Wierzę, ale nie praktykuję - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Wierzę, ale nie praktykuję

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 92 z 92 ]

66

Odp: Wierzę, ale nie praktykuję
Kwiatuszek100 napisał/a:

Wybrać się do kościoła to zawsze okazja pokazać się w nowej sukience czy w nowych bucikach...
U mnie tak jest większość osób tylko po to chodzi do kościoła. W pierwszym rzędzie wpatrzone w wielebnego a w domu fruwające talerze i stek wyzwisk.
Wszystko na pokaz,aż mnie mdli.

Taka wiara. Chcesz się w to wpisywać i tkwić w tej obłudzie?

Zobacz podobne tematy :

67

Odp: Wierzę, ale nie praktykuję
Kwiatuszek100 napisał/a:

Wybrać się do kościoła to zawsze okazja pokazać się w nowej sukience czy w nowych bucikach...
U mnie tak jest większość osób tylko po to chodzi do kościoła. W pierwszym rzędzie wpatrzone w wielebnego a w domu fruwające talerze i stek wyzwisk.
Wszystko na pokaz,aż mnie mdli.

Nie kieruj się innymi, ale tym po co jesteś w kościele - modlitwą i spotkaniem z Najwyższym:)

68

Odp: Wierzę, ale nie praktykuję

Marcin Prokop może nie najwyższy ale też duży. Na początek może z nim wink

69

Odp: Wierzę, ale nie praktykuję

Wiem po co idę do kościoła. Jak napisałam idę kiedy mam potrzebę a nie z ciekawości.
Czasami zachowanie innych uczestników jest wręcz drażniące i nie pozwala w pełni przeżywać mszy świętej. Dlatego milej jest pójść na rozmowę z Bogiem do pustego kościoła smile

70

Odp: Wierzę, ale nie praktykuję

Witam A ja przestałam chodzić do kościoła jak.....  kiedyś poszłam do spowiedzi /byłam już męzatką/ i trafiłam na starego ,głuchego księdza .Jak usłyszał że jestem bez ślubu kościelnego .Jak zaczął krzyczeć w tym konfesjonale," w jakie bagno wprowadziłaś swego męża ,jak myślisz wychowywać swoje dzieci w tym bagnie" No wiecie tak sie wkurzyłam że odeszłam od konfesjonału .Ten wychilił sie i jeszcze krzyczał ...wróć bo spowiedz nie skończona....
Każdy patrzył na mnie jak na ......... to okropne bagno. A ja nie wzięłam wtedy slubu ,bo byliśmy młodzi nie mieliśmy pieniędzy na te ich opłaty kościelne.
Teraz mieszkam trochę w PL trochę w DE .I powiem wam,że w Niemczech podoba mi sie spowiedz .Każdy spowiada się sam przed Bogiem .Jeżeli popełni sie jakiś cieżki grzech to wtedy idzie sie spowiadać do  ksiedza .
Teraz te klechy zrobili sie tacy świeci jak Polak został papierzem .
Nie chcę wypowiadac sie na temat JP II  ,ale Jego postępowanie świadczyło o tym iż był KATOLIKIEM

W/g pisma świętego tak powinien postępować każdy katolik .A co sie dzieje obecnie między ludzmi?????

Ludzie jak padlinożerne sępy
czekają na padlinę,
porażkę,  chwilowe załamanie
zmęczonego człowieka
  Nienawiść i zazdrość o przedmioty martwe
o pozycje społeczną  o wszystko co przedstawia jakąkolwiek wartość
  Życie jest tak ulotne  a tyle w nim dramatów
emocjonalnych wojen
Żyjemy by przeżyć  kosztem drugiego człowieka
Ocieramy łzy czyjąś krzywdą
Uśmiechamy się  gdy ktoś płacze z bólu.
  Podłość rozkwita  jak purpurowa róża
jemy zło  a dławimy się dobrocią
  Jak wampiry  wypijamy cudzą krew
by polepszyć swój byt w społeczeństwie.

Czy nie mam racji???

