magii ludowej (teoria 12 apostołów dorobiona później) - z resztą w różnych regionach było różnie - czasem miała to być po prostu parzysta, albo nieparzysta liczba potraw
- karp - jego rozpowszechnienie na stołach nastąpiło jakoś na początku XXw, bo łatwy w hodowli na duża skalę
- sianko pod obrusem - relikt jednej ze słowiańskich praktyk ludowych praktyk magicznych (popytajcie w innych krajach, czy ktoś o tym w ogóle słyszał)
- puste miejsce przy stole - element obrzędów zadusznych, na to puste miejsce ma przyjść dusza z zaświatów, bo to magiczny czas, kiedy otwierają się wrota świata zmarłych
Te tradycje można mnożyć i nie maja one z chrześcijaństwem nic wspólnego. Są w znacznej mierze reliktem religii słowiańskiej oraz innych indoeuropejskich zapożyczeń.

Pierwsi chrześcijanie nie obchodzili żadnego Bożego Narodzenia, to święto wymyślone i ustanowione w miejsce obchodzonego w Rzymie święta Mitry (a więc solarne).

Ja rozumiem, że ktoś jest nieświadomy, że żył w przekonaniu, że to taka katolicka tradycja. Ale w dobie dostępu do wiedzy, opracowań i źródeł historycznych i etnograficznych, bardzo łatwo to wszystko zweryfikować i zorientować się, że to jeden pic na wodę.

73

Odp: Obchody i obrzędy świąt tylko dla wierzących?

W sumie to walnęłam nawet byka, bo Majowie to półkula południowa i oni teraz lato maja big_smile ale ci to akurat w ogóle na punkcie astronomii byli zbzikowani big_smile

74

Odp: Obchody i obrzędy świąt tylko dla wierzących?
femte napisał/a:

Tylko smieszne jest to, ze niektorzy gotowi bronic tych siwat jak niepodleglosci. Nie majac zielonego pojecia co bronia.

Dokładnie w tym jest szkopuł. W Polsce broni się "polskości", w ogóle nie zastanawiając się co się za tym hasłem kryje. Nie uczy się historii naszej kultury, w tym kultury obrzędowej, bo to nie byłoby w smak kościołowi - a mianowicie stąd, że okazuje się, że kościół sobie jedynie zawłaszcza stare i nowe ale tradycje jako swoje.

75

Odp: Obchody i obrzędy świąt tylko dla wierzących?
Iceni napisał/a:

W sumie to walnęłam nawet byka, bo Majowie to półkula południowa i oni teraz lato maja big_smile ale ci to akurat w ogóle na punkcie astronomii byli zbzikowani big_smile

Nie walnęłaś, bo w czasie przesilenia letniego mamy sytuację odwrotną i tez zauważalną gołym okiem. U nas w tym czasie święto Kupały, Sobótki, a przez kościół wprowadzone ni z gruchy ni z pietruchy św. Jana.

76 Ostatnio edytowany przez ewelinaL (2014-12-25 14:20:50)

Odp: Obchody i obrzędy świąt tylko dla wierzących?
antykobieta napisał/a:
ewka3 napisał/a:

Różnego rodzaju święta w Polsce są dniami ustawowo wolnymi od pracy. Nikt nie pyta o wyznanie, wolne mają wszyscy.

Przyznam się, że osobiście nigdy mi przez myśl nie przeszło zapytać kogoś, czy chce się ze mną przełamać opłatkiem. Jeżeli osoba znalazła się przy świątecznym stole, to niejako z automatu podchodzę do niej i składam życzenia. Bardzo możliwe, że popełniam nietakt, bo ktoś nie chce otrzymać życzeń z okazji nie swojego święta, a tym bardziej przyjmować symbolu religijnego (opłatek), który dla niego nic nie znaczy.

Jakie Wy macie zdanie o uczestniczeniu w obrzędach świątecznych przez ludzi niewierzących?
Czy czujecie niechęć do przełamania się opłatkiem z kimś niewierzącym?

To bardzo ciekawa kwestia. Ja jestem osoba, która wiele lat temu świadomie i w pełni zerwała z religia katolicką z pełnymi tego konsekwencjami. Uważam, że religia to nie zabawa i albo ktoś podchodzi do niej konsekwentnie, albo nie należy traktować go poważnie.

