Raczej nie słucham bełkotu w wykonaniu pana Jarka. Szkoda zdrowia
Zastanawia mnie jak może Cię pociągać owa ukochana, skoro jest nieznana?
Raczej chyba ów wyidealizowany obraz kobiety. Tylko czy nie nazbyt wyidealizowany?I ciekawa jestem w jaki sposób chcesz na tą ukochaną natrafić...szukasz jej w realu, czy wciąż stoisz na owym wgórzu i jej wypatrujesz?
Czyżbyś miała jakieś problemy słuchowe?Przecież to co mówi pan Jarek to są żywe słowa kazania wygłoszone zza kazalnicy sejmowej,gdzie powtórkę ich możesz usłyszeć w telewizji "Trwam" albo radiu "Maryja".I jak tu po wysłuchaniu tego nie stać sie człowiekiem wierzącym...Faktycznie nie pociąga mnie pan Jarek tak jak moja najukochańsza a to czy jest tą moją najukochańszą czy nie to wykaże mój test,którego nie mogę narazie Ci zdradzić.Zapewniam Cię,że w nim nie chodzi o wiadomy test lub ten ciążowy tylko ten,który wykaże,że ona to ona a nie np.pan Jarek.Oczywiście,że może mnie pociągać ta nieznana najukochańsza bo wiem,że będzie miała wszystkie cechy,którę u niej oczekuję.Moniu,ten obraz jest faktycznie wyidealizowany.Napewno jednak nie zbyt mocno wyidealizowany.Nie szukam jej w realu.Kieruję się drogą wiary więc stoje na tym swoim wzgórzu i wypatruje jej.Już przyszła jesień i trochę się zimno robi ale wierzę,że warto bo taka jest właśnie wiara.Czasami wpadam tu na forum i przygladam się w co tu się gra po to aby się zagrzać w przenośni i dosłownie i poprawić sobie humor w sposób naturalny...