Byles w sytuacji, kiedy inna osoba wpakowywala twoja twarz w poduszke i rozpinala Ci spodnie, bo byles "taki flirtujacy"?
Ba nie raz nie dwa, nawet jedna chciała mnie związać ale koniec końców to ja ją związałem. Wy kobiety potraficie mieć fantazję.
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Kobiety biskupami? Za i przeciw.
Strony Poprzednia 1 2 3 4
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Byles w sytuacji, kiedy inna osoba wpakowywala twoja twarz w poduszke i rozpinala Ci spodnie, bo byles "taki flirtujacy"?
Ba nie raz nie dwa, nawet jedna chciała mnie związać ale koniec końców to ja ją związałem. Wy kobiety potraficie mieć fantazję.
Animus, jak chcesz dalej temat ciagnac to prosze Cie zejdz na ziemie i nie filozofuj tutaj, bo my rozmawiamy o kobietach i przykladach molestowania z krwi i kosci a nie o starozytnych czy wschodnich kulturach. Jestesmy tu i teraz, w Europie Centralnej czy Europie ogolnie i nie rozwazamy wyzszosci Pilata nad Braminami czy odwrotnie.
Wracajac do savoir vivre - mozesz nauczyc sie ktorym widelcem dziobac rybe a ktorym kurczaka ale pokaz mi rozdzial pt. "co wolno a czego nie czynic z kolezanka w pracy, po pracy, w pubie, po pubie, na imprezie firmowej czy weselu szefa.
A niestety u niektorych tlumokow tylko jasne i wyrazne instrukcje docieraja do tego plata mozgo, ktory odpowiedzialny jest za przetwarzanie informacji i przelozenie na czynnosc.
Prawo to nie jest skamielina, zmienia sie i ksztaltuje caly czas. Mamy wiec szanse, ze i z tym "dylematem" co wolno a czego nie, sie jakos uporamy..pod warunkiem, ze decydowac o nowych ustawach beda tez panie, nie tylko smieszni panowie pochrapujacy w Sejmie.
adlernewman napisał/a:Byles w sytuacji, kiedy inna osoba wpakowywala twoja twarz w poduszke i rozpinala Ci spodnie, bo byles "taki flirtujacy"?
Ba nie raz nie dwa, nawet jedna chciała mnie związać ale koniec końców to ja ją związałem. Wy kobiety potraficie mieć fantazję.
Tak, ale nie bierzesz pod uwage, ze jest OGROMNA roznica pomiedzy mala kobietka, troche pjana przystawiajaca sie, a facetem metr osiemdziesiat, ktory czlowieka powala na kanape. Zastanawiam sie jak bys sie Ty czul, gdyby kolega zdecydowal, ze mialby na Ciebie ochote.
Czy Ty siebie sluchasz? Moze z przekonania farmazony glosisz?
Byles w sytuacji, kiedy inna osoba wpakowywala twoja twarz w poduszke i rozpinala Ci spodnie, bo byles "taki flirtujacy"?
Farmazon? Jaki to rodzaj argumentu?
Opisana przez Ciebie sytuacja to próba gwałtu, czy jeszcze molestowanie? Właśnie tu jest różnica: wystarczy poczytać.
Animus, jak chcesz dalej temat ciagnac to prosze Cie zejdz na ziemie i nie filozofuj tutaj, bo my rozmawiamy o kobietach i przykladach molestowania z krwi i kosci a nie o starozytnych czy wschodnich kulturach. Jestesmy tu i teraz, w Europie Centralnej czy Europie ogolnie i nie rozwazamy wyzszosci Pilata nad Braminami czy odwrotnie.
Poniżej masz wspaniały przykład nieskamieliny:
"W potocznym języku molestowanie rozumie się zazwyczaj jako natrętne, powtarzające się propozycje, przekazywane w mało przyjemnej formie, werbalnie lub w postaci gestów, które ofiara odbiera jako nękanie. Terminu ?molestowanie seksualne? próżno jednak szukać w słownikach lub encyklopediach. Znaleźć je natomiast można w dokumentach prawnych związanych z regulacją stosunku pracy.
Jedną z definicji opracowała unijna komisarz do spraw socjalnych, Anna Diomantopoulou. Zgodnie z jej definicją, molestowanie to wszelkie formy niechcianego zachowania, mającego charakter seksualny, którego celem lub skutkiem jest pogwałcenie godności osoby, zwłaszcza poprzez wrogość, upodlanie, poniżanie lub obrażanie. Takie rozumienie pojęcia molestowania seksualnego stanowiło podstawę dla definicji przyjętych w unormowaniach prawnych państw UE.
