mam do was takie pytanie...
Jakie kosmetyki kupujecie częściej kolorowe czy takie do pielęgnacji i do poprawiania naturalnego piękna...?
czy gdybyście nie miały kasy i miały wybierać to co byście kupiły, krem(lub coś w tym rodzaju typu balsam piling) czy jakiś kosmetyk kolorowy np. cień do oczu, tusz, podkład...?
Ja zawsze stawiam na naturalne piękno, podkład dziele z mama lub w ogóle nie używam bo wole kremy i własną cerę o którą dbam kupując kosmetyki do pielęgnacji, rzadziej kupuje kosmetyki kolorowe, nawet gdyby się skończyły to wole już zadbać o cerę... a jak wy uważacie, co lepiej wybrać gdy już trzeba wybierać? Dodam że maluje się ale lubię wyglądać świeżo i zdrowo...
czekam teraz na was ![]()
Też stawiam na poprawianie naturalnego piękna. Jakbym miała wybierać to na pewno kupiłabym krem, balsam itd.....to taka podstawa dla mnie. Nie ma jak naturalne piękno, nawet najlepsze kolorowe kosmetyki nie są w stanie zastąpić zdrowej i pięknej cery. ![]()
ja bym chyba nie potrafila się zdecydować, kupuję takie kosmetyki i takie i oba rodzaje są mi potrzebne do funkcjonowania ;D
Również używam i takich i takich. Cenię naturalność, ale wtedy kiedy ta naturalność jest piękna. Nie każdemu to pasuje... Potrafię wyjść do sklepu bez makijażu, ale na spotkanie ze znajomymi czy do pracy czy na uczelnie już nie.
no ja tak mam podobnie- do szkoły (ostatnia maturalna klasa) się maluję, albo jak wychodzę gdzieś w jakieś miejsce, no chyba że tak o się przejść, to niekoniecznie ![]()
stawiam na oczy no i trochę pudru