List do mojej nieznanej najukochańszej... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » List do mojej nieznanej najukochańszej...

Strony Poprzednia 1 5 6 7 8 9 18 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 391 do 455 z 1,149 ]

391

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...

Ach, to teraz mogę zrozumiec zachwyt nad listami Leszka.
Pewnie gdybym ja poczytala listy jakiegos Wlocha gdzie co rusz powtarza się "amore", "passione", "dolore" to też moze pomyslalabym, ze pieknie pisze o milosci i nie rozumialabym dlaczego Wloszki z niego pokpiwaja...

Zobacz podobne tematy :

392 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2013-11-17 18:49:39)

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
Sylwia777 napisał/a:
Iceni napisał/a:
Sylwia777 napisał/a:

Gojka 102

Jestem dziennikarka


Pozdrawiam
Sylwia

Z ta polszczyzna to chyba na Onecie big_smile

jak milo Gojka

niestety jestes w bledzie:) pracuje w radiu ,jak juz i wiesz z  innych postow  ja nie przebywam  na terenie Polski.Wladam na codzien innym jezykiem co powoduje moje bledy polszczyzny w pisowni z ktora mam nie na codzien stycznosc.Po latach moze zatrzec sie stylistyka tym bardziej ze myla sie jezyki automatycznie... przebywajac na obczyznie.

Pozdrawiam serdecznie
Sylwia

Sylwio- ja i Iceni to dwie różne użytkowniczki:)Cytujesz ją a odpowiadasz mi:)

Może to nieprawdopodobne ale znam jeszcze kilka języków prócz polskiego.Więc jest szansa,że posłucham Cię i zrozumiem.

Nie jest prawdą,że nie rozumiem języka, w jakim pisze Leszek.Jest on po prostu bardzo prymitywny.Nie wychowałam się na książkach Daniele Steel albo na brazylijskich telenowelach i po prostu od swego interlokutora wymagam pewnego minimum,którego pan pod pięćdziesiątkę po prostu nie posiada...A że pisze na forum ogólnym musi liczyć się z krytyką.Uważam,że moja krytyka jest konstruktywna bo wyszczególniłam w czym jest problem.Trudno jednak komuś tak megalomańskiemu zauważyć jakkikolwiek swój błąd.

Domyślam się,że związek Leszka opierać się ma wyłącznie na pochlebstwach i obowiązkowo wybranka ma mieć identyczne poglądy.Gdyby się sprzeciwiła- wtedy dostanie się jej odpowiednia wiązanka.To przecież takie typowe u rozmiłowanego w bogu katolika,że trudno udawać,że się dziwię...

393

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
Iceni napisał/a:

Ach, to teraz mogę zrozumiec zachwyt nad listami Leszka.
Pewnie gdybym ja poczytala listy jakiegos Wlocha gdzie co rusz powtarza się "amore", "passione", "dolore" to też moze pomyslalabym, ze pieknie pisze o milosci i nie rozumialabym dlaczego Wloszki z niego pokpiwaja...

Droga Iceni

bardzo ciekawa refleksja dla mnie.hmmmmm
lecz jestes w bledzie poniewaz nie rozumiesz jezyka ktorym jesty pisany ten list do nieznajomej najukochanszej,a to powoduje bledna interpretacje slow i calego watku.

Autor tych listow a i jednoczesnie moj przyjaciel zdobyl przed laty na miedzynarodowym konkursie literackim mlodych talentow pierwsza nagrode,i ja wtedy przeprowadzalam  z nim wywiad i w ten oto sposob poznalismy sie.Komisja skladajaca sie  z wybitnych znawcow  literatury przyznajaca jemu ta nagrode byla  innego zdania  niz Twoja opinia tutaj przytaczana.


Pozdrawiam serdecznie
Sylwia

394

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
gojka102 napisał/a:
Sylwia777 napisał/a:
Iceni napisał/a:

Z ta polszczyzna to chyba na Onecie big_smile

jak milo Gojka

niestety jestes w bledzie:) pracuje w radiu ,jak juz i wiesz z  innych postow  ja nie przebywam  na terenie Polski.Wladam na codzien innym jezykiem co powoduje moje bledy polszczyzny w pisowni z ktora mam nie na codzien stycznosc.Po latach moze zatrzec sie stylistyka tym bardziej ze myla sie jezyki automatycznie... przebywajac na obczyznie.

Pozdrawiam serdecznie
Sylwia

Sylwio- ja i Iceni to dwie różne użytkowniczki:)Cytujesz ją a odpowiadasz mi:)

Może to nieprawdopodobne ale znam jeszcze kilka języków prócz polskiego.Więc jest szansa,że posłucham Cię i zrozumiem.

Nie jest prawdą,że nie rozumiem języka, w jakim pisze Leszek.Jest on po prostu bardzo prymitywny.Nie wychowałam się na książkach Daniele Steel albo na brazylijskich telenowelach i po prostu od swego interlokutora wymagam pewnego minimum,którego pan pod pięćdziesiątkę po prostu nie posiada...A że pisze na forum ogólnym musi liczyć się z krytyką.Uważam,że moja krytyka jest konstruktywna bo wyszczególniłam w czym jest problem.Trudno jednak komuś tak megalomańskiemu zauważyć jakkikolwiek swój błąd.

Domyślam się,że związek Leszka opierać się ma wyłącznie na pochlebstwach i obowiązkowo wybranka ma mieć identyczne poglądy.Gdyby się sprzeciwiła- wtedy dostanie się jej odpowiednia wiązanka.To przecież takie typowe u rozmiłowanego w bogu katolika,że trudno udawać,że się dziwię...

ups pomylka co do adresata w odpowiedzi:))))),lecz i tak wszyscy tu wspolnie dyskutujemy

395

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...

Och, nie przecze, ze u 13-latka taki list bylby swego rodzaju "dzielem wybitnym" ( ??? ;D ) ale jednak od tamtego czasu wypadaloby się troszke rozwinac, nieprawdaz?

Talent, ktory nie potrafi napisac jednego zdania bez powtorzen, wali byki, nie zna zasad interpunkcji, o ogolnym stylu już nie wspominajac?

No prosze cie... Nie pograzaj go bardziej big_smile big_smile

396

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...

Buhaha.. big_smile
Konkurs talentów,wybitni znawcy literatury....
Pierwsza nagroda? Chyba w przedszkolu jeszcze....
Braki w stylistyce i interpunkcji aż kłują w oczy.....
Marna prowokacja smile

397

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
Sylwia777 napisał/a:
Iceni napisał/a:

Ach, to teraz mogę zrozumiec zachwyt nad listami Leszka.
Pewnie gdybym ja poczytala listy jakiegos Wlocha gdzie co rusz powtarza się "amore", "passione", "dolore" to też moze pomyslalabym, ze pieknie pisze o milosci i nie rozumialabym dlaczego Wloszki z niego pokpiwaja...

Droga Iceni

bardzo ciekawa refleksja dla mnie.hmmmmm
lecz jestes w bledzie poniewaz nie rozumiesz jezyka ktorym jesty pisany ten list do nieznajomej najukochanszej,a to powoduje bledna interpretacje slow i calego watku.

Autor tych listow a i jednoczesnie moj przyjaciel zdobyl przed laty na miedzynarodowym konkursie literackim mlodych talentow pierwsza nagrode,i ja wtedy przeprowadzalam  z nim wywiad i w ten oto sposob poznalismy sie.Komisja skladajaca sie  z wybitnych znawcow  literatury przyznajaca jemu ta nagrode byla  innego zdania  niz Twoja opinia tutaj przytaczana.


Pozdrawiam serdecznie
Sylwia

Sylwia.Szkoda Twojego czasu na rozmowę z takimi ludźmi.Sama widzisz ich postawę na tym forum.Ledwo napisałaś pierwsze posty a odrazu zaatakowali Cię zamiast być wyrozumiałymi.Mam tu na myśli Twoją pisownię choć im wytłumaczyłaś,że mieszkasz za granicą i nie masz klawiatury z polskimi znakami oraz Twoją znajomość języka ze względu na to,że mieszkasz od tylu lat za granicą.Mi również nie uwierzyli,że mogłem większość część życia pomagać ludziom bezinteresownie bo jak stwierdzono nie ma na tym świecie altruistów.Poprostu ludzie chcą wierzyć w to co chcą bo im tak pasuje.Gdybyś była aniołem to i tak zrobią z Ciebie diabła.M.miała recję uzasadniając to,dlaczego nie zamieszcza tu swoich postów.Teraz już wiesz?No właśnie dlatego.Sylwia,szkoda Twojego czasu...

398 Ostatnio edytowany przez moniaCo (2013-11-17 20:55:50)

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...

Ty Leszku robisz dokladnie to samo, co nam zarzucasz....
Moze wreszcie nadszedł czas, aby spokornieć troszkę?

Nie widzisz belki w swoim oku a zwracasz uwagę na żdżbła?
Szkoda, ze zignorowałeś mój post, w którym pisalam o faryzeuszach.
Widać prawda bywa niewygodna.

