mój były wczoraj wrócił do Polski. nie odezwał się. To wszystko mnie przytłacza, nie daję rady...
nitko:* jesi bedzie chciał to sie odezwie.. po tym co ci zrobil to nie wiem czy zasługuje na uwage..
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » Moj chłopak wyjechał smutek i pustka
Strony Poprzednia 1 … 10 11 12 13 14 … 120 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
mój były wczoraj wrócił do Polski. nie odezwał się. To wszystko mnie przytłacza, nie daję rady...
nitko:* jesi bedzie chciał to sie odezwie.. po tym co ci zrobil to nie wiem czy zasługuje na uwage..
ja uwazam tak samo jak aneczka on nie jest ciebie wart.... naprawde. musisz zapomniec o nim choc wiem ze to trudne i to bardzo ![]()
Kiedy mój wyjechał zagranice oj jak bardzo tęskniłam.Pisałam baardzo długie listy,czekałam na telefon,kiedyś to nawet spałam z jego koszulą przy nosie.żeby czuć jego zapach.Taka byłam nawiedzona.Dzisiaj to stukam sie palcem po głowie.:)
R przyjechal do Polski dzisiaj i napisal mi ze juz jest . wymienilismy kilka sms i poszedl spac bo cala noc i dzien jechal samochodem... ciekawa jestem czy jutro sie odezwie. ja pierwsza pisac nie bede.
Niteczka Frytka trzymajcie się dziewczyny ;*
Mój M napisał mi dzisiaj kilka smsów, powinnam się cieszyć, ale wydaje mi się, że są jakieś dziwne... Zaczynam się bać, że do listopada zdąży o mnie zapomnieć
Mam tak rozstrojone nerwy, że następnym razem chyba napisze mu o swoich wątpliwościach... Nawet nie potrafię się na niczym skupić, całe dnie bym spała. Chyba popadam w jakąś depresje... ![]()
S0Lka! Nie przesadzaj! Nie masz najmniejszych podstaw, żeby nie ufać swojemu chłopakowi! Żyj i daj też żyć i jemu. Nie pisz o wątpliwościach. Są moim skromnym zdaniem bezpodstawne. Tęsknota to takie małe zło konieczne, któremu nie można pozwolić dać się zwariować! Nie myśl sobie, że już zapomniałam jak to ciężko było na początku. Pamiętam doskonale, ale wiem też, że nie ma sensu żeby nne dziewczyny popełniały moje błędy.
U mnie jak zwykle sinusoida. Taki mały standard w moim związku
. Przedwczoraj pokłóciliśmy się strasznie. Poszło o moje urodziny. Mój D. powiedział, że ma zjazd na studiach akurat w przyszły weekend i że na imprezie zostanie najwyżej do północy a później najwyżej pójdzie do siebie do mieszkania spać. Wściekłam się przeokrutnie! Wczoraj zadzwonił, rozmawialiśmy niby normalnie jednak i tak skończyło się kolejną awanturą. Na szczęście pół godziny później zadzwonił ponownie z przeprosinami. Gadaliśmy prawie godzinę i już jest wszystko ok. To nic, że dzisiaj dzwonił tylko na chwilkę, zapomniał o smsie na dzień dobry (to akurat piszemy do siebie codziennie, niezależnie od tego czy jest tu na miejscu czy gdzieś tam daleko- wyjątkiem jest kiedy budzimy się obok siebie
) i nie odpisuje na smsa bo pewnie właśnie siedzi pijany z kolegami podczas gdy ja muszę pracować. Jemu też się należy
. A już pojutrze będziemy razem. Co prawda tylko na chwilę (zaraz potem jedzie do siebie do domu i dla mnie będzie miał pewnie tylko pół godzinki
) ale nic tam, w końcu będziemy mieli jeszcze duuuuużo czasu żeby się sobą nacieszyć- szczególnie mieszkając razem
.
Przedwczoraj pokłóciliśmy się strasznie. Poszło o moje urodziny. Mój D. powiedział, że ma zjazd na studiach akurat w przyszły weekend i że na imprezie zostanie najwyżej do północy a później najwyżej pójdzie do siebie do mieszkania spać. Wściekłam się przeokrutnie!
A mozesz mi wyjasnic jaki tu powod do wscieklosci, bo nie bardzo rozumiem? ;P
Btw,ile jestescie ze soba, rok?
W listopadzie będzie rok jak jesteśmy razem.
Może faktycznie sposób w jaki opisałam tę kłótnię niezbyt dobrze oddał atmosferę sytuacji. Mój chłopak jest taki, że jak któryś z jego kolegów robi bibę (okazją mogą być urodziny albo fakt, że właśnie mamy środę- każdy powód dobry) to nie zważa na to, że rano będzie musiał wstać na zajęcia, do pracy czy gdziekolwiek. A tu akurat w moje urodziny (po 3 miesięcznej rozłące!) on postanawia iść spać bo ma na drugi dzień szkołę. No ale ok, koniec końców postanowiłam przenieść moją urodzinową imprezę na tydzień później z nadzieją, że jednak będzie przy mnie cały czas
.
