rodzice - wyzwiska, ciągła krytyka... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » rodzice - wyzwiska, ciągła krytyka...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1 Ostatnio edytowany przez apoteoza (2011-05-07 22:35:21)

Temat: rodzice - wyzwiska, ciągła krytyka...

witam... jesli komus, bedzie chcialo sie to czytac, to dziekuje za pomoc.

zaczne moze od tego, ze mam 21 lat. studiuje prawo i jak na arzie bardzo dorbze mi idzie. niestety mieszkam z rodzicami. uzaleznienie finansowe itd. juz jak bylam mala, wyzywali mnie od szmat, wulgaryzm , kretynek, wulgaryzm . Nawet byly i takie typu  wulgaryzm wulgaryzm . Rodzice nie maja nalogow, chdozi mi o palenie czy picie. Samo to stwierdzialm po tylu latach, ze te wszytskie slowa wypowiedziane z ich ust, sprawily, ze mam bardzo niska samo ocene. Zaczelo sie to w podstawowce, wtedy tlumaczylam sobie, ze moze ejstem z domu dziecka i rodzice mnie nie kochaja. cala podstawowke i gimazjum mialam srednia powyzej 5.5. liceum 5.0. teraz nie wiem czy sama tego chcialam czy po prostu uciekalam w nauke od problemow. Z czasem zauwazylam, ze to etz chyba spowodowalo ze czuje sie gorsza od innych, starm sie podporzadkowac zawsze. Czy to chlopakowi czy kolezanka. Mimo, ze chlopak czy inna osoba bardzo mnie rani, ja wybaczam. Obecnie nie mam chlopaka, bo w milosc juz nie wierze. nie wiem juz co mam robic... jachetniej chcialabym sie wyprowadzic, ale niesttac mnie na kupno mieszkania czy nawet wynajem. Dodam moze, ze glownym prowokatorem tego ejst ojciec. Matke tez wyzywa od wulgaryzm szmat itp. Ale jak ja zwyzywa ona potem wyzywa mnie. Nigdy nie uslyszalam slow kocham Cie. czasami chcialabym sie zabic, ale szkoda mi tego co do tej pory osiagnelam...
Zawsze, gdy mialam jakas kolezanke czy chlopaka...i o cos sie poklocilismy rodzice nigdy mnie nie sluchali, nawet nie starali sie. od razu bylo czemu ten czy ta nie przychdozi juz do ciebie? co nikt z toba wytrzymac nie moze ? i znow ty ejstes taka siaka owaka. Mimo, iz nie byla moja wina...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: rodzice - wyzwiska, ciągła krytyka...

Vichy spróbuj sie uniezależnić od nich. Znajdz sobie jakas prace po zajeciach a pozniej mozesz sie wyprowadzic albo do akademika albo wynajac z kilkoma ludzmi mieszkanie.

Vichy co jest przyczyna wg. Ciebie że rodzice Cię tak traktują??

3

Odp: rodzice - wyzwiska, ciągła krytyka...

Nie masz stypendium naukowego skoro tak dobrze się uczysz? Już byś miała pieniądze na jakiś wynajem albo akademik.

4

Odp: rodzice - wyzwiska, ciągła krytyka...

Vichy chciałabym móc Cie teraz mocno przytulic!
teraz Cię nie stac na mieszkanie ale juz pisałam wczesniej możesz znalezc prace dorywcza i w kilka osób to zrobić.
A co na to rodzina - nikt nie wie o tym?? Oni sie nad Tobą znęcaja!

5 Ostatnio edytowany przez youngwind (2010-02-28 14:12:05)

Odp: rodzice - wyzwiska, ciągła krytyka...

vichy123, jesteś w naprawdę przykrej sytuacji.

Szczerze pisząc, jeśli mogę dodać trzy grosze od siebie, nie rozumiem, dlaczego rodzice w taki sposób traktują swoje dzieci. To dla mnie absolutnie chore i okrutne. W mojej rodzinie wprawdzie też nie słyszałam nigdy "kocham Cię" mówione z entuzjazmem do siebie wzajemnie, ale moi rodzice okazywali miłość czynami, nie słowami, co ceniłam sobie z pewnością jeszcze bardziej.

