bardzo boję się windy, mieszkam na 10 piętrze i po prostu muszez niej korzystać,ale w środku jak tam jestem mam wrażenie że się uduszę, ten brak przestrzeni mnei po prostu prytłacza!!!Mecze się jak mam jechać windą, nie wiem jak mam się pozbyć tego strachu...Jak juz jestem w srodku to staram sie myśleć o miłych rzeczach,żeby tylko zapomnieć o lęku!!!poradzcie mi jak w tym sobie poradzić!!!czy to moze być klaustrofobia?
To by wskazywało na klaustrofobię!!!Skoro tak barzdo się boisz,to i tak Cię podziwiam,że się decydujesz na jazdę windą!!!Ja sama nie choruję, a mimo to zawsze jakoś przeraża mnie jazda windą!!!mimo wszystko, zamknięte pomieszczenie i ten strach,że się zatrzyma między piętrami!!!wrrrrr
Ja bałam sie jeżdzić windą przez długi czas. Ale był to strach wynikający z tego, że gdy byłam dużo młodsza i jechalam windą z rodziną, urwala sie jedna z lin utrzymujących windę. Szczęśliwie udało nam się wydostać, ale później przez długie lata do koleżanki mieszkającej na 10 piętrze chodziłam schodami. Teraz jadąc windą odczuwam strach, ale już dużo mniejszy.
ja mam ataki duszności w tunelach i metrze, do windy musiałam przywyknąć, bo mieszkam na XI piętrze
Tak, to może być klaustrofobia... Możesz spróbować z nią walczyć - w zasadzie już to robisz jeżdżąc nią. Zresztą, wejście od czasu do czasu na 10 piętro to też dobry sposób na kondycję:D
Nie wiem ja chyba nie mam klaustofobii, ale gdy mam wejść do windy panicznie się boję, że się zatrzyma itp, a jak raz wsiadłam do windy, bo nie miałam wyjścia to strasznie źle tam się czułam i bałam się. Koleżanki się dziwiły jak można bać się windy.
Ja nie to, ze sie boje windy ...tylko strasznie zle sie w niej czuje, jakos tak dziwnie kreci mi sie w głowie.Dlatego wole chodzic schodami czuje sie wtedy bezpieczniej
Mam dokładnie to samo ,zwłaszcza jeśli jeszcze do windy wsiądzie duzo ludzi.wówczas nachodza mnie zimne poty.
Dawno temu mieszkałam na 9 piętrze wieżowca i korzystanie z windy nie robiło na mnie wrażenia, do czasu, aż w klatce obok wydarzył się wypadek - zerwała się lina mocująca i winda runęła w dół szybu.
Od tamtej pory na ogół chodziłam pieszo (wyjątkowo - z większymi zakupami - musiałam "ryzykować";)). Dodam, że blok był stary i dość zaniedbany, więc i windy "po przejściach" ![]()
Mam bardzo podobnie
Osobiście mieszkam na 5tym piętrze, bez windy, więc wchodzę na pechotę, a dzięki takiej "zaprawie" łatwiej mi unikać wind. Ostatnio weszłam na 14-ste piętro. Jazda windą mnie przeraża, zwłaszcza, gdy jest to stara winda, obita boazerią i w ogóle bez luster.
Ja mieszkam w domu dwupiętrowym, więc windy nie ma. Ale mnie one i tak nie przerażają.
moja kolezanka mieszka na 10p i zawsze chodze do niej schodami, przeciez to nawet lepsze dla figury, czyz nie? ![]()
widzisz ja zasuwam na pieszo nawet na to 10 pietro - wplynie to na zdrowie pozytywnie (chyba ze ma sie problemy z sercem...;))
boje sie wind czemu? oczywiscie filmy katastroficzne, ale rowniez doswiadczenia i artykuly z gazet. Trzeba sie cieszyc ze "palacow kultury" w Polsce nie mamy az tyle i te 10 pieter mozna przelknac jakos ![]()
smiesza mnie ludzie ktorzy korzystaja z windy kiedy chodzi o 1-2pietrowa podroz... wola stac i czekac na winde niz sie przejsc ![]()
Jednak nie każdy ma kondycję, żeby wejść na 10 piętro schodami. Jeśli ktoś nie chce się męczyć to jego sprawa-pojedzie windą nawet na pierwsze piętro.
