List do mojej nieznanej najukochańszej... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » List do mojej nieznanej najukochańszej...

Strony Poprzednia 1 6 7 8 9 10 18 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 456 do 520 z 1,149 ]

456

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
Sylwia777 napisał/a:
N4VV napisał/a:
Sylwia777 napisał/a:

....
Tobie brakuje zdecydowanie dojrzalosci zyciowej by zrozumiec iz sa ludzie ktorzy nosza w swoim sercu Wiare i sa wrazliwi szczrze na ludzki i duchowy bol.
Nie pisalam tych slow dlatego by schlebic Leszkowi .........natomiast wyszly one ze mnie jako wierzacego czlowieka w intencji duchowego wsparcia na ktore on zasluguje.
Ty zrozumailbys prawdziwosc moich slow ktore napisalam gdybys zapukal do swojego serca i poszukal w nim wiary.
Bo wiare trzeba czuc sercem i pielegnowac kazdego dnia.
Nie rozumiem niestety ogolnego odbioru tresci listow przez forumowiczow!
Czy zycie w wierze przekresla bycie normalnym zdrowo myslacym czlowiekiem z pragnieniami w ktore sie wierzy i chce posiasc?
Jak mozna nazywac siebie chrzescijaninem nie noszac w sercu Boga!!!!???????... i nie ceniac sobie pradziwych wartosci TAK waznych w zyciu!
Zycie duchowe pomaga przezwyciezac wyboje pojawiajace sie na drodze,duchowosc nie kooliduje przeciez z bycia normalnym czlowiekiem z krwi i kosci!
Wrecz przeciwnie.......jest jak powietrze ktorym oddychamy a bez powietrza nie mozna przeciez zyc!Wiara napedza nas do dzialania i walki z przeciwnosciami losu.
Ludzie zbyt malo cierpien doswiadczyli by byc tak zaslepionymi w istocie zycia ludzkiego.
W waszych postach przejawia sie tyle wrecz RAZACEGO zaslepienia i egoizmu....ktore powoduje ze patrzycie wlasnie tak na zycie jak piszecie skupiajac sie na rzeczach pozbawionych sensu!
Czlowiek noszacy w sercu Boga nie musi byc doskonaly i pozbawiony czlowieczensta ktore przejawia sie bledami i grzechami w zyciu,z czego nalezy ponosic konsekwenje z tego wynikajace ...i wcale to nie jest latwe.
Jestesmy wszyscy grzesznikami bowiem w grzechu zostalismy poczeci!!!!!
By zrozumiec Sens i jezyk ktorym napisane sa listy to trzeba niec wiare i dusze,a nie rozumiec i patrzec poprzez pryzmat cielesnosci.
By byc Wierzacym i radowac sie zyciem.....nie ma takiej potrzeby by codziennie chodzic do kosciola i modlic sie,bowiem modlic sie mozna w kazdym miejscu bo NASZ PAN  jest wszedzie i wyslucha kazdej modlitwy dobiegajacej z roznych zakatkow swiata.

Sylwia

Fajne frazesy.
Ojciec Rydzyk oddałby pół królestwa za taką współpracowniczkę.

Nie popieram Ojca Rydzyka

Pozdrawiam
Sylwia

Droga Sylwio,nieznam cie ale musze napisac po przeczytaniu twojego postu ze jestes niesamowicie uszlachetniona,uduchowiona  osobka z ogromnym zrozumieniem i wspolczuciem dla blizniego swego to przewyzsza zwykla przyziemna inteligencje,poprostu kobieta aniol.:) oby wiecej nas takich.Pozdrawiam

Zobacz podobne tematy :

457

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...

O!
To mamy juz dwa anioły....znaczy aniołka i aniołkę:)
Lesiu i Sylwusia smile

458 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2013-11-25 10:17:09)

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...

Chyba mam uczulenie na pierze:)

459

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...

A ostrzegałam, że stanie w deszczu, na wzgórzu (gdzie wieje) zapaleniem płuc się może skończyć, albo co... wink

460

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
Summerka napisał/a:

Leszku! Życzę Ci,żebyś  wreszcie znalazł swoją Najukochańszą i nie mókł codziennie na tym deszczu na pobliskim wzgórzu. Chyba musisz mieszkać w jakiejś deszczowej krainie i to by wiele tłumaczyło.

Mówiłem,że jadę do kliniki.Już wróciłem i do tego żyję...Jak tylko znajdę trochę czasu to napiszę oczywiście to co wcześniej obiecałem.Ta kobieca ciekawość pewnego dnia zaprowadzi Was do piekła.Przeczytałem Wasze posty i aż włos mi zdębiał czytając je.Dobrze,że nie noszę kapelusza bo napewno podniósłby się czytając treści niektórych postów.Bardzo się stęskniłem za Wami i bardzo mi Was brakowało i nie dlatego,że nie miałem z czego się pośmiać bo oglądałem w klinice w telewizji komedie filmowe ale dlatego,że tak czułem.Nawet ofiary porwań i terroryzmu po jakimś czasie przywiązują się emocjonalnie do swoich oprawców...

461

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
Leszek292 napisał/a:

Nawet ofiary porwań i terroryzmu po jakimś czasie przywiązują się emocjonalnie do swoich oprawców...

Uuu! Komus chyba "glupi jas" z glowy jeszcze nie wywietrzal, bo zauwazam lekki objaw poczucia humoru i autoironii.

P. S. Nie wspominales, ze masz ciagoty masochistyczne tongue.

462

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
Leszek292 napisał/a:
Summerka napisał/a:

Leszku! Życzę Ci,żebyś  wreszcie znalazł swoją Najukochańszą i nie mókł codziennie na tym deszczu na pobliskim wzgórzu. Chyba musisz mieszkać w jakiejś deszczowej krainie i to by wiele tłumaczyło.

Mówiłem,że jadę do kliniki.Już wróciłem i do tego żyję...Jak tylko znajdę trochę czasu to napiszę oczywiście to co wcześniej obiecałem.Ta kobieca ciekawość pewnego dnia zaprowadzi Was do piekła.Przeczytałem Wasze posty i aż włos mi zdębiał czytając je.Dobrze,że nie noszę kapelusza bo napewno podniósłby się czytając treści niektórych postów.Bardzo się stęskniłem za Wami i bardzo mi Was brakowało i nie dlatego,że nie miałem z czego się pośmiać bo oglądałem w klinice w telewizji komedie filmowe ale dlatego,że tak czułem.Nawet ofiary porwań i terroryzmu po jakimś czasie przywiązują się emocjonalnie do swoich oprawców...

No i co Lesiu? Jak tam konsylium w sprawie tu piszących, niepoczytalnych?

