Październikowe mamy 2014 :) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » Październikowe mamy 2014 :)

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 102 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 261 do 325 z 6,580 ]

261

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Gorka ja dziś mam znów szkołę rodzenia (druga faza porodu) wykład. W przyszłym tyg. będę miała ćwiczenia.

Coś tu cicho na naszym forum. Dziewczyny chyba bardzo zajęte smile A Asie to chyba już w ogóle o nas zapomniały...

W sumie u mnie też się nic nie dzieje. Mała wieczorami tak szaleje, że czasem w zaśnięciu przeszkadza. Czasem się tak układa, że wywala mi na brzuchu gule i zawsze się zastanawiam, która to część ciała ;p czasem jest tak duża, jakby głowa, albo plecki hehe nie wiem;p Ale chciałabym już pośpieszyć czas i żeby była już na świecie smile

Z dnia na dzień coraz gorzej śpię. W nocy jak chcę się przekręcić z jednego boku na drugi normalnie z jękiem staram się przekręcić tak boli mnie dół pleców a wieczorami noga mi dokucza. No a jak już chcę zasnąć to zgaga mi nie pozwala. Mam już czasem dość...

Ok dziewczynki miłego dzionka, odpoczywajcie (zwłaszcza Skarbek) smile

Zobacz podobne tematy :

262

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Olivko mam tak samo.
Zgaga wieczorem tak mnie bierze że aż pali w przełyku. Przez to w nocy się objadam bo po pierwsze to budzę się co chwilę na siku i tak mi wtedy jest źle w buzi że muszę coś przekąsić.:)
Z kręgosłupem też tak mam. Boli jak fix w nocy.

Dobra koniec narzekania. O

Oliko a do szkoły rodzenia chodzisz sama czy z mężem?

263

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Gorka chodzimy z mezem. Tam raczej trzeba mieć osobe towarzyszaca, zwlaszcza na cwiczenia do pomocy. A na wykładach też mąż chce być, bo to jest interesujące i on też się uczy. Póżniej będziemy mieli przewijanie, karmienie, kąpanie więc to też musimy umieć oboje.

Właśnie wróciłam z zakupów. Jest tak gorąco, że mało nie zasłabłam. Na szczęscie szybko kupiłam co miałam kupić i szybko wróciłam. A dziś na tej szkole znów się zapoce bo tam klimy nie ma sad

A co do narzekania czasem trzeba. Mi troche jest lepiej jak sobie ponarzekam ;p

264

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Racja Olivko,taki nasz urok (kobiet)że lubimy ponarzekać.
Ja też z mężem będę chodzić.

Prawda strasznie gorąco.
Co by tu na obiadek wymyślić?

265

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

ja robie zupkę zwykłą z warzywkami. Wczoraj zrobiłam spaghetti carbonare. A jutro rybka.

Uciekam z komputera bo czekam na koleżanki z pracy mają mnie odwiedzić. Więc miłego dnia i włączajmy wiataki w domu big_smile

266

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Cześć. Nie zapomniałam, u mnie poprostu od czasu do czasu włącza się alergia na komputer smile i tkne go nawet palcem żeby kurz z niego zetrzeć, hihi.
W poniedziałek nie udało mi się zrobić testu na glukozę i najzwyczajniej po kilku minutach od wypić zwymiotowałam roztwór... wczoraj ostatkiem sił się powstrzymywałam przed powtórką wink ale przyznam, że czuję się nie najlepiej do dziś.
W ogóle zauważyłam, że Aleksander (R nie wytrzymał i sam się chyba po 3 tyg zapytał czy będzie synuś czy córeczka,hihi) - na takie imię się zdecydowaliśmy - nie lubi słodyczy i nic słodkiego, nawet herbatkę piję gorzką, albo gorzko kwaśną,jeśli z cytryną, bo Mały daje mi odczuć każdy cukier jaki poczuje. I faktem przynajmniej u mnie jest, że produkty wzdymające typu  kapusta, śliwki itp... muszą być wykluczone z jadłospisu... nie mam zgag ale wzdęta chodzę okropnie, nie dość, że brzuszek już duży to jeszcze "napęczniały" sad
I do tego te upały... stopy i kostki spuchnięte przypominają nogi słonia... ale cóż począć... trzeba wytrzymać jeszcze tylko 3 miesiące.

267

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Olivko no no miłych pogaduszek ci życzę. Ja rybkę zrobię w piątek. Jutro ją rozmrożę.

A tak z innej beczki-czy będziecie swoje lodówki i zamrażarki przygotowywały jakoś przed porodem. Bo ja mam zamiar zaopatrzyć się w jakieś produkty które można zamrozić typu chude mięsko rybki żeby potem za byle czym po sklepach nie latać. Mam zamiar też zrobić zapas np.pierożków żeby mój mężuś potem miał obiadki jak ja po porodzie nie będę miała czasu pichcić.
A jak z tym będzie u was?