71

Odp: Wierzę, ale nie praktykuję

O to jest właśnie to. Ubrałaś to doskonale w słowa.
Księżom się wydaje że mają prawo do wszystkiego i jakby mogli to człowiekowi w życie by z butami weszli albo do majtek zaglądali.
Bezczelnie napisałam ale niestety tak jest,a później się dziwią że się od kościoła odsuwamy...sami zniechęcają nas poprzez swoje chore rządze aby z każdego "świętego"zrobić. A co drugi z nich zachowuje się jak sam Bóg.

72

Odp: Wierzę, ale nie praktykuję
jadwisia22 napisał/a:

Witam A ja przestałam chodzić do kościoła jak.....  kiedyś poszłam do spowiedzi /byłam już męzatką/ i trafiłam na starego ,głuchego księdza .Jak usłyszał że jestem bez ślubu kościelnego .Jak zaczął krzyczeć w tym konfesjonale," w jakie bagno wprowadziłaś swego męża ,jak myślisz wychowywać swoje dzieci w tym bagnie" No wiecie tak sie wkurzyłam że odeszłam od konfesjonału .Ten wychilił sie i jeszcze krzyczał ...wróć bo spowiedz nie skończona....
Każdy patrzył na mnie jak na ......... to okropne bagno. A ja nie wzięłam wtedy slubu ,bo byliśmy młodzi nie mieliśmy pieniędzy na te ich opłaty kościelne.
Teraz mieszkam trochę w PL trochę w DE .I powiem wam,że w Niemczech podoba mi sie spowiedz .Każdy spowiada się sam przed Bogiem .Jeżeli popełni sie jakiś cieżki grzech to wtedy idzie sie spowiadać do  ksiedza .
Teraz te klechy zrobili sie tacy świeci jak Polak został papierzem .
Nie chcę wypowiadac sie na temat JP II  ,ale Jego postępowanie świadczyło o tym iż był KATOLIKIEM

W/g pisma świętego tak powinien postępować każdy katolik .A co sie dzieje obecnie między ludzmi?????

Ludzie jak padlinożerne sępy
czekają na padlinę,
porażkę,  chwilowe załamanie
zmęczonego człowieka
  Nienawiść i zazdrość o przedmioty martwe
o pozycje społeczną  o wszystko co przedstawia jakąkolwiek wartość
  Życie jest tak ulotne  a tyle w nim dramatów
emocjonalnych wojen
Żyjemy by przeżyć  kosztem drugiego człowieka
Ocieramy łzy czyjąś krzywdą
Uśmiechamy się  gdy ktoś płacze z bólu.
  Podłość rozkwita  jak purpurowa róża
jemy zło  a dławimy się dobrocią
  Jak wampiry  wypijamy cudzą krew
by polepszyć swój byt w społeczeństwie.

Czy nie mam racji???

Jadwisia, wygląda to tak, jakbyś wszystkich "pakowała do jednego wora"
A przecież są ludzi i dobrzy i zli.
Życie nie tylko jest pełne dramatów, ogólnie jest piękne.

To samo tyczy się księży, bo są i tacy z powołania.
Więc nie jest prawdą , że wszyscy i wszystko jest złe.

73

Odp: Wierzę, ale nie praktykuję

Takich z powołania to ja spotkałam w życiu tylko dwóch sad
Nie potępiali tylko dużo rozmawiali,słuchali i starali się naprowadzić na tę lepszą drogę bez nacisku pozostawiając wolną wolę...

74

Odp: Wierzę, ale nie praktykuję

A ja uważam że ksieża powinni być tylko z powołania a nie dla pieniądzy .
Do kościoła chodzą w większości starsze osoby/często chore na głowę/A ci ksieza mówią że jak da babcia wiecej na tackę to pójdzie do nieba........ A to cwaniaki...... A te babcie w to wierza .....
Oddają całe prawie emerytury a potem ...nie mają na chleb.
A jakie jest życie po śmierci????? Nikt nie wie to wymysły księzy
.Jeszcze nikt z tamtąd nie wrócił  i nie powiedział nic.....
Nowet jak najbliższa osoba /z rodziny/umrze ..to jak sie śni to nie rozmawia z nami ....
W Polsce jest 99% katolików a DE 33% .
Co to za statystyki  99% ha ha ha..... Katolicy którzy postępują jak .........i są złodziejami ,pijakami ,sadystami domowymi .
Jak dranie umierają to ksiądz ich żegna...
Czy tak postepuje katolik ?????