463 Ostatnio edytowany przez Leszek292 (2013-11-26 16:08:38)

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
moniaCo napisał/a:
Leszek292 napisał/a:
Summerka napisał/a:

Leszku! Życzę Ci,żebyś  wreszcie znalazł swoją Najukochańszą i nie mókł codziennie na tym deszczu na pobliskim wzgórzu. Chyba musisz mieszkać w jakiejś deszczowej krainie i to by wiele tłumaczyło.

Mówiłem,że jadę do kliniki.Już wróciłem i do tego żyję...Jak tylko znajdę trochę czasu to napiszę oczywiście to co wcześniej obiecałem.Ta kobieca ciekawość pewnego dnia zaprowadzi Was do piekła.Przeczytałem Wasze posty i aż włos mi zdębiał czytając je.Dobrze,że nie noszę kapelusza bo napewno podniósłby się czytając treści niektórych postów.Bardzo się stęskniłem za Wami i bardzo mi Was brakowało i nie dlatego,że nie miałem z czego się pośmiać bo oglądałem w klinice w telewizji komedie filmowe ale dlatego,że tak czułem.Nawet ofiary porwań i terroryzmu po jakimś czasie przywiązują się emocjonalnie do swoich oprawców...

No i co Lesiu? Jak tam konsylium w sprawie tu piszących, niepoczytalnych?

Moniu,to co napisałem było niewłaściwe z mojej strony i potem bardzo żałowałem,że to napisałem bo to była jedynie moja reakcja obronna i nie powinienem tego robić sięgając po takie argumenty.Jest mi z tego powodu bardzo przykro i przepraszam,że moje emocje wzięły górę nad rozsądkiem...

464

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...

Napisz więc jak się czujesz, czy wszystko ok?

465

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
Leszek292 napisał/a:

Nawet ofiary porwań i terroryzmu po jakimś czasie przywiązują się emocjonalnie do swoich oprawców...

Syndrom sztokholmski.

Szanowny autor trąbi na prawo i lewo jak to choruje, do kliniki jeździ, niemalże relacje z pobytu zaczyna zdawać, ale to MY jesteśmy ciekawskie...
Ło losie...

Ale witam ponownie, proszę już na tym wzgórzu nie stać, mrozy idą, zapalenie płuc to pikuś teraz będzie...
Idę popcornu naprażyć.

Viggo napisał/a:

Napisz więc jak się czujesz, czy wszystko ok?

Oby, ale chyba nie do końca, bo "ludzkim" głosem pisze, a nie jak wcześniej, głosem nawiedzonego klechy big_smile
Chyba, że głupi jaś tak długie działanie faktycznie ma wink

466

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
Viggo napisał/a:

Napisz więc jak się czujesz, czy wszystko ok?

Viggo,nie jest zupełnie ok.Jest na tyle ok,że choroba w niewyjaśniony sposób dla współczesnej medycyny zatrzymała się ale pozostały jej skutki co powoduje,że co pewien okres czasu będę musiał raz na jakiś czas odwiedzać klinikę w celu przeprowadzenia badań i dokonania zabiegów...

467

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
Leszek292 napisał/a:
Viggo napisał/a:

Napisz więc jak się czujesz, czy wszystko ok?

Viggo,nie jest zupełnie ok.Jest na tyle ok,że choroba w niewyjaśniony sposób dla współczesnej medycyny zatrzymała się ale pozostały jej skutki co powoduje,że co pewien okres czasu będę musiał raz na jakiś czas odwiedzać klinikę w celu przeprowadzenia badań i dokonania zabiegów...

Zdrowia życzę, zdrowia przede wszystkim, wszystko inne się jakoś ułoży. I uwierz,że kobiety na tym forum Iceni, MoniaCo, Gojka, ja itd. wcale nikomu źle nie życzymy. Zauważ natomiast,że każda z nich odpowiadała Ci, w sposób, w jaki Ty to robiłeś. Zbędne to całe dogryzanie z Twojej strony, ta ironia, osobiste wycieczki, zwłaszcza w stronę Monii-nie podobały mi się bardzo. Wiesz te  wpisy o upadaniu na cztery litery, na głowę, o trudnych dniach 30 dni w miesiącu, o schizofrenii były nie tyle niesmaczne, co po prostu niegrzeczne. Dobrze,że przeprosiłeś kobietki. Atmosfera od razu się oczyściła i oby tak zostało! Wiesz skąd te moje refleksje? W swojej pracy, mam niemal na co dzień do czynienia z chamstwem, brawurą, ludzkimi tragediami i śmiercią-stąd też tak ważne jest dostrzeganie tego co się ma, przyjaciół, spokój, przychylne słowo. I Ty tych przychylnych słów usłyszałeś tutaj bardzo dużo, były też złe, ale pisząc na publicznym forum, musisz się z tym liczyć, stąd też taka mała dygresja-szanuj bardziej kobiety tutaj piszące, a z pewnością zmieni się i ton pisania i atmosfera ogólnie...Zdrowia życzę, ono jest jedno....warto o tym pamiętać.

468

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...

piękny- jakże bym chciala dostać kiedyś taki list

469

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
marusia17 napisał/a:

piękny- jakże bym chciala dostać kiedyś taki list

Ja nie - tych tęcz ze ścian w życiu bym nie zmyła big_smile

470

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...

Ja nie chcialabym szczerze, bo jest w zlym, guscie. Lapiej bym to sama napisala.

471

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
spider123 napisał/a:
marusia17 napisał/a:

piękny- jakże bym chciala dostać kiedyś taki list

Ja nie - tych tęcz ze ścian w życiu bym nie zmyła big_smile

I tego jednorożca.Tudzież jeleni na rykowisku.Lub też zachodu słońca:).

472

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...

i tak bym chciała wink

473

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
marusia17 napisał/a:

piękny- jakże bym chciala dostać kiedyś taki list

Jesteś kolejną osobą,która doceniła treść tego listu.Bardzo się więc cieszę.Zaadresowany on jest do mojej nieznanej najukochańszej...

https://www.youtube.com/watch?v=waYpnAexrUA

474

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
gojka102 napisał/a:
spider123 napisał/a:
marusia17 napisał/a:

piękny- jakże bym chciala dostać kiedyś taki list

Ja nie - tych tęcz ze ścian w życiu bym nie zmyła big_smile

I tego jednorożca.Tudzież jeleni na rykowisku.Lub też zachodu słońca:).

marusia17 napisał/a:

i tak bym chciała  wink

To może poproś Lesia o kserokopię.....:D

Lesiu, to ja ze swojej strony również życzę Ci zdrówka.
Znasz to: "szlachetne zdrowie, nikt się nie dowie, jako smakujesz, aż się zepsujesz".