Asiula no w końcu!!! Zostałaś wywołana!! Nie opuszczaj nas na tak długo bo mało tu nas jest.
Kurczę to współczuję tych problemów przy glukozie. U mnie to pikuś. Wypicie takiego czegoś to błachostka w porównaniu do urodzenia dziecka-tak sobie to tłumaczyłam i ciach ciach szklanka pusta.:)

268

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Gorka o zapełnieniu lodówki nie myślałam wink ale faktycznie, trzeba będzie wybrać się przed porodem na większe zakupy spożywcze smile
Co do Twojej cesarki to ja bym się tylko cieszyła smile szkoda, że tak na prawdę do ostatniej chwili nie będziesz wiedziała jak urodzisz.

Ja idę do kardiologa za jakieś dwa tyg, liczę że jak zobaczy serducho to powie że cesarka, marzę o tym tongue
Do gina tak jak pisałam idę w piątek. Dwa dni miałam dużo skurczy, brzuch pobolewał, myślałam o IP ale byłam pewna że mnie zostawią w szpitalu i nie pojechałam. Nospa mi się skończyła i pożyczyłam od siostry nospę fortę i po tym skurcze jak ręką odjął. Zwykła nospa praktycznie nie działała. Czekam na piątek sprawdzić co z szyjką i cholernie się tym martwię.
Ubranka poprane i poprasowane i praktycznie tyle z wyprawki. Daleko w tyle jestem.

Dziewczynki pozdrawiam i uciekam jeszcze spać, później się pojawię smile

269

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Madziuw chcesz cesarkę? Ja bym chciała rodzić naturalnie. No ale zobaczymy jak to będzie.

Ale pogoda. Brrr leje i zimno.

270

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Gorka ciesz się, że jest chłodno. Lepsze to, niż upały.

Madzia też się dziwię, że tak bardzo chcesz cesarkę. Możemy spytać dlaczego??
Ja chcę rodzić naturalnie, ale boję się, że będzie mi ciężko przez rwę kulszową, ale położne na szkole rodzenia mówiły, że bez problemu można zmieniać pozycję - leżąca nie jest konieczna, a tak naprawdę jest przy niej najtrudniej urodzić. A co do cesarki długo się dochodzi do siebie, z następną ciążą trzeba trochę odczekać no i przy kolejnej ciąży trzeba pilnować by szwy się nie rozeszły.
Madzia a ubranka już poprałaś i poprasowałaś?? Nie jest za wcześnie? Nie zależą się jeszcze??

Skarbek napisz czy się nie przepracowałaś przypadkiem??

271

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Olivka to tylko dwa i pół miesiąca, a ja coś czuję że wcześniej urodzę. Później może być już ciężko i nie ma co zostawiać na ostatnią chwilę. Z wieloma innymi rzeczami jestem do tyłu, więc chciałam chociaż zrobić to co aktualnie mogłam.

Co do cesarki, nie wiem, wydaje mi się że tak jest lżej, rozetną - wyjmą - zaszyją wink boję się porodu, bólu, komplikacji. W sierpniu idę do szkoły rodzenia jak będzie organizowana, może tam po wyjaśnieniu położnej jak przebiega cały poród zmienię zdanie.
A będziecie chciały znieczulenie zewnątrzoponowe?

272

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Madziu, bardzo dobrze, że idziesz do szkoły rodzenia. Ja już jestem po wykładach o pierwszym i drugim okresie porodu dlatego wiem, że naturalny poród jest najlepszy. Położne dokładnie opowiedziały o tym, jak to wygląda. Wiem, że łatwo nie jest ale w trakcie porodu mamy większą odporność na ból dzięki jakiś tam hormonom. Poza tym mięśnie krocza są tak elastyczne, że pomagają dziecku wyjść na świat (chodzi o rozwarcie, bo tego chyba boimy się najbardziej). U mnie w szpitalu nacięcia robią już w ostateczności tym samym pilnują by nas nie porozrywało. Malutkie rozerwania są normalne i podobno tego się nie czuje.
Kolejna ważna rzecz - po porodzie 2 godzinki dziecko leży nam na brzuchu, nie umyte, nazywają to kontaktem "skóra do skóry" który bardzo pomaga dziecku zaklimatyzować się w nowym świecie. No a po cesarce wątpię, żebyś miała siłę zajmować się swoim dzieckiem tuż po porodzie, bo będziesz znieczulona a poza tym świeży szew na brzuszku nie pozwoli Ci nawet wstać do dzidzi.
Co do znieczuleń przy naturalnym porodzie u mnie można o nie poprosić. Są bezpłatne.

273

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Witak Dziewczyny , no fakt trochę przesadziłam w remoncie i ze sprzątaniem po cały dom w jeden dzień ogarnełam... dwa dni miałam skurcze w nocy doszły bóle brzucha dość silne ale nad ranem już było dobrze myślałam już o IP ale jakoś udało się usnąć i jak na razie jest oki... jutro wyjeżdżam do teściowej mój A już tam jest od niedzieli, odpocznę jakiś tydzień może jeszcze zobaczę ile wytrzymam tam to nawet szklanki zmyć nie mogę teściowa przewrażliwiona na maksa, i tak bardzo ona chce żebym się przeprowadziła coraz częściej biorę to pod uwagę, bardzo dobrą jest kobietą i wiem że tam będzie mi też dobrze hm... muszę podjąć decyzje już na dniach bo małą do nowej szkoły musiała bym zapisać i wszystko zmieniać trochę nie mam ochoty na takie "ekscesy" ale zobaczę...
U mnie duchota zero deszczu od ponad tygodnia, topie się leżąc...
Miłego dnia wam życzę smile

274

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

http://pl.tinypic.com/view.php?pic=f207lz&s=8

275

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Skarbek w koncu ktos zrobił ten pierwszy krok smile
Bardzo ładny brzusio smile nie wiem czy nie mam większego;p
Jutro wstawię. Buziaki.

