Agresja słowna, malkontenctwo - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Agresja słowna, malkontenctwo

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 79 z 79 ]

66

Odp: Agresja słowna, malkontenctwo

Napisałem to w bardzo neutralny sposób, więc nie uważam tego za jakieś chwalenie się. Z drugiej strony nie rozumiem też czemu miałbym być fałszywie skromny i pisać w jakiś zawoalowany sposób ala Jaruś Kaczyński "żeby pani wiedziała to co ja wiem, to by pani nie pytała'.



Czas wyleczyć się z narodowych kompleksów.

Zobacz podobne tematy :

67

Odp: Agresja słowna, malkontenctwo

^^^
Zarzucasz innym kompleksy, a moja opinia jest taka, że sam je leczysz tym zachwalaniem samego siebie. Ktoś pewny siebie, znający swoją wartość nie musi na każdym kroku jej podkreślać. Ty to robisz do obrzydzenia. Czy tak się zachowuje osoba pewna siebie, bez kompleksów? Moim zdaniem nie.

yoghurt007 napisał/a:

Wiesz, to się robi naprawdę żenujące. Chcesz to możemy się spotkać. Pogadamy wtedy w cztery oczy, mogę pokazać zdjęcia, blachy i inne pamiątki jako dowód moich słów, iż nie jest to czcza gadanina z mojej strony. Może wtedy zrozumiesz, że napisałem o sobie naprawdę bardzo mało. Czy to moja wina, że prowadzę aktywne życie?

Na ponad 1110 postów to na palcach można policzyć ile razy napisałem o swojej wadze czy sile lub wytrzymałości. No, ale przechwalam się swoją fizycznością do tego stopnia, że aż się śmieszny zrobiłem. To skoro tak się przechwalam, to może (polećmy stereotypem, a co tam) powiesz ile na tą klatę jednak wyciskam?

Dalej nie rozumiesz. Ja nie wchodzę w to, czy to, czym się chwalisz to prawda czy zmyślone historie. Nie mam podstaw, żeby zarzucać ci konfabulację, a tym bardziej kłamstwo, ale na litość boską, twój egocentryzm jest porażający. Tylko ja, ja, ja i oczywiście głównie w pozytywnym świetle. Nie wiem, ile razy pisałeś o wojsku, ale w jednym poście piszesz o swoich dokonaniach koszarowych, w drugim wspominasz o tym, że nie można się z tobą nudzić, w trzecim, że jesteś duszą towarzystwa, w kolejnym, że tryskasz werwą i energią, itd., końca nie widać. Jeśli to nie jest dla ciebie chwalenie się, to nie wiem, co nim jest...

gojka102 napisał/a:

Wieloowocowy- chodziło o Ciebie.Przepraszam za karygodną ignorancję względem Twego nicku:)

Lusss... wink

68

Odp: Agresja słowna, malkontenctwo

A ja się w tym momencie poddaję. Nie chce mi się gadać po próżnicy, w kółko o tym samym.


Dla mnie pass.


Wątek można zamknąć.

69

Odp: Agresja słowna, malkontenctwo

Oj, taki maczo i się poddaje? Rozczarowujące i takie niemęskie... No cóż, można się było spodziewać, że nic do ciebie nie dotrze. smile W takim razie czekamy na kolejną porcję twoich pyszałkowatych przechwałek.

70

Odp: Agresja słowna, malkontenctwo

Oj, taki maczo i się poddaje? Rozczarowujące i takie niemęskie...

Trudno - nie lubię rozmawiać z ludźmi niedorozwiniętymi emocjonalnie, którzy w obronie własnych kompleksów urządzają krucjaty personalne. Jeśli ci to w czymkolwiek pomoże...jestem taki niemęski, dziecinny, muszę się przechwalać na prawo i lewo, żeby się dowartościować....

I co? Lepiej się już czujesz, czy mam coś jeszcze dopisać?

71

Odp: Agresja słowna, malkontenctwo

Nie denerwuj się tak, bo ci żyłka pęknie. wink

Miałeś pasować, a tu widzę, że nawet własnych słów nie umiesz dotrzymać. Znowu ujma na twojej męskości... Tak więc spokojnie możesz dopisać jeszcze niesłowność, no i chamstwo oczywiście, ale do tego się przyznałeś na początku wątku, więc ci daruję (znaj łaskę Pana wink). Tępienie cudzej pyszałkowatości jako przejaw kompleksów? Ciekawa teoria, ale z prawdą ma mniej więcej tyle wspólnego, co krzesło elektryczne z krzesłem. Kompleksów to masz furę, ale ty. Nikt cię pewnie w dzieciństwie nie chwalił i teraz sam musisz się zachwalać, żeby to nadrobić. Współczuję. smile