A mnie ten link się nie otwiera. smile

475 Ostatnio edytowany przez Leszek292 (2013-11-27 08:16:16)

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
żyworódka napisał/a:
gojka102 napisał/a:
spider123 napisał/a:

Ja nie - tych tęcz ze ścian w życiu bym nie zmyła big_smile

I tego jednorożca.Tudzież jeleni na rykowisku.Lub też zachodu słońca:).

marusia17 napisał/a:

i tak bym chciała  wink

To może poproś Lesia o kserokopię.....:D

Lesiu, to ja ze swojej strony również życzę Ci zdrówka.
Znasz to: "szlachetne zdrowie, nikt się nie dowie, jako smakujesz, aż się zepsujesz".

A mnie ten link się nie otwiera. smile

Żyworódko,ten link u Ciebie się nie otwiera bo prawdopodobnie mieszkasz za granicą i czasami tak właśnie bywa.Jak wyślę Sylwi jakiś link z piosenką z You Tube to ona też czasami ma problem w Niemczech aby go otworzyć.

476

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
Leszek292 napisał/a:
Summerka napisał/a:

Leszku! Życzę Ci,żebyś  wreszcie znalazł swoją Najukochańszą i nie mókł codziennie na tym deszczu na pobliskim wzgórzu. Chyba musisz mieszkać w jakiejś deszczowej krainie i to by wiele tłumaczyło.

Mówiłem,że jadę do kliniki.Już wróciłem i do tego żyję...Jak tylko znajdę trochę czasu to napiszę oczywiście to co wcześniej obiecałem.Ta kobieca ciekawość pewnego dnia zaprowadzi Was do piekła.Przeczytałem Wasze posty i aż włos mi zdębiał czytając je.Dobrze,że nie noszę kapelusza bo napewno podniósłby się czytając treści niektórych postów.Bardzo się stęskniłem za Wami i bardzo mi Was brakowało i nie dlatego,że nie miałem z czego się pośmiać bo oglądałem w klinice w telewizji komedie filmowe ale dlatego,że tak czułem.Nawet ofiary porwań i terroryzmu po jakimś czasie przywiązują się emocjonalnie do swoich oprawców...

Mocne, mocne! To znaczy, że chciałbyś być porwany i sterroryzowany przez Najukochańszą?

477

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
Summerka napisał/a:
Leszek292 napisał/a:
Summerka napisał/a:

Leszku! Życzę Ci,żebyś  wreszcie znalazł swoją Najukochańszą i nie mókł codziennie na tym deszczu na pobliskim wzgórzu. Chyba musisz mieszkać w jakiejś deszczowej krainie i to by wiele tłumaczyło.

Mówiłem,że jadę do kliniki.Już wróciłem i do tego żyję...Jak tylko znajdę trochę czasu to napiszę oczywiście to co wcześniej obiecałem.Ta kobieca ciekawość pewnego dnia zaprowadzi Was do piekła.Przeczytałem Wasze posty i aż włos mi zdębiał czytając je.Dobrze,że nie noszę kapelusza bo napewno podniósłby się czytając treści niektórych postów.Bardzo się stęskniłem za Wami i bardzo mi Was brakowało i nie dlatego,że nie miałem z czego się pośmiać bo oglądałem w klinice w telewizji komedie filmowe ale dlatego,że tak czułem.Nawet ofiary porwań i terroryzmu po jakimś czasie przywiązują się emocjonalnie do swoich oprawców...

Mocne, mocne! To znaczy, że chciałbyś być porwany i sterroryzowany przez Najukochańszą?

Nie,nie o to miałem na myśli pisząc to.Najlepiej wyjaśniłaby Ci to Gojka 102,Iceni oraz MoniaCo.One wiedzą co mam na myśli...Summerko,musisz umieć czytać między wierszami i zrozumienie tego nadrobić to swoją inteligencją...

478

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
Leszek292 napisał/a:
Summerka napisał/a:
Leszek292 napisał/a:

Mówiłem,że jadę do kliniki.Już wróciłem i do tego żyję...Jak tylko znajdę trochę czasu to napiszę oczywiście to co wcześniej obiecałem.Ta kobieca ciekawość pewnego dnia zaprowadzi Was do piekła.Przeczytałem Wasze posty i aż włos mi zdębiał czytając je.Dobrze,że nie noszę kapelusza bo napewno podniósłby się czytając treści niektórych postów.Bardzo się stęskniłem za Wami i bardzo mi Was brakowało i nie dlatego,że nie miałem z czego się pośmiać bo oglądałem w klinice w telewizji komedie filmowe ale dlatego,że tak czułem.Nawet ofiary porwań i terroryzmu po jakimś czasie przywiązują się emocjonalnie do swoich oprawców...

Mocne, mocne! To znaczy, że chciałbyś być porwany i sterroryzowany przez Najukochańszą?

Nie,nie o to miałem na myśli pisząc to.Najlepiej wyjaśniłaby Ci to Gojka 102,Iceni oraz MoniaCo.One wiedzą co mam na myśli...Summerko,musisz umieć czytać między wierszami i zrozumienie tego nadrobić to swoją inteligencją...

Masz mnie za oprawcę, a siebie za ofiarę?
Nie skończyłam studiów z zakresu czytania między Twoimi wierszami. A co ma do tego inteligencja?

Powodzenia!

479

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
Summerka napisał/a:
Leszek292 napisał/a:
Summerka napisał/a:

Mocne, mocne! To znaczy, że chciałbyś być porwany i sterroryzowany przez Najukochańszą?

Nie,nie o to miałem na myśli pisząc to.Najlepiej wyjaśniłaby Ci to Gojka 102,Iceni oraz MoniaCo.One wiedzą co mam na myśli...Summerko,musisz umieć czytać między wierszami i zrozumienie tego nadrobić to swoją inteligencją...

Masz mnie za oprawcę, a siebie za ofiarę?
Nie skończyłam studiów z zakresu czytania między Twoimi wierszami. A co ma do tego inteligencja?

Powodzenia!

Znów mnie źle zrozumiałaś.Akurat Ciebie nie uważam za oprawcę.Aby to zrozumieć co jest napisane między wierszami potrzebna jest szczególna inteligencja i mądrość.Kto ma rozum niech pojmuje...

480 Ostatnio edytowany przez Leszek292 (2013-11-27 13:39:18)

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...

