Słyszałam, że kurs do życia w rodzinie i nauki przedślubne to dwie różne sprawy i trzeba przejść to i to. Mhm, trochę mnie to zaskoczyło bo myślałam ,że wystarczą tylko nauki przedślubne. Czy któraś z Was orientuje się na czym polega różnica ?
Wychowanie do życia w rodzinie to obowiązkowy przedmiot w szkole, natomiast nauki przedślubne to cykl kilku spotkań dla osób przygotowujących się do sakrametu małżeństwa. Pierwsze słyszę, że żeby wziąć ślub to trzeba chodzić na i jedno i drugie. Wystarczą normalne nauki przedślubne
.
Pewnie chodzi Ci o spotkanie z panią, która mówi o metodach naturalnych planowania ciąży itp. U mnie w parafii są 3 spotkania przedślubne plus jedno z tzw.powierniczką rodziny,które dotyczy właśnie wychowanie do życia w rodzinie.
W szkole jest też taki przedmiot, o którym mówi Emilia i teraz zależy o co Ci chodzi to jedna z nas odpowiedziała Ci na Twoje pytanie ![]()
Dzięki
Właśnie o tę powierniczkę rodziny no bo to ma być właśnie takie dodatkowe spotkano z jakąś panią jak się dowiedzieliśmy ... Czyli będziemy sobie rozmawiać o metodach naturalnych planowania ciąży no ładnie ![]()
To są spotkania w poradni planowania rodziny (czy jakoś tak). I tak, trzeba je osobno zaliczyć. Chyba zwykle robi się to zaraz po kursie.
U mnie to było 5 spotkan z pania ktora uswiadamiała nas o chorobach planowaniu rodziny i tegop typu i to sie nazywało nauki przedmałzenskie. na 3 z 5 lekcji oboje narzeczeni musieli byc i 30złotych na koniec zapłacic i juz. nie miałam nauk z ksiedzem czy kims w tym stylu. tylko z ta pania. to od ksiedza i zwyczajow w parafi to chyba zalezy.
Zgadza się, że wszystko zależy od parafii. W niektórych nawet machną ręką na nauki i nie trzeba ich robić ![]()