Przyznam się, że mnie nieco irytują składane mi życzenia - czy to przez znajomych mailem, SMSem, czy przez panie ekspedientki, czy w mediach o treści "życzymy WSZYSTKIM słuchaczom/widzom/czytelnikom wesołych świąt. Przy okazji taka ciekawostka - Snake z tego wątku w tegorocznych życzeniach świątecznych składanych przez redakcję napisał takiego posta: "Wszystkiego najlepszego i to wszystkim". No i ja na prawdę nie wiem jak reagować. Zwykle po prostu ignoruję, wychodząc na buraka. Czasem odpowiadam wzajemnie, jeśli życzył mi to ktoś powiązany służbowo, dla zachowania dobrego wrażenia mającego przełożenie zawodowe. Czasem bliższym znajomym wyjaśniam, że ja wtedy nie świętuję, tylko w czasie przesilenia - a potem za rok jest to samo - choć wyjaśniłem to wielu znajomym, życzenia na przesilenie dostaję tylko od tych, którzy wtedy też świętują. Swoją drogą to pokazuje, jak nieszczere są te bożonarodzeniowe życzenia i są tylko pewnego rodzaju kurtuazją. A czemu nie odpowiadam na życzenia bożonarodzenowe, albo wyjaśniam, że nie świętuję? Bo odpowiadając utwierdzam tamta osoba, że oto spotkała kolejnego katolika, bo przecież wszyscy ludzie to katolicy.

Jeżeli chodzi o ekspedientki, to chyba zgodzisz się ze mną, że można im wybaczyć. Paniom w sklepach raczej nikt się nie zwierza ze swoich przekonań religijnych.

Nie mam rozterek przed składaniem życzeń osobom takim jak Ty. Jeżeli wiem o czyimś wyznaniu, staram się to uszanować. Jeżeli osoba jest na spotkaniu służbowo. Podejdę, uśmiechnę się i wymienię uścisk dłoni.

Tylko jak zachować się wobec osób, które na co dzień psioczą na Kościół, wyśmiewają się z tracącego przez szefa czasu w kościele, a w czasie zakładowego spotkania opłatkowego ma się wrażenie, że aureole im wyrosły.
Przykład: taki metalowiec, który na nocnych zmianach katuje wszystkich głośną, antykatolicką muzyką. Młody "rege" (tak go nazywamy), który popala w kotłowni trawkę i bredzi, że nasz świat stworzyła inna cywilizacja i kiedyś sobie o nas przypomni. Kobieta po i przed rozwodem, która uważa, że to jej życie, a nie Kościoła.
Podchodząc do takich osób z moim symbolem religijnym wyobrażam sobie, że w duchu śmieją mi się w twarz.
(Wymieniając przykłady opieram się na konkretnych osobach i nie generalizuję. Nie wrzucam metalowców, miłośników rege i rozwodników do jednego wora.)

antykobieta napisał/a:

I tutaj mam też pewien żal do ateistów, którzy tak na prawdę poza samookreśleniem niczym nie różnią się od większości katolików. Obchodzą święta w czasie Bożego Narodzenia nawet śpiewając kolędy o narodzeniu Jezusa. Większość katolików nie przestrzega nakazów kościelnych, zachowując się dokładnie tak samo jak ateiści - ja nie widzę żadnej różnicy. Co więcej, ateiści nie występują formalnie z kościoła i chrzczą swoje dzieci - będąc cały czas formalnie katolikami smile
A potem, kiedy przychodzi głosowanie nad jakąś ustawą dotyczącą np in vitro, aborcji, religii finansowej z budżetu itd to jest płacz, że jak to, że gdzie demokracja itd. A demokracja jest tam, że przychodzi biskup z karteczką, na której ma statystyki, wg których katolików w Polsce jest 95 czy tam ile procent.

Właśnie. Statystyki - nic bardziej mylnego.

antykobieta napisał/a:

Ciekawe, że w żadnych mediach nie pojawiają si e nigdy życzenia z okazji świąt innych wyznań - tak jakby z góry zakładać, że w Polsce są tylko katolicy, albo przedstawiciele innych religii nie zasługują na czyjekolwiek życzenia. Prawda jest jednak jeszcze inna - są to święta typowo komercyjne, element religijny niknie pod stertą chińskiej produkcji czerwonych mikołajów, oraz najpopularniejsza obecnie kolędą "Jingle bells".