Zamieszczając swój "list do nieznanej najukochańszej" kierowałem się drogą prawdziwej wiary połączonej z modlitwą.Polega ona na moim współdziałaniu w tym z Bogiem a więc uczynieniu wszystkiego z mojej strony aby znalezienie mojej najukochańszej było możliwe.Przyjąłem założenie,że poznam ją po tym,że będzie z całego serca szczerze kochała Boga i mnie oraz to,że będzie moim odzwierciedleniem i uzupełnieniem a więc będziemy jak dwie krople wody albo jak dwie połówki jednego jabłka.Wiąże się to z tym,że będzie miała identycznych charakter a więc wrażliwość,pragnienia,cele życiowe i dążenia.Poprostu będzie taka sama jak ja.Miałem ją szukać do momentu aż ona się znajdzie.Dzięki forum nawiązało ze mną przez komunikator Gadu-Gadu kontakt kilkadziesiąt osób z kraju i za granicy.Byli to uczestnicy tego forum oraz jego czytelnicy,którzy nie byli zarejestrowani na tym forum.Do każdej z nich przykładałem ten sam wzorzec wcześniej przeze mnie nakreślony, poznając ich poprzez wiele pytań kierowanych do nich,częstych kontaktów i relacje z nimi.

W krótkim czasie odezwała się do mnie moja najukochańsza,która jest jedynie czytelniczką tego forum i po przeczytaniu mojego listu poczuła w swoim sercu wielkie ciepło.Nie widziałem jeszcze wtedy o tym co czuje i że to jest ta na którą czekałem przez całe swoje życie.Z pośród tych wszystkich osób jedynie ona doskonale spełniała te wszystkie warunki co spowodowało u mnie wielkie zdumienie i szok z tego powodu.Mieszka ona w Polsce,jest młodsza o niecałe sześć lat a moje nogi się pode mną ugieły jak powiedziała jak ma na imię.W tłumaczeniu jej imię brzmi "Boży dar".Treść mojego listu do nieznanej najukochańszej zawierał informacje o tym,że prosiłem Boga o to aby mi dał kogoś kto będzie Jego Bożym darem dla mnie.Ona jest jak prawdziwy anioł i takich jak ona na tym świecie jest chyba tylko siedem egzemplarzy.Ona jest dla mnie tym pierwszym w moim życiu.Mam świadomość tego,że ona czyta to co piszę Wam teraz będąc jedynie czytelnikiem tego forum i szkoda,że nie może osobiście Wam tego potwierdzić.Jesteśmy jak dwie krople wody podobni i dopasowani pod każdym względem.Różnica polega na tym,że ona jest kobietą a ja mężczyżną.Każdy list,który tu później zamieściłem najpierw otrzymywała go ona a później zamieszczałem go na forum.

O tym,że się odnaźliśmy jako pierwsza dowiedziała się Sylwia i M.moja przyjaciółka-czytelniczka tego forum.Ten fakt może na forum potwierdzić moja przyjaciółka Sylwia.Dzięki forum poznałem też dwoje nowych wspaniałych przyjaciół z którymi mam codzienny kontakt i zaproszenie od nich aby przyjechać z moją najukochańszą do nich w odwiedziny.Moja kochana chciałaby abym naszą historię opisał po to aby wlać w czyjeś serca prawdziwą wiarę i nadzieję,że cuda się zdarzają każdego dnia w naszym życiu jeżeli będziemy się w nim kierować prawdziwą drogą wiary i współdziałania z Bogiem.Ta historia jest doskonałym tego dowodem.Moja najukochańsza mówi mi często,że chyba śni a to co doświadcza ode mnie jest jak bajka.Różnica jest taka,że to życie pisało w naszym przypadku ten scenariusz a autorem jej był sam Bóg.Chciałem zakończyć ten temat swoim ostatnim listem do niej co też wkrótce uczynię.Prosiła mnie abym jeszcze tego nie robił dzisiaj zamykając ten temat co też uczynię.To nie koniec tej historii w której napiszę Wam jakie dzieją się cuda...

https://www.youtube.com/watch?v=mCW1_ZT7T-A

481

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...

Summerko
Leszek próbuje dowieść,że jesteś po prostu głupsza i dlatego tych jego pięknych i mądrych słów (to akurat opinia samego autora) nie jesteś w stanie zrozumieć.Co prawda dosadność tego stwierdzenia szybciutko edytował bojąc się zapewne moderatorstwa.
Co kieruje człowiekiem,że jest takim megalomanem i hipokrytą?Aha- no wiem przecież- bóg!:)

482

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
Leszek292 napisał/a:

Żyworódko,ten link u Ciebie się nie otwiera bo prawdopodobnie mieszkasz za granicą i czasami tak właśnie bywa.Jak wyślę Sylwi jakiś link z piosenką z You Tube to ona też czasami ma problem w Niemczech aby go otworzyć.

Lesiu, mieszkam w Polsce. To Ty źle wpisujesz linki.

Pomogę.

Leszek292 napisał/a:

Jak chcesz przesłać link z piosenkami/pieśniami, to musisz przed linkiem wpisać [youtube], na na końcu [/youtube].

483 Ostatnio edytowany przez Leszek292 (2013-11-27 14:22:22)

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
żyworódka napisał/a:
Leszek292 napisał/a:

Żyworódko,ten link u Ciebie się nie otwiera bo prawdopodobnie mieszkasz za granicą i czasami tak właśnie bywa.Jak wyślę Sylwi jakiś link z piosenką z You Tube to ona też czasami ma problem w Niemczech aby go otworzyć.

Lesiu, mieszkam w Polsce. To Ty źle wpisujesz linki.

Pomogę.

Leszek292 napisał/a:

Jak chcesz przesłać link z piosenkami/pieśniami, to musisz przed linkiem wpisać [youtube], na na końcu [/youtube].

Żyworódko,ale ja je kopiuję wchodząc na youtube na zasadzie kopiuj-wklej więc jak mogę źle wpisywać linki.U mnie one się otwierają i u innych osób.Jedynie Sylwia miała problem z linkami wysłanym jej przeze mnie przez komunikator Gadu-Gadu ale to raz na kilkanaście wysłanych jej linków.Nie mniej spróbuje to robić takim sposobem jak mi radzisz...

484 Ostatnio edytowany przez moniaCo (2013-11-27 14:38:56)

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...

Wow...i co? Tak z miejsca, od razu sie w niej zakochałes? Wiesz że to ta jedyna?
A chociaz widziałeś ją? Na żywo? Czy tylko zakochałes się w opisie tych samych cech, co Twoje?

Życie pokaże chyba czy to ta jedyna...wspólne zycie....i takie tam smile
Bo to co opisujesz...wyczytałam w Ani z Zielonego Wgórza....to porozumienie dusz i w ogóle smile
Cholipa no...czemu ja, zeby sie zakochac w kimś (a nie tylko w jego wyobrażeniu), muszę go poznać, pobyć z nim, poczuć to "porozumienie dusz", ale po jakims czasie chyba, co nie?
W milość od pierwszego wejrzenia nie wierzę smile

485

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...

