Czemu Bóg stworzył ateistę? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Czemu Bóg stworzył ateistę?

Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 195 z 242 ]

131

Odp: Czemu Bóg stworzył ateistę?
devil70 napisał/a:

sama nazwa tematu to jakas sprzecznosc Bog stwarzajacy ateiste, jak bog moze stworzyc ateiste skoro nie istnieje.........

Spróbuj to wytłumaczyć autorowi wątku, to jak rozmowa ze ścianą. Ja próbowałem trochę porządkować jego wypowiedzi, tłumaczyć sprzeczności i oczywiste błędy w rozumowaniu - nie da się. sad

Zobacz podobne tematy :

132

Odp: Czemu Bóg stworzył ateistę?

Dlaczego Bóg stworzył ateistę ? ja myślę ,że Bóg stworzył człowieka ,a ten człowiek zagubił swoją wiarę.Nikt nie rodzi się od razu wierzący lub niewierzący, to zależy od kultury,społeczeństwa,wychowania,otoczenia ,a potem od własnych doświadczeń i przemyśleń.

133

Odp: Czemu Bóg stworzył ateistę?
Villemoo napisał/a:

Ja nie jestem negatywnie nastawiona do ateistów, islamistów, buddystów smile Każdą wiare i poglądy szanuję.
Ateista też tak do końca w nic nie wierzy bo chyba wierzysz w ewoluje tak? W stworzenie życia przez naturę a nie przez Boga.

Już tak jest, że katolicyzm jak i inne religie są nastawione na "nawracanie" niewiernych. Taka idea zbawcza. Ja wierzę w Boga ale też i wierzę w ewoluję. Wiem, że jedno drugie powinno wykluczać ale tak mam. Wierzę w to, że jesteśmy wynikiem ewolucji ale też wierzę, że jest coś co jest ponad nami. Bóg czy jakaś inna wyższa forma życia; kto to wie big_smile tak mi jest wygodniej wierzyć. Chcę żyć ze świadomością, że coś tam jest po śmierci, a nie że w momencie gdy serce przestaje bić my przestajemy istnieć.
Natomiast powiedziałabym źle gdybym uznała się za katoliczkę mimo iż w tej religii zostalam wychowana i choinke ubieram i jem wigilie jak czy święce jajka na Wielkanoc ale jest to bardziej czas, który spędzam z rodziną a nie duchowe przeżycie.

Nie klepie paciorków co wieczór i nie chodzę do Kościoła w niedziele. Nie odczuwam takiej potrzeby. Jak i również tego nie lubię. Wiele aspektów wiary Katolickiej nie uznaję i nie zgadzam się z wieloma. Dlatego też nie uznaję siebie za katoliczkę; a bardziej za osobę własnej wiary smile dlatego też nie potępiam nikogo dlatego, że jego wiara opiera się na czymś innym lub tej wiary w Boga nie ma. Nie wpływa to na mnie w żadnym wypadku i nie przekonuje na siłę nikogo do wiary w Boga bo zawsze uważałam, że jest to indywidualna sprawa bo dowodów na istnienie jak i nieistnienie Boga; nie ma.

No to dobrze wiedziec ze sa jeszcze takie osoby jak ty.
Dajace wszystkim prawo do wlasnych przemyslen smile

adamajkis napisał/a:

A jak poznajesz, że ktoś jest katolikiem czy ja mówisz "katolicką osobą"? W Twoich wypowiedziach katolik to wierzący w Boga i zarazem ograniczony, nierozumny - to jest u ciebie podstawą tego określenia?

Bo sie moi rozmowcy sami tak okreslaja smile

Villemoo napisał/a:

Jaguar czasami mam wrażenie, że myślisz, że ludzie traktują ateistę jak satanistę. Ja sie z tym nigdy nie spotkałam, żeby ktokolwiek traktował niewierzących jak ty mówisz. Kijowych ludzi spotykałaś na swojej drodze smile

Po raz kolejny zapytam...poniewaz ty sie z niczym takim nie spotkalas czy to oznacza ze nikt inny nie mogl sie z czyms takim spotkac? smile
Po drugie podany przeze mnie przyklad jest autentyczny. Mnie na samym poczatku nawet ten satanizm do glowy nie przyszedl. Dopiero potem sobie uswiadomilam ze najwyrazniej moj rozmowca sam nie wiedzial jaka jest roznica miedzy jednym a drugim.
W koncu mialam z tego niezla polewke ale o czyms takie komentarze jednak swiadcza, nie?

