Październikowe mamy 2014 :) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » Październikowe mamy 2014 :)

Strony Poprzednia 1 98 99 100 101 102 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6,436 do 6,500 z 6,580 ]

6,436

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Dziewczyny już wczoraj nie miałam siły pisać....tak mnie głowa boli,nie mogę wytrzymać.
Brakuje mi sił, lekarka szmaciara jedna tak mnie załatwiła.
Jak byłam na 3 prenatalnych to ta lekarka zasugerowała aby sprawdzać wagę dzieci. Oczywiście mój prowadzący na swoim "comodore" niewiele może, on wagi nie oblicza tylko mierzy głowki i czy wymiary zgadzają się z tygodniem ciąży. Jechałam do teścia do Wrocka do szpitala a więc pomyślałam że zarejestruję się do tej od prenatalnych na wizytę i przy okazji sprawdzę czy wszystko jest ok. Okazało się jednak że w ten dzień nie ma "tej mojej" ale jest inna którą zaproponowała mi pani z rejestracji. Myślę sobie ok byle kto aby tylko posprawdzał czy wszystko jest ok.
Dziewczyny co za babsztyl. Pretensje miała o wszystko, dosłownie. Powiedziałam jej kilka zdań bo już nie miałam sił słuchać jej pretensji i lekko się uspokoiła. Ogólnie nie chciała mi zrobić tego usg bo stwierdziła że kto to widział takie skomplikowane rzeczy robić w ramach wizyty nfz.Jak jej powiedziałam że co to za sztuka skoro i tak komputer wszystko za nią robi to myślałam że się wścieknie. No i zrobiła bez słowa,po czym wręczyła mi wydruk no i : jeden dzidzia miał tylko 700g i wskazywał na 17 t ciąży. Zdziwiłam się strasznie bo przecież jakiś czas temu miał już ponad 1kg . Powiedziała że przestał rosnąć i ona więcej żadnych wyjaśnień mi nie udzieli abym pojechała na szpital na patologię ciąży,dała skierowanie.

Nie wiedziałam gdzie nie wiedziałam jaki szpital,dzwoniłam do swojej położnej ona skonsultowała się z moim ginem który zasugerował abym została we Wrocku bo u nas nie ma patologli. Zdziwił się strasznie,położna bardzo zmartwiła. Ja ledwo na nogach z tego wszystkiego się trzymałam.
Jadąc do szpitala przejechałam na czerwonym,złapała mnie policja na motorach. Ale jak zobaczyli jaka jestem zapłakana i wyjaśniłam że jadę do szpitala to mnie puścili a w sumie było to 2 min od szpitala.
No i wiecie co się okazało ? Że ten głupi babsztyl źle wpisał jakieś parametry w komputer tego jednego dzidzi. Wpisała jakieś dwa zera które wszystko obniżyły. Wyobrażacie to sobie? Przy okazji zrobili mi wszystkie badania. Wszystko jest ok. Szyjka piękna,wody ktg wszystko ok. Waga dzieci 1600 -super.

Zobacz podobne tematy :

6,437

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Co za babsztyl! Bardzo się cieszę, że wszystko ok. Sprawdzali Ci ciśnienie? Jesteś jeszcze w szpitalu? Przykładaj sobie coś zimnego na kark jak głowa boli. Pewnie z nerwów. Ja nie wiem jak tak można. Sprzętu nie umie obsługiwać czy co. Jak się dzieci rozwijają dobrze to mam propozycję imion. Temu co będzie płakał po urodzeniu -Szymon a drugiemu Piotr wink Trzymaj się.

Dziewczyny ja dużo teraz nie napiszę bo ciężko mi - złamanie ręki tak niefortunne że mi będą zakładać śruby. Czekam na operację od poniedziałku. Ala u moich rodziców. Tęskni. Nie wiem jak ja sobie ze wszystkim sama poradzę jak wyjdę ze szpitala. Pewnie będą musieli mi pomagać dalej rodzice. Najgorzej jednak boję się utraty pracy bo w najlepszym wypadku wrócę do pracy za 3 miesiące a tam potrzeba kogoś cały czas bo np. z płatnościami za faktury czy z umowami nie będą nanie miesiącami czekać.

6,438

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Joanno kurcze współczuję,będzie ci ciężko. Oj no naprawdę przykro mi.
A coś zrobiła że złamałaś tą rękę którą?
Ciśnienie miałam ogromne, jak mi zmierzyli to kazali odpocząć i drugim razem miałam 150/90 to pani stwierdziła no ze takie można wpisać smile

6,439 Ostatnio edytowany przez Jooaana (2018-11-02 00:12:46)

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Przechodziłam szybko z Alą przez ulicę, ślisko  było, zaczepiłam nogą o chodnik i poleciałam do przodu. Wszystko przez ten wieczny pośpiech. Alę popchnęłam w prawo żeby na nią nie upaść i runełam na lewą część ciała. Całe szczęście że Ali się nic nie stało ale będzie mieć traumę. Ciągle mnie przez telefon pyta czy mogę wstać sad

To zostałaś na patologii? Na miejscu lekarza bym Cię nie puściła do domu. Z tym ciśnieniem trzeba uważać sad

Olivko Ala zezowała do pół roku. Potem przeszło jej.  Co do zakupów jak sama idę z Alą nawet do spożywczaka to się wymęczę jak głupia wink Do galerii bym się nie odważyła jechać sama z dzieckiem. Najgorsze jest że mój były nauczył Alę że może wsiadać do wózka sklepowego i do tej pory ją wsadza a ja nie i jest ryk bo Ala nie może zrozumieć dlaczego nie. Eh

Madziu no ja też się stęskniłam. Co to się stało, komputer popsuty?

Dorotko co tam u Ola? Współczuję zarwanych nocek.

6,440

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Ja się za Wami stęskniłam też, niczym MadziaW.
Gorka najpierw miałam zawał jak Cię czytałam, ale cieszę się, że się dobrze skończyło - tylko nerwów szkoda. Chłopaki są super, a Ola będzie jak prawdziwa księżniczka. Będzie bardo starszą siostrą.
Joanna, bardzo współczuję złamanej ręki, bez ręki jak bez ręki. Mam nadzieję, że szybko dojdziesz do siebie.

Wypisuję sprawozdawczo co u bliźniaka Olka Dorotki. Cielęcina jest dorodnym źrebakiem aktualnie, bo ubieram ciuchy na 110 cm i mam wrażenie, że do zimy będę musiała większe kupować, stopę też ma dużą i chyba będzie dość wysoki. Gada jak najęty, w kółko zadaje pytania o każde zasłyszane słowo, w tym takie jak: pochwa, miesiączka i im podobne. Oczywiście wszystko cierpliwie tłumaczę, ale powoli moje kompetencje się wyczerpują. Jest na etapie fascynacji dinozaurami, na których zna się lepiej niż ja czy mąż i nie bardzo mamy co mu odpowiadać. Nie wiem jak w szkole sobie poradzimy wink Jest bardzo pogodnym chłopcem, choć przechodzi jakiś okres buntu, co jest dla nas nowością pewną. Zdarza mu się złościć, szczególnie gdy mu czegoś odmawiamy. Stosujemy dalej technikę, że najpierw tulimy, jak płacze, gdy się nie uspokaja, to sadzamy go na kanapie czy krześle i dajemy chwilę dla siebie na uspokojenie. Póki działa, uznaję, że to do wytrzymania. Zdarzają mu się takie akcje co kilka dni. W przedszkolu jest grzeczny, aż nadto, bo jednak fajnie by było jakby porozrabiał. W kwestiach zdrowotnych bez zmian. Chodzi ciągle rozebrany, ale z wiekiem nie rzuca się to tak w oczy, więc już nikt na to nie reaguje. Czapki i szalika w tym sezonie nie posmakował, prawdę mówiąc chodzi ciągle w bluzie, w deszczowe dni w kurtce przeciwdeszczowej. Niezmiennie efekt jest taki, że nie łapie żadnych chorób, ostatnio policzyłam, że ostatnią infekcję miał ok. roku temu. Trochę jedynie w przedszkolu musimy tłumaczyć, że jak na spacerze chce zdjąć bluzę, bo mu ciepło, to należy mu na to pozwolić. Panie z oporami to przyjmują, ale już się chyba trochę przyzwyczaiły.
Poza zmianami w życiu Cielęciny i tym, że rośnie nie słychać nic wielkiego. Ja pracuję, mąż pracuje, czasem gdzieś jeździmy na chwilę krótszą albo nieco dłuższą i tyle. Tylko na Mazurach nigdy nie byłam, ale tam jakoś nie zapraszają wink

Zostawiam Wam wielkie buziaki, dalej jestem złodziejem, który Was czyta, ale rzadko pisze. Całusy :*

6,441

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Ufff Górka kamień z serca. Szkoda tych nerwów ale zadbaj teraz o siebie, o spokój i regenerację. Trzymaj się :*

6,442

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Dziewczyny sorki ze ja was tak nastraszyłam .może nie potrzebnie pisałam ale siedząc na tej izbie mialam tel w ręku i nic więcej i jakoś tak było,mi lepiej jak napisałam. Ale ok było minęło.
Pozdrawiam z Kołobrzegu.  Jesteśmy na weekendzie. 