399 Ostatnio edytowany przez Sylwia777 (2013-11-17 21:53:19)

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
Iceni napisał/a:

Och, nie przecze, ze u 13-latka taki list bylby swego rodzaju "dzielem wybitnym" ( ??? ;D ) ale jednak od tamtego czasu wypadaloby się troszke rozwinac, nieprawdaz?

Talent, ktory nie potrafi napisac jednego zdania bez powtorzen, wali byki, nie zna zasad interpunkcji, o ogolnym stylu już nie wspominajac?

No prosze cie... Nie pograzaj go bardziej big_smile big_smile

Dobry wieczor Iceni

To jest forum i posty pisane sa na predce ktorych nie oddaje sie do korekty przed wyslaniem.Tu nie piszemy artykolow prasowych bo w pracy nie jestesmy.Tutaj jestesmy normalnymi ludzmi popelniajacymi bledy i jest to nawet bardziej wiarygodne od tekstow uprzednio poddanych korekcie.Co swiadczy o naszej niedoskonalosci i bycia poprostu czlowiekiem.W programach na zywo rowniez mozna wychwycic wiele niedociagniec jak i musowych improwizacji ,trema i skrepowanie czasami potrafia najbardziej wybitnie uzdolninych ludzi wprowadzic na tor nieswiadomie popelnianych  bledow w wyslawianiu sie ,przejezyczaniu.
Jednakze materialy nagrywane w czasie wyprzedzajacym sa poddawane obrobce i korekcie ,widzowie i sluchacze maja przyjemnasc zapoznac sie z dzielem koncowym.
Normalni ludzie sa tego swiadomi i rozumieja sytuacje zaistniale i nie czepiaja sie  spraw tak malo istotnych,lecz skupiaja sie na calym watku prowadzonego dialogu.
Czy ty podczas dyskusji live z ludzmi stosujesz korekte kazdego slowa..dialogu..formy...metafory?
Mysle ze bardzo bys sie pogubila w dyskusji z osoba ktora umiejetnie zagluje metaforami ,bo nie potrafilabys logiczne zanalizowac przekazu i sensu dialogu w ten sposob prowadzonego.
Natomiast o stylu twojego pisania nie wypowiem sie:)


Pozdrawiam serdecznie

400

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...

Aaa... to trzeba było od razu napisać, że nad dziełem naszego laureata międzynarodowego konkursu literackiego pracował sztab korektorów tekstu!

big_smile

401

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
Iceni napisał/a:

Aaa... to trzeba było od razu napisać, że nad dziełem naszego laureata międzynarodowego konkursu literackiego pracował sztab korektorów tekstu!

big_smile

0i
jestes w bledzie Iceni

trzeba rozumiec sztuke i miec serce,byc czlowiekiem ktory potrafi zrozumiec i docenic piekno slow jak i ich przekaz.
liczy sie caloksztalt dziela i zawarty watek w nim,posiadajac dusze nie jest to takie trudne do zrozumienia.
Nie chodzi tu o to iz schlebiac autorowi bo kazdy ma prawo odebrac tresc w sposobie swojej interpretacji,Lecz chodzi tu o umiejetnosc stosowania slow krytyki jezeli komus sie to nie podoba...ale w kulturalny sposob i poprzez okazanie wyrozumialosci co do popelnianych maloistotnych potkniec.
Tematem tego forum jest calkiem inny watek i przeslanie.


smile
Sylwia

402 Ostatnio edytowany przez Sylwia777 (2013-11-17 21:49:49)

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
moniaCo napisał/a:

Buhaha.. big_smile
Konkurs talentów,wybitni znawcy literatury....
Pierwsza nagroda? Chyba w przedszkolu jeszcze....
Braki w stylistyce i interpunkcji aż kłują w oczy.....
Marna prowokacja smile

smile

na sztuce nie znasz sie i nie poznasz ,najpierw musialabys sie cofnac troche do tyl by nauczyc sie od podstaw definicji sztuki i jej interpretacji.A potem Moze bys jakims codem zrozumiala co to jest sztuka i na czym ona polega i w jaki sposob sie przejawia ...obrazuje.

To nie jest prowakacja,mylnie zdefinicjowalas  post:)

Sylwia

403 Ostatnio edytowany przez moniaCo (2013-11-17 21:57:40)

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
Sylwia777 napisał/a:
moniaCo napisał/a:

Buhaha.. big_smile
Konkurs talentów,wybitni znawcy literatury....
Pierwsza nagroda? Chyba w przedszkolu jeszcze....
Braki w stylistyce i interpunkcji aż kłują w oczy.....
Marna prowokacja smile

smile

na sztuce nie znasz sie i nie poznasz ,najpierw musialabys sie cofnac troche do tyl by nauczyc sie od podstaw definicji sztuki i jej interpretacji.A potem Moze bys jakims codem zrozumiala co to jest sztuka i na czym ona polega i w jaki sposob sie przejawia ...obrazuje.

To nie jest prowakacja,mylnie zdefinicjowalas  post:)

Sylwia

Wow!
No nie znam sie jak widać....szczególnie na sztuce epistolarnej smile
Zapomniałam, że Leszek i jego klub mają patent na jedynie słuszną prawdę.

Aha!
I jeszcze jedno. Pobyt za granicą, oraz brak polskich znaków na klawiaturze, nie zwalnia od stosowania interpunkcji moja droga.
Widać Tobie potrzeba z kolei cofnąć się do pierwszych klas podstawówki, gdzie pani uczyła dzieci, jak i gdzie trzeba wstawić przecinek i kropkę pani dziennikarko smile

p.s
grzecznościowa forma wymaga, aby formę Ty, Tobie, do Ciebie pisać  z wielkiej litery.....

404

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...

Cudne,och jaka glebia serca!Jak wiele bym dala aby w sercu mego meza choc odrobinka zagoscila z tego co piszesz.
Nie kazdy Mezczyzna potrafi wyrazic tak piekne slowa.
To bardzo sentymentalne i wzruszajace.Pozdrawiam

405

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...

Nierozumiem i chyba nigdy nie zrozumiem dlaczego ludzie publicznie sie na wzajem tak niemilo oceniaja i krytykuja!.Dlaczego tak trudno spojrzec glebiej?Czasem w prostocie kryje sie tyle piekna..
Dlaczego ocena  czlowieka  redukowana jest do beledow ortograficznych. W zadnym europejskim kraju niespotkalam sie z tak niska tolerancja i wulgaryzmem jaki  sie przewija na poszczegolnych forach u nas.
Dysleksja to chyba nie grzech..

406

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...

W CALEJ ZUPELNOSCI POPIERAM!!!!!!!!!!!                                                                         

Leszek292 napisał/a:
bet napisał/a:

Zgrupowanie religijne ( sekta).

Powiem Wam krótko.Czytam Wasze posty i kręcę głową w prawo i lewo.Skąd tacy ludzie się biorą w tym społeczeństwie w tym na tym forum.Jedna z moich przyjaciółek po fachu redaktorka naczelna jednej z gazet z Polski Waszą postawą właśnie uzasadniała mi to dlaczego jedynie czyta posty na tym forum a niestety nie zamieszcza ona swoich postów widząc takie myślenie i zachowanie na nim wielu ludzi.Podzielam w pełni jej racje widząc to co piszecie.Dziwię się,że Sylwia jako ta druga przyjaciółka po fachu z zagranicy się tu zarejestrowała widząc Wasze absurdy jakie piszecie,jad w ustach i zło,nienawiść i zawiść,kłamstwa oraz stałe ataki na tych,których cechuje miłość i dobro,uczciwość i szlachetność przy swojej niedoskonałości.Ludzi,którzy kierują się prawdziwą drogą wiary nazywacie sektą a przecież również uważacie się za ludzi wierzących i należycie do tego samego kościoła.Czas na refleksje nad sobą i swoim chrześcijństwem i człowieczeństwem.Powiem krótko,to jest Wasza największa życiowa porażka.Wstyd!

407 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2013-11-17 22:59:50)

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
bebet napisał/a:

Nierozumiem i chyba nigdy nie zrozumiem dlaczego ludzie publicznie sie na wzajem tak niemilo oceniaja i krytykuja!.Dlaczego tak trudno spojrzec glebiej?Czasem w prostocie kryje sie tyle piekna..
Dlaczego ocena  czlowieka  redukowana jest do beledow ortograficznych. W zadnym europejskim kraju niespotkalam sie z tak niska tolerancja i wulgaryzmem jaki  sie przewija na poszczegolnych forach u nas.
Dysleksja to chyba nie grzech..

Masz rację bebet.
Ja wcześniej tego nie rozumiałam.Teraz zostałam nathnięta i fwszystko rozumiem.Morze nie potrafię tego tak ładnie jak Leszek napisać ale koham to czytać.:)

408

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...