Zaiste.....dziwne.
Weszłam teraz w link z piosenką z postu nr 473 i mi się otwiera.
Jakaś siła wyższa zadziałała.
Hm...link był na stronie trzynastej (13) sad to wiele tłumaczy.

486

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
Leszek292 napisał/a:

Znów mnie źle zrozumiałaś.Akurat Ciebie nie uważam za oprawcę.Aby to zrozumieć co jest napisane między wierszami potrzebna jest szczególna inteligencja i mądrość.Kto ma rozum niech pojmuje...

Szkoda, że głupi jaś już wywietrzał, znów zaczyna się wywyższać, nad sfojom mondrościom hmm

Leszek292 napisał/a:

Żyworódko,ten link u Ciebie się nie otwiera bo prawdopodobnie mieszkasz za granicą i czasami tak właśnie bywa.

Śmiechłam big_smile

Powiedz mi drogi autorze, dlaczego musisz dowartościowywać się opiniami ludzi postronnych?
Dlaczego, rzekomo znalazłszy ukochaną, dalej ciągniesz temat, KOMU i CO masz potrzebę udowodnić??

Leszek292 napisał/a:

To nie koniec tej historii w której napiszę Wam jakie dzieją się cuda...

Oh God, why...?

Proponuję przeniesienie wątku do działu "niestworzone historie" , o przepraszam, niesamowite....

487

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...

Jeśli to Ty śpiewasz tą drugą piosenkę to głos masz niezły.Całkiem dobrze ustawiony.No i masz słuch:)

488

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
żyworódka napisał/a:

Zaiste.....dziwne.
Weszłam teraz w link z piosenką z postu nr 473 i mi się otwiera.
Jakaś siła wyższa zadziałała.
Hm...link był na stronie trzynastej (13) sad to wiele tłumaczy.

A nie mówiłem Ci,że tu dzieją się prawdziwe cuda...

489

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
gojka102 napisał/a:

Jeśli to Ty śpiewasz tą drugą piosenkę to głos masz niezły.Całkiem dobrze ustawiony.No i masz słuch:)

Obecnie,nie spiewam.No jedynie na "własny użytek".Wcześniej śpiewałem przez wiele lat jeżdżąc na festiwale i turne po Europie.Nie jest to jednak utwór mojego autorstwa...

490

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...

Witaj Leszku,

trochę z innej beczki, przeglądałem z grubsza Twoje posty i w którymś napisałeś że piszesz artykuły z dziedziny radiokomunikacji. Nasunęło mi się pytanie czy nie jesteś przypadkiem radioamatorem ?

491 Ostatnio edytowany przez Summerka (2013-11-27 15:05:54)

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
gojka102 napisał/a:

Summerko
Leszek próbuje dowieść,że jesteś po prostu głupsza i dlatego tych jego pięknych i mądrych słów (to akurat opinia samego autora) nie jesteś w stanie zrozumieć.Co prawda dosadność tego stwierdzenia szybciutko edytował bojąc się zapewne moderatorstwa.
Co kieruje człowiekiem,że jest takim megalomanem i hipokrytą?Aha- no wiem przecież- bóg!:)

Dziękuję Gojka:)

492

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...

Wzruszające... Ilość tęczy już dawno przekroczyła normy unijne smile

493

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
flogger napisał/a:

Witaj Leszku,

trochę z innej beczki, przeglądałem z grubsza Twoje posty i w którymś napisałeś że piszesz artykuły z dziedziny radiokomunikacji. Nasunęło mi się pytanie czy nie jesteś przypadkiem radioamatorem ?

Mam taką specjalność wojskową.Jestem radiotelefonistą.Pracowałem w wojskach łączności na radiostacjach wojskowych...

494 Ostatnio edytowany przez flogger (2013-11-27 15:05:35)

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
Leszek292 napisał/a:
flogger napisał/a:

Witaj Leszku,

trochę z innej beczki, przeglądałem z grubsza Twoje posty i w którymś napisałeś że piszesz artykuły z dziedziny radiokomunikacji. Nasunęło mi się pytanie czy nie jesteś przypadkiem radioamatorem ?

Mam taką specjalność wojskową.Jestem radiotelefonistą.Pracowałem w wojskach łączności na radiostacjach wojskowych...

Jasne,bo ja akurat amatorsko, znaku nie bede podawał bo mnie ktoś jeszcze rozszyfruje smile , a nie myślałeś żeby licencję zrobić ? Fakt że kobiety nie znajdziesz przez radio bo ich za mało jest ale z Twoją wiedzą byś miał sporo korespondentów.

Pozdrawiam i życzę powodzenia.

495 Ostatnio edytowany przez Leszek292 (2013-11-27 15:14:59)

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
flogger napisał/a:
Leszek292 napisał/a:
flogger napisał/a:

Witaj Leszku,

trochę z innej beczki, przeglądałem z grubsza Twoje posty i w którymś napisałeś że piszesz artykuły z dziedziny radiokomunikacji. Nasunęło mi się pytanie czy nie jesteś przypadkiem radioamatorem ?

Mam taką specjalność wojskową.Jestem radiotelefonistą.Pracowałem w wojskach łączności na radiostacjach wojskowych...

Jasne,bo ja akurat amatorsko, znaku nie bede podawał bo mnie ktoś jeszcze rozszyfruje smile , a nie myślałeś żeby licencję zrobić ? Fakt że kobiety nie znajdziesz przez radio bo ich za mało jest ale z Twoją wiedzą byś miał sporo korespondentów.

Pozdrawiam i życzę powodzenia.

Oj chyba wiesz już kim jestem albo czytasz ten ogólnopolski miesięcznik i rozpoznałeś mnie a może się mylę.Ja do dziś pracuje na różnych częstotliwościach w tym należących do dyspozycji MSW.Nie pracuję obecnie już na częstotliwościach wojskowych ale amatorskich czyli w paśmie 2 m i 70 cm...

496

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
Leszek292 napisał/a:
flogger napisał/a:
Leszek292 napisał/a:

Mam taką specjalność wojskową.Jestem radiotelefonistą.Pracowałem w wojskach łączności na radiostacjach wojskowych...

Jasne,bo ja akurat amatorsko, znaku nie bede podawał bo mnie ktoś jeszcze rozszyfruje smile , a nie myślałeś żeby licencję zrobić ? Fakt że kobiety nie znajdziesz przez radio bo ich za mało jest ale z Twoją wiedzą byś miał sporo korespondentów.

Pozdrawiam i życzę powodzenia.