A to jakich ludzi spotykam to co ja na to poradze? smile
Nie mam na to wplywu. smile

adamajkis napisał/a:

Spróbuj to wytłumaczyć autorowi wątku, to jak rozmowa ze ścianą. Ja próbowałem trochę porządkować jego wypowiedzi, tłumaczyć sprzeczności i oczywiste błędy w rozumowaniu - nie da się.

Okresl ty sie wierzysz czy nie?
Bo raz jedno przez ciebie przemawia a raz drugie.
A moze nie masz wystarczajacej sily argumentow zeby autora przekonac? ;P

134 Ostatnio edytowany przez Villemoo (2013-07-21 21:29:50)

Odp: Czemu Bóg stworzył ateistę?
Jaguar napisał/a:

Villemoo napisał:

Jaguar czasami mam wrażenie, że myślisz, że ludzie traktują ateistę jak satanistę. Ja sie z tym nigdy nie spotkałam, żeby ktokolwiek traktował niewierzących jak ty mówisz. Kijowych ludzi spotykałaś na swojej drodze smile
Po raz kolejny zapytam...poniewaz ty sie z niczym takim nie spotkalas czy to oznacza ze nikt inny nie mogl sie z czyms takim spotkac? smile

Po drugie podany przeze mnie przyklad jest autentyczny. Mnie na samym poczatku nawet ten satanizm do glowy nie przyszedl. Dopiero potem sobie uswiadomilam ze najwyrazniej moj rozmowca sam nie wiedzial jaka jest roznica miedzy jednym a drugim.
W koncu mialam z tego niezla polewke ale o czyms takie komentarze jednak swiadcza, nie?

A to jakich ludzi spotykam to co ja na to poradze? smile
Nie mam na to wplywu.

Jasne, że nie ma się wpływu na to kogo się spotyka, pisałam w poście, że masz pecha do ludzi widocznie hehe. Zawsze uważałam, że osoby oporne na wiedzę i ograniczone pod względem religii to bardziej takie babki dewotki co słuchają radia Maryja big_smile
Ale racja, ile ludzi tyle poglądów i charakterów.

Ale wracając do tematu.
Chciałam zaznaczyć również, że różnice między dobrem i złem przekazują nam w pewnym sensie rodzice, nauczyciele i rówieśnicy, ważne jest również środowisko w jakim się wychowujemy. Myślę więc, że uczymy się tego podczas naszego całego życia. Także biblia nie jest jedynym źródłem tej wiedzy.

Ja osobiście dobrego człowieka uważam takiego, który swoim życiem nie robi krzywdy innym. Albo jeżeli już się zdarzy to nie robi tego z premedytacją. Wiadome, że każdemu zdarzyło się popełnić błąd. Poprzez "krzywdę" mam na myśli również ranienie czyiś uczuć, nie tylko krzywdę czysto fizyczną smile

Bardzo lubię rozmawiać z ludźmi inteligentnymi na tematy religijne, naukowe jak i wiele innych. Temat jest oczywiście bez dna ale zawsze miło podyskutować i nauczyć się czegoś nowego.

135

Odp: Czemu Bóg stworzył ateistę?

W całym tym wątku począwszy od tytułu wszystko jest rozpatrywane nie tak. Nie można stwierdzić, że człowieka (każdego) stworzył Bóg albo nie. Wierzący twierdzą, że stwórcą wszystkiego (ateistów też) jest Bóg. Ateiści wierzą (to właściwe słowo) że wszystkie formy życia są wynikiem ewolucji. To nie jest tak, że ateiści to osoby zupełnie nie wierzące. Tak samo wierzą tylko w coś innego. Różnica polega na tym, że wiedza naukowa im bardziej się rozwija tym więcej daje dowodów na korzyść wiary ateistów, która staje się wiedzą.
Ot i tyle w temacie.

136

Odp: Czemu Bóg stworzył ateistę?
Ojciecpiotr napisał/a:

Ateiści wierzą (to właściwe słowo) że wszystkie formy życia są wynikiem ewolucji.

