List do mojej nieznanej najukochańszej... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » List do mojej nieznanej najukochańszej...

Strony Poprzednia 1 10 11 12 13 14 18 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 716 do 780 z 1,149 ]

716 Ostatnio edytowany przez Olinka (2014-01-25 23:45:48)

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
Lesia napisał/a:

Po przeczytaniu postu Leszka 292 tego pierwszego miałam wrażenie, że czytam list jako przesłanie.
List zawiera pragnienia ,marzenia o tej jedynej miłości, na którą czeka się tak długo.
List romantyczny.
Dalsze śledzenie wypowiedzi utwierdza mnie ,że zajmując się psychologią,teologią i jak piszesz wykorzystujesz swoją wiedzę ,że tak naprawdę szukasz tej drugiej połowy.
Sama doświadczyłam podobnej sytuacji i ja jako ta druga połowa odnalazłam się w wszechświecie dla mojego wybranka.
Też szukał i czekał aż znalazł.
Odnalazł mnie ,bo było nam sądzone i tego nie podważam.
Pozdrawiam.

Kochani,moja najukochńsza prosiła mnie abym nie pisał już nic w tym wątku.Pragnę spełnić je prośbę jej z mojej miłości do niej.Kontynuujcie jednak ten wątek bo warto dzielić się swoimi doświadczeniami i przemyśleniami na ten temat tak jak to zrobiła Lesia,które będę czytał z zachwytem bo sam tego wszystkiego doświadczyłem w swoim życiu choć całkowicie straciłem już po tylu latach swoją nadzieję,że moje życie się całkowicie zmienić i odnajdę tą,którą mi Bóg przeznaczył.Ta historia jedynie potwierdza,że się myliłem dając nie tylko mnie ale i Wam tą nadzieję i wiarę pod warunkiem,że uczynicie to samo co ja.Niech was Bóg błogosławi.-Wasz przyjaciel Leszek.

PS.Przepraszam za swoje życiowe błędy jakie popełniłem nawet na tym forum... link usunięty

Przypominam, że zgodnie z naszym regulaminem wklejanie linków do obcych serwisów, for czy jakichkolwiek stron o charakterze komercyjnym jest zabronione.

Zobacz podobne tematy :

717

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...

Das ist Ende sad big_smile

718

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...

I co? Koniec bez rozstrzygnięcia konkursu kto jest tą ową wybranką?
A nagroda jakaś miała być?

719

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
moniaCo napisał/a:

I co? Koniec bez rozstrzygnięcia konkursu kto jest tą ową wybranką?
A nagroda jakaś miała być?

No właśnie,a tak obiecywał...
Dość,bo znowu się dowiem że jestem ciekawską babą smile

720

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
diana45 napisał/a:
moniaCo napisał/a:

I co? Koniec bez rozstrzygnięcia konkursu kto jest tą ową wybranką?
A nagroda jakaś miała być?

No właśnie,a tak obiecywał...
Dość,bo znowu się dowiem że jestem ciekawską babą smile

Kurcze dziewczyny to Wy wierzycie w to co obiecuja faceci :-). To jest bardzo podbudowywujaca osobiscie dla mnie informacja: sa laski jeszcze bardziej naiwne ode mnie.
Hura .... nie jestem jedna!

Dawno juz sie nuczylam: czytam, slucham, krece glowa, usmiecham sie i mysle swoje :-) .
Szczesliwsza jestem: nie czuje sie rozczarowana, zawiedzona, porzucona, zaniedbywana, lekcewazona, malo wazna :-) po prostu nie czuje sie od nich uzalezniona.

Ze jestem fajna dupa to wiem, przeciez sie widze w lustrze :-)
Te ich komplementy ......:-)

721

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
kiki4 napisał/a:
diana45 napisał/a:
moniaCo napisał/a:

I co? Koniec bez rozstrzygnięcia konkursu kto jest tą ową wybranką?
A nagroda jakaś miała być?

No właśnie,a tak obiecywał...
Dość,bo znowu się dowiem że jestem ciekawską babą smile

Kurcze dziewczyny to Wy wierzycie w to co obiecuja faceci :-). To jest bardzo podbudowywujaca osobiscie dla mnie informacja: sa laski jeszcze bardziej naiwne ode mnie.
Hura .... nie jestem jedna!

Dawno juz sie nuczylam: czytam, slucham, krece glowa, usmiecham sie i mysle swoje :-) .
Szczesliwsza jestem: nie czuje sie rozczarowana, zawiedzona, porzucona, zaniedbywana, lekcewazona, malo wazna :-) po prostu nie czuje sie od nich uzalezniona.