Oj chyba wiesz już kim jestem albo czytasz ten ogólnopolski miesięcznik i rozpoznałeś mnie albo się mylę.Ja do dziś pracuje na różnych częstotliwościach w tym należących do dyspozycji MSW.Nie pracuję obecnie już na częstotliwościach wojskowych ale amatorskich czyli w paśmie 2 m i 70 cm...

Mówisz o miesięczniku z wydawnictwa kolegi SP5AHT ? Czytam, nawet prenumeruję ale jakoś nie domyślam się kim jesteś. Czyli jednak znak posiadasz.

497

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
Leszek292 napisał/a:
gojka102 napisał/a:

Jeśli to Ty śpiewasz tą drugą piosenkę to głos masz niezły.Całkiem dobrze ustawiony.No i masz słuch:)

Obecnie,nie spiewam.No jedynie na "własny użytek".Wcześniej śpiewałem przez wiele lat jeżdżąc na festiwale i turne po Europie.Nie jest to jednak utwór mojego autorstwa...

Nie jest twojego autorstwa,co oznacza,na ile znam polski,że go nie napisałeś.Nie śpiewasz go także?
A możesz zapodać coś z tych festiwali i "turne" tutaj na forum?

498

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...

Flogger poważka? smile

499

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
Leszek292 napisał/a:
Summerka napisał/a:
Leszek292 napisał/a:

Nie,nie o to miałem na myśli pisząc to.Najlepiej wyjaśniłaby Ci to Gojka 102,Iceni oraz MoniaCo.One wiedzą co mam na myśli...Summerko,musisz umieć czytać między wierszami i zrozumienie tego nadrobić to swoją inteligencją...

Masz mnie za oprawcę, a siebie za ofiarę?
Nie skończyłam studiów z zakresu czytania między Twoimi wierszami. A co ma do tego inteligencja?

Powodzenia!

Znów mnie źle zrozumiałaś.Akurat Ciebie nie uważam za oprawcę.Aby to zrozumieć co jest napisane między wierszami potrzebna jest szczególna inteligencja i mądrość.Kto ma rozum niech pojmuje...

A kto ma chęci niech odpisuje...

Nie muszę Ci tutaj udowadniać swojej inteligencji i mądrości i doszukiwać czegoś, czego nie ma. Pisz tak, żeby każdy mógł cię zrozumieć.

500

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
Viggo napisał/a:

Flogger poważka? smile

W temacie co wyżej pisałem ? Tak.

501

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
flogger napisał/a:
Viggo napisał/a:

Flogger poważka? smile

W temacie co wyżej pisałem ? Tak.

No to salutuję:)

502 Ostatnio edytowany przez Leszek292 (2013-11-27 15:32:45)

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
flogger napisał/a:
Leszek292 napisał/a:
flogger napisał/a:

Jasne,bo ja akurat amatorsko, znaku nie bede podawał bo mnie ktoś jeszcze rozszyfruje smile , a nie myślałeś żeby licencję zrobić ? Fakt że kobiety nie znajdziesz przez radio bo ich za mało jest ale z Twoją wiedzą byś miał sporo korespondentów.

Pozdrawiam i życzę powodzenia.

Oj chyba wiesz już kim jestem albo czytasz ten ogólnopolski miesięcznik i rozpoznałeś mnie albo się mylę.Ja do dziś pracuje na różnych częstotliwościach w tym należących do dyspozycji MSW.Nie pracuję obecnie już na częstotliwościach wojskowych ale amatorskich czyli w paśmie 2 m i 70 cm...

Mówisz o miesięczniku z wydawnictwa kolegi SP5AHT ? Czytam, nawet prenumeruję ale jakoś nie domyślam się kim jesteś. Czyli jednak znak posiadasz.

Redaktorem naczelnym tego miesięcznika jest A.J.To jest ten miesięcznik co otrzymujesz prenumeratę.Nie jestem jednak etatowym pracownikiem tego miesięcznika.Swoje artykuły zamieszczam tam na zasadzie umowy o dzieło.Mam nawet dwa znaki wywoławcze a wcześniej to miałem trzy ale nie krótkofalarskie.Pracuję też w sieci pewnej firmy radiokomunikacyjnej znanej Ci zresztą bo prowadzi dystrybucję sprzętu radiokomunikacyjnego tj.profesjonalnego i amatorskiego w Sopocie.

503 Ostatnio edytowany przez Leszek292 (2013-11-27 15:33:29)

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
gojka102 napisał/a:
Leszek292 napisał/a:
gojka102 napisał/a:

Jeśli to Ty śpiewasz tą drugą piosenkę to głos masz niezły.Całkiem dobrze ustawiony.No i masz słuch:)

Obecnie,nie spiewam.No jedynie na "własny użytek".Wcześniej śpiewałem przez wiele lat jeżdżąc na festiwale i turne po Europie.Nie jest to jednak utwór mojego autorstwa...

Nie jest twojego autorstwa,co oznacza,na ile znam polski,że go nie napisałeś.Nie śpiewasz go także?
A możesz zapodać coś z tych festiwali i "turne" tutaj na forum?

Nie,bo będę zidentyfikowany a nie chcę tego...

504

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...

Tak, znam firmę o której piszesz,tematu nie ciągne dalej bo pewnie zależy Ci na anonimowości.

Viggo czyżbyś też miała z tym styczność ?

505

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
Leszek292 napisał/a:
gojka102 napisał/a:
Leszek292 napisał/a:

Obecnie,nie spiewam.No jedynie na "własny użytek".Wcześniej śpiewałem przez wiele lat jeżdżąc na festiwale i turne po Europie.Nie jest to jednak utwór mojego autorstwa...

Nie jest twojego autorstwa,co oznacza,na ile znam polski,że go nie napisałeś.Nie śpiewasz go także?
A możesz zapodać coś z tych festiwali i "turne" tutaj na forum?

Nie,bo będę zidentyfikowany a nie chcę tego...

Hmm, ale przecież na wrzutkach z Twoją recytacją jest Twoje imię i nazwisko..Więc chyba sam się demaskujesz...

506

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...

Naprawdę chłopcy- jesteście niesamowcie dyskretni.Ja- zupełny laik w tej kwestii wydedukowałam,że piszecie o magazynie Świat radio:))

507

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
gojka102 napisał/a:

Naprawdę chłopcy- jesteście niesamowcie dyskretni.Ja- zupełny laik w tej kwestii wydedukowałam,że piszecie o magazynie Świat radio:))

To akurat nie było żadną tajemnicą wink

508

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
flogger napisał/a:

Tak, znam firmę o której piszesz,tematu nie ciągne dalej bo pewnie zależy Ci na anonimowości.

Viggo czyżbyś też miała z tym styczność ?

