Moj chłopak wyjechał smutek i pustka - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Strony Poprzednia 1 107 108 109 110 111 120 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7,021 do 7,085 z 7,785 ]

7,021 Ostatnio edytowany przez weronika001 (2014-01-18 15:16:52)

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

LadyAnette - może masz rację wink tak więc nie będę myśleć o tym ile pozostało..chciałabym się tak obudzić ze świadomością że zostało tylko kilka dni.. może będzie Was śmieszyło to co piszę ale naprawdę jest ciężko. Jeszcze tak odkąd tu przyjechałam do przyjazdu  mojego chłopaka tutaj na święta tak zle nie było ale w czasie gdy był wiele między nami zaszło bardziej się zbliżyliśmy do siebie i teraz jest tak jakby bardziej większa wieź i jest ciężej tak bez siebie.

Zobacz podobne tematy :

7,022

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Weronika001 to pomyśl co ja przeżywałam jak się rozstawałam ze swoim chłopakiem po kilku miesiącach mieszkania razem smile

7,023

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Łącze się w "bulu" razem z Wami...

Rozłąka jest do bani...
W moim przypadku to ja przebywam za granicą a mój chłopak jest w Pl. Jesteśmy razem 4,5 roku i jestem najbardziej szczęśliwa osobą na świecie właśnie dzięki niemu. Jest dla mnie wszystkim.
Lecz szanujemy własne marzenia i cele do których dazymy. Poprzez popieprzona sytuację w kraju mam ochotę i cel szukać swojego miejsca gdzieś indziej. A sytuacja jest trudna bo w pl ja nie widzę perspektyw dla siebie lecz mój chłopak ma dobrą pracę. I tu mamy dylemat gdzie żyć, wiemy że napewno razem... Rozstania są ciężkie, chciałoby się przytulić, poczuć bliskość drugiej osoby...
Czasami sama sobie ze sobą nie radzę ... Ale jakiś zbieram się do kupy...
Marzę o spokojnym,następnej stabilnym życiu razem,  byciu szczęśliwym :-)
Każdemu życzę jak najlepiej :-)
Trzymajcie się mocno

7,024

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Syntia, skoro ty mieszkasz za granicą i nie widzisz siebie w Polsce, to chłopak musi wyjechać do Ciebie. "Musi", czyli jeśli zechce być razem, to chyba jedyne wyjście dla was...

7,025

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Co tam dziewuszki słychać? Jak odliczania do spotkania?

7,026

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

A w porządeczku big_smile Zima przyszła, mróz, nawet drzwi w samochodzie mi zamarzły -_- Stresuję się jak na razie sobotnim egzaminem ustnym, ehh smile Mój przyjeżdża dopiero 14 lutego więc jeszcze trochę czasu zostało, ale mam co robić także jakoś to leci. A co u Ciebie ? smile

7,027

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Czyli prosto na walentynki przylatuje! big_smile To już niedługo smile

Ja mam teraz tyle stresów, że boję się, że to się na moim zdrowiu odbije... Zastanawiam się nad rezygnacją ze studiów, bo nie radzę sobie   jednego przedmiotu. Porwałam się na wielką wodę z tą uczelnią i z tym kierunkiem... hmm Jutro mam poprawkę, jak nie zaliczę, to zrezygnuję sad
Poza tym pracy nie mogę znaleźć, długi rosną... tak strasznie chciałabym wyjechać za granicę!!!!

7,028

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Ojj :* Co to za kierunek bo nie pamiętam i jaki przedmiot ? Aż tak źle ? Nie możesz warunku mieć ?
Co do pracy to masz rację, ciężko ją znaleźć, wiem coś o tym...

7,029

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Zdałam poprawkę! wink Wysłałam ci e-maila wink

Mimo tego, że może uda mi się zaliczyć sesję, to nie wiem czy finansowo i psychicznie dam radę tam studiować, ale póki co 5 dni przerwy więc się nie załamuję na zapas wink
A ty Lady Anette pracujesz gdzieś teraz? Ze znalezieniem pracy jest masakra, niestety... znajomości tylko się liczą. Wszyscy znajomi, którzy pracują (nie mam na myśli sklepu czy knajpy) lub są na stażu - mają tam znajomości. To jest takie przykre, że nawet na głupi staż jest się ciężko dostać!!
A w obecnym czasie, to nie mogę znaleźć pracy byle jakiej nawet. Nic!

7,030

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Chyba nie mi big_smile

Coś Ty nie pracuję na stałe, jedynie dorywczo. No dokładnie, teraz bez znajomości to ciężko coś załatwić. Niby tyle ofert pracy, a jak przyjdzie co do czego i zaczyna się konkretnie szukać i chodzić na rozmowy rekrutacyjne to masakra.
Gdzie Ty studiujesz ? Bo zapomniałam smile

7,031

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

LadyAnette wysłałam ci e-maila na adres, z którego wysłałaś mi kiedyś login i hasło na wspólnego e-maila, pamiętasz??? Nie strasz mnie, że go kogoś innego!
Tam ci właśnie wyjaśniłam big_smile

7,032

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Aaa pamietam big_smile Myslalam, ze wyslalas mi e-maila na moj adres big_smile Zaraz odczytam big_smile

7,033

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Nie mam możliwości wysłania ci e-maila z profilu więc wysłałam ci na pocztę... smerfetka coś tam to nie jest twój adres???????

7,034

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Witam.
Ja od pięciu miesięcy jestem "słomianą wdową". Po wielu niejednokrotnie burzliwych dyskusjach doszliśmy z mężem do wniosku, że w naszej sytuacji jego wyjazd za granicę będzie najlepszym rozwiązaniem. Zostałam sama z dwójką dzieci. Jest ciężko jak cholera. Ale nie poddaję się. Zaufanie, miłość i wiara w to, że jednak kiedyś będzie lepiej trzyma mnie w jako takiej kondycji psychicznej.