Ze jestem fajna dupa to wiem, przeciez sie widze w lustrze :-)
Te ich komplementy ......:-)

Kiki...że fajna dupa jesteś w to wierze smile
Ale kompletnie nie czujesz ironii big_smile

722

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...

moniaCo :-) wierz mi .... czuje ta ironie.

Czuje tez, ze masz wiecej TAKTU niz ja w relcjach z innymi :-) .
Czlowiek uczy sie cale zycie.

Czasem trudno mi zapanowac nad swoimi emocjami, chyba zbyt wiele tego wszystkiego :-(.
Mam checi i swiadomosc ... wiec moze sie ogarne?

723

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
diana45 napisał/a:
moniaCo napisał/a:

I co? Koniec bez rozstrzygnięcia konkursu kto jest tą ową wybranką?
A nagroda jakaś miała być?

No właśnie,a tak obiecywał...
Dość,bo znowu się dowiem że jestem ciekawską babą smile

Mówią: tak dobrze żarło, a zdechło hmm .....to o wątku.

Dziewczęta, czy Wy czasem nie liczyłyście na to, że będziecie Lesiowi drużbować?

724

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...

O nie! ja na pewno nie!
Tym bardziej że nie wierzę w ich rychły ślub...
Nie wiem nawet czy wierzę w Ukochaną...
A jeśli,to nie wierzę w miłość na odległość...

725

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
diana45 napisał/a:

O nie! ja na pewno nie!
Tym bardziej że nie wierzę w ich rychły ślub...
Nie wiem nawet czy wierzę w Ukochaną...
A jeśli,to nie wierzę w miłość na odległość...

A może to będzie ewenement w przyrodzie :)wirtualny ślub smile

726

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
moniaCo napisał/a:
diana45 napisał/a:

O nie! ja na pewno nie!
Tym bardziej że nie wierzę w ich rychły ślub...
Nie wiem nawet czy wierzę w Ukochaną...
A jeśli,to nie wierzę w miłość na odległość...

A może to będzie ewenement w przyrodzie smilewirtualny ślub smile

A co z nocą poślubną.....teeeeeż.....no, wirtualnie?

727

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
żyworódka napisał/a:
moniaCo napisał/a:
diana45 napisał/a:

O nie! ja na pewno nie!
Tym bardziej że nie wierzę w ich rychły ślub...
Nie wiem nawet czy wierzę w Ukochaną...
A jeśli,to nie wierzę w miłość na odległość...

A może to będzie ewenement w przyrodzie smilewirtualny ślub smile

A co z nocą poślubną.....teeeeeż.....no, wirtualnie?

No wiesz...mamy XXI wiek...cyber sex jest coraz popularniejszy big_smile

728

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...

w końcu istnieje coś takiego jak cybering czy też cyberseks:))

729

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...

Monia- wzięłaś i mnie ubiegłaś:))

730 Ostatnio edytowany przez moniaCo (2013-12-16 22:14:58)

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
gojka102 napisał/a:

Monia- wzięłaś i mnie ubiegłaś:))

Czytamy sobie w myślach smile
Ale podobno pracuje sie nad takim urządzeniem, które pozwoli doświadczać takich przyjemności jak w prawdziwym seksie...
A może już nawet są smile

Ale nie zamieniłabym sie nigdy....co w naturze, to w naturze smile

731

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...

Heheh- jak oglądasz Daleko do noszy to zapewne wiesz co szczytownica:))

732

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...

No wiesz Monia- jakbym się miała przed każdym zbliżeniem modlić to nie wiem sama...:)

733

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
gojka102 napisał/a:

Heheh- jak oglądasz Daleko do noszy to zapewne wiesz co szczytownica:))

He, he wiem smile

734

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
gojka102 napisał/a:

No wiesz Monia- jakbym się miała przed każdym zbliżeniem modlić to nie wiem sama...:)

OMG smile

735

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...

Czy Wy zawsze tak w konspiracji? monosylabami? Jak Ci faceci Was rozumieja?
Zniewiescily Romeo :-)  ech ....

736 Ostatnio edytowany przez moniaCo (2013-12-16 22:49:01)

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
kiki4 napisał/a:

Czy Wy zawsze tak w konspiracji? monosylabami? Jak Ci faceci Was rozumieja?
Zniewiescily Romeo :-)  ech ....

Dają radę kochana big_smile
Się nie martw smile

737 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2013-12-16 22:48:26)

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...