Problemem molestowania zajęła się także Międzynarodowa Organizacja Pracy. Komisja Ekspertów do spraw Stosowania Konwencji i Zaleceń w raporcie z sesji MOP w 1988 r. do zachowań, które można uznać za molestowanie seksualne, zaliczyła:
? zniewagi i obelgi,
? insynuacje,
? niestosowne uwagi na temat ubioru, uczesania, wieku, sytuacji rodzinnej,
? lubieżne spojrzenia,
? różnego rodzaju pieszczoty lub gesty o charakterze seksualnym,
? wprowadzanie protekcjonalnych lub paternalistycznych stosunków, które naruszają godność osobistą ofiary.
Podobnie ujmują kwestię molestowania także inni autorzy. W literaturze podkreśla się także, że zgoda na takie zachowania lub brak zgody, determinują decyzje dotyczące warunków zatrudnienia ofiary molestowania. W sensie prawnym dla zaistnienia zjawiska molestowania konieczny jest sprzeciw wyrażony przez ofiarę. "
Spróbuj teraz swojej córce powiedzieć, żeby nie szła na dyskotekę w miniówce równo z pośladkami i bluzce po splot słoneczny bez biustonosza, a będziesz ją molestować.
Pytanie: słowo "farmazony" to insynuacja, zniewaga, czy obelga? JEeeesteeeem moleeestooowanyyyyy !!!!!
Acha, zapomniałem, jeszcze sprzeciw muszę dodać. JA PROTESTUJĘ !!!
Zdrowy rozsadek, kolego.
Nikt nie chce byc obrazany w miejscu pracy, ani nagabywany, ani podszczypywany.
Prawo bylo wprowadzone by okreslic DOKLADNIE co jest ok a co nie jest.
Twoja postawa jest przykladem na to jak wielu mezczyzn patrzy na molestowanie kobiet- "ot, tak, bawilismy sie".
Zdrowy rozsadek, kolego.
Nikt nie chce byc obrazany w miejscu pracy, ani nagabywany, ani podszczypywany.
Prawo bylo wprowadzone by okreslic DOKLADNIE co jest ok a co nie jest.
Twoja postawa jest przykladem na to jak wielu mezczyzn patrzy na molestowanie kobiet- "ot, tak, bawilismy sie".
Adlernewman, w molestowaniu wcale nie chodzi o Kobiety, podobnie jak w temacie tego wątku nie chodzi o Księżyce.
Chodzi o władzę. Także o władzę rodzicielską. Tu na zawadzie do nowego wychowania i kształcenia nowych pokoleń stoi "paternalizm" Kościoła i "protekcjonizm" rodzinny.
Chyba nie przeczytałaś mojego postu powyżej, bo wtedy - w imię uzdrowienia rozsądku - musiałabyś zauważyć, że to zmierza do zmian fundamentalnych w kulturze europejskiej.
Przypomnę tylko, że gwałtów można dochodzić obecnie sądownie po kilku miesiącach albo nawet kilkudziesięciu latach (jak w przypadku Polańskiego), czyli wtedy, kiedy wiadomo, że warto, bo się kiedyś było molestowanym przez obecnego milionera.
Przepraszam, a dlaczego nie, skoro za morderstwo też można po wielu latach
skazać? Póki co w Polsce wciąż gwałt nie jest ścigany z urzędu, tylko na wniosek, przez co wiele tych zbrodni w ogóle nie jest zgłaszanych policji bo ofiara często boi się jeszcze większego poniżenia. W przypadku Polańskiego sprawa wyszła od razu, tylko Polański uciekł przed wymiarem sprawiedliwości. Czy faktycznie nie wiedział, że dziewczyna jest nieletnia, może i tak, nie mnie to osądzać.
Spróbuj teraz swojej córce powiedzieć, żeby nie szła na dyskotekę w miniówce równo z pośladkami i bluzce po splot słoneczny bez biustonosza, a będziesz ją molestować.
podobnie jak maz odmawiajacy zonie prawa do wyjscia z kolezankami na piwo badz wyjazdu na babski weekend do Zakopanego. Albo odbierajacy jej prawo do podjecia pracy takiej czy siakiej czy w ogole jakiejkolwiek, bo on by sobie zyczyl aby w domku mu poslugiwala a nie sie rozwijala. Czyz to nie molestowanie?
