Dowiedziałam się że moja koleżanka z którą od dawna nie mam kontaktu umiera na raka.Lubiłam ją ,spędzałyśmy z sobą w tamtym czasie wiele czasu.Śmiałyśmy się nie raz do łez.Cały cza przed oczami widzę jej piękne niebieskie oczy i uśmiech na twarzy.Zawsze w ten sposób mnie witała.Wypada mi teraz dzwonić,prosić jej mamę by zgodziła się i pozwoliła mi się z nią pożegnać?
Nie wypada abyś zapytała, czy możesz się z nią pożegnać ale spotkać, porozmawiać, odwiedzić. To bardzo smutne, kiedy ktoś bliski odchodzi, nawet jeśli długo się nie widziałyście... Myslę, że będzie jej miło kiedy zobaczy twarz kogoś z kim była kiedyś blisko.
Nie wypada abyś zapytała, czy możesz się z nią pożegnać ale spotkać, porozmawiać, odwiedzić. To bardzo smutne, kiedy ktoś bliski odchodzi, nawet jeśli długo się nie widziałyście... Myslę, że będzie jej miło kiedy zobaczy twarz kogoś z kim była kiedyś blisko.
Oczywiście! i tym bardziej ze pewnie będziesz żałować jak się nie pożegnasz...
(.)
"Życie grozi rozstaniem, ale śmierć łączy na zawsze"
? Marek Hłasko
Pozdrawiam
Dzwoń, nie zastanawiaj się, niektórzy nie mają niestety możliwości pożegnania swoich bliskich czy przyjaciół, wykorzystaj tą możliwość. Umów się tylko na konkretny czas, abyś była pewna, że koleżanka ma siłę i ochotę się z Tobą widzieć, trzymaj się ![]()
Wiem jak to jest. Moja mama ma raka mozgu. Dowiedzialam sie kilka tygodni temu. To przykre, ciezkie i niesprawiedliwe! BOLI nieopisanie! Zawsze sie cieszy gdy ja ktos odwiedza, i Twoja kolezanka napewno tez sie ucieszy, ale nie mozesz jechac tam smutna i zalamana. I nigdy nie uzywaj slowa:pozegnac w rozmowie z jej rodzicami. Wszyscy chca wierzyc w cuda! Ja wierze! I nie odbieraj nikomu nadziei!
Pozdrawiam
nie zastanawiaj się tylko jedź. Z pewnością się ucieszy
Tak Jak Moi Przyjaciele pisza; To bedzie Szlachetny gest z Twojej strony,Wiec odwiedz Przyjaciolke a poczujesz Wewnetrzna ulge; POZDRAWIAM....
ArtZona ma rację, nie można się żegnać- każdy ma prawo do nadziei. Poza tym dlaczego masz dzwonić do jej mamy? Zadzwoń do niej- ona na pewno nie chce czuć się jak ubezwłasnowolniona. Z nią się umów i spotkaj. Zachowuj się tak, jak gdyby jej choroby nie było- chyba, że ona będzie chciała o niej porozmawiać.
Powodzenia.