Bo my kiki nie lubimy gadać za dużo i nie lubimy za dużo gadających facetów.Bo gadać trzeba nie tylko do rzeczy ale i też do ludzi,że się tak wesprę na klasyku:)
To się pokrewieństwo umysłów nazywa kiki:)

738

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
gojka102 napisał/a:

Bo my kiki nie lubimy gadać za dużo i nie lubimy za dużo gadających facetów.Bo gadać trzeba nie tylko do rzeczy ale i też do ludzi,że się tak wesprę na klasyku:)
To się pokrewieństwo umysłów nazywa kiki:)

Nie ma gadać, tylko sie brać za konkrety big_smile

739

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...

Taaaaa .... baby to sa jakies dziwne :-) .

740

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
kiki4 napisał/a:

Taaaaa .... baby to sa jakies dziwne :-) .

Dlaczego baby i dlaczego dziwne?

741

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
gojka102 napisał/a:

No wiesz Monia- jakbym się miała przed każdym zbliżeniem modlić to nie wiem sama...smile

Możecie razem.....;)

742

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...

Jakis ewenement ze mnie :-) .
Lepiej rozumiem facetow.
Myslicie, ze to mozliwe zeby od tego internetu pomieszaly mi sie kule mozgowe?
Moi rodzice czesto mowia: tobie to ten internet w glowie poprzestawial :-) .
A ja sie tu tak dobrze czuje :-) prawie jak w wymarzonym domku :-) .

Ach ten internet ... czy ja jeszcze mialabym sile i chec zyc (sunka uspiona :-( )?

743

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
kiki4 napisał/a:

Jakis ewenement ze mnie :-) .
Lepiej rozumiem facetow.
Myslicie, ze to mozliwe zeby od tego internetu pomieszaly mi sie kule mozgowe?
Moi rodzice czesto mowia: tobie to ten internet w glowie poprzestawial :-) .
A ja sie tu tak dobrze czuje :-) prawie jak w wymarzonym domku :-) .

Ach ten internet ... czy ja jeszcze mialabym sile i chec zyc (sunka uspiona :-( )?

Kiki:)
Jakbyś napisała konkretnie o co Tobie kaman, to moze by nie trzeba było pisać o niezrozumieniu bab smile
Bo jak na razie, to ja Ciebie babo nie rozumiem smile

744

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...

Jeśli któregoś dnia zapłaczesz w swoim sercu a ja tego nie dostrzegę,powiedz mi o tym.Nie obiecuje Ci,że Cię rozbawię,ale na pewno pocieszę i będę płakać wtedy razem z Tobą,ocierając z Twych policzków spływające łzy.Gdy któregoś dnia zapragniesz uciec sama przed sobą,nie bój się mi to powiedzieć.Nie obiecuje,że Cię zatrzymam,ale pobiegnę tuż obok Ciebie abyś czuła ma wielką niesamowitą miłość i bliskość.Jeśli któregoś dnia nie będziesz chciała nikogo słyszeć,powiedz mi.Będę wtedy cichutko przy Tobie i milcząc będę patrzył Ci jedynie w oczy.Gdy któregoś dnia zadzwonisz do mnie i nie odbiorą mojego telefonu,przybiegnij do mnie szybko bo to oznaczać może,że to ja mogę wtedy bardzo Cię potrzebować.Jak zapukasz do moich drzwi i nikt Ci ich nie otworzy to może znaczyć,że zasnąłem snem śmierci tak bardzo Ciebie kochając i jest już za późno żebyś mogła mi ofiarowywać to co miałaś najcenniejsze w swoim życiu gdy jeszcze żyłem,siebie całą składając mi w swoim darze...

To dla Ciebie moja kochana. https://www.youtube.com/watch?v=3JWTaaS7LdU

745

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...

Leszek,nie obraź się ale to było straszne...
Jednakowoż źle Ci nie życzę i mam nadzieję że Twoja wybranka ma inny gust

746 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2013-12-18 15:43:40)

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
Leszek292 napisał/a:

(...)Jak zapukasz do moich drzwi i nikt Ci ich nie otworzy to może znaczyć,że zasnąłem snem śmierci tak bardzo Ciebie kochając i jest już za późno żebyś mogła mi ofiarowywać to co miałaś najcenniejsze w swoim życiu gdy jeszcze żyłem,siebie całą składając mi w swoim darze...

To dla Ciebie moja kochana.

Leszku, jesteś chory.....nieuleczalnie(?)
Jeszcze niedawno pisałeś, o cudownym uzdrowieniu.
Ja to rozumiałam tak, że wtedy choroba była w remisji, czy teraz.....po tak krótkim czasie nastąpiła jej  progresja?

Wprowadzasz dramaturgię do wątku, tylko pytanie: PRAWDA czy FAŁSZ?
Pamiętaj, że w tym przypadku takie chwyty są niedozwolone.....nawet wirtualnie.....

