Pytanie dotyczy wolnej woli, którą Bóg dał człowiekowi (wg.wiary katolickiej). Skoro jest ona darem od Stwórcy i człowiek ma możliwość wyboru czyli może w swoim życiu podejmować różne decyzje, to dlaczego KK, jego kapłani i wierni tak chętnie oceniają i krytykują postępowanie innych ludzi? Dodając do tego słowa Jezusa "Kto jest bez grzechu niech pierwszy rzuci kamień" wyłania się nam oczywista wskazówka, że nikomu nie wolno oceniać drugiego człowieka. Oczywiście nie rozpatruję tu przestępstw ani wykroczeń zawartych w kodeksie karnym za co grozi sąd i kara w postaci więzienia czy grzywny. Mam na myśli raczej siedem grzechów głównych, za które człowiek odpowiadać powinien przed Bogiem w dniu ostatecznym a nie narażać się na szykany innych ludzi niejednokrotnie bardziej grzesznych. Skoro Adama i Ewę osądził Bóg to niech sądzi też wszystkich innych za postępki jemu nie miłe. Dotyczy to między innymi homoseksualizmu, który szeroko dyskutowany jest w innym poście a także ateizmu, innowierców, zdrad małżeńskich itd.
Dlaczego nikt nie piętnuje niektórych księży, którym pycha aż uszami wychodzi? O innych grzechach typu obżarstwo i lenistwo nawet nie wspomnę.
Cóż.... bardzo zawęziłeś temat do KK jedynie, a problem dotyczy każdego wyznania; protestanckiego również. A ja co do KK się nie wypowiem.
Cóż.... bardzo zawęziłeś temat do KK jedynie, a problem dotyczy każdego wyznania; protestanckiego również. A ja co do KK się nie wypowiem.
No cóż. Tą religię znam najlepiej ale mogę sądzić, że w innych może być podobnie.
Jest identycznie ![]()
No cóż. Tą religię znam najlepiej ale mogę sądzić, że w innych może być podobnie.
A czytałeś kiedyś katechizm?
To z miłosierdzia. Troski o ich zbawienie. Jest coś takiego jak uczynki miłosierne względem duszy i pierwszy jest 'grzesznych upominać'.
Niektórzy księza potrafią grzmieć z ambony: jesli widzisz że twój brat grzeszy a go nie upomnisz to masz grzech. Moja mama bardzo się takimi kazaniami przejmuje.
Domyślam się, że w myśl tych samych uczynków krzywdy cierpliwie znosisz a urazy chętnie darujesz, prawda? Z resztą jak wszyscy katolicy upominający grzesznych.
Katolik powinien.
Jak sobie czytam ten Katechizm to dochodzę do wniosku, że nie znam żadnego prawdziwego katolika. Może z nimi jest jak z Yeti. Wszyscy wierzą, że jest ale nikt nie widział ![]()
Wolna wola jaką mamy jest podstawą mojej wiary i co poniżej piszę z tego wynika.
Grzech jest wtedy, kiedy ktoś komuś odbiera wolną wolę -- krzywdzi go w jakiś sposób. Czasami trzeba podejmować działania, aby skorygować grzeszących ludzi. Dlatego dobrze że księża mówią np. "nie kradnij", bo to krzywdzi drugiego człowieka.
Skoro Bóg dał ludziom wolną wolę, to również dotyczy to pytania o to czy Bóg istnieje. Możemy wierzyć w jego istnienie lub nie wierzyć. Zatem jesli Bóg ingeruje w losy ludzi, to musi działać tak, aby nie dowodzić że istnieje lub nieistnieje. Zatem to coś, co zabijało ludzi w Egipcie, aby wyrwać Izraelitów to nie był Bóg. Bóg również nie grzmiał na górze Synaj -- obłoki dymu to było coś co za Boga się podszywało.
Adama i Ewy nie osądził Bóg, ale to coś, co zainstalowało życie na tej planecie.
Jezus powiedział, aby nie kamieniować kobiety, bo to będzie złe.
Nie ma czegoś takiego jak "przebaczenie grzechów" -- prawa pochodzące od Boga sprawiedliwie wypłacają dobrem za dobre i złem za złe.
Jak sobie czytam ten Katechizm to dochodzę do wniosku, że nie znam żadnego prawdziwego katolika. Może z nimi jest jak z Yeti. Wszyscy wierzą, że jest ale nikt nie widział Jak sobie czytam ten Katechizm to dochodzę do wniosku, że nie znam żadnego prawdziwego katolika. Może z nimi jest jak z Yeti. Wszyscy wierzą, że jest ale nikt nie widział
No i nie masz czego żałować. Ja jednego znam -moja mama. Prawdziwe utrapienie.
