Strach przed Oprawcą sprzed lat. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Strach przed Oprawcą sprzed lat.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

Temat: Strach przed Oprawcą sprzed lat.

Witam wszystkich serdecznie.

Nie wiem od czego zacząć, żeby opowiedziec to jakoś sensownie. A więc może zacznę w dużym skrócie od początku.
Miałam dosyć trudne dzieciństwo. Ojciec bardzo agresywny choć nie nadużywał alkoholu. Matka wiecznie zastraszana przez niego. Wtedy już nie chciało Mi się żyć... lecz dopiero zaczynał się Mój koszmar. Gdy miałam 13lat chodził za mną starszy facet i nękał przez około poł roku. Byłam młoda i głupia i myślałam, że po prostu odpuści. Nie miałam nawet z kim o tym porozmawiać. Unikałam go jak mogłam lecz nie dałam rady uciec. Torturował Mnie a potem zgwałcił. Gdy wróciłam do domu spóźniona, pobita we krwi, zapłakana nikt Mi nie uwierzył. Ojciec stwierdził, ze sama to sobie zrobiłam bo nie chciałam miec kary za to, ze nie wrocilam do domu na czas. Nastepnego dnia Matka zobaczyla Mnie jak wychodzilam z kąpieli i zabrała Mnie na policje, tam zeznałam co się wydarzyło. Zrobili Mi obdukcje i oczywiste bylo to, ze nie kłamie. Sprawce gwałtu zamknęli. Droga przez rozprawe sądową była długia i trudna. Ciągle byłam zastraszana itp. Nie dawałam sobie z tym rady... miałam kilka prób samobójczych. Za każdym razem Mnie odratowali a ja nie chcialam juz zyc. W domu tez nie bylo dobrze. Zaczęłam pić, palić ćpać, uciekać z domu. Później sama zgłosiłam się do ochrony praw dziecka i skierowali Mnie do pogotowia opiekuńczego. Później poznałam swojego byłego męża. Wspaniały nad wyraz czuły człowiek, bardzo spokojny... Pomógł Mi wyjść z tego wszystkiego... Przestałam  ćpać i pić obecnie tylko pale.Poprzuciłam wszystko dla niego... Wyporowadzilam się razem z nim. Byliśmy naprawde szczesliwi. Chcielismy stworzyc dom, rodzine, ktorej nigy ani on ani ja nie mielismy ;(.  Wzielismy ślub i staraliśmy sie o dziecko. W koncu zaszłam w ciąże a on coraz lepiej zarabiał. Wszystko układało się tak jak miało być do czasu gdy jak byłam w 5miesiącu ciąży i dowiedziałam się, że ma Kochanke. Było Mi ciezko bo dziewczyna miała tylko 14lat... Boże to pedofil... Ale zostałam wybaczyłam - lecz nie zapomniałam. Ciągle wypominałam sprawdzałam nie potrafiłam sobie z tym poradzić. On tez sie zmienil, zaczal mnie bic... Po latach męczarni uciekłam. Nie miałam pracy rodziny, znajomych. Spałam na klatkach schodowych.

Na dzień dzisiejszy znalazłam prace, dom, mam nowych znajomyh i jestem naprawdę szczęsliwa.
Pozostała tylko jedna myśl...
Nie długo kończy się wyrok gwałciciela i ja wiem, ze bedzie szukal Mnie znowu, ze bedzie sie mscil a ja nie wiem  co robic boje sie, ze strace znowu swoje szczescie wreszcie wszystko zaczelo sie ukladac. Tylko strach przed nim jest tak ogromny, ze nie potrafie przestac o tym myslec.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Strach przed Oprawcą sprzed lat.

Boze kochany dziewczyno ty ksiazke bys mogla napisac, to wszystko jest straszne co Cie spotkalo, bardzo Ci wspolczuje bo tez wychowalam sie w podobnych warunkach a moj ex tez swinia.
Co do tego zboczenca to nie masz sie co bac, jestes dorosla i umiesz sie bronic wiec nie bedzie Toba zainteresowany, a w wiezieniu napewno dostal w dupe tak ze bedzie sie bal zblizyc do Ciebie aby tam nie wrocic.

3

Odp: Strach przed Oprawcą sprzed lat.

A masz kogos bliskiego teraz? Kogoś kto Cie wspiera?

4

Odp: Strach przed Oprawcą sprzed lat.

