Odczuwanie sensu życia i jego świadomość. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Odczuwanie sensu życia i jego świadomość.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 29 ]

1

Temat: Odczuwanie sensu życia i jego świadomość.

Nie mam pojęcia jaki jest sens życia i nie sądzę, by ktokolwiek znał odpowiedź na to pytanie.
Możemy tylko odczuwać to ze swojego poziomu postrzegania, dlatego rozszerzając świadomość, zmienia się też odczuwanie sensu życia. Jestem przekonany, że nie ma końca temu rozszerzaniu, zatem i zmiany postrzegania także końca nie mają.
Otóż przyszło do mnie takie piękne, łaskoczące w klatce piersiowej odczucie i taki pewien stan świadomości, że nasza "gra" na ziemi jest bez znaczenia dla ducha. Że dla ducha (czy jak chcą inni dla naszych wyższych poziomów istnienia) istotne jest wykonanie swojego planu, który założył sobie przed wcieleniem. Ten plan obejmuje tylko rozszerzenie świadomości w jakimś, akceptowalnym dla ducha zakresie. Cała reszta, typu wybór szkoły, zawodu, miejsca zamieszkania, stworzenia sobie luksusów czy też biedy itd. nie ma żadnego znaczenia. Na tym polega nasza wolna wola, że sami tworzymy sobie swój świat na ziemi, ale ograniczenie polega na tym, że jeśli poprzez wybór zdecydowanie oddalamy się od rozszerzania świadomości, wtedy zwyczajnie nie udaje się wykreować tego, co chcemy.
Zatem tworzymy sobie życie, spotykamy różnych ludzi, którzy pokazują nam nasze ograniczenia i znów wybieramy czy te ograniczenia uwalniamy, czy szarpiemy się z nimi. Najważniejsze jest zrozumieć emocje, potem nauka jest już łatwa.
Kiedy rozszerzymy świadomość w stopniu, jaki "założył" nasz duch, tracimy wewnętrzną chęć do życia, ale na zasadzie, że nie ma tu już nic ciekawego, bo wszystko już rozumiemy, przeżyliśmy i nic nas nie jest w stanie zainteresować z głębi serca. No bo ileż razy można wciąż przechodzić ten sam poziom gry i wygrywać? To w końcu staje się nudne. Wybieramy wtedy śmierć. Ona przychodzi do nas w różny sposób, w zależności od tego, jakie mamy przekonania na jej temat, jeśli nie odpuściliśmy cierpienia, jako niezbędnego składnika śmierci, tak też będziemy odchodzić, a jeśli wiemy, że może to nastąpić łatwo, takie będzie nasze przejście.
Oczywiście, możemy nie wytrzymać, bo w swojej kreacji zapętlimy się tak, że nie widzimy wyjścia ( choć wystarczy zaufać a ono się pojawia ), wtedy odchodzimy przed czasem nie wykonując swojego planu, ale to nic złego, bo możemy powtarzać wcielanie do skutku. Czyli do rozszerzenia świadomości.
Są też przypadki szybkiego wykonania zadania ducha i tzw. zakochania się w życiu. Zwłaszcza, kiedy we wcześniejszych wcieleniach tego nie doświadczał. Zatem doświadcza życia na ziemi jako cząstka całości przeważnie pomagając innym w ich rozwoju. Wtedy może pobyć na ziemi mimo, że odkrył już całą tajemnicę istnienia.
Tak przeważnie to wygląda, choć są wyjątki, np. mistrzowie wzniesieni, którzy inkarnują na ziemi.

Wiele z tego co opisuję oczywiście można z różnych źródeł wyczytać czy też wywnioskować.
Jednak dla mnie to unikalne doświadczenie odczucia tego pozwoliło mi odpuścić ważność moich kreacji.
No bo jakie to ma znaczenie, czy wybiorę to czy coś innego? Żadnego, zupełnie żadnego.
I tak duch skieruje mnie tam gdzie potrzeba, ukaże mi moje lekcje, cokolwiek wybiorę.
Zatem nie ma złych wyborów.
Potrzebna jest mi tylko moja uważność.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Odczuwanie sensu życia i jego świadomość.