6,443

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Dziewczyny sorki ze ja was tak nastraszyłam .może nie potrzebnie pisałam ale siedząc na tej izbie mialam tel w ręku i nic więcej i jakoś tak było,mi lepiej jak napisałam. Ale ok było minęło.
Pozdrawiam z Kołobrzegu.  Jesteśmy na weekendzie. 

6,444

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Dziewczyny sorki ze ja was tak nastraszyłam .może nie potrzebnie pisałam ale siedząc na tej izbie mialam tel w ręku i nic więcej i jakoś tak było,mi lepiej jak napisałam. Ale ok było minęło.
Pozdrawiam z Kołobrzegu.  Jesteśmy na weekendzie. 

6,445

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Dziewczyny sorki ze ja was tak nastraszyłam .może nie potrzebnie pisałam ale siedząc na tej izbie mialam tel w ręku i nic więcej i jakoś tak było,mi lepiej jak napisałam. Ale ok było minęło.
Pozdrawiam z Kołobrzegu.  Jesteśmy na weekendzie. 

6,446

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Dziewczyny sorki ze ja was tak nastraszyłam .może nie potrzebnie pisałam ale siedząc na tej izbie mialam tel w ręku i nic więcej i jakoś tak było,mi lepiej jak napisałam. Ale ok było minęło.
Pozdrawiam z Kołobrzegu.  Jesteśmy na weekendzie. 

6,447

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Górka raz by wystarczyło hihi;p
Dobrze że pisałaś! Od tego jest to forum. Miłego wypoczynku!

6,448

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Hejka!
Górka jak tam wyjazd? Odpoczywasz?
Joanno jak się funkcjonuje z jedną ręką? Ala zdrowa? Chodzi do przedszkola?
Moja Karola przedłużyła sobie długi weekend jeszcze o tydzień hehe... Trzy tygodnie temu skończyła antybiotyk a od wczoraj mamy następny. Boli ją ucho, jak śpi zatyka jej się nos, na gardle też widać infekcje. Także do przedszkola pójdzie dopiero w przyszłym tygodniu. Trochę niepokoi mnie, że znów jest na antybiotyku bo odporność spadnie jej w końcu do zera i tak się będziemy bujać z chorobami co chwile.

6,449

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Olivka, jeszcze karmię. Wydaje mi się, że Zojka, to cycka będzie chciała do 18tki tongue W ciągu dnia to wypada teraz ok 4 karmień, bo od jakiegoś miesiąca jest progres z jedzeniem. Najczęściej gotuję. Na słoiki szkoda mi kasy. Drogie, a w składzie, bez względu na to, jak wykwintnie brzmi nazwa, sama marchewka prawie tongue Zojce najlepiej idą rzeczy z naszego stołu. Jej ulubione to: rosół, awokado, jajka pod każdą postacią. Staram się nie dawać kaszek gotowych, więc w ruch poszły róznego rodzaju owsianki - z różnymi owocami.
Najgorsze jedzeniowo są noce. Dalej karmię ją 2 razy w nocy. Budzi się średnio co 3,4 godziny. Idzie spać ok 20:30 i ok 24:0 wstaje, potem 3:00-4:00, a potem między 5:30-6:00 znów jest karmienie na dzień dobry.
Olivka, ja buty kupuję. Zamawiam kilka sztuk, przymierzam i zostają w domu najlepsze wink

GORKA, straszna historia. Taka trauma i to w ciąży. Bardzo Ci współczuję, że musiałaś przez to przejść.

Joanna, zdrowiej! Aleś się załatwiła sad Szczęście w nieszczęściu, że na zimę, a nie w upały.
A dlaczego nie pozwalasz Ali jeździć w wózku sklepowym? To Olka głowna sklepowa atrakcja wink

Justyna, witaj!
Niapiszę Ci tylko tyle, że bliźniak ma tak samo. Rozebrany, zazwyczaj rzeczny, gadający i pytający (no może nie o pochwę tongue), a jak ma zły humor, to rzuca gromami i lepiej do niego nie podchodzić tongue
Wpadaj częściej!

MadziaW, napisz jeszcze, że tęsknisz smile

My po wyjeździe na Litwę. Zojka się budzi, więc później Wam napiszę, jak to przeżyliśmy tongue

6,450

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Dorotka rozumiem, że Zojka już gryzie jedzonko?? Czy jeszcze blendujesz na papki? Ja jeszcze 'grudek' Adasiowi nie dawalam, nie sądzę że sobie z nimi poradzi mając dwa zęby. Na dodatek kompletnie nie pamiętam jak to było z Karola i grudkowym jedzeniem. Kiedy ja to zaczęłam wprowadzac, jak itp... czarna dziura hehe.
Wczoraj Adaś spadł mi z łóżka sad spał popołudniu bardzo długo, zrobiło się już ciemno i jak nigdy nie dał znać, że się obudził i się stało sad potem pojechaliśmy na zakupy, po powrocie zjadł deserek którym wymiotował cały wieczór. Nawet przeszło mi przez myśl, że te wymioty z jakiegoś wstrząśnienia mózgu, ale ogólnie zachowywał się jak zwykle. W nocy spał dobrze, dziś też już wszystko ok.
Karola pobiła rekord spania. Właśnie wstała - 9:30 hehe. Z jej zdrowiem też już lepiej.
Czekam na relacje z Litwy. My byliśmy 5 lat temu. Hehe i od tamtej pory nigdzie dalej się nie ruszyliśmy tongue Mieliśmy w niedzielę jechac do mojej siostry ale zrezygnowałam. Może panikuje, ale u nich w mieście jest kilka przypadków Odry, pewnie wiecie z tv  a Adaś nie szczepiony i sama nie wiem czy ryzykować ten wyjazd czy nie ...

6,451 Ostatnio edytowany przez dorota.f (2018-11-07 12:03:59)

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Olivko, Zojka nie gryzie, bo nie ma zębów. Raczej gniecie, rozdrabnia pokarm. Dostaje normalne kawałki jedzenia, często do samodzielnego jedzenia (zaczynałam od miękkich, np. chrupki kukurydziane, ugotowane wrzywa). NIe przejmuj się, zęby przednie to siekacze, na razie naszym dzieciom nie potrzebne do niczego. Do gryzienia są zęby trzonowe, które wyjdą póżniej. Dzieci świetnie radzą sobie za pomocą dziąseł.
Na Twoim miejscu zaczęłabym już dawać coś więcej niż papki. Adaś to już duży człowiek, niech poznaje nowe konsystencje.

Upadku nie zazdrozczę. Czas chyba wkładać go do wózka/łóżeczka, żeby się to nie powtarzało.

Ehh, znów nie napiszę o Litiwe, bo Zojka wzywa tongue

Edit: Na Litwę wybraliśmy się sporą gromadką, bo było nas 6 dorosłych + 6 dzieci, w tym 5 lat miało najstarsze. Niezła ekipa tongue
Nie był to wyjazd łatwy, lekki i przyjemny, ale dla frajdy dzieciaków, było warto. Byliśmy w Druskiennikach. Fajne miasteczko. Polecam. Na spacery, ale też ze względu na atrakcje. Najlepsza to AquaPark ze swietną strefą dla najmłodszych (różne zjeżdżalnie, plaża, małe sztuczne fale i nawet sauna dla dzieci). Byliśmy też w SnowParku. Oluś miał tam lekcje na nartach i chociaż dlatego było warto odwiedzić to miejsce, choć generalnie słabo ono wypadło (kiepska organizacja, słaby lub brak angielskiego wśród obsługi, słaby sztuczny śnieg).
Hitem okazała się też sala zabaw pod dachem (niapamiętam nazwy, coś z żyrafą) - świetnie urządzona, z mnustwem zabawek, domków, skrytek.
Olek powiedział, jak już odjeżdżaliśmy, że chciałby zamieszkać w tym kraju tongue

6,452

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Fajnie ze piszecie ---w końcu smile
U nas słabiutko,dzieci chore na całego. Franek ma ostrą anginę ma też gorączkę,wymiotuje,nic nie je. Nie chce za chiny pić lekarstw. Nie mam siły, Ola też nie ciekawie wygląda ae nie podaję jej antybiotyku .
Ja ledwo chodzę, czuję jakby mi coś miało wypaść z między nóg hi hi smile Jestem taka słaba,jeszcze dzisiaj zaatakowało mi język i gardło od
Franka. Każda czynność to dla mnie wyczyn. Nie jestem spakowana i nie mam jak tego zrobić. Szlag mnie trafia. Opiekunki nie mogę znaleść.
Z tą filipinką wszystko się przeciąga w czasie,nie wiem w końcu czy ten facet nam ją załatwi. On to robi pierwszy raz i też mu ciężko.

Ech sorki że tak tylko o sobie ale nie odniosę się.