747

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...

A może by tak zanalizować pisaninę Leszka żeby lepiej go zrozumieć?:)
Co znaczy "zapłakać w swoim sercu"? Płakać bezgłośnie? Jeśli tak to na pewno nie z uśmiechniętą twarzą.Więc kochający facet powinien to dostrzec.Zwłaszcza jeśli deklaruje to ciągłe wpatrywanie się w oczy wybranki.

"ale na pewno pocieszę i będę płakać wtedy razem z Tobą,ocierając z Twych policzków spływające łzy"- pocieszać własnym płaczem??:)

"Nie obiecuje,że Cię zatrzymam,ale pobiegnę tuż obok Ciebie abyś czuła ma wielką niesamowitą miłość i bliskość."- a co jeśli będzie młodsza, sprawniejsza i szybsza? I skąd pomysł, że jak ma dość nawet siebie to nie będzie miała dość i Ciebie?

"Gdy któregoś dnia zadzwonisz do mnie i nie odbiorą mojego telefonu,przybiegnij do mnie szybko bo to oznaczać może,że to ja mogę wtedy bardzo Cię potrzebować."- trochę to sprzeczne- jeśli potrzebujesz kogoś to na pewno odbierzesz telefon od tej osoby. Pierwszy raz słyszę, że jak się od kogoś nie dobiera telefonu to znaczy,że się go bardzo potrzebuje.
Dobra wiadomość do tych co piszą, że ukochana/ukochany nagle telefonu nie odbiera: dziewczyny/chłopaki biegnijcie wtedy do niej/niego bo on/ona Was potrzebuje i otworzy drzwi i swoje ramiona:)

I ostatnie:
"Jak zapukasz do moich drzwi i nikt Ci ich nie otworzy to może znaczyć,że zasnąłem snem śmierci tak bardzo Ciebie kochając i jest już za późno żebyś mogła mi ofiarowywać to co miałaś najcenniejsze w swoim życiu gdy jeszcze żyłem,siebie całą składając mi w swoim darze..."

Czyli jak Wam nikt nie otworzy to nie myślcie sobie, że poszedł/poszła po mleko/do pracy/szkoły/wynieść śmieci tylko, że umarł/umarła i na wszelki wypadek wezwijcie policję i karetkę- niech wyważą drzwi, wejdą i sprawdzą.

Dziękuję za uwagę.

748

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
Leszek292 napisał/a:

Kochani,moja najukochńsza prosiła mnie abym nie pisał już nic w tym wątku.Pragnę spełnić je prośbę jej z mojej miłości do niej.Kontynułujcie jednak ten wątek bo warto dzielić się swoimi doświadczeniami i przemyśleniami na ten temat tak jak to zrobiła Lesia,które będę czytał z zachwytem bo sam tego wszystkiego doświadczyłem w swoim życiu choć całkowicie straciłem już po tylu latach swoją nadzieję,że moje życie się całkowicie zmienić i odnajdę tą,którą mi Bóg przeznaczył.Ta historia jedynie potwierdza,że się myliłem dając nie tylko mnie ale i Wam tą nadzieję i wiarę pod warunkiem,że uczynicie to samo co ja.Niech was Bóg błogosławi.-Wasz przyjaciel Leszek.

Jakaś słabiutka ta miłość skoro prosi o tak banalną sprawę a Ty słowa dotrzymać nie potrafisz:)

749

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...

Kurcze Leszek co Ci jest? Pytam choc domyslam sie, ze nie bedziesz chcial napisac ...nie tutaj.
Mozna Ci jakos pomoc? Przeciez zdarzaja sie, ze ludzie wychodza z ciezkich schorzen, zdarzaja sie cuda .... wierz w nie ... tak gleboko wierz. Chciej zyc cala soba !!!

To co piszesz trafia tak bardzo wzrusza ... czytam i placze.
Jeszcze ta piosenka ....wlasnie ta ... brakuje dzwieku.
Nie umiem wlaczyc na tablecie? ta gleboka cisza wokol mnie .... jakby swiat na chwile zatrzymal sie ...

Odezwij sie, napisz choc slowo, prosze

750

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...

Jak widzę, "Dzienniki" Żeromskiego nadal są źródłem inspiracji i chwytają za serce....

751

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...

