Dlaczego wychowujecie dzieci bez wiary? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Dlaczego wychowujecie dzieci bez wiary?

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 81 ]

Temat: Dlaczego wychowujecie dzieci bez wiary?

Pytanie do osób niewierzących i chcących wychować potomstwo bez wiary.

Po co to robicie?

Czy można wychować dziecko jedynie w oparciu o hedonizm, relatywizm i zapracowywania się na śmierć? Urządzacie wiścigi szczurów po kase. Nie umiecie dzieciom wskazać autorytetów, z których mogli by brać przykład - bo skąd? Czego chcecie dla waszych dzieci? Czy w pogoni za przyjemnościami i kasą jeszcze o tym myslicie?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Dlaczego wychowujecie dzieci bez wiary?

Adamajkis, nie chce mi się odpowiadać na Twój post, bo jak dla Ciebie niewierzący to wyłącznie hedoniści goniący za kasą w wyścigu szczurów, to brak Ci piątej klepki albo inteligencji. Bez urazy, ale taka jest prawda.

To tak jak ja bym napisała, że wierzący to tylko rozmodleni się dewoci, którzy poza krzyżem świata nie widzą.

Fiknij baranka o ścianę, to może oleju w głowie przybędzie. ;-)

3

Odp: Dlaczego wychowujecie dzieci bez wiary?

Mój watek jest odpowiedzią na pytanie OjcaPiotra do wierzących, on tez tak sobie jedzie po płytkosci i dobrze mu z tym z resztą w prawie każdym poście. smile Kompletnie się nie przejmuje, że wypacza i przebarwia - tak jak ja to zrobiłem w tym wątku. smile
Ateistom wolno więcej, bo jest moda na jazde po katolicyzmie, w odwrotną strone wywołuje to świete oburzenie. smile Tak nie wolno, to jest głupie. Co udało mi sie dzięki Tobie wykazać. smile

4

Odp: Dlaczego wychowujecie dzieci bez wiary?

Nieprawda.
Ojciec Piotr pyta:

Czy można wychować dziecko na dobrego i uczciwego człowieka nie przekazując mu bibilijnych historii i nie prowadzając do kościoła i na religię?

i to bardzo rozsądne pytanie.

Ty nie pytasz "Jakie wartości chcecie przekazać swoim dzieciom, skąd czerpiecie swoje wzorce?" tylko od razu jedziesz po niewierzących odpowiadając niejako za nich, że na pewno będą wychowywać dziecko w oparciu o hedonizm i wyścig szczurów, co jest durne i poniżej dna. Jak nie widzisz różnicy między treścią swojego tematu a tego założonego przez Ojca Piotra - cóż, tym gorzej to świadczy o Tobie.

5

Odp: Dlaczego wychowujecie dzieci bez wiary?

W błędzie jest ten kto uważa  iż, to wiara kształtuje osobowość człowieka gdyż ten proces jest nie tylko długotrwały ale zarazem wieloczynnikowy.Wartości moralne nie wywodzą się z religii choć sama w sobie jest bardzo przydatnym narzędziem utrzymywania ładu i porządku. Jest tysiące przykładów iż , ludzie wychowywani w skrajnie wierzących rodzinach dopuszczali się okropnych zbrodni czy rozbojów mimo że, mieli lepsze wzorce zgodnie z mniemaniem autora wątku niż ci którzy są wychowywani bez wiary.

6

Odp: Dlaczego wychowujecie dzieci bez wiary?

Po pierwsze podpisuję się pod słowami Vian.

adamajkis napisał/a:

Czy można wychować dziecko jedynie w oparciu o hedonizm, relatywizm i zapracowywania się na śmierć?

Jeżeli uważasz, że tak może wyglądać wychowywanie bez wiary, to masz płytkie pojęcie o tym.

adamajkis napisał/a:

Urządzacie wiścigi szczurów po kase.

No, no a Wy sterczycie pod krzyżem i manna spada Wam z nieba.

adamajkis napisał/a:

Nie umiecie dzieciom wskazać autorytetów, z których mogli by brać przykład - bo skąd?

A to autorytety to sami wierzący? Ateistów wśród niech nie uświadczysz?

adamajkis napisał/a:

Czego chcecie dla waszych dzieci?

Zapewne tego samego, co i ludzie wierzący z tą tylko różnicą, że nie będziemy dzieciom narzucać wiary.

adamajkis napisał/a:

Czy w pogoni za przyjemnościami i kasą jeszcze o tym myslicie?

Nie, mam klapki na oczach, a w myślach tylko dukaty, dukaty, dukaty, które pozwolą mi realizować moje czysto hedonistyczne rozrywki.

7

Odp: Dlaczego wychowujecie dzieci bez wiary?
fenix napisał/a:

.Wartości moralne nie wywodzą się z religii

To twoje wartości wywodzą się TVN jeżeli piszesz takie bezmyślne bzdury...
Adamjakiś  Wybijając pięścią szybę można się tylko pokaleczyć ,szkoda zachodu i nerwów..
Nikt ci się przecież nie przyzna (jeżeli nawet tak sądzi) że brak wiary czyni go gorszym , a utrzymując potomstwo w ateizmie skazuje je na pustkę duchową..
Szanujmy się tylko nawzajem bez względu na wybory życiowe ,nie my,a sąd ostateczny zweryfikuje kto się mylił a kto nie wink

8

Odp: Dlaczego wychowujecie dzieci bez wiary?

Durne to pytanie ze masakra, ja wychowalem swoje dzieci bez wiary , chrztu i tym podobnym obrzedom... i co i nic moje dzieci sa normalne poza tym nie zabronilem im poznawac wairy czy to katolickiej czy to muzulmanskiej, dalem i mwolny wybor, co ciekawe moje dzieci same sie ochrzcily w wieku 16 lat ja niestety nie mialem tego wyboru i dostapilem apostazji hahaha, po jakims czasie jednak moje dzieci porzucily ta wiare( katolicka) a czy sa normalne?? no raczej sa corka studiuje syn ogolniak wiec odpowiedz jest oczywista...........

9

Odp: Dlaczego wychowujecie dzieci bez wiary?
Paweł-1979 napisał/a:

Szanujmy się tylko nawzajem bez względu na wybory życiowe ,nie my,a sąd ostateczny zweryfikuje kto się mylił a kto nie wink

Jak chcesz  szacunku mówiąc obraźliwie o poglądach innych przemyśl co napisałeś. Podtrzymuje to nie religia odpowiada za wartości moralne polecam lektury z filozofii psychologi bądź socjologi.

10

Odp: Dlaczego wychowujecie dzieci bez wiary?
Vian napisał/a:

Nieprawda.
Ojciec Piotr pyta:

Czy można wychować dziecko na dobrego i uczciwego człowieka nie przekazując mu bibilijnych historii i nie prowadzając do kościoła i na religię?

i to bardzo rozsądne pytanie.

Ty nie pytasz "Jakie wartości chcecie przekazać swoim dzieciom, skąd czerpiecie swoje wzorce?" tylko od razu jedziesz po niewierzących odpowiadając niejako za nich, że na pewno będą wychowywać dziecko w oparciu o hedonizm i wyścig szczurów, co jest durne i poniżej dna. Jak nie widzisz różnicy między treścią swojego tematu a tego założonego przez Ojca Piotra - cóż, tym gorzej to świadczy o Tobie.

Nieprawda. Ojciec Piotr zadaje dwa pytania. Pierwsze, po co wychowuję dzieci w wierze. Drugie, czy da się wychować dziecko na dobrego i uczciwego człowieka nie przekazując mu bibilijnych historii i nie prowadzając do kościoła i na religię? Jak przystało na niego jest to zestawienie tendencyjne i prowokacyjne. W swej świeckiej krucjacie musi bowiem co chwila wyskakiwać z prowokacjami wobec osób wierzących. Rozsądna odpowiedź na jego drugie pytanie brzmi bowiem, że da się tak wychować dziecko bez religii. I tu tkwi taka chytra dla ubogich pułapka Ojca Piotra, no bo skoro się daje, to po co pakujecie dzieciom te głupoty do głowy. Z każdym takim kolejnym tematem, wypowiedzią zaczynam coraz bardziej się przekonywać, że ktoś tu ma poważne problemy ze sobą, jak i ogólnie pewna grupa ludzi ma poważne problemy ze swoim tzw. ateizmem. Są wyraźnie agresywni i zaczepni wobec spraw wiary, przekonań ludzi wierzących. W drugą stronę nawet na tym forum zupełnie nie zauważyłem aby osoby wierzące starały się prowokować co chwilę ateistów. Co z wami ateiści jest? Rączki świerzbią? Na to dobry jest różaniec...

11

Odp: Dlaczego wychowujecie dzieci bez wiary?
fenix napisał/a:
Paweł-1979 napisał/a:

Szanujmy się tylko nawzajem bez względu na wybory życiowe ,nie my,a sąd ostateczny zweryfikuje kto się mylił a kto nie wink

Jak chcesz  szacunku mówiąc obraźliwie o poglądach innych przemyśl co napisałeś. Podtrzymuje to nie religia odpowiada za wartości moralne polecam lektury z filozofii psychologi bądź socjologi.

To nie był wyraz braku szacunku do ciebie tylko oburzenie bzdurami które wypisujesz ,może właśnie jak ty liźniesz chodź jedną z tych dziedzin o których piszesz to przyznasz mi rację i tyle w temacie ,[bez urazy]

12 Ostatnio edytowany przez Vian (2013-08-15 20:04:31)

Odp: Dlaczego wychowujecie dzieci bez wiary?

@Snake
No i to nadal dobre pytanie. Nie obraził w żaden sposób wierzących - w przeciwieństwie do adamajkisa, który ewidentnie obraził niewierzących.