Co do mediów, to wydaje mi się, że nie wysiliły się na uzupełnienie w jakiś taktowny sposób swoich regułek.

Na koniec zadam Ci pytanie. Gdybym w minioną niedzielę wieczorem (21 grudzień) złożyła Ci życzenia "Nich Ci się darzy", to co byś sobie o mnie pomyślał wiedząc, że jestem katoliczką?

PS
"Mówimy (...) różnymi językami (...) Ale rzeczy, o których mówimy, nie ulegają od tego zmianie, prawda?"

77

Odp: Obchody i obrzędy świąt tylko dla wierzących?
ewka3 napisał/a:

Jeżeli chodzi o ekspedientki, to chyba zgodzisz się ze mną, że można im wybaczyć. Paniom w sklepach raczej nikt się nie zwierza ze swoich przekonań religijnych.

Ja się na nie nie gniewam, tylko nie wiem jak się zachować. Nie odpowiadając nic wychodzę na gbura. Odpowiadając bez komentarz, że ja nie świętuję, udaję katolika. A wyjaśniać każdej ekspedientce swoich dylematów tez nie widzę potrzeby. Opisuje jedynie swoje rozterki, oraz potwierdzam to, że czuję się niezręcznie.

Tylko jak zachować się wobec osób, które na co dzień psioczą na Kościół, wyśmiewają się z tracącego przez szefa czasu w kościele, a w czasie zakładowego spotkania opłatkowego ma się wrażenie, że aureole im wyrosły.
Przykład: taki metalowiec, który na nocnych zmianach katuje wszystkich głośną, antykatolicką muzyką. Młody "rege" (tak go nazywamy), który popala w kotłowni trawkę i bredzi, że nasz świat stworzyła inna cywilizacja i kiedyś sobie o nas przypomni. Kobieta po i przed rozwodem, która uważa, że to jej życie, a nie Kościoła.
Podchodząc do takich osób z moim symbolem religijnym wyobrażam sobie, że w duchu śmieją mi się w twarz.
(Wymieniając przykłady opieram się na konkretnych osobach i nie generalizuję. Nie wrzucam metalowców, miłośników rege i rozwodników do jednego wora.)

Tego nie wiem. Widzisz, ja się staram podchodzić do życia konsekwentnie. Jeśli decyduję się być katolikiem, to oznacza, że wypełniam sumiennie wszystkie przykazania, co niedzielę chodzę do kościoła, nie uprawiam seksu przed ślubem. To ostatnie jest dla mnie do zaakceptowania, więc nie jestem katolikiem (oczywiście to nie jedyna przyczyna). Dziwi mnie zatem, że większość ludzi deklarujących się jako katolicy nie przestrzega reguł własnej religii, z która się utożsamiają DOBROWOLNIE. Ja rozumiem, że byliby do tego zmuszani, ale to na prawdę jest całkowicie wolna wola. Na prawdę jest niewielu katolików, którzy zachowują wstrzemięźliwość seksualną do ślubu. A jednocześnie często doszukują się obrazy uczuć religijnych itp. - a przecież sami udowadniają, że nie traktują swojej wiary serio.

Analogicznie jest z ateistami, czy ludźmi psioczącymi na kościół, którzy jednak praktykują obrzędy katolickie. Z mojego punktu widzenia to jest hipokryzja, ale być może te osoby widza to inaczej - nie wiem. Co do ludzi psioczących na księży - dla mnie to jest też nie do pojęcia. często mówią, że oni nie wierzą w kościół, tylko w Boga. A ja się pytam -  skąd się niby o tym Bogu dowiedzieli, jak nie z ust tych samych ludzi, których autorytet podważają? To tak, jakby popierać komunizm, ale walczyć z Partią.

Na koniec zadam Ci pytanie. Gdybym w minioną niedzielę wieczorem (21 grudzień) złożyła Ci życzenia "Nich Ci się darzy", to co byś sobie o mnie pomyślał wiedząc, że jestem katoliczką?