Wczesniej pisalam, ze jestem przeciwna molestowaniiu ale tez i ignorancji albo prowokacji. Prawo nie zabroni dziewczynie golym tylkiem swiecic ale rozsadek i instynkt samozachowawczy moze jej w tym przeszkodzic A to sie bierze m.in. z edukacji, dzieki, ze mamy ..my baby..do niej dostep.
Pytanie: słowo "farmazony" to insynuacja, zniewaga, czy obelga? JEeeesteeeem moleeestooowanyyyyy !!!!!
Acha, zapomniałem, jeszcze sprzeciw muszę dodać. JA PROTESTUJĘ !!!
No i teraz pytanie: co z tym swoim protestem zamierzasz zrobic? Bo my go rownie powaznie potraktujemy twierdzac, ze nas sprowokowales do molestowania:))
Animus napisał/a:Przypomnę tylko, że gwałtów można dochodzić obecnie sądownie po kilku miesiącach albo nawet kilkudziesięciu latach (jak w przypadku Polańskiego), czyli wtedy, kiedy wiadomo, że warto, bo się kiedyś było molestowanym przez obecnego milionera.
Przepraszam, a dlaczego nie, skoro za morderstwo też można po wielu latach
skazać? Póki co w Polsce wciąż gwałt nie jest ścigany z urzędu, tylko na wniosek, przez co wiele tych zbrodni w ogóle nie jest zgłaszanych policji bo ofiara często boi się jeszcze większego poniżenia. W przypadku Polańskiego sprawa wyszła od razu, tylko Polański uciekł przed wymiarem sprawiedliwości. Czy faktycznie nie wiedział, że dziewczyna jest nieletnia, może i tak, nie mnie to osądzać.
Kizia75, chyba jednak nie znasz sprawy Polańskiego: od razu po 30-stu latach?
Drugi przykład jest równie chybiony, bo nie wiem, czy piszesz o morderstwie, czy zbrodni przeciwko ludzkości? A jeśli o morderstwie, to spieszę zauważyć, że ślady po morderstwie nie zanikają w kilka dni po nim, jak w przypadku gwałtu, więc dowody nie mogą się zmienić w poszlaki.
adlernewman napisał/a:Zdrowy rozsadek, kolego.
Nikt nie chce byc obrazany w miejscu pracy, ani nagabywany, ani podszczypywany.
Prawo bylo wprowadzone by okreslic DOKLADNIE co jest ok a co nie jest.
Twoja postawa jest przykladem na to jak wielu mezczyzn patrzy na molestowanie kobiet- "ot, tak, bawilismy sie".
Adlernewman, w molestowaniu wcale nie chodzi o Kobiety, podobnie jak w temacie tego wątku nie chodzi o Księżyce.
Chodzi o władzę. Także o władzę rodzicielską. Tu na zawadzie do nowego wychowania i kształcenia nowych pokoleń stoi "paternalizm" Kościoła i "protekcjonizm" rodzinny.
Chyba nie przeczytałaś mojego postu powyżej, bo wtedy - w imię uzdrowienia rozsądku - musiałabyś zauważyć, że to zmierza do zmian fundamentalnych w kulturze europejskiej.
Nie masz racji. Probujesz sprzedac histeryczna wersje dzisiejszych praw by udowodnic ich bezsensownosc. Jezeli moja corka (hipotetyczna) idzie na impreze prawie wcale nieubrana, to nie jest to zadnym przyzwoleniem na nagabywanie, przemoc czy gwalt.
Chodzi o władzę. Także o władzę rodzicielską. Tu na zawadzie do nowego wychowania i kształcenia nowych pokoleń stoi "paternalizm" Kościoła i "protekcjonizm" rodzinny.
Teraz to leze i kwicze ze smiechu:)) Ales mnie tym ubawil, normalnie dowcip dnia!!! No, chyba, ze byles w tym ironiczny, a ja nie dostrzeglam usmieszku na koncu.
Animus napisał/a:Spróbuj teraz swojej córce powiedzieć, żeby nie szła na dyskotekę w miniówce równo z pośladkami i bluzce po splot słoneczny bez biustonosza, a będziesz ją molestować.
podobnie jak maz odmawiajacy zonie prawa do wyjscia z kolezankami na piwo badz wyjazdu na babski weekend do Zakopanego. Albo odbierajacy jej prawo do podjecia pracy takiej czy siakiej czy w ogole jakiejkolwiek, bo on by sobie zyczyl aby w domku mu poslugiwala a nie sie rozwijala. Czyz to nie molestowanie?