276

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

To zdjęcie zrobione w trakcie sprzątania taka domowa tu byłam (bez stanika nawet) przelotem przez garderobę przechodziłam i pstryk wink już kilka dni temu, ale źle się czułam i nie miałam weny do pisania i wstawiania fotek. dziś już lepiej nawet wyskoczyłam na "kubusia" do koleżanki i małe ploteczki.

277

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Madziuw- cesarkę chcesz??? co prawda ostatnimi czasy się słyszy że coraz więcej dzieci przychodzi na świat przez cesarskie cięcie, rodziłam małą przez dobę i powiem szczerze że teraz gdybym się miała dwie męczyć to bym wolała naturalnie, cesarka to ostateczność, po cesarce koleżanka ma brzuch masakryczny jakieś zrosty miała, potem operacje zabiegi itp na to, wygląda katastrofalnie inna jakieś zakażenie jeszcze inna przez miesiąc nie mogła dojść do siebie... a ja po naturalnym porodzie byłam dwie godziny i już na nogach "jak narciarz" szłam do toalety ale szłam smile i do małej wstawałam, ogarniałam sama wszystko... A co najlepsze mój A chce być przy porodzie hm... jakoś tego nie widzę a wy jakie macie poglądy na temat porodu rodzinnego???
GORKA- co do zapasów lodówki to dobry pomysł raz już stosowałam i teraz też mam zamiar, dobre jest to bo nie każda ma ochotę wychodzić zaraz na miasto itd albo moja sąsiadka po porodzie od wysiłku była cała w plamach i spuchnięta , przez prawie dwa miesiące unikała ludzi więc starałam się jej dostarczać zakupy do domu...

278

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Ja uważam, że jeżeli Tobie facet przy porodzie nie przeszkadza, a i on chce być to jak najbardziej.Jeszcze wychodzę z założenia, że powinien być i pocierpieć ze mną, bo oni mają czystą przyjemnośc ze spłodzenia dziecka, a to my chodzimy w ciąży, znosimy wszystkie dolegliwości i co najgorsze musimy urodzić. Potem karmienie, opieka 24 na dobę. Tak więc poród powinniśmy przetrwać razem. Zresztą Mój chce być ze mną. Ja też chcę, a jeśli na miejscu coś będzie nie tak i będę wolała zostać sama z personelem to go wyprosimy i juz;p

Zaraz wytnę brzuch z jakiegoś zdjęcia i wstawię.
Tymczasem miłej nocki życzę i śpijcie wygodnie. U mnie będzie z tym ciężko...
Dobranoc.

279

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

http://pl.tinypic.com/view.php?pic=30mtwn4&s=8#.U9GIOvl_sYM

Fotka sprzed tygodnia jak byliśmy u rodziców smile chyba, że wolicie z lusterka. Też mogę zrobić :DD

280

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Witam.

dziewczynki piękne brzusia.

Jeżeli chodzi o madzię to ja już od dawna jej pisałam że według mnie na pranie ciuszek to jeszcze za wcześnie.Ale oczywiście to jej sprawa. Przecież to jeszcze cały sierpień cały wrzesień i po kawałku lipca i pażdziernika-czasu a czasu . No ale...
Nie rozumiem też podejścia do porodu naturalnego. Ja tak jak już pisałam wolałabym urodzić naturalnie tak jak powinno być.Nie lubię "chodzić na łatwiznę" . No a druga sprawa to ta o której piszecie że po prostu łatwiej potem ciało i cały organizm dochodzi do siebie.

Skarbku pogratulować takiej teściowej!!!

281

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Hihi Gorka coś Ty z rana taka krytyczna ;p
Ja dziś dobrze spalam w końcu i czuję się nieźle. Zaraz sobie kawusię słabiutką zrobię z lodem i mlekiem mniam :DD
Moja dzidzia wywala mi gule na brzuchu już codziennie hehe. Ciekawe czy to nogi czy rączki czy głowa. A wczoraj jeszcze czułam ją na dole brzucha a po chwili przesuneła się na górę i normalnie nie mogłam leżeć tak mi żebra przeszkadzały... Fajnie jest już tak dokładnie czuć dziecko smile to chyba jeden z nielicznych pozytywów chodzenia w ciąży smile
Dziewczyny czekamy na resztę brzuchów smile

282 Ostatnio edytowany przez GORKA (2014-07-25 12:33:56)

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Witaj olivko. To siup ja piję anatolka zbożowego.
Ups proszę nie odbierać mojego postu negatywnie----hi hi ja tylko wyraziłam swoje osobiste zdanie. A Madzi nie miałam zamiaru krytykować absolutnie,to jej sprawa i decyzja.


kurczę ja jeszcze nie mam aż takich ruchów. Dosłownie raz,dwa razy dziennie Olcia powywraca się w środku i już,ale takich na zewnątrz zmian to jeszcze nie mam. Czyżby taka spokojniutka była czy co?