No i dziewczyny Ł zjechał do Polski rano zrobił mi niespodzianke i wpadł bez zapowiedzi ja w pizamie w łóżku leże jak to rano wiecie nie za czysto w mieszkaniu a on po 9 puka do drzwi bylam tak zaskoczona szczesliwa i wsciekla ze w takim stanie mnie zastal ze najpierw go owrzeszczalam ze nic nie napisal a potem wysciskalam
ale byl tylko na 2 godzinki bo tak na zakupy wyskoczyl no niestety dzisiaj sie juz z nim nie spotkam bo spytal czy moze isc z kumplami wypic za jego urodziny no zgodzialam sie ale za to obiecal ze jutro spedzi ze mna caly dzien ![]()
Lepotica - no to teraz rozumiem. Tez bym sie moze nie wsciekla,ale na pewno obrazila i walnela dlugiego focha ;p
Czekoladko, to fajnie, ze cie odiwedzil
Dziwi mnie tylko, ze wolal peirwszy dzien spedzic z kumplami.
Ja sobie wczoraj obejrzalam film 'Diabel ubiera sie u Prady', fajny ![]()
Lepotica - no to teraz rozumiem. Tez bym sie moze nie wsciekla,ale na pewno obrazila i walnela dlugiego focha ;p
Czekoladko, to fajnie, ze cie odiwedzil
Dziwi mnie tylko, ze wolal peirwszy dzien spedzic z kumplami.
Ja sobie wczoraj obejrzalam film 'Diabel ubiera sie u Prady', fajny
Dzisiaj z nimi spedzi dzien bo oni jutro wyjezdza za granice do roboty a on jedzie dopiero w poniedzialek wiec dzisiaj jest ostatnia okazja ale juz mu tam fochow o to nie robie grunt ze dzisiaj byl ![]()
A jednak bo dłuższej konwersacji moj Ł stwierdził że weźnie mnie ze sobą ale też mi od razu zaznaczył że nie mam marudzić ile pije hahaha ![]()
czekladko dla mnie to tez dziwne ze pierwszy wieczor po powroci i wolał pic zkolegami.. no ale to juz zalezy od was ja bym na takie cos nie pozwliła no bo co koledzy ważniejsi...
czekladko dla mnie to tez dziwne ze pierwszy wieczor po powroci i wolał pic zkolegami.. no ale to juz zalezy od was ja bym na takie cos nie pozwliła no bo co koledzy ważniejsi...
Napisalam ze jade z nim...
Lepotica - no to teraz rozumiem. Tez bym sie moze nie wsciekla,ale na pewno obrazila i walnela dlugiego focha ;p
Hihihi, widzisz Paulinko, traktuję was jakbym was znała od lat i jak byście były moimi najlepszym koleżankami i czasem zapominam, że przecież tak naprawdę się nie znamy i nie znacie też mojego chłopaka. Opisałam moją sytuację tak jakbyście przeżyły z nami niejedną imprezę i stąd to nieporozumienie
.
A tak z nowości to mój Kot właśnie tak mi podniósł ciśnienie, że bajka. Zadzwoniłam przed momentem do niego żeby zapytać za ile wyjeżdża a ten mi na to uchachany od ucha do ucha: "Kochanie, wiesz, bo jest taka sprawa, że dzisiaj do nas jeszcze jeden kumpel dojechał i trochę się napiliśmy, więc jednak wracam jutro", zapytałam "Żartujesz" a on na to, że "Nie". Rzuciłam słuchawką. Za chwilę dzwoni do mnie- rozłączyłam. Zrobiłam się normalnie czerwona ze złości. Po czym 30 sekund później dostaję smsa: "Żartowałem! Właśnie wyjeżdżamy
". Więc odpisałam mu tylko "Nie lubię takich żartów". Świnia! Jak on mógł mi to zrobić?! Adrenalina skoczyła mi normalnie do granic możliwości! Ech...
S0Lka! Nie przesadzaj! Nie masz najmniejszych podstaw, żeby nie ufać swojemu chłopakowi! Żyj i daj też żyć i jemu. Nie pisz o wątpliwościach. Są moim skromnym zdaniem bezpodstawne. Tęsknota to takie małe zło konieczne, któremu nie można pozwolić dać się zwariować! Nie myśl sobie, że już zapomniałam jak to ciężko było na początku. Pamiętam doskonale, ale wiem też, że nie ma sensu żeby nne dziewczyny popełniały moje błędy.
No i nie wytrzymałam i napisałam mu dzisiaj o tych wątpliwościach... Cały czas miałam w głowie śmiechy tych dziewczyn które też tam są
M oczywiście stwierdził, że nie mam się czym przejmować, że odlicza dni do przyjazdu itd.. Później niby było już ok, obiecał, że około 18 da znać, bo idzie coś załatwić do biura. A ja siedze z telefonem w ręce od 18 do 22 i tak czekam, bo może... (różnie głupie wytłumaczenia). Zaczęłam na poważnie się o Niego martwić, więc napisałam mu niby od tak co u mnie, a tu już po chwili odpowiedź, że nie mógł się odezwać, bo siedział w drugim budynku u kumpli... Litości! Oczywiście znów padło kilka nieprzyjemnych słów z mojej strony dotyczących Jego słów i obietnic. Chyba mu się głupio zrobiło, bo nie odpisał. Jednak po kilkunastu minutach i mnie się zrobiło, więc Go przeprosiłam za wszytko i na szczęście zrozumiał, oraz jak to stwierdził wszystko przemyślał również mnie przeprosił i obiecał, że postara się to wszystko ogarnąć, żeby Nasz związek na tym nie ucierpiał. Znając te Jego obietnice, to może być różnie, ale przynajmniej przekonałam się na własnej skórze jak to jest i nie będę mu już więcej robić wyrzutów, bo jednak nie warto. Fakt jeśli Go kocham powinnam mu ufać, jednak nie bezgranicznie...