6,453

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Jejku Górka u was znów choroba? Ciężko przechodzicie te chorobska. Życzę wam szybkiego powrotu do zdrowia. Napisz jak się teraz czujecie. Biedny Franio...
Dorotka dałaś mi do myślenia z tym jedzeniem. Chodzi o te grudki smile coś muszę zacząć działać w tym temacie. Jakoś z braku czasu chyba nie nadążam za rozwojem Adasia he. Jeśli chodzi o upadek to nawet znaku nie ma, ale zostaje konsekwentnie odkładany do łóżeczka:)
Wiecie co, ja zamiast spać to siedzę. Tzn leżę. Ale właśnie dostaje migreny i tak rozmyślałam od czego... I wymyśliłam. Karolinka za długo już w domu siedzi. Bo od 1 listopada. Jest tak niegrzeczna bez przedszkola. Doszłam jeszcze do innego wniosku. My to mamy podobne, impulsywne charaktery. Dlatego właśnie tak często mamy razem spięcia. Hehe śmiesznie brzmi. Jak dorosła baba może mieć spięcie czy kłótnie z czterolatka, na dodatek własną córka... Tak sobie myślę, że w przyszłości ja bym chciała być dla Karoli przyjaciółka, ale jak widzę nasze spięcia dziś to ja nie wiem jak dotrę do zbuntowanej nastolatki jeszcze z takim charakterem jak ja. Ogolnoe jest z nami tak, że obie nie umiemy bez siebie żyć i mamusia jest dla niej najważniejsza osobą no ale jakby nie patrzeć już potrafimy się kłócić. Hehe taka anegdotka na dobranoc wink idę spać zanim migrena rozkręci się na dobre wink A tak na marginesie to te migreny zaczęłam mieć częściej po drugim porodzie... Ciekawe dlaczego. Muszę o tym poczytać wink
Dobranoc i zdrówka smile

6,454

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Hej dziewczyny smile
Tak tak, stęskniłam się za wami!
Nie spodziewałam się tu aż takiego ruchu heh.

Gorka mega stracha musiałaś mieć, bardzo współczuję. Przez głupi błąd. Cieszę się że jest wszystko dobrze, bo jak czytałam to aż mnie w gardle scisnelo.
Jak zdrowie??

Jooaana też miałam tak jak Dorotka zapytać o ten wózek? Dlaczego Ala nie może?? Ja sama z dwójką do sklepu się nie wybieram a jak idziemy wszyscy razem to na dwa wózki, a furorę robią takie mini wózki do pchania, jak te duże tylko mniejszych rozmiarów, wtedy się dzieciaki cieszą że idą jak dorośli.

Olivko, ale przemyślenia masz hihi. Dogadacie się na pewno:)

Dorotka ale mieliście fajny wyjazd! Ja bym chciała na wiosnę się tam wybrać. W sumie my mamy bliziutko. Ale podróże w okresie zimowym mnie przerażają że względu na częstsze choroby. Chyba najgorsze co może dla mnie być to choroba dziecka w obcym miejscu, szukanie lekarza, szpitala itp.

Dziewczyny jak wspomagacie odporność dzieci? My podajemy codziennie wit c, wit d, probiotyk, tran. Ostatnio czytałam o oleju z czarnuszki. Znacie to?

Justyna, wpadaj do nas częściej, jesteśmy bardzo gościnni big_smile

6,455

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Wow post się wkleił bez problemu. A tak skromnie pisałam, żeby znowu nie było jak poprzednim razem, że tylko pierwsze zdanie szło:)

6,456

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

GORKA, ale kiepsko u Was. Znów coś się dzieje ze zdrowiem. Bardzo współczuję Ci tego, szczególnie teraz, gdy ciężko Ci dodatkowo z tym brzuchem.
Musisz pomyśleć jakoś o tym na spokojnie, coś zmienić. Może inny lekarz? Niedługo kolejna dwójka się u Was pojawi, dobrze by było choć wiedzieć, co robić, żeby uniknąć tych chorób choć trochę...

Joanna, a jak u Ciebie? Jak sobie dajesz teraz radę?

Olivko, myślę, że jeśli chodzi o charakter córci, to masz jeszcze czas, żeby trochę go utemperować. Przyjaciółkami to możecie się stać, jak będie miała naście lat, a póki co musisz ją konsekwentnie wychowywać wink
Ja i mój Olek o to też dwa żywioły i muszę się bardzo pilnować, żeby więcej  z nim rozmawiać niż wchodzić w dyskusje. To tym naszym maluchom nic nie daje, no może tylko złudne uczucie, że mogą zamiast spełniać polecenia, trochę popyskować tongue

MadziaW, jak miło! Post o konkretnej treści smile
Jak wspomagam odporność? Zojcę daje cyca i kłądę spać na powietrzu, Olciowi daję mniej warst ciuchów, wysyłam na spacery o każdej pogodzie, daję jesienią i zimą więcej warzyw i owoców. Unikam cukru w dużych ilościach. Dbam o temperaturę w nocy, nawilżam powietrze. Witaminę D podaję regularnie, resztę tylko jak pojawi się katar. Probiotyków nie daję wcalę. Oleju z czarnuszki też nie. Odpukać zdrowie mamy w idealnym stanie wink

6,457

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Witajcie,spałam dzisiaj do południa także teraz się męczę. Skrobnę coś.
U mnie 34 tc. Na 37 mam zaplanowane cc. W piątek będę u ginka to się wszystkiego dowiem. Czuję się coraz słabiej, najchętniej nie wychodziłabym z domu ale wiadomo tak się nie da. Z wagą nie jest najgorzej,12 kg na plusie. Myślę nawet że to mało no ale cóż. Znowu mam anemię. Wspomagam się tabletkami.
Najgorsze są noce,tak co ok 40 min-1h wstaję na siku. Raz zrobię raz nie. Wc mam na piętrze a więc nie jest to takie hop siup. Teraz jeszcze doszła choroba dzieci to wiecie jak moje noce wyglądały. Całe szczęscie już są zdrowi,poszli dzisiaj do placówki.
Wyprawka prawie gotowa. Wózka nadal nie mam. Ale nie stresuję się aż tak bardzo,coś tam upatrzone mam w razie co to zamówić można nawet jak już w szpitalu będę.
Dzisiaj zamówiłam poduszkę do karmienia piersią bliźniaków i śpiworki do wózka.
Ciuszki w miarę ogarnięte. Mam kilka na rozmiar 46 no a reszta to takie standardowe po Franku i Oli.
Jutro przyjeżdża do nas niania. Pani Ola. Spotkaliśmy się z nią już raz. Mieszka ok 15km od nas. Na razie będzie przyjeżdżała po południu żeby dzieci się do niej przyzwyczaiły. Ważne dla mnie jest to abym mogla spokojnie isć do szpitala i nie martwić się że mężowi jest ciężko ze wszystkim czy żeby teściową fatygować bo ona i tak nam dużo pomaga poza tym ma teraz teścia w domu chorego. Potem zobaczymy jak to będzie z tą opiekunką ,kiedy będę ją potrzebowała,myślę że też raczej jak dzieci będą po przedszkolu bo do bliźniaków to po co mi ona? Ani ich nie nakarmi ani nic takiego. Z tą z zagranicy na razie nic nie wiadomo. Przeciąga się to strasznie.

Madziuw super że się odezwałaś.

Olivko jak ból głowy lepiej trochę? Sama nic nie wymyślisz,idź do lekarza.

Jaano jak ręka? Dajesz radę? Ty poważnie piszesz że sama z Alą do marketu nie pójdziesz? Ja chodzę z moimi dwoma maluchami. Wcześniej wsadzałam ich do wózka teraz z racji tego że ola spasła się jak kluska i waży 19 kg to nie dam rady ich powsadzać to idą normalnie koło mnie.

Justyna fajnie że wpadłaś,szkoda że tak rzadko. Powodzonka ,pozdrowionka  .

6,458

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

GORKA, to Ty już zaraz rodzisz? Ta Twoja ciąża śmignęła maga szybko.
Dobrze, że będziesz miała wsparcie. Ta Pani Ola to bardziej jak ciocia czy kuzynka, chodzi mi o wiek. No bo, żeby za Waszą gromadką nadążyć, to musi być ktoś szybki i sprawny wink

6,459

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

byłam u ginka. Jak dotrzymam to 17.12 zrobi mi cc. Od teraz mam się stawiać co tydzień na wizycie.
Pani Ola ma 31 lat. Jk na razie daje radę,dzieci ją uwielbiają. No zobaczymy jak to dalej będzie.

Piszcie coś co u was?

Dorotko a ty nic o sobie nie skrobnęłaś.

6,460

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Hej!
Górka jak samopoczucie? Fajnie, że na święta będziesz już miała dzieci wink obyście tylko zdążyli ze szpitala wyjść smile
Już tyle czasu się przymierzam by napisać i ciągle czasu brak. Zwłaszcza dlatego, że Karola w domu. Zaczęła późno spać chodzić i nie mam wieczorów. W listopadzie była w przedszkolu 3 dni! Obecnie jest (do dziś) na trzecim już antybiotyku. Po poprzednim poszła do przedszkola na 3 dni. Dostała kataru. Zaraz kaszlu. Takiego brzydkiego. Później jeszcze wymiotowała kilka razy. Lekarka coś tam w płucach słyszała i dała antybiotyk. Po 3 dniach już objawy ustąpiły choć pojawiła się biegunka po lekach. Zauważyłam, że antybiotyku mi nie starczy na 7 dni, choć nie wiem dlaczego bo rozrobilam prawidłowo. Poszłam dziś z nią do innego lekarza, na popołudniowa zmianę. I ten był bardzo zdziwiony. Po co dostała antybiotyk gdy nie gorączkuje... I po co do antybiotyku bierze też lek na alergię przepisany przez poprzednia doktor. Zaczął robić ze mną wywiad, wypytywać o jej sen i inne pierdoły. Stwierdził, że to alergia. Antybiotyk kazał odstawić. Przepisał lek na alergię (zapomniałam nazwy). Zapytał, czy mamy w domu pleśń itp. ogólnie to nie, ale w jednym miejscu w sypialni uparcie nam wychodzi coś na ścianie w rogu. Mąż dziś zdrapal to aż dziurę zrobił bu zobaczyć jak głęboko to jest i okazało się, że tylko na powierzchni. Dodatkowo na roletach wychodzi jakaś pleśń bo ciągle na oknach skrapla się woda. Rok temu nie było tego, a problemy z nocnym kaszlem były tak samo. Teraz mam mętlik w głowie, nie wiem czy faktycznie ma rację on czy poprzednia lekarka. Choć jestem wściekła, że nafaszerowala ja antybiotykami gdzie odporność ma zapewne zerowa teraz i boję się dać ją do przedszkola w najbliższym czasie.
Adaś też byl chory. Katar i kaszel, ale dała tylko lek do inhalatora i na alergię Clemastinim (to samo co Karoli)
Zastanawiam się jeszcze nad kupnem oleju z czarnuszki dla Karolki na odporność. Miała któraś z was z nim styczność?? Smak naprawdę jest aż tak zły?