A miałam pytać bo któraś pisała kiedyś o pzu o ubezpieczeniu,czy z tamtąd dostajemy jakieś pieniądze za urodzenie dziecka?

283

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Olivka- śliczny brzusio smile muszę właśnie "strzelić" kilka fotek z moim bo szczerze to nie mamy z brzuszkiem hm... a pamiątka świetna. Jakoś nie widzę mojego na porodówce ale sądzę że szybko sam zrezygnuje jak się wszystko zacznie konkretnie wink przyznam że stresuje mnie to trochę, ale tak jak mówisz że zawsze można będzie go wyprosić 
Gorka- no tak teściowa i teściu zresztą też bardziej mi się udali niż ich syn wink ja zamierzam ciuszki tak w połowie może bardziej pod koniec września się wziąć za pranie prasowanie itd... ale to każda z nas ma własne podejście, co do porodu to już pisałam będzie naturalny (bez znieczulenia, jak pierwszy) cesarka to ostateczność wiadomo że aby jak najlepiej dla naszych maleństw :* smile
Ja się wzięłam od rana za ciasta jutro Anny a wiec muszę być przyszykowana na gości co prawda będę u teściów, pewnie odwiedzi mnie siostra mojego i koleżanki, zamierzam też wybrać się do mojej imienniczki... smile
Miłego dnia kochane smile

284

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Gorka- z tego co wiem to są jakieś pieniądze za każdy dzień pobytu w szpitalu i urodzenie dziecka coś się należy ale dokładnie nie wiem ile, No to zdrówko kobietki ja przy malej latte smile właśnie. Ja mam podobnie jak Olivka z ruchami z tego co opisuje mała sobie upodobała moje lewe żebra i mnie strzeli to aż słabo mi się robi wyciąga się i przeciąga na wszystkie strony z mała to ruchy miałam sporadyczne a teraz to jakaś bokserka wyskoczy chyba wink

285

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Skarbku a jakie ciacho robisz?
Pochwalę się że wczoraj robiłam moje chyba 4 ciasto w życiu i jak te poprzednie wyszło przepyszne. Teściowa miała wczoraj imieniny to jej zrobiłam taki dodatek do prezentu.:)

Muszę właśnie się dowiedzieć o to ubezp.co moje obejmuje a co nie.

286

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Ja nigdy ciast za bardzo nie robiłam i właściwie dopiero w ciąży zaczęłam coś działać jeśli chodzi o słodkie wyroby i powiem wiem, że jeszcze nic mi nie wyszło hahaha;p teraz kupiłam ciasto z proszku czekoladowe i zamierzam je jutro zrobic, a jak nie wyjdzie wcale się nie zdziwię. Obiady to moja dużo lepsza strona. do ciast nie mam ręki.

O ubezpieczeniach to ja wspominałam. Ale chodziło mio dodatkowe ubezpieczenie grupowe w pzu z pracy. Ubezpieczyłam siebie i męża od stycznia. Na urodzenie dziecka mam 9 miesięcy karencji dlatego zależy mi na porodzie w październiku, bo jakbym urodziła we wrześniu nie dostaję nic. Jest to kwota 2,5 tys. na głowię. Wiec z moim dostaniemy w sumie 5 tys.

Co do zdjęć brzucha jakoś na początku ciąży o tym zapomniałam ale teraz robię na pamiątkę co jakiś czas. Mam tylko z pierwszego trymestru jeden filmik, mąż mnie nagrał na tel. jak siedzę i jakieś groszki wsuwam bo miałam mdłości hehe i brzucha jeszcze nie było;p

Gorka nawet jak w poście z rana miałaś bulwersa to się nie przejmuj;p ja też mam różne nastroje heheh, ale wiem, że nie chciałaś nikogo urazić hehe. Wczoraj nakrzyczałam na mojego. hmm on chyba jeszcze się nie przyzwyczaił, że czasem wszystko mnie wkurza hmm

Smacznego obiadku życzę smile

287

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Dziewczyny mam pytanie, może któraś z was to przechodziła. W badaniach moczu wyszło mi za dużo leukocytów. Zrobiłam badanie moczu znów - posiew. Wyników jeszcze nie ma, pielęgniarka dzwoniła do laboratorium i dowiedziała się, że nie są zbyt dobre, bo gdyby były dobre wynik już by był. W necie wyczytałam, że są to krwinki białe i ich wysoki wynik świadczy o chorobie nerek lub zapaleniu dróg moczowych. Mi kompletne nic nie dolega, nie wiem jak bolą nerki, bo mnie nigdy nie bolały. Boli mnie dół pleców ogólnie, ale zawsze sądziłam, że to po prostu od kręgosłupa. Chodzi mi o to, czy mam się bać? czy może być to coś groźnego...?

288

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Robiłam 3-bita bez pieczenia ( herbatniki, masa budyniowa,herbatniki,masa krówka, bita śmietana i na wierzchu trę czekoladę gorzką) 2 to sernik na zimno i trzecie sernik z rosą na kruchym cieście. i to na tyle by było chyba i tak aż za ale tu kawałek tam kawałek i pójdzie trochę mamie swojej zostawię, resztę zabieram...