Czekoladka fajnie, że się u Ciebie pojawił ![]()
Lepotica, ja też bym się wkurzyła! Bez dwóch zdań. Pewnie chciał sprawdzić Twoją reakcje. Teraz, gdy już wie z pewnością więcej nie zrobi Ci takiego żartu ![]()
dzis niedziela a ja bez mojego ukochanego
:( tak mi go strasznie brakuje okropnie tesknie... myslalam ze dzis zadzwoni a on musial isc do pracy i dalej go nie uslysze
ja chce zeby juz wrocil do mnie ......
Dziewczyny byliśmy wczoraj na dożynkach i dawno się już tak nie wybawiłam z moim skarbem było cudownie...Wszyscy nasi znajomi mówili że wyglądamy jakbyśmy dopiero co zaczęli z sobą chodzić bo taka miłość bila od nas ![]()
ja tez mam dobry humor
spotkalam sie z R i cala noc rozmawialismy. on nie zmienil zdania. ja nawet nie plakalam. powiedzialam mu szczerze jak mysle ze nie chce juz z nim byc. ale poprosilam go zeby mnie przytulil i tak sie stalo. jemu bylo bardzo glupio a mi wcale. a dzisiaj sms od rana, przyjechal do mnie do pracy... no szok. zaproponowalam mu przyjazn i sie zgodzil.
tak naprawde kocham go ale... wygral rozum nie serce! jestem z siebie dumna bo w koncu potrafilam sie zdecydowac. wiele dni nad tym myslalam. ciesze sie jednak ze nadal mozemy miec bliski kontakt. nie ma juz ograniczen, nie trzeba sie tlumaczyc, martwic. jest tak bezstresowo. podoba mi sie to. na dzien dzisiejszy tak bedzie wygladac moje zycie...a potem jak ktos sie trafi no to wiadomo:)
a ja sie dowiedzialam dzisiaj ze moj kochany bedzie za miesiąc juz w domu
)
tak bardzo sie ciesze:)
eh chyba sie oszukuje. pol dnia do mnie nie pisze bo wyjechal na 2 dni do niemiec a ja juz wariuje... kurde ja go kocham a oszukuje sie ze jest ok. ciekawe kiedy bedzie ok. chyba nigdy
Ehh dziewczyny weekend tak szybko zleciał jak tu on jest szkoda ze dni tak szybko nie leca gdy go nie ma
dzisiaj znowu wyjeżdża o 11 rano i nawet nie wiem na ile
to wszystko zależy od tego jak długo będzie miał pracę
a ja dzisiaj zaczynam praktyke ![]()
Dziewczyny, dawno was nie czytałam! Widzę, że trochę się pozmieniało ![]()
Lepotica, tez Twój Kot to ma żarty! Skubaniec jeden ![]()
Frytko, przyjaźń? Wytrzymałabyś w takim czymś, tak szczerze? Przecież go kochasz i wiesz o tym. Jeśli on nie chce związku to musisz się od tego odciąć, tylko tak to w sobie stłumisz... Choć odrobinkę.
s0leczko, dobre wnioski, mam nadzieje, ze wszystko teraz juz bedzie ukladac sie po waszej mysli, będziecie ważyć słowa... Trzymam kciuki:)
Czekoladko, musisz być silna, te dni z ukochanym na pewno dały Ci energię na kolejną rozłąkę, tym bardziej, ze bedziesz miala teraz praktyki, czyli jakies zajecie.. ![]()
A u mnie powoli zaczyna się pakowanie, w czwartek opuszczam swoje miasto i przeprowadzam się do Stolicy i w ten czwartek też zobaczę mojego P, bo ma przysięgę, o czym już wspominałam : ) Potem ja zostanę w Wwie ogarnąć sprawki, a P wróci do naszego miasta na weekend, no i od poniedziałku zaczniemy życie studenckie ![]()
Teraz widze że każda rozłąka umacnia nasz związek bo gdy przyjeżdza to widzę jak się za mną stęsknił i jak go ciągnie do mnie cały czas się przytula i nawet nie daje mi odejść na krok bo jak on twierdzi wychodząc gdzieś na chwilke zaczyna już tęsknić za mną
a i ja wpatruje się nie raz w niego jak w obrazek
ostatnio zaczął mi się tak uważnie przypatrywać zapytałąm czy jestem gdzieś brudna czy coś odp że tak bardzo mu mnie brakowało
wiem że musiał wyjechać chce na auto uzbierać w tym jego coś się popsuło i już niby nie ma sensu go naprawiać tylko lepiej nowe kupić tak mu mechanik powiedział no to w sumie to jest głowny motyw jego wyjazdu i ogólnie dla siebie chce zarobić jakieś pieniądze bo chciałby już zacząć życie na własną rękę ![]()
dobra dziewczynki puki co ten temat mnie nie dotyczy. poczekam troche, jak minie jakis czas napisze do was co sie wydarzylo w moim zyciu nowego czy na dobre czy na zle . chodzi mi o ta sytuacje toksyczna z R. buzka:*
dziewczyny, czuję jakiś irracjonalny niepokój i zdenerwowanie. Nie spałam całą noc, kręciłam się z boku na bok i czekałam na budzik... teraz nie mogę się na niczym skupić. Mam potwornie złe przeczucia, coś się wydarzy, chociaż nie potrafię wyjaśnić, co. Ale skąd ten mój lęk?
ps. teraz jest odrobinkę lepiej, rano ledwo co łapałam oddech, serce kołatało...
u niektorych wystepuje ta kobieca intuicja a u niektorych nie. u mnie niestety wystepuje ale to zawsze dzien przed faktem lub tydz przed. kiedys jak chodzilam z takim jednym pol roku wstalam i bylam przerazona bo snil mi sie diabel... to byl straszny sen. wiedzialam ze bedzie cos nie tak no i bylo... teraz znow intuicja mi podpowiadala wiele rzeczy ktore sie spelnily... wiec co do niej to czesto jest nasza przyjaciolka
ale właśnie mi się nie śniło, bo nie mogłam zasnąć. Cała noc zarwana... Skąd ten strach? i przed czym??? nigdy wcześniej nie miałam czegoś takiego, dopiero w związku z moim eks za każdym razem, gdy nie mogłam spać w nocy, stawało się coś złego
ale nigdy wcześniej nie towarzyszył temu taki strach...