Wczesniej pisalam, ze jestem przeciwna molestowaniiu ale tez i ignorancji albo prowokacji. Prawo nie zabroni dziewczynie golym tylkiem swiecic ale rozsadek i instynkt samozachowawczy moze jej w tym przeszkodzic A to sie bierze m.in. z edukacji, dzieki, ze mamy ..my baby..do niej dostep.[...]:))
Mussuka, dostęp jeszcze o niczym nie przesądza. Można mieć dostęp i nie korzystać.
Zauważ, proszę, że Mąż nie będzie miał także prawa protestować, gdy Żona zechce zarabiać w sposób dla niego nie do zaakceptowania. To działa w obie strony i Ona jemu też niczego zabronić nie będzie mogła.
[...] No i teraz pytanie: co z tym swoim protestem zamierzasz zrobic? Bo my go rownie powaznie potraktujemy twierdzac, ze nas sprowokowales do molestowania:))
Nic, Poprotestowałem sobie i poczekam na rozwój wypadków. Ponieważ widzę wyraźny związek historiozoficzny pomiędzy Braminami, Cesarstwem Rzymskim i współczesnością, więc skończy się to albo utratą wszelkich praw przez Kobiety (gdy nie uda się zniszczyć agresji mężczyzn) albo w Europie zapanuje prawo Szariatu, a w Europie, jak we Francji, wyrosną minarety. Allach akbar. Żegnajcie Panie Księżyce, witaj Półksiężycu.
Animus napisał/a:Chodzi o władzę. Także o władzę rodzicielską. Tu na zawadzie do nowego wychowania i kształcenia nowych pokoleń stoi "paternalizm" Kościoła i "protekcjonizm" rodzinny.
Teraz to leze i kwicze ze smiechu:)) Ales mnie tym ubawil, normalnie dowcip dnia!!! No, chyba, ze byles w tym ironiczny, a ja nie dostrzeglam usmieszku na koncu.
Ten się śmieje, kto się śmieje ostatni.
Animus napisał/a:adlernewman napisał/a:Zdrowy rozsadek, kolego.
Nikt nie chce byc obrazany w miejscu pracy, ani nagabywany, ani podszczypywany.
Prawo bylo wprowadzone by okreslic DOKLADNIE co jest ok a co nie jest.
Twoja postawa jest przykladem na to jak wielu mezczyzn patrzy na molestowanie kobiet- "ot, tak, bawilismy sie".
Adlernewman, w molestowaniu wcale nie chodzi o Kobiety, podobnie jak w temacie tego wątku nie chodzi o Księżyce.
Chodzi o władzę. Także o władzę rodzicielską. Tu na zawadzie do nowego wychowania i kształcenia nowych pokoleń stoi "paternalizm" Kościoła i "protekcjonizm" rodzinny.
Chyba nie przeczytałaś mojego postu powyżej, bo wtedy - w imię uzdrowienia rozsądku - musiałabyś zauważyć, że to zmierza do zmian fundamentalnych w kulturze europejskiej.
Nie masz racji. Probujesz sprzedac histeryczna wersje dzisiejszych praw by udowodnic ich bezsensownosc. Jezeli moja corka (hipotetyczna) idzie na impreze prawie wcale nieubrana, to nie jest to zadnym przyzwoleniem na nagabywanie, przemoc czy gwalt.
Nie zrozumiałaś. To nie chodzi o jej przyzwolenie, ale o to, że to Ty ją wtedy molestujesz. Poczytaj dokładnie i zrzut te schematy w postrzeganiu.
Bezsensowność? Ależ wręcz przeciwnie: to ma głęboki sens, ale inny niż myślicie.
[...]
Czytalam i specjalnie ominelam, bo jest to co napisalam "histeryczne interpretowanie prawa".
Czytalam i specjalnie ominelam, bo jest to co napisalam "histeryczne interpretowanie prawa".
Używasz pojęć, których - śmiem twierdzić - nie rozumiesz. To nawet nie jest interpretacja, bo to napisane i zapisane jest wprost. To kwestia rozumienia zapisów.