Pomyślałbym sobie, że masz duży szacunek do innych ludzi i z pewnością bym pamiętał, żeby odwdzięczyć ci się życzeniami w twoje święto. Tak z resztą postępuję z moją rodziną.

78

Odp: Obchody i obrzędy świąt tylko dla wierzących?
antykobieta napisał/a:

Przy okazji taka ciekawostka - Snake z tego wątku w tegorocznych życzeniach świątecznych składanych przez redakcję napisał takiego posta: "Wszystkiego najlepszego i to wszystkim". No i ja na prawdę nie wiem jak reagować. Zwykle po prostu ignoruję, wychodząc na buraka.

Mamy wolność i demokrację smile Mogę życzyć wszystkiego najlepszego komu tylko zechcę, szczególnie w wigilię również mojego narodzenia lol Tak samo życzyłem wszystkiego najlepszego wszystkim paniom ekspedientkom w sklepach i szczerze mówiąc nie interesuje mnie ich wyznanie lub brak. Ja świętuję więc mogę być dobry dla innych, choćby tylko w tym jednym dniu big_smile

79

Odp: Obchody i obrzędy świąt tylko dla wierzących?
Snake napisał/a:

Mamy wolność i demokrację smile Mogę życzyć wszystkiego najlepszego komu tylko zechcę, szczególnie w wigilię również mojego narodzenia lol Tak samo życzyłem wszystkiego najlepszego wszystkim paniom ekspedientkom w sklepach i szczerze mówiąc nie interesuje mnie ich wyznanie lub brak. Ja świętuję więc mogę być dobry dla innych, choćby tylko w tym jednym dniu big_smile

Oczywiście, że możesz, tak samo jak ja mogę uznać cię za egoistę. Póki komuś życzysz coś z dobrego serca, będąc przekonanym, że ta osoba tego oczekuje, to jest OK, ale kiedy dowiadujesz się, że pewne osoby odbierają to inaczej, a ty dalej to robisz podkreślając, że będziesz tak robił, bo ci wolno, to już dobrocią nie ma nic wspólnego. Cisza nocna obowiązuje od 22.00, ale jeśli przyjdzie do ciebie sąsiad i poprosi cię, byś ściszył muzykę, albo słuchał ją przez słuchawki, bo jemu to przeszkadza w odpoczynku, to mu powiesz, że ściszysz ale dopiero o 22.00, bo "mamy wolność i demokrację"? To jest właśnie postawa egoistyczna i dobrocią nie ma nic wspólnego.
No i rozumiem, że twoje "bycie dobrym dla innych" polega na życzeniu wszystkim dokoła "wesołych świąt"? big_smile A może zaprosiłbyś jakiegoś biedaka do siebie na Wigilie, albo przynajmniej wysłał jakąś "szlachetną paczkę" dla potrzebującej rodziny? Może z okazji świąt oddałbyś krew, albo pomógł w domu starszej osobie?
Nie no, rozumiem, jesteś tak zajęty życzeniem WSZYSTKIM wesołych świąt, czy sobie tego życzą, czy nie, co jest przejawem twojej wielkiej dobroci i łaskawości, że nie masz już czasu na nic konkretnego.
Tak właśnie postrzegam polski katolicyzm. Tak jest postrzegany na świecie. Powierzchowny, bezrefleksyjny i dewocyjny.

80

Odp: Obchody i obrzędy świąt tylko dla wierzących?

Snake
jeszcze o ilosci katolikow. W Norwegii afera, bo sie okazalo ze jako katolicy byli podawani wszyscy emiganci z krajow katolickich, czy majacy jakis procent katolikow. Oczywiscie tez Polacy. Ludzie nie mieli pojecia ze naleza do parafii. Chodzilo o dotacje rzadowe.Wpadka byla przez rodaczke z Oslo ktora pracowala w urzedzie i odkryla ze jest liczona w poczet katolikow.
Przypuszczam ze cos podobnego dzieje sie w Danii- to czy jest sie czlonkiem parafii ma wage tajemnicy panstwowej a wszelkie pytania wywoluja dziwna panike.
Mozliwe ze jestem liczona jako katoliczka dwa razy - w parafii w kraju i kopenhaskiej.  Z dziesiec lat temu zlozylam akt apostazji.