72 Ostatnio edytowany przez modzia7 (2012-05-30 09:47:31)

Odp: Agresja słowna, malkontenctwo

hahaha zaraz padnę ze śmiechu z tego tematu

wieloowocowy chyba się uważa za psychoanalityka tongue

że ktoś lubi rozmawiać o sobie to też można wywnioskować, że jest otwarty wink
Nie wydaje mi się, żeby yoghurt pisał o sobie żeby się wychwalać tongue raczej opowiada o sobie, swoim życiu, pasjach wink
jak ja bym pisała że uwielbiam fotografować małe dzieci to od razu byście powiedzieli że jestem zboczona i powinnam się leczyć? tongue
Wiadomo, że jak ktoś ma swoje PASJE (pasje to nie  hobby, to już nasze życie) to wiadomo, że będą przysłaniać nam wszystko i będziemy o tym opowiadać i korzystać z jakiejś wiedzy wink
Nie ma co tu wyciągać pochopnych wniosków i łapać za słówka bo to dziecinada wink

a taka przepychanka słowna do czego prowadzi? tongue raczej nikt mu nie pomógł w pierwotnym temacie a wszystko zeszło na złe tory tongue

Skoro Wieloowocowy jest taki bystry to może odniesie te swoje komentarze do pierwotnego tematu i podsumuje na zakończenie tongue
chyba że już sam się pogubiłeś tongue

Tak w ogóle ta dyskusja jest bez sensu bo jeden nie przekona drugiego tongue

73

Odp: Agresja słowna, malkontenctwo
wieloowocowy napisał/a:

^^^
Zarzucasz innym kompleksy, a moja opinia jest taka, że sam je leczysz tym zachwalaniem samego siebie. Ktoś pewny siebie, znający swoją wartość nie musi na każdym kroku jej podkreślać. Ty to robisz do obrzydzenia. Czy tak się zachowuje osoba pewna siebie, bez kompleksów? Moim zdaniem nie.

Fascynujące są te Twoje gierki względem autora. Istna batalia podjazdowa. Ja też mam niezły ubaw.
Aby podgrzać atmosferę, ja Tobie mogę zarzucić, że masz kompleksy, bo na siłę wmawiasz je innemu facetowi. A upór maniaka z jakim to robisz może świadczyć o tym, że są one dość sporawe wink
Czy nie lepiej więc pogadać konkretnie w temacie i poradzić coś koledze niż uczepiwszy się swojej teorii klepać ją w nieskończoność?

wieloowocowy napisał/a:

Tylko ja, ja, ja i oczywiście głównie w pozytywnym świetle. Nie wiem, ile razy pisałeś o wojsku, ale w jednym poście piszesz o swoich dokonaniach koszarowych, w drugim wspominasz o tym, że nie można się z tobą nudzić, w trzecim, że jesteś duszą towarzystwa, w kolejnym, że tryskasz werwą i energią, itd., końca nie widać. Jeśli to nie jest dla ciebie chwalenie się, to nie wiem, co nim jest...

Rada dla Yoghurta: nigdy już nie pisz o sobie, szczególnie w przez siebie założonym wątku, bo niektórych zazdrość zalewa. Napisz może coś o Wieloowocowy i zrób mu frajdę, to może zejdzie z niego trochę powietrza, które zaciągnął walcząc w tym wątku o swoje racje wink

74

Odp: Agresja słowna, malkontenctwo
dorota.f napisał/a:

Rada dla Yoghurta: nigdy już nie pisz o sobie, szczególnie w przez siebie założonym wątku, bo niektórych zazdrość zalewa.

Rozkaz! wink


modzia7 napisał/a:

Skoro Wieloowocowy jest taki bystry (...)

W tym momencie już padłem ze śmiechu big_smile

75

Odp: Agresja słowna, malkontenctwo
dorota.f napisał/a:
wieloowocowy napisał/a:

^^^
Zarzucasz innym kompleksy, a moja opinia jest taka, że sam je leczysz tym zachwalaniem samego siebie. Ktoś pewny siebie, znający swoją wartość nie musi na każdym kroku jej podkreślać. Ty to robisz do obrzydzenia. Czy tak się zachowuje osoba pewna siebie, bez kompleksów? Moim zdaniem nie.

Fascynujące są te Twoje gierki względem autora. Istna batalia podjazdowa.

W tym zacytowanym fragmencie akurat nie ma żadnych gierek. Chyba się zgodzimy co do tego, że pewność siebie objawia się brakiem potrzeby udowadniania i zachwalania się, bo po co to robić skoro jest się tego pewnym? Nie ma sensu, tak jak nie trzeba dodawać, że woda jest mokra. A jeżeli ktoś ciągle pisze w ten sposób to chyba trochę dziwne, nie?

dorota.f napisał/a:

Aby podgrzać atmosferę, ja Tobie mogę zarzucić, że masz kompleksy, bo na siłę wmawiasz je innemu facetowi. A upór maniaka z jakim to robisz może świadczyć o tym, że są one dość sporawe wink

Ok, ale to jest broń obusieczna. Tak więc stosując twoją logikę, wmawiając mi kompleksy sama je masz i to dość sporawe, nieprawdaż? wink Poza tym chciałbym zauważyć, że to stała metoda yogurta w dyskusji z adwersażem - nie zgadzasz się ze mną, to znaczy, że masz kompleksy i to on ją w tym temacie pierwszy zastosował. Proszę czytać uważnie. wink Zdaję sobie oczywiście sprawę z tego, że to wygląda jak przepychanka w piaskownicy, ale nic nie poradzę, że mam alergię na takich ludzi jak yogurt.

dorota.f napisał/a:

Czy nie lepiej więc pogadać konkretnie w temacie i poradzić coś koledze niż uczepiwszy się swojej teorii klepać ją w nieskończoność?