7,035

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka
krówka napisał/a:

Witam.
Ja od pięciu miesięcy jestem "słomianą wdową". Po wielu niejednokrotnie burzliwych dyskusjach doszliśmy z mężem do wniosku, że w naszej sytuacji jego wyjazd za granicę będzie najlepszym rozwiązaniem. Zostałam sama z dwójką dzieci. Jest ciężko jak cholera. Ale nie poddaję się. Zaufanie, miłość i wiara w to, że jednak kiedyś będzie lepiej trzyma mnie w jako takiej kondycji psychicznej.

I prawidłowo! smile Na ile wyjechał?

7,036

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka
Nemezys napisał/a:

Nie mam możliwości wysłania ci e-maila z profilu więc wysłałam ci na pocztę... smerfetka coś tam to nie jest twój adres???????

Taak to mój. Odpisałam smile

7,037

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka
krówka napisał/a:

Witam.
Ja od pięciu miesięcy jestem "słomianą wdową". Po wielu niejednokrotnie burzliwych dyskusjach doszliśmy z mężem do wniosku, że w naszej sytuacji jego wyjazd za granicę będzie najlepszym rozwiązaniem. Zostałam sama z dwójką dzieci. Jest ciężko jak cholera. Ale nie poddaję się. Zaufanie, miłość i wiara w to, że jednak kiedyś będzie lepiej trzyma mnie w jako takiej kondycji psychicznej.

Pomyśl o korzyściach wynikających z Jego wyjazdu. Na początku zawsze jest ciężko, a później człowiek oswaja się z tą sytuacją.

7,038

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka
LadyAnette napisał/a:
Nemezys napisał/a:

Nie mam możliwości wysłania ci e-maila z profilu więc wysłałam ci na pocztę... smerfetka coś tam to nie jest twój adres???????

Taak to mój. Odpisałam smile

Nastraszyłaś mnie, że mój list poszedł nie wiadomo gdzie! wink

7,039

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka
Nemezys napisał/a:
krówka napisał/a:

Witam.
Ja od pięciu miesięcy jestem "słomianą wdową". Po wielu niejednokrotnie burzliwych dyskusjach doszliśmy z mężem do wniosku, że w naszej sytuacji jego wyjazd za granicę będzie najlepszym rozwiązaniem. Zostałam sama z dwójką dzieci. Jest ciężko jak cholera. Ale nie poddaję się. Zaufanie, miłość i wiara w to, że jednak kiedyś będzie lepiej trzyma mnie w jako takiej kondycji psychicznej.

I prawidłowo! smile Na ile wyjechał?

Na razie do marca, bo ma zaplanowaną operację. Potem rehabilitacja, pewnie z pół roku, może dłużej. A później, jak wszystko będzie ok, to na jakieś 5 lat.

7,040

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka
LadyAnette napisał/a:
krówka napisał/a:

Witam.
Ja od pięciu miesięcy jestem "słomianą wdową". Po wielu niejednokrotnie burzliwych dyskusjach doszliśmy z mężem do wniosku, że w naszej sytuacji jego wyjazd za granicę będzie najlepszym rozwiązaniem. Zostałam sama z dwójką dzieci. Jest ciężko jak cholera. Ale nie poddaję się. Zaufanie, miłość i wiara w to, że jednak kiedyś będzie lepiej trzyma mnie w jako takiej kondycji psychicznej.

Pomyśl o korzyściach wynikających z Jego wyjazdu. Na początku zawsze jest ciężko, a później człowiek oswaja się z tą sytuacją.

Korzyści jak na razie tylko finansowe. Staram się myśleć pozytywnie, na początku rzeczywiście było trudniej. Musiałam przejąć jego obowiązki, np. zepsuł się kran - mąż naprawił, teraz muszę naprawić sama. A czego nie jestem w stanie zrobić wpisuję na listę - po powrocie naprawi, a przy okazji nie będzie się czuł niepotrzebny wink

7,041

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

krówka zawsze jakieś korzyści są. Hmm z czasem oswoisz się bardziej z tą sytuacją, zobaczysz.

7,042

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Tak, wiem o tym, dlatego staram się szukać tych dobrych stron. Gdybym tylko zamartwiała się tym jaki to okrutny los mnie spotkał popadłabym w paranoję. Póki co jeszcze 6 tygodni wink

7,043

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Teraz czas leci szybko, więc i zleci szybko wink

7,044

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Witam;) hehe kiedys juz tu pisalam bylam w zwiazku na odleglosc ktory po 5 miesiacach sie rozpadl. Chyba juz tu nie ma dziewczyn co by mnie pamietaly wink w kazdym razie znowu jestem w zwiazku na odleglosc.  moj maz wyjechal w poniedzialek do anglii i przyjedzie za 3 miesiace pewnie. Jezdzil do niemiec ale to na dwa tygodnie i zjezdzal tetaz jest inaczej. Mamy piecio koesieczna coreczke wink odz dzisiaj ma internet wiec jest super;) gadamy, widzimy sie. Krowka ja cie rozumiem ja sama sie coreczka zajmuje niby tesciowie mieszkaja na dole ale jak by ich nie bylo. o dziwo na razie dobrze znosze wyjazd. U nas to nie jest tymczasowe, maz ma nas wziasc do anglii jak juz sie tam udomowi czyli za jakis rok pewnie. On mieszkal w angli 5 lat mial kontrakt, mieszkanie i wszysko rzucil i wrocil do pl i poznal mnie;) ja sie smieje ze po mnie wrocil no ale pracy stalej brak wydatki sa to pojechal znowu. Mam tylko nadzieje ze jakos sie tam ulozy i szybko nas wezmie. Przepraszam rozpisalam sie ale ja z tym gadatliwych;) i przepraszam za bledy pisze z tel