A co jest waszym sensem życia? W ogóle czy coś takiego dla was istnieje?

3 Ostatnio edytowany przez adamajkis (2013-11-22 21:10:13)

Odp: Odczuwanie sensu życia i jego świadomość.
Lord_J napisał/a:

Otóż przyszło do mnie takie piękne, łaskoczące w klatce piersiowej odczucie i taki pewien stan świadomości, że nasza "gra" na ziemi jest bez znaczenia dla ducha.
[...]
Jednak dla mnie to unikalne doświadczenie odczucia tego pozwoliło mi odpuścić ważność moich kreacji.
No bo jakie to ma znaczenie, czy wybiorę to czy coś innego? Żadnego, zupełnie żadnego.
I tak duch skieruje mnie tam gdzie potrzeba, ukaże mi moje lekcje, cokolwiek wybiorę.
Zatem nie ma złych wyborów.
Potrzebna jest mi tylko moja uważność.

A co Cię powstrzymuje przed strzeleniem swojemu ojcu, albo swojej żonie, czy nawet sobie w łeb? Nie sądzisz, że byłoby to bardzo ciekawe doświadczenie? I to jak mówisz kompletnie nie mające wpływu na twojego ducha. Igrce byłyby świetne. smile

4 Ostatnio edytowany przez Abizer (2013-11-22 23:50:13)

Odp: Odczuwanie sensu życia i jego świadomość.

Dla mnie sensem życia jest nauka życia. Życia w zgodzie z Bogiem i ze sobą. Trudne są te lekcje... big_smile

5

Odp: Odczuwanie sensu życia i jego świadomość.

Sensem życia jest reprodukcja. Przekazywanie genów. Tyle.
Polecam przeczytać "Samolubny gen" Dawkinsa big_smile

6

Odp: Odczuwanie sensu życia i jego świadomość.
spider123 napisał/a:

Sensem życia jest reprodukcja. Przekazywanie genów. Tyle.
Polecam przeczytać "Samolubny gen" Dawkinsa big_smile

To czemu jest taki nacisk na antykoncepcje? Chyba nie do końca mozna przenosić wzorce zwierzęce na ludzi. smile

7

Odp: Odczuwanie sensu życia i jego świadomość.

Dusza wchodzi w ciało, aby odczuwać emocje. Jak się oddzieli od ciała, to nic nie czuje. Żyjemy aby przeżywać emocje i uczyć się prawidłowo żyć, czyli doskonalić się duchowo, nie czynić zła. Jak ktoś umrze, to potem ocenia swoje życie i jak nie było super, to znowu się rodzi... i tak do skutku, a nauka jest coraz cięższa. Niektórzy nie muszą już przybierać ciała... nie muszą się trudzić.

8

Odp: Odczuwanie sensu życia i jego świadomość.
Abizer napisał/a:

Dla mnie sensem życia jest nauka życia. Życia w zgodzie z Bogiem i ze sobą. Trudne są te lekcje... big_smile

Mogę się podpiąć wink
Dodam jeszcze: życie i.. szeroko pojęta służba na rzecz innych stworzeń. Ciągłe poznawanie Boga, bycie z Nim w głębokiej relacji; i co chwila odkrywam coś nowego, fajnego, zmieniam się. To jest super!

9

Odp: Odczuwanie sensu życia i jego świadomość.
kenobi napisał/a:

Dusza wchodzi w ciało, aby odczuwać emocje. Jak się oddzieli od ciała, to nic nie czuje. Żyjemy aby przeżywać emocje i uczyć się prawidłowo żyć, czyli doskonalić się duchowo, nie czynić zła. Jak ktoś umrze, to potem ocenia swoje życie i jak nie było super, to znowu się rodzi... i tak do skutku, a nauka jest coraz cięższa. Niektórzy nie muszą już przybierać ciała... nie muszą się trudzić.