Jak gdyby mój anioł stróż, los etc. (jak zwał tak zwał) próbował mnie przed czymś ostrzec. ale przed czym?
ps. jak się czujesz, Fryteczko? Bo ja strasznie- jak w lipcu, z tą różnicą, że już rzadko płaczę.
Muszę się zebrać w sobie i odesłać mu jego telefon... A nie mam sił nawet na wyrzucenie kwiatów od niego. Wolę nie dotykać niczego z nim związanego. kiedy to w końcu minie... przecież było już niby dobrze.
przepraszam, że was zamęczam...
przepraszam, że was zamęczam...
niczym nie zamęczasz:) jestesmy tutaj zeby sobie pomagac:) a jego rzeczy spakuj i mu wyslij bo po co mają ci jego przypominac...
dziękuję :*
kiedy zaświeci słońce dla mnie? ![]()
dziękuję :*
kiedy zaświeci słońce dla mnie?
Niteczko nie raz trzeba przejść załamanie żeby powstało coś pięknego :*
ps. jak się czujesz, Fryteczko? Bo ja strasznie- jak w lipcu, z tą różnicą, że już rzadko płaczę.
Muszę się zebrać w sobie i odesłać mu jego telefon... A nie mam sił nawet na wyrzucenie kwiatów od niego. Wolę nie dotykać niczego z nim związanego. kiedy to w końcu minie... przecież było już niby dobrze.przepraszam, że was zamęczam...
a beznadziejnie sie czuje:/ widzialam sie z nim w sob i troche glupot narobilam. myslalam ze czulosc cos zmieni... i zmienilo bo zaczal do mnie pisac i teraz wyjechal na 2 dni do Niemiec po samochod i powiedzial ze jak wroci to koniecznie sie spotkamy. i myslalam ze bedzie juz ok. ale dzis weszlam na jego konto nk i patrze a tu zaproszenie od pewnej moniki. mialam jego haslo i login
to sobie weszlam. przypomnialo mi sie ze jak z nim sie spotkalam to ona mu sgn puszczala. i tak zaczelam kminic i napisalam do jego przyjaciela . zaczelam o ta monike wypytywac.i udalam ze wszystko wiem i wtedy wygadal sie kolega i wyszlo ze R podoba sie ta monika. no mowie Ci jak sie scieklam bo ten debil mowil ze nie chodzi o dziewczyny!!!!!!!!!! jestem zla ze taki palant z niego a ona glupia szma**
podgladalam teraz profil tej panny. ladna nie jest. taka srednia. szalu nie ma. specjalnie przy zdj glownym dalam pinezke z profilem R i napisalam"dzieki za wspolny rok"ciekawe co ona na to:)hehe.
i mam metlik w glowie bo dzwonil teraz niedawno ze juz jedzie polska atostrada i ze prezent mi kupil. i jeszcze dodal " widzisz mysle o tobie , przyjade to dam Ci prezent" dodal tez ze od razu po powrocie do mnie przyjedzie i mowi do mnie tak " kochanie bedziesz lansowac sie nowa bryka teraz "! zatkalo mnie. od kiedy to kochanie!? on ma mnie za kretynke??? co ja mam robic teraz ? co myslec? przeciez on odczepic sie nie chce, traktuje mnie jak swoja dziewczyne nadal. i jeszcze powiedzial ze musi konczyc bo nie ma pakietu a jak bedzie w domu to wbije sobie darmowy do mnie.... ehhhh
co o tym myslicie wszystkim??? szczerze
wiesz co, szczerze to nie wiem. On chyba nie umie się zdecydować. Może jej jeszcze nie jest pewny, a wie, że Ty go przyjmiesz z powrotem... Bądź ostrożna, nie daj się wkręcić w jakiś chory układ bez zobowiązań, bo być może o to mu może chodzić. Niech trzyma dystans, a jak będzie się za bardzo zbliżał to spytaj wprost, czego on chce, skoro już nie jesteście parą?
Ja mam niesamowity mętlik w głowie, codziennie toczę walkę, żeby się nie odezwać do mojego byłego. ja nie przestanę go kochać nawet, jak będę kiedyś z innym. Wiem to...
