^^^
Zarzucasz innym kompleksy, a moja opinia jest taka, że sam je leczysz tym zachwalaniem samego siebie. Ktoś pewny siebie, znający swoją wartość nie musi na każdym kroku jej podkreślać. Ty to robisz do obrzydzenia. Czy tak się zachowuje osoba pewna siebie, bez kompleksów? Moim zdaniem nie.
yoghurt007 napisał/a:Wiesz, to się robi naprawdę żenujące. Chcesz to możemy się spotkać. Pogadamy wtedy w cztery oczy, mogę pokazać zdjęcia, blachy i inne pamiątki jako dowód moich słów, iż nie jest to czcza gadanina z mojej strony. Może wtedy zrozumiesz, że napisałem o sobie naprawdę bardzo mało. Czy to moja wina, że prowadzę aktywne życie?
Na ponad 1110 postów to na palcach można policzyć ile razy napisałem o swojej wadze czy sile lub wytrzymałości. No, ale przechwalam się swoją fizycznością do tego stopnia, że aż się śmieszny zrobiłem. To skoro tak się przechwalam, to może (polećmy stereotypem, a co tam) powiesz ile na tą klatę jednak wyciskam?
Dalej nie rozumiesz. Ja nie wchodzę w to, czy to, czym się chwalisz to prawda czy zmyślone historie. Nie mam podstaw, żeby zarzucać ci konfabulację, a tym bardziej kłamstwo, ale na litość boską, twój egocentryzm jest porażający. Tylko ja, ja, ja i oczywiście głównie w pozytywnym świetle. Nie wiem, ile razy pisałeś o wojsku, ale w jednym poście piszesz o swoich dokonaniach koszarowych, w drugim wspominasz o tym, że nie można się z tobą nudzić, w trzecim, że jesteś duszą towarzystwa, w kolejnym, że tryskasz werwą i energią, itd., końca nie widać. Jeśli to nie jest dla ciebie chwalenie się, to nie wiem, co nim jest...
gojka102 napisał/a:Wieloowocowy- chodziło o Ciebie.Przepraszam za karygodną ignorancję względem Twego nicku:)
Lusss... 