Gojka102 czytam i rozumiem, ze mamy cos wspolnego:
- zabieramy glos, ktory moze kogos ranic, byc niesprawiedliwy, krzywdzacy, ktory moze zawazyc na czyims nawet zyciu
- wypowiadamy sie na tematy nie w pelni rozumiejac je, nie rozwazajac wszystkich istotnych elementow dotyczacych tematu
- ucze sie rozumiec zycie i ludzi, chce tego. Rozwaz moze Ty tez

Te napisy w stopkach nie moglybyscie normnie napisac: kiki ogarnij sie, bo ......
Tylko jakos tak na okretke ....Was kobiety czasem naprawde trudno jest zrozumiec, nir mozecie prosciej, normalniej, duzymi litermi itp.

Wiem, wiem to forum to wyzsza polka :-) podniesiona poprzeczka.
Takt, tego mi brakuje czasem po prostu za duzo wszystkiego, zeby utrzymac takt i byc dama.

MOJEJ SZCZEROSCI i MILOSCI takiej prawdziwej BEZWARUNKOWEJ nikt a calym swiecie rowniez we wszechswiecie nie podwazy.
Tego jestem pewna!

A.E.Z.

p.s. szkoda, ze poza Agnieszka nie udalo poki co nawiazac mi ciekawszej rozmowy.
Mezczyzni w moim odczuciu urtowali ten portal, bo ..... nudno tu, wieczne stekanie, utyskiwanie :-) Wezcie sie ogarnijcie i troche wiecej optymizmu.

752

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...

Ok to 100 pkt zaimponowalo mi, tylko przyznajcie tak szczerze w ile osob to pisalyscie? No ile osob? Wiersz dla NIEGO tez mam, nie jeden. Wszystko w swoim czasie. :-) 

Zastanawiam sie czy z tych 100 pkt. wiecej wyjdzie porzytku czy nieporozumien.
Pierwszy raz czuje, ze moge miec wroga, a do czego kobiety sa zdolne to wiem :-) .
Nie wiem co mam myslec, nie znam Tej dziewczyny przekazcie Jej ode mnie, ze ja absolutnie nie watpie w to, ze ONA wlaniego JEGO kochala.

Mnie mezczyzni tez kochali .....
Na swoj sposob :-(

753

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...

Kiki...a Ty też nie możesz, prościej, normalniej, nie na okrętkę?
Bo ja w ząb nie rozumiem o czym Ty rozprawiasz, a mam sie za osobę inteligentną.

754

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...

Fajnie jest czasem o czyms zapomniec .... DZIEKUJE :-) .

Lubie Was wszystkich :-)

Czasem zajrze tu do Was jak zaprosicie.
Nadal nie nauczylm sie strzelac focha, choc cwicze, probuje. Moze od Was sie naucze.
Te Wasze rady ... ech dobrze, ze mam swoj rozum i slucham swojego wewnetrznego glosu :-)

Ale jak bedziecie chcialy to pytajcie.
PRYWATNOSC jest dla mnie wazna.
Duzo pisze w Word, potrzebuje tego jak tlenu do zycia.
Nie do robienia sobie glupich zartow, rozglosu, badan itp.

Mozna ze mna porozmawiac na wszystkie tematy rowniez sexu, ale prosze pozostawic to dla siebie a nie roztrzasac. Sex to sprawa kazdego prywatna. Z kim? Za ile? Dlaczego tak?

Nie wykorzystuje tez tego, ze macie dostep od strony technicznej do internetu.
Dotad internet to jedyne miejce w ktorym otworzylam drzwi do swojego mocno poranionego serducha, mam nadZieje, ze tak poZostanie.
ZycZylabym sobie i Wam rowniez :-)

Milego popoludnia :-)
Szykujcie na swieta dobre serniczki :-)

755

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...

MoniaCo udZiel mi ospowiedZi na moje pytanie: w ile osob te 100 pkt wymyslalyscie?
Ile Wam to zajelo?

Bidny chlopina nic dziwnego, ze zwial.

756

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...

I znow ta cisza .... pytania bez odpowiedzi.... latwiej udawac, ze nie wie sie o co chodzi.
Zostawcie ich samych ... i wierzcie, ze bedzie dobrze.

Ona Go udobrucha :-)

757

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
kiki4 napisał/a:

MoniaCo udZiel mi ospowiedZi na moje pytanie: w ile osob te 100 pkt wymyslalyscie?
Ile Wam to zajelo?

Bidny chlopina nic dziwnego, ze zwial.

Na litość Allaha!
Jakie sto punktow?

Kiki na jakich ziołach jedziesz? smile

758

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...

Po pierwsze: ponowię pytanie- o jakie sto punktów Ci chodzi kiki?

po drugie: kto tu strzela focha,że chcesz się tego uczyć od nas??

Czy ktoś tu pytał kogokolwiek o seks?? Albo mówił o swoim seksie??