6,461

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

witajcie!
Ja trochę w przelocie. Weekend zarobiony po pachy, bo mieliśmy targi ślubne, a od dziś męża mam na wyjeździe, więc stadko i firmę ogarniam sama, co daje zero czasu wolnego tongue
Ale generalnie dzieci spoko. Olcik tryska ostatnio niesamowitą energią i humorem. Uwielbia przebywać z Zojką, a ta jak go tylko widzi, śmieje się i goni do niego. zojka jest mega ruchliwa. Wszędzie jej pełno. Swobodnie i bardzo sprawnie gania przy meblach. Gada jak najęta, coraz lepiej je. Na szczęście w nocy też sypia coraz lepiej, więc mam torchę lepsze samopoczucie. śpi lepiej od kiedy śpi sama w pokoju. Ona ma dość lekki sen, łatwo ją wybudzić i jak nikt jej nie przeszkadza, to potrafi spać już tylko z jedną pobudką. No a dziś to wogóle rekord. Dzień w prawdzie zaczęła przed 5:00, ale spała ciurkiem od 20:00. Oby tak dalej smile

GORKA, jak tam u Ciebie?

Olivka, współczuję chorób! Trzymajcie się.
Co do czarnuszki odpisywałam Madzi trochę wyżej wink

6,462

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Hejka!

Olivka ja kupiłam ten olej z czarnuszki. wczoraj doszedł kurierem. Szczycie trochę w język ale ja najpierw biorę trochę miodu na łyżeczkę a później leje olej i tak razem podaję. Przyzwyczają się do smaku.

6,463

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Madziu też zastanawiałam się nad miodem ale ostatnio słyszałam, że miód można podawać dziecku od 6 roku życia???
Moje oleje przyjdą jutro smile

6,464 Ostatnio edytowany przez Jooaana (2018-11-30 09:46:30)

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Cześć dziewczyny.
Pytałyście jak sobie daję radę. Cóż, nie jestem w stanie prawie nic robić bo jestem bardzo słaba a do tego muszę mieć złamaną rękę wciąż w górze. Mam gips do pachy. Całe szczęście w nieszczęściu że to lewa ręka bo bym się całkiem załamała. Rodzice bardzo mi pomagają, mama gotuje Ali obiady, które potem ja zjadam bo Ala ich nawet nie ruszy sad  Ala ostatnio znowu ma zatwardzenia i nic nie pomaga tylko czopek glicerolowy. Dalej nic nie chce jeść a teraz nawet mniej je niż zwykle bo nie zjada nawet tego co wcześniej lubiła. Histeryzuje strasznie z byle powodu. Poza tym po remoncie ma swój pokój i przyzwyczajam ją spać samą. Budzi się po 3/4 razy co noc i mnie woła. Także jest nieciekawie.

Olivko szkoda dziecko faszerować antybiotykami ale to może była konieczność. Ali zapisują antybiotyk jak po dwóch tygodniach jest nadal chora. Ma to wzmacniać odporność dziecka. I odpukać Ala rzadko choruje. Najczęściej ma kilkudniowy katarek lub ból gardła (jak pije zimną wodę w przedszkolu lub głośno śpiewa). Poważnie chora była chyba tylko 2 razy w tym roku i w tym 1 raz gorączkowała. Tak to syropki, wit. D i herbatka z malin wystarczała. Oleju z czarnuszki nie znam ale chleb z czarnuszką jest całkiem smaczny.

Dorotka dzięki smile A dlatego "nie pozwalam" Ali jeździć w wózku sklepowym bo u nas w sklepach blisko domu te wózki jakieś nieduże a dziecko duże i siedzi takie zakleszczone wink Ponadto tysiące bakterii w nich jest a podnosić Ali też mi się nie chce / nie chciało. Waży 18 kg.

Gorka współczuję chorób. Może jakoś wzmacniaj odporność swoją i dzieci. Bierz dobre witaminy dla kobiet w ciąży. Ja brałam Pregna DHA. Dr mi poleciła. Są m.in. w Rossmannie. No i probiotyki ważne.
Z tym terminem to Ci się udało. Taki "prezent' na Święta smile

Madzia ja Alę wspomagam tylko witaminą D. Poza tym ciepło ją ubieram ale nie przegrzewam. Przed spaniem wietrzę jej pokój. Ala też sporo chodzi po dworze. Szkoda, że teraz nie ze mną. Mam dość siedzenia w domu ale boję się nawet wchodzić po schodach bo nie mam się czego złapać w razie co.

Miód jest mocno uczulający. Trzeba wpierw dać go dziecku malutko by sprawdzić czy nic się nie będzie działo. W Ali przedszkolu herbatę słodzą miodem, czasem też dają miód na kanapki.

6,465

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Witajcie. !!!
Dorotka jak tam,mąż już wrócił?
Fajnie że u dzieci wszystko ok. To rośnie ci mała gaduła?

Olivko naprawdę miodu nie można podawać mniejszym dzieciom? Ech muszę to sprawdzić.

Jooano no to masz nieciekawie. Ile ten gips jeszcze będziesz nosić? Ręka boli,swędzi? Współczuję jednym słowem.

A ja dzisiaj jakoś gorzej się czuję. Choć przyznam że nie pamiętam takiej nocy jak ta.Prawie cała przespana,Franek nawet się nie budził no i ja nie wstawałam. Ale się wyspałam,szkoda tylko że brzuch mnie tak dzisiaj boli. A takie miałam plany,bo nigdzie nie muszę z domu wychodzić to myślałam że posprzątam a tu lipa.
Gotuję zupę,zaraz drugie danie a że jutro mam panów co będą grzejniki nam wymieniać to trzeba i na jutro przygotować jakieś schaboszczaki.
Wieczorem umówieni jesteśmy ze znajomymi na kolację a jutro zabawa Andrzejkowa. Ech. Fajnie o tyle że to będzie we włąsnym gronie z dziećmi w hotelu także będę mogła sobie iść do "siebie" kiedy będę chciała,no i dla dzieci frajda...

wczoraj byłam na ktg. W poniedziałek następne. Umówiliśmy się z ginem na 14 grudnia na cc. Dziewczyny jakoś mnie strach obleciał. Zwłaszcza wczoraj jak byłam w szpitalu,ten zapach to wszystko jakoś mi się przypomniało. Zamówiłam sobie już salę jednoosobową z łazienką. smile

Piszcie co u was.

6,466 Ostatnio edytowany przez Jooaana (2018-12-01 00:17:00)

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Gorka z miodem trzeba uważać ale można podawać przed 6 r.ż. Tylko rozsądnie.
Oszczędzaj się, szczególnie teraz, żeby się bliźniaki nie zbuntowały i nie "wyszły" przed terminem wink
Trzymaj się, nie myśl o tym co złe. Dobrze, że możesz mieć salę jednoosobową. A kto się będzie zajmować bliźniakami w szpitalu po urodzeniu? Tylko pielęgniarki czy ktoś będzie jeszcze?

Co do ręki to mnie bardzo bolała, czułam mrowienie, drętwienie i straszne zimno w niej. Po zmianie gipsu we wtorek jest dużo lepiej. Jeszcze miesiąc będę go nosić a potem potną gips i zrobią z niego łupki. Natomiast pręty scalające, które mi włożyli w środek ręki będę nosiś rok a potem mi wyjmą operacyjnie.

6,467 Ostatnio edytowany przez GORKA (2018-12-03 10:59:00)

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Oj jooanno to na święta też gips? Dobrze że masz tych swoich rodziców. Dużo wytrwałości ci życzę.

Kto będzie się opiekował bliźniakami? No głównie ja i pielęgniarki,choć pamiętam że jak leżałam z Frankiem to nie wiele pomagały . PRzy Oli inaczej bo to pierwsze dziecko a jak wiedzą że jesteś już doświadczoną mamą to nie pomagają aż tak no ale tu przy dwójce mam nadzieją że mnie samej nie zostawią.

Ale się źle czuje. Muszę jechać na ktg na 11-tą godzinę do szpitala a nie mam w ogóle siły. Chyba zadzwonię po męża bo naprawdę ledwo daję radę. Dzisiaj to nawet dzieci nie mogłam wyszykować,dobrze że mi pomógł we wszystkim. No nie mam siły. Wczoraj też cały dzień się nimi zajmował ...ech jak ja się z tym źle czuję że jestem taka nie przydatna nikomu.