7,045

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Hej, jestem tu nowa i szukam wsparcia. Ze swoim chłopakiem jestem od 3 miesięcy dla niektórych to krótko, jednak byłam wcześniej w związku dwuletnim i nie byłam z poprzednim chłopakiem tak związana jak z obecnym. Bez obecnego chłopaka nie potrafię wytrzymać dnia, czasem nawet paru godzin. Problem tkwi w tym, że jutro rano wylatuje do Hiszpanii na miesiąc czasu. Nie wiem sama jak dam sobie radę, cały czas płaczę, mimo, że jeszcze nie wyleciał. Jutro będę widzieć się z nim dosłownie na 5 minut aby się pożegnać... Nie wiem jak to będzie z kontaktem normalnie mamy go 24 na dobę a jak wyleci to z nim będzie ciężko. Nie wiem jak sobie z tym poradzić, czym się zająć. Zaznaczę, że dziennie spędzamy od 7 do 10 godzin (w szkole jak i po niej)

7,046

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Darkhorse nie chce byc nieczula, ale wes sie w garsc. 7 godzin dziennie minimum? Z opisu widze ze jestes mloda osoba i uwiez twoje gderanie, biadolenie tylko odsunie twojego chlopaka od ciebie. Miesiac to krotko moj maz wyjechal na 3 minimum potem wroci na tydzien i znowu na 3 pewnie i zyje wiesz. Nie placze, usmiecham sie bo wiem ze moje wsparcie jest mu wazne. To samo ty zrob wspieraj a nie biadol ze on jedzie. Uwiez wyjazd nie jest najgorszym co moze spotkac to poba dla zwiazku.

7,047

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Joasia - jak czytałam twój post to zobaczyłam siebie smile Mój chłopak wrócił do Polski dla mnie i ma tu pracę, ale ledwo daje radę (a przecież nie mamy rodziny/dzieci/domu itd.). Ja z moją pracą jestem ciągle na długach. Jestem pewna, że finansowo nie damy rady, dlatego wydaje mi się, że w mojej sytuacji będzie podobnie co u was - że trzeba będzie w końcu wyjechać...

DarkHorse, to prawda, że trochę przesadzasz. Rozumiem, że spędzacie dużo czasu razem, ja z moim chłopakiem też spędzam bardzo dużo czasu i jak trzeba się rozstać na parę dni to jest już ból, ale miesiąc czasu to jest bardzo mało i może dobrze wam ta rozłąka zrobi smile

7,048

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

wróciłam... dużo się działo. u mnie prywatnie, u mnie zawodowo i u mnie w związku na odległości. minęła nam pierwsza rocznica bycia ze sobą i mam nadzieję, że nie będzie ostatnią smile
ale widzę, że sporo się też dzieje tutaj na forum smile
pozdrawiam Nowe i nietylko Netkobietki smile

7,049

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Poziomka, podjęliście jakąś decyzję odnośnie przyszłości?? smile

7,050

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

DarkHorse niemiło ale OGARNIJ SIĘ ! Twój ciągły płacz nic nie zmieni, a także nie wniesie nic dobrego, wręcz przeciwnie. Co to znaczy, że nie możesz wytrzymać bez niego 1 dnia ? Oprócz niego powinnaś mieć jeszcze swoje życie, swoje sprawy, hobby, przyjaciół... A co by było jakby powiedzmy Cię zostawił ? Przecież dla Ciebie to chyba byłby koniec świata...

Joasia faktycznie długo Cię tutaj nie było, pamiętam Twoją historię smile Bardzo fajnie, że tak Ci się życie poukładało, mąż, dziecko no i plany na przyszłość smile

Poziomka co u Ciebie ? Opowiadaj, też długo nas tutaj nie odwiedzałaś smile

7,051

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Rany, dziewczyny co się u mnie działo przez ten czas! Problemy ze zdrowiem, problemy z komputerem, natłok pracy w związku z końcem roku (a w moim przypadku koniec roku skończył się w połowie stycznia sad ). Zaczęłam kursy specjalistyczne, które dodatkowo absorbują i stąd mało czasu nawet dla mnie samej.
odnośnie związku, bliskie jest mi stwierdzenie "co nas nie zabije to nas wzmocni"... zaczęliśmy się spotykać częściej (tj co 2-3 tyg). Odnośnie przyszłości ciężko podać konkretny termin, bo jak już kiedyś pisałam oboje mamy bardzo dobrą pracę, ja się dodatkowo rozwijam, więc jeśli coś kiedyś to najszybciej w przyszłym roku.
a co u Was? smile

7,052

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Żyjesz pełnią życia Poziomka! wink Gratuluje, zawsze lepiej jest mieć mniej czasu niż za dużo - zawsze jestem tego zdania! smile

Ja zaczęłam pracę, więc przestawiam się na poranne wstawanie. Nie jestem przyzwyczajona, zawsze pracowałam tylko dorywczo, lub w wakacje. Praca jest ciulowa, ale pozwoli mi wyjść z długów i to się liczy wink

7,053

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Poziomka to widzę, że na dużo wolnego czasu nie narzekasz tongue A ja sobie studiuje i szukam pracy której ciągle brak.... Denerwuje mnie siedzenie w domu, masakra. A tak poza tym to w porządku, mój facet nadal za granicą i w bliskiej przyszłości raczej żadnych większych zmian smile