Mówisz, że jeżeli dusza odziela się od ciała to nic nie czuje, ale jednak jest w stanie oceniać swoje życie. Sensu zdaje się tu brak. Jak dla mnie wszelkie racjonalne próby rozdzielania ciała i duszy, prowadzą do jednego - wypaczenia natury człowieka. Ciało nie może być traktowane jak towar, surogat czy avatar. Dusza wraz z ciałem tworzy człowieka jako całość, tworzy jego tożsamosć.

10

Odp: Odczuwanie sensu życia i jego świadomość.

Myślę, że sens życiu nadaje nadzieja, a świadomością jest uzmysłowienie sobie, że ufność, to motor naszych pragnień.

adamajkis napisał/a:
kenobi napisał/a:

Dusza wchodzi w ciało, aby odczuwać emocje. Jak się oddzieli od ciała, to nic nie czuje. Żyjemy aby przeżywać emocje i uczyć się prawidłowo żyć, czyli doskonalić się duchowo, nie czynić zła. Jak ktoś umrze, to potem ocenia swoje życie i jak nie było super, to znowu się rodzi... i tak do skutku, a nauka jest coraz cięższa. Niektórzy nie muszą już przybierać ciała... nie muszą się trudzić.

Mówisz, że jeżeli dusza odziela się od ciała to nic nie czuje, ale jednak jest w stanie oceniać swoje życie. Sensu zdaje się tu brak. Jak dla mnie wszelkie racjonalne próby rozdzielania ciała i duszy, prowadzą do jednego - wypaczenia natury człowieka. Ciało nie może być traktowane jak towar, surogat czy avatar. Dusza wraz z ciałem tworzy człowieka jako całość, tworzy jego tożsamosć.

Religia mówi, że ciało jest świątynią duszy. Tak więc sama wiara traktuje ciało przedmiotowo - różnicą jest tylko zastosowanie.

11

Odp: Odczuwanie sensu życia i jego świadomość.
ewka3 napisał/a:

Religia mówi, że ciało jest świątynią duszy. Tak więc sama wiara traktuje ciało przedmiotowo - różnicą jest tylko zastosowanie.

Nie śpieszyłbym się tak z tą tezą. Zapytam, a dlaczego ciała Jezusa w grobie nieznaleziono?

12

Odp: Odczuwanie sensu życia i jego świadomość.
adamajkis napisał/a:
spider123 napisał/a:

Sensem życia jest reprodukcja. Przekazywanie genów. Tyle.
Polecam przeczytać "Samolubny gen" Dawkinsa big_smile

To czemu jest taki nacisk na antykoncepcje? Chyba nie do końca mozna przenosić wzorce zwierzęce na ludzi. smile

A człowiek jest czym? Rośliną, minerałem, grzybem...? (chociaż, jak patrzę na dzisiejszą gimbazę, wydaje mi się to dość prawdopodobne).
Istota istnienia każdego gatunku jest jego przedłużenie i przetrwanie. Homo sapiens nie jest wyjątkiem.
Jaki znowu nacisk na antykoncepcję? Kto chce, używa.

13

Odp: Odczuwanie sensu życia i jego świadomość.

Mówisz, że jeżeli dusza odziela się od ciała to nic nie czuje, ale jednak jest w stanie oceniać swoje życie.

Tak. Po śmierci nagle odczuwa się spokój, ale tak naprawdę to nie spokój, ale wyłączenie towarzyszących nam całe życie emocji. Aby przeżywać emocje, trzeba mieć ciało.


Ciało nie może być traktowane jak towar, surogat czy avatar. Dusza wraz z ciałem tworzy człowieka jako całość, tworzy jego tożsamosć.

Ciało jest jak odbiornik radiowy, a dusza jak stacja nadawcza (redakcja, studio, radio, redaktorzy). Śmierć to zniszczenie  odbiornika. Potem można słuchać stacji w innym odbiorniku. Tworzy to całość. Ale redakcja może funkcjonować bez odbiornika. Odbiornik może też nie odbierać żadnej stacji.

Oczywiście to wszystko jest tylko pewną wiarą... smile

14

Odp: Odczuwanie sensu życia i jego świadomość.

Wydaje mi sie ze pytanie
jaki ma sens costam ?
jest trudniejsze niz
po co to robie?
No wiec ja odpowiem na to prostrze pytanie .