Oj,Gojka,złośliwa jesteś smile
Ale z drugiej strony-dziwię się że Leszek nie widzi SWOJEJ złośliwości w SWOICH postach a jedynie w cudzych...

Śledzę wątek i czekam na dalszy ciąg historii Leszka bo nie wątpię że taka jest intencja autora.Stąd te zarzuty że nikt nie rozumie listu.
Proponuję Leszku żebyś napisał ciąg dalszy

409

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...

Ze tak pociągnę jeszcze wątek stylistyczno-interpunkcyjny....
Ciekawym zbiegiem okoliczności jest fakt, ze zarówno Leszek, pani dziennikarz Sylwia, jak i nowa osoba na forum bebet, popełniają identyczne błędy. Zarówno stylistyczne jak i interpunkcyjne.
Czyżby wysyp dyslektyków i dysgrafów?
A wracając do meritum sprawy..
Jak tam casting? smile

410

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
diana45 napisał/a:

Oj,Gojka,złośliwa jesteś smile
Ale z drugiej strony-dziwię się że Leszek nie widzi SWOJEJ złośliwości w SWOICH postach a jedynie w cudzych...

Śledzę wątek i czekam na dalszy ciąg historii Leszka bo nie wątpię że taka jest intencja autora.Stąd te zarzuty że nikt nie rozumie listu.
Proponuję Leszku żebyś napisał ciąg dalszy

Leszek buduje napięcie smile
I jest przekonany, ze efekt końcowy powali większość na kolana, tych gorszych, mniej uduchowionych i egzaltowanych - na tyłki big_smile

411

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
moniaCo napisał/a:
diana45 napisał/a:

Oj,Gojka,złośliwa jesteś smile
Ale z drugiej strony-dziwię się że Leszek nie widzi SWOJEJ złośliwości w SWOICH postach a jedynie w cudzych...

Śledzę wątek i czekam na dalszy ciąg historii Leszka bo nie wątpię że taka jest intencja autora.Stąd te zarzuty że nikt nie rozumie listu.
Proponuję Leszku żebyś napisał ciąg dalszy

Leszek buduje napięcie smile
I jest przekonany, ze efekt końcowy powali większość na kolana, tych gorszych, mniej uduchowionych i egzaltowanych - na tyłki big_smile

Coś w tym jest smile

412 Ostatnio edytowany przez Leszek292 (2013-11-18 00:20:46)

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
diana45 napisał/a:

Oj,Gojka,złośliwa jesteś smile
Ale z drugiej strony-dziwię się że Leszek nie widzi SWOJEJ złośliwości w SWOICH postach a jedynie w cudzych...

Śledzę wątek i czekam na dalszy ciąg historii Leszka bo nie wątpię że taka jest intencja autora.Stąd te zarzuty że nikt nie rozumie listu.
Proponuję Leszku żebyś napisał ciąg dalszy

Diana,uczynię to oczywiście ale dopiero za ok.10 dni bo muszę jutro jechać na konsylium do kliniki omówić stan psychiczny kilku pań z tego forum,które mają bardzo trudny okres w swoim życiu trwający przez trzydzieści dni w miesiącu.Jak wrócę to tak jak obiecałem napiszę wszystko dokładnie co spowoduje,że jedni czytelnicy padną na kolana a Monia może w końcu upadnie nie na głowę jak ostatnio z wrażenia a choć na tylną część ciała.W tym czasie moje drogie panie proszę Was o to aby się trochę wyciszyć i odstresować.Proponuję Wam w tym celu zażyć naturalny lek o nazwie Nervomix a jak ktoś będzie miał problem z zaśnięciem to lek o nazwie Benosen.Niestety na ludzką głupotę nie ma leku więc w tym jedynie może pomóc Pani redaktor Sylwia lub moderator tego tematu...

413 Ostatnio edytowany przez Leszek292 (2013-11-18 00:17:27)

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
bebet napisał/a:

W CALEJ ZUPELNOSCI POPIERAM!!!!!!!!!!!                                                                         

Leszek292 napisał/a:
bet napisał/a:

Zgrupowanie religijne ( sekta).

Powiem Wam krótko.Czytam Wasze posty i kręcę głową w prawo i lewo.Skąd tacy ludzie się biorą w tym społeczeństwie w tym na tym forum.Jedna z moich przyjaciółek po fachu redaktorka naczelna jednej z gazet z Polski Waszą postawą właśnie uzasadniała mi to dlaczego jedynie czyta posty na tym forum a niestety nie zamieszcza ona swoich postów widząc takie myślenie i zachowanie na nim wielu ludzi.Podzielam w pełni jej racje widząc to co piszecie.Dziwię się,że Sylwia jako ta druga przyjaciółka po fachu z zagranicy się tu zarejestrowała widząc Wasze absurdy jakie piszecie,jad w ustach i zło,nienawiść i zawiść,kłamstwa oraz stałe ataki na tych,których cechuje miłość i dobro,uczciwość i szlachetność przy swojej niedoskonałości.Ludzi,którzy kierują się prawdziwą drogą wiary nazywacie sektą a przecież również uważacie się za ludzi wierzących i należycie do tego samego kościoła.Czas na refleksje nad sobą i swoim chrześcijństwem i człowieczeństwem.Powiem krótko,to jest Wasza największa życiowa porażka.Wstyd!

No widzisz Bebet,jak jesteś innym człowiekiem z charakteru i zachowania jak te panie to odrazu zostałaś oskarżona o to,że Ty,Sylwia i ja to jedna i ta sama osoba bo popełniamy te same błędy zamieszczając nasze posty na forum choć klawiatura Sylwi nie posiada polskich znaków.Będę musiał w takim razie zlecić grafologowi dokonanie expertyzy charakteru pisma naszych postów i przedstawić ją tu na forum ukazując Moni paranoje z której nikt nie potrafi jej wyleczyć.Zostałaś odrazu członkiem sekty a jutro Cię okrzykną jej przywódczynią.Z tego co Monia napisała to ja jestem w trzech osobach o dwóch różnych płciach.Moniu,kończ Waść,wstydu i głupoty nam oszczędź!To jest schizofrenia.Za dużo siedzisz przy komputerze i masz chore wizje lub fantazje...

414 Ostatnio edytowany przez Leszek292 (2013-11-18 00:52:30)

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
moniaCo napisał/a:

Ze tak pociągnę jeszcze wątek stylistyczno-interpunkcyjny....
Ciekawym zbiegiem okoliczności jest fakt, ze zarówno Leszek, pani dziennikarz Sylwia, jak i nowa osoba na forum bebet, popełniają identyczne błędy. Zarówno stylistyczne jak i interpunkcyjne.
Czyżby wysyp dyslektyków i dysgrafów?
A wracając do meritum sprawy..
Jak tam casting? smile

Moniu,dla Ciebie ten casting już dawno się skończył z powodu Twoich życiowych błędów jakie popełniłaś tu na forum swoim zachowaniem.Posiadając takie wizje powinnaś to wiedzieć zanim się tu pojawiłaś więc mnie nie pytaj o to.Masz całkowity zamazany obraz prawdziwej rzeczywistości i żyjesz w świecie pełnym fantazji i absurdu.Inteligencją to ty też nie grzeszych.Przecież pisałem o tym w swoich postach.Czytaj tam pomiędzy wierszami.Najgorzej jest jak ślepy nie zobaczy to wtedy zmyśla.No i mamy odpowiedź dlaczego tak się dzieje w Twoim życiu co skutkuje treścią Twoich postów.Powinnaś mieć nick o nazwie:"Nawiedzona" a nie MoniaCo...

415

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
Leszek292 napisał/a:

(...)Będę musiał w takim razie zlecić grafologowi dokonanie expertyzy charakteru pisma naszych postów i przedstawić ją tu na forum (...)

Nic nie musisz i na pewno tego nie zrobisz.
To tylko takie bajanie, aby podtrzymać temat.
Przyznam, że nawet Ci się to udaje. Założyłeś wątek 04.10. 2013 roku i dalej jest na antenie.

Leszek292 napisał/a:

(...)Z tego co Monia napisała to ja jestem w trzech osobach o dwóch różnych płciach.

Lesiu, jak napiszesz 500 postów pod nickiem Bebet i 500 pod nickiem Sylwia, to zostaniesz podwójną "Przyjaciółką forum".
Występując jako mężczyzna, nadal będziesz tylko net-facetem.

Leszek292 napisał/a:

(...)Moniu,kończ Waść,wstydu i głupoty nam oszczędź!To jest schizofrenia.Za dużo siedzisz przy komputerze i masz chore wizje lub fantazje...

Lesiu...Lesiu...KOŃCZ WAŚĆ.....wstydu sobie oszczędź.
Przestań obrażać net-kobiety, bo w końcu któraś zgłosi to redakcji z prośbą o zbanowanie Ciebie.

Piszesz, że za ok. 10 dni nastąpi finał - obyś doczekał.
No, to odliczamy......