Zresztą, weryfikacja następuje przez potwierdzenie w faktach, a nie przez oskarżenia wątpiących. To już niedługo, więc może doczekamy. We Francji to teraźniejszość, dlatego ich wojska nie biorą udziału w misjach pokojowych na Wschodzie.
Może jeszcze raz w krótszym fragmencie:
"Problemem molestowania zajęła się także Międzynarodowa Organizacja Pracy. Komisja Ekspertów do spraw Stosowania Konwencji i Zaleceń w raporcie z sesji MOP w 1988 r. do zachowań, które można uznać za molestowanie seksualne, zaliczyła:
? zniewagi i obelgi,
? insynuacje,
? niestosowne uwagi na temat 1)ubioru, 2)uczesania, 3)wieku, 4)sytuacji rodzinnej,"
1)- "Nie możesz tak iść ubrana" - insynuacja?
2)- "Nie, za taką fryzurę nie zapłacę" - obelga?
3)- "Jesteś za młoda, żeby o tym decydować" - zniewaga?
4)- "W naszej rodzinie to ja jestem matką i ja wiem, co możesz" - insynuacja!
Tym razem to chyba nie ja zbyt trudnych używam wyrazów. Masz "histerię" czarno na białym"
Kizia75, chyba jednak nie znasz sprawy Polańskiego: od razu po 30-stu latach?
Drugi przykład jest równie chybiony, bo nie wiem, czy piszesz o morderstwie, czy zbrodni przeciwko ludzkości? A jeśli o morderstwie, to spieszę zauważyć, że ślady po morderstwie nie zanikają w kilka dni po nim, jak w przypadku gwałtu, więc dowody nie mogą się zmienić w poszlaki.
To raczej ty nie znasz sprawy Polańskiego, został osadzony w 1978 roku, ale uciekł z USA do Paryża przed ogłoszeniem wyroku. Przez 30 lat to się ukrywał. W 2008 roku ofiara wystąpiła sama do sądu o umorzenie sprawy, bo nie chce już do tego wracać.
Co do drugiego przykładu to spieszę wyjaśnić, że czasem też są zeznania świadków i inne dowody np. zdjęcia z monitoringu (była taka sprawa gdzieś w Wielkopolsce, gdy facet zgwałcił nastolatkę, a przypadkiem nagrała to kamera przemysłowa). W USA gwałt to zbrodnia ścigana z urzędu, a u nas gwałciciele dostają śmiesznie niskie wyroki, często "w zawiasach" o ile w ogóle dojdzie do skazania.
"Problemem molestowania zajęła się także Międzynarodowa Organizacja Pracy. Komisja Ekspertów do spraw Stosowania Konwencji i Zaleceń w raporcie z sesji MOP w 1988 r. do zachowań, które można uznać za molestowanie seksualne, zaliczyła:
? zniewagi i obelgi,
? insynuacje,
? niestosowne uwagi na temat 1)ubioru, 2)uczesania, 3)wieku, 4)sytuacji rodzinnej,"1)- "Nie możesz tak iść ubrana" - insynuacja?
2)- "Nie, za taką fryzurę nie zapłacę" - obelga?
3)- "Jesteś za młoda, żeby o tym decydować" - zniewaga?
4)- "W naszej rodzinie to ja jestem matką i ja wiem, co możesz" - insynuacja!
Tym razem to chyba nie ja zbyt trudnych używam wyrazów. Masz "histerię" czarno na białym"
Nie słyszałam, żeby ktoś kiedykolwiek wniósł taką sprawę. Myślę że mocno przesadzasz. Idąc twoim tokiem myślenia to należało by wykreślić z kodeksu np. wszelkie przepisy przeciwko pomówieniom, bo przecież wystarczy, że nauczyciel w szkole zwróci niesłusznie Jasiowi uwagę, że uderzył Grzesia i już mamy pomówienie.
Bullitt napisał/a:adlernewman napisał/a:Byles w sytuacji, kiedy inna osoba wpakowywala twoja twarz w poduszke i rozpinala Ci spodnie, bo byles "taki flirtujacy"?
Ba nie raz nie dwa, nawet jedna chciała mnie związać ale koniec końców to ja ją związałem. Wy kobiety potraficie mieć fantazję.
Tak, ale nie bierzesz pod uwage, ze jest OGROMNA roznica pomiedzy mala kobietka, troche pjana przystawiajaca sie, a facetem metr osiemdziesiat, ktory czlowieka powala na kanape. Zastanawiam sie jak bys sie Ty czul, gdyby kolega zdecydowal, ze mialby na Ciebie ochote.
