To nie od niego zależy, czy cię "ściągnie". To zależy tylko i wyłącznie od tego, czy ty będziesz w stanie rzucić wszystkie sprawy tutaj i tam rozpocząć od nowa.
Heh
Nie znasz zdolności mojego faceta XD Jak on sobie postanowi, że mnie ściągnie to w pewnym momencie mogę się spodziewać porwania i napaści sił specjalnych
Ale innymi słowy mówiąc, on zrobi wszystko żebym mogła właśnie zostawić te moje sprawy i do niego wyjechać.
Myślę o tym stety-niestety i to dużo. Właśnie dlatego, że zbiegło się to w czasie z tym co zaczęłam robić... Więc mam ciężki orzech do zgryzienia. Do tego znamy się bardzo krótko i mimo że wydaje nam się, że to "TO", to jednak nie mogę rzucać wszystkiego i lecieć za nim. Gdybyśmy znali się rok, to nie miałabym teraz żadnych wątpliwości
Niestety muszę poukładać to jakoś..