416 Ostatnio edytowany przez moniaCo (2013-11-18 10:17:25)

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
Leszek292 napisał/a:
moniaCo napisał/a:

Ze tak pociągnę jeszcze wątek stylistyczno-interpunkcyjny....
Ciekawym zbiegiem okoliczności jest fakt, ze zarówno Leszek, pani dziennikarz Sylwia, jak i nowa osoba na forum bebet, popełniają identyczne błędy. Zarówno stylistyczne jak i interpunkcyjne.
Czyżby wysyp dyslektyków i dysgrafów?
A wracając do meritum sprawy..
Jak tam casting? smile

Moniu,dla Ciebie ten casting już dawno się skończył z powodu Twoich życiowych błędów jakie popełniłaś tu na forum swoim zachowaniem.Posiadając takie wizje powinnaś to wiedzieć zanim się tu pojawiłaś więc mnie nie pytaj o to.Masz całkowity zamazany obraz prawdziwej rzeczywistości i żyjesz w świecie pełnym fantazji i absurdu.Inteligencją to ty też nie grzeszych.Przecież pisałem o tym w swoich postach.Czytaj tam pomiędzy wierszami.Najgorzej jest jak ślepy nie zobaczy to wtedy zmyśla.No i mamy odpowiedź dlaczego tak się dzieje w Twoim życiu co skutkuje treścią Twoich postów.Powinnaś mieć nick o nazwie:"Nawiedzona" a nie MoniaCo...

Oj Leszku. Za to Ty grzeszysz na każdym kroku...rozbuchanym ego, brakiem pokory, skromności. Wywyższasz sie na każdym kroku. I Ty śmiesz nazywać się głęboko wierzącym? Bluźnisz!!

Dla mnie ten casting nigdy sie nie zacząl drogi Leszku,  bo nie bralam w nim udzialu.
Mam przy sobie prawdziwego męzczyznę, ktory jest dla mnie wartosciową sobą. A przede wszystkim skromną, o normalnym, nie rozbuchanym ego.
Inna sprawa, ze jestem na forum duzo dluzej niż Ty i jakoś nie zauważylam, zeby ktoś miall wątpliwosci, co do mojego poczucia rzeczywistości.
Przypominam ponownie przypowieść o faryzeuszach, oraz o belce, której we wlasnym oku nie zauważasz.

417

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...

Autorze, przypominam, że to TY przyszedłeś na nasze forum i to TY podałeś swoje dylematy do oceny i opiniowania. Wobec powyższego wszelką analizę inteligencji rozmówców, dygresje na temat ich stanu psychicznego i inne wycieczki personalne uważam za wybitnie nie na miejscu. Proszę, abyś dostosował się do zasad obowiązujących na naszym forum lub będziemy zmuszone zamknąć Twój wątek.

418

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
gojka102 napisał/a:

...
Masz rację bebet.
Ja wcześniej tego nie rozumiałam.Teraz zostałam nathnięta i fwszystko rozumiem.Morze nie potrafię tego tak ładnie jak Leszek napisać ale koham to czytać.:)

Hehe... lubie to. big_smile

419

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...

Szanowna pani redaktor Sylwia w swojej doskonałości cofa się do tyłu, he he O tempora, o mores. Poziom zaiste żenujący. Nie można cofnąć sie do tyłu. Ale, potrafi to bardzo wspaniała pani redaktor i cudowny poeta pan Leszek

420

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
Sylwia777 napisał/a:

....
Tobie brakuje zdecydowanie dojrzalosci zyciowej by zrozumiec iz sa ludzie ktorzy nosza w swoim sercu Wiare i sa wrazliwi szczrze na ludzki i duchowy bol.
Nie pisalam tych slow dlatego by schlebic Leszkowi .........natomiast wyszly one ze mnie jako wierzacego czlowieka w intencji duchowego wsparcia na ktore on zasluguje.
Ty zrozumailbys prawdziwosc moich slow ktore napisalam gdybys zapukal do swojego serca i poszukal w nim wiary.
Bo wiare trzeba czuc sercem i pielegnowac kazdego dnia.
Nie rozumiem niestety ogolnego odbioru tresci listow przez forumowiczow!
Czy zycie w wierze przekresla bycie normalnym zdrowo myslacym czlowiekiem z pragnieniami w ktore sie wierzy i chce posiasc?
Jak mozna nazywac siebie chrzescijaninem nie noszac w sercu Boga!!!!???????... i nie ceniac sobie pradziwych wartosci TAK waznych w zyciu!
Zycie duchowe pomaga przezwyciezac wyboje pojawiajace sie na drodze,duchowosc nie kooliduje przeciez z bycia normalnym czlowiekiem z krwi i kosci!
Wrecz przeciwnie.......jest jak powietrze ktorym oddychamy a bez powietrza nie mozna przeciez zyc!Wiara napedza nas do dzialania i walki z przeciwnosciami losu.
Ludzie zbyt malo cierpien doswiadczyli by byc tak zaslepionymi w istocie zycia ludzkiego.
W waszych postach przejawia sie tyle wrecz RAZACEGO zaslepienia i egoizmu....ktore powoduje ze patrzycie wlasnie tak na zycie jak piszecie skupiajac sie na rzeczach pozbawionych sensu!
Czlowiek noszacy w sercu Boga nie musi byc doskonaly i pozbawiony czlowieczensta ktore przejawia sie bledami i grzechami w zyciu,z czego nalezy ponosic konsekwenje z tego wynikajace ...i wcale to nie jest latwe.
Jestesmy wszyscy grzesznikami bowiem w grzechu zostalismy poczeci!!!!!
By zrozumiec Sens i jezyk ktorym napisane sa listy to trzeba niec wiare i dusze,a nie rozumiec i patrzec poprzez pryzmat cielesnosci.
By byc Wierzacym i radowac sie zyciem.....nie ma takiej potrzeby by codziennie chodzic do kosciola i modlic sie,bowiem modlic sie mozna w kazdym miejscu bo NASZ PAN  jest wszedzie i wyslucha kazdej modlitwy dobiegajacej z roznych zakatkow swiata.

Sylwia

Fajne frazesy.
Ojciec Rydzyk oddałby pół królestwa za taką współpracowniczkę.

421

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...

Rzycie człowieka pomimo jego ułomności morze byci szczensliwe jeśli tylko koha Boga  miłościom pełnom oddania.Kiedy ma pszy sobie ukohanom ktura go rozumie i pielengnuje te same wartości, na niebie co dziennie widzi tencze, po której zbiega błyszczoncy jednorożec.Tak wyglonda właśnie miłość- pełna oddania,wzajemności i wzajemnego pżewzycienrzania swoich ułomności.
Ktoś kto w rzyciu cierpiał potrafi zrozumieć o wiele wiencej i potrafi pomagać innym bezinteresownie,nie patszonc na poklask.To wielka ceha i moji pszyjaciele tfierdzom,że jom posiadam.
Wszendzie wokół jest tyle zła,jadu i nienawiści- zupełnie jak f czasach cesarstfa rzymskiego.My chrześcijanie musimy tego Dioklecjana nawrócić rzeby na sfiecie była znuf miłość.Bo ta miłość ocali i sfiat i nasze relacje miendzyludzkie.
Wartośći katolickie to terz wartości które warto rzeby każdy człowiek pielengnował w swojej duszy.One dodają pienkna każdej tfarzy,one podłość zmieniają w miłosierdzie a głupotę w wybitnom inteligiencje.Kto nie cofa się do tyłu tylko idzie na przód ten fwszystkie nie powodzenia pszetrfa.Pomogom mu f tym Bóg i pszyjaciele rozsiani po cały świecie majoncy goronce serca.

To taki mały żarcik,pokazujacy,że każdy może pisać w podobnym do Leszka stylu poświęcając na to niewiele czasu i niewiele myśląc.Oczywiście- jak to klimacie kabaretowym pewne cechy zostały wyolbrzymione. Inteligentny człowiek potrafi jednak śmiać się z siebie:)

422

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...

Dokładnie!

gojka102 napisał/a:

Rzycie człowieka pomimo jego ułomności morze byci szczensliwe jeśli tylko koha Boga  miłościom pełnom oddania.Kiedy ma pszy sobie ukohanom ktura go rozumie i pielengnuje te same wartości, na niebie co dziennie widzi tencze, po której zbiega błyszczoncy jednorożec.Tak wyglonda właśnie miłość- pełna oddania,wzajemności i wzajemnego pżewzycienrzania swoich ułomności.
Ktoś kto w rzyciu cierpiał potrafi zrozumieć o wiele wiencej i potrafi pomagać innym bezinteresownie,nie patszonc na poklask.To wielka ceha i moji pszyjaciele tfierdzom,że jom posiadam.
Wszendzie wokół jest tyle zła,jadu i nienawiści- zupełnie jak f czasach cesarstfa rzymskiego.My chrześcijanie musimy tego Dioklecjana nawrócić rzeby na sfiecie była znuf miłość.Bo ta miłość ocali i sfiat i nasze relacje miendzyludzkie.
Wartośći katolickie to terz wartości które warto rzeby każdy człowiek pielengnował w swojej duszy.One dodają pienkna każdej tfarzy,one podłość zmieniają w miłosierdzie a głupotę w wybitnom inteligiencje.Kto nie cofa się do tyłu tylko idzie na przód ten fwszystkie nie powodzenia pszetrfa.Pomogom mu f tym Bóg i pszyjaciele rozsiani po cały świecie majoncy goronce serca.