289

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

A co do obiadu to nie robię dziś nic wczoraj fasolki po bretońsku gar ugotowałam i mam jedno z głowy chociaż, właśnie włosy sobie farbuje i będę się zbierać, odezwę się jak wrócę udanego weekendu dziewczyny smile i we wtorek wizyta kurcze jak zleciało od ostatniej wizyty juz trzy tygodnie, to chyba przez ten remont , już się doczekać nie mogę kiedy znowu ją zobaczę moja kruszynka :*

290

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Ja mam ze swoimi wszystko oki muszę często je kontrolować bo moja siostra miała guzy (raka) i żyje z jedną nerką już z 15 lat i wszystko jest dobrze, bałam się że mogę być genetycznie obciążona, ale do tej pory na szczęście nic się nie dzieje.

291

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Gorka może i nie chciałaś mnie skrytykować, ale Twój post ma właśnie taki charakter. Po za tym nie wiem dlaczego pisałaś o mnie, zamiast do mnie..

292

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Dziewczyny witam .

Ja naprawdę nie widzę nic dziwnego w moim poście,wydaje mi się że po to tu jesteśmy żeby wyrażać swoje opinie i poglądy . Uważam że nikogo nie obraziłam,nie ubliżyłam,nie nakrzyczałam itd.
Wyraziłam swoje zdanie na temat prania ciuszków ponad dwa miesiące przed porodem (a słyszę o tym od trzech) i na temat rodzaju porodu.
Nie mam zamiaru się więcej tłumaczyć a tym bardziej denerwować. O przeprosinach to nawet nie wspomnę,nie mam za co i nie mam kogo.

Życzę wam miłych chwil spędzonych tu na forum---pamiętajcie żeby co niektóre osoby tylko głaskać po głowie i chwalić.
Ja was opuszczam,po prostu nie mam zamiaru uczestniczyć w jakiś kółkach wzajemnej adoracji.

Wszystkie pozdrawiam i życzę każdej bezbolesnego rozwiązania i pięknych bobasków.

293

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Gorka nie przesadzaj. Ja się nie denerwuję, więc czym Ty miałabyś się denerwować?
Zgoda? smile

294

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Kurcze Gorka nie rób nam tego, bo i tak nas mało tu jest.

Jak dziewczynki po weekendzie? U mnie było dziś przez cały dzień ponad 30 stopni i nie zniosłam tego zbyt dobrze sad słabo się czuję... nie mam nawet apetytu w takie gorąco...

Miłej nocki i wieczorku i GORKA wróć do nas!

295

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Dziewczyny hormony wam bija :-) bez fochow prosze :-).

ja mam ubezpieczenie pracownicze w pzu juz od kilku lat, kwota jest wyplacana po urodzeniu dziecka,ale chyba nie ma tu miejsca wyplata za pobyt w szpitalu. Ale na 100 pewna nie jestem.

Olivka w 1 ciazy mialam podobnie. Robiono mi usg nerek i bralam jakies leki bo okazalo sie ze mam infekcje przewodu moczowego(a nie mialam zadnych objawow).
Dziewczyny kupilam wozek :-). Jestem tak szczesliwa ze stoi w sypialni smile,a ja sie na niego gapie :-).

296

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Ewa jaki wózek kupiliście? smile wstawisz linka?

Też mam w pzu, jak większość widzę. Na kasę za pobyt w szpitalu jakoś nie liczę, bo nie wiem czy moje ubezpieczenie to obejmuje, a za urodzenie 1700 wiec nie jest źle.

297

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Ewaa jak miło, że się odezwałaś smile dawno Cię nie było.
usg nerek?? o matko, jak mi przyjdzie jeszcze to prywatnie zrobic to chyba zbankrutuje...

Co do pobytu w szpitalu, według mojej rozpiski świadczenia nie płacą za taki pobyt. Płacą za pobyt w szpitalu w przypadku ciężkich chorób, wypadku, pobyt na IT. Więc kasę dostaniemy za samo urodzenie.

Ja też nie mogę doczekać się wózka big_smile:D ale kupujemy dopiero pod koniec sierpnia. Łóżeczko też.

298

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

http://www.roan.pl/#marita.html model s-112. Odkuplilam, niby uzywany ale ponoc bardzo malo. wozek totalnie nie zniszczony. Gondola nie uzywana-jeszcze w orginalnym opakowaniu byla :-). Ogolnie wozek duze pomp kola, gondola, spacerowka i fotelik samochodowy 600 zl.

Ja kupuje juz teraz to co mi brakuje bo poprzednio rodzilam przed terminem okolo 3 tyg. :-) Teraz uwalilo mi sie ze urodze 29 wrzesnia :-). ciekawe :-)

olivka, a nie puchniesz? jak cos to popros lekarzy o skireowanie do szpitala na jakies 3 dni to ci tam zrobia :-) moze sie uda. Bo placic za to wszystko to robi sie wirnik w portfelu smile.
Dzewczyny mam pytanie, macie uplawy? ja mam, ponoc to normalne ale juz nie pamietam jak to bylo :-).