81

Odp: Obchody i obrzędy świąt tylko dla wierzących?
antykobieta napisał/a:
ewka3 napisał/a:

Na koniec zadam Ci pytanie. Gdybym w minioną niedzielę wieczorem (21 grudzień) złożyła Ci życzenia "Nich Ci się darzy", to co byś sobie o mnie pomyślał wiedząc, że jestem katoliczką?

Pomyślałbym sobie, że masz duży szacunek do innych ludzi i z pewnością bym pamiętał, żeby odwdzięczyć ci się życzeniami w twoje święto. Tak z resztą postępuję z moją rodziną.

Zapamiętam na przyszłość.

82

Odp: Obchody i obrzędy świąt tylko dla wierzących?
antykobieta napisał/a:

No i rozumiem, że twoje "bycie dobrym dla innych" polega na życzeniu wszystkim dokoła "wesołych świąt"? big_smile A może zaprosiłbyś jakiegoś biedaka do siebie na Wigilie, albo przynajmniej wysłał jakąś "szlachetną paczkę" dla potrzebującej rodziny? Może z okazji świąt oddałbyś krew, albo pomógł w domu starszej osobie?
Nie no, rozumiem, jesteś tak zajęty życzeniem WSZYSTKIM wesołych świąt, czy sobie tego życzą, czy nie, co jest przejawem twojej wielkiej dobroci i łaskawości, że nie masz już czasu na nic konkretnego.
Tak właśnie postrzegam polski katolicyzm. Tak jest postrzegany na świecie. Powierzchowny, bezrefleksyjny i dewocyjny.

No dobra, zanietrzeźwiłem się deczko więc dzień dobroci dla zwierząt i niekumatych można uznać za zakończony.
Gdzie ty Serdeńko zuważyłaś żebym tobie czy komukolwiek innemu życzył "wesołych świąt"? Cytat proszę z mojej wypowiedzi albo wskakuj pod stół i odszczekuj. Możesz już zacząć szczekać, bo ja wiem co napisałem - że życzę wszystkiego najlepszego... Czy mogą być bardziej uniwersalne i neutralne światopoglądowo życzenia? Nie napinaj się tak kobieto w swojej walce, bo ci jeszcze jakaś żyłka pęknie, a przecież ci tego nie życzę. Wręcz przeciwnie czemu dałem wyraz swoimi życzeniami więc już tak nie rezonuj.
Femte, w Niemczech jak mogę się założyć za katolików czy ewangelików liczą tych co płacą stosowny podatek na kościół, bo takie tam są przepisy. Podatek jest dobrowolny i jak chcesz być członkiem kościoła, to musisz płacić. Proste i skuteczne rozwiązanie więc już tak nie skacz z kwiatka na kwiatek, nie wyciągaj Norwegii żeby udowodnić coś w Niemczech. Jestem zresztą szczerym zwolennikiem wprowadzenia tych niemieckich rozwiązań w Polsce.

83

Odp: Obchody i obrzędy świąt tylko dla wierzących?

A czy tak trudno zrozumiec ze tylko dla katolikow sa to symbole? Dla mnie oplatek jest kawalkiem ciasta ktory mi smakuje i zawsze go wyjadam jak jest okazja.
I nie jest to zadna profanacja.
Barszcz z uszkami ktos konsekrowal? Nie. Moge zrobic go nawet w srodku lipca i nie bedzie to zadne zawlaszczenie.

84

Odp: Obchody i obrzędy świąt tylko dla wierzących?

Tak, Snake i w tym roku uciekaja az sie kurzy...

85

Odp: Obchody i obrzędy świąt tylko dla wierzących?
femte napisał/a:

Tak, Snake i w tym roku uciekaja az sie kurzy...

Dokladnie. Ja jestem na przyklad zbyt leniwa zeby zalatwiac apostazje tym bardziej ze nic to w moim zyciu nie zmienia. ale gdybym wiedziala ze moje pieniadze maja isc na koscioly to wtedy lenistwo by mi przeszlo. Podejrzeam ze nie tylko mnie.

86

Odp: Obchody i obrzędy świąt tylko dla wierzących?