To taki mały żarcik,pokazujacy,że każdy może pisać w podobnym do Leszka stylu poświęcając na to niewiele czasu i niewiele myśląc.Oczywiście- jak to klimacie kabaretowym pewne cechy zostały wyolbrzymione. Inteligentny człowiek potrafi jednak śmiać się z siebie:)

423

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...

Fanatyków wśród katolików pewnie nie brakuje, ale Leszek w żadnym poście nie pisał, że jest katolikiem lub do jakiego kościoła przynależy.

424

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
bet napisał/a:

Fanatyków wśród katolików pewnie nie brakuje, ale Leszek w żadnym poście nie pisał, że jest katolikiem lub do jakiego kościoła przynależy.

Ale napisał,że do kościoła należy:)
Idę o zakład,że jest katolikiem

425

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...

No na Amisza to nie wyglada big_smile

426

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...

Ale się porobiło.........a Leszek wciąz nie znalazł ukochanej..........bo w tym sems cały...")

427

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...

*sens

428

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
Leszek292 napisał/a:

muszę jutro jechać na konsylium do kliniki omówić stan psychiczny kilku pań z tego forum,które mają bardzo trudny okres w swoim życiu trwający przez trzydzieści dni w miesiącu.Jak wrócę to tak jak obiecałem napiszę wszystko dokładnie co spowoduje,że jedni czytelnicy padną na kolana a Monia może w końcu upadnie nie na głowę jak ostatnio z wrażenia a choć na tylną część ciała.

Cóż za bezczelność, kto dał Ci prawo wypowiadania się w tak chamski sposób do kobiet tu obecnych? Znasz osobiście którąś z nich, byś mógł cokolwiek konsultować?

Leszek292 napisał/a:

Niestety na ludzką głupotę nie ma leku więc w tym jedynie może pomóc Pani redaktor Sylwia lub moderator tego tematu...

Moderator to się już dawno powinien za Ciebie zabrać.
Głupota? Owszem, ale tylko Twoja. Nic Ci już chyba nie pomoże.

Dziewczyny nie karmcie trolla, odpowiadanie na jego zaczepki, daje mu tylko pretekst do wymyślania nowych tekstów i forumowych postaci. A niby taki cudowny miał być dla tej swojej jedynej, to co tu odstawia przechodzi ludzkie pojęcie. Ktoś ma widać drugą twarz, albo zaburzenia psychiczne. Żal pl. Nie dajcie się obrażać!

429 Ostatnio edytowany przez Pyskata (2013-11-19 16:04:17)

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
gojka102 napisał/a:

Rzycie człowieka pomimo jego ułomności morze byci szczensliwe jeśli tylko koha Boga  miłościom pełnom oddania.Kiedy ma pszy sobie ukohanom ktura go rozumie i pielengnuje te same wartości, na niebie co dziennie widzi tencze, po której zbiega błyszczoncy jednorożec.Tak wyglonda właśnie miłość- pełna oddania,wzajemności i wzajemnego pżewzycienrzania swoich ułomności.
Ktoś kto w rzyciu cierpiał potrafi zrozumieć o wiele wiencej i potrafi pomagać innym bezinteresownie,nie patszonc na poklask.To wielka ceha i moji pszyjaciele tfierdzom,że jom posiadam.
Wszendzie wokół jest tyle zła,jadu i nienawiści- zupełnie jak f czasach cesarstfa rzymskiego.My chrześcijanie musimy tego Dioklecjana nawrócić rzeby na sfiecie była znuf miłość.Bo ta miłość ocali i sfiat i nasze relacje miendzyludzkie.
Wartośći katolickie to terz wartości które warto rzeby każdy człowiek pielengnował w swojej duszy.One dodają pienkna każdej tfarzy,one podłość zmieniają w miłosierdzie a głupotę w wybitnom inteligiencje.Kto nie cofa się do tyłu tylko idzie na przód ten fwszystkie nie powodzenia pszetrfa.Pomogom mu f tym Bóg i pszyjaciele rozsiani po cały świecie majoncy goronce serca.

Oj... czyszbym znalazła błond? big_smile

430

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...

Pyskata a myślisz,że to tak łatwo,bez zastanowienia natrzaskać tyle byków?:)Sama spróbuj:)

431 Ostatnio edytowany przez idm (2013-11-20 06:41:50)

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...

Leszku, Brak Szacunku od Ciebie dla forumowiczow. Przykre to, tym bardziej przykre, ze bedac osoba wierzaca, pragnaca Boga wykazujesz Jednoczesnie  brak szacunku dla swoich duchowych siostr i braci.  Czy nie zasmucasz Boga swoim brakiem szacunku wobec Innych Jego dzieci (?).



Odnosnie listu przeczytalam i nie za bardzo rozumiem sens. Nie bede pisac o wszystkch "niezgodnosciach" w tym liscie, ale kilka spraw porusze.

Piszesz, ze kazdego dnia modlisz sie do Boga, by Ona byla darem dla Ciebie za wszystkie lata Twojego cierpienia, bolu i niedoli Twojej.

Czyli z tego wynika, ze Oczekujesz Daru czyli formy Zaplaty, wynagrodzenia od Boga za cierpienia ze swojej przeszlosci, ze poswiecales sie i jakies tp. co czyniles przeciez z Wlasnej Woli,   ze  Ty  chcesz zaplaty od Boga za to, ze miales "trudne" zycie, chcesz zaplaty  w formie takiej, jaka Ty sobie zaplanowales.   Klekasz na kolana modlac sie do Boga. Czyli klekasz z pokora, tak (?) Czy klekanie jest udawaniem pokory (?) Prosisz o spelnienie Twojej Woli, a nie Boskiej woli (?). 
No tak jestes wierzacy chyba znasz Piekna modlitwe -"Ojcze Nasz... Niech bedzie wola Twoja na Ziemi i w Niebie...)A Czy Bog w ogole ma nam ludziom "placic", dawac "dary" za to, ze doswiadczamy zycia... ?  Pisze do Ciebie , czyli osoby wierzacej, czy nie jest to moze tak, ze Zycie dostalismy od Boga jako Dar(?) Samo nasze zycie jest darem od Boga.   

Uzywasz slow o Milosci ale czy rozumiesz co to Milosc (?) 

Milosc nie jest zaplata, wynagrodzeniem...   Miloc sama w sobie jest Darem. Darem jest moc kochac, darem jest moc ewoluowac w Milosci

Piszesz : "Do Twych stóp złoże swój dar w prezencie w postaci siebie,swojej miłości,wierności,troski i pomocy do końca Twoich i moich dni."

Obdarowywanie wynika z samej Milosci, to Potrzeba w Prawdziwej Milosci podobnie jak czlowiek ma potrzebe Oddychania. Potrzebujemy obdarowywac Tych, ktorych kochamy i tak oto mozna doswiadczac Cudu, ze obdarowywujac sie wzajemnie jest sie ciagle obdarowywanym - Milosc Zywa.

Piszesz Leszek, ze wierzysz, ze Twoje Oczekiwanie Ona Tobie Wynagrodzi.   
Nie chce Cie urazic, ale moze spojrz na siebie samego troszke z dystansu, jakbys stal z boku.                                                                                                                             


Czy to nie Dar sam w Sobie, Czy to Nie Cudownosc, gdy nasze serce otwiera sie na Kogos Kogo p r a g n i e m y  kochac (?) Oto dostalismy Cud, Dar, Osobe, ktora Samym Faktem, ze Istnieje  otwiera przed nami  nowe mozliwosci , mozliwosc uczenia sie kochania, mozliwosc ewoluowania Milosci w nas poprzez codzienne ludzkie zyciowe rozne doswiadczania. Obdarowywanie Kogos miloscia gdy pieknie, gdy latwo, gdy szaro, gdy trudno, gdy lekko, gdy ciezko, w zdrowiu i chorobie, w roznorodnosci zycia tutaj naszego.   

Ty Leszku piszesz, ze pragniesz kochac, wspierac itp, a Zarazem Przeczysz pojeciu Milosci piszac , ze Oczekujesz, ze masz Oczekiwanie, ze Ona ta Jedyna   W y n a g r o d z i  Tobie Twoje Oczekiwanie na Nia (i to po tysiackrosc)  , ze w  z a m i a n  bedzie kochac Ciebie i bedzie Tobie oddana.   Nie o Milosci Prawdziwej piszesz Leszku. I tu romantyzmu nie widze, natomiast Ego  Twoje az Zakrywa Ciebie, nie wiem nic o Tobie czytajac ten list, natomiast wiem o Twoim Ego, ze sprawuje rzady nad swoim wlascicielem . Jaki Ty Leszku Jestes ??? 