Nie bezpośrednią, z tym,że ja też z mundurowych smile

509

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...

Aha, to mikrofon pewnie Ci nie obcy jest smile

510

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
gojka102 napisał/a:
Leszek292 napisał/a:
gojka102 napisał/a:

Jeśli to Ty śpiewasz tą drugą piosenkę to głos masz niezły.Całkiem dobrze ustawiony.No i masz słuch:)

Obecnie,nie spiewam.No jedynie na "własny użytek".Wcześniej śpiewałem przez wiele lat jeżdżąc na festiwale i turne po Europie.Nie jest to jednak utwór mojego autorstwa...

Nie jest twojego autorstwa,co oznacza,na ile znam polski,że go nie napisałeś.Nie śpiewasz go także?
A możesz zapodać coś z tych festiwali i "turne" tutaj na forum?

To "turne" szczególnie intrygujące big_smile

511 Ostatnio edytowany przez moniaCo (2013-11-27 16:23:30)

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...

Radiotelegrafista??

He, he...to mi sie zaraz przypomniała piosenka radiotelegrafisty z "13 tego posterunku" w wykonaniu Czarka Pazury big_smile

Trzech synów matka miała
Dwóch słynęło z mądrości
A trzeci, co był głupi
Poszedł do łączności

Ti ta ta ti ti ta ta
Ti ta ta ti ti ta ta
A trzeci co był głupi
Poszedł do łączności big_smile

p.s żarcik taki, żadnych osobistych wycieczek smile

512

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
moniaCo napisał/a:

Wow...i co? Tak z miejsca, od razu sie w niej zakochałes? Wiesz że to ta jedyna?
A chociaz widziałeś ją? Na żywo? Czy tylko zakochałes się w opisie tych samych cech, co Twoje?

Życie pokaże chyba czy to ta jedyna...wspólne zycie....i takie tam smile
Bo to co opisujesz...wyczytałam w Ani z Zielonego Wgórza....to porozumienie dusz i w ogóle smile
Cholipa no...czemu ja, zeby sie zakochac w kimś (a nie tylko w jego wyobrażeniu), muszę go poznać, pobyć z nim, poczuć to "porozumienie dusz", ale po jakims czasie chyba, co nie?
W milość od pierwszego wejrzenia nie wierzę smile

odświeżam mój post...bo mi Leszku nie odpowiedziałeś smile
A wiadomo...kobiety ciekawe są...pieeekielnie big_smile

513

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...

Omg... Laureat ,międzynarodowej nagrody literackiej, uczestnik festiwali muzycznych, światowej sławy śpiewak...
Dziewczyny! Czapki z głów!
...Jutro się okaże, że laureat nagrody Nobla.

514 Ostatnio edytowany przez moniaCo (2013-11-27 16:34:32)

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
Iceni napisał/a:

Omg... Laureat ,międzynarodowej nagrody literackiej, uczestnik festiwali muzycznych, światowej sławy śpiewak...
Dziewczyny! Czapki z głów!
...Jutro się okaże, że laureat nagrody Nobla.

mój beret juz opadł big_smile
A może to Farinelli ?

Nie, już dośc żartów....zacznijmy poważnie traktowac kolegę smile

515

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
Iceni napisał/a:
Leszek292 napisał/a:

(...) nie noszę kapelusza (...)

(...)Dziewczyny! Czapki z głów!(...)

Iceni, popieram.
Jak Lesiu z odkrytą głową, to może my też.....http://pu.i.wp.pl/k,ODQwNjkzOTQsNTExOTQwOTQ=,f,54_FY_orig.gif

516 Ostatnio edytowany przez Leszek292 (2013-11-27 18:16:56)

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
moniaCo napisał/a:
moniaCo napisał/a:

Wow...i co? Tak z miejsca, od razu sie w niej zakochałes? Wiesz że to ta jedyna?
A chociaz widziałeś ją? Na żywo? Czy tylko zakochałes się w opisie tych samych cech, co Twoje?

Życie pokaże chyba czy to ta jedyna...wspólne zycie....i takie tam smile
Bo to co opisujesz...wyczytałam w Ani z Zielonego Wgórza....to porozumienie dusz i w ogóle smile
Cholipa no...czemu ja, zeby sie zakochac w kimś (a nie tylko w jego wyobrażeniu), muszę go poznać, pobyć z nim, poczuć to "porozumienie dusz", ale po jakims czasie chyba, co nie?
W milość od pierwszego wejrzenia nie wierzę smile

odświeżam mój post...bo mi Leszku nie odpowiedziałeś smile
A wiadomo...kobiety ciekawe są...pieeekielnie big_smile

Moniu,Twoja ciekawskość zaprowadzi Cię kiedyś do piekła.Nie zakochałem się odrazu.Nigdzie tego nie napisałem w swoim poście.Oczywiście,że wiem,że to ona bo jest podobna do mnie jak dwie krople wody.Spełniła jako jedyna ze wspomianych osób wszystkie postawione wcześniej przeze mnie warunki o których nic nie wiedziała.Nie mam tu na myśli podobieństwa fizycznego.Oczywiście,że widziałem ją nie na żywo ale na fotografiach.Codziennie rozmawiamy godzinami przez telefon i każdą wolną chwilę spędzamy razem na rozmowach,które trwają często do godziny 2.00.My również jesteśmy pod wielkim wrażeniem bo ta historia wygląda jak bajka,która okazała się rzeczywistością.To prawda,że jest również to porozumienie dusz o którym napisałaś w swoim poście.To jest niesamowite.Oczywiście ja również nie wierzę w miłość od pierwszego wejrzenia bo to co nazywamy taką miłością jest naprawdę jedynie zauroczeniem a prawdziwa miłość rodzi się czasami latami...

517

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...

Brzmi fajnie, trochę za kolorowo, jak dla mnie, ale ogólnie ok, szczęścia.

518 Ostatnio edytowany przez Leszek292 (2013-11-27 19:47:58)

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
Leszek292 napisał/a:

Zamieszczając swój "list do nieznanej najukochańszej" kierowałem się drogą prawdziwej wiary połączonej z modlitwą.Polega ona na moim współdziałaniu w tym z Bogiem a więc uczynieniu wszystkiego z mojej strony aby znalezienie mojej najukochańszej było możliwe.Przyjąłem założenie,że poznam ją po tym,że będzie z całego serca szczerze kochała Boga i mnie oraz to,że będzie moim odzwierciedleniem i uzupełnieniem a więc będziemy jak dwie krople wody albo jak dwie połówki jednego jabłka.Wiąże się to z tym,że będzie miała identycznych charakter a więc wrażliwość,pragnienia,cele życiowe i dążenia.Poprostu będzie taka sama jak ja.Miałem ją szukać do momentu aż ona się znajdzie.Dzięki forum nawiązało ze mną przez komunikator Gadu-Gadu kontakt kilkadziesiąt osób z kraju i za granicy.Byli to uczestnicy tego forum oraz jego czytelnicy,którzy nie byli zarejestrowani na tym forum.Do każdej z nich przykładałem ten sam wzorzec wcześniej przeze mnie nakreślony, poznając ich poprzez wiele pytań kierowanych do nich,częstych kontaktów i relacje z nimi.