Lata treningów Taekwondo i Muai Thai dają mi lekkie poczucie bezpieczeństwa, nikt nie zabrania kobietom trenować sztuk walki - sam kiedyś trochę pomagałem w takowych treningach.
Lata treningów Taekwondo i Muai Thai dają mi lekkie poczucie bezpieczeństwa, nikt nie zabrania kobietom trenować sztuk walki - sam kiedyś trochę pomagałem w takowych treningach.
Wiesz, wolałabym, żeby poczucie bezpieczeństwo dawało mi coś więcej niż tylko kurs samoobrony. Sadzę, że mieszkamy jednak w cywilizowanym świecie, gdzie nie rządzi tylko prawo silniejszego. Nie żebym miała coś przeciwko takim kursom, sama nawet myślałam o Krav maga.
Wiesz, wolałabym, żeby poczucie bezpieczeństwo dawało mi coś więcej niż tylko kurs samoobrony.
To zrozumiałe aczkolwiek realia są takie a nie inne więc warto inwestować w swoje bezpieczeństwo i swoich najbliższych.
Sadzę, że mieszkamy jednak w cywilizowanym świecie, gdzie nie rządzi tylko prawo silniejszego.
Ten cywilizowany świat jest od zawsze podporządkowany prawu silniejszego to przecież widać na co dzień - i nie chodzi tu o wymiar fizyczny przecież.
Nie żebym miała coś przeciwko takim kursom, sama nawet myślałam o Krav maga.
KM moim zdaniem to dobry dodatek dla kogoś kto ma już jakieś podstawy a dla 'nowych' raczej niewiele wniesie.
Ależ Krav Maga jest świetna dla początkujących
Niesamowicie podnosi pewność siebie, pomaga walczyć ze strachem , przechodzić samego siebie ![]()
Popatrzcie, zaczęło się od kobiet biskupów a zeszło na system walki ![]()
Skoro radni kościelni dają komunię w kościele i chodza do chorych do szpitali itd.itp.to niech kobiety bendą biskupami.Pod warunkiem,ze zniosą celibat.Według teologi skoro Jezus był rabinem to musiał mieć żone,więc niech nawet księza mają rodziny.Myślę,że właśnie z tych wzgledów teologicznych tak uznano bo żaden z apostołów nie był kobietą.A musi nastąpić wielki przełom bynajmniej nie na miare wygnania zwierzątek z stajenki,żeby kobiety były biskupami.
Ależ Krav Maga jest świetna dla początkujących
Niesamowicie podnosi pewność siebie, pomaga walczyć ze strachem , przechodzić samego siebie
Pozwolę sobie zachować swoje zdanie, pewność siebie moim zdaniem podnosi wszystko to co nie przychodzi łatwo. KM to taki 'extras' dla komandosów, którzy mają już 'ten odruch' i automatycznie wykonują pewne sekwencje. Chociaż ja sam jestem pod większym wrażeniem rosyjskiej Sistiemy, starsznie mnie kiedyś zlali na pokazie ![]()
Popatrzcie, zaczęło się od kobiet biskupów a zeszło na system walki
No w końcu mówimy tu o walce o urząd ![]()
O to droga kolezanko walcza, zeby nie musialy sie z ta aborcja po roznych domoroslych felczerach wozic, gruba kase w dewizach placic za zabieg w krajach, w ktorych jest on wykonywany w warunkach ludzkich, albo narazac siebie i lekarza prywaciarza na lincz. O to wlasnie walcza, dotarlo? Zeby kazda, co dziecka nie chce mogla o tym zdecydowac sama a nie ktos, kto bladego pojecia o ciazy i macierzynstwie nie ma. O wolnosc wyboru walcza.
Nie, nie dotarło...o wolnosć wyboru mówisz?, to biedne te feministki bo ja wolność wyboru mam od kiedy się urodziłam a to że coś jest zakazane nie jest mi straszne, jak będe chciała usunąć ciązę to ją usunę nawet w swoim kraju o!
dragi też są zakazane a jak będę chciała to mogę zaćpać jeszcze dziś, ja problemu nie mam
aha i najlepiej skutki usuwać,jaaasne... czyli dziecko z bezmyślnego bzykanka, szkoda że jedna z drugą nie zainwestują grubiej kasy żeby im w obcym kraju zabiegu na głupocie nie zrobili...
a i o lekarzy się nie bój oni lincz mają zapisany w ryzyko i niemała kasa rekompensuje ubytki w moralności...