nad kondycja nalezy pracowac - z zalozenia posiadanie kondycji jest pozytywne. Jesli nawet chialoby sie biegac na to 10 pietro a nie moze sie ze wzg zdrowotnych to rozumiem ale jesli sie jezdzi winda bo sie nie chce, bo po co no to coz... wypadaloby dbac o sobie
Też kiedyś się bałam jeździć,nawet się zatrzasnęłam w niej hehe , ale później jak zaczęłam pracę na 18 piętrze,to przyzwyczaiłam się i przeszło mi.
Ja omijam windy od dziecka, nie ze strachu, tylko mam w nich dziwne uczucie, że cała krew, energia spływa mi do dołu lub góry-zależy od kierunku jazdy. Jak wieziono mnie windą na porodówkę w dodatku na leżąco to zatrzymała mi się akcja porodowa. Jest to dla mnie bardzo dziwne, bo nie odczuwam psychicznego lęku, tylko mój organizm dziwnie reaguje. Myślę, że ma to związek z jakimś zaburzeniem błonnika, bo rejs statkiem to dla mnie katorga, nawet stojąc na pomoście i patrząc na wodę mam nudności. Mam również lęk wysokości, myślałam że skok na bandżi mnie wyleczy, czas wjazdu na górę i widok z kosza był koszmarem, potem skok, ulga i nieziemskie wrażenia. Lęk pozostał.
tak to jest klaustrofobia. Bo czlowiek sie boi malych pomieszczen. Bo mysli ze sciany zaczna sie przesowac itp. Ja jak bylam mala to strasznie lubilam jeździć winda
Ja chyba nie mam klaustrofobi, bo nie boję się przebywania w w małych pomieszczeniach.Od zawsze boję sie jazdy windą, co jakiś czas mam straszne sny z windą w roli głownej.Kilka dni temu znowu mi się śniło, tym razem spadałam w windzie 300 pięter.Po dwóch dniach miałam wyjazd, spałam w hotelu i jechałam windą kilka razy w ciągu dnia.To było okropne uczucie ![]()
nie koniecznie klaustrofobia.. a sie boje nieco jezzdzzic starymi windami, że się zerwą, ogolnie niecierpie przeciążeń - stad nie wsiade do samolotu...
Nie wiem ja chyba nie mam klaustofobii, ale gdy mam wejść do windy panicznie się boję, że się zatrzyma itp, a jak raz wsiadłam do windy, bo nie miałam wyjścia to strasznie źle tam się czułam i bałam się. Koleżanki się dziwiły jak można bać się windy.
haha mam to samo
ludzie się trochę z tego wyśmiewali, gdy opowiadam im, że boję się jeździć windą. Nie wiem czym to jest spowodowane... jakoś nie uważam się za osobę, która mogła by cierpieć na klaustrofobię. Po prostu- nie lubię. Wolę śmigać schodami.
Co śmieszniejsze, ale to już z innej beczki- moja koleżanka w dzieciństwie bała się panicznie dużych budynków dodam,że mieszka na wsi. No i niestety ten lęk został jej do dziś. Studiuje w Krakowie, ale nadal twierdzi, że duże bloki się zawalą i ją zabiją
No cóż, każdy z Nas ma jakieś odchylenia od normy ![]()
Masz klaustrofobię jeśli winda przeraża Cię w kontekście wąskiego, ciemnego miejsca, a nie tego że się gdzieś zatrzyma w połowie
Klaustrofobię mogłabyś powiedzieć, że masz, kiedy np. panikowałabyś wchodząc do jaskini ![]()