Paweł napisał/a:

To nie był wyraz braku szacunku do ciebie

Za to wyrazem braku szacunku może być pisanie "ciebie" z małej litery, kiedy netykieta nakazuje jednak pisać per "Ty".

brak wiary czyni go gorszym (...)
Szanujmy się tylko nawzajem bez względu na wybory życiowe

Masz rację, szanujmy się, tylko pamiętaj, że Twoja wiara sprawia, że jesteś postrzegany jako zabobonny i głupszy, bo potrzebujesz, żeby Ci ktoś mówił, co jest dobre, a co złe, podczas gdy my, niewierzący potrafimy dojść sami z siebie do tego, jak nie być dupkami. Ale racja, szacunek przede wszystkim.
Rotfl.

Dla niepewnych - to powyżej to sarkazm.

13

Odp: Dlaczego wychowujecie dzieci bez wiary?
Vian napisał/a:

@Snake
No i to nadal dobre pytanie. Nie obraził w żaden sposób wierzących - w przeciwieństwie do adamajkisa, który ewidentnie obraził niewierzących.

Paweł napisał/a:

To nie był wyraz braku szacunku do ciebie

Za to wyrazem braku szacunku może być pisanie "ciebie" z małej litery, kiedy netykieta nakazuje jednak pisać per "Ty".

brak wiary czyni go gorszym (...)
Szanujmy się tylko nawzajem bez względu na wybory życiowe

Masz rację, szanujmy się, tylko pamiętaj, że Twoja wiara sprawia, że jesteś postrzegany jako zabobonny i głupszy, bo potrzebujesz, żeby Ci ktoś mówił, co jest dobre, a co złe, podczas gdy my, niewierzący potrafimy dojść sami z siebie do tego, jak nie być dupkami. Ale racja, szacunek przede wszystkim.
Rotfl.

Dla niepewnych - to powyżej to sarkazm.

To już pozostawię bez komentarza ,zastanawiam się tylko gdzie administracja forum prowadzi rekrutacje redaktorów w gimnazjum??

14 Ostatnio edytowany przez Vian (2013-08-15 20:35:53)

Odp: Dlaczego wychowujecie dzieci bez wiary?

A szkoda, że bez komentarza, bo bardzo byłam ciekawa Twojej definicji szacunku, skoro mieści się w niej podział na lepszych i gorszych. "Szanuję cię, ale jesteś gorszy." Dla mnie to ponura kpina w żywe oczy.

PS.
A na gimnazjum się nie znam, bo nigdy do niego nie chodziłam.

15 Ostatnio edytowany przez Ciorna (2013-08-15 20:47:58)

Odp: Dlaczego wychowujecie dzieci bez wiary?

Nie mam jeszcze dzieci, ale planujemy z moim partnerem założenie licznej rodziny, i temat wychowania potomstwa również przewinął się w naszych rozmowach, więc powiem Ci, jak my to widzimy - ateiści z "krwi i kości", a nie tacy PRO na pokaz. wink

Przede wszystkim nie zamierzamy narzucać swoim dzieciom własnych poglądów, tak jak to robiły nasze rodziny. Od początku były nam wpajane historie o Bogu i tej całej świcie, które z biegiem czasu przestały mieć dla nas jakikolwiek sens. Bóg nigdy nie był dla nas jakimś szczególnym autorytetem, ale zaczynając dostrzegać zło i niesprawiedliwość na świecie, już zupełnie straciliśmy wiarę czy ktokolwiek taki w ogóle istnieje, a jeśli rzeczywiście gdzieś tam jest, to niezły z niego psychopata - nauczeni doświadczeniami, że od takich się stroni, po prostu wycofaliśmy się. Jeśli kiedyś przyjdzie do nas nasze dziecko, i powie że obrało pewną drogę w życiu, i chce nią podążać - dobrze, każdy ma prawo wierzyć w co chce, i robić ze swoją wiarą co uważa ze słuszne. My nie mamy takiej władzy, by narzucać drugiemu człowiekowi tak bardzo indywidualny aspekt jakim jest wiara, więc nie będziemy bawić się w Boga, czyli w chrzty, komunie, bierzmowania, w szkole zamiast na religię, poślemy na etykę (chyba że samo wykaże zainteresowanie lekcjami religii i będzie chciało uczęszczać - wówczas nie ma najmniejszego problemu). Już sobie wyobrażam reakcję "zagorzałych katolików"... big_smile big_smile big_smile A bo jak to tak? Dziecko nieochrzczone?! Nie przyjęte do komunii?! Do bierzmowania?! Sądzę, że gdyby mogli, na stosie by nas spalili (i kto tu jest agresywny? wink).

Chcemy zaszczepić w swoich dzieciach miłość do przyrody, podróży, sportu, dobrej książki, kina i teatru... Chcemy nauczyć je szczerości, asertywności, jak walczyć o swoje bez zaścielania drogi trupami, że rodzina i przyjaciele to coś po stokroć ważniejszego niż pieniądze. Chcemy by wyrosły na uczciwych, pomocnych, ambitnych i wszechstronnych, mądrych ludzi. Chcemy stworzyć z dziećmi tak silną więź, aby nie bały się przyjść do nas i zwrócić o pomoc, żeby miały poczucie bezpieczeństwa, miłości i akceptacji. Naszym celem jest aby były szczęśliwe - bez względu czy będą miały doktorant czy zawodówkę, czy będą ateistami, katolikami czy buddystami - aby przeżyły życie pełną parą, ale uczciwie. Do tego nie potrzeba nam wiary chrześcijańskiej.

Zawsze mnie bawiło, jak zagorzali katolicy mówili o ateistach - radziłabym pierw przyjrzeć się swojemu wnętrzu, jakie jest cuchnące.

16

Odp: Dlaczego wychowujecie dzieci bez wiary?

Jak byś czytała ze zrozumieniem tak samo jak posługujesz się ciętą ripostą i jadem, to wiedziała byś że NIKOGO nie uważam za gorszego ,stwierdziłem tylko kierując swój post do Adama że nikt nie jest sadomasochistą na forum bez względu na wiarę.Mam ci przypomnieć temat postu? Czy znowu nie obchodzi cię "co tam ktoś wcześniej pisał"?

17

Odp: Dlaczego wychowujecie dzieci bez wiary?

Wiesz, to za dużego pola do rozumienia nie pozostawia, jest nader jasne.

Nikt ci się przecież nie przyzna (jeżeli nawet tak sądzi) że brak wiary czyni go gorszym , a utrzymując potomstwo w ateizmie skazuje je na pustkę duchową..

Sam fakt, że wychodzicie z załozenia, że ktoś miałby się "przyznawać do wychowywania w pustce duchowej" jest dla mnie... hm... nie halo. Równie mocno nie halo byłoby, gdyby Ojciec Piotr napisał "nikt się nie przyzna, że wychowując dziecko w wierze wychowuje je na zabobonnego oszołoma". Kwestia taka, że Ojciec Piotr przy całej swojej miłości do prowokacji tak nie napisał, a Wy o ateistów sobie buty wycieracie. Wasza sprawa, ale za ładnie to o Was nie świadczy.

Eot.

18

Odp: Dlaczego wychowujecie dzieci bez wiary?
Ciorna napisał/a:

Przede wszystkim nie zamierzamy narzucać swoim dzieciom własnych poglądów, tak jak to robiły nasze rodziny.

No jasne i w żaden sposób nie kłóci się to z tym:

Ciorna napisał/a:

Chcemy zaszczepić w swoich dzieciach miłość do przyrody, podróży, sportu, dobrej książki, kina i teatru... Chcemy nauczyć je szczerości, asertywności, jak walczyć o swoje bez zaścielania drogi trupami, że rodzina i przyjaciele to coś po stokroć ważniejszego niż pieniądze.

A jak Twoje dziecko będzie czuło wewnętrzną potrzebę dręczenia zwierzątek, to nie uważasz, że zabranianie mu tego będzie ingerencją w jego potrzeby, własną wolę i świadome wybory? Jejku, ja jedną z najgorszych rzeczy jakie wypominam mojemu ojcu, to próby zaszczepienia we mnie miłości do sportu smile

No pardon drodzy Państwo ale wychowanie dziecka, to zawsze narzucanie mu własnych poglądów, przekonań, stylu życia. W formie mniej lub bardziej natarczywej ale właśnie na tym polega wychowanie, że dziecku wpaja się normy społeczne i obyczajowe jakie sami przyjęliśmy.

19

Odp: Dlaczego wychowujecie dzieci bez wiary?
Snake napisał/a:

No pardon drodzy Państwo ale wychowanie dziecka, to zawsze narzucanie mu własnych poglądów, przekonań, stylu życia. W formie mniej lub bardziej natarczywej ale właśnie na tym polega wychowanie, że dziecku wpaja się normy społeczne i obyczajowe jakie sami przyjęliśmy.

Zgadzam się, ale czy musi to być podparte religią?

20

Odp: Dlaczego wychowujecie dzieci bez wiary?
Snake napisał/a:

A jak Twoje dziecko będzie czuło wewnętrzną potrzebę dręczenia zwierzątek, to nie uważasz, że zabranianie mu tego będzie ingerencją w jego potrzeby, własną wolę i świadome wybory? Jejku, ja jedną z najgorszych rzeczy jakie wypominam mojemu ojcu, to próby zaszczepienia we mnie miłości do sportu smile

Nie wiem jak Ty, ale ja zauważam ogromną różnicę pomiędzy modleniem się do czegoś/kogoś, kogo według moich przekonań nie ma, a zadawaniu bólu żywej, namacalnej istocie. W mojej opinii modlitwa ani nie pomaga, ani nie przeszkadza, nie jest niezbędna do życia, ale brak agresji w stosunku do zwierzęcia jest niezbędny, aby przeżyło.

21 Ostatnio edytowany przez pati31 (2013-08-15 21:43:20)

Odp: Dlaczego wychowujecie dzieci bez wiary?