Nie za bardzo podoba mi się to sformułowanie. To tak, jakby napisać, że ateista wierzy w grawitację albo w elektrolizę, czy w teorię heliocentryczną. To nie jest kwestia wiary, tylko dowodów - te procesy da się zmierzyć, opisać, a przede wszystkim mniej lub bardziej dokładnie, ale da się przewidzieć skutki działania tych zjawisk. To nie jest wiara, tylko wiedza smile

137

Odp: Czemu Bóg stworzył ateistę?

Iceni tak ale kwestia ewolucji mimo dowodow tez jest traktowana jako wiara po czesci dlatego ze wiele ludzi w nia nie wierzy uznajac iz czlowiek pochodzi od Adama i Ewy: zostal stworzony przez Boga. Wiec slowo "wiara" w okresleniu ewoluji nie jest az tak nie na miejscu jak piszesz smile ale zgadzam sie ze to jest tez wiedza.

138

Odp: Czemu Bóg stworzył ateistę?

Specjalnie tak napisałem bo ewolucja jest teorią i ma swoje luki. Podane przez Ciebie przykłady są wiedzą naukową o czym też wspomniałem.

139 Ostatnio edytowany przez Iceni (2013-07-21 23:10:22)

Odp: Czemu Bóg stworzył ateistę?

A jak się kreacjoniści zapatrują na kwestie, że cześć ludzi nosi  w sobie śladowe ilości genów neandertalczyków?  big_smile Czy według kreacjonistów neandertalczyk był człowiekiem, czy nie? czy Bóg stworzył neandertalczyka wtedy, kiedy tworzył zwierzęta, czy razem z ludźmi?* big_smile A może to tylko taki przekręt ewolucjonistów? Wzięli, skubani, pozakopywali jakieś sztuczne szkielety i teraz nas w konia robią?

A jeżeli stworzył ich razem z ludźmi to czy neandertalczyk ma duszę? Czy również został wypędzony z raju? A jeżeli to zwierzę, to dlaczego mógł się krzyżować z człowiekiem?

A co z denisowiańczykami?

Dla kreacjonistów rozwój genetyki to chyba koniec świata? ... ( wink )

---

Ojciecpiotr napisał/a:

Specjalnie tak napisałem bo ewolucja jest teorią i ma swoje luki. Podane przez Ciebie przykłady są wiedzą naukową o czym też wspomniałem.

Wiesz... luki lukami - trudno oczekiwać, że odnajdziemy skamieniały szkielet KAZDEGO gatunku, który istniał na ziemi.... a do obecnych czasów udało nam się odnaleźć tyle szkieletów (no ok, fragmentów, ale jednak) że już można je ułożyć w wyraźny, postępujący ciąg.
No i ta "nieszczęsna" genetyka, która nie tylko pozwoliła prześledzić dokładna wędrówkę ludzi po wyjściu z Afryki, ale nawet oszacować jak wielka(a właściwie jak mała ) to była grupa.

Z wykopaliskami można dyskutować, ale z genetyką?

Poza tym ewolucja jest teoria udowodnioną   - teoria heliocentryczna też ma w nazwie "teorię", ale nikt już nie podważa jej prawdziwości, prawda? tyle, że z historii wiemy, ile lat musiało upłynąć zanim religia tę teorię zaakceptowała smile

140

Odp: Czemu Bóg stworzył ateistę?

Myślę, że wszystkie problemy z religią zaczynają się w momencie, kiedy czasownik 'wierzę' przechodzi w 'wiem'. A dzieje sie tak, gdy religia zaczyna rzutować na życie publiczne( prawodawstwo itp)- skrajne przypadki można obserwować wśród muzułmanów, na szczęście chrześcijaństwo najbardziej bojowy okres ma za sobą i nikt mnie, ateistki na stosie nie spali.

141

Odp: Czemu Bóg stworzył ateistę?
harmagedon napisał/a:

Myślę, że wszystkie problemy z religią zaczynają się w momencie, kiedy czasownik 'wierzę' przechodzi w 'wiem'.

Zgadzam się. Dzieje się tak ponieważ nauka wyrywa kościołom kolejne argumenty, którymi można ludzi ogłupiać i sterować. Dlatego też tak bardzo duchownym zależy na tym by nauka i samodzielne myślenie nie rozwijały się.

142 Ostatnio edytowany przez krzysztof_ (2013-07-22 10:45:20)

Odp: Czemu Bóg stworzył ateistę?