Widzisz, twój się chociaż odzywa po powrocie, a mój wykreślił mnie całkiem ze swojego życia. Tak jakbym nigdy nie istniała. To jest najokrutniejsze... Ostatni mail z 13 lipca bez mojej odpowiedzi i żadnej wiadomości od tamtej pory. Nawet nie mam się od kogo dowiedzieć, co u niego tak naprawdę. I co jest faktem, a co fikcją. Wszystko mi się miesza, niczego już nie wiem- włącznie z tym, czy ta cała Rosjanka istnieje... ![]()
niedługo zapomnę, jak się nazywam.
powiem Ci ze teraz uwazasz ze to zle ze nie odzywa sie do Ciebie ale potem bedziesz sie cieszyla z tego powodu. latwiej kiedys zapomnisz. a ja tak nie mam bo wielki przyjaciel sie teraz zrobil i nawet jakbym nie chciala o nim myslec to i tak musze bo zaraz mi pisze sms czy dzwoni czy chce sie spotkac. ale kochana to do czasu!!! jestem tego pewna ze potrwa to gora mies a nawet mniej bo on w koncu zapragnie nowej laski i nie wyrobi jezdzic do 2 na raz.... mniej bedzie sie odzywal. a wiadomo ? moze przyjedzie da mi ten prezent a potem juz przestanie sie odzywac i nawet nie odpisze na glupiego sms. bedzie tak mowi mi to moja niezawodna kobieca intuicja....:( a ona juz wiele razy madrze mi podpowiadala
nitka 24 napisał/a:ps. jak się czujesz, Fryteczko? Bo ja strasznie- jak w lipcu, z tą różnicą, że już rzadko płaczę.
Muszę się zebrać w sobie i odesłać mu jego telefon... A nie mam sił nawet na wyrzucenie kwiatów od niego. Wolę nie dotykać niczego z nim związanego. kiedy to w końcu minie... przecież było już niby dobrze.przepraszam, że was zamęczam...
a beznadziejnie sie czuje:/ widzialam sie z nim w sob i troche glupot narobilam. myslalam ze czulosc cos zmieni... i zmienilo bo zaczal do mnie pisac i teraz wyjechal na 2 dni do Niemiec po samochod i powiedzial ze jak wroci to koniecznie sie spotkamy. i myslalam ze bedzie juz ok. ale dzis weszlam na jego konto nk i patrze a tu zaproszenie od pewnej moniki. mialam jego haslo i login
to sobie weszlam. przypomnialo mi sie ze jak z nim sie spotkalam to ona mu sgn puszczala. i tak zaczelam kminic i napisalam do jego przyjaciela . zaczelam o ta monike wypytywac.i udalam ze wszystko wiem i wtedy wygadal sie kolega i wyszlo ze R podoba sie ta monika. no mowie Ci jak sie scieklam bo ten debil mowil ze nie chodzi o dziewczyny!!!!!!!!!! jestem zla ze taki palant z niego a ona glupia szma**
podgladalam teraz profil tej panny. ladna nie jest. taka srednia. szalu nie ma. specjalnie przy zdj glownym dalam pinezke z profilem R i napisalam"dzieki za wspolny rok"ciekawe co ona na to:)hehe.
i mam metlik w glowie bo dzwonil teraz niedawno ze juz jedzie polska atostrada i ze prezent mi kupil. i jeszcze dodal " widzisz mysle o tobie , przyjade to dam Ci prezent" dodal tez ze od razu po powrocie do mnie przyjedzie i mowi do mnie tak " kochanie bedziesz lansowac sie nowa bryka teraz "! zatkalo mnie. od kiedy to kochanie!? on ma mnie za kretynke??? co ja mam robic teraz ? co myslec? przeciez on odczepic sie nie chce, traktuje mnie jak swoja dziewczyne nadal. i jeszcze powiedzial ze musi konczyc bo nie ma pakietu a jak bedzie w domu to wbije sobie darmowy do mnie.... ehhhhco o tym myslicie wszystkim??? szczerze
moze mysliz e jak zobaczysz auto to polecisz na bryke:) ale nie daj sie
nie bądz blacharą:)
dzisiaj sie dowiedzialam ze byl w tamten pt na dyskotece. i na dodatek juz zaczal rozpowiadac ze nie jestesmy ze soba . ja tez juz mamie powiedzialam i postanowilam ze zaczynam nowe zycie a on idzie w niepamiec .... nie chce go znac !!!!!!!!!!!zmarnowal mi rok i kupe nerwow, lez....
masz racje Frytka niech spada..... poradzisz sobie bez niego :*
aneczka twój chlopak za ile wraca do polski?
dzis dzien chlopaka a my jestesmy same i oni tez ![]()
ja nie uważam tego roku z moim byłym za zmarnowany czas. Nauczył mnie, co to znaczy kochać nie za coś, ale mimo wszystko, wbrew wszystkiemu. Chcę, żeby on był szczęśliwy. Jeśli przy mnie tego nie zaznawał, jeśli inna daje mu to, czego ja nie mogłam (cokolwiek to jest) to niech będzie z nią. Nie chcę, żeby cierpiał. Miałam wystarczająco dużo czasu na poukładanie myśli. Kocham nadal, ale jeśli do tej pory nie znienawidziłam go za to, co mi zrobił, to znak, że później też nie będzie dla mnie wrogiem.
Mimo to resztki dumy nie pozwalają mi się do niego odezwać. Tęsknię za nim, ale on już nie jest dla mnie. I chociaż serce dalej płacze, rozsądek powoooooooli dochodzi do głosu...
masz racje Frytka niech spada..... poradzisz sobie bez niego :*
aneczka twój chlopak za ile wraca do polski?
dzis dzien chlopaka a my jestesmy same i oni tez
moj kochany wraca za 2 i pół tygodnia albo za 3 tyg:) juz sie nie moge doczekac spotkania z nim
tesknie bardzo ![]()
a życzenia mu złożyłam z samego rana
mimo tego ze święta tego nie obchodzi ![]()
oooooooo ale masz fajnie:) tez bym tak chciała:(
fajnie sie mowi ale gorzej jest z tymi myslami. ja chociaz mam spokoj
nie musze kasy wydawacccccc
ale zyczenia wyslalam chociaz nie powinnam
ale masz fajnie aneczko..... moj dopiero za 1,5 miesiaca wraca
:( tyle czasu jeszcze jak ja to wytrzymam..... od sobpty zaczynam studia mysle ze jakos to szybciej bedzie lecialo... ja bardzo lubie kupowac prezenty mojemu misowi ![]()
zazdroszzce mi zostały 4.....