Opłatek to nie jest kawałek ciasta tylko symbol. Symbol chrześcijaństwa. Nie wiem czy śmiać się czy płakać że w ateistycznym domu się ludzie nim łamią bo smakuje i jesy fajnie.

87

Odp: Obchody i obrzędy świąt tylko dla wierzących?
Koniusia napisał/a:

Opłatek to nie jest kawałek ciasta tylko symbol. Symbol chrześcijaństwa. Nie wiem czy śmiać się czy płakać że w ateistycznym domu się ludzie nim łamią bo smakuje i jesy fajnie.

Opłatek symbolem chrześcijaństwa??? A w jakim jeszcze kraju poza Polską się nim łamią?

88 Ostatnio edytowany przez antykobieta (2014-12-27 00:21:13)

Odp: Obchody i obrzędy świąt tylko dla wierzących?
Snake napisał/a:

No dobra, zanietrzeźwiłem się deczko

To wróć, jak wytrzeźwiejesz.

I nie jestem kobietą, panie "kumaty". Dla tych mniej rozgarniętych nad avaterem widnieje napis "net-facet". Czasem jednak to za mało...

89

Odp: Obchody i obrzędy świąt tylko dla wierzących?

Może źle ujęłam jest to symbol, którym dzielą się chrześcijanie przy wigilijnym stole.
I nie jest to zwyczaj wyłacznie Polski. W innych krajach można też się z nim spotkać.

90

Odp: Obchody i obrzędy świąt tylko dla wierzących?
antykobieta napisał/a:
Snake napisał/a:

No dobra, zanietrzeźwiłem się deczko

To wróć, jak wytrzeźwiejesz.

I nie jestem kobietą, panie "kumaty". Dla tych mniej rozgarniętych nad avaterem widnieje napis "net-facet". Czasem jednak to za mało...

Uff, trzeźwy po raz pierwszy od paru dni big_smile Wybacz, wzrok mi się plątał, a ty jakoś tak po babsku pisałeś.

91

Odp: Obchody i obrzędy świąt tylko dla wierzących?

Strasznie mnie smieszy rewolucyjne czujnosc obroncow barszczu marki Knorr, czysto polskiej koledy "Stille nacht", karpia z Tesco i oplatka z Lidla.
Co zrobicie jak pastafarianie zastrzega sobie prawo do makaronu?

92

Odp: Obchody i obrzędy świąt tylko dla wierzących?
femte napisał/a:

Strasznie mnie smieszy rewolucyjne czujnosc obroncow barszczu marki Knorr, czysto polskiej koledy "Stille nacht", karpia z Tesco i oplatka z Lidla.
Co zrobicie jak pastafarianie zastrzega sobie prawo do makaronu?

Ależ śmiej się, śmiej...
Jeden śmieje się z tematów dla innych poważnych, jak wiara, drugi z umiejętności manipulowania słowem tych pierwszych. Śmiech to zdrowie... tongue

93

Odp: Obchody i obrzędy świąt tylko dla wierzących?

Alez ja sie nie smieje z wiary. W innym watku zarzucono mi naruszanie uczuc religijnych, bo dowiodlam ze "czysto polska" koleda stille nacht powstala w Austrii a u nas w czasie okupacji byla uznawana za niemiecka i nienawidzona.
Smieje sie z glupoty niektorych, ktorzy by chcieli ateiscie zakazac barszczu wigilijnego, a nie maja zielonego pojecia jak barszcz zakisic, czyli jak to sie poprawnie, tradycyjnie robi. Taki prymitywny, frondowy "patriotyzm" bez zielonego pojecia czego sie broni.
Ale dla takich osob najwazniejsze sa podzialy - prawdziwy Polak -katolik i cala reszta ktora nalezy traktowac jak obcych.
Najczesciej i o tej wierze nie maja pojecia. Ciekawe jest to, ze u nas ateisci zadaja sobie trud poznania wiary, przeczytania Pisma sw. I jak potem walna cytatami, to jest wielka obraza.

94

Odp: Obchody i obrzędy świąt tylko dla wierzących?