W sobotę wieczorem też jechaliśmy do szpitala bo myślałam że brzuch mi pęknie a o pępku nie wspomnę ,tak mnie bolał że szok. Okazało się że jest wszysko ok tylko maluszki wręcz na siebie weszły i dlatego tak mnie to wszystko bolało. Powypychało mi wszystkie organy.
Odliczam dni--za 10dni jadę do szpitala a za 11 zobaczę już swoje skarby smile smile dwa. smile smile

6,468

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Hej.
Joanno fajnie, że się odezwałaś. Współczuję tego gipsu... Trzymaj się jakos.
Górka Ty też się trzymaj smile już niedługo. Nie przejmuj się tym, że nie możesz zajmować się dziećmi i domem. Nic w tym dziwnego. Nawet przypomniało mi się m jak miłość (Kinga jest teraz w bliźniaczej ciąży przy dwójce dzieci) i wiekszosc czasu leży hehe. Wiem, że to tylko film ale na pewno każda kobitka w Twojej sytuacji nie jest w stanie nic zrobić. Odpoczywaj póki możesz.
U nas na razie wszystko ok, dzieci zdrowie. Nawet jakoś te oleje na razie piją. Ten z czarnuszki jest okropny, Karola musi go zagryzać czymś ale na szczęście jakoś udaje mi się ja namówić do picia. Z czasem może się przyzwyczai. Nie dodaję go do potraw bo ona by tego już nie zjadła. Zresztą podobnie jak u Joanny Karola mało co je.
Pozdrawiam.

6,469

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Dziewczyny jadę rano do szpitala. Byłam dzisiaj na wizycie i : po pierwsze ciśnienie ,po drugie mało wód po trzecie   jedna dzidzia siedzi już główką bardzo nisko.
Pakuję torby,ogarniam. Płaczę bo tyle dni nie zobaczę dzieci ....
Cesarkę zrobi mi w czwartek jeśli dotrwam,a jeśli będzie trzeba to szybciej.
Trzymajcie kciuki ,strasznie się boję.

6,470

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Trzymaj się Gosiu. Oczywiście trzymam kciuki by wszystko było w porządku. Myślę, że cc zrobią Ci w poniedziałek. Musisz wytrzymać jakoś. Wyściskaj dzieciaki na zaś. Dobrze, że w tych czasach będziesz choć mogła "zobaczyć" dzieci dzięki wideo rozmowom.

6,471

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

O 16 30 przyszły na swiat a raczej przyszli moi chlopcy. Pierwszy 1950 a drugi 2250. Sa w ibkubatorze.

6,472

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Gorka gratulacje!! Czyli jednak od razu zrobili cc? Odpoczywaj, malutcy są ale nabiorą szybciutko. Ucałuj maluszków smile

Ja w szpitalu.. od kilku dni i jeszcze z kilka pobede. Nie wiem co jest, lekarze też nie wiedzą a w weekend nic nie robią więc czekam na badania do poniedziałku.

6,473

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Madziu ale ty jesteś ze sobą czy z dziećmi? Co Ci dolega jeśli chodzi o Ciebie?
U nas żeby nie było za kolorowe to dodam że mąż wylądował z frankiem w szpitalu-  zapalenie oskrzeli.
Czekam  na 6 rano wtedy będę mógła wstać i przeniosą mi synka tego większego

6,474

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Górka gratulacje!!!
Ojejku znowu szpital! Oby Frankowi szybko przeszło. Ola z kim??
Madziu co Ci jest???

6,475

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Gorka zapalenie oskrzeli i aż w szpitalu?? Próbujesz karmić chłopców?

Ja że sobą w szpitalu. Serducho mnie boli od dwóch tyg. najpierw tak w okolicy mostka a teraz po lewej stronie. Dopiero jutro badania konkretniejsze, bo w weekend nic nie robią, oprócz krwi i ekg, które wychodzi dobrze.

6,476

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Hej!
Górka co u was?? Jak się czujesz po CC? Jak chłopcy?? Pewnie teraz rzadziej będziesz tu zaglądać. Odpoczywaj:) a jeśli już zajrzysz napisz jeszcze jak Franek.
Madziu a jak u Ciebie?? Co badania wykazały? Jesteś jeszcze w szpitalu? Z dziećmi mąż został? Pewnie dziadkowie pomagają. Trzymaj się!
Joanno jak ręka? Funkcjonujesz jakoś?
Dorotko co słychać??
U nas znów jakaś infekcja. Ehh... Ale dwa tygodnie zdrowia były tongue

6,477

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

GORKA, wielkie gratulacje!!! Ale Ci szybko poszło smile
zdrówka dla Maluszków, dużo wytrzymałości i sił dla Ciebie.

MadziaW, Tobie również zdrowia! Jak po badaniach?

Pozdrowienia dla wszystkich!
U nas zdrowie dopisuje, a tak to ja nie ogarniam rzeczywistości. Tak dużo dzieje się w firmie przed Świętami! Odezwę się na dłużej, jak doba wróci w miarę do normy tongue

6,478

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Witajcie dziewczyny.
Dzięki za gratulacje. Jesyteśmy jeszcze w szpitalu i jeszcze trochę tu zostaniemy niestety. Tak jak wam pisałam chłopcy urodzili się malutcy. Ten mniejszy Antoś miał 1950 i w sumie na niego czekamy aż przybierze na wadze. W dniu dzisiejszym osiągnął z powrotem swoją wyjściową wagę bo miał spadek do 1820. Także tuczymy go no ale słabiutko to idzie. Przez pierwsze dni on w ogóle nie był zainteresowany jedzeniem,spał by tylko i już. W sumie mi teś to karmienie jesgo szło ciężko jeśli chodzi o butelkę.

Musi mieć 2 kg żeby został zaszczepiony. Potem dopiero ak będzie przybierał to nas wypuszczą. Myślę że nie prędzej niż do wtorku.

Ogolnie wszystko jest ok. Chłopcy sa b.grzeczni.

W domu jednak nie jest tak fajnie. Franek dzisiaj poszedł pierwszy raz do żłobka,wiem trochę za wcześnie ale dzisiaj naprawdę sytuacja była ciężka. Mąż nie mógł "nie pracować" a babcia nie mogła rano z nimi zostać. Jak mąż go zaprowadził do złobka to opiekunki poinformowały go że panuje szkarlatyna,oby się nie zaraził bo będzie klapa.
Ola jakaś nie wyraźna.
Opiekunka pisałam wam? chyba nie że w ogóle od soboty nie przychodzi. Jej córka zachorowała no i jest ciekawie. Jestem taka wściekła że szok. Miało być tak fajnie,wszystko zaplanowane. Trzy tygodnie płaciłam jej za siedzenie i układanie puzzli z dziećmi bo w zasadzie za wiele nic nie robiła innego a wtedy kiedy trzeba to jej nie ma. No ale cóż.
Mąż chce przyjechać z dziećmi w niedzielę,nie wiem czy to doby pomysł. Dziewczyny ja tak za nimi tęsknię....ale wiem że franio to przeżyje strasznie i będzie potem smutny i płakał.

6,479

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Hej!!!
Górka i jak mąż był z dziećmi w szpitalu? Jesteście pewnie już w domu? Jak chłopcy? Jak Ola i Franek zareagowali na rodzeństwo? Biedna pewnie nie masz nawet czasu tu zajrzeć. Jak się czujesz?? Pewnie już Ci lżej bez brzuszka. Trzymajcie się!!

Madziu jak Twoje zdrowie?
Joanno jak ręka? Jak sobie radzisz?
Ogólnie to co u was dziewczyny? Dzieci zdrowe? Jak przygotowania do świąt??
Ja na nic nie mam czasu. Niby świat nie przygotowuje, ale w domu ciągle pełno roboty, jakieś sprawy ma mieście. Prezenty już mam skończone na szczęście. W niedzielę wyjeżdżamy do teściów, pierwszego dnia świąt wracamy do domu i do moich rodziców. Dzieci zdrowe na szczescie,. Karola chętnie biega do przedszkola a przy Adasiu mam tyle roboty, że ręce opadają. Wszędzie staje, wszędzie wejdzie, jest nieuważny strasznie, głowę obija kilka razy dziennie, albo palce przytnie i tak ciągle coś. Płacze gdy mu z oczu znikam. Strasznie dużo uwagi potrzebuje. Zrobił się marudny, źle zasypia wieczorem bo coś płacze. Może jest niedojedzony ale mm nie chce.
No i tyle u nas.
Jeśli nie napiszę do świąt to już dziś chcę wam życzyć zdrowym (przede wszystkim) i bardzo bardzo radosnych świąt! Rodzinnych i spokojnych. By dzieci były zadowolone z prezentów i grzeczne smile Żebyście wy odpoczely od codziennych obowiązków.
Trzymajcie się!

6,480

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Witajcie,dziwczyny zaglądam tu co chwilkę a tu cisza jak makiem zasiał.

A więc -od czwartku jesteśmy w domciu. Wszystko jak na razie jest ok. Bliźniaki grzeczne,dają pospać. Franek znowu ma ostry kaszel i katar,ech...