Aneczka, ale masz fajnie
Ja się właśnie dowiedziałam, że Mój M musi zostać tydzień dłużej, żeby mógł zjechać na święta, czyli wróci dopiero za jakiś miesiąc
No, ale cóż muszę jakoś wytrwać. W ogóle to coś mu się ostatnio poprzestawiało. Dzwoni codziennie, pisze esy i to tak po naszym ostatnim spięciu... Normalnie jestem w szoku, ale chyba powinnam się cieszyć ![]()
Życzenia złożyłam mu dopiero popołudniu, bo po prostu zapomniałam mam zdecydowanie za dużo na głowie
Jeśli chodzi o prezenty to nigdy nie wiem co mu kupić...
ja za to z moim mam strasznie slaby kontakt.. tylko strzalki nam zostaly
:(
Hej kobitki nie było mnie kilka dni ale widzę że u Was wszystko ok to sie bardzo ciesze
ja też wczoraj mojemu Ł napisałam z rana życzenia a prezent dostał jak był na weekend ostatnio
kupiłam mu koszulke z napisem "krążą pogłoski że jestem boski"
a co niech sie cieszy
ale też oczywiście zdążył mnie już wczoraj zdenerwować to ja mu konto doładowałam bo tęskniłam itp a on że jest o to zły bo przeciez wiem że on nie lubi kiedy ja wydaje kase na niego to sie wkurzyłam i mu takiego esa napisałam ze bylam pewna ze sie juz nie odezwie a on mi odp "kotek
ja mysle o Tobie i nie zapomne ciagle mam przy sobie Twoje zdjecie i wiesz dobrze ze cie kocham :* " no wmurowalo mnie bo dawno mi nie slodzil bo zaczal juz mnie traktowac jak zone i zapomina ze mimo ze jestesmy razem troche juz to ja chce zeby mi czasami poslodzil bo on juz uwaza ze ja wiem ze on mnie kocha i ze glupia jestem jak mysle ze jego stosunek do mnie sie zmienil ![]()
ale masz fajnie aneczko..... moj dopiero za 1,5 miesiaca wraca
:( tyle czasu jeszcze jak ja to wytrzymam..... od sobpty zaczynam studia mysle ze jakos to szybciej bedzie lecialo... ja bardzo lubie kupowac prezenty mojemu misowi
zleci ci szybko czas:) ja zaczynam praktyki od poneidziałku i bedzie lecieć te dwa albo trzy tygodnie
:)
wczoraj tak sobie siedzilam i myslalam ze chcialabym zeby zadzwonił siedze 5 min po tym a tu telefon i dzwoni On
:) tak sie ucieszylam
przez całą naszą rozmowe uśmiech mi nie schodził z ust
:)
Hej dziewczyny! Widzę, że super sobie dajecie radę z tęsknotą, cieszy mnie to bardzo! Oczywiście, mimo iż ja mam już swojego Kota przy sobie i mieszkamy razem, nie zapomniałam o Was :*. Nie piszę prawie w ogóle, bo nie mam chwilowo dostępu do neta. Wczoraj miałam urodziny, posiedzieliśmy najpierw z moją przyjaciółką i jej chłopakiem, a kiedy tylko znajomi się zmyli ubrałam sexy gorsecik i królicze uszka, przykułam mojego mężczyznę różowymi kajdankami z futerkiem do łóżka i zafundowałam mu rozkoszny
prezent na dzień chłopaka
)). Mam nadzieję, że długo go nie zapomni... Hehehe ![]()
Hej dziewczyny! Widzę, że super sobie dajecie radę z tęsknotą, cieszy mnie to bardzo! Oczywiście, mimo iż ja mam już swojego Kota przy sobie i mieszkamy razem, nie zapomniałam o Was :*. Nie piszę prawie w ogóle, bo nie mam chwilowo dostępu do neta. Wczoraj miałam urodziny, posiedzieliśmy najpierw z moją przyjaciółką i jej chłopakiem, a kiedy tylko znajomi się zmyli ubrałam sexy gorsecik i królicze uszka, przykułam mojego mężczyznę różowymi kajdankami z futerkiem do łóżka i zafundowałam mu rozkoszny
prezent na dzień chłopaka
)). Mam nadzieję, że długo go nie zapomni... Hehehe
moj kochany tez chce taki prezent jak przyjedzie xD mowil mi wczoraj cos w tym stylu jak ty napisalas:) ![]()
A dziewczyny złapałam doła ani tydzień nie minąl a ja już mam wszystkiego dosyć ogółem jak tam pracuje mineło już 5 tygodni.Zapewnia mnie że mnie kocha ale boję się że rozwali mi się tak jak Frytce że on mi kiedyś napisze że zostaje na stałe...