Do niektorych nie dociera ze profanacja bylaby wtedy gdyby im ktos zaklocal pasterke a nie jesli we wlasnym domu zorganizuje sobie wigilie...
Kato-talibowie z Frondy zakazali by wszystkim i wszystkiego, nie ma sensu nad tym deliberowac femte wink

95

Odp: Obchody i obrzędy świąt tylko dla wierzących?
femte napisał/a:

Alez ja sie nie smieje z wiary. W innym watku zarzucono mi naruszanie uczuc religijnych, bo dowiodlam ze "czysto polska" koleda stille nacht powstala w Austrii a u nas w czasie okupacji byla uznawana za niemiecka i nienawidzona.
Smieje sie z glupoty niektorych, ktorzy by chcieli ateiscie zakazac barszczu wigilijnego, a nie maja zielonego pojecia jak barszcz zakisic, czyli jak to sie poprawnie, tradycyjnie robi. Taki prymitywny, frondowy "patriotyzm" bez zielonego pojecia czego sie broni.
Ale dla takich osob najwazniejsze sa podzialy - prawdziwy Polak -katolik i cala reszta ktora nalezy traktowac jak obcych.
Najczesciej i o tej wierze nie maja pojecia. Ciekawe jest to, ze u nas ateisci zadaja sobie trud poznania wiary, przeczytania Pisma sw. I jak potem walna cytatami, to jest wielka obraza.

Słowa, słowa, słowa, słowa... a chodziło o czysto polska wigilię (której gdzie indziej się nie obchodzi) i łamanie się opłatkiem. 
To dopiero nie prymitywny poziom... przeinaczać i temat i słowa...
Znów profanacja? Ciekawe kto tego słowa z takim zamiłowaniem używa...
Najwidoczniej COŚ jest na rzeczy, skoro nie potrafisz się od tego w żaden sposób "odkleić" wink chociaż już DAWNO po "przedmiocie sporu"... tongue
Może przeczytaj po czym Portugalczycy rozpoznają Polaków wśród turystów (wczoraj było na głównej stronie Onet) i przestań robić z własnej nacji ciemniaków... w świecie polscy katolicy nie są tak postrzegani, jak TU (cytat powyżej) ich kreujesz.

96

Odp: Obchody i obrzędy świąt tylko dla wierzących?

Jakie przeinaczanie? Wyzej napisalas ze tradycyjne potrawy i koledy sa nie dla ateistow. Jakby barszcz czy karp byly swietoscia narodowa.
Co to znaczy "czysto polska wigilia"? Ktora? Wiesz ze jeszcze calkiem niedawno obowiazywal scisly post, wiec nabial byl zabroniony. Maslo, mleko, jaja. Z tluszczow tylko oleje. Kto tak dzisiaj wigilie urzadza?
Niedluga Kevin stanie sie taka swietoscia i bedzie zabroniony dla wstretnych pogan...

97

Odp: Obchody i obrzędy świąt tylko dla wierzących?

Nikt tak już nie urządza bo ścisły post już nie obowiązuje. Chociaż ja go zachowuje.

98

Odp: Obchody i obrzędy świąt tylko dla wierzących?

Ale jaki z tej dyskusji optymistyczny wniosek! Proszę bardzo jak niewierzący emigranci, którzy porzucili tą zacofaną Polskę z jej ciemnym katolicyzmem lubią pielęgnować na obczyźnie nie znane tam w ogóle zwyczaje świąteczne. Wdzięcznym trzeba im być za krzewienie polskości. Femte ty pewnie lepiej wiesz jak to było z psami Pawłowa smile Kiełbasy (tfu, znaczy wiary) już nie ma ale osobnik na sygnał nadal się ślini... tfu, urządza wigilię...

99

Odp: Obchody i obrzędy świąt tylko dla wierzących?

Snake, fajnie ze sie martwisz o moje wiglijne menu. Ale gdzies wyzej pisalam ze bylam na dunskiem juleaften - risengr?d i pieczona kaczka. Odrzucilam zaproszenie do Filipinczykow- ciekawe jak oni obchodza. I do rodakow - mam problem zdrowotny.
Widze ze dla Ciebie religia polega na sledziu i makowcu. Zaiste, przezycie duchowe.

Posty [ 66 do 100 z 100 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Obchody i obrzędy świąt tylko dla wierzących?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024