Grzech jest wtedy, kiedy ktoś komuś odbiera wolną wolę -- krzywdzi go w jakiś sposób. Czasami trzeba podejmować działania, aby skorygować grzeszących ludzi. Dlatego dobrze że księża mówią np. "nie kradnij", bo to krzywdzi drugiego człowieka.
Wg kościoła znacznie więcej niż to. Np seks pozamałżeński (2 wolnych ludzi). Czy oni kogokolwiek krzywdzą? A jednak wg kk to jest grzech.
Zatem jesli Bóg ingeruje w losy ludzi, to musi działać tak, aby nie dowodzić że istnieje lub nieistnieje.
No teraz tak robi.Wg kk Bóg ingerował w życie (izraelitów głownie) zanim przysłał zbawiciela. Podobno żeby ich na to przygotować. Od tego czasu przestał i przyjdzie tylko żeby nas sądzić.
Zatem to coś, co zabijało ludzi w Egipcie, aby wyrwać Izraelitów to nie był Bóg. Bóg również nie grzmiał na górze Synaj -- obłoki dymu to było coś co za Boga się podszywało.
W ogóle się zastanawiam jak to miłosierny (podobno) Bóg tak sobie beztrosko zamordował tych synów w Egipcie, wszystko jedno,złych czasem dobrych. Pewnie trafiło też w kilku letnie dzieci. Po to żeby uratować swoich ukochanych izraelitów którzy kłamali,oszukiwali, sypiali z niewolnicami i nie wiem co jeszcze bo dalej nie doczytałam. To mściwy taki Bóg jest a nie miłosierny.
Adama i Ewy nie osądził Bóg, ale to coś, co zainstalowało życie na tej planecie.
Adama i Ewy to w ogóle nie było.
Mamy wystarczająco dużo dowodów naukowych że ludzie są na ziemi dużo dłużej niż circa 6 tys. Czyli że co,nagle 6 tys lat temu Bóg sobie postanowił stworzyć raj a w nim swojego własnego człowieka? A coz tymi, którzy już istnieli? Oni nie mieli być w założeniu dziećmi Bożymi?
W ogóle nie było pierwszych ludzi. Ludzie powstali stopniowo poprzez ewolucję. I na początku byli zbyt prymitywni żeby 'słuchać rozkazów Boga'. Więc nie fair byłoby ich za to karać. A na etapie kiedy już mieli taką możliwość to było ich na świecie dużo więcej niż dwoje. Wiec ta historia się kupy nie trzyma.
Ani że ludzie za czasów Abrahama żyli 900 lat. Jak dożyli 60tki to naprawdę byli starzy. Zwykle mniej.
Ani że Bóg nagle wychynął z nieba i powiedział Abrahamowi że on i jego synowie mają sobie obcinać napletek. Wielki,wszechmogący Bóg mowi facetowi co ma sobie z penisem robić? I dlaczego chrześcijaństwo sobie ten fragment Biblii pomija i nie obrzezuje chłopców?No przecież czarno na białym stoi napisane że Bóg sam tak powiedział. Coś wybiórczo traktujemy słowo Boże...
Ani że żona Lota w słup soli się zamieniła...
No wierzę że Jakub miał dwie zony,a jeszcze do tego niewolnice zapładniał. Ale to straszny grzech byłby teraz. A Bóg chociaz ingerował wtedy w życie ludzi tak bardzo że mu naturalny wygląd penisa się nie podobał to jakoś na te żony i niewolnice nic nie powiedział...Nie grzech to wtedy był? Moralność Boga też ulega transformacji z czasem?
A skoro tyle rzeczy w Biblii jest bajką to dlaczego cokolwiek poza tym nią nie jest?
Na początek:
(1) Bóg -- to coś, co stworzyło cały wszechświat z zasadami tym wszechświatem rządzącymi, coś co dało nam wolną wolę
(2) Panowie -- Ci, którzy w Biblii podszywają się pod Boga, co wymordowali dzieci w Egipcie (trzeba było tylko zaznaczyć domy, gdzie nie mordować), co morodwali na pustyni i badali swoją maszynę, ci co wzięli do swojego pojazdu Jonasza, ci, co nękali Ezechiela, ci, co zamiast Jezusa wstawili podmieńca i go ukrzyżowali, aby zamiast nauki Jezusa ludzie czcili jego śmierć
ban napisał/a:Grzech jest wtedy, kiedy ktoś komuś odbiera wolną wolę -- krzywdzi go w jakiś sposób. Czasami trzeba podejmować działania, aby skorygować grzeszących ludzi. Dlatego dobrze że księża mówią np. "nie kradnij", bo to krzywdzi drugiego człowieka.