Zalezy gdzie i w jakim spoleczenstwie zyjesz?
Nie ochrzcilam dzieci nie naurzcam im wiary , a w szkole pozwalam na zwiedzanie wszystkich swiatyn (oprucz meczetow islamistycznych), ktos kto zyje w pl. tzw wsi , nie zrozumie o co chodzi.

Odp: Dlaczego wychowujecie dzieci bez wiary?
Paweł-1979 napisał/a:

[...]
Nikt ci się przecież nie przyzna (jeżeli nawet tak sądzi) że brak wiary czyni go gorszym , a utrzymując potomstwo w ateizmie skazuje je na pustkę duchową..
Szanujmy się tylko nawzajem bez względu na wybory życiowe ,nie my,a sąd ostateczny zweryfikuje kto się mylił a kto nie wink

Nieźle, dobrze, że siedziałem. Przesada. czy można czuć się gorszym nie wiedząc  "o co kaman" w tej całej wierze?
Pozwolę sobie zauważyć, że brak zasad może owocować kłopotani w ziemskim życiu, nie trzeba czekać na Sąd Ostateczny. Sprawy pojawiające się na tym forum są tego najlepszym przykładem. Trzeba połączyć kropki.

devil70 napisał/a:

[...]po jakims czasie jednak moje dzieci porzucily ta wiare( katolicka) a czy sa normalne?? no raczej sa corka studiuje syn ogolniak wiec odpowiedz jest oczywista...........

Porzuciły katolicyzm ponieważ ... ? było w nim zbyt mało swobody, do której były przyzwyczajone? Powody takich decyzji, przyjmowania i odrzucania wiary, wydają mi się ciekawe.
To, że Twoje dzieci studiują i uczą się oznacza tylko, że nie są upośledzone umysłowo, cała reszta , o którą chodzi, nie jest oczywista.

Vian napisał/a:

@Snake
No i to nadal dobre pytanie. Nie obraził w żaden sposób wierzących - w przeciwieństwie do adamajkisa, który ewidentnie obraził niewierzących.

Paweł napisał/a:

To nie był wyraz braku szacunku do ciebie

Za to wyrazem braku szacunku może być pisanie "ciebie" z małej litery, kiedy netykieta nakazuje jednak pisać per "Ty".

brak wiary czyni go gorszym (...)
Szanujmy się tylko nawzajem bez względu na wybory życiowe

Masz rację, szanujmy się, tylko pamiętaj, że Twoja wiara sprawia, że jesteś postrzegany jako zabobonny i głupszy, bo potrzebujesz, żeby Ci ktoś mówił, co jest dobre, a co złe, podczas gdy my, niewierzący potrafimy dojść sami z siebie do tego, jak nie być dupkami. Ale racja, szacunek przede wszystkim.
Rotfl.

Dla niepewnych - to powyżej to sarkazm.

Och, niech Bóg Ci zapłaci, droga Vian, za wyjaśnienie. Bez Twojej światłej wskazówki nie wiedziałbym jak interpretować to co napisałaś i mógłbym to uznać za obrazę osób wierzących.
Czytasz bajki swoim dzieciom? Radzę przestać, bo wiele z nich może zawierać morał, który rzuci trochę światła na otatczający je świat, jednocześnie nie pozwalając dojść do wszystkiego samemu. Pozwolisz aby Ezop mówił im co mają robić aby  nie być dupkami? Pozwalasz aby filozofowie sterowali Twoimi dziećmi? 

Masz rację, szanujmy się, tylko pamiętaj, że Twoja niewiara sprawia, że jesteś postrzegany jako niespełna rozumu, bo nie potrafisz stwierdzić czy to co robisz jest dobre czy złe póki nie zrujnujesz życia wielu osób i nie zajrzysz do statystyk, z których nie potrafisz wyciągnąć wniosków, podczas gdy my, wierzący potrafimy stwierdzić to korzystając z mądrości i doświadczeń wcześniejszych pokoleń. Ale racja, szacunek przede wszystkim.
BTW to był sarkazm, to powyżej.

23

Odp: Dlaczego wychowujecie dzieci bez wiary?
Vian napisał/a:

Wiesz, to za dużego pola do rozumienia nie pozostawia, jest nader jasne. ktoś miałby się "przyznawać do wychowywania w pustce duchowej" jest dla mnie... hm... nie halo.

Dla mnie też było by "nie halo" Ale ty tak tego nie odebrałaś, może właśnie dlatego że to ty jesteś uprzedzona,czytasz między wierszami,widzisz podteksty, wciskając złe intencje nie tylko mi zresztą..
Kto tu kim buty wyciera?
sarkazm ,cynizm ,cięta riposta zauważyłem że nie tylko w tym temacie ,nie wiem co ty redagujesz  ale na pewno nie jest to psychologia (przynajmniej w tym dobrym rozumieniu)
Powstrzymam się od dalszych komentarzy po cichu zamykając drzwi za sobą w tym topiku ,jestem na tym forum jako facet tylko gościem i muszę to uszanować.
Masz rację a ja święty spokój wink

24

Odp: Dlaczego wychowujecie dzieci bez wiary?
Ciorna napisał/a:

Nie wiem jak Ty, ale ja zauważam ogromną różnicę pomiędzy modleniem się do czegoś/kogoś, kogo według moich przekonań nie ma, a zadawaniu bólu żywej, namacalnej istocie. W mojej opinii modlitwa ani nie pomaga, ani nie przeszkadza, nie jest niezbędna do życia, ale brak agresji w stosunku do zwierzęcia jest niezbędny, aby przeżyło.

Wartość życia tego zwierzątka jest Twoim poglądem i przekonaniem. Dlaczego masz narzucać takie poglądy swoim dzieciom? Jeśli same do tego dojdą to w porządku ale co jeśli Twoje dziecko poczuje pasję badacza, który musi sam wyrwać nóżki pająkom aby sprawdzić jak sobie radzą bez nich albo będzie przeprowadzać wiwisekcje na żabkach i kotkach? Dlaczego masz mu narzucać pogląd, że to nie w porządku? Daj dziecku WOLNOŚĆ...

25

Odp: Dlaczego wychowujecie dzieci bez wiary?

Ten temat udowadnia po raz kolejny, że religia prowadzi do wojen- tych małych i tych większych.

Jeżeli w ten sposób chcecie pokazać, że wychowanie w wierze jest najlepszą drogą, to ja się cieszę, że z tej drogi zboczyłam.

I nie boję się nikomu przedstawić własnych poglądów- czy to w realnym świecie, czy wirtualnym.

26

Odp: Dlaczego wychowujecie dzieci bez wiary?
takijedenfacet napisał/a:

Och, niech Bóg Ci zapłaci, droga Vian, za wyjaśnienie.

Zastanawiam się, czy to samo mówisz w sklepie...

Czytasz bajki swoim dzieciom? Radzę przestać, bo wiele z nich może zawierać morał, który rzuci trochę światła na otatczający je świat, jednocześnie nie pozwalając dojść do wszystkiego samemu. Pozwolisz aby Ezop mówił im co mają robić aby  nie być dupkami? Pozwalasz aby filozofowie sterowali Twoimi dziećmi?

Ja dzieciom opowiadam różne bajki, m.in. o świętym Mikołaju w Laponii, o Heraklesie, o Adamie i Ewie, o Czerwonym Kapturku, a dzieci niech same zdecydują, czy którąś z nich chcą potraktować jak prawdę objawioną.

27 Ostatnio edytowany przez takijedenfacet820 (2013-08-15 22:20:02)

Odp: Dlaczego wychowujecie dzieci bez wiary?
Vian napisał/a:
takijedenfacet napisał/a:

Och, niech Bóg Ci zapłaci, droga Vian, za wyjaśnienie.

Zastanawiam się, czy to samo mówisz w sklepie...

Czytasz bajki swoim dzieciom? Radzę przestać, bo wiele z nich może zawierać morał, który rzuci trochę światła na otatczający je świat, jednocześnie nie pozwalając dojść do wszystkiego samemu. Pozwolisz aby Ezop mówił im co mają robić aby  nie być dupkami? Pozwalasz aby filozofowie sterowali Twoimi dziećmi?

Ja dzieciom opowiadam różne bajki, m.in. o świętym Mikołaju w Laponii, o Heraklesie, o Adamie i Ewie, o Czerwonym Kapturku, a dzieci niech same zdecydują, czy którąś z nich chcą potraktować jak prawdę objawioną.

Za uprzejme wyjaśnienia płacę dobrym słowem, za porady i towary gotówką. Zdarza Ci się dziękować?
Przemysł bożonarodzeniowy  jest z tego bardzo zadowolony ale wilki mają przerąbane ...

28

Odp: Dlaczego wychowujecie dzieci bez wiary?

Na wszystkie gwiazdy znowu religia....

Pytanie do osób niewierzących i chcących wychować potomstwo bez wiary.

Po co to robicie?

adamajkis napisał/a:

Czy można wychować dziecko jedynie w oparciu o hedonizm, relatywizm i zapracowywania się na śmierć?

Mozna.

adamajkis napisał/a:

Urządzacie wiścigi szczurów po kase.

A jak!! big_smile
Za kilka lat twoje dzieci beda pracowac dla moich dzieci big_smile

adamajkis napisał/a:

Nie umiecie dzieciom wskazać autorytetów, z których mogli by brać przykład - bo skąd?

Z literatury, histori i swiata nauki i medycyny chociazby smile

adamajkis napisał/a:

Czego chcecie dla waszych dzieci? Czy w pogoni za przyjemnościami i kasą jeszcze o tym myslicie?

Chcemy zeby umialy sobie w zyciu poradzic.
W pogoni za kasa juz o niczym wiecej nie mysle. smile
Przyjemnosc znajduje w pogoni za kasa. I tak dobrze. Niektorzy znajduja przyjemnosc w gwalcie, mordzie czy wykorzystywaniu innych (patrz krucjaty i katoliccy duchowni ktorzy je uswiecali) . Pogon za pieniadzem nie jest najgorsza mozliwoscia.