No wiec tak zyje bo lubie a lubie tez dlubac w nosie i pare innych rzeczy.
No i to moje przemyslenia na temat sensu zycia.
Zyje dla smaku nie dla sensu ktory zmienia sie z koniunktura popkulturalna.
Choc jedno nie wyklucza moim zdaniem drugiego.

15

Odp: Odczuwanie sensu życia i jego świadomość.
adamajkis napisał/a:
ewka3 napisał/a:

Religia mówi, że ciało jest świątynią duszy. Tak więc sama wiara traktuje ciało przedmiotowo - różnicą jest tylko zastosowanie.

Nie śpieszyłbym się tak z tą tezą. Zapytam, a dlaczego ciała Jezusa w grobie nieznaleziono?

Akurat to pytanie należy zadać w innym kierunku. Przytoczyłam zaledwie naukę Kościoła.
Uczono mnie, że Jezus zmartwychwstał i wstąpił do nieba (czyli z ciałem), Maria, też dostąpiła wniebowstąpienia cieleśnie. Nasze dusze także mają połączyć się z ciałami, które wcześniej czeka "kwarantanna". Obracamy się w proch, żeby później połączyć z ciałem. Trochę to zagmatwane, prawda?
Ponownie uczepię się nadziei jako napędu istnienia. Ufamy, że coś nastąpi, że coś osiągniemy, że nasze postępowania i dążenia są słuszne, itd.
To nadzieja każe brnąć przed siebie. Nadzieja, że będzie dobrze, że mamy słuszność, że nie jesteśmy źli, że możemy zrobić coś dobrego albo złego (zależne od przekonań), że nasze życie ma sens.

16

Odp: Odczuwanie sensu życia i jego świadomość.
adamajkis napisał/a:
spider123 napisał/a:

Sensem życia jest reprodukcja. Przekazywanie genów. Tyle.
Polecam przeczytać "Samolubny gen" Dawkinsa big_smile

To czemu jest taki nacisk na antykoncepcje? Chyba nie do końca mozna przenosić wzorce zwierzęce na ludzi. smile

A ja polecam 'Siła czy moc ' Hawkinsa. Petarda SAMOPOZNANIA.

17

Odp: Odczuwanie sensu życia i jego świadomość.

A ja polecam "biblię szatana" de laveya tongue (użycie małych liter jest celowe big_smile)

18 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2013-11-30 13:54:26)

Odp: Odczuwanie sensu życia i jego świadomość.

Ja myślę, że nawet jeśli życie nie ma sensu to... i tak ma sens.

Może jesteśmy wyłącznie reakcjami chemicznymi, może nasze uczucia to chwilowa przewaga jednych substancji nad innymi. Może jesteśmy bilogicznymi maszynami, inną wersją komputerów. Może nasza wolna wola jest tylko złudzeniem.

Ale i tak warto marzyć, bawić się, żyć jeśli taki aktualnie jest nasz stan.

Nasze komórki z takiego lub innego powodu po prostu chcą być razem, Miliardy miliardów komórek uznały, że chcą być Tobą lub mną i jest im dobrze. Istnienie chorób takich  jak rak dowodzi, że wcale nie musi tak być zawsze, więc tym bardziej jest się czym cieszyć. To wcale nie jest bowiem tak, że tylko toczymy swoje życie - każda nasza komórka codziennie walczy o moje życie np. z infekcjami. Czemu więc ja jako całość mam tracić ochotę życia? Jak dla mnie to codziennie rano uświadomienie sobie tego właśnie zdania mocno dodaje chęci do życia.

Każdy atom z którego zostałem zbudowany kiedyś był na Słońcu, mam też w sobie tę samą wodę która kiedyś była w oceanach. Życie, istnienie samo w sobie jest piękne, wcale jak dla mnie nie trzeba uzasadnień filozoficznych.

Mi to wystarcza do sensu życia. No a jeszcze jest coś takiego jak seks co sprawia, że jak dla mnie bilans sensu życia jest już na pewno dodatni.

19

Odp: Odczuwanie sensu życia i jego świadomość.