Wg kościoła znacznie więcej niż to. Np seks pozamałżeński (2 wolnych ludzi). Czy oni kogokolwiek krzywdzą? A jednak wg kk to jest grzech.
Panowie testowali na pustyni urządenie do produkcji żywności z glonów. Aby ludzie się nie krzyżowali i eksperyment był czysty zabronili im kopulować poza stałymi związkami. Keywords: maszyna do produkcji manny, statki kosmiczne w epoce Ezechiela
ban napisał/a:Zatem jesli Bóg ingeruje w losy ludzi, to musi działać tak, aby nie dowodzić że istnieje lub nieistnieje.
No teraz tak robi.Wg kk Bóg ingerował w życie (izraelitów głownie) zanim przysłał zbawiciela. Podobno żeby ich na to przygotować. Od tego czasu przestał i przyjdzie tylko żeby nas sądzić.
Bóg nie przyjdzie, bo odebrałby wolną wolę. Poza tym ludzie nie są tylko na Ziemii, ale w całym wszechświecie. Być może nasz układ planet sztucznie stworzyli Panowie, zaszczepili też życie na naszej planecie i potem z tego korzystali. Być może wiele razy niszczyli wszystko na planecie i zaczynali od nowa. Keyword: william bramley, bogowie edenu
ban napisał/a:Zatem to coś, co zabijało ludzi w Egipcie, aby wyrwać Izraelitów to nie był Bóg. Bóg również nie grzmiał na górze Synaj -- obłoki dymu to było coś co za Boga się podszywało.
W ogóle się zastanawiam jak to miłosierny (podobno) Bóg tak sobie beztrosko zamordował tych synów w Egipcie, wszystko jedno,złych czasem dobrych. Pewnie trafiło też w kilku letnie dzieci. Po to żeby uratować swoich ukochanych izraelitów którzy kłamali,oszukiwali, sypiali z niewolnicami i nie wiem co jeszcze bo dalej nie doczytałam. To mściwy taki Bóg jest a nie miłosierny.
Izraelici zostali wybrani do eksperymentu. To nie Bóg tam działał, ale Panowie. Właściwe tłumacenie Biblii jest takie, że bóg występuje tam w liczbie mnogiej. Panowie są brutalni i trakują ludzi jak myszy w laboratorium. Dlatego zabili dzieci, a potem mordowali na pustyni. Drogę można było przejść w pół roku, ale 40 lat ich trzymali na pustyni, aby się upewnić, że można dzieci wychodować na tej mannie z glonów.
ban napisał/a:Adama i Ewy nie osądził Bóg, ale to coś, co zainstalowało życie na tej planecie.
Adama i Ewy to w ogóle nie było.
Mamy wystarczająco dużo dowodów naukowych że ludzie są na ziemi dużo dłużej niż circa 6 tys. Czyli że co,nagle 6 tys lat temu Bóg sobie postanowił stworzyć raj a w nim swojego własnego człowieka? A coz tymi, którzy już istnieli? Oni nie mieli być w założeniu dziećmi Bożymi?
Ci co istnieli zostali na przykład zgładzeni, potem na nowo wyrównali klimat, warunki do życia i od nowa zasiali ludzi na planecie. Być może ulepszeni genetycznie. Znajdowali nasi naukowcy szkielety o wysokości 5 metrów (typu Goliat).
Ani że Bóg nagle wychynął z nieba i powiedział Abrahamowi że on i jego synowie mają sobie obcinać napletek. Wielki,wszechmogący Bóg mowi facetowi co ma sobie z penisem robić? I dlaczego chrześcijaństwo sobie ten fragment Biblii pomija i nie obrzezuje chłopców?No przecież czarno na białym stoi napisane że Bóg sam tak powiedział. Coś wybiórczo traktujemy słowo Boże...
No bo Panowie w jakimś innym eksperymencie musieli oddsysać nasienie (tak robią od 40 lat produkując Hybrydy -- czytaj David M Jacobs, ufoabduction dot com, dział Straight Talk), więc może wygodniej było bez napletka. To nie Bóg tak kazał, ale Panowie. Zatem historia się trzyma kupy. Bóg nie mógł tak mówić, bo odebrałby wolną wolę.