Ty sama, zauważ, najwięcej piszesz o sobie, mimo,że nikt nie pyta. My o sobie, swoich sprawach nie piszemy w ogóle.

Czego Ty nie wykorzystujesz? : "Nie wykorzystuje tez tego, ze macie dostep od strony technicznej do internetu" -o co Ci chodziło??

"Nie wiem co mam myslec, nie znam Tej dziewczyny przekazcie Jej ode mnie, ze ja absolutnie nie watpie w to, ze ONA wlaniego JEGO kochala.

Mnie mezczyzni tez kochali .....
Na swoj sposob :-("

Nie wiem co palisz ale ja też poproszę:)

759

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...

Hm ... oky przyjmuje to na biust.

760

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
kiki4 napisał/a:

Hm ... oky przyjmuje to na biust.

No to przyjmij i odpowiedz:)

761

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...

Kiki4, tak se popaliła, że aż wątki pomyliła.  big_smile
Wszystko pisze w jednym.....

762

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
kiki4 napisał/a:

Gojka102 czytam i rozumiem, ze mamy cos wspolnego:
- zabieramy glos, ktory moze kogos ranic, byc niesprawiedliwy, krzywdzacy, ktory moze zawazyc na czyims nawet zyciu
- wypowiadamy sie na tematy nie w pelni rozumiejac je, nie rozwazajac wszystkich istotnych elementow dotyczacych tematu
- ucze sie rozumiec zycie i ludzi, chce tego. Rozwaz moze Ty tez

Te napisy w stopkach nie moglybyscie normnie napisac: kiki ogarnij sie, bo ......
Tylko jakos tak na okretke ....Was kobiety czasem naprawde trudno jest zrozumiec, nir mozecie prosciej, normalniej, duzymi litermi itp.

Wiem, wiem to forum to wyzsza polka :-) podniesiona poprzeczka.
Takt, tego mi brakuje czasem po prostu za duzo wszystkiego, zeby utrzymac takt i byc dama.

MOJEJ SZCZEROSCI i MILOSCI takiej prawdziwej BEZWARUNKOWEJ nikt a calym swiecie rowniez we wszechswiecie nie podwazy.
Tego jestem pewna!

A.E.Z.

p.s. szkoda, ze poza Agnieszka nie udalo poki co nawiazac mi ciekawszej rozmowy.
Mezczyzni w moim odczuciu urtowali ten portal, bo ..... nudno tu, wieczne stekanie, utyskiwanie :-) Wezcie sie ogarnijcie i troche wiecej optymizmu.

A kto tu utyskuje prócz Leszka? Coś mnie ominęło?

O jakie napisy w stopkach Ci chodzi? Mój jest cytatem z mego mentora:),nie dotyczy Ciebie.
Uważam,że mi akurat taktu nie brakuje bo ja gdy ktoś się ze mną nie zgadza nie obrzucam go wyzwiskami,nie robię osobistych wycieczek.

Czy ktoś Twoją miłość tu podważył?

763 Ostatnio edytowany przez Leszek292 (2013-12-19 23:14:14)

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...

Dziękuję Ci moja kochana za Twoją przepiękną i niezwykłą miłość,która daje mi tyle motywacji do życia.Jest ona tak wspaniała jak Ty.Daje mi tyle szczęścia i radości,powodując w moim sercu Twoje pragnienie w każdej chwili mojego życia.Jesteś oddechem mojego życia,tlenem bez którego nie potrafię żyć będąc żywą istotą.Jesteś więcej niż perłą i diamentem w moim życiu.Jesteś prawdziwym skarbem,którego odkrywam na nowo każdego dnia.Bożym darem(Dorotą),którą otrzymałem od Boga po to aby moje życie miało piękne barwy tęczy i nabrało prawdziwy sens a ja abym otaczał Cię Jego niepowtarzalną miłością każdego dnia naszego życia,troszcząc się o Ciebie w zdrowiu i chorobie oraz dziękował Bogu każdego dnia za każdą chwilę naszego wspólnego życia.Twoja miłość daję mi wiarę w nasze wspólne jutro w którym znów się obudzę,czując rankiem Ciebie przy sobie i będę znów mógł delikatnie dotykać Twoje włosy,twarz i wargi Twoich ust,namiętnie je całując.Pragnę codziennie patrząc na Ciebie i budzić Cię moim pocałunkiem,zapewniając jednocześnie o swojej wielkiej miłości,oddaniu i wierności oraz widzieć Twoje niezwykłe szczęście i radość oraz stały uśmiech na twarzy.Twoja miłość daje mi ludzką godność i niezwykłą wartość w moich oczach dzięki której dzielę się nią z innym ludźmi, powodując w ich życiu to szczęście i radość o którym oni również marzą każdego dnia swojego w życia na tym świecie pełnym zła,cierpienia i ludzkich krzywd.Twoja miłość jest lekarstwem i balsamem na wszystkie rany mojego życia a Ty jesteś moim prawdziwym lekarzem,który każdego dnia mnie leczy i bada stan mojego serca i duszy.Jesteś wypełnieniem wszystkich Bożych obietnic w moim życiu po tych doświadczeniach jakie mnie spotkały w moim życiu.Moja wiara została wypróbowana w ogniu tych doświadczeń tak jak wiara Hioba po to abym mógł otrzymać Jego jeszcze większe błogosławieństwo stojąc teraz z Tobą przed niewidzialnym Bożym obliczem,trzymając Cię za rękę i mógł doświadczać Jego oraz Twojej miłości... https://www.youtube.com/watch?v=bI2Z0oi7k5M