29

Odp: Dlaczego wychowujecie dzieci bez wiary?
Jaga Baba07 napisał/a:

Ten temat udowadnia po raz kolejny, że religia prowadzi do wojen- tych małych i tych większych.

Jeżeli w ten sposób chcecie pokazać, że wychowanie w wierze jest najlepszą drogą, to ja się cieszę, że z tej drogi zboczyłam.

I nie boję się nikomu przedstawić własnych poglądów- czy to w realnym świecie, czy wirtualnym.

No właśnie jest wprost na odwrót smile Ojciec Piotr założył prowokacyjny temat z pytaniem do wierzących i temat ten został zlany ciepłym moczem. Adamajkis założył ironiczny kontr temat i proszę jak się od razu gotuje. Wniosek? Ateizm prowadzi do agresji smile

30 Ostatnio edytowany przez Vian (2013-08-15 22:57:34)

Odp: Dlaczego wychowujecie dzieci bez wiary?

Snake, lol, jakby założył temat o treści "jakimi wartościami kierują się ateiści" to pewnie byłyby 3 posty na krzyż, ale że z marszu po ateistach pojechał - w przeciwieństwie do Ojca Piotra - to jakoś mnie nie dziwi, że się zagotowało. big_smile My nie mamy przykazane nadstawiać jakikolwiek policzek.

Za uprzejme wyjaśnienia płacę dobrym słowem, za porady i towary gotówką. Zdarza Ci się dziękować?

Jasne, zwykle robię to słowem "dziękuję". Zawsze mnie dziwiło, dlaczego chrześcijanie, zamiast zwyczajnie podziękować, wysyłają swojego boga do uregulowania ich rachunku. ^^'

31

Odp: Dlaczego wychowujecie dzieci bez wiary?

Temat wymyslony w celu pokazania, ze katolik tez moze obrazac ateiste. Skoro jestescie chrzescijanami to nadstawiajcie drugi policzek jak Jezus i bierzcie z Jezusa przyklad , pobierajcie nauke z jego slow, a nie broncie wartosci, ktorych nie uzywacie w swoim zyciu.
Wiadomo od razu i nie trzeba sie dlugo nad tym zastanawiac, ze wszystkie slowa w pierwszym poscie w tym temacie to bzdura. Mozna to obalac w kazdym zdaniu, i bedzie to prowadzilo tylko do oporu, ktory ma na celu dokopac i obrazic, jakze po chrzescijansku.
Ja nie obrazam rodzicow, ktorzy wychowuja dzieci w wierze JAKIEJKOLWIEK, chociaz sie z tym nie zgadzam osobiscie.
Uwazam, ze tylko ogromny brak kultury i obycia moze usprawiedliwac, takie slowa jakie tu padly.
Moi rodzice sa ateistami, i wychowali mnie bez wiary. Mozg, serce i kregoslup moralny mam we wlasciwym miejscu. I ja w przeciwienstwie do niektorych tutaj osob trzymam sie zasad wpojonych mi, a nie tylko ich bronie mieczem wcale ich nie przestrzagajac

32

Odp: Dlaczego wychowujecie dzieci bez wiary?
adamajkis napisał/a:

Czy można wychować dziecko jedynie w oparciu o hedonizm, relatywizm i zapracowywania się na śmierć? Urządzacie wiścigi szczurów po kase. Nie umiecie dzieciom wskazać autorytetów, z których mogli by brać przykład - bo skąd? Czego chcecie dla waszych dzieci? Czy w pogoni za przyjemnościami i kasą jeszcze o tym myslicie?

Ale Ty nie masz pojęcia o czym piszesz. Jak by to Siara powiedział: ale Ty nie rozumiesz i nie rozumiesz.. Podsumowano tu już, że wrzucasz wszystkich do jednego wora. Ok Twoje prawo ale  z każdym takim stwierdzeniem ludzie coraz mniej będą chcieli z Tobą rozmawiać.

Z Twojej wypowiedzi mogę wywnioskować, że gdyby nie religia zapierdzielałbyś tylko za przyjemnością i kasą... Wysokie loty, doprawdy...

33

Odp: Dlaczego wychowujecie dzieci bez wiary?
Snake napisał/a:
Ciorna napisał/a:

Nie wiem jak Ty, ale ja zauważam ogromną różnicę pomiędzy modleniem się do czegoś/kogoś, kogo według moich przekonań nie ma, a zadawaniu bólu żywej, namacalnej istocie. W mojej opinii modlitwa ani nie pomaga, ani nie przeszkadza, nie jest niezbędna do życia, ale brak agresji w stosunku do zwierzęcia jest niezbędny, aby przeżyło.

Wartość życia tego zwierzątka jest Twoim poglądem i przekonaniem. Dlaczego masz narzucać takie poglądy swoim dzieciom? Jeśli same do tego dojdą to w porządku ale co jeśli Twoje dziecko poczuje pasję badacza, który musi sam wyrwać nóżki pająkom aby sprawdzić jak sobie radzą bez nich albo będzie przeprowadzać wiwisekcje na żabkach i kotkach? Dlaczego masz mu narzucać pogląd, że to nie w porządku? Daj dziecku WOLNOŚĆ...

Dalej nie trybisz, bo jak domniemam, doczepiłeś się tego zdania:

Ciorna napisał/a:

Przede wszystkim nie zamierzamy narzucać swoim dzieciom własnych poglądów, tak jak to robiły nasze rodziny.

,

wypowiedzianego w kontekście wyłącznie religijnym.

Oboje z moim partnerem wychowywaliśmy się w domach, gdzie co tydzień był przymusowy kościół, słuchanie kazań totalnie dla nas nie zrozumiałych, uczęszczanie na równie niezrozumiałe lekcje religii (mój partner w podstawówce miał tak masochistyczną siostrę zakonną, która ciągle straszyła dzieciaki, że jak nie będą grzeczne to szatan zniszczy ziemię - i to nie jest odosobniony przypadek), przyjmowanie kolęd, które były dużym stresem, bo ksiądz sprawdzał zeszyty, przepytywał, przymusowe zapoznawanie się z biblią... Mam w nosie takie wychowywanie w duchu katolickim. Zamiast tracić czas na coś, co do mnie totalnie nie przemawia - i wątpię, że przemówi do dziecka w wieku, dajmy na to 6 lat - wolę wybrać się całą rodziną do parku, zrobić piknik, pokarmić kaczki...

Jeśli moje dziecko poczuje pasję badacza, załatwię mu zajęcia z biologiem w towarzystwie zdechłych żab.
Wytłumaczenie dziecku, że nie krzywdzi się żywych istot, że zwierzęta są od nas zależne, i trzeba o nie dbać, to nauka empatii - bardzo przydatna cecha.

34

Odp: Dlaczego wychowujecie dzieci bez wiary?
NinaLafairy napisał/a:

Temat wymyslony w celu pokazania, ze katolik tez moze obrazac ateiste. Skoro jestescie chrzescijanami to nadstawiajcie drugi policzek jak Jezus i bierzcie z Jezusa przyklad , pobierajcie nauke z jego slow, a nie broncie wartosci, ktorych nie uzywacie w swoim zyciu.
Wiadomo od razu i nie trzeba sie dlugo nad tym zastanawiac, ze wszystkie slowa w pierwszym poscie w tym temacie to bzdura. Mozna to obalac w kazdym zdaniu, i bedzie to prowadzilo tylko do oporu, ktory ma na celu dokopac i obrazic, jakze po chrzescijansku.
Ja nie obrazam rodzicow, ktorzy wychowuja dzieci w wierze JAKIEJKOLWIEK, chociaz sie z tym nie zgadzam osobiscie.
Uwazam, ze tylko ogromny brak kultury i obycia moze usprawiedliwac, takie slowa jakie tu padly.
Moi rodzice sa ateistami, i wychowali mnie bez wiary. Mozg, serce i kregoslup moralny mam we wlasciwym miejscu. I ja w przeciwienstwie do niektorych tutaj osob trzymam sie zasad wpojonych mi, a nie tylko ich bronie mieczem wcale ich nie przestrzagajac

Miałem już tu nie wchodzić ale co tam..
Czemu wypowiadasz się za autora jaki miał cel tworząc temat ?
Odnośnie policzka cytat:
"Jeśli cię ktoś uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi (Mt 5,39). To znaczy, jeśli ktoś depcze największe i najświętsze twoje dobro, twój honor osobisty, nie reaguj tak, jak reagują wszyscy ? rozlewem krwi, kalumnią, wytoczeniem procesu itd. ? ale odpowiedz miłością, która pozwoli twemu przeciwnikowi zrozumieć , iż tak pragniesz jego dobra, że gotów jesteś poświęcić dla niego drugi twój policzek, to znaczy narazić na szwank dalszą twoją reputację. Jezus w czasie swego przesłuchania u Annasza został uderzony w policzek. Odpowiedział: Jeżeli źle powiedziałem, udowodnij, co było złego. A jeżeli dobrze, to dlaczego Mnie bijesz? (J 18,23). Z tego zdania przebija miłość Jezusa do swego wroga, który powinien wiedzieć, że źle czyni. Jakże łatwo po takiej uwadze dostać było można drugi policzek!"
Dyskusja z niedouczonymi, nawet teologicznie ateistami , którzy nie liznęli nawet Biblii to jak polemika ze ślepcem od urodzenia  o kolorach . Jeżeli kogokolwiek w tym zdaniu obraziłem ,ubliżyłem to przepraszam.

Odp: Dlaczego wychowujecie dzieci bez wiary?
Vian napisał/a:

Snake, lol, jakby założył temat o treści "jakimi wartościami kierują się ateiści" to pewnie byłyby 3 posty na krzyż, ale że z marszu po ateistach pojechał - w przeciwieństwie do Ojca Piotra - to jakoś mnie nie dziwi, że się zagotowało. big_smile My nie mamy przykazane nadstawiać jakikolwiek policzek.