Hej dziewczyny! Widzę, że super sobie dajecie radę z tęsknotą, cieszy mnie to bardzo! Oczywiście, mimo iż ja mam już swojego Kota przy sobie i mieszkamy razem, nie zapomniałam o Was :*. Nie piszę prawie w ogóle, bo nie mam chwilowo dostępu do neta. Wczoraj miałam urodziny, posiedzieliśmy najpierw z moją przyjaciółką i jej chłopakiem, a kiedy tylko znajomi się zmyli ubrałam sexy gorsecik i królicze uszka, przykułam mojego mężczyznę różowymi kajdankami z futerkiem do łóżka i zafundowałam mu rozkoszny
prezent na dzień chłopaka
)). Mam nadzieję, że długo go nie zapomni... Hehehe
A jak mu sie podobalo? Jak to zrobilas? On to chcial,czy sama wymyslilas? Dlugo sie przygotowywalas? Kuurcze, opowiedz ![]()
Ja chcialabym kiedys takie cos zrobic,ale obawiam sie,ze dlugo sie nie odwaze. Zwlaszcza, ze i tak takiego czegos moj nie sugeruje
A sama nie mysle o tym bo wiadomo,kompleksyy.. ;/
A dziewczyny złapałam doła ani tydzień nie minąl a ja już mam wszystkiego dosyć ogółem jak tam pracuje mineło już 5 tygodni.Zapewnia mnie że mnie kocha ale boję się że rozwali mi się tak jak Frytce że on mi kiedyś napisze że zostaje na stałe...
jak gadalam z nim w sob zeszla to mowil ze raczej juz nie wyjezdza ze robi interes z tym sprowadzaniem samochodow z zagranicy... ale coz z tego jak i tak juz przesadzone- nie bedziemy razem. tylko teraz pozostaly wspomnienia, smutek i pustka ktora nikt nie jest w stanie wypelnic....zycie!
a dzisiaj dowiedzialam sie kolejnych nowosci ....ze jak ze soba bylismy to mnie klamal z nawet blachych spraw np. ze spi . a tak naprawde siedzial u siostry ciotecznej. strzsznie sie z tym czuje ! tak mu ufalam a on tak mnie w balona robil. juz nie zaufam nikomu nie ma glupich...
teraz zastanawiam sie co dalej z ta nasza znajomoscia.... tak bardzo za nim tesknie ![]()
Hej dziewczyny
A ja znów mam kolejny "problem"... Ze strony M jest wszystko w porządku, ale usłyszałam wczoraj coś co kompletnie powaliło mnie z nóg. Jedna ze starszych sióstr M wyskoczyła do mnie wczoraj, że M nie jest mnie wart, że się nigdy nie zmieni, a mało tego grzecznie mówiąc sypia z prostytutkami! Dodam, że M jest z Nią skłócony i nie odzywają się do siebie. Może chciała mi zrobić na złość? Nie wiem co myśleć i co robić, bo od Niej często słyszę jaki to On - według Niej - jest. Bardzo mi przykro jeśli słyszę takie rzeczy...
Gdyby chociaż ktoś jeszcze oprócz Niej i tych Jej ''psiapsiół'' tak uważał, mogłabym coś podejrzewać, a tak? Rozmowa z Nim na ten temat chyba nie byłaby zbyt odpowiednia...
Jestem załamana, już nie wytrzymuje nerwowo
![]()
A dziewczyny złapałam doła ani tydzień nie minąl a ja już mam wszystkiego dosyć ogółem jak tam pracuje mineło już 5 tygodni.Zapewnia mnie że mnie kocha ale boję się że rozwali mi się tak jak Frytce że on mi kiedyś napisze że zostaje na stałe...
jak chłopak mowi ci ze cie kocha to na prawde jest dobrze
:)
Dzisiaj napisałam mu o moich wątpliwościach zaczeliśmy temat o dalszym związku jak ma wyglądać jak to sobie wyobrażamy i każde z nas napisało że nie wie zaczęłam się z nim kłocic pisac ze nie chce mi sie juz momentami zyc ze i tak nikt by nie plakal gdyby mnie nie bylo odp ze nawet nie wiem jak on sie czuje jak ja mu tak pisze i wylaczyl tel...dodam jeszcze że napisał mi że na przyszły weekend bedzie w Polsce ale ja sama juz nie wyjde z inicjatywa spotkania jak bedzie chcial to sie z nim spotkam i pogadam a jak nie to trudno i w ogole wlaczyl tel i sam napisal ze to nie jest rozmowa na tel i nie mam plakac tylko jechac sobie gdzies na impreze z znajomymi ale nie mam ochoty kompletnie na nic
Witajcie dziewczynki..
dawno nic nie pisałam,ale czytałam wasze posty;)
znowu zaczynam być również tą tęskniącą
okazało się,że mój ukochany znowu wyjedzie ...
w czwartek nawet mc. nie był w domu ...a teraz kolejne 5 tygodni oczekiwania
chyba już nie mam siły,nie chce być sama .Ma to być ostatni jego taki wyjazd ,ale mi do niczego.buziaki
Witajcie dziewczynki..
dawno nic nie pisałam,ale czytałam wasze posty;)
znowu zaczynam być również tą tęskniącąokazało się,że mój ukochany znowu wyjedzie ...
w czwartek nawet mc. nie był w domu ...a teraz kolejne 5 tygodni oczekiwaniachyba już nie mam siły,nie chce być sama .Ma to być ostatni jego taki wyjazd ,ale mi do niczego.buziaki
twoj nawet miesiac nie był w domu.. moj był tylko 4 dni!! pierwszy wyjazd mial na 8 tygodni a teraz ma na 7..:( zostało jeszcze 3:(
Dzisiaj napisałam mu o moich wątpliwościach zaczeliśmy temat o dalszym związku jak ma wyglądać jak to sobie wyobrażamy i każde z nas napisało że nie wie zaczęłam się z nim kłocic pisac ze nie chce mi sie juz momentami zyc ze i tak nikt by nie plakal gdyby mnie nie bylo odp ze nawet nie wiem jak on sie czuje jak ja mu tak pisze i wylaczyl tel...dodam jeszcze że napisał mi że na przyszły weekend bedzie w Polsce ale ja sama juz nie wyjde z inicjatywa spotkania jak bedzie chcial to sie z nim spotkam i pogadam a jak nie to trudno i w ogole wlaczyl tel i sam napisal ze to nie jest rozmowa na tel i nie mam plakac tylko jechac sobie gdzies na impreze z znajomymi ale nie mam ochoty kompletnie na nic
jak wróci to pewnie bedzie chcial sie spotkac bo mzoe mu zależeć ale sama sie przekonasz jak bedzie
jestesmy z tobą:*
Napisał mi właśnie że mam mu obiecać że jak wróci to się z nim spotkam bo chce pogadać o nas.