7,054

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Ledyanette zeczywiscie ty bylas;) hehe bylam najvardziej marudna na forum to ciezko mnie zapomniec;)
U mnie tragicznie maz zaczal prace w poniedzialek w koncu i sie okazalo ze pracuje 3 dni w tygodniu, wiec wszytko pojdzie tam na zycie i oplaty hotelu. Jestem zalamana, 4 tysiace kosztowal nas wyjazd i zostalam praktycznie bez oszczednosci. Maz nie przysle bo pierwsza wypalata za tydzien a musi zaplacic hotel znowu. Mieszkania nie szuka bo za daleko. Jestem zalamana noe wiem co zrobie. Nie mam z kim dziecka zostawic, do zlobka biora jak ma 12 miesiecy u nas zreszta nie chce mialam tam praktyki i wiem jak tam jest. Szukam pracy na nocki wtedy mama mi moze zostac ale nic nie ma. Sklepy odpadaja bo sa zmiany a moja mama i tesciowa pracuje. Nie wiem co robic, mieszkam z tesciowa na wiosce, w opcym domu, bez pieniedzy z wydatkamy. Nie wiem co robic

7,055

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Ojoj Joasia... tak mi ciebie szkoda. I co tu poradzić? Mąż wyjechał w ciemno, czy jak? Jak dostanie wypłatę, to już wyjdzie na prosto, czy w ogóle ten wyjazd okazał się porażką?

Z pracą jest tragedia, tak ciężko coś znaleźć... Nie wiem co ci poradzić, bo siebie w takiej sytuacji w ogóle nie widzę...

7,056

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Joasiu a do jakiej pracy wyjechał Twój mąż, co robi ? Kurcze to nieciekawie, że tylko 3 dni w tygodniu pracuje, co to jest... ;/ Ale może po jakimś czasie będzie miał możliwość pracować więcej dni i godzin. Naprawdę ciężka sprawa.

7,057 Ostatnio edytowany przez Joasia_ana (2014-02-20 18:37:22)

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

nie wyjechał w ciemno przez agencje obiecują jedno jest inaczej. ja mu mówiłam załatwiaj przez znajomych ma kupe znajomych w anglii, to nie bo to obciach. no a zostawić żone i dziecko bez srodkow do zycia to ok. jest mi ciężko od  2 dni nie spie, tesciowa ze mam isc do pracy ona zostanie z dzieciem, nie wiem jak ona to sobie wyobraza jak ona pracuje ma albo dniówki albo nocki, i dojeżdza 4 dni w tygodniu do opieki. to ze jak nie bedzie mogla to ktos zostanie. ale kto? i gdzie ja prace znajde na akurat te godziny w tygdoniu kiedy ona jest w domu. ona mysli ze teraz to z praca chop sup, sama ma zalatwiana przez znajomych a gada. tak bardzo maze o wyprowadzce stad i swietym spokoju. czyje sie jak pasozyt ktory nic nie robi, ja kocham moja corke nie zostawie 6 miesiecznego dziecka samego sobie. zamiast cieszyc sie maciezynstwem czuje sie jak pasozyt i nierob. mam mieszkanie po babci myslalam ze tam zamieszkam a teraz to nie mozliwe bo mnie niestac. moj maz jak mowie ze nie chce tu mieszkac mam dosc, ciagle mi ktos dowala, sprzatam ciagle po nich i po 90 letniej babce ze nie daje rady, to powiedizal ze nie chce tego sluchac i mam sie wziasc w garsc. on nie jest zly ale chyba sam nie wie co zrobic, a ja najbardziej jestem zla na niego bo on nas w to wpakowal, to on sluchal matki i czekal z wyjazdem, mogl chociasz pracowac w pl to zrezygnowal z pracy bo ona mial jechac do niemiec mowilam nie rezygnuj bo twoja matka gada a potem nic nie robi. i tak sie stalo siedzial 4 miesiace w domu sluchajac jej bo ona zalatwi. mielismy naprawde duzo oszczednosci to musielismy troche tu zrobic przed urodzeniem malej a reszta poszla na zycie i wyprawke. a ostatnio uslyszalam od tesciowej mamy jak przyjechala ze mlodzi powinni mieszkac osobno a nie siedziec na glowie rodzica, niech mi oddzadza moje 8 tysiecy ktore wlozylam w remont pokoju i zrobienie przedpokoju i sie wynosze w jeden dzien! musialam to zrobic bo bym spala na podlodze a ciuchy trzymala w kartonach, lazienke mam na dole wiec cieszko mi z dzieckiem kompac itp. nie chce sie uzalac ale czasem mam ochote sie spakowac i po prostu uciec z tego domu, nie wiem co zrobic naprawde
acha dziekuje za wsparcie fajnie ze moge gdzies sie wyzalic troche mi latwiej o tym rozmawiac i wywalic zlosc z siebie. maz pracuje w magazynie tesko

7,058

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

to faktycznie nie do pozazdroszczenia. Tylko każdy jest kowalem własnego losu. Twój mąż powienien być po Twojej stronie, a nie słuchać się swojej matki!
Długo tak jeszcze będziecie żyć, osobno? On wysyła Ci pieniądze na życie? a Twoi rodzice? nie możesz u nich zamieszkać, żeby się od teściów uwolnić?

7,059

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Joasia jest jedno wyjście: wziąć się w garść - zarówno ty jak i mąż - przecierpieć jeszcze parę miesięcy i wyprowadzić się. Jeśli nie za granicę, to chociażby kawalerkę wynająć. Ty się męczysz u teściów, a oni dodatkowo zamiast cię wspierać, to dołują. Mąż też jakoś tego twojego problemu nie widzi, nie wiadomo czemu. Młodzi zawsze mają pod górkę, musicie to przeżyć, a co najważniejsze - nie oddalić się przez to od siebie.

