Myślę, że każdemu trudno jest rozeznać swoje powołanie. Z jednej strony wynika z naszych predyspozycji, talentów, ale musi wraz z nimi iść takie wewnętrzne przekonanie, że to jest moja droga, w tym będę się realizować i będę szczęśliwa. Przykładowo ktoś dostał od Boga dar pięknego głosu, ale nie lubi występować publicznie, nie lubi życia na walizkach, a samo śpiewanie to może u cioci na imieninach i nic poza tym. Marnuje się tu co prawda talent, ale być może taka osoba ma inny talent czy cel w życiu, a powołana do śpiewania to ona zupełnie nie czuje. Z drugiej strony uważam, że należy dobrze to przemyśleć, ''przemodlić'', bo to chyba najpoważniejsza decyzja w naszym życiu, a nie ma lepszego doradcy niż Pan Bóg.
Niektórzy po prostu przez całe lata nie wiedzą czego chcą. Myślę, że szczególnie trudno jest tym osobom, które czują powołanie do kapłaństwa bądź życia zakonnego, ponieważ nie zawsze spotyka się ono ze zrozumieniem otoczenia w tym nawet rodziny.
Ja czuję w sercu co jest moim powołaniem i mam wielką nadzieję, że uda mi się tak kierować życiem, żeby żyć zgodnie z nim. Jednak gdy się będą z nim wstrzymywać nie będą czuć się spełnieni. Propozycją dla takich osób są rekolekcje powołaniowe, które pomogą odpowiednio rozeznać, cz tą drogą pójść.