Nie będę się rozpisywała --- WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO Z OKAZJI ŚWIĄT,DUŻO SPOKOJU, PIĘKNYCH CHWIL SPĘDZONYCH W GRONIE RODZINY, NO I OCZYWIŚCIE ZDRÓWKA smile

6,481

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Ja tu tak w przelocie wink

Wesołego dalszego świętowania!

6,482

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Czesc dziewczyny, jak po świętach??
U nas dobrze, dzieci zdrowe, atmosfera była super, Mikołaj u teściow, potem u moich rodziców, masa prezentów i ogólnie fajnie tylko mnie dopadło jakieś przeziębienie i zachryplam.
Górka fajnie, że dzieciaczki dają odpocząć. A jaka zdrowie Franka? Ola się nie zaraziła?? Jak funkcjonowanie po CC?
Joanno jak Tobie minęły święta? Co u Ali? jak reka?
Madziu a Ty pewnie już po szpitalu? Co u Ciebie i dzieci?

6,483

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Dziewczyny przepraszam nawet wesołych świąt nie napisałam, ale chociaż Szczęśliwego Nowego Roku heh. Dużo zdrowia to przede wszystkim, spełnienia waszych marzeń i planów, szczęścia dla całych waszych rodzin. :*

Ja leżałam 5 dni, teraz jest ok ale nie wiadomo od czego były te bóle. Piotrus zdrowy, Marysia chora, dziaiaj dostała antybiotyk, mieliśmy kilka miesięcy spokoju i znowu wrócił kaszel i katar, ona musi mieć jakąś alergie, chociaż w testach nic nie wyszło. myślę że może od pralki, bo ostatnio mąż ja czyścil cała od środka i była mocno brudna, może jakiś grzyb tam wlazl, ble. Także dostała antybiotyk bo już od 3 dni miała dodatkowo temperature.

Gorka jak sobie radzicie? Macie nianie?

Olivka jak zachowanie Karolci? Kiedy Adaś ma roczek?

Dorotka jak twoje maluchy? Co ciekawego dostały od Mikołaja?

Jooaana jak Ala i Twoja reka?

Justyna halo halo;)

6,484

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Hej,
Jakie plany na sylwestra? Ktoś gdzieś wychodzi??
My to w domu oczywiście. Adaś bez mamy jak bez ręki, zwłaszcza w nocy.

Madziu, dziękujemy za życzenia. Mam nadzieje że Twój zły stan zdrowia już nie wróci.
Marysia dostaje jakieś leki na alergię teraz?? Bo jeśli uważasz, że to alergia to antybiotyk zbędny ...
Pytałaś o zachowanie Karoli. Ogólnie nie jest źle, choć Karola jest nerwowa i wybuchowa. Lubi gdy wszystko jest po jej myśli i nie chce przyjąć innej wersji. Jest już na tyle duza, że da się z nią dogadac. Miała ostatnio jakieś sytuację, że zaczęła histeryzować, co dawno jej się nie zdarzało. Ale sobie radzimy. Ona też nie lubi gdy mama jest zdenerwowana czy smutna więc staramy się znaleźć kompromis. Jak każde dziecko bywa niegrzeczna i nieposłuszna. Czasem musi ponieść karę.
Adaś coś dziś płakał... Chyba w końcu następne zeby mu idą. Mam z nim jeden problem. On nie chce żadnego mm , ani żadnej butelki zassać. Normalnie jakby nie umiał i nie chce się nauczyć. Jedynie jadlby z łyżeczki i cycka. Nie chce karmić w nieskończoność. Max do roku. Ale co potem jak mm dalej nie będzie chciał? Ani butelki z kaszą?
Madziu pytałaś kiedy roczek- 25 marca.
Piszcie dziewczyny co u was.
Pozdrawiam!

6,485

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Siemanko smile

Ach, przeżyłam chyba najtrudniejszy weekend w roku, bo mieliśmy teraz piątek i sobotę dwa śluby z czego piątek na Mazurach, sobota w Warszawie. Snu jak na lekarstwo, zmęczenie srogie, a tu jeszcze skupienie na maksa było wymagane.
No i jeszcze to psychiczne obciążenie, jak Zojek sobie poradzi. No a radziła świetnie, bo dziadkowie i bratowa, którzy byli z dziećmi, problemów nie mieli.

My dziś szykujemy się na wyjście. Idziemy do znajomych. Będzie 12 dorosłych i 11 dzieci, więc będzie się działo tongue
Bierzemy Olcia, Zojka zostaje z moimi teściami, bo imprezka od 18, a ona o 20 to już śpi, więc szkoda zachodu tak z nią na chwilę i potem ją tam usypiać, przenosić...
W Wigilie trafiliśmy z nią do lekarza. Wirus krtani. Na początku bałam się, że to będzie masakra, ale inchalacje w 2 dni zrobiły cuda.

Madzia, myślę, że jak dziecko choruje raz na jakiś czas, to można to porostu przyjąć jako pewnik, że tak czasami musi być. Skoro nie potwierdziła się alergia i była przerwa, to ja bym raczej stawiała na wirusy czy bakterie wink
U nas pod choinką wszystko, co było na liście olkowej: dinozaury, robot-transformers, książki o kosmosie i dinozaurach, zestaw hot-whels oraz zestaw, który polecam, ale nie pamiętam nazwy - koraliki, z których ukłąda się wzór/mozaikę potem zalewa się to wodą, czeka aż wyschnie i powstaje płaskorzeźba tongue
Dla Zojki książeczki, lala i gadający miś (tak na wyrost trochę, bo nawija po polsku i angielsku tongue)

Olivka, a po co Ci teraz butla? Są niekapki, kubki ze słomką, kubki 360. Zojka po tych wszystkich to już z otwartego nawet pije, choć mało to wygodnie, bo trzeba jej trzymać. A kaszkę to chyba raczej z miseczki i łyżeczki? Taki wielki chłop, a Ty mu chcesz butle pchać? tongue

Wszystkiego dobrego i do napisania w przyszłym roku! smile

6,486

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Cześć dziewczyny smile

Szczęśliwego Nowego Roku!!! Dużo zdrowia dla Was i Waszych dzieci, czasu na odpoczynek, radości i siły oraz spełnienia najskrytszych marzeń.

Gorka wielkie gratulacje. Maluszkom się spieszyło na ten świat smile Zdrowi teraz wszyscy? Czy opiekunka jest z Wami? Blizna Ci się ładnie goi?

Madziu jak tam z sercem? Nie boli już? Dobrze się Tobą zajęli. Jak mi wyszło źle EKG to dali mnie na 8 godzin do sali obserwacji a potem wypuścili i tyle. Dzieci zdrowe? Jakie testy robiłaś Marysi na alergie? Skórne? Słyszałaś o takim leku Xyzal?

Olivko ręka wciąż boli. Jakoś funkcjonuję, dzięki że pytasz smile Cieszę się, że dajesz sobie radę z Karolą. Nie ma ona łatwego charakteru, podobnie jak Ala no ale na każdego znajdzie się w końcu sposób wink Dobrze Ci podpowiada Dorotka- dla młodego to teraz kubek niekapek lub 360.

Dorotka odespałaś trochę ten trudny okres? Jak było w Sylwestra?

Dziękuję za życzenia smile
Miałam naprawdę udane Święta. Można powiedzieć, że poczułam magię świąt smile Było wesoło i rodzinnie. Ala była niesamowicie grzeczna. Ona uwielbia ten czas. Nie chodzi do przedszkola, jest z mamusią, jest choinka, prezenty itp. Nawet było trochę śniegu. Ala dostała pod choinkę konika pony Celestię co świeci i mówi, ode mnie konika pony, którego jej brakowało do kolekcji przyjaciółek a od ojca gitarę i klocki lego. Ona tak się przejęła tą moją ręką. Troszczy się o mnie, pomaga jak umie smile Ominęła mnie w tym roku przedświąteczna harówa. Także jest trochę plusów. Gips mam do 8 stycznia. Potem z tego zrobi mi lekarz łupki. Ręka swędzi mnie strasznie, drapię się plastykowym drutem hehe i czekam na zakończenie tych męczarni.