75

Odp: Wierzę, ale nie praktykuję

Strzałeczko .A gdzie ty widzisz tych dobrych ludzi .?????
Sam rząd jest tego przykładam krętacze i aferzyści .
A do kościoła to chodzą młodzi ludzie ,którzy mało znają życie .

Ja nie chcę tu nikogo obrażać ,mówię to ze swoich obserwacji

76

Odp: Wierzę, ale nie praktykuję

Jadwisia, owszem prawda jest taka, że od osoby takiej jak ksiądz zawsze będziemy więcej wymagac i słusznie.
Niektórzy po prostu minęli się z powołaniem.

Nie zgadzam się, że do kościoła chodzą młodzi ludzie, którzy słabo znają życie, albo osoby starsze ("często chore na głowe" )
Nie zaliczam się do żadnej z tych kategorii, a do kościoła chodzę smile
I w życie po śmierci tez wierzę .

A gdzie widzę dobrych ludzi?
-niektóre ciotki
-moja sąsiadka
-moja była wychowawczyni
-niektóre koleżanki z pracy
-dużo ludzi obcych, którzy pokazali mi co jest dobre, a co złe
-Wielokropek
-Catwoman
-itd
Wystarczy ?

77

Odp: Wierzę, ale nie praktykuję

Jadwisiu, skąd w Tobie tyle zniechęcenia? sad Rozumiem, że jeden ksiądz Cię źle potraktował, możliwe, że znasz też niezbyt przykładnych katolików. Jednak czy to jest powód, żeby widzieć wokół tylko i wyłącznie zło?

78

Odp: Wierzę, ale nie praktykuję
jadwisia22 napisał/a:

A ja uważam że ksieża powinni być tylko z powołania a nie dla pieniądzy .

Racja dostają na tace, ze spadków (skąd mają tyle ziemi, a dostają od wieków) za posługę (obrzędy)  - tyle, że jak dostają od wiernych to raczej ich sprawa.
Także z funduszy, gry na giełdzie, prania pieniędzy ( nie częste przypadki ale były )
np. Jan Paweł I ( przed Janem Pawłem II ) podobno, że pełnił pontyfikat tylko miesiąc, bo badał finanse Watykanu.


Dostają jeszcze od państwa za naukę religii, za działalność społeczną, na kościoły, pewnie także jakieś koszty ubezpieczenia i ZUS-u. ( i to już troszeńkę moja sprawa )

Tak czy owak biznes się kręci.

79

Odp: Wierzę, ale nie praktykuję
Generalnie Anty smile napisał/a:

Jestem osobą wierzącą ale nie praktykującą z wyboru i przekonania. Nie uznaję kościoła ani księży.
(...)Znam dużo takich osób jak ja - czy jestem przez to gorsza ?

Popularne zjawisko w USA ( wiara bez kościoła ) nasiliło się po skandalach pedofilskich ( początek 2000 roku ) i protekcji księży podejrzewanych o pedofilię przez arcybiskupa Bostonu.

80

Odp: Wierzę, ale nie praktykuję
halinka87 napisał/a:

aby w pełni poczuć wiarę trzeba uczestniczyć w takich ceremoniach. To daje poczucie wspólnoty i zupełnie nowe, inne przeżycia

A po co to poczucie wspólnoty potrzebne? Ja wolę wiedzieć, że mam wokół siebie przyjaciół, a nie wspólnotę ludzi odprawiających te same ceremonie co ja.

Odp: Wierzę, ale nie praktykuję

Jak dla mnie bez sensu, to tak jak być wegetarianinem, ale nie praktykować i wcinać mięcho. No ale co kto woli, jak kto lubi. Jeśli ktoś nie chce chodzić do Kościoła, pozostaje to uszanować. Nie można kogoś zmusić do chodzenia do kościoła, to każdego osobista decyzja, a nachalność nie popłaca.