Jezus także nie dawał się obijać więc dlaczego my mamy na to pozwalać bez słowa?

Za uprzejme wyjaśnienia płacę dobrym słowem, za porady i towary gotówką. Zdarza Ci się dziękować?

Jasne, zwykle robię to słowem "dziękuję". Zawsze mnie dziwiło, dlaczego chrześcijanie, zamiast zwyczajnie podziękować, wysyłają swojego boga do uregulowania ich rachunku. ^^'

Nie regulowania lecz odpłacenia według szczerości tego, który daje. Bóg zna intencje i odpłaca według nich, za życia czy na Sądzie. Usprawiedliwianie się "sarkazmem" nic tu nie pomoże. Powodzenia.

36

Odp: Dlaczego wychowujecie dzieci bez wiary?
takijedenfacet820 napisał/a:
Vian napisał/a:

Snake, lol, jakby założył temat o treści "jakimi wartościami kierują się ateiści" to pewnie byłyby 3 posty na krzyż, ale że z marszu po ateistach pojechał - w przeciwieństwie do Ojca Piotra - to jakoś mnie nie dziwi, że się zagotowało. big_smile My nie mamy przykazane nadstawiać jakikolwiek policzek.

Jezus także nie dawał się obijać więc dlaczego my mamy na to pozwalać bez słowa?

O, to nowość dla mnie. Czytałam, że dał się nie tylko obić, ale wręcz ubiczować, a potem ukrzyżować. ;-)

Nie regulowania lecz odpłacenia według szczerości tego, który daje. Bóg zna intencje i odpłaca według nich, za życia czy na Sądzie. Usprawiedliwianie się "sarkazmem" nic tu nie pomoże. Powodzenia.

W sensie, że Ty się usprawiedliwiasz sarkazmem, czy ja? Mnie się wydaje, że życzenia, żeby zapłacił mi ktoś, kto moim zdaniem nie istnieje, to sarkazm pierwszej wody. ;-)

37

Odp: Dlaczego wychowujecie dzieci bez wiary?

Nie chcę nikomu narzucać swojego światopoglądu.
Nie uważam też, że wiara bądź jej brak definiuje, czy ktoś jest wartościowym człowiekiem.
Bo nie liczy się to, czy wierzysz, a Twoje czyny, postępowanie.
Znam obłudnych katolików i znam ateistów, z których warto brać przykład- na odwrót też mogłabym to napisać.

Adamajkis założył wątek, który miał być odpowiedzią dla OjcaPiotra, z tym że sam zadał tak pytania i użył takich słów, które miały ugodzić ludzi, którzy nie wierzą i w tym duchu pragną także wychowywać dzieci.
Ba, mało tego od razu określił, jakimi oni są osobami. Dlatego ten wątek stał się bardziej popularny od wątku OjcaPiotra.
Poza tym oliwy dolewał także Snake.

Zapewne jestem daleka od prowadzenia hedonistycznego trybu życia, nie mam na to czasu. A nie mam czasu nie dlatego, że gonię za pieniędzmi, a z innych powodów. Zresztą, to nie jest ważne. Nie kradnę, nie zabijam, nie pożądam żadnej rzeczy bliźniego swego, ale nie chodzę do kościoła i nie modlę się.

Chciałabym, żeby w przyszłości moje dzieci miały wybór. Nie chcę im wpajać, że ludzie wierzący są źli, czy nie potrafią sami myśleć, tak samo nie chcę im wmawiać, że ateiści są lepsi. Chcę, żeby wyrosły na dobrych ludzi, dla których nie liczą się etykiety typu "wierzący/ateista", "heteroseksualista/homoseksualista(pedał)", "prawicowiec/lewicowiec". Nic z tych rzeczy.

Uderza mnie tylko to, że gdy ktoś stwierdzi, ze nie wierzy, od razu znajdzie się gro ludzi wierzących, którzy chcą mu wpoić, że nie jest dobrym człowiekiem. Tak powiedziała mi moja ciocia- siostra babci, dla której najważniejszą rzeczą, która definiuje człowieka, jest chodzenie do kościoła. Powiedziała mi nawet- nie wierzysz, to znaczy, ze jesteś złym człowiekiem. Takich ludzi jest więcej.
Z takim poglądem chciałabym walczyć, ale nie mieczem i szablą.

38

Odp: Dlaczego wychowujecie dzieci bez wiary?
Ciorna napisał/a:

Oboje z moim partnerem wychowywaliśmy się w domach, gdzie co tydzień był przymusowy kościół, słuchanie kazań totalnie dla nas nie zrozumiałych, uczęszczanie na równie niezrozumiałe lekcje religii (mój partner w podstawówce miał tak masochistyczną siostrę zakonną, która ciągle straszyła dzieciaki, że jak nie będą grzeczne to szatan zniszczy ziemię - i to nie jest odosobniony przypadek), przyjmowanie kolęd, które były dużym stresem, bo ksiądz sprawdzał zeszyty, przepytywał, przymusowe zapoznawanie się z biblią... Mam w nosie takie wychowywanie w duchu katolickim. Zamiast tracić czas na coś, co do mnie totalnie nie przemawia - i wątpię, że przemówi do dziecka w wieku, dajmy na to 6 lat - wolę wybrać się całą rodziną do parku, zrobić piknik, pokarmić kaczki...

Jeśli moje dziecko poczuje pasję badacza, załatwię mu zajęcia z biologiem w towarzystwie zdechłych żab.
Wytłumaczenie dziecku, że nie krzywdzi się żywych istot, że zwierzęta są od nas zależne, i trzeba o nie dbać, to nauka empatii - bardzo przydatna cecha.

No ale w sumie Twoje argumenty można odnieść do każdej dziedziny wiedzy/przedmiotu szkolnego wink Przymusowa szkoła codziennie, a dziecko woli do parku/na piknik, nauczyciele bywają głupi, straszą, krzyczą, biją, stresują (bo przepytują, sprawdzają i zmuszają do jakichś tam książek). Dlaczego więc nie zadbać o lepszą parafię, fajne msze dla dzieci, w zrozumiałym języku, dopilnować, by katechetka w szkole nie siała terroru?

Nie czepiam się absolutnie Twojego wyboru i nie narzucam, że masz się nawrócić/posyłać dzieci na religię big_smile, tylko akurat te argumenty są dla mnie niezrozumiałe.

39 Ostatnio edytowany przez Ciorna (2013-08-16 00:56:09)

Odp: Dlaczego wychowujecie dzieci bez wiary?
BabaOsiadła napisał/a:

No ale w sumie Twoje argumenty można odnieść do każdej dziedziny wiedzy/przedmiotu szkolnego wink Przymusowa szkoła codziennie, a dziecko woli do parku/na piknik, nauczyciele bywają głupi, straszą, krzyczą, biją, stresują (bo przepytują, sprawdzają i zmuszają do jakichś tam książek). Dlaczego więc nie zadbać o lepszą parafię, fajne msze dla dzieci, w zrozumiałym języku, dopilnować, by katechetka w szkole nie siała terroru?

Nie czepiam się absolutnie Twojego wyboru i nie narzucam, że masz się nawrócić/posyłać dzieci na religię big_smile, tylko akurat te argumenty są dla mnie niezrozumiałe.

Ucząc się języka polskiego, umiemy poprawnie pisać w ojczystym języku.
Ucząc się języków obcych, umiemy porozumieć się za granicą.
Ucząc się matematyki, umiemy liczyć.
I tak dalej, i tak dalej...
A teraz zastanówmy się, czego nauczymy się na religii w szkole?

40

Odp: Dlaczego wychowujecie dzieci bez wiary?
Jaga Baba07 napisał/a:

Nie chcę nikomu narzucać swojego światopoglądu.
Nie uważam też, że wiara bądź jej brak definiuje, czy ktoś jest wartościowym człowiekiem.
Bo nie liczy się to, czy wierzysz, a Twoje czyny, postępowanie.

Dla obojga ze stron, tym mądrym zdaniem zakończył bym tą dysputę ,ja przynajmniej nie mam nic do dodania nic do ujęcia a wy "Róbta co chceta! "

41

Odp: Dlaczego wychowujecie dzieci bez wiary?
Jaga Baba07 napisał/a:

Uderza mnie tylko to, że gdy ktoś stwierdzi, ze nie wierzy, od razu znajdzie się gro ludzi wierzących, którzy chcą mu wpoić, że nie jest dobrym człowiekiem.

Nie wiem czy gorsze jest takie wpajanie, czy nawracanie na siłę... Osobiście bardzo dużo oglądałam filmów naukowych o chrześcijaństwie, gdzie zostały obnażone niedociągnięcia, sprzeczności w tejże religii, jak również fakty, które świadczą o tym, że chrześcijaństwo nie było religią dobra i pokoju, a wręcz przeciwnie. Wobec tych wszystkich faktów popartych dowodami, teksty mające na celu  nawrócenie mnie, działają jak czerwona płachta na byka, bo nie lubię jak ktoś próbuje mi wcisnąć kit, i jeszcze liczy na to, że będę go wcinać jak małpa banany.

42

Odp: Dlaczego wychowujecie dzieci bez wiary?
Ciorna napisał/a:

Ucząc się języka polskiego, umiemy poprawnie pisać w ojczystym języku.
Ucząc się języków obcych, umiemy porozumieć się za granicą.
Uczą się matematyki, umiemy liczyć.
I tak dalej, i tak dalej...

A teraz zastanówmy się, czego nauczymy się na religii w szkole?

Ja tam nie wiem, czego się nauczymy, ale osoba wierząca na pewno widzi w tym jakiś cel, a zatem w dobrej wierze dziecko na tę religię posyła, tak samo jak na inne przedmioty. Chodziło mi tylko o to, że nudne msze/kiepskie katechetki/stresujące kolędy nie powinny być argumentem przeciwko wierze.