Ja zaczynam odliczanie do powrotu meza. Ma byc w sobote rano, a nie widzielismy sie 7 tyg, nie liczac skypa.

co do ubezpieczenia- to ja tez mialam placone za urodzenie dziecka a nie za pobyt w szpitalu. Pobyt jest u mnie platny przy chorobie.

299

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Ewo mam czasem tylko nogi troszkę spuchnięte, ale poza tym nic.
Upławów nie mam, zresztą jestem teraz w trakcie kuracji globulkami.

300

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

no i olivka mamy winnego podwyzszonego poziomu leukocytow :-). przy infekcji grzybicznej moze wzrosnac ich poziom w moczu :-) zakonczysz leczenie zbadasz mocz i powinno byc ok :-)

301

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Ewa wózek fajny smile tylko widzę, że chyba skrętnych kółek nie ma.
Nie wiem czy mam infekcje grzybiczą bo nie mogę doczekać się wyników posiewu. W laboratorium chyba sobie jaja robią bo do dziś nie przesłali moich wyników mimo telefonów z przychodni. Obiecali mi na jutro hmm boję się, że antybiotyk dostanę hmm

302

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

zalezalo mi na tym zeby kola byly bez mozliwosci skretu za to duze pompowane :-). Mam trudny wyjazd z domu do drogi :-) poza tym gondola jest duza, a ja niestaty rodze duze dzieci. Syn dlugosci mial blisko 62 cm urodzil sie w listopadzie a w styczniu nie miescil sie w stara gondole :-)

303

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Witajcie dziewczyny:)
Ja po powrocie od męża i teściów szczęśliwa smile a więc, będzie przeprowadzka , teściowa przepisała nam mieszkanie i się wynosimy na swoje smile jestem dziś po wizycie lekarskiej szyjka mi się skraca kazał lekarz się szykować na wcześniejszy poród jak do końca września donoszę to będzie dobrze... trochę mnie to zmartwiło a jednak jak do 38 tc dotrwam to będzie jako w terminie także martwić się nie kazał wizyty co 2 tygodnie będę mieć teraz aby lepiej kontrolować wszystko... łapią mnie skurcze też, miałam w niedziele 6 co 20 minut przy 8 ,9 kazał lekarz już lecieć na szpital boje się teraz trochę ruszać z domu sama... miałam dziś też usg na nowym sprzęcie mała ma już 1550 gram i długa prawie 41 cm. bardzo ładnie zaczyna rosnąć a żebra już mi tak okopała że szok...
GORKA- WRACAJ ! jest nas tu mało sad a ja za jakieś tzry tygodnie też opuszczę Was tam nie mam internetu będę musiała coś wymyślić smile
ewaaa-śliczny wózek, mój też w sypialni stoi i patrze cały czas na niego już bym chciała iść na spacer smile
Miłego wieczoru smile

304

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

No proszę, jeszcze trochę i już w ogóle przestaniemy prowadzić wątek sad

Gratuluję przeprowadzki, tylko znów się nie przepracuj, bo naprawdę za wczesnie urodzisz.

Kolejny upalny dzień... można się wykończyć !!! Byliśmy na szkole rodzenia. Dziś ćwiczenia - rozciąganie, na piłce, masowanie stóp i nóg przez mężów big_smile, nauka podnoszenia i kładzenia niemowlaka, fajnie, ale boję się, że jutro będą zakwasy:/ dawno się tyle nie ruszałam.

Odebrałam wynik posiewu. Nie jest najgorzej, ale coś tam wyrosło. Dzwoniłam do gin, kazał jutro przyjść na szybką wizytę po receptę. Szkoda tylko, że ta szybka wizyta po receptę kosztuje 50 zł hmm

Mała też zaczyna dawać mi w kość. Od godz. 22 zaczyna tańczyć tak, że ja nie mogę sobie miejsca znaleźć. Uwiera mnie i uciska a dziś to nie wiem co jej było bo aż brzuch mój miał jakby drgawki hmm Po kąpieli się uspokoiła.

Miłej nocki smile

305

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Skarbek a Wy nie robiliście dopiero co remontu? a teraz przeprowadzka? smile to remont gdzie robiliście?
Mam nadzieję, że będzie Ci się dobrze mieszkać bliżej teściów, bo to różnie czasem:)
Ile ma Twoja szyjka?
A te skurcze, które Cie teraz łąpały różniły się jakoś od tych przepowiadających? Bo ja mam dosyć często, ale one nie są takie jak na poród.. wczoraj byłam na ktg, to jeden już sięgał 100 w tej skali na aparacie.

Olivka a Ty prywatnie chodzisz na wizyty ze musisz placic i za tą? Zazdroszczę tego masowania stóp, mojemu też by się przydał taki instruktaż wink

No Gorka chodź smile

306

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Witajcie smile
Moja szyjka na początku miała długość 48 mm (prawie 5 cm) a teraz ma 23 mm trochę się martwię sad, remont robiłam u swojej mamy ale nic straconego i tak bym odnawiała po sobie pomieszczenia nie zostawiła bym jej "bałaganu" a tak jedno mam z głowy pokój sobie odświeżyłam jak przyjadę czy moja córcia do babci to jest zrobiony, teściowa też świeżo po remoncie zostawiła mi mieszkanie także idę tam na gotowe już że tak powiem... jedynie co to w kuchni meble trzeba wymienić ale to już nie w tym roku... powoli sobie urządzę po swojemu, jak to się mówi nie od razu Warszawę zbudowano smile
Jak na razie wykosztowałam się na wyprawkę, remont a teraz muszę małej wyprawkę do szkoły szykować.
GORKA NO...