82 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-05-21 02:46:16)

Odp: Wierzę, ale nie praktykuję

Tak samo jak uzależniać swoją "wiarę" od danego "złego" księdza, którego nie lubimy, który "na pewno ma kochanke" czy na 100% jest pedofilem, a trzeba go słuchać. Bardzo krzywdzącym jest ocenianie wszystkich w danej grupie poprzez jej czarne owce, a juz w szczegolnosci przez subiektywne oceny np przykazan, nakazow czy zachowań. Katolik to ten, ktory dostosowuje sie do prawa katolickiego, a nie ustanawiający sobie je według własnego widzimisie i własnej wygody. Szczegolnie porównując się z gorszymi ludźmi. Jakaś dziwna moda panuje - równać do gorszych. Czemu nie patrzymy w górę, ambitnie? Bo się nam nie chce, bo to zaprzeczy naszemu komfortowi i naszemu zdaniu "na nie" dla instytucji kościoła, księży i wiary. A jakże. Ten chleje, a nazywa sie katolikiem, to czemu ja tak nie moge? Czemu mam byc GORSZY? A czemu nie chcesz byc lepszy? To jest pytanie.
Brak argumentów dla ludzi, którzy patrzą na ręce innych. Jak ksiądz nie zachowuje sie jak powinien (zgodnie z przykazaniami, czyli jest hipokrytą) to jest to indywidualna jednostka i powinna być oceniona JAKO CZŁOWIEK, a nie jako grupa. Można z nim walczyć, albo można go zignorować idąc np do spowiedzi do innego. Kolejny przykład zrzucanie odpowiedzialności z siebie - partner nie wierzy, więc ja przez niego też nie wierze, łamie przykazania, ale nadal nazywam sie katoliczką, wierzącą. Jest to śmieszne. Można samemu wytyczać sobie co jest dobre, a co złe, a na ocenę czekać do śmierci. Tylko wtedy ucieczki czy szansy poprawy może już nie być. Już niekoniecznie będzie sie najmądrzejszym i jedynym słusznym.
Smieszą też ludzie, którzy cały żywot nie podporządkowują się prawu katolickiemu, a nagle śmieją mieć oczekiwanie wobec instytucji kościoła. Jak chociazby przykład nie przyjmowania na kolęde, nie chodzenia do kościoła, a nagle wymagania godnego pochówku. Nie jestes katolikiem całe życie (bo sie nie stosujesz) to jakim prawem masz oczekiwać, a pozniej wieszać psy? Dziecinne podejście jak wymaganie wypłaty, kiedy do pracy się nawet nie przychodzi.

83 Ostatnio edytowany przez adamajkis (2014-05-21 09:03:18)

Odp: Wierzę, ale nie praktykuję

W duchowości wiara jest nadświadomościa. Nadświadomosc powinna mieć wpływ na świadomosć i ja podnosić, poszerzać. Jeżeli wiara w Boga człowieka nie zmienia, a jest jedynie kwiatkiem do kożucha, to lepiej i w zgodzie z prawdą nazwać siebie ateistą.
Mówienie, że ja dobry a inni źli, to żałosne i płytkie tłumaczenie.

84

Odp: Wierzę, ale nie praktykuję

Co to jest ta nadswiadomosc? Kto to udowodnil, gdzie sie miesci -obszary mozgu, jak mysle, bo chyba nie umiejscawiasz jej w zoladku? Jakas fachowa literatura? Mysle o neurologii i pokrewnych.
A jak znowu nie wiesz, tylko w to wierzysz, to napisz wyraznie - wg mnie (lub podaj autora stwierdzenia) wiara jest nadswiadomoscia.
Postepujesz w taki sposob, ze obrazasz niewerzacych. Ze niby wierzacy maja jakis wyzszy stopien rozwoju psychicznego, ktorego brak niewierzacym. Cos jak roznica miedzy ludzmi a zwierzetami. Z tego bardzo blisko do eksterminacji "podludzi".