Niestety z tego co się dowiedziałam to wyszła jakaś informacja od niego, ze jak wyjdzie to on już nie ma nic do stracenia, ze nie ma gdzie wrócić i że wyjdzie tylko po to by to wszystko zakończyć. A ja żyje w ciągłym strachu. Jestem taka zła na siebie wreszcie osiągnęłam to o co walczyłam przez lata i zamiast teraz się cieszyć i korzystać z życia to sie zamartwiam na zapas.
Znów zaczęłam popijać i czuję, że znowu wróce do tego samego gówna. Powoli tracę kontorlę nad tym co robię i zaczynam czasami zaniedbywać obowiązki robię wszystko na ostatnią chwilę tak by nikt nie zorientował się, że cś jest nie tak. Mną raczej nie będzie zainteresowany "fizycznie" bo to już jets wiadome, że lubi małe dziewczynki lecz będzie zaintreresowany zemstą na Mnie.
Nie wiem co robić.... potrzebuje pomocy a Ci ludzie, któym się zwierzam po prostu Mi nie wierzą tylko dlatego, że z pozoru jestem bardzo silną osobą i wygląda to z boku tak jakbym wyolbrzymiała.
Dostaje obsesji, żeby zasnąć muszę wypić a przecież byłam największym śpiochem na świecie. Jak zasnę na trzeźwo jest jeszcze gorzej. Co noc śni Mi się, że to właśnie On jest Moim mężem, że mu wybczyłam, że jestem z nim szczęśliwa, że się kochamy ???
Boże Mnie to tak bardzo przeraża... czuję się jakbym miała jakieś rozdwojenie jaźni.
DOONNA dziękuję, że odpisałaś chyba teraz potrzebuje kogoś kto trzeźwo spojrzy na to wszystko z boku.

5

Odp: Strach przed Oprawcą sprzed lat.
Dussia napisał/a:

A masz kogos bliskiego teraz? Kogoś kto Cie wspiera?

Witaj niby mam ale, żeby było śmieszniej to otaczają Mnie sami mężczyźni, którzy tylko powtarzaj ą, że oni wymierzą sprawiedliwość jak wyjdzie... Ale czy to jest rozwiązanie ? Co wtedy gdy nie zdąża? Gdy on prędzej znajdzie Mnie? Co wtedy gdy będzie chciał uderzyć w najczulszy punkt mojego życia czyli Mojego syna?
To jest osoba niezrównoważona i zdolna do wszystkiego i bez celu ani chęci do życia więc nie będzie się powstrzymywał od zemsty.
W nowym towarzystwie oraz pracy mam duże osiągnięcia i nikt nie dopuszcza takiej myśli, że to co mówię jest aż tak straszne. Są pewni, ze sobie poradzę.

6

Odp: Strach przed Oprawcą sprzed lat.

Niedobrze ze zaczelas pic, mozna by pomyslec ze szukalas pretekst zeby poddac sie nalogowi, no i znalazlas.
Powinnas pojsc do psychologa i dowiedziec sie co Toba kieruje, bo alkohol tez wyzwala leki i wyolbrzymia, moze upewnij sie, czy to nie Twoja slabosc kaze Ci brac na serio pogrozki jakiegos gnojka ktory tylko malych dziewczynek sie nie boi.
A tak z ciekawosci to w jaki sposob dowiadujesz sie tego wszystkiego co on mowi?
Przeciez jest w wiezieniu, macie wspolnych znajomych z kontaktami za kratki?

7

Odp: Strach przed Oprawcą sprzed lat.

Dokładnie tak jak mówisz mieszkaliśmy na tym samym osiedlu on raczej był z tej ciemnej grupy osiedla. Ja raczej nie utrzymuje kontaktu z ludźmi stamtąd. Większość z nich i tak uznała Mnie za Konfidentkę i gnębili sporo czasu jeszcze po rozprawie. Po latach wiele osób przyznało Mi racje a jeszcze inni udają, że Mnie nie znają. To co On mówi wychodzi właśnie niby przez tych ludzi. Wątpie żeby kłamali raczej mogli coś przekręcić tak jest zawsze z plotkami. Z tego co się dowiedziałam jeszcze przy rozprawie to bylo tak, że On już raz siedział za coś takiego. Wyszedł na wolność i mścił się na tamtej dziewczynie. Z tego co wiem to jak była sama w domu ze swoją matką to on tam pojechał i siekierą rozwalał im drzwi ale nic się większego nie stało bo one uciekły oknem i zawołały policje on za to dostał zawiasy. Chwilę później już upatrzył sobie Mnie... Za pierwszym razem kara go nic nie nauczyła jak widać a teraz? teraz tym bardziej jak cała młodość i wszystsko już u przeminęło.