Czekoladko szczera rozmowa w cztery oczy rozwieje wszystkie Wasze wątpliwości. Musisz być tylko spokojna, abyście znów się nie pokłócili, bo to do niczego dobrego nie prowadzi. Zobaczysz, że na pewno wszystko będzie dobrze
Trzymam kciuki :*
będzie wszystko dobrze czekoladko :*
moj chlopak sie nie odzywa... bardzo sie martwie o niego ze cos mu sie stalo..
:( bo z tego co wiem to nie ma tam za dobrze
boje sie o niego ![]()
lepotica napisał/a:Hej dziewczyny! Widzę, że super sobie dajecie radę z tęsknotą, cieszy mnie to bardzo! Oczywiście, mimo iż ja mam już swojego Kota przy sobie i mieszkamy razem, nie zapomniałam o Was :*. Nie piszę prawie w ogóle, bo nie mam chwilowo dostępu do neta. Wczoraj miałam urodziny, posiedzieliśmy najpierw z moją przyjaciółką i jej chłopakiem, a kiedy tylko znajomi się zmyli ubrałam sexy gorsecik i królicze uszka, przykułam mojego mężczyznę różowymi kajdankami z futerkiem do łóżka i zafundowałam mu rozkoszny
prezent na dzień chłopaka
)). Mam nadzieję, że długo go nie zapomni... Hehehe
A jak mu sie podobalo? Jak to zrobilas? On to chcial,czy sama wymyslilas? Dlugo sie przygotowywalas? Kuurcze, opowiedz
Ja chcialabym kiedys takie cos zrobic,ale obawiam sie,ze dlugo sie nie odwaze. Zwlaszcza, ze i tak takiego czegos moj nie sugerujeA sama nie mysle o tym bo wiadomo,kompleksyy.. ;/
Nie planowałam tego w ogóle. Mój chłopak też nigdy na ten temat nic nie wspominał. To był czysty zbieg okoliczności. Po prostu cały strój dostałam w prezencie urodzinowym od koleżanek z pracy i postanowiłam, że nie będę mu się nim chwalić na dzień dobry i poczekam na odpowiedni moment
. Co do kompleksów, to uwierz mi, że kiedy chłopak zobaczy swoją ukochaną w takim stroju nie ma szans żeby zwrócił uwagę na fałdkę tu czy ówdzie
. Mój aż zaniemówił z wrażenia
. Tak więc gorsecik- 80 zł, futerkowe kajdanki- 15 zł, królicze uszka i muszka- 25 zł, obraz faceta któremu ślinka cieknie na Twój widok- BEZCENNY! Dziewczyny, polecam!
A jak to wszystko wygladalo? Wlaczylas muzyke i - coo? ;p
Smialo, bardzo lubie czytac takie opisy ![]()
Hej dziewczyny
nie odzywałam się troszke...ehhh nadal czekam na weekend nie wiem co mu sie stało ale dzisiaj od rana mi strzały puszczal myslalam ze jest w pracy ale po 10 mi meila wyslal i napisal "o cos mam dla ciebie
" zastanawiam sie co to moze byc ale tez boje sie tego spotkania jak to bedzie wygladac mam tylko nadzieje ze sie nie rozstaniemy
Hej,na forum jestem juz jakiś czas choć, ten teamt zawsze omijałam,bo nie miałam potrzeby zaglądać,bo mój chłopak był na miejscu,to teraz właściwie dziś rano wyjechał do Niemiec,teoretycznie niedaleko ale jest za granicą, w sumie wróci na ten weekend bo nie zdążyliśmy się pożeganać to i tak jest mi ciężko i smutno,choc powinnam być przyzwyczajona bo widywaliśmy się tylko weekendami,ale wtedy dzieliło nas tylko 40 km a,nie ponad 200 i sam fakt że wiem że jest daleko.
Hej,na forum jestem juz jakiś czas choć, ten teamt zawsze omijałam,bo nie miałam potrzeby zaglądać,bo mój chłopak był na miejscu,to teraz właściwie dziś rano wyjechał do Niemiec,teoretycznie niedaleko ale jest za granicą, w sumie wróci na ten weekend bo nie zdążyliśmy się pożeganać to i tak jest mi ciężko i smutno,choc powinnam być przyzwyczajona bo widywaliśmy się tylko weekendami,ale wtedy dzieliło nas tylko 40 km a,nie ponad 200 i sam fakt że wiem że jest daleko.
Witaj Marlenka
Tęsknisz jak każda z Nas, ale pamiętaj bądź spokojna. Jeśli się kochacie to oczywiście przetrwacie rozłąkę, a sceny zazdrości i kłótnie nie mają najmniejszego sensu, wiem to z własnego doświadczenia
Wytrwałości ![]()
Strony Poprzednia 1 … 10 11 12 13 14 … 120 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » Moj chłopak wyjechał smutek i pustka
Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2024