Dzięki, w sumie to ja za bardzo myślałam w kontekście b/Biblii i innych zapisów, ale masz rację mowa była pierwsza.
Odwołanie do raju słuszne, ale cytaty to bym polemizowała, jeszcze jeden przydałby się do kompletu, grzech nastąpił później, gdy już poznali dobro i zło. Musieli zjeść jabłuszko, bo jak interpretować, gdy się nie rozróżnia dobra i zła?
Zacząłem odpowiadać, ale pojawiły się wątpliwości o co pytasz.
Jeśli pytasz o to "Czy grzechem można nazwać coś tylko wtedy, gdy wie się, że to coś jest złe?"
Moja odpowiedź:
"Grzech", jak to określiłem, nie jest grzechem (czyli czymś co jest złe (to też trzeba zdefiniować) ,zaczyna się w głowie i "materializuje się" przez działanie), ale może prowadzić do grzechu.
Dlatego napisałem "grzech interpretacji", nie grzech interpretacji. Myślenie nie jest grzechem, ale może do niego prowadzić.