Nie wiem,czy będzie się Szanownemu Gronu podobał ten wiersz?
Osobiście, darzę go ogromnym sentymentem,bo napisał go dla mnie Przyjaciel,kiedy uległam wypadkowi drogowemu...
Aniele boży, stróżu mój
Dam radę i bez ciebie
Nie łaź za mną jak stary pies
I innych strzeż w potrzebie
Obroń od tego co jest złe
Śmiertelnie niebezpieczne
Tych wszystkich co mi bliscy są
Bo mnie już niekoniecznie
Rozłóż swe skrzydła, fruwaj stąd
I daj mi wreszcie spokój
Jesteś jak drzazga w dłoni mej
Jesteś mi solą w oku
Anioły stróże ludzkich ciał
Weźcie się do roboty
Strzeżcie tych co chcą kochać, żyć
Mieć dzieci, karmić koty.
Jak zwykł mawiać :"grafomania jest szalenie łatwa"...dla mnie ten wiersz jest bardzo ważny...i wcale nie grafomański.