Mi ciężko jest dokładnie określić co wpływa na odczuwanie sensu życia przeze mnie, a co nie. Wiem, że straciłabym ten sens w dużej mierze, gdybym przestała wierzyć w Boga. Nawet jeśli hipotetycznie o tym pomyślę, to już wtedy wszystko nie ma sensu.
Życiu nadaje sens miłość, poczucie bycia potrzebnym, marzenia. Wiesz o tym kiedy budzisz się rano i wiesz, że chcesz wstać, cieszysz się z tego, że żyjesz.

20

Odp: Odczuwanie sensu życia i jego świadomość.

Sens życia-harmonia między tym co kochamy, a tym, czego nie tolerujemy.
To życie w zgodzie ze samym sobą, z własnym sumieniem, z wyznaczonymi przez siebie i dla siebie zasadami.
To możliwość spokojnego spojrzenia na własne odbicie w lustro dzień po dniu.
To umiejętność poświęcenia wszystkiego co kocham, a co mogę stracić, chociażby po to, by wywołać uśmiech na twarzy kogoś, kto jest mi bliski.
To umiejętność ponoszenia porażki, wybaczania i....no właśnie A NAWET JEŻELI UPADNĘ-TO WSTANĘ-A WTEDY MASZ PRZE...-to siła walki o siebie, o innych...o swoje szczęście, które wyznacza Ci sens życia, którego powinieneś być świadomy!

21

Odp: Odczuwanie sensu życia i jego świadomość.

Życie to jest bitwa.
Ambitnym celem życia jest starać się kierować tym życiem  tak, aby być jak najbardziej podobnym do Jezusa. Jak Bóg Cię na sądzie ostatecznym zapyta "Kto ty jesteś", a Ty mu odpowiesz "Jezus Chrystus", to się Bóg pomyli i Cię bez checkoutu wpuści do raju big_smile

22

Odp: Odczuwanie sensu życia i jego świadomość.
Abizer napisał/a:

Ambitnym celem życia jest starać się kierować tym życiem  tak, aby być jak najbardziej podobnym do Jezusa.

Nie zawsze się to udaje, pomimo najszczerszych chęci...

23

Odp: Odczuwanie sensu życia i jego świadomość.

Wiesz Viggo, jakby się udawało to droga krzyżowa, krzyż i zmartwychwstanie nie byłoby potrzebne....Poza tym może dobrze, że się nie udaje. Nie umiem sobie wyobrazić, że jestem ideałem to byłoby nudne...

24

Odp: Odczuwanie sensu życia i jego świadomość.
Adam12 napisał/a:

Nie umiem sobie wyobrazić, że jestem ideałem to byłoby nudne...

I nieskromne tongue

25

Odp: Odczuwanie sensu życia i jego świadomość.

Cóż ja już się w cieniu nażyłem. Czasami były z tego nieźle popieprzone szopki, wiec może - tak dla równowagi - nie zaszkodziłoby mi pozadzierać trochę nosa....

No oczywiście do chwili wizyty w gabinecie stomatologicznym, bo moja pani dentystka bardzo szybko by mi przypomniała, że przynajmniej na kobietach to ja się kompletnie nie znam.....

26

Odp: Odczuwanie sensu życia i jego świadomość.

Ideału się nie da z człowieka zrobić. Ale jestem zdania, że pracować nad sobą trzeba, nawet jeżeli czasem się nie udaje, to trzeba.

27

Odp: Odczuwanie sensu życia i jego świadomość.
Abizer napisał/a:

Ideału się nie da z człowieka zrobić. Ale jestem zdania, że pracować nad sobą trzeba, nawet jeżeli czasem się nie udaje, to trzeba.

Na pewno warto smile A jak jeszcze człowiek wie, dokąd zmierza, jakim tym IDEAŁEM być chce, to już pełen sukces- nawet jeśli coś się nie udaje wink

28

Odp: Odczuwanie sensu życia i jego świadomość.

Ważne też, żeby zmierzając do wyznaczonego celu po drodze nie pogubić swoich zasad.

Posty [ 29 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Odczuwanie sensu życia i jego świadomość.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024