43 Ostatnio edytowany przez Ciorna (2013-08-16 01:05:53)

Odp: Dlaczego wychowujecie dzieci bez wiary?
BabaOsiadła napisał/a:
Ciorna napisał/a:

Ucząc się języka polskiego, umiemy poprawnie pisać w ojczystym języku.
Ucząc się języków obcych, umiemy porozumieć się za granicą.
Uczą się matematyki, umiemy liczyć.
I tak dalej, i tak dalej...

A teraz zastanówmy się, czego nauczymy się na religii w szkole?

Ja tam nie wiem, czego się nauczymy, ale osoba wierząca na pewno widzi w tym jakiś cel, a zatem w dobrej wierze dziecko na tę religię posyła, tak samo jak na inne przedmioty. Chodziło mi tylko o to, że nudne msze/kiepskie katechetki/stresujące kolędy nie powinny być argumentem przeciwko wierze.

Osoba wierząca widzi cel, ja nie wierzę, więc nie widzę. tongue Ale na pewno "nudnych mszy, kiepskich katechetek, jak również stresujących kolęd" nie biorę jako argument przeciw wierze, bo to tak jakbym nie miała kupić biletu na PKS w danym okienku tylko dlatego, że siedzi tam kobieta z wąsem. tongue Spotkałam w swoim życiu naprawdę sympatycznych, uśmiechniętych kapłanów, z którymi można było porozmawiać, którzy byli otwarci na odmienność, więc bilans się wyrównuje. tongue

44

Odp: Dlaczego wychowujecie dzieci bez wiary?
Ciorna napisał/a:

Ucząc się języka polskiego, umiemy poprawnie pisać w ojczystym języku.
Ucząc się języków obcych, umiemy porozumieć się za granicą.
Ucząc się matematyki, umiemy liczyć.
I tak dalej, i tak dalej...
A teraz zastanówmy się, czego nauczymy się na religii w szkole?

Ty to wiesz, ja to wiem. Teraz. Dla dziecka jest to czysta abstrakcja, taka sama jak to, że kogoś tam ukrzyżowali. No chyba, że miałaś kontakt tylko z takimi dziećmi, którym jak powiedziałaś - ucz się, a będziesz bardzo mądrym i bogatym człowiekiem, a te wołały - super i siadały do nauki. Z własnego doświadczenia mam jednak odmienne wspomnienia smile Nie mówiąc już o tym, że Zenek, Piotrek i Wojtek niczego się nie chcieli nauczyć, ojczysty język kaleczą do dziś, obcych nie znają żadnych, no liczyć w zakresie prostych rachunków na pieniądzach umieją, a sobie świetnie radzą w życiu. W przeciwieństwie do Krzyśka, Zbyszka i Konrada co mówią i piszą pięknym polskim, znają po dwa obce języki, historię, geografię i parę rzeczy na dokładkę. Czego to ma dowodzić?

45

Odp: Dlaczego wychowujecie dzieci bez wiary?

wczoraj podsłuchałam rozmwe tescia i szwagra na temat prowadzania dzieci do koscioła
teść stwierdził że szwagier niema instynktu macierzynskiego big_smile bo nieprowadzi swoich dzieci co niedzeile do koscioła no smiechu warte smile
ja swoich dzieci tez nie prowadzam do koscioła,ja nie czuję potrzeby tam bywać a ich tez tam nie ciagnie
nie muszę chodzić do kościoła zeby przekazać dzieciom wiarę,po za tym nie będę ich zmuszać dorosną to sami zadecydują

ktoś tu wspomniał o szkole,tak do szkoły chodza bo szkola jest obowiązkowa jakby nie bylo
2 religie w tygodniu to dla mnie głupota,bo jedną moliby zastapić jakimś językiem obcym
po za tym co na tej religii sie uczą? nic
mój syn który idzie do 6 klasy na religii maluje w zeszycie Boga i co z nim zwiazane i tak co tydzien więc właściwie niczego się nie nauczył na niej

ja tu podzielam zdanie Jogi i Ciornej wink

46

Odp: Dlaczego wychowujecie dzieci bez wiary?

Czytając to wszystko zastanawiam się po co w ogóle ta dyskusja. Dla niektórych osobników inni ludzie są po prostu gorsi. Czy to będzie katolik czy ateista czy też człowiek jakiejkolwiek innej wiary to i tak ze względu na to co wyznaje czy też czego nie wyznaje to będzie niczym śmieć. I nie przetłumaczysz żadnym argumentem. A ten wątek jak dla mnie to czysta prowokacja i nic poza tym.

47

Odp: Dlaczego wychowujecie dzieci bez wiary?

W kwestii wychowania dzieci w wierze mogę wiele powiedzieć gdyż sama należałam od oazy rodzin ba przez 2 lata byłam animatorem . Nauczyło mnie to jednego wiara nie ma nic wspólnego z instytucją kościoła i jeśli moje dziecko będzie miało ochotę to samo podąży za wybrana przez siebie ścieżką.
Już od wielu lat kwestie wiary są mi obojętne niestety widać jak ludzie naciskają na ateistów by zmieniali swoje poglądy. W tak małej miejscowości jak moja ksiądz z nazwiska wywołuje na ambonie brakujące rodziny . A do komunii przystąpi każde dziecko którego rodzic dał na prezent dla proboszcza, ciekawe jest to że nawet 6 letnie dziecko wie że komunia to dzień prezentów  a kościół bardziej zniechęca zakazami i nakazami niż przyciągać .

48

Odp: Dlaczego wychowujecie dzieci bez wiary?
Snake napisał/a:
Ciorna napisał/a:

Ucząc się języka polskiego, umiemy poprawnie pisać w ojczystym języku.
Ucząc się języków obcych, umiemy porozumieć się za granicą.
Ucząc się matematyki, umiemy liczyć.
I tak dalej, i tak dalej...
A teraz zastanówmy się, czego nauczymy się na religii w szkole?

Ty to wiesz, ja to wiem. Teraz. Dla dziecka jest to czysta abstrakcja, taka sama jak to, że kogoś tam ukrzyżowali. No chyba, że miałaś kontakt tylko z takimi dziećmi, którym jak powiedziałaś - ucz się, a będziesz bardzo mądrym i bogatym człowiekiem, a te wołały - super i siadały do nauki. Z własnego doświadczenia mam jednak odmienne wspomnienia smile Nie mówiąc już o tym, że Zenek, Piotrek i Wojtek niczego się nie chcieli nauczyć, ojczysty język kaleczą do dziś, obcych nie znają żadnych, no liczyć w zakresie prostych rachunków na pieniądzach umieją, a sobie świetnie radzą w życiu. W przeciwieństwie do Krzyśka, Zbyszka i Konrada co mówią i piszą pięknym polskim, znają po dwa obce języki, historię, geografię i parę rzeczy na dokładkę. Czego to ma dowodzić?

Jako niania z wieloletnim doświadczeniem, zawsze zachęcałam do nauki swoich podopiecznych. Przykładowo z chemii czy fizyki organizowałam różnego rodzaju eksperymenty, biologii uczyliśmy się z łatwo przystępnych filmów, itp. Jeśli dziecko nie chciało się z jakiś względów uczyć, to raz, drugi, trzeci dostało pałę, i od tamtego momentu miało świadomość, że jest lenistwo i są tego konsekwencje. Bardziej ambitni osobnicy brali się do nauki, podciągali materiał, poprawiali jedynki. Mniej ambitni olewali pałę i robili cały czas dokładnie to samo. Z tym problemem musieli już sobie poradzić rodzice, którzy prośbą i groźbą, krzykiem i szeptem, korkami i metodą nagradzania, próbowali dziecko wdrążyć w naukę - z różnym skutkiem. wink Cóż, jeśli to ja byłabym rodzicem, pozwoliłabym ponieść dziecku konsekwencje takiego zachowania. Sądzę, że jeśli przesiedziałoby drugi rok w jednej klasie, to mogłoby to być dla niego lekcją na przyszłość. Nic tak dobrze nie uczy jak doznania na własnej skórze.

Są ludzie, którzy edukację zakończyli na zawodówce (a może nawet i nie), ale mają łeb na karku i dają sobie radę w życiu lepiej niż niejeden po doktorancie. Jednakże większość tego łba na karku nie ma, i dobrze by było w ich przypadku zdobyć jakieś wykształcenie.

49

Odp: Dlaczego wychowujecie dzieci bez wiary?
adamajkis napisał/a:

Pytanie do osób niewierzących i chcących wychować potomstwo bez wiary.

Po co to robicie?

Czy można wychować dziecko jedynie w oparciu o hedonizm, relatywizm i zapracowywania się na śmierć? Urządzacie wiścigi szczurów po kase. Nie umiecie dzieciom wskazać autorytetów, z których mogli by brać przykład - bo skąd?

jeju co za tuman z ciebie adamajkis
Twoja powierzchowność i dosyc  solenne głupstwo bijące z twojego postu aż odstrasza i przeraza że tacy delikwenci oczekują jakis racjonalnych argumentow na irracjonalny pogląd
Dales popis płytkosci myslenia

50

Odp: Dlaczego wychowujecie dzieci bez wiary?

To jest złe podejście pójście na skróty
Albo w wierze czyli religii albo wyścig szczurów
To jest nieuczciwe podejście do sprawy
Wyścigu szczurów po kasę w religii nie ma?

51

Odp: Dlaczego wychowujecie dzieci bez wiary?

Paweł-1979, no brawo. Dales cytat odnosnie nadstawienia drugiego policzka. I w tym cytacie chodzi dokladnie o to o co chodzilo mi kiedy sie na to powolalam.
A Ty probojesz udowodnic mi jakis blad, ktorego nie popelnilam i udowodnic, ze nie wiem o czym mowie.
Doskonale wiem o czym mowie. Autor tematu nie trzyma sie wlasnych zasad, ani wartosci w taki sposob piszac.
Bo robi dokladnie to "nie reaguj tak, jak reagują wszyscy ? rozlewem krwi, kalumnią, wytoczeniem procesu itd."
A napewno nie to ' ale odpowiedz miłością, która pozwoli twemu przeciwnikowi zrozumieć , iż tak pragniesz jego dobra, że gotów jesteś poświęcić dla niego drugi twój policzek, to znaczy narazić na szwank dalszą twoją reputację.'