W krótkim czasie odezwała się do mnie moja najukochańsza,która jest jedynie czytelniczką tego forum i po przeczytaniu mojego listu poczuła w swoim sercu wielkie ciepło.Nie widziałem jeszcze wtedy o tym co czuje i że to jest ta na którą czekałem przez całe swoje życie.Z pośród tych wszystkich osób jedynie ona doskonale spełniała te wszystkie warunki co spowodowało u mnie wielkie zdumienie i szok z tego powodu.Mieszka ona w Polsce,jest młodsza o niecałe sześć lat a moje nogi się pode mną ugieły jak powiedziała jak ma na imię.W tłumaczeniu jej imię brzmi "Boży dar".Treść mojego listu do nieznanej najukochańszej zawierał informacje o tym,że prosiłem Boga o to aby mi dał kogoś kto będzie Jego Bożym darem dla mnie.Ona jest jak prawdziwy anioł i takich jak ona na tym świecie jest chyba tylko siedem egzemplarzy.Ona jest dla mnie tym pierwszym w moim życiu.Mam świadomość tego,że ona czyta to co piszę Wam teraz będąc jedynie czytelnikiem tego forum i szkoda,że nie może osobiście Wam tego potwierdzić.Jesteśmy jak dwie krople wody podobni i dopasowani pod każdym względem.Różnica polega na tym,że ona jest kobietą a ja mężczyżną.Każdy list,który tu później zamieściłem najpierw otrzymywała go ona a później zamieszczałem go na forum.

O tym,że się odnaźliśmy jako pierwsza dowiedziała się Sylwia i M.moja przyjaciółka-czytelniczka tego forum.Ten fakt może na forum potwierdzić moja przyjaciółka Sylwia.Dzięki forum poznałem też dwoje nowych wspaniałych przyjaciół z którymi mam codzienny kontakt i zaproszenie od nich aby przyjechać z moją najukochańszą do nich w odwiedziny.Moja kochana chciałaby abym naszą historię opisał po to aby wlać w czyjeś serca prawdziwą wiarę i nadzieję,że cuda się zdarzają każdego dnia w naszym życiu jeżeli będziemy się w nim kierować prawdziwą drogą wiary i współdziałania z Bogiem.Ta historia jest doskonałym tego dowodem.Moja najukochańsza mówi mi często,że chyba śni a to co doświadcza ode mnie jest jak bajka.Różnica jest taka,że to życie pisało w naszym przypadku ten scenariusz a autorem jej był sam Bóg.Chciałem zakończyć ten temat swoim ostatnim listem do niej co też wkrótce uczynię...

https://www.youtube.com/watch?v=mCW1_ZT7T-A

Prosiła mnie abym jeszcze tego nie robił dzisiaj zamykając ten temat co też uczynię.To nie koniec tej historii w której napiszę Wam jakie dzieją się cuda.Szkoda,że nie uda mi się namówić jej aby zarejstrowała się na tym forum i sama napisała jak to się wydarzyło i co się dzieje każdego dnia w naszym obecnym życiu.Moim marzeniem teraz jest dać jej prawdziwą miłość,szczęście i radość,którą to ona daje mi każdego dnia swoją obecnością w moim życiu.Warto nie tylko kochać i doświadczać czyjąś miłość ale też być w poszukiwaniu jej wytrwałym i uwierzyć,że wiara czyni cuda tak jak miłość przenosi dosłownie góry.Warto więc walczyć o swoją miłość,która jest większa od wiary i nadzei...

519 Ostatnio edytowany przez moniaCo (2013-11-27 19:39:14)

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...

Eetam....podobna do Ciebie jak dwie krople wody?
Nuda....wolę jak mój partner jednak sie ode mnie rózni...przynajmniej nie wieje nudą:)

Nie moge uwierzyć w to co napisales...zakochales sie w kobiecie, ktorej w zyciu na oczy nie widziales.?...o rany....toż to żywcem z tanich romansów wzięte:)
Nie chce mi sie wierzyć, ze facet pod piędziesiątkę moze mieć mentalność nastoletniej, egzaltowanej panienki.

A co do mojego piekielnego losu....no cóz....grzeczne dziewczynki idą do nieba, a niegrzeczne tam gdzie chcą smile

Nie mniej zyczę szczęścia i oby ta iluzja przekuła sie na prawdziwą milosc
smile

520

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
Leszek292 napisał/a:
moniaCo napisał/a:

No i co Lesiu? Jak tam konsylium w sprawie tu piszących, niepoczytalnych?

Moniu, to co napisałem było niewłaściwe z mojej strony i potem bardzo żałowałem,że to napisałem bo to była jedynie moja reakcja obronna i  nie powinienem tego robić sięgając po takie argumenty. Jest mi z tego powodu bardzo przykro i przepraszam,że moje emocje wzięły górę nad rozsądkiem...

Pociągnę jeszcze ten temat....., bo zaraz po tym kajaniu się obrażasz Summerkę, która Ci przecież dobrze życzy, abyś znalazł tą swoją ukochaną. Osobiście bardzo cenię tę kobietę, jej wypowiedzi, dlatego staję w jej obronie wobec Twojego grubiaństwa.

Uwagę od moderacji już dostałeś:

vinnga napisał/a:

Autorze, przypominam, że to TY przyszedłeś na nasze forum i to TY podałeś swoje dylematy do oceny i opiniowania. Wobec powyższego wszelką analizę inteligencji rozmówców, dygresje na temat ich stanu psychicznego i inne wycieczki personalne uważam za wybitnie nie na miejscu. Proszę, abyś dostosował się do zasad obowiązujących na naszym forum lub będziemy zmuszone zamknąć Twój wątek.

i nadal sobie pogrywasz!!!

Kilka osób wciągnęło się w Twój wątek (ja też), może byłoby i więcej wypowiedzi, ale może zachodzić obawa, że nie chcą stać się przedmiotem Twoich........j.w. (to o czym pisała Vinnga).

O, widzę Twój nowy post.....zatem poczytam.....

Posty [ 456 do 520 z 1,149 ]

Strony Poprzednia 1 6 7 8 9 10 18 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » List do mojej nieznanej najukochańszej...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024