Leszek, to Ty stworzyles sobie taki "plan". To Ty chcesz szukac Tej nazwe wymarzonej, To Twoje marzenie powstale z Twojej Wolnej Woli (ktora masz od Boga w Darze).   Byc moze jest gdzies Ta Twoja wymarzona.   Moze placze i teskni za Toba  i gdy sie spotkacie to Ona Zechce Dac Ci Nagrode czyli.....  nie byc soba a zechciec byc ta z Twoich oczekiwan (?)  Moze i tak byc, choc malo realne.  Tylko Kogo wtedy bedziesz kochal (?) swoje Oczekiwanie bedziesz kochal (?) , Odebrana zaplate od Boga bedziesz kochal(?), swoje Wyobrazenie Chcesz Kochac (?)      Leszku, nie wolno nam "wiezic" kochanych osob powolujac sie na Milosc. Milosc to Brak Oczekiwan. A Ty Ja juz "wiezisz" w swoich wyobrazeniach o tym jaka ona ma byc.  Ty Oczekujesz , ze na ten list odpowie Ktos (?)        Leszek nawet ta 100% Druga Polowka jest Odrebnym Czlowiekiem, nie planuj Jej, bo Jej nie zaplanujesz, nie miej oczekiwan, pozwol sobie Kochac Nowego Czlowieka,  Ta jakas,  ktora tez zechce otworzyc sie na przyjecie Ciebie takiego jakim Jestes.
Chcialbys, zeby bliska Tobie kobieta mowiac, ze kocha Ciebie mowila tak naprawde o swoim Wyobrazeniu, Marzeniu, Oczekiwaniu.
Czy nie przykre byloby gdyby nawet nie zechciala poznawac Ciebie bo juz sobie Ciebie Stworzyla na wzor swoich marzen, oczekiwan.


Każdego dnia czeksasz na Nia  wychodząc na pobliskie wzgórze i wracasz  bez Niej  do domu bardzo smutny i samotny.

To Ty wybierasz byc smutny. To Ty wybierasz ten smutek tlumaczyc brakiem Tej Jedynej.
To Ty kiedys robiles tak jak robiles w swoim zyciu, jakies poswiecenia, cos charytatywnie dla Innych .. To byl Twoj Wybor, a teraz uzalasz sie o to, ze zycie Twoje bylo taaaakie ciezkie, pelne poswiecen Twoich i Wymyslasz sobie, ze powinien Ci Bog Nagradzac za to, ze Dostales Wolna Wole... (?) Bo nikt nie kazal Ci sie poswiecac, to Ty Chciales to czynic. Czego oczekiwales poswiecajac sie (?) Wiem, ze napisales , ze niczego, ale nie jest to Prawda, bo wlasnie oto Oczekujesz wynagrodzenia,  bo nazywasz Poswieceniem siebie dla tego co robiles.
Jesli czyni sie cos z Obowiazku, ma sie tego swiadoimosc. Jesli czyni sie cos z pasji to samo Czynienie tego jest Wiecej niz Zaplata.    Przeciez mozesz chodzic na to wzgorze (z listu) i Wracac nasycony nowa Cudna Energia, ze mogles doswiadczyc wlasnie tego wzgorza, tego deszczu,  swoich nog, na ktorych doszedles i wrociles, radosci  zamiast smutku.  To Twoj wybor co Chcesz Widziec w tym swoim "cieeezkim zyciu". 

Ile Ty masz lat "chlopcze" (?) moze  z czasem zrozumiesz, ze w duzym stopniu( jesli nie calkiem), ze to Ty tworzysz ta "gre" dla samego siebie.



Piszesz, ze nie tracisz wiary, ze Ja znajdziesz.

To piekne, ze nie tracisz Wiary. Wiara ma wielka moc. Wiara potrafi zdzialac Cuda. Taka Wiara na nie 100%, ale na nieskonczonosc %, taka Wiara bez odrobiny watpliwosci potrafi czynic cuda.

Wiesz, ze uslyszy wolanie twojej milosci, czy nie wiesz, bo poddajesz watpliwosci,  czyli Wiara chyba nie zdziala cudu... no i poza tym , a moze przede wszystkim

tego Cudu chce Twoje ludzkie Ego, chce Zaplaty od Boga, bo Ego to Ego, jest bardzo ograniczone, ale ma o sobie zupelnie inne wyobrazenie, ale Ego  jest czescia skladowa czlowieka i to Jestestwo Ludzkie czyni z Ega uzytek (czasami Ego czyni z czlowieka niewolnika swojego).



No i piszesz tez : "Gdyby jednak wołanie mojej miłości byłoby zbyt słabe i nie usłyszałabyś go do końca mojego życia to wierzę,że pewnego dnia przeczytasz mój ten list i będziesz wiedziała jak bardzo Cię kochałem i jak mocno pragnąłem umierając w tęsknocie za Tobą w swojej samotności wśród tłumu ludzi.-Twój najukochańszy"


Tak, tak, tak... minimum 45 -o letni Czlowieku -Zadziwiasz mnie.  Ona na pewno juz bedzie wiedziec o Twoim "umieraniu", ze to  z   m i l o s c i  do Niej tak umierales i tez na pewno bedzie wiedziala, ze Ty jestes Jej naj ukochanszym.
Moze na razie jeszcze Ona nie wie, ze Ty jestes Jej najukochanszym, ale Ty juz wiesz, ze Ona Ciebie tak bardzo kocha, ze jestes Jej najukochanszym.

Leszku, ale kazdego ranka gdy sie budzisz jest Mozliwosc rozpoczac Od Nowa, Inaczej, uczynic jakies zmiany. Mozesz zmienic swoje marzenia, plany, mozesz rowniez zmienic w sobie brak szacunku dla Innych Ludzi,
tak to Tez Jest Mozliwe.   Nikt z nas nie jest ani mniej ani bardziej wyjatkowy od innych. A Kazdy na swoj sposob jest Jedyny Niepowtarzalny.   I na prawde to przykre, ze Czlowiek wierzacy, mowiacy o Bogu  tak poniza Innych ludzi.     (mnie mozesz ponizyc, bo mnie to nazwe "nie dotyka" , ale Ciebie Leszek mi zal , ze az do takich paskudnych "metod" sie odwolujesz, zeby karmic ego swoje).

432

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...

Szczerze przeczytalam dwa zdania... tego opowiadania,i nie wiem jaka jest tresc .....Szczerze nie interesu mnie dalsza czesc tongue
Przeczytalam natomiast kilka komentarzy do tego postu ..
Uwarzam ze koles ktory to napisal jest,albo b.madry lub tez b. debilny (zeby nie napisac idiota)
Po kom stwierdzilam ze robi z nas kobiet, kroliki doswiadczalne i niezle mu to wychodzi....
Albo poprostu facet z krzyza nie spuscil juz dawno...i siedzac przy kompie znudzily mu sie juz pornole,dlatego wymysla takie historyjki

433

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
Pyskata napisał/a:
gojka102 napisał/a:

Rzycie człowieka pomimo jego ułomności morze byci szczensliwe jeśli tylko koha Boga  miłościom pełnom oddania.Kiedy ma pszy sobie ukohanom ktura go rozumie i pielengnuje te same wartości, na niebie co dziennie widzi tencze, po której zbiega błyszczoncy jednorożec.Tak wyglonda właśnie miłość- pełna oddania,wzajemności i wzajemnego pżewzycienrzania swoich ułomności.
Ktoś kto w rzyciu cierpiał potrafi zrozumieć o wiele wiencej i potrafi pomagać innym bezinteresownie,nie patszonc na poklask.To wielka ceha i moji pszyjaciele tfierdzom,że jom posiadam.
Wszendzie wokół jest tyle zła,jadu i nienawiści- zupełnie jak f czasach cesarstfa rzymskiego.My chrześcijanie musimy tego Dioklecjana nawrócić rzeby na sfiecie była znuf miłość.Bo ta miłość ocali i sfiat i nasze relacje miendzyludzkie.
Wartośći katolickie to terz wartości które warto rzeby każdy człowiek pielengnował w swojej duszy.One dodają pienkna każdej tfarzy,one podłość zmieniają w miłosierdzie a głupotę w wybitnom inteligiencje.Kto nie cofa się do tyłu tylko idzie na przód ten fwszystkie nie powodzenia pszetrfa.Pomogom mu f tym Bóg i pszyjaciele rozsiani po cały świecie majoncy goronce serca.