Usamodzielnienie to najprostsza rada, jakiej można udzielić, jednak z Twojego postu wyraźnie wynika, że nie ma, póki co, szans na odcięcie pępowiny tkwiącej pomiędzy Tobą a Twoimi rodzicami. Powiem Ci jednak tak: skoro studiujesz prawo, oznacza to, że jesteś niesamowicie inteligentną, mądrą i ambitną dziewczyną- powinnaś cieszyć się już z samego faktu, że los zesłał Ci taki dar. Wierzę, że te studia nie są proste i prawdopodobnie bardzo męczą, ale może pomyśl o jakiejś pracy na nocą zmianę? Zarobisz sobie dodatkowo własne pieniądze i być może perspektywa samodzielnego życia stanie się wtenczas w Twoich oczach wyraźniejsza?... Wierzę, że nieraz próbowałaś rozmawiać z rodzicami, więc nie będę Ci tego proponować, ale postaraj się zadbać w pierwszej kolejności o siebie; pokaż, że jesteś silna i że to, co Cię nie zabiło, wzmocniło Cię. Wierzę, że można dojść do czegoś w życiu nawet po ciężkich przejściach.

I przede wszystkim nie poddawaj się z miłością. Wiem, że w jakiekolwiek uczucia ciężko Ci teraz wierzyć, ale spróbuj. Potrzebujesz wsparcia.

6 Ostatnio edytowany przez apoteoza (2011-05-07 22:36:53)

Odp: rodzice - wyzwiska, ciągła krytyka...

mam 200 zl na miesiac, to niewiele na samodzielne zycie. ale tak zrobie, od poczatku tego miesiaca zbieram pieniadze, jak najmniej wydaje, i bede uczyc dzieci male czegos, wszytsko raczej pameiatm... Nie reaguja, stra sie nie wtracac, czesto na przyjeciach czy imprezach ejstem wrecz wysmiewana. teksty typu : a co ty wiesz? wulgaryzm glupoty, lepiej siedz cicho. Przepraszam, za literowki, jak to pisze to po prostu placze. Mialam chlopaka. Raz sie przeciwstawil mojemu ojcu. Juz go nie lubial ojciec, od tego czasu (i zarzuty wobec niego teraz ciagle byly)

do pracy, jako takiej noramlnej nie moge isc, bo nikt mnie na miesiac nie zatrudni... a w czasie sesji czyli okolo 2 miesiecy trzeba sie uczyc dzien i noc... nerwowka starszna, tym bardziej, ze wielka presja, iz wiele ludzi odpada...

jescze myslalam nad przeniesiem sie na studia zaoczne.

7 Ostatnio edytowany przez alaclaudie (2010-02-28 14:22:07)

Odp: rodzice - wyzwiska, ciągła krytyka...

Vichy chłopak sobie nie poradził ale to nie znaczy żeby całkowicie zwątpić w ludzi.
Skoro się dobrze uczysz możesz dawać korki!!
Nie poddawaj sie dziewczyno!! Uwierz w siebie i śmiej się z nich (przynajmniej w duchu)!
Wyjdz na słonce, pospaceruj. Spotkaj sie z koleżanka - jesli masz taka możliwosc.


nie musisz pracować na etacie moze to byc umowa zlecenie. przeniesienie jest najgorszą możliwością.
pamietaj ze zaoczne sa płatne- do tego Twój kierunek- nie wiem czy byś sie zmiesciła w kwocie czesnego 2.000zł na semestr.
mam pomysł- po sesji letniej mozesz wyjechac za granice na 3 miesiace i zapracowac na cały rok!!!

8

Odp: rodzice - wyzwiska, ciągła krytyka...