764 Ostatnio edytowany przez Leszek292 (2013-12-22 21:34:59)

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...

Dziś,gdy się obudziłem kolejnego poranka mojego życia,znów nie czułem Ciebie obok mnie ani Twojego ciepła.Mój wzrok znów nie ujrzał widoku Twojej radosnej twarzy jaką masz nawet podczas snu w którym stale śnisz o mnie i o moim dotyku,który powoduje u Ciebie wielkie pragnienie i pożądanie.Swoją dłonią dotknąłem miejsca w którym widziałem Cię w nim ale poczułem  jedynie chłodną pościel,pustkę i wielką tęsknotę za Tobą.Zrozumiałem,że każda chwila bez Ciebie jest chwilą straconą,która pozbawiona jest sensu bo to Ty jesteś sensem mojego życia oraz nasza miłość,która nas złączyła już na zawsze.Gdzie znów jesteś moja kochana?Stale pytam Cię w moim śnie,kiedy Cię nie widzę i budzę się z tęsknoty za Tobą,Twoim dotykiem,smakiem Twych słodkich ust.Szukam w nim wtedy Twojej prześlicznej twarzy, pięknych oczu i cudownych włosów,pragnąc dotykać Ciebie dotykiem mojej miłości i nasycać się widokiem nie tylko naszego wspólnego szczęścia ale też Twojego pięknego ciała,które ma aksamitną skórę i reaguje drżeniem na każdy mój dotyk powodując u Ciebie moje pożądanie,które przeradza się w słodki ból wielkiego pragnienia.Jesteś oddechem mojej duszy i moje życie bez Ciebie nie ma najmniejszego sensu bo to Ty jesteś moim życiem,prawdziwą radością i szczęściem bez którego nie warto żyć na tym świecie.To Ty jesteś moim marzeniem i pragnieniem mojego życia.Prawdziwym skarbem,który jest bezcenny,który trzymam w swoich dłoniach i przyciskam mocno do serca po to aby Cię czuć w nim i chronić przed zgubą w tym świecie w którym ludzie nie znają Twojej wartości.Jesteś mą perłą i diamentem,który jest tak cenny i piękny,powodując mój zachwyt i dumę z jego posiadania.Z Twojej miłości,którą mi ofiarujesz każdego dnia dla której uczyniłbym wszystko aby ją tylko posiadać tak jak Ciebie otrzymując w darze od Boga...
https://www.youtube.com/watch?v=A0LGBeF3oBo

765

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...

Dziewczyny, moze się zrzucimy na bilet na pociag?
Niechze się w koncu spotkaja...

766

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...

Pewien wykładowca śledzący pisaninę Leszka zwrócił uwagę na maniakalne  użycie zaimka przymiotnego (pewnie Leszek będzie wiedział o który chodzi) i zasugerował by Leszek nie używał go tak często bo  odmiana zaczyna mu się mylić a i owa ukochana może nie zrozumieć o co chodzi z powodu zdań wielokrotnie złożonych tracących zupełnie sens i treść.

Iceni- może by Leszkowi zasugerować znalezienie sobie bogatszej lub mobilnej ukochanej bo widzę, że do dobrego Leszek się błyskawicznie przyzwyczaja. I potem może być problem:). Ja ewentualnie mogę się na znaczek i kopertę zrzucić:)

767

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
Iceni napisał/a:

Dziewczyny, moze się zrzucimy na bilet na pociag?
Niechze się w koncu spotkaja...

A jest taki pociąg jadący donikąd?

768

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...

No, no...listy Lesia ewoluują smile
Zaczął pisać erotyki big_smile

769

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
żyworódka napisał/a:
Iceni napisał/a:

Dziewczyny, moze się zrzucimy na bilet na pociag?
Niechze się w koncu spotkaja...

