Po przeczytaniu postu Leszka 292 tego pierwszego miałam wrażenie, że czytam list jako przesłanie.
List zawiera pragnienia ,marzenia o tej jedynej miłości, na którą czeka się tak długo.
List romantyczny.
Dalsze śledzenie wypowiedzi utwierdza mnie ,że zajmując się psychologią,teologią i jak piszesz wykorzystujesz swoją wiedzę ,że tak naprawdę szukasz tej drugiej połowy.
Sama doświadczyłam podobnej sytuacji i ja jako ta druga połowa odnalazłam się w wszechświecie dla mojego wybranka.
Też szukał i czekał aż znalazł.
Odnalazł mnie ,bo było nam sądzone i tego nie podważam.
Pozdrawiam.
Kochani,moja najukochńsza prosiła mnie abym nie pisał już nic w tym wątku.Pragnę spełnić je prośbę jej z mojej miłości do niej.Kontynuujcie jednak ten wątek bo warto dzielić się swoimi doświadczeniami i przemyśleniami na ten temat tak jak to zrobiła Lesia,które będę czytał z zachwytem bo sam tego wszystkiego doświadczyłem w swoim życiu choć całkowicie straciłem już po tylu latach swoją nadzieję,że moje życie się całkowicie zmienić i odnajdę tą,którą mi Bóg przeznaczył.Ta historia jedynie potwierdza,że się myliłem dając nie tylko mnie ale i Wam tą nadzieję i wiarę pod warunkiem,że uczynicie to samo co ja.Niech was Bóg błogosławi.-Wasz przyjaciel Leszek.
PS.Przepraszam za swoje życiowe błędy jakie popełniłem nawet na tym forum... link usunięty
Przypominam, że zgodnie z naszym regulaminem wklejanie linków do obcych serwisów, for czy jakichkolwiek stron o charakterze komercyjnym jest zabronione.