Drodzy Panstwo, czy ktokolwiek z was czuje, ze autor tematu pragnie ich dobra? Czy slowa , ktore napisal pomoga komukolwiek zrozumiec cokolwiek?

Swoja droga, to autor wspomnial zdaje sie, ze jego temat jest odpowiedzia na inny temat. Widac w tym zlosliwosc golym okiem, widac tez agresje. Mozna w jednym zdaniu wszystkich ponizac i obrazac, a w drugim udawac, ze sie tego nie wie i przepraszac, ale to nie znaczy, ze wszyscy maja nagle oglupiec i wierzyc w wymyslone intencje autora, kiedy jak czarno na bialym widac te prawdziwe.

Byloby takze milo gdyby ludzie najpierw trzymali sie swoich zasad i wartosci, i nasladowali swoj autorytet, a pozniej czuli sie lepsi od innych i krytykowali.
Bo jak narazie temat zaklada pelen zlosci pseudo religijny czlowiek, a nie prawdziwy chrzescijanin.

52

Odp: Dlaczego wychowujecie dzieci bez wiary?
adamajkis napisał/a:

Pytanie do osób niewierzących i chcących wychować potomstwo bez wiary.

Po co to robicie?

Dzieciom można (i trzeba) czytać bajki, ale wmawiać im, że są prawdziwe? Bez przesady.
A wychowanie w duchu pozytywnych wartości nie musi mieć nic wspólnego z religią.

53

Odp: Dlaczego wychowujecie dzieci bez wiary?
NinaLafairy napisał/a:

Ty probojesz udowodnic mi jakis blad, ktorego nie popelnilam i udowodnic, ze nie wiem o czym mowie.

W którym momencie ja ci próbuje coś udowodnić. Pokaż mi gdzie??!!
Pomijam już fakt że chciałem już dawno zakończyć ten prowokujący temat ,katolicy też machnęli ręką, to wy dalej wyciągacie zdania z kontekstu i każdy ateista musi wtrącić swoje 3 grosze.. żałosne..

54 Ostatnio edytowany przez peeter (2013-08-16 20:35:16)

Odp: Dlaczego wychowujecie dzieci bez wiary?

Hedonizm i tepota pogladowa czy jakis nihilizm to plytkie zarzuty a jak chodzi tylko by odgryzc sie to wierzacy nie popisuja sie niczym co wbudza respekt, jedynie pokazuja ze latwo grac im na emocjach zas ich wiara nie jest ostoja czegokolwiek zaczynajac od trudnej sztuki opanowania:/
Dzieci powinny same zbudowac swoj swiatopoglad bo jesli zaczynaja zycie od abstrakcyjnych rzeczy i leku przed kazdym krokiem - bo moze byc zly - to co z nich beda za ludzie? Kolejne marionetki jesli o to chodzi Snake'owi i adamajkisowi..
Mierni wierzacy jakich wiele dlatego ze to nie byl ich wybor a moralnosc rozumiejacy jako sztuke udawania dobrych i gre z 'niebem' o to czy zostana wg bilansu uczynkow potepieni czy 'zbawieni'.
Kazdy jednak wie ze w zyciu codziennym trudno odroznic ateiste od reszty bo to rozsadek i charakter czlowieka jest tym co decyduje o ich zyciu, wlasnie tak maja sie naiwne teorie do praktyki:/

55

Odp: Dlaczego wychowujecie dzieci bez wiary?
adamajkis napisał/a:

Pytanie do osób niewierzących i chcących wychować potomstwo bez wiary.

Po co to robicie?

Czy można wychować dziecko jedynie w oparciu o hedonizm, relatywizm i zapracowywania się na śmierć? Urządzacie wiścigi szczurów po kase. Nie umiecie dzieciom wskazać autorytetów, z których mogli by brać przykład - bo skąd? Czego chcecie dla waszych dzieci? Czy w pogoni za przyjemnościami i kasą jeszcze o tym myslicie?

Ten post powinien służyć za przykład głupoty, arogancji i bezmyślności ludzi religijnych.

adamajkis napisał/a:

hedonizm

Pewnie nawet nie wiesz co to słowo pierwotnie oznaczało.


adamajkis napisał/a:

relatywizm

Sokrates swoją sławę zawdzięcza m.in. temu że dał odpór relatywizmowi na czysto rozumowy sposób. Gdyby jednak ludzie dzisiaj lepiej znali się na relatywizmie, to byłoby go mniej w ich osądach i spojrzeniu na świat.


adamajkis napisał/a:

Nie umiecie dzieciom wskazać autorytetów, z których mogli by brać przykład - bo skąd?

Przyganiał kocioł garnkowi. Większość działań ludzkich nie ma związku z religią, więc autorytetów można znaleźć na pęczki, jakie by one nie były. Etyka jest starsza niż religia chrześcijańska. Imo autorytet to w ogóle nieporozumienie. Ważne jest to co zostało powiedziane i zrobione oraz z jakim skutkiem, a nie kto to zrobił.

Odp: Dlaczego wychowujecie dzieci bez wiary?
Vian napisał/a:
takijedenfacet820 napisał/a:
Vian napisał/a:

Snake, lol, jakby założył temat o treści "jakimi wartościami kierują się ateiści" to pewnie byłyby 3 posty na krzyż, ale że z marszu po ateistach pojechał - w przeciwieństwie do Ojca Piotra - to jakoś mnie nie dziwi, że się zagotowało. big_smile My nie mamy przykazane nadstawiać jakikolwiek policzek.

Jezus także nie dawał się obijać więc dlaczego my mamy na to pozwalać bez słowa?

O, to nowość dla mnie. Czytałam, że dał się nie tylko obić, ale wręcz ubiczować, a potem ukrzyżować. ;-)

Nie regulowania lecz odpłacenia według szczerości tego, który daje. Bóg zna intencje i odpłaca według nich, za życia czy na Sądzie. Usprawiedliwianie się "sarkazmem" nic tu nie pomoże. Powodzenia.

W sensie, że Ty się usprawiedliwiasz sarkazmem, czy ja? Mnie się wydaje, że życzenia, żeby zapłacił mi ktoś, kto moim zdaniem nie istnieje, to sarkazm pierwszej wody. ;-)

Spodziewałem się , że nic nie zrozumiesz. Trudno z takim zdaniem polemizować więc pozdrawiam Cię z taką czułością na jaką mnie stać.

57

Odp: Dlaczego wychowujecie dzieci bez wiary?

Pytanie do osób niewierzących i chcących wychować potomstwo bez wiary.


Czy można wychować dziecko jedynie w oparciu o hedonizm, relatywizm i zapracowywania się na śmierć? Urządzacie wiścigi szczurów po kase. Nie umiecie dzieciom wskazać autorytetów, z których mogli by brać przykład - bo skąd? Czego chcecie dla waszych dzieci? Czy w pogoni za przyjemnościami i kasą jeszcze o tym myslicie?

Moje dzieci  dzielą ludzi jedynie na głupich i myślących, nie ma znaczenia dla nich kolor skóry, wyznanie czy orientacja seksualna.  Udzielą pomocy potrzebującym, brzydzą się hipokryzją. Tak chciałam je wychować - ja niewierząca. Jestem z nich bardzo dumna.

58

Odp: Dlaczego wychowujecie dzieci bez wiary?

A ja się wypowiem jako właśnie to dziecko, które nie było gonione do kościoła i w sumie w domu mnie nie indoktrynowano. Na lekcje religii do pewnego wieku chodziłam, ochrzczona zostałam, u komunii byłam, ale w sumie wtedy to mi nie przeszkadzało (wszyscy szli to ja też chciałam). Do bierzmowania nie poszłam i zostało to uszanowane, na religię przestałam chodzić. Nigdy nie wmawiano mi że bycie wierzącym jest lepsze od bycia niewierzącym. Przestałam wyznawać jakąkolwiek religię jeszcze w gimnazjum - nie oznacza to, że wcześniej byłam wierząca, po prostu mniej więcej wtedy sobie uświadomiłam, że religia mnie nie interesuje. Nigdy nie chodziłam do kościoła co niedzielę, po komunii nie poszłam już do spowiedzi - to mi się wydawało najgorsze - mówić jakiemuś staruszkowi w sutannie o czymś, o czym nie powiedziałabym własnej matce. U mnie w domu religia jest całkowicie nieobecna - nawet święta obchodzi się w sposób w sumie z religią nie związany - to jest po prostu dobra okazja żeby się wszyscy mogli razem spotkać i dobrze się bawić. Nawet mama, która była wcześniej trochę wierząca chyba przestała być, bo nawet księdza po kolędzie nie przyjmuje. Mnie nawet jak przyjmowała nigdy nie zmuszała do siedzenia z tym księdzem w jednym pomieszczeniu. Zwykle zajmowałam się sobą po prostu w tym czasie i nikt nikomu nie przeszkadzał.
Są ludzie, których uważam za autorytety - większość to naukowcy, zawodowi sportowcy, ludzie którzy zasłynęli odwagą i niezłomnością, ale w granicach zdrowego rozsądku. Niektórych ludzi z najbliższego otoczenia mogę śmiało uznać za autorytety w jakiejś dziedzinie.
Nie czuję się duchowo pusta tylko dlatego, że nie biegam do kościoła się modlić. Nie potrzebuję tego.
Nie zamierzam mieć dzieci, ale jakbym miała, to nie narzucałabym żadnej religii, ale też bym nie zabraniała. Skoro mnie niczego nie zabraniano w kwestii wiary i jakoś szczęśliwie i miło sobie żyję, to dlaczego miałabym chcieć komukolwiek zabraniać. Wychowywania dzieci w wierze też nie potępiam, ale uważam, że między wychowywaniem w wierze, a narzucaniem komuś wiary jest spora różnica. Jestem stanowczo przeciw narzucaniu.