7,060

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Mój facet też wyjechał 1 lipca. Pewnego dnia nie wytrzymałam, spakowałam się i przyleciałam do niego.
Nie wyobrażam sobie związku na odległość, tak bardzo mi go brakowało...

Z całego serca życzę wytrwałości wszystkim kobietom, które doświadczyły uczucia rozłąki.

7,061

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Misia i co? Jesteście razem za granicą?

7,062

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka
misiaaa1906 napisał/a:

Mój facet też wyjechał 1 lipca. Pewnego dnia nie wytrzymałam, spakowałam się i przyleciałam do niego.
Nie wyobrażam sobie związku na odległość, tak bardzo mi go brakowało...

Z całego serca życzę wytrwałości wszystkim kobietom, które doświadczyły uczucia rozłąki.

Oto przykład jak należy właściwie postąpić!

7,063

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka
poziomka182 napisał/a:
misiaaa1906 napisał/a:

Mój facet też wyjechał 1 lipca. Pewnego dnia nie wytrzymałam, spakowałam się i przyleciałam do niego.
Nie wyobrażam sobie związku na odległość, tak bardzo mi go brakowało...

Z całego serca życzę wytrwałości wszystkim kobietom, które doświadczyły uczucia rozłąki.

Oto przykład jak należy właściwie postąpić!

Dokładnie!

7,064

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Hej dziewczyny smile Mój chłopak wyjechał na 3 miesiące do pracy w Szwecji, poprzednio był miesiąc i na miesiąc wrócił. Teraz wróci na 3 tygodnie i znów wyjedzie, ale tym razem tylko na miesiąc big_smile Kiedy wyjechał pierwszy raz odliczałam każdy dzień i było mi bardzo ciężko, teraz już do tego przywykłam i jest ok. Nie odliczam dni tylko tygodnie tongue Jesteśmy razem rok i niecałe 4 miesiące.
Już myślałam, że jestem jakaś nienormalna, że przeżywam takie załamania czasami, a tu się okazuje, że to normalne. Wiadomo pierwsze 4 dni to ciągły płacz - standard big_smile ja studiuję, więc mam się czym zająć. Myślę, że mój chłopak ma gorzej. Praca od 6 do 19, tylko kilka osób do rozmowy (jeden polak i dwóch szwedów pracodawców). Mamy rocznikowo po 20 lat, on chciałby na pewno wychodzić z kolegami na piwo, spotykać się ze znajomymi, czy chociażby spędzać czas ze mną.. Traci najlepsze lata na pracę i to nie łatwą, dlatego przede wszystkim staram się go wspierać. Nie myślę o sobie tylko o nim, tęsknota jest jakby drugorzędnym zmartwieniem. On pracuje, żebyśmy mogli w przyszłości być razem i nie tyrać jak woły, więc ja wmawiam sobie, że muszę się uczyć z tego samego powodu big_smile to najlepsza motywacja! Joasia_ana bardzo Ci współczuję, musi Ci być strasznie ciężko..ale nie poddawaj się! Uwierz w swoje siły, w siłę charakteru. Wierz w to, że wytrzymasz i co by się nie wydarzyło to dasz radę dla Waszej trójki. Wiem, że łatwo mi mówić, bo przecież jakie ja mogę mieć problemy w moim wieku.. ale po prostu.. bardzo chcę Cię podnieść na duchu smile o!

7,065

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Ewa, czy Ty nadal jesteś w związku na odległość czy już nie?

7,066

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Hej Kobietki! W tym poście jestem nowa. Mój facet, z którym jestem ponad 1,5 roku wyjechał do Anglii do pracy. Postawił mnie w sumie przed faktem dokonanym. Od samego początku mi się to nie podobało. No i co? Mam wrażenie, że jestem na początku końca sad Pracuje w takich godzinach, że w tygodniu w ogóle nie mamy możliwości porozmawiania na skype. Jeśli chodzi o kontakt telefoniczny to piszemy po 1-2 smsów dziennie, czasem on zadzwoni. I zazwyczaj wtedy się kłócimy. To jest jakaś masakra, bo nigdy się tak nie kłóciliśmy kiedy on był na miejscu. Wkurza mnie jak dzwoni do mnie podczas jazdy samochodem - on kieruje - bo tu rozmawia ze mną, tu rozmawia z kolegą, nie wiem czy już mówi do mnie, czy do siebie, czy do kolegi i powiedziałam,że jak będzie miał czas to niech wtedy zadzwoni i się rozłączyłam, zaraz zadzwonił i się pyta dlaczego się rozłączyłam to mu wytłumaczyłam, a on powiedział mi coś obraźliwego, powiedziałam, żeby w takim razie w ogóle nie dzwonił. Do końca dnia się nie odzywaliśmy. Zadzwonił dzisiaj na skype, znalazł łaskawie 5 minut i jeszcze kolega siedział obok -.- to mu powiedziałam, że nie chce rozmawiać jak ktoś jest obok, to zaczął na mnie krzyczeć. Powiedział, że nie ma kiedy do mnie zadzwonić na skype to mu powiedziałam, ok, ale przecież ma w pracy 40 minut przerwy i czas kiedy jedzie do pracy autobusem. A on do mnie: "mam dzwonić do Ciebie jak jadę autobusem?!" No a czemu ku%$wa nie?! Nie rozumiem tego. Bo ani w drodze do pracy, ani w przerwie w pracy się nie odezwie. Ma do mnie cały czas o coś pretensje, szuka dziury w całym. I kłócimy się właśnie o takie pierdoły. Mam wrażenie, że dzwoni do mnie w takich chwilach, kiedy tak na prawdę nie ma czasu rozmawiać tylko po to, żeby odbębnić rozmowę. Jest mi smutno, czuje się samotna. Nie mam z kim porozmawiać o swoich problemach codzienności, które z nim na bieżąco rozwiązywałam kiedy był obok. Nawet nie wiem kiedy wróci i czy w ogóle wróci, nie mam do czego odliczać. Coraz mniej mam ochotę z nim rozmawiać, przyzwyczajam się, że jestem sama. On ma swoje życie tam, ja mam swoje życie tu. Wiedziałam, że to będzie tak wyglądać, ja nie chce! Nie wiem co mam robić sad taka bezsilność mnie ogarnia
Wyjechać do niego nie mogę, bo jeszcze się uczę i mam 21 lat,żeby nie było, że jakaś gimnazjalistka.

