vanillasky napisał/a:zerwal z nia
ona: histeria, depresja, afera
nawet do mnie chciala dzwonic (ciekawe po co?????!!!!)
on dzwoni, pisze, nachodzi mnie, prosi o szanse
jestem stanowczo na NIE
na weekend bierze dzieci (mieli razem jechac na zawody?.)
a ja ide do kina i na impreze w piatek i w sobote z przyjaciolmi?
mowie mu to co on mowil miesiac temu:
zyje dniem dzisiejszym, nie wiem co bedzie za miesiac, rok, moze kogos spotkam, moze sie zakocham?
psycholog powiedziala ze mam myslec o sobie (oczywiscie nie szkodzac innym, chyba ze pannie ;-))
wiec mysle
pozdrawiam
Vanillasky, uwierzyłabym we wszystko, gdyby nie to, że temat kochankowania, kryzysu wieku średniego i środowiska sportowego znam niestety od podszewki.
Facet, który chce odciąć się od kochanki, ROBI TO i nie pomogą łzy, histerie, samobójstwa, nachodzenie żony, dzieci itp.
Na chwilę obecną znasz TYLKO wersję męża, który wije się jak piskorz. Gwarantuję Ci, że kochanica zna inną wersję na Twój temat -
pewnie jesteś chora psychicznie, grozisz samobójstwem albo uduszeniem dzieci i trzeba z Tobą ostrożnie.
Poczytaj sobie to forum dokładniej, chociażby wątek bet, w którym mężuś robił przed żoną dziwkę z kochanki, a przed kochanką wariatkę z żony...
Chcesz sprawdzić prawdomównośc męża? Nie zerwie kontakt z panią - PONIEWAŻ ZERWANIE ROMANSU I ZERWANIE KONTAKTU TO DWIE RÓŻNE RZECZY, niech zmieni sport. Zamiast biegania niech zapisze się na karate,
krav magę, cokolwiek. Niech wywali i zablokuje połowę znajomych z FB, coby sobie serca zdjęciami panny nie rozdrapywać.
Jeżeli tego nie zrobi - na 100% będzie mieć z panną kontakt, nawet jeśli do Ciebie przyjdzie na klęczkach i będzie Cię bzykać całą noc
w małżeńskim łóżku.
Swoją drogą - dlaczego nie porozmawiać z kochanką? Tak szczerze? Kto wie, mogłabyś się ciekawych rzeczy na swój temat dowiedzieć,
tylko nie wiadomo, czy byłabyś potem w stanie na męza kiedykolwiek spojrzeć.
Reasumując: nie rozkładasz żadnych kart. Twój mąż manipuluje Tobą aż miło.