59

Odp: Dlaczego wychowujecie dzieci bez wiary?

my tak wychowujemy dzieci, ponieważ nie chcemy mu narzucać wiary tak jak kiedyś nam to zrobiono. Poza tym chcemy mu oszczędzić bezsensownych zajęć z religii w szkole podstawowej, gimnazjum i coś jest najśmieszniejsze- średniej wink

60

Odp: Dlaczego wychowujecie dzieci bez wiary?

Witajcie,
ilość jadu wylewana z obu stron na siebie nawzajem jest zastraszająca. Proponuję obu stronom sporu dać sobie trochę luzu.
Osobiście jestem osobą wierzącą, praktykującą. Zawsze powtarzam wierzącym biblijne słowa: "Po owocach ich poznacie". Czyli nie słowa, prześciganie się w argumentach itp. Owoce= czyny, postępowanie. Także proponuję mniej utarczek słownych na forach internetowych a raczej udowadnianie swojej wiary czynami.
Odpowiadając na pytanie postawione w temacie: Niewierzący są w stanie wychować porządnych ludzi, ale tylko opierając ich wychowanie na wzorach bardzo zbliżonych do chrześcijańskich. Człowiek przyzwoity, to człowiek kierujący się etyką (nie mówię o dogmatach i prawdach wiary itp) chrześcijańską lub bardzo do niej zbliżoną. Innej możliwości nie ma.

61 Ostatnio edytowany przez Mussuka (2013-08-22 11:02:18)

Odp: Dlaczego wychowujecie dzieci bez wiary?
Oen_242 napisał/a:
adamajkis napisał/a:

Pytanie do osób niewierzących i chcących wychować potomstwo bez wiary.

Po co to robicie?

Dzieciom można (i trzeba) czytać bajki, ale wmawiać im, że są prawdziwe? Bez przesady.
A wychowanie w duchu pozytywnych wartości nie musi mieć nic wspólnego z religią.

wreszcie cos madrego i w tak zwiezlych slowach:)

Gamble napisał/a:

Odpowiadając na pytanie postawione w temacie: Niewierzący są w stanie wychować porządnych ludzi, ale tylko opierając ich wychowanie na wzorach bardzo zbliżonych do chrześcijańskich. Człowiek przyzwoity, to człowiek kierujący się etyką (nie mówię o dogmatach i prawdach wiary itp) chrześcijańską lub bardzo do niej zbliżoną. Innej możliwości nie ma.

Rozumiem, ze buddysci i wyznawcy islamu to zlo wcielone?

Swoja droga, u nas wlasnie dzieci, nie uczestniczace w lekcjach religii maja lekcje etyki w zamian.

62 Ostatnio edytowany przez Mussuka (2013-08-22 11:00:55)

Odp: Dlaczego wychowujecie dzieci bez wiary?

edit

63

Odp: Dlaczego wychowujecie dzieci bez wiary?

Budda starszy od Jezusa jest czyz nie?
Ma wiec pierwszenstwo wiec powinnismy mowic o zasadach zblizonych do buddyzmu, a nie chrzesijanstwa

64 Ostatnio edytowany przez Benita72 (2013-08-22 23:09:02)

Odp: Dlaczego wychowujecie dzieci bez wiary?
adamajkis napisał/a:

Pytanie do osób niewierzących i chcących wychować potomstwo bez wiary.

Po co to robicie?

Pytanie jak dla mnie troche nielogiczne.

Po co chce wychowac swoje dzieci bez wiary, skoro sama jestem niewierzaca? A dla czego ( w imie czego) mialabym TO robic??

Wychowam swoje dzieci bez pomocy wiary czy religii, na wartosciowych ludzi. Bede sie starac, w kazdym razie. Pion moralny, zasady i wielkosc czlowieka jest niezalezna od wyznawanej religii.

65 Ostatnio edytowany przez Katarzynka82 (2013-09-02 18:28:51)

Odp: Dlaczego wychowujecie dzieci bez wiary?
Paweł-1979 napisał/a:
fenix napisał/a:

.Wartości moralne nie wywodzą się z religii

To twoje wartości wywodzą się TVN jeżeli piszesz takie bezmyślne bzdury...
Adamjakiś  Wybijając pięścią szybę można się tylko pokaleczyć ,szkoda zachodu i nerwów..
Nikt ci się przecież nie przyzna (jeżeli nawet tak sądzi) że brak wiary czyni go gorszym , a utrzymując potomstwo w ateizmie skazuje je na pustkę duchową..
Szanujmy się tylko nawzajem bez względu na wybory życiowe ,nie my,a sąd ostateczny zweryfikuje kto się mylił a kto nie wink

Ja nie wierze  sąd ostateczny skąd u was wierzących tyle agresji?...

Paweł-1979 napisał/a:
Vian napisał/a:

Wiesz, to za dużego pola do rozumienia nie pozostawia, jest nader jasne. ktoś miałby się "przyznawać do wychowywania w pustce duchowej" jest dla mnie... hm... nie halo.

Dla mnie też było by "nie halo" Ale ty tak tego nie odebrałaś, może właśnie dlatego że to ty jesteś uprzedzona,czytasz między wierszami,widzisz podteksty, wciskając złe intencje nie tylko mi zresztą..
Kto tu kim buty wyciera?
sarkazm ,cynizm ,cięta riposta zauważyłem że nie tylko w tym temacie ,nie wiem co ty redagujesz  ale na pewno nie jest to psychologia (przynajmniej w tym dobrym rozumieniu)
Powstrzymam się od dalszych komentarzy po cichu zamykając drzwi za sobą w tym topiku ,jestem na tym forum jako facet tylko gościem i muszę to uszanować.
Masz rację a ja święty spokój wink

Sąd ostateczny to nie psychologia a zabobon z resztą bez sądu ostatecznego dusze zostaną w ciele:D
W buddyzmie są kręgi i reinkarnacja, religii do wyboru do koloru tylko że każda religia pasowała do danych czasów co to znaczy tworzenie sklepienia między ziemią a niebem smile
Co to znaczy z żebra Adama a czy samica zwierzęcia tez powstała z żebra zwierzęcia lol
To wynalazek znudzonych facetów, ciekawe ilu z was zaakceptowało by teologię feministyczną...

Chyba prędzej satanizm big_smile

Paweł-1979 napisał/a:

Jak byś czytała ze zrozumieniem tak samo jak posługujesz się ciętą ripostą i jadem, to wiedziała byś że NIKOGO nie uważam za gorszego ,stwierdziłem tylko kierując swój post do Adama że nikt nie jest sadomasochistą na forum bez względu na wiarę.Mam ci przypomnieć temat postu? Czy znowu nie obchodzi cię "co tam ktoś wcześniej pisał"?

Zachowujesz się  jak troll  który ma drzazgę w zębie big_smile

krzysztof_ napisał/a:
adamajkis napisał/a:

Czy można wychować dziecko jedynie w oparciu o hedonizm, relatywizm i zapracowywania się na śmierć? Urządzacie wiścigi szczurów po kase. Nie umiecie dzieciom wskazać autorytetów, z których mogli by brać przykład - bo skąd? Czego chcecie dla waszych dzieci? Czy w pogoni za przyjemnościami i kasą jeszcze o tym myslicie?

Ale Ty nie masz pojęcia o czym piszesz. Jak by to Siara powiedział: ale Ty nie rozumiesz i nie rozumiesz.. Podsumowano tu już, że wrzucasz wszystkich do jednego wora. Ok Twoje prawo ale  z każdym takim stwierdzeniem ludzie coraz mniej będą chcieli z Tobą rozmawiać.

Z Twojej wypowiedzi mogę wywnioskować, że gdyby nie religia zapierdzielałbyś tylko za przyjemnością i kasą... Wysokie loty, doprawdy...

100/100 big_smile

Paweł-1979 napisał/a:
Jaga Baba07 napisał/a:

Nie chcę nikomu narzucać swojego światopoglądu.
Nie uważam też, że wiara bądź jej brak definiuje, czy ktoś jest wartościowym człowiekiem.
Bo nie liczy się to, czy wierzysz, a Twoje czyny, postępowanie.

Dla obojga ze stron, tym mądrym zdaniem zakończył bym tą dysputę ,ja przynajmniej nie mam nic do dodania nic do ujęcia a wy "Róbta co chceta! "

Kazik śpiewał umarły za życia
Idź głosować na K.....
Tylko potem się nie dziw że bezrobocie spadło z powodu kolejnej fali emigracji....

Gamble napisał/a:

Witajcie,
ilość jadu wylewana z obu stron na siebie nawzajem jest zastraszająca. Proponuję obu stronom sporu dać sobie trochę luzu.
Osobiście jestem osobą wierzącą, praktykującą. Zawsze powtarzam wierzącym biblijne słowa: "Po owocach ich poznacie". Czyli nie słowa, prześciganie się w argumentach itp. Owoce= czyny, postępowanie. Także proponuję mniej utarczek słownych na forach internetowych a raczej udowadnianie swojej wiary czynami.
Odpowiadając na pytanie postawione w temacie: Niewierzący są w stanie wychować porządnych ludzi, ale tylko opierając ich wychowanie na wzorach bardzo zbliżonych do chrześcijańskich. Człowiek przyzwoity, to człowiek kierujący się etyką (nie mówię o dogmatach i prawdach wiary itp) chrześcijańską lub bardzo do niej zbliżoną. Innej możliwości nie ma.

A buddyści, shintoiści, hinduiści,

Posty [ 1 do 65 z 81 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Dlaczego wychowujecie dzieci bez wiary?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024