Ty w ogole czytasz to co napiszesz? To przeczytaj swoj ostatni tu argument - "kobiety nie umieja walczyc o swoje" - a jak walcza to tez Ci nie pasuje, tak? No to sie zdecyduj bo nie mozesz byc i z nami i przeciw nam.
o loooosie
tak i dalej podtrzymuję swoje zdanie-kobiety nie umieją walczyć indywidualnie...
i nie chodzi mi tu o prawo, bo prawo może być wielokrotnie łamane, ale chodzi o zmiany które zachodzą od postawy tak naprawdę jednego pracownika, który potrafi powiedzieć nie systemowi, który potrafi iść za ciosem, który idzie za prawdą, a czy dużo jest takich? jednostki
no ale cóż feministki wierzą że jak wywalczą swoje prawa to świat rzuci się do ich stóp, nie będzie dyskryminacji taaa
Koliber napisał/a:o mozliwośc wykonywania typowo meskich zawodów?ja dziękuję bardzo za taki przywilej, kolega pracuje w sklepie elektronicznym na agd duzym razem z kobietą, ta lodówki nie dzwignie wiadomo, wiec on dżwiga i za siebie i za nią i gdzie tu logika osoby która ową panią przyjmowała na to stanowisko?
Wiesz co, ktos kto zatrudnia osobe plci obojetnej do dzwigania lodowek w nowoczesnym sklepie AGD to musi byc naprawde debil. Zaden normalny i cywilizowany pracodawca nie bedzie zlecal noszenia lodowek pracownikowi, nawet o posturze Pudziana. O BHP czytalas? A cos takiego jak wozek widlowy obilo Ci sie o uszy? Tak sie sklada, ze owe skomplikowane urzadzenia potrafia swietnie obsluzyc nawet panie o filigranowej budowie. I co? Znowu klops.
o tak zajebistych wózkach to nie słyszałam, co niedość ze zawiezie z punktu a do punktu b to i jeszce ustawi w odpowiednie miejsce,przesunie, położy i pewnie jeszce wie gdzie, no faktycznie muszę więcej poczytać bo jestem daleko za murzynami...
a przebudowę takiego sklepu widziałaś?, wiesz jak to wygląda? to cię rozczaruje bo tam niestety nie jeżdżą wszystko robiące wózki(ewentualnie w miejsca gdzie mogą sie wcisnąć) ale ludzie i ich ręce tak to wygląda...
a przepisami bhp pracodawca niejednokrotnie sobie dupe wyciera
Probuj dalej przekonac nas, ze kobieta powinna jedynie lezec, ladnie pachniec i chusteczki haftowac albo kadryla cwiczyc.
to ty sprowadziłaś kobiety do takiego poziomu, skoro myślisz skrajnościami to nie ma w ogóle o czym gadać
Wszystko zależy od firmy i jej polityki wewnętrznej. U mnie za romans pomiędzy pracownikami jest wilczy bilet a to de facto pozbawia możliwości zatrudnienia w branży. Nawet ja mam zapisane w kontrakcie, że za jakikolwiek affair z koleżanką z pracy jest natychmiastowe rozwiązanie umowy z mojej winy + konsekwencje finansowe.
co ty powiesz, to ja w jednej firmie miałam romansik, ale ta firma się dopiero rozkręcała,góra ustalała zasady a my chodziliśmy na magazyny pofiglować ![]()
Po przeczytaniu wypowiedzi niejakiego Kolibra dochodze do wniosku, ze niektorzy niezwykle trafnie dobieraja sobie pseudonimy..chyba jedynie rozwielitka moze wykazac sie mniejszym mozgiem i rozwojem intelektualnym niz autorka powyzszych wypocin. Nawet nie chce mi sie ich na czynniki rozkladac.
Nie ma to jak isc z postepem i duchem czasu;)
Ależ droga koleżanko ja to właśnie miałam na celu żeby ci sie odechciało, cel zamierzony osiągnęłam
a co do intelektu, no cóż z przykrością ale musiałam obniżyć swoje loty żeby adwersarz zrozumiał:)
Strony Poprzednia 1 2 3 4
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Kobiety biskupami? Za i przeciw.
Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2024