6,487

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Hej! Oh jak dobrze, że przedszkole się znów zaczęło:) w końcu można coś w domu zrobic i trochę spokoju jest. Za to popołudniami i wieczorami istne szaleństwo. Karola odreagowuje spokój przedszkolny. Trochę nawet daje w kość. Panie w przedszkolu mówią, że ona noc nie je. Problem w tym, że w domu też. Obiad w domu to zje może 2 razy w tygodniu. Nadrabia kolacjami które nie są tak wartościowe jak obiad. Nie wiem na czym ona żyje. Za to nie dastaje żadnych słodyczy, chyba , że zje obiad.
Dzięki za podpowiedzi z tym kubkiem dla Adasia ale nadal nie rozwiązuje to mojego problemu. Niekapka on też nie chce. Chodzi o to, że chce go nauczyć picia mm I do tego niezbędna jest butelka. Wczoraj nagotowalam mu mannej na mleku ale też nie chciał, nawet z lyzeczki. Cycek na noc mu nie starcza. Już o 23 budzi się na kolejne jedzenie i tak co jakiś czas tylko zmieniam stronę i karmie, przez co musi spać ze mną. On jeszcze nigdy nie przespał nocy. Muszę go czymś zapchać i dlatego martwi mnie ta jego niechęć do butelki i mm. Zresztą chciałabym niedługo zakończyć karmienie, tylko jak skoro nie chce pić innego mleka??
Joanno cieszę się, że miałaś udane święta. Aż miło poczytać. Myślisz, że Ala po powrocie do przedszkola po przerwie znów zacznie zachowywać się gorzej? Super, że Ci pomaga. Może problem pomału odchodzi? Może Ala dorasta i się zmienia? U nas w tym roku było tak dużo prezentów jak jeszcze chyba nigdy. Pewnie dlatego,że Adaś doszedł smile
Miłego dnia i weekendu smile

6,488

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Witam. Mialyscie dziewczyny tak ze nagle wszystkie objawy wam znikły?  Jestem dopiero  w 3-4tc od początku bardzo bolaly mnie piersi nie szło ich dotknac a teraz nagle z dnia na dzień mogę je tarmosic i nic... i nagly brak sluzu. Czy oznaczało u was coś złego ? Jestem spanikowana jak to ja.... w środę byłam u lekarza było widać pęcherzyk w środę 9 tego dopiero następna wizyta. sad

6,489

Odp: Październikowe mamy 2014 :)
senszyciax3 napisał/a:

Witam. Mialyscie dziewczyny tak ze nagle wszystkie objawy wam znikły?  Jestem dopiero  w 3-4tc od początku bardzo bolaly mnie piersi nie szło ich dotknac a teraz nagle z dnia na dzień mogę je tarmosic i nic... i nagly brak sluzu. Czy oznaczało u was coś złego ? Jestem spanikowana jak to ja.... w środę byłam u lekarza było widać pęcherzyk w środę 9 tego dopiero następna wizyta. sad

Senszycia, kolejny raz Ci powiem, że jak będziesz tak się stresować i panikować, to sama swojemu dziecku zaszkodzisz.
Wyluzuj i tyle. 5 dni do wizyty to nie jest dużo, daj sobie na wstrzymanie. Każdego kopniaka i brak kopniaka będziesz tak przeżywać?
Osiwiejesz ze stresu, a stres nie pomaga w utrzymaniu ciąży.

6,490

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Witajcie w 2019 roku smile

Joanna, świetnie, że już niedługo pozbędziesz się gipsu. Będzie pewno duża ulga, choć zapewne czeka Cię rehabilitacja teraz.
Fajnie, że córcia się o Ciebie troszczy. To niesamowite jest dla mnie, jak obserwuję empatię i chęć pomocy wśród maluszków. Rozkłada mnie to na łopatki tongue Ja u mnie Oluś troszczy się o Zojkę (w przypływach miłości, gdy akurat klocków mu nie rozwala), to ja normalnie muszę panować nad sobą, bo chce mi się ryczeć ze wzruszenia tongue
Myślę, że ona to czuje i docenia, że Ty jesteś z niej dumna. Dzieciom potrzeba jest jak najwięcej takiej naszej dobrej uwagi. Myślę, że to może być sposób na Alę. Celebrowanie dobrych momentów, a jak robie się dramat, to próbować go ukrucić. Wiem, że w emocjach, to łatwo nie jest tak po prostu odpuścić, ale można to wytrenować (ja ternuję przy Olciu wink)

A Sylwester super. dzieciaki szalały do 24:00, potem były fajerwerki. My nie puszczaliśmy, ale niebo w koło tonęło w kolorach, więc dziatwa była zachwycona. Olcio to mógłby zapewne do rana siedzieć i się bawić, ale musieliśmy zwolnić dziadków z posterunku, więc zaraz po fajerwerkach ruszyliśmy do domu. A jak już w samochodzie dzieci nie było, to Olek usnął chyba w minutę po starcie tongue

olivkaa00 napisał/a:

Chodzi o to, że chce go nauczyć picia mm I do tego niezbędna jest butelka.

Nie rozumiem tongue A mleka w innym kubku nie można podać?
Z jakiego niekapka Adaś próbował pić? Może trafił Wam się zbyt twardy dziubek? Na początek to musi być mięciutki dziubek i tak naprawdę niekapek, musi być kapkiem, tzn. na początku musi być ten wolny przepływ, żeby on zakumał, że z tego płyn leci. Ja uważasz, że on nie lubi mleka, to może najpierw trenujcie z wodą albo wodą z sokiem?
Jeśli chodzi o okres spanie z Zojką, to u mnie właśnie tak to wyglądało, że jak spała obok, to właściwie non stop wisiała na cycku. Moja bliskość tak na nią działała.
U nas Zojka przespała pierwszą noc dopiero wtedy, gdy wyprowadziliśmy ją z naszego łóżka i naszego pokoju wink

6,491 Ostatnio edytowany przez Jooaana (2019-01-06 19:54:16)

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Olivko Ala chodzi od środy do przedszkola i podobnie to znosi jak Karola. Mnie na szczęście na razie traktuje ulgowo. Do tego nie ma jej przyjaciółki i to dla Ali dramat. Może za kilka dni się znów przyzwyczają. Z jedzeniem mam to samo. Co do Adasia to jeśli koniecznie chcesz butelkę to polecam Canpola tę wąską i do tego smoczek nr 2 ale kaszy bym mu w butli nie dawała a jeśli już to ze smoczkiem nr 3 (największy przepływ). Może mu nie smakuje to mm które dajesz. Ala lubiła Nan Pro, może spróbuj. Też ten błąd popełniałam, że Ala usypiała mi przy cycku, przy karmieniu. Przyzwyczaiła się i był duży problem. Kombinuj bo jeszcze długo będziesz służyć za poduszkę.

Dorotka ja nawet nie wiedziałam że Ala mnie kocha. Zawsze myślałam że jestem jej po prostu potrzebna. Dopiero teraz zrozumiałam że głupio myślałam.  Świetnie, że Oluś troszczy się o siostrzyczkę. To mądry chłopiec a Ty umiesz z nim postępować.

Około 3 miesiące temu przeprowadziłam Alę do jej pokoju. Zaczęła tam sama spać. Tzn. usypiała przy mnie, potem wychodziłam. Ale... budziła się kilka razy w nocy i jak szybko do niej nie przyszłam to płakała i rozbudzała się. Często też przychodziła do mojego łóżka. Niestety nic się nie zmienia. Ala się budzi i woła mnie. Boję się, że jak wrócę do pracy to będę jak zombi wink Jak to u Was wyglądało? Może ja za wcześnie ją rozdzieliłam skoro ma kłopoty ze snem? Wcześniej też się budziła ale jak czuła że jestem obok to momentalnie usypiała.

6,492

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Joanno u mnie to samo. Jak Karola śpi ze mną przesypia całą noc bez pobudki. Jak śpi u siebie budzi się w środku nocy i mnie woła, placze, więc i tak laduje u mnie w łóżku. Mąż się wyniósł do salonu bo jak Adaś się budzi to nie mieścimy się we czworo w łóżku. Karola miała czas, że chętnie zasypiała u siebie, teraz nie chce w ogóle tam spać. Jak Adaś podrośnie chcemy kupić im łóżko piętrowe żeby spali oboje w ich pokoiku. Zobaczymy jak to będzie.
Dlaczego nie wiedziałaś do tej pory, że Ala Cię kocha??? Jak mogłoby być inaczej. Myślę, że każde dziecko kocha swoją mamę nawet, jeśli jej tego nie mówi. Może nie nauczyłaś jej nazywać swoich uczuć? Na pewno bardzo Cię Kocha. Nie jesteś jej tylko potrzebna, jesteś jej całym światem.
Co do Adasia i mleka, to próbowałam już kilku mlek. Faktycznie nan pro jest w smaku najlepsze, pamiętam, że Karola na nim zaczynała choć ona nie miała problemu z butla, cycka sama odrzuciła jak miała 9 miesięcy. Jeśli Adaś nie nauczy się picia mm to po skończeniu roku będę mu wciskać mleko krowie i tyle. Kupiłam mu nowy niekapek z miękkim ustnikiem. Nie umie z niego pić, bawi się nim, gryzie. Dam mu czas, może coś się zmieni samo.