A jest taki pociąg jadący donikąd?

One way ticket to...nowhere:)

770

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...

Ta...
Tylko ciekawe dlaczego na forum publicznym?
Czyzby jedna to za malo i liczy na kolejne "oczarowane" ? big_smile

771 Ostatnio edytowany przez moniaCo (2013-12-22 15:28:28)

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
Iceni napisał/a:

Ta...
Tylko ciekawe dlaczego na forum publicznym?
Czyzby jedna to za malo i liczy na kolejne "oczarowane" ? big_smile

Musi sobie chłop pofantazjować, skoro nie ma żywej kobiety obok smile
Lepsze to niż oglądanie porno he, he big_smile

Może lubi ekshibicjonizm ?

772 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2013-12-22 17:14:42)

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
moniaCo napisał/a:

Musi sobie chłop pofantazjować, skoro nie ma żywej kobiety obok smile(...)

Obok nie ma, ale jest podobno na forum ta JEGO NAJUKOCHAŃSZA DOROTKA. wink

Całkowity brak romantyzmu.
Smoli cholewki do tej Doroci na forum, zamiast tak jak radziłam, wysłać jej swoje deklaracje w liście, napisanym na pięknym papierze, wrzucić do koperty płatek jej ulubionego kwiatu, nawet pokropić swoimi perfumami.....etcetera.

Może i nie ma biedak na kupno papeterii i na znaczki.
No, to w tym przypadku skłonna jestem pomóc materialnie.
A co!
Ma się ten gest.  big_smile

773 Ostatnio edytowany przez Iceni (2013-12-22 18:01:24)

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
Leszek292 napisał/a:

Kochani,moja najukochńsza prosiła mnie abym nie pisał już nic w tym wątku.Pragnę spełnić je prośbę jej z mojej miłości do niej

Coz... Jak widac trudno dotrzymaac obietnicy kiedy dopada poranna meska przypadlosc tongue
...I sypia się erotyki wink

Btw - czy tylko mnie Lesio z tym swoim narcyzmem, ekshibicjonizmem oraz stylem  kojarzy się z Michalem Wisniewskim?
big_smile

774 Ostatnio edytowany przez Leszek292 (2013-12-25 11:58:09)

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...

https://www.youtube.com/watch?v=xnIl-IE8sLE

775

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...

Czyżbyś Swięta też spędzał bez ukochanej? no to nie rozumiem...

776

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
Leszek292 napisał/a:

https://www.youtube.com/watch?v=xnIl-IE8sLE

Leszek, pomimo nieporozumień, związanych z rozbieżnością percepcji odbiorców a nadawcą, życzę Ci znalezienia tej PRAWDZIWEJ miłości,  nie na odległość, a dotykaną sercem, nie dalekiej, a bliskiej sercu, nie wyobrażonej, a prawdziwej, dotykiem sprawdzonej...
Wesołych Świąt smile

777

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
Leszek292 napisał/a:

778 Ostatnio edytowany przez Leszek292 (2014-01-13 23:01:39)

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...
Pyskata napisał/a:
Leszek292 napisał/a:

https://www.youtube.com/watch?v=xnIl-IE8sLE

Leszek, pomimo nieporozumień, związanych z rozbieżnością percepcji odbiorców a nadawcą, życzę Ci znalezienia tej PRAWDZIWEJ miłości,  nie na odległość, a dotykaną sercem, nie dalekiej, a bliskiej sercu, nie wyobrażonej, a prawdziwej, dotykiem sprawdzonej...
Wesołych Świąt smile

Serdecznie dziękuję Ci za życzenia,które się spełniły zanim je zamieściłaś w tym wątku o czym na bieżąco pisałem w nim.Nasza miłość jest nie tylko prawdziwa ale też wyjątkowa i niesamowita.Właśnie takiej Ci życzę w Nowym Roku 2014,nawet gdyby ona była na odległość.Ważne aby ona była prawdziwa,szczera i abyś ją w ogóle doświadczyła najpierw oczami wiary a potem dotknęła ją swoim sercem i dłońmi w namacalny sposób,dzięki czemu stałaby się ona sprawdzona i bliska Twojemu sercu...

https://www.youtube.com/watch?v=iXCCdr5iOQI

779

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...

https://www.youtube.com/watch?v=PCgQRAyrmjc

780

Odp: List do mojej nieznanej najukochańszej...

I jak tam Lesiu?
Znajomość przeniosła się do reala?

Posty [ 716 do 780 z 1,149 ]

Strony Poprzednia 1 10 11 12 13 14 18 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » List do mojej nieznanej najukochańszej...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024