307

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Skarbek, gratuluje mieszkania :-). z szyjka widze masz to co ja w czerwcu na 45mm, teraz niecale 30. Ale ja mam plan urodze 29 wrzesnia :-). tak jak mowisz 38 tydz to ciaza donoszona, modle sie tylko szebym szwu nie miala zakladanego........Bo to ponoc Horror na kolkach :-(. Najlepsze jest to ze czasem jak skurcz zalpie to obejmije tez krzyz, nic przyjemnego.

Olivka strasznego zdziertusa masz tego lekarza. Ja u swojego nie doplacam za recepty a usg 4d mam w cenie wizyty.

Pozdrawiam kobitki

308

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

hej dziewczyny!
A co wy z tymi szyjkami... specjalnie pod tym względem lekarz was badał?? czy dlatego, że macie skurcze? u mnie na razie spokój ze skurczami. Bardziej wkurza mnie inna rzecz. Chyba wracają mi mdłości z pierwszego trymestru:/ już od 3 dni nie najlepiej się czuję, a dziś to już w ogóle masakra!! Nie wiem o której pójdę spać tak mi niedobrze.
Byłam dziś u gina po recepte - dostałam antybiotyk na te bakterie. Przy okazji zrobił mi usg takie szybkie bo powiedziałam mu, że mała wczoraj bardzo intensywnie skakała, ale wszystko ok, dziś jest spokojniejsza. Na szczęście za usg mnie nie skasował ;p
Jak dziś zobaczyłam pogodę w tv na koniec tyg i na przyszły to aż słabo mi się zrobiło....... od niedzieli nieprzerwalnie 34 stopnie. Jak żyć??? Normalnie przekręcić się można..... Cały czas mam nadzieję, że się jeszcze zniemi bo jestem uziemiona w domu i boję się wychodzić.
Ok śpijcie dobrze, bo ja chyba znów będę miała dziś nieprzespaną noc sad

309

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

ja od 2 wizyt szyjka mam sprawdzana za kazdym razem,albo w badaniu recznym albo usg. moze dlatego ze skarzylam sie na skurcze?

Mam Taki upak ze wyc sie chce. W domu rolety zasuniete, okna pootwierane, wiatrak chodzi a i tak jest zle. Jeszcze glowa zaczyna mi trzaskac.....

mam nadzieje ze u Was lepiej

310

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Ewa nie jest lepiej. U mnie też wiatrak chodzi od rana. zasnełam dzis o 4:30 a wstałam o 9 bo już upał pospać nie dał. Jest po prostu fatalnie! Ja mam już dość, a tu się nie zapowiada zmiana pogody. sad:(

311

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Ja też mam mierzoną szyjkę odkąd zaczęłam skarżyć się na skurcze. Zawsze przez usg dopochwowe i to mnie cieszy bo chociaż wiem co do milimetra ile ma i mi gin paluchem nie grzebie a i tak linijki na palcu nie ma, więc usg bardziej dokładne.

U mnie też gorąco, chociaż cały dzień niebo zachmurzone, ale deszczu z tego nie było..

Jak Wasze wyprawki? Macie już wszystko?

312

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

mnie pozostaly do dokupienia kosmetki i pieluszki :-) No i artykuly higieniczne dla siebie. Podpaski, majtoch jednorazowe, lewatywa czyli same przyjemnosci :-).

313

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Ewa lewatywa?? pierwsze słyszę....... mi położne nic na ten temat nie mówiły. A co do majtek też jest zakaz zakładania w ciągu dnia, ale na noc po obchodach babki nakładają.
Co do wyprawki to chyba większość już mam. Pieluszki muszę kupić i to,co dla siebie do torby czyli antypierspirant, pasta do zębów czy żel pod prysznic, taki pierdoły żeby z domu nie zabierać i już będą sobie w torbie leżały. aaaaa no i zapomniałam o najważniejszym. Apteczka dziecięca big_smile czyli czopki, herbatka z kopru i takie tam...
Miłego dnia smile

314

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

u mnie w szpitalu mozna miec majtki jednorazowe siatkowane. Lewatywa nie jest obowiazkowa niby, ale ja jakos pewniej sie czuje po :-) Bo w fazie parcia stole tez ''idzie'', a po lewatywie spokoj :-).

315

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Też słyszałam że przed porodem często robią lewatywę, ale nie wiedziałam że trzeba kupić coś do niej.. U mnie raczej tak nie ma, bo położna nic nie mówiła.
I nie wiem jak można nosić mega podpachę bez majtek big_smile przecież ona się w ogóle nie trzyma między nogami tongue

316

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Madzia wlasnie kolezanka ktora juz rodzila opowiadala mi w dzien masz ta podpache wlazyc miedzy nogi i lezec bez majtek hehe. ale majtki i tak kupie i jak bede mogla to bede nakladac ;p

317

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

A jak wstać do dziecka bez majtek a z podpachą? tongue

Siateczkowe trza kupić, a niech sobie gadają, że nie można ale jakoś trzeba przecież chodzić czy do łazienki, czy do dziecka podejść.

