Witam po kilkudniowej nieobecności.
Wybaczcie nie miałam ochoty się udzielać, mam tak okropną huśtawkę nastrojów że sama już mam dość, nie wiem czym to jest spowodowane, do tego jeszcze na do widzenia z mężem się pokłóciłam
wczoraj już wyjechał i od razu odczułam tego skutki, jednak jego obecność dużo mi daje, teraz już wszystko przy synku robił, tak mi było dobrze jak mogłam na spokojnie poprasować czy posprzątać... Mały już mi zaczyna równo dokazywać wczoraj i dzisiaj to już masakra była, mały nie chciał ani spać ani jeść, ani pić i płakał jak go tylko położyłam, nie wiem czy przypadkiem to nie są początki ząbkowania... ślini się, jakby mógł to włożyłby całą pięść do buźki 
Do neurologa jestem z Hubertem zapisana na 20, mam nadzieję że wszystko będzie ok, z tym neurologiem konkretnie chodzi o to że musi dobrać szczepionkę bo prawdopodobnie Hubert ma niską odporność i pediatra boi się sam dobierać szczepionkę żeby przypadkiem źle na nią nie zareagował, no zobaczymy co wyjdzie po wizycie, no i do tego prawdopodobnie będę musiała szczepić małego na pneumokoki, meningokoki i rota wirusy, ale o tym musi zadecydować neurolog. aż trudno pomyśleć że przez te chole....rne pleśniawki tyle narobią...
Dorota wiem że lepiej się wygadać ale nie zawsze jest do tego "odpowiedni" moment... musiałam najpierw sama to wszystko przetrawić 
Julia nie znalazłam takiego mleka w sklepie a na internet nie bardzo miałam ostatnio czas a tym bardziej chęci no i musiałam się mężem nacieszyć
dzisiaj jak mały mi uśnie to przetrzepię neta w poszukiwaniu mleka, chociaż szczerze mówiąc nie wiem czy jest sens bo Hubert za dwa tyg kończy 4 miesiące, no i na zupki dobrze reaguje. Jedynie co to zauważyłam że źle reaguje jego brzuszek na sok jabłkowy, podałam mu bo znowu był problem ze zrobieniem kupy ale narazie jabłuszko wykluczyłam z żywienia małego.
Asienka na okres (jeśli wogóle będzie) musze jeszcze poczekać ok tygodnia, nie wiem dokładnie kiedy ma być bo nie wiem czy będą tak samo regularne jak przed ciążą, jeśłi będą regularne 19/20 powinnam dostać, jeszcze chyba nigdy nie oczekiwałam tak okresu jak teraz...
Misiak ja miałam tak samo
no ale nie można było więc jakoś trzeba było przeczekać do następnego powrotu męża do domu
byłam dzielna i dałam radę
Kiniak u mnie nawet może być, chociaż mąż wyjechał i cięzko mi znowu samej, chciałabym żeby już do nas wrócił i pomógł mi przy małym... Ale nie ma co smutać do tej pory dawałam radę to i dalej jakoś będę dawać radę, czego się nie robi dla wyczekiwanego maluszka 
Kochane jaka waszym zdaniem antykoncepcja jest najlepsza oprócz braku seksu
Bo tak ostatnio myślałam że jeśli nie będę znowu teraz w ciąży to trzeba pomyśleć o zabezpieczeniu, szczerze mówiąć wolałabym nie brać tabletek bo to dodatkowe hormony no i kilogramy...
Miłego wieczorku życzę 