Oj... czyszbym znalazła błond? big_smile

Ja wierzyc  ze kazdy pomylka w teks jest plan pani

434

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
gojka102 napisał/a:

Pyskata a myślisz,że to tak łatwo,bez zastanowienia natrzaskać tyle byków?:)Sama spróbuj:)

Oj nie, nie, nie godnam...


marioluska11 napisał/a:

Ja wierzyc  ze kazdy pomylka w teks jest plan pani

Twoja rozwalić moja big_smile big_smile big_smile

435

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
Leszek292 napisał/a:
bebet napisał/a:

W CALEJ ZUPELNOSCI POPIERAM!!!!!!!!!!!                                                                         

Leszek292 napisał/a:

Powiem Wam krótko.Czytam Wasze posty i kręcę głową w prawo i lewo.Skąd tacy ludzie się biorą w tym społeczeństwie w tym na tym forum.Jedna z moich przyjaciółek po fachu redaktorka naczelna jednej z gazet z Polski Waszą postawą właśnie uzasadniała mi to dlaczego jedynie czyta posty na tym forum a niestety nie zamieszcza ona swoich postów widząc takie myślenie i zachowanie na nim wielu ludzi.Podzielam w pełni jej racje widząc to co piszecie.Dziwię się,że Sylwia jako ta druga przyjaciółka po fachu z zagranicy się tu zarejestrowała widząc Wasze absurdy jakie piszecie,jad w ustach i zło,nienawiść i zawiść,kłamstwa oraz stałe ataki na tych,których cechuje miłość i dobro,uczciwość i szlachetność przy swojej niedoskonałości.Ludzi,którzy kierują się prawdziwą drogą wiary nazywacie sektą a przecież również uważacie się za ludzi wierzących i należycie do tego samego kościoła.Czas na refleksje nad sobą i swoim chrześcijństwem i człowieczeństwem.Powiem krótko,to jest Wasza największa życiowa porażka.Wstyd!

No widzisz Bebet,jak jesteś innym człowiekiem z charakteru i zachowania jak te panie to odrazu zostałaś oskarżona o to,że Ty,Sylwia i ja to jedna i ta sama osoba bo popełniamy te same błędy zamieszczając nasze posty na forum choć klawiatura Sylwi nie posiada polskich znaków.Będę musiał w takim razie zlecić grafologowi dokonanie expertyzy charakteru pisma naszych postów i przedstawić ją tu na forum ukazując Moni paranoje z której nikt nie potrafi jej wyleczyć.Zostałaś odrazu członkiem sekty a jutro Cię okrzykną jej przywódczynią.Z tego co Monia napisała to ja jestem w trzech osobach o dwóch różnych płciach.Moniu,kończ Waść,wstydu i głupoty nam oszczędź!To jest schizofrenia.Za dużo siedzisz przy komputerze i masz chore wizje lub fantazje...

Trzy osoby w jednej,no to niezly kamuflaz,ciekawa jestem kto jest aktorem trzech postaci pewnie tez ty Leszku..
Oj nudzi sie tym kobitkom...

436 Ostatnio edytowany przez bebet (2013-11-21 21:28:42)

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
bebet napisał/a:
Leszek292 napisał/a:
bebet napisał/a:

W CALEJ ZUPELNOSCI POPIERAM!!!!!!!!!!!

No widzisz Bebet,jak jesteś innym człowiekiem z charakteru i zachowania jak te panie to odrazu zostałaś oskarżona o to,że Ty,Sylwia i ja to jedna i ta sama osoba bo popełniamy te same błędy zamieszczając nasze posty na forum choć klawiatura Sylwi nie posiada polskich znaków.Będę musiał w takim razie zlecić grafologowi dokonanie expertyzy charakteru pisma naszych postów i przedstawić ją tu na forum ukazując Moni paranoje z której nikt nie potrafi jej wyleczyć.Zostałaś odrazu członkiem sekty a jutro Cię okrzykną jej przywódczynią.Z tego co Monia napisała to ja jestem w trzech osobach o dwóch różnych płciach.Moniu,kończ Waść,wstydu i głupoty nam oszczędź!To jest schizofrenia.Za dużo siedzisz przy komputerze i masz chore wizje lub fantazje...

Trzy osoby w jednej,no to niezly kamuflaz
Oj nudzi sie tym kobitkom...

, rozdwoily cie te panie i rozdroily jazn no super postepy w ewolucji.
Leszku jest jedno bardzo fajne powiedzenie:Niewazne jest co mowia o tobie ale wazne jest kto to mowi.Pozdrawiam smile

437

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
bebet napisał/a:

(...)Leszku jest jedno bardzo fajne powiedzenie:Niewazne jest co mowia o tobie ale wazne jest kto to mowi.Pozdrawiam smile

A ja znam tak: Nie ważne jest co mówią o tobie, ważne jest, że w ogóle się  mówi.
I chyba o to Leszkowi chodzi.  tongue

Lesiu, zostało Ci jeszcze sześć dni na odkrycie kart.....

438

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
żyworódka napisał/a:
bebet napisał/a:

(...)Leszku jest jedno bardzo fajne powiedzenie:Niewazne jest co mowia o tobie ale wazne jest kto to mowi.Pozdrawiam smile

A ja znam tak: Nie ważne jest co mówią o tobie, ważne jest, że w ogóle się  mówi.
I chyba o to Leszkowi chodzi.  tongue

Lesiu, zostało Ci jeszcze sześć dni na odkrycie kart.....

Tez miałam wrażenie, że bebet przerobiła to powiedzenie na swoje potrzeby smile

439 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2013-11-22 11:51:03)

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
bebet napisał/a:

, rozdwoily cie te panie i rozdroily jazn no super postepy w   ewolucji.

Bebet ogólnie się intelektualnie rozwinęła.Używa trudnych słów,których znaczenia nie rozumie.

440

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...

Czyżby koniec telewenezuelelovele?
Nie poznamy ukochanej? Toć miała być ona nam ukazana, objawiona niemalże...

Autor się zmył, z podkulonym ogonkiem jakby, bebet sama sobie pisze, sama siebie cytuje... zapętliła się kobiecinka (lub 1/3 jaźni).

Szkoda, fajny wątek był, taki rozrywkowy wink

441

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...

No co to znaczy: fajny wątek był? chyba jest i mam nadzieję że będzie.Cierpliwości,jeszcze parę dni.
Chyba że Leszek się obraził,czego nie można wykluczyć

442

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
Pyskata napisał/a:

Czyżby koniec telewenezuelelovele?
Nie poznamy ukochanej? Toć miała być ona nam ukazana, objawiona niemalże...(...)

(...)Autor się zmył, z podkulonym ogonkiem (...)

Tak myślisz.....hm, może złapał tę przypadłość, wypatrując tej nieznanej ukochanejhttp://pu.i.wp.pl/bloog/84069394/51194094/3558bbd75c23_i8_orig.gif i wyśpiewując jej trele morele na wzgórzu http://pu.i.wp.pl/k,ODQwNjkzOTQsNTExOTQwOTQ=,f,sobx6eh2_Lf_orig.gif i..... zawiało go.
No wspominał, że idzie do kliniki.....ech, szkoda mi chłopa.....

443

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
N4VV napisał/a:
Sylwia777 napisał/a:

....
Tobie brakuje zdecydowanie dojrzalosci zyciowej by zrozumiec iz sa ludzie ktorzy nosza w swoim sercu Wiare i sa wrazliwi szczrze na ludzki i duchowy bol.
Nie pisalam tych slow dlatego by schlebic Leszkowi .........natomiast wyszly one ze mnie jako wierzacego czlowieka w intencji duchowego wsparcia na ktore on zasluguje.
Ty zrozumailbys prawdziwosc moich slow ktore napisalam gdybys zapukal do swojego serca i poszukal w nim wiary.
Bo wiare trzeba czuc sercem i pielegnowac kazdego dnia.
Nie rozumiem niestety ogolnego odbioru tresci listow przez forumowiczow!
Czy zycie w wierze przekresla bycie normalnym zdrowo myslacym czlowiekiem z pragnieniami w ktore sie wierzy i chce posiasc?
Jak mozna nazywac siebie chrzescijaninem nie noszac w sercu Boga!!!!???????... i nie ceniac sobie pradziwych wartosci TAK waznych w zyciu!
Zycie duchowe pomaga przezwyciezac wyboje pojawiajace sie na drodze,duchowosc nie kooliduje przeciez z bycia normalnym czlowiekiem z krwi i kosci!
Wrecz przeciwnie.......jest jak powietrze ktorym oddychamy a bez powietrza nie mozna przeciez zyc!Wiara napedza nas do dzialania i walki z przeciwnosciami losu.
Ludzie zbyt malo cierpien doswiadczyli by byc tak zaslepionymi w istocie zycia ludzkiego.
W waszych postach przejawia sie tyle wrecz RAZACEGO zaslepienia i egoizmu....ktore powoduje ze patrzycie wlasnie tak na zycie jak piszecie skupiajac sie na rzeczach pozbawionych sensu!
Czlowiek noszacy w sercu Boga nie musi byc doskonaly i pozbawiony czlowieczensta ktore przejawia sie bledami i grzechami w zyciu,z czego nalezy ponosic konsekwenje z tego wynikajace ...i wcale to nie jest latwe.
Jestesmy wszyscy grzesznikami bowiem w grzechu zostalismy poczeci!!!!!
By zrozumiec Sens i jezyk ktorym napisane sa listy to trzeba niec wiare i dusze,a nie rozumiec i patrzec poprzez pryzmat cielesnosci.
By byc Wierzacym i radowac sie zyciem.....nie ma takiej potrzeby by codziennie chodzic do kosciola i modlic sie,bowiem modlic sie mozna w kazdym miejscu bo NASZ PAN  jest wszedzie i wyslucha kazdej modlitwy dobiegajacej z roznych zakatkow swiata.