Górka chyba pochłonięta jest obowiązkami przy maluchach... Jeśli nas czytasz daj znać co u Ciebie, choćby w jednym zdaniu:)

6,493

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Joanna, dzieci kochają bezwarunkową miłością. A troskliwe mamy, odwzajemniające to uczucie kochają dodatkowo miłością głęboką. Ale oczywiście, że często nie potrafią tego okazać lub okazują w charakterystyczny dla siebie sposób.
No i nie wolno Ci myśleć inaczej! Miłość ogromna Was łączy i więź. Trzeba ją pielęgnować, by za kilka lat na klatę i z uśmiechem przyjąć od zbuntowanego dziecka : "nie kocham Cię" i absolutnie w to nie wierząc tongue To pewno niedługo przed nami smile

Temat spania, temat rzeka. Ja tam wychodzę z założenia, że należy podążać za potrzebami naszych dzieci, bo to w przyszłości zaprocentuje. Dając im siebie w 100 % przez te kilka pierwszych lat, dostaną od nas dodatkową tarczę i polisę z pewności siebie. Dlatego zarówno noszenie maluchów, reagowanie na ich płacz, a potem współspanie jest dla mnie naturalną rzeczą. Zupełnie się nad tym nie zastanaiwam; jak Oluś potrzebuje mnie w nocy, to po prostu ze mną śpi.
Trafił do własnego pokoju i łóżeczka jak miał 6 miesięcy. Sypiał bardzo dobrze. Zaczął przychodzić do nas ok 2 r.ż. Potem znów miał przerwę i zasypiał i spał do rana u siebie. Od kiedy urodziła się Zoja znów zaczał do nas przychodzić. Kupiliśmy nawet nowy, większy materac, żeby się pomieścić, bo my z mężem mali nie jesteśmy, a Olcio jest coraz większy wink

Olivka, powodzenia z niekapkiem! Oby Adaś zaskoczył technikę wink
Co do mleka, to może zamiast czystego krowiego, jakieś przetwory mleczne? Jak Adaś reaguje na nabiał? Zojka to uwielbia serki, jogurty. Zresztą ona nie zapeszając je coraz lepiej i chętniej. Żarłoczek się z niej robi smile

6,494

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Dorota, sądziłam, że przed pierwszymi urodzinami nie podaje się jogurtów i serków? A może się mylę? Tak wiec jeszcze nie podawałam, ale Adaś na wszystko reaguje dobrze bo daje mu czasem próbować wszystkiego, gdy sama jem a on otwiera buźkę to nie potrafię mu odmówić smile jakichś jogurcikow też już ode mnie próbował. Mogę podawać mu już serki?? Np Piątusie? Ma 9,5 miesiąca.
Ładnie napisałaś o tej miłości. Też tak uważam. Spać z dzieci bardzo lubię i dla mnie może to trwać, tylko mąż jest pokrzywdzony i jest innego zdania ;p

6,495

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Olivka, ja Zojce jogurty daję od pierwszych dni rozszerzania diety, czyli od ok 6 miesiąca życia. Daję jej naturalny jogurt, taki z najprostrzym składem. Podaję różnie - jako deser (np. z tartym jabłkiem, czy rozgniecionym bananem albo do obiadu w mizerii zamiast śmietany, dostaje też do płatków na śniadanie zamiast mleka). Daję jej też już od dawna kefir, maślankę. Od 8 miesiąca życia zajdaj serki Bieluch i do rączki ser żółty (ten ostatni ma bardzo dużo białka).
Staram się nie kupować produktów dla dzieci, szczególnie tych z kategorii deser, bo to zazwyczaj w większości cukier. A czasami jak czytam z ciekawości skład, to jestem w szoku, że po niektórych wynalazkach dzieci w ciemności nie świecą od tych wszystkich składników tongue

Pomyśl o tym nabiale, poczytaj ma super dużo witamin, np. taki jogurt naturalny dobrze też robi na brzuszek, wspomga odporność.

6,496

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Dzięki Dorotko smile
Ile Zoja ma miesięcy??

6,497 Ostatnio edytowany przez GORKA (2019-01-07 19:14:39)

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Dziewczyny jestem jestem,czytam was. Pisałam ostatnio posta i mi się rozładował laptop i post przepadł i normanie się obraziłam,hi hi
Nie raz chciałam coś napisać ale słabo z waszą obecnością tu było.

Co u nas?
Bliźniaki mają kolki. Ogólnie są mega grzeczni,wszyscy są pod wrażeniem że to nie możliwe że naprawdę nie płaczą,śpią i jedzą i śpią i jedzą no ale wieczorami potrafią dać czadu z tymi bolącymi brzuszkami  . Nie jest tak źle jak np jednego boli ale jak w dwójkę się zmówią no to nie jest ciekawie zwłaszcza jak jestem sama.

Niestety nie mogę napisać że jest wszystko ok a prawie by było ale---strasznie boli mnie noga,dokłądnie piszczel. Byłam dzisiaj u ortopedy---wyrok chodzenie o kuli. Dziewczyny dzisiaj cały dzień wyję. Nie mam siły. Wiecie że mnie ta noga tak zaczęła boleć od kilku dni że nie mogę chodzić dosłownie. Dzisiaj chciałam wyjść z chłopcami na spacer-niestety. W sobotę z Olą miałam jechać bo się zapisałyśmy w przedszkolu na narty--niestety. Na koniec stycznia miały być chrzciny--niestety chyba musiamy przełożyć chociaż mój mąż twierdzi że na pewno już będzie dobrze. Urlop odwołany. Ja się do niczego teraz nie nadaję. Co ja mam zrobić? Kula? Brrr Za tydzień mam tomograf. Oczywiście prywatnie 380 zł.dzisiaj miałam prześwietlenie tej nogi.W zasazie nic mi konkretnego lekarz nie powiedział.Liczyłam bo to podejrzewałam że mam za mało witamin,że ta noga boli mnie dlatego że mam za mało wapnia czy coś takiego że karmię piersią i że dzieci ze mnie powybierały co najlepsze. Noga boli mnie w miejscu dawnego złamania,ani się teraz w nią nie uderzyła ani nic. Ale lekarz stwierdził że to nie możliwe żeby to od tego było.Jestem załamana.

6,498

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Olivka, Zojka 29.01 skończy roczek.

GORKA, ależ pechowo z tą nogą! Oby to była jakaś mniejsza kontuzja do szybkiego podreperowania. Może nadwyrężyłaś w trakcie ciąży dźwigając wielki brzuch? Trzymam kciuki za dobre wyniki badania.
Jak starszaki? Zdrowe? Jak reagują na nowych członków rodziny? Ależ będzie u Was wesoło, jak bliźniaki będą miały już te kilka miesięcy i we czwórkę zaczną się bawić wink
Co z tą opiekunką?

6,499

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Zojka to już duża dziewczyna:) chodzi już??
Górka jak noga?

U mnie ostatnio ciężkie noce. Adaś strasznie płacze. Ja sypiam po 5 godzin na dobe, rano wstaje do przedszkola, Adaś też oczywiście już po 6 się budzi a kiedy zaprowadze Karole i wrócę to on już śpi. Do 14 zalicza 3 krótkie drzemki i po południu jeszcze jedna. Dziś w nocy tak krzyczał, że podałam mu ibufen to potem do 4 spał spokojnie. Ale żeby nie było tak pięknie to Karola budziła się dwa razy i rzucała po łóżku, wyginała i jęczała. Nie dała się dotknąć. Nie wiem, może coś jej się śniło.
W kwestii Adasia i butelek nic się nie zmieniło. Muszę ten 360 jeszcze spróbować. Ale chyba zamówię przez internet bo nigdzie w sklepach takiego nie widziałam.
Macie może do polecenia jakieś kaszki mleczne ale "zdrowe"?? Takie żeby były smaczne, koniecznie mleczne ale nie naładowane cukrem i chemia zbytnio...? Skoro mały nie chce mam to na kaszkach musi jechać. Tzn jeszcze karmie, ale rano i wieczorem już kaszle z miski daje, w dzień obiadek, deserki i owoce, a cycek tylko tak do popicia bo on nie chce wody.
Ok, nie będę już przynudzać bo nic ciekawego u nas się nie dzieje. Piszcie co i was smile

6,500

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Olivka, Zojcia to od dawna śmiga na dwóch nogach, ale przy meblach lub z nimi (uwielbia się suwać razem z krzesłami tongue). Jak ją Olek łapie za ręcę, to chodzą sobie swobodnie, ale nie pozwalam zbyt często, żeby sama poszła, jak będzie gotowa, ale nie zanosi się na razie. Ona me teraz fazę rozwoju takiego społecznego. Gada, gestykuluje, pokazuje, tuli się. Mało to jeszcze wszystko w zrozumiałym języku i "kodzie", ale my ją w domu świetnie rozumiemy smile

To ile w sumie godzin Adaś śpi w dzień? Do 14:00 aż 3 razy? Ciekawe, co go wybudza, że nie jest w stanie pospać trochę dłużej.
Jak Zojka wstanie o 6:00, to ja jestem mega szczęśliwa, bo ma takie cugi, że o 5:00 to ona jest zwarta i gotowa do działania tongue
Co do kaszek, to może Holle? Mam coś bezmlecznego w rezerwie i skład niezły, choć tanie to one nie są... A może rób mu coś sama? Owisanka z jogurtem, kasza jaglana z owocami? A jak tam inne kolacjowo-śniadaniowe produkty Wam idą? U nas hitem są jaja w każdej postaci wink

Dostałam dziś z przedszkola dwa wierszyki do nauczenia się na środę. Dzieci mają przedstawienie z okazji święta dziadków. Olek został wyróżniony tym drugim wierszykiem, będę miała solistę wierszowego tongue Obyśmy tylko się tych wierszyków nauczyli. Nie są długię, ale czy nam koncentracji wystarczy tongue Mam większą tremę niż on.

Dziewczyny, jakich sanek używacie? A może jakieś inne "ślizgacze" polecacie?
Zojka polubiła olkowe sanki (takie tradycyjne drewniane z oparciem) i muszę coś Olkowi kupić.
Wasze dzieci lubią zimę? Bo moje chyba niestety za bardzo. Ja to zmarźlak jestem tongue W tygodniu Olcio wymyślił narty, więc sam mąż z nim pojechał. Jeśli macie możliwość to podobno Aleksandria Bałtowska to super miejsce na naukę (ośla łączka, wypożyczalnia, knajpa, parking - wszytsko obok siebie).

Posty [ 6,436 do 6,500 z 6,580 ]

Strony Poprzednia 1 98 99 100 101 102 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » Październikowe mamy 2014 :)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024