Z pomocy psychologów korzystałam nie raz i za każdym razem było jeszcze gorzej więc tym razem też nie skorzystam.
Czasami Mi tak odbija, że mam ochotę wsiasć w auto i pojechać do niego na widzenie ...

8

Odp: Strach przed Oprawcą sprzed lat.

Nie powinnas do niego jechac, po co?
Moze to tylko jego majaki i pogrozki.
A kiedy wychodzi?

9

Odp: Strach przed Oprawcą sprzed lat.
Doonna napisał/a:

Niedobrze ze zaczelas pic, mozna by pomyslec ze szukalas pretekst zeby poddac sie nalogowi, no i znalazlas.
Powinnas pojsc do psychologa i dowiedziec sie co Toba kieruje, bo alkohol tez wyzwala leki i wyolbrzymia, moze upewnij sie, czy to nie Twoja slabosc kaze Ci brac na serio pogrozki jakiegos gnojka ktory tylko malych dziewczynek sie nie boi.
A tak z ciekawosci to w jaki sposob dowiadujesz sie tego wszystkiego co on mowi?
Przeciez jest w wiezieniu, macie wspolnych znajomych z kontaktami za kratki?

Mam nadzieję, że cię nie urażę, ale niestety od razu widać, że nie wiesz o czym mówisz. Nie zdajesz sobie sprawy co to jest strach. Nie wiesz jak to jest siedzieć przez kilka godzin zamknięta w kiblu w KFC bo być może(!) zobaczyło się tego człowieka przez szybę. Moja sytuacja jest inna ale strach chyba nigdy mnie nie opuści. Psychologowie? A co oni mogą? Co oni tak naprawdę  wiedzą? Ci z którymi ja miałam kontakt nie wiedzą nic. Owszem mają głowy nabite mądrymi teoriami, ale ich gadanie zwykle tylko powiększa ból.

FionkaF życzę ci siły. Musisz przestać pić. Zrób to dla swojego syna. Nawet jeśli nic się nie wydarzy, a to wszystko to tylko twój strach, to musisz być gotowa go bronić. Pijana nie będziesz w stanie. Jeśli możesz to zrób to co kiedyś pomogło (przynajmniej częściowo) mi. Weź syna i przeprowadź się gdzieś, gdzie nikt cię nie zna. Zerwij kontakt ze wspólnymi znajomymi z sąsiedztwa. A przede wszystkim nie słuchaj opowieści o nim. Ważne jest dla ciebie tylko to kiedy wychodzi, słuchanie co on mówi i co planuje może co najwyżej powiększyć strach, a na pewno nie przyniesie ci żadnego pożytku.

10 Ostatnio edytowany przez FionkaF (2012-09-17 18:01:01)

Odp: Strach przed Oprawcą sprzed lat.

Hey wink

Ja mam tą pewność, że jeszcze odbywa karę pozbawienia wolności. Podejrzewam, że jak już wyjdzie to mogę już w ogóle oszaleć ze strachu.
Pisałam już wyżej, że dawno temu się wyprowadziłam i nie mam kontaktu z osobami stamtąd zdarza się, że jedną osobę czy dwie spotkam.
A strach ? Strach jest zawsze taki sam tylko jedni ludzie sobie z nhim radzą a inni nie. Jedni się poddają a jeszcze inni szukają pomocy.


Doonna
Dla Ciebie pewnie będzie to głupie ale wychodzi w 2014 roku. Wiem, że zostało jeszcze półtora roku a może nawet dwa lata... Niestety wszyscy znamy nasze polskie prawo i nigdy nie wiadomo czy nie wyjdzie prędzej. Nie wiem po co chciałabym pójść na widzenie... Nie wiem czy w ogóle wydusiłabym z siebie słowo podejrzewam, ze strach mógłby mnie sparaliżować bo tak zawsze reaguje. A gdyby było inaczej? Co by to zmieniło ? Sama nie wiem... Nienawidzę niepewności, nie jasnych sytuacji. Może gdybym usłyszała z jego ust, że rzeczywiście Mi coś zrobi to było by łatwiej ? Mogłbym wtedy zareagować za nim stanie sie najgorsze? Zapobiec temu?

Byłam teraz na małym biwaku i trochę się odestresowałam i muszę się pochwalić, że w ciągu ostatnich trzech dni wypiłam tylko 1 piwo. O jedno za dużo ale muszę sobie jakoś stopniowo coraz mniej ograniczać bo z dnia na dzień nie potrafię. To i tak lepiej niż przedtem 4-5piw przed snem.

Dziękuje za odpowiedzi wink

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Strach przed Oprawcą sprzed lat.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024