Konkretnie to ja piszę od początku - gość jest po prostu samochwałą. Co poradzić? Niech się przestanie zachwalać na każdym kroku i po problemie.

modzia7 napisał/a:

Tak w ogóle ta dyskusja jest bez sensu bo jeden nie przekona drugiego tongue

Jedyne sensowne zdanie w tym poście.

76

Odp: Agresja słowna, malkontenctwo
wieloowocowy napisał/a:

Chyba się zgodzimy co do tego, że pewność siebie objawia się brakiem potrzeby udowadniania i zachwalania się, bo po co to robić skoro jest się tego pewnym?

Autor założył wątek, bo miał konkretny problem. Tematem nie było nic związanego z pewnością siebie czy jej brakiem. Podrzucał do niego związane z nim nowe informacje. Niczym moim zdaniem się nie chwalił, choć jednak Ty zdecydowałeś się na taką interpretację jego wypowiedzi. Ot tak przy okazji wink

wieloowocowy napisał/a:
dorota.f napisał/a:

Aby podgrzać atmosferę, ja Tobie mogę zarzucić, że masz kompleksy, bo na siłę wmawiasz je innemu facetowi. A upór maniaka z jakim to robisz może świadczyć o tym, że są one dość sporawe wink

Ok, ale to jest broń obusieczna. Tak więc stosując twoją logikę, wmawiając mi kompleksy sama je masz i to dość sporawe, nieprawdaż? wink Poza tym chciałbym zauważyć, że to stała metoda yogurta w dyskusji z adwersażem - nie zgadzasz się ze mną, to znaczy, że masz kompleksy i to on ją w tym temacie pierwszy zastosował. Proszę czytać uważnie. wink Zdaję sobie oczywiście sprawę z tego, że to wygląda jak przepychanka w piaskownicy, ale nic nie poradzę, że mam alergię na takich ludzi jak yogurt.

Kompleksy mam jak każdy, ale nie leczę ich poprzez wytykanie ich innym. Nie, nie są sporawe. Malutkie raczej wink
No moim zdaniem, to jest już drugi stopień wtajemniczenia - po przepychance zaczęliście sypać sobie piaseczkiem po oczach. Niedługo wyciągniecie grabki, to dopiero się zacznie tongue

wieloowocowy napisał/a:
dorota.f napisał/a:

Czy nie lepiej więc pogadać konkretnie w temacie i poradzić coś koledze niż uczepiwszy się swojej teorii klepać ją w nieskończoność?

Konkretnie to ja piszę od początku - gość jest po prostu samochwałą. Co poradzić? Niech się przestanie zachwalać na każdym kroku i po problemie.

On jest samochwałą (używając Twojego nazewnictwa, bo ja się pod tym nie podpisuje), ale Ty jesteś okropnym czepialskim w takim razie wink

77 Ostatnio edytowany przez Marzyciel (2012-05-31 08:15:55)

Odp: Agresja słowna, malkontenctwo

/

78

Odp: Agresja słowna, malkontenctwo
dorota.f napisał/a:

Autor założył wątek, bo miał konkretny problem. Tematem nie było nic związanego z pewnością siebie czy jej brakiem. Podrzucał do niego związane z nim nowe informacje. Niczym moim zdaniem się nie chwalił, choć jednak Ty zdecydowałeś się na taką interpretację jego wypowiedzi. Ot tak przy okazji wink

W mojej ocenie jedno z drugim się łączy. A co do chwalenia się, to przecież nie chodzi mi o ten temat, a o całokształt "twórczości" autora. Zdaję sobie sprawę z tego, że pewnie niektórym taki "sposób bycia" kompletnie nie przeszkadza, ale nie mnie.

dorota.f napisał/a:

No moim zdaniem, to jest już drugi stopień wtajemniczenia - po przepychance zaczęliście sypać sobie piaseczkiem po oczach. Niedługo wyciągniecie grabki, to dopiero się zacznie tongue

Używając retoryki autora wątku - przynajmniej z nami nie można się nudzić. wink

dorota.f napisał/a:

On jest samochwałą (używając Twojego nazewnictwa, bo ja się pod tym nie podpisuje), ale Ty jesteś okropnym czepialskim w takim razie wink

Pełna zgoda. Ja, w przeciwieństwie do yogurta, nie wypieram się takich rzeczy. Więc przynaję otwarcie - jestem cholernie czepialski i przekorny. smile

Posty [ 66 do 79 z 79 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Agresja słowna, malkontenctwo

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024