Mój brat, a mam ich sporo, kiedyś stwierdził, że niewierzący dużo ryzykuje. Bo jeśli Boga nie ma, to jaka strata dla wierzącego? Ale jeśli jest, to co?
Dziś jednak nie o tym…
Od dłuższego czasu zastanawiam się, skąd bierze się u ateistów ich wyniosłość ponad intelekt wierzących. Przekonanie, które emanuje z ich wypowiedzi o wyższości ich racji. Jakby posiedli jakąś mądrość, która stawia ich w wyższym rzędzie.
Rozumiem filozofię ateistyczną. Prawdy wiar, Pisma i przekazy zawierają taki ogrom nieścisłości, że analityczny umysł musi zwątpić. Jak od tych dwa (zachowanych w formie namacalnej Pism i Prawd) odejmiemy dwa, czyli wykorzystywanie wiary przez człowieka do osiągnięcia własnych korzyści, to wyjdzie nam zero. −273,15 °C
Nie zauważyłam, żeby wierzący stawiali się ponad innych z racji swojej wiary. (Fanatyzm się nie liczy;)
Chociaż powinni. Wiara, to takie „cóś”, co powinno być przekonaniem i emanować w każdym aspekcie życia.
Ale cóż?
Wierzący mają swój bat, który im przypomina o własnej niedoskonałości.
Co zatem z ateistami?
Rozważaliśmy już na forum kręgosłup moralny ateistów i, przynajmniej dla mnie stało się jasne, że go nie tylko mają, ale wynika on z zasad.
Dyskutowaliśmy też o różnych wierzeniach i wyznaniach, więc teraz chciałabym, żeby w tym wątku wierzenia wspólnie stanęły w opozycji biorąc za topór swoje argumenty do ateistów.
(Tylko błagam, nie cytujcie Pism. Cytaty stanowią argument do postrzegania wierzących, jako nie umiejętnych w interpretacji. Wypowiadajcie się własnymi słowami, tak, żeby było jasne, że rozumiecie Pisma.)
Pomińmy niewierzących, wierzących-niepraktykujących, wątpiących, upadłych, itp… Skupmy się tylko na przekonanych. Czyli rasowych ateistach i wierzących z przekonania.
Zapraszam Was (wierzących forumowiczów) do dyskusji i Was (również zasilających naszą formową społeczność, bardzo aktywnych, co trzeba cenić) ateiści do dyskusji.
Temat.:
Skąd się bierze w wypowiedziach ateistów wyniosłość?
PS
Jeżeli ukierunkowywałam swoim rozwinięciem którąś z nacji i była to wiara, to bardzo przepraszam – jestem wierząca;)