Odp: Wierzę, ale nie praktykuję
femte napisał/a:

Co to jest ta nadswiadomosc? Kto to udowodnil, gdzie sie miesci -obszary mozgu, jak mysle, bo chyba nie umiejscawiasz jej w zoladku? Jakas fachowa literatura? Mysle o neurologii i pokrewnych.
A jak znowu nie wiesz, tylko w to wierzysz, to napisz wyraznie - wg mnie (lub podaj autora stwierdzenia) wiara jest nadswiadomoscia.
Postepujesz w taki sposob, ze obrazasz niewerzacych. Ze niby wierzacy maja jakis wyzszy stopien rozwoju psychicznego, ktorego brak niewierzacym. Cos jak roznica miedzy ludzmi a zwierzetami. Z tego bardzo blisko do eksterminacji "podludzi".

Pomijając fakt, że jednak ludzie różnią się od zwierząt, to nie uważam by rozwój psychiczny człowieka był zależny od tego czy i w co wierzy

86

Odp: Wierzę, ale nie praktykuję

Biblijny pisarz Jakub wyjaśnił "Wiara ,jeśli nie ma uczynków sama w sobie jest martwa","Stańcie się wykonawcami słowa ,a nie tylko słuchaczami". Jest wielu ludzi z umysłami pełnymi wiedzy i sercami pozbawionymi wiary.

87

Odp: Wierzę, ale nie praktykuję
mysterious_chocolate napisał/a:

Pomijając fakt, że jednak ludzie różnią się od zwierząt, to nie uważam by rozwój psychiczny człowieka był zależny od tego czy i w co wierzy

Przecież nie mówimy o rozwoju psychicznym, a o świadomości istnienia Boga. Ktoś kto nie wierzy w Jego istnienie nie powie, że otrzymuje dary Ducha Św.

88 Ostatnio edytowany przez femte (2014-05-21 19:48:23)

Odp: Wierzę, ale nie praktykuję

mysterious_chocolate
adamajkis napisal ze wiara jest nadswiadomoscia. Czyli jakims innym, lepszym rodzajem swiadomosci. Ktorego niewierzacy sa pozbawieni - wiec tworzy "przepasc" miedzy nad(swiadomymi) wierzacymi i ograniczonymi stojacymi na nizszym poziomie niewierzacymi.

adamajkis
czekam na dowody na ta nadswiadomosc.

89 Ostatnio edytowany przez mysterious_chocolate (2014-05-21 20:18:05)

Odp: Wierzę, ale nie praktykuję

Tak wiem, odniosłam się do wypowiedzi przedmówcy

femte napisał/a:

mysterious_chocolate
adamajkis napisal ze wiara jest nadswiadomoscia. Czyli jakims innym, lepszym rodzajem swiadomosci. Ktorego niewierzacy sa pozbawieni - wiec tworzy "przepasc" miedzy nad(swiadomymi) wierzacymi i ograniczonymi stojacymi na nizszym poziomie niewierzacymi.

adamajkis
czekam na dowody na ta nadswiadomosc.

Nie klasyfikuję w ten sposób
Dla mnie wiara po prostu jest, to piękna rzecz, ważna dla mojej duchowości ale nie uważam by stawiała kogoś wyżej nad innym

90

Odp: Wierzę, ale nie praktykuję
mysterious_chocolate napisał/a:

Nie klasyfikuję w ten sposób
Dla mnie wiara po prostu jest, to piękna rzecz, ważna dla mojej duchowości ale nie uważam by stawiała kogoś wyżej nad innym

Oczywiście, że nie stawia, to wymysł femte. smile Nie chce zrozumieć o co chodzi i wymyśla jakieś farmazony. Tak przy okazji czy wierzysz w Ducha Św.?

91

Odp: Wierzę, ale nie praktykuję

adamajkis
uwazasz ze wiara jest nadswiadomoscia, czyli wyzszym rodzajem swiadomosci. Wiec sie zapytalam o zrodla tego stwierdzenia. Jakbym ja napisala, ze wiara jest skutkiem uszkodzenia mozgu to bys sie domagal, i slusznie dowodow tej tezy. Naukowych oczywiscie.
Uwazanie ze wierzacy posiadaja wyzsza swiadomosc to nie uwazanie ich za lepszych?
Czekam na wyjasnienie co to ta nadswiadomosc. Bo jak na razie wychodzi na to, ze w imieniu wiary mozna wypowiadac dowolne brednie.

Posty [ 66 do 92 z 92 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Wierzę, ale nie praktykuję

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024