7,067

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Viksi taka bezsilność jest najgorsza.. Mnie już powoli przytłacza samotność, codziennie mam ochotę przespać cały dzień.. mimo tego, że rozmawiamy codziennie na skypie. Próbuję się nie dać, ale to jest silniejsze ode mnie, 3 miesiące to jak dla mnie strasznie długo. A Ty jak długo nie widziałaś swojego chłopaka? to przykre, że nie chce się postarać i znaleźć chwili dla Ciebie. Jeśli nie będzie się starał to wszystko zepsuje ;/

7,068

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Ja odkąd on wyjechał to praktycznie nie wychodzę z domu. Nawet nie chce mi się ogarniać. Wyjdę z psem kilka razy, ewentualnie do sklepu i to wszystko. Wyjechał miesiąc temu, a teraz nie rozmawiałam z nim od niedzieli i już nawet nie wiem o czym mam z nim rozmawiać, to takie dziwne. Ogarnia mnie taka złość na niego, że on zachowuje się w taki sposób. To takie dziwne, że potrzebuje rozmowy ze swoim facetem? A on nawet nie potrafi zadzwonić do mnie wtedy kiedy ma przerwę czy w drodze do pracy. Ja do niego nie dzwonię, bo zapłaciłabym krocie, a nie mam pieniędzy na ciągłe doładowywanie konta, no i nie wiem kiedy on ma to wolne neutral On jeszcze ma do mnie pretensje, że mi się nie podoba, że on tyle pracuje. Szkoda,że ma tak ograniczone myślenie i nie pomyśli, że mi nie przeszkadza to, że pracuje, a to, że nie potrafi znaleźć chwili dla mnie. Jeśli chodzi o zaufanie to ufam mu, ale przez to wszystko, przez to jego zachowanie, zaczynam mieć głupie myśli, że może pracuje z jakąś fajną ładną dziewczyną i dlatego nie chce do mnie zadzwonić w autobusie czy na przerwie w pracy, bo jest zajęty rozmową z nią i nie chce się ujawnić, że ma dziewczynę.

petite_blonde - zazdroszczę Ci chociaż tego, że wiesz ile będzie trwała wasza rozłąka, bo jak ja o tym rozmawiam ze swoim to unika tego tematu

7,069

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

No tak, dobrze jest wiedzieć ile jeszcze czasu zostało.. On zachowuje się strasznie nie fair w stosunku do Ciebie. Chyba powinnaś mu to wszystko wprost wygarnąć, facetom się wydaje, że takie bezsilne czekanie to właściwie nic takiego. To przecież oni mają trudniej, bo pracują i są bez znajomych. A prawda jest taka, że trudno to wszystko wytrzymać psychicznie, kiedy np codziennie widzisz pary spacerujące za rękę, albo tak jak ja ostatnio byłam sama na weselu i nawet nie miałam z kim zatańczyć. Siedziałam sama, przy pustym stoliku.. to nie było fajne. I do tego wyobraźnia też płata figle, obie osoby w związku powinny się w równym stopniu wspierać. A jeśli on rzeczywiście kogoś tam poznał to lepiej, żeby od razu się przyznał.. nie ma sensu czekać na kogoś kto Cię oszukuje sad

7,070

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Poczekam aż będziemy mieli wreszcie okazję porozmawiać na skype, bo chcę widzieć jak reaguje na to wszystko. Pojechał tam z kolegą i mieszkają w 5 z innymi facetami, z którymi już zdążył się zakumplować. Także aż tak bardzo sam nie jest, ma z kim porozmawiać, z kim wyjść. Prędzej ja zostałam bez znajomych, bo moja bliska koleżanka też wyjechała i wróci dopiero za jakiś czas. No i tak jak mówisz jak widzę pary trzymające się za ręce, czule przytulające czy dające sobie zwykłego buziaka w policzek to aż mi się płakać chce. No ta Twoja sytuacja na weselu rzeczywiście nie za fajna. Ja w takich sytuacjach czuję się jakbym nie istniała i nikogo to nie interesuje czy jestem czy mnie nie ma. A moja wyobraźnia strasznie mnie denerwuje, najbardziej boje się tego, że moje przeczucia zazwyczaj się sprawdzały...