Sylwia

Fajne frazesy.
Ojciec Rydzyk oddałby pół królestwa za taką współpracowniczkę.

Nie popieram Ojca Rydzyka

Pozdrawiam
Sylwia

444

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
Pyskata napisał/a:

Czyżby koniec telewenezuelelovele?
Nie poznamy ukochanej? Toć miała być ona nam ukazana, objawiona niemalże...

Autor się zmył, z podkulonym ogonkiem jakby, bebet sama sobie pisze, sama siebie cytuje... zapętliła się kobiecinka (lub 1/3 jaźni).

Szkoda, fajny wątek był, taki rozrywkowy wink

Autor przebywa w klinice i w poscie podzielil sie ta wiadomoscia iz bedzie przez okolo 10 dni nie osiagalny poniewaz jedzie do kliniki,dzisiaj byl operowany.

Pozdrawiam

Sylwia

445

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
gojka102 napisał/a:

Rzycie człowieka pomimo jego ułomności morze byci szczensliwe jeśli tylko koha Boga  miłościom pełnom oddania.Kiedy ma pszy sobie ukohanom ktura go rozumie i pielengnuje te same wartości, na niebie co dziennie widzi tencze, po której zbiega błyszczoncy jednorożec.Tak wyglonda właśnie miłość- pełna oddania,wzajemności i wzajemnego pżewzycienrzania swoich ułomności.
Ktoś kto w rzyciu cierpiał potrafi zrozumieć o wiele wiencej i potrafi pomagać innym bezinteresownie,nie patszonc na poklask.To wielka ceha i moji pszyjaciele tfierdzom,że jom posiadam.
Wszendzie wokół jest tyle zła,jadu i nienawiści- zupełnie jak f czasach cesarstfa rzymskiego.My chrześcijanie musimy tego Dioklecjana nawrócić rzeby na sfiecie była znuf miłość.Bo ta miłość ocali i sfiat i nasze relacje miendzyludzkie.
Wartośći katolickie to terz wartości które warto rzeby każdy człowiek pielengnował w swojej duszy.One dodają pienkna każdej tfarzy,one podłość zmieniają w miłosierdzie a głupotę w wybitnom inteligiencje.Kto nie cofa się do tyłu tylko idzie na przód ten fwszystkie nie powodzenia pszetrfa.Pomogom mu f tym Bóg i pszyjaciele rozsiani po cały świecie majoncy goronce serca.

To taki mały żarcik,pokazujacy,że każdy może pisać w podobnym do Leszka stylu poświęcając na to niewiele czasu i niewiele myśląc.Oczywiście- jak to klimacie kabaretowym pewne cechy zostały wyolbrzymione. Inteligentny człowiek potrafi jednak śmiać się z siebie:)

Masz poczucie humoru ...:)

Pozdrawiam:)
Sylwia

446

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
Sylwia777 napisał/a:
Pyskata napisał/a:

Czyżby koniec telewenezuelelovele?
Nie poznamy ukochanej? Toć miała być ona nam ukazana, objawiona niemalże...

Autor się zmył, z podkulonym ogonkiem jakby, bebet sama sobie pisze, sama siebie cytuje... zapętliła się kobiecinka (lub 1/3 jaźni).

Szkoda, fajny wątek był, taki rozrywkowy wink

Autor przebywa w klinice i w poscie podzielil sie ta wiadomoscia iz bedzie przez okolo 10 dni nie osiagalny poniewaz jedzie do kliniki,dzisiaj byl operowany.

Pozdrawiam

Sylwia

a podobno jechał do kliniki, zeby skonsultować z psychiatrą nasze beznadziejne przypadki smile
Niemniej zdrowia zyczę smile

447 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2013-11-23 18:27:42)

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...

Lesiu podał dwie wersje przyczyny pobytu w klinice:

(...) w poniedziałek jadę do kliniki aby profesorzy i doktorzy nauk medycznych mogli się ponadziwić mnie wśród ludzi żywych jak działa prawdziwa wiara,poskrobać po głowie i uznać to za niewtłumaczalne dla współczesnej medycyny konwencjonalnej.Widocznie moje epistoły spodobały się nie tylko wielu uczestnikom tego forum ale też samemu Bogu...
https://www.youtube.com/watch?v=xNdAQo_vIMk

(...) muszę jutro jechać na konsylium do kliniki omówić stan psychiczny kilku pań z tego forum,które mają bardzo trudny okres w swoim życiu trwający przez trzydzieści dni w miesiącu.(...)

448

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
żyworódka napisał/a:

Lesiu podał dwie wersje przyczyny pobytu w klinice:

(...) w poniedziałek jadę do kliniki aby profesorzy i doktorzy nauk medycznych mogli się ponadziwić mnie wśród ludzi żywych jak działa prawdziwa wiara,poskrobać po głowie i uznać to za niewtłumaczalne dla współczesnej medycyny konwencjonalnej.Widocznie moje epistoły spodobały się nie tylko wielu uczestnikom tego forum ale też samemu Bogu...
https://www.youtube.com/watch?v=xNdAQo_vIMk

(...) muszę jutro jechać na konsylium do kliniki omówić stan psychiczny kilku pań z tego forum,które mają bardzo trudny okres w swoim życiu trwający przez trzydzieści dni w miesiącu.(...)

To ja już nic nie rozumowywuję sad
Przeważnie nikomu nie życzę źle, także powrotu do zdrowia życzę- o ile to prawda hmm

449

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
Viggo napisał/a:
żyworódka napisał/a:

Lesiu podał dwie wersje przyczyny pobytu w klinice:

(...) w poniedziałek jadę do kliniki aby profesorzy i doktorzy nauk medycznych mogli się ponadziwić mnie wśród ludzi żywych jak działa prawdziwa wiara,poskrobać po głowie i uznać to za niewtłumaczalne dla współczesnej medycyny konwencjonalnej.Widocznie moje epistoły spodobały się nie tylko wielu uczestnikom tego forum ale też samemu Bogu...
https://www.youtube.com/watch?v=xNdAQo_vIMk

(...) muszę jutro jechać na konsylium do kliniki omówić stan psychiczny kilku pań z tego forum,które mają bardzo trudny okres w swoim życiu trwający przez trzydzieści dni w miesiącu.(...)

To ja już nic nie rozumowywuję sad
Przeważnie nikomu nie życzę źle, także powrotu do zdrowia życzę- o ile to prawda hmm

to prawda ze Leszek podal dwie wersje,lecz jezeli ktokolwiek zadal sobie trud przeczytac listy jego...to tam bylo zawarte iz zachorowal...,

Pozdrawiam
Sylwia

450

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...

Moze i zachorowal, ale to nie zmienia faktu, ze nie jest wiarygodny. Zmienia co chwile wersje wydarzeń.

451

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
moniaCo napisał/a:

Moze i zachorowal, ale to nie zmienia faktu, ze nie jest wiarygodny. Zmienia co chwile wersje wydarzeń.

Jedyna wersja wydarzen byla zawarta w listach do nieznajomej najukochanszej.
Leszek nie zmienia wersji wydarzen,to bledna interpretacja postow.

Pozdrawiam

452

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...

Leszku! Życzę Ci,żebyś  wreszcie znalazł swoją Najukochańszą i nie mókł codziennie na tym deszczu na pobliskim wzgórzu. Chyba musisz mieszkać w jakiejś deszczowej krainie i to by wiele tłumaczyło.

453

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
Sylwia777 napisał/a:
moniaCo napisał/a:

Moze i zachorowal, ale to nie zmienia faktu, ze nie jest wiarygodny. Zmienia co chwile wersje wydarzeń.

Jedyna wersja wydarzen byla zawarta w listach do nieznajomej najukochanszej.
Leszek nie zmienia wersji wydarzen,to bledna interpretacja postow.

Pozdrawiam

Oj nie broń go tak....nie.raz tu przytaczano jego słowa. Jedne przeczyły drugim.

454

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...

Oj Monia,czepiasz się.Taka konwencja literacka.A poza tym jest chory,kto wie czy nad grobem nie stoi, więc mu wszystko wolno:)

455

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...

Jeżeli wypowiadasz się w imieniu autora, napisz co tak właściwie mu jest?

Posty [ 391 do 455 z 1,149 ]

Strony Poprzednia 1 5 6 7 8 9 18 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » List do mojej nieznanej najukochańszej...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024