318

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Witajcie ciężarówki smile jaka pogoda u Was? bo u mnie trochę chłodu w końcu da się oddychać i da się żyć! smile
co do lewatywy u mnie w szpitalu robią to położne i nic kupować nie trzeba! pierwsze słyszę, ja przed porodem oczyściłam się samoistnie "pogoniło" mnie do toalety i wymiotowałam też, także nie musiały mi robić lewatywy położne, majteczki siatkowe miałam hm... były straszne nie trzymały podpasek poporodowych opadały itd... i trochę się zraziłam, ale siostra kupiła mi w Niemczech takie z wyglądu też fajne a'la bokserki i można je prać ręcznie 3 pary mam i jak braknie mi to wezmę taką już "starą" bieliznę którą wywalę po wyjściu ze szpitala...albo dokupię kilka zwykłych par gaci i później też wywalę...
Miłego dnia, jak wasze kruszynki aktywne??? moja strasznie smile czasami ma takie jakieś dziwne "drgawki" czy co to , to nie wiem jak to opisać smile któraś z was już pisała że też ma takie odczucia...

319

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Ja teraz rodze w innym szptalu niz poprzednio i lewatywe mialam swoja. Moze to zalezy od szpitala? Na majtki nie narzekalam jakos specjalnie, wiec chyba nie bylo zle. Teraz jesli bede miala cesarke musze kupic jakies inne majtki z wysokom stanem zeby nie podrazniac szwu. Ale to sie okaze 22 sierpnia.

U mnie zar leje sie z nieba a najgorsze jest to ze ma byc coraz gorzej :-(. Wypralam dzis ciuszki niemowlece przyjedzie maz to poprasuje bede miala spokoj :-).

320

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

U mnie zapowiadało się chłodno a żar z nieba masakra co chwile się pokładam obiad robię na raty jeszcze jutro ma być upalnie dziś na chwile obecną termometr za oknem pokazuje 34 stopnie a jutro ma być jeszcze gorzej i już od poniedziałku (ochłodzenie) 24 stopnie taka temperatura do zniesienia... Muszę się oszczędzać teraz bardziej, mój lekarz na urlopie wizytę mam dopiero na 26 sierpnia a z tą szyjką muszę uważać bo żadnego szwu czy pessera (czy jak to tam się zwie) założonego nie chce mieć... ograniczam ruch jak tylko mogę i staram się więcej odpoczywać i leżeć z nogami w górze...

321

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Co do drgawek dzidziusia to też miałam kilka razy, ale to chyba nic strasznego, bo na usg było ok.
Dziewczyny które już rodziły - słyszałam o biegunce przed porodem, ale wymioty? To aż tak się źle będziemy czuły? a na którym to etapie porodu???
Pogoda??? dziś ponad 30 stopni, ochłodzenia nie widać nawet w przyszłym tyg sad wczoraj było super, około 26 smile
Byłam dziś nad woda chwile, w cieniu dało się przeżyć.
Miłej nocki.

322

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Pytałam lekarza co to jest opisałam mu to jako "trzepotanie skrzydłami" takie uczucie dziwne nie wiadomo jak to opisać, na usg wyszło jest oki a więc jak oki to oki smile
oliwko- mnie tak z 20 minut przed "wyjściem" małej na świat wzięło (tak mi się wydaje bynajmniej, czasu nie sprawdzałam chyba ostatnia rzecz na świecie o której myślałam) czułam się jak pijana szłam po ścianie do toalety zawroty głowy okropne jak pól litra sama bym wypiła takie uczucie, i nie wiedziałam czy siadać na toaletę czy się nachylić bo parcie straszne było na wymioty i stolec że tak się wyrażę.
A i jeszcze co robiłam wczoraj glukozę na czczo miałam 72 a po wypiciu 95. czyli jest wszystko bardzo dobrze smile
Miłej nocki smile

323

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Witajcie dziewczynki smile jak sobie radzicie z upałem ??? u mnie tragedia ale jakoś ciągnę ledwo w 34 stopniowym upale, tyle mi obecnie termometr pokazuje , a tu obiad do zrobienia, ogórki w słoikach trzeba gotować, fasolkę szparagową do obiadu i jeszcze ciasto obiecałam zrobić (jabłecznik na kruchym cieście z budyniem i bezą) ja to sobie lubię roboty dołożyć smile
Miłego dzionka wam życzę smile
GORKA-wracaj do nas, jak się czujesz i co u Ciebie???
Postaram się dodać nowa fotkę rosnę w potęgę wink

324

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Ja od rana coś słabo się czuję - może zmierze sobie ciśnienie...
Upał dokuczliwy, ale wieje wiatr więc jest znośnie. Tylko ta nuda... nie mam co robić, wyjść z domu nie bardzo chcę przez to samopoczucie.
Gorka już pewnie nie czyta naszych postów hmm
Pozdrawiam wszystkie!

325

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Witajcie ja to się dzis przepracował am masakrycznie się czuje walcze ze skurczami i bólem brzucha kolorowych snów wam życzę

Posty [ 261 do 325 z 6,580 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 102 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » Październikowe mamy 2014 :)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024