7,071

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

no to faktycznie rozmowa na skypie będzie najlepsza. Skoro jest tam z pięcioma facetami, może w podobnym wieku to nie ma aż tak źle. Pewnie mają tam wesoło. Mój chłopak z kolei jest tam tylko z jednym facetem koło 50-siątki, w dodatku ostatnio ciągle mi się coś przytrafia.. np raz spadł z belki kiedy ocieplali sufit, przebił płytę i zawisł na jednej ręce, na szczęście nie stało mu się nic poważniejszego poza obitą całą nogą. Potem przewrócił się na lodzie i coś mu się stało z kostą, już chyba 3 tydzień go ta kostka boli, chyba naderwał mięsień albo co.. a teraz jeszcze odezwały się problemy z żołądkiem, wymioty i osłabienie. Może za bardzo się martwię, ale wiem, że jeśli mówi mi, że go coś boli to naprawdę musi mu to doskwierać. A właśnie przez to, że jest ich tylko dwójka nie może odpocząć ani jednego dnia. No, ale jakoś musi wytrzymać. zostało jeszcze 41 dni sad Boże jak ja mam tego dość. Praca za granicą to nic dobrego, ale znając życie ja po moich studiach też niczego dobrego tutaj nie znajdę ;/
Mam nadzieję, że Twoja sytuacja się wyjaśni.. Może Twój chłopak zrozumie w końcu, że źle Cię traktuje i uświadomi sobie, że przez takie zachowanie może Cię stracić.

7,072

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Jakby mój miał takie przygody jak Twój to bym chyba oszalała. Może to jakiś znak? Mam nadzieję, że już nie będzie miał tam żadnych problemów i żeby wrócił do Ciebie cały i zdrowy! smile
Ja kiedyś też chciałam wyjechać za granicę, na razie się uczę tak jak Ty, czy znajdę pracę tutaj, nie wiem. Ale jeżeli już miałabym gdzieś wyjechać to chciałabym też mieć jakieś zdanie w tym gdzie chciałabym wyjechać i spędzić życie. Na pewno nie jest to miejsce, w którym teraz jest on. W ogóle nie pytał mnie o zdanie, tylko decyduje za mnie. Jakąś chwilę temu był na skype, ja byłam na niewidocznym, bo chciałam zobaczyć czy coś napisze, coś miłego na dzień dobry. No i co mi napisał "fajnie, że mnie olałaś" Nie wiem czy mam się śmiać czy płakać, bo kto tu kogo olewa?! Ja mu zawsze coś rano napisałam miłego albo smsa albo coś dłuższego na skype. Walczymy ze sobą to mnie boli

7,073

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

uu ;/ to nie fajnie się zachował. a wcześniej jak był w Polsce też Wam się zdarzały takie nieporozumienia?

7,074

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Kłóciliśmy się jak w każdym związku. Nie zdarzały się często. Raz na jakiś czas i zaraz było dobrze. A teraz? Kłótnia za kłótnią. I jeszcze strasznie mnie to dziwi, że nawet nie "ubolewa" nad tym, że tyle czasu ze sobą nie gadaliśmy, że nie mieliśmy praktycznie żadnego kontaktu. Bo jak był na miejscu i np nie widzieliśmy się jakiś czas (mam na myśli dni, nie godziny smile) to pisał mi zaraz, że za mną tęskni, że już by chciał pogadać, usłyszeć mój głos itp itd a teraz nic kompletnie go to nie rusza, że nie gadaliśmy prawie tydzień dlatego mam jeszcze większe obawy, że może na prawdę kogoś tam poznał... Napisałam mu smsa w porze kiedy mniej więcej zbiera się do pracy i oczywiście nie odpisał. Odpisze ok 23 jak już będzie leżał w łóżku, o ile w ogóle odpisze...

7,075

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka
poziomka182 napisał/a:

Ewa, czy Ty nadal jesteś w związku na odległość czy już nie?

Nie, już nie smile W czerwcu chłopak zjechał do Polski i od tej pory jesteśmy razem smile

7,076

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Viksi - nieciekawie to wygląda.. Mam nadzieję, że wszystko się między Wami wyjaśni i ułoży. Powiedz mu co Ci leży na sercu wink

7,077

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Dzisiaj wysłał do mnie swoją siostrę na zwiady, żeby się dowiedziała o co mi chodzi. Uśmiałam się. Dopiero w sobotę będę wiedziała na czym stoję. Dzięki za wsparcie smile

7,078

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

ale wiesz jak wysyła siostrę na zwiady to chyba mu zależy ;D inaczej by się nie fatygował, może to zwykłe nieporozumienie między Wami

7,079

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

może tak ;P ale odpisać mi nie odpisał sad

7,080

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Hej, hej smile Co u Ciebie Viksi? coś się poprawiło?

7,081

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Viksi witam w klubie tez nie wiem kiedy maz przyjedziebo wrocic na stale nie wroci.
Dziekuje za wszystkie slowa;) u mnie lepiej;) maz pracuje odpukac, zeszly tydzien 6 dni ten 5 wiec ujdzie. Pieniedzy nie przyslal jeszcze ale niechcialam bo jeszcze mam;) za zeszly tydzien dostal 300 funtow wiec zle nie jest chyba;) wiele osttanio zrozumialam i postawilam na swoim podpisalam na 3 miesiace wynajem a potem sie tam przenosze;) maz w koncu zrozumial bo wie ze ja tu sie mecze, 3 miesiace wytszymam z tesciowa a potem ariwa;) zreszta i tak przed latem bym musiala sie wyniesc bo mieszkam na poddaszu latem jest 40 stopni a klimatyzacji wlaczyc przy dziecku nie mozna. nie jest super ale ujdzie, rozmawiamy codziennie na skaypie ale i tak mi go brak najwczesniej zjedzie koniec kwietnia, miesiac juz go nie ma wiec licze ze za dwa przyleci chociasz na pare dni. Dziekuje ze mige tu sie wygadac czasem jest ciezko bo sama z coreczka jestem. Ostatnio byla chora tydzien nie spala a ja z nia w takich chwilach brak jakiegosc wsparcia i pomocy.