Jakie to smutne,ze rodzice  Cie wyzywaja,i jeszcze w taki wulgarny sposob,sama jestem matka ,ale nawet bym nie potrafila,wrecz bym nie umiala,az tak wyzywac,zal mi cie okropnie,najlepiej ich zostawic,ale z kolei  twoja sytuacja materialna jest kiepska,faktycznie moze po sesji letniej ,cos bys znalazla za granica,wiesz co a moze opieka nad dziecmi,napewno cos znajdziesz ale musisz chciec...Powodzenia!!!

9

Odp: rodzice - wyzwiska, ciągła krytyka...

Szkoda mi Ciebie bardzo i jednocześnie Cie rozumiem. To jak rodzice nas traktują odbija się na naszej przyszłości. Miałam w domu podobną sytuację, może nie tak bardzo poważną ale miałam przez nich bardzo niską samoocenę długie lata.. zawsze byłam gorsza i nikt nie rozumiał moich problemów. Dla własnego dobra odizoluj się od tych ludzi jak najprędzej, wiem że jest trudno ale jeśli chcesz żyć normalnie i nie wpaść w depresję czy inne problemy kombinuj! Nie zmarnuj sobie życia i nie daj sobą pomiatać bo na pewno jesteś wartościową osobą. Powodzenia!

10

Odp: rodzice - wyzwiska, ciągła krytyka...

Vichy ja miałam koszmarne ponizajace dzieciństwo pełne przemocy wyzwisk , ale zawsze wiedziałam że jestem mądrym ciepłym człowiekiem a oni mogą mi skoczyć. Nie daj się skarbie przecież cudowna mądra z ciebie dziewczyna i nie daj sobie wmówić że jest inaczej!  Trzymaj się ciepło i wpadnij do kafejki dla przyjaciół a napewno znajdziesz wiele wsparcia i radości. Jest tam tez alaclaudie.

11

Odp: rodzice - wyzwiska, ciągła krytyka...

Vichi, a na którym roku prawa jesteś? Jeżeli już skończyłas 1 rok, to możesz dawać korki np. z logiki, wiele osób sobie z nią nie radzi i potrzebuje pomocy, możesz opiekować się dziećmi, poza tym możesz pracować w knajpie, albo znaleźć jakąś pracę w kancelarii prawnej. Jedno jest pewne musisz uwierzyć w siebie i się usamodzielnić. Ja też skończyłam prawo (dzienne) i wiem, ze da się pogodzić prace i studia, trzeba tylko chcieć :-). Trzymam za Ciebie kciuki!!!

12

Odp: rodzice - wyzwiska, ciągła krytyka...

Witam Cię Vichy,
 

        sytuacja w Twojej rodzinie świadczy o przemocy wobec Ciebie, przemocy w postaci słów, znęcania się psychicznego i jest to czyn karalny. Jeśli możliwa jest pomoc kogoś z bliskich  np. cioć, dziadków, wujostwa to być może warto z niej skorzystać choćby w postaci czasowego zamieszkania u nich. Rozważ taką szansę. Tak jak pisały już osoby, być może masz również warunki na stypendium np. z Mensy, warto się dowiedzieć, jakie należy spełnić warunki. Zdarza  się też,  że na studiach organizowane są konkursy za dobre wyniki w nauce, stypendia wyjazdowe a z własnej wiedzy można czerpać wiele profitów.
Najlepszym rozwiązaniem dla Ciebie jest zmiana środowiska i domu. Jeśli akademik nie jest możliwy na ten moment, to spotkałam się z ofertami, gdzie pokój można było wynająć za opiekę nad starszą osobą ? to jest możliwe. Gdybyś potrzebowała fachowego wsparcia psychicznego są organizacje, fundacje, stowarzyszenia, które oferują taką pomoc bez wnoszenia opłat. Pomyśl, co jest Ci obecnie najbardziej potrzebne i bez ogródek zacznij szukać wyjścia, pomocy, pytaj, dzwoń, pisz.

Życzę Ci wszystkiego, co najlepsze!

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » rodzice - wyzwiska, ciągła krytyka...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024