7,082

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Czy u mnie się poprawiło? Hm, wydaje mi się, że jest jeszcze gorzej ;/ Oczywiście nie miał jak przez cały weekend wejść na skype, bo ciągle coś, cały czas nie ma kiedy. Myślałam,że rozpadnę się na kawałki. Jeszcze głupie pytanie, czy jestem zła. -,- Nie poznaje go po sposobie pisania. Napisałam mu takiego dość poważnego smsa, a on mi odpisał tak na luzaku, jakby nic się nie stało, tak na odpierdziel. Nigdy się tak nie zachowywał dlatego to wszystko mnie jeszcze bardziej dobija. Nie wiem czy w ogóle w tym tygodniu znajdzie dla mnie czas, bo przecież jak on to mówi "zapier%$#ala od rana do wieczora"
W sobotę chciałam z nim porozmawiać jak przyjechałam ze szkoły, ale oczywiście go nie było. No i zaczęły mnie zastanawiać jego załatwianie formalności. Miesiąc temu jak przyjechał to od razu załatwiał te różne rzeczy czyli między innymi NIN. No i był na umówionym spotkaniu. I z tego co wiem od znajomych i z internetu to wystarczy to spotkanie i czeka się aż kartka z tym NIN-em przyjdzie pocztą na wyznaczony adres. A on mi pisał ok 15, że jest odebrać te papiery dotyczące ubezpieczenia. Dopiero ok 19 napisał mi, że dopiero ma papiery i zaraz będzie w domu (??!!) Zaczęło mi coś śmierdzieć i nie pasuje mi nic. Nie pasuje mi odbieranie tych papierów osobiście w sobotę.

7,083

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

viksi ja nie chce cię dobijać czy coś ale twój chłopak bardzo mi przypomina mojego byłego, jak wyjechał do niemiec zachłysnoł się wolnością i kasą,dupek zmarnował mi wiele czasu. pół roku na niego czekałam przyjechał raz a jak zjechał 2 raz zerwał ze mną wink tylko on w miarę do mnie dzwonił dopiero pod koniec też nie miał czasu nagle. podobno często jak facet wyjeżdża pierwszy raz za granice na tak długo dostaje jobla, mój mąż mieszkał w anglii 5 lat więc mam nadzieje że mu nie odbije a jak coś za fraki i do domu wink viksi ja wiem że łatwo mówić ale twój facet zachowuje się strasznie i nie wróże wam długiej świetlanej przyszłości no chyba że zrozumie. jak na razie dopiero co wyjechał a gdzie tam do powrotu a nie łudźmy się kontakt i rozmowy to podstawa utrzymania związku na odległość. ja bym na twoim miejscu mu zagroziła  że zerwiesz

7,084

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Joasia_ana  popieram niestety ;/  nie ma sensu, żebyś na niego czekała i się zamartwiała kiedy on pewnie coś tam kręci. Zmarnujesz dużo czasu i zdrowia (psychicznego). Nie mniej jednak życzę Ci, żeby wszystko się ułożyło :* i może właśnie taka groźba zerwania otworzy mu oczy.. kontakt to podstawa i on powinien robić wszystko co w jego mocy, żeby znaleźć dla Ciebie czas.

7,085

Odp: Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Hej dziewczyny. Dzisiaj dopiero udało mi się z nim porozmawiać. Nie obyło się bez krzyków. Powiedziałam,że zachowuje się tak jakby tam kogoś poznał. To powiedział,że nikogo nie poznał i się zaśmiał -,- I po jakimś czasie, że skoro go tak oskarżam to on wraca do Polski. Powiedziałam,że o nic go nie oskarżam, ale jego zachowanie na to wskazuje. Stwierdził,że praca go pochłonęła i dlatego nie miał czasu. To mu zaczęłam wymieniać kiedy ma możliwość zadzwonienia do mnie to nawet tego nie skomentował tylko było widać,że mu się głupio zrobiło. Zaczęłam go podpuszczać czy kogoś poznał, czy ma w pracy koleżanki albo panie z urzędu są ładne to się tak znacząco uśmiechał i zaczął rzucać mi kontrę, że może ja kogoś poznałam i żebym dała mu hasło na fejsa. Nie mam nic do ukrycia. Powiedziałam mu, że jak będzie się tak zachowywać to ja nie będę na niego czekać. Zdziwił się. Później już rozmawialiśmy normalnie. Śmialiśmy się razem, opowiadałam mu co u mnie. Powiedział, że pogada ze swoim szwagrem o robotę budowlaną tu na miejscu. Zobaczymy jak to będzie. Mam nadzieję, że nie będzie pokazówki przez 2 dni, że niby dobrze, a później to samo. Jak się nie poprawi to nie czekam, bo za dużo już przeszłam.
Najśmieszniejsze jest to, że jak był w Polsce i widzieliśmy się codziennie, mieliśmy do siebie 5 minut samochodem i ja czasem chciałam sobie posiedzieć sama to marudził mi, że chce mnie zobaczyć, on najbardziej zabiegał o kontakty i miał focha, jak czasem nie chciało mi się przyjeżdżać, a teraz takie coś i jeszcze żadnego biadolenie, że tyle mnie nie widział, tyle ze mną nie rozmawiał. Płakałam też przez chwile podczas rozmowy to tylko mówił "ej kochanie" , a zawsze reagował bardzo emocjonalnie, nie mógł patrzeć jak płaczę, pocieszał mnie, mówił, żebym nie płakała. Może ktoś pomyśli, że to głupie, że idiotka się czepia o takie szczegóły, ale jako kogoś długo znasz i wiesz jak ZAWSZE na coś reaguje TAK SAMO to dziwi Cię każda inna zmiana.
Mam nadzieję,że zrozumiał, bardzo bym chciała, bo kocham go.

Posty [ 7,021 do 7,085 z 7,785 ]

Strony Poprzednia 1 107 108 109 110 111 120 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » Moj chłopak wyjechał smutek i pustka

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024