Pojawiły się wątpliwości co do sensowności tezy: "Bóg stwarzający ateistę". Wyjaśniam. Chodziło mi o to, że czemu Bóg, skoro jest wszechwiedzący i wszechmogący czemu stwarza człowieka. Wie, że będzie grzeszył i będzie część z ludzi potępić. Ba, czemu stwarza anioły skoro wie, że cześć z nich będzie mu nieposłuszna. W sumie to taka myśl przyszła mi do głowy. Czemu Bóg stwarza anioły skoro wie, że część mu się przeciwstawi? Jeśli nie stwarzałby aniołów nie byłoby szatana. Nie byłoby grzechu pierworodnego. Siedzielibyśmy pod jabłonkami teraz i szamali rajskie jabłka... Nie mógł stworzyć takich co mu się nie przeciwstawią? Z premedytacją kreuje twory, które będą z nim igrać. To takie moje osobiste przemyślenie.

Podjąłem też próbę rozmowy o morderstwach, porwaniach i innych zbrodniach wymienionych w ST i popełnionych przez Boga. Oczywiście Snake ma co do tego jakieś mądre wytłumaczenie ale jakoś nie może mi odpowiedzieć od dziesiątek postów na pytanie czy uważa, że papież dobrze robi ukrywając gwałcicieli dzieci. Mimo, że obraca się wśród tak mądych ludzi nie udało mu się napisać na ten temat jednego mądrego zdania mimo, że prosiłem go już wprost 4 czy 5 razy. Stara się wmówić mi, że jest ode mnie mądrzejszy i bardziej oczytany i być może wie więcej ale na proste pytania o uczciwość i sprawiedliwość dla wszystkich ludzi nie ma odpowiedzi. Nie umiecie sami się bronić wmawiając nam, ludziom żyjącym bez złudzeń, że bezsensownie atakujemy i że żółć się leje strumieniami. A w gruncie rzeczy jest inaczej. Argumentami taki jak ten burzy się filary wiary. Szkoda, że ludzie nie czytają Biblii. Czy można znaleźć mądre wytłumaczenie na każdą nieprawość na nawet zbrodnię? Pewnie Adam zwany Filipem i Snake by umieli ale dla mnie zabij znaczy zabij.

Snake jeszcze jedno, OjciecPiotr zdążył już to zauważyć. Porównujesz zbrodnie chrześcijańskiego średniowiecza i późniejszych okresów do zbrodni świeckiego świata. Więc w czym one są lepsze? Że było ich mniej? A gdyby ludzie nie zabijali się za wiarę zbrodni w ogóle by nie było. Jak poradzisz sobie z tym faktem? Widzisz dla nas ateistów ważne jest życie tu, na Ziemi. I szanujemy je. Nie cieszymy się gdy ktoś umrze bo go już nigdy nie zobaczymy ani z nim nie porozmawiamy. Nie będzie miał lepszego życia. Po prostu go nie będzie. Dla Was życie po śmierci będzie lepsze więc trzeba się w zasadzie cieszyć, że ktoś umiera. Tym swoim śmiesznym "ojej" próbujesz pomniejszyć wagę zbrodni inkwizycji czy krucjat. I jeszcze ten śmieszny argument o rycerzach? Jakaś tragedia... Uważasz się za mądrzejszego i tyle się naprodukowałeś ale nie sądzę byś kogoś przekonał o tym, że zbrodnie przeciwko niemowlętom w Egipcie, mordowanie dzieci Madianitów i innych można było usprawiedliwić.

Jaguar napisał/a:

Chcesz zeby ludzie wiary przyjeli do wiadomosci fakty? smile Hej, nie widzisz kontradycji? smile Wiara to wiara. Nie polega na faktach. Z chwila kiedy ludzie wiary przejda na fakty to stana sie ateistami

Snake posunął się jeszcze na początku naszej rozmowy do tego, że wiara jest nielogiczna wink Im ludzie bardziej cenią swój umysł tym mniej zajmują się iluzjami i wietrzą w tym coraz więcej kantów...

143

Odp: Czemu Bóg stworzył ateistę?
Blueberry79 napisał/a:

Dlaczego Bóg stworzył ateistę ? ja myślę ,że Bóg stworzył człowieka ,a ten człowiek zagubił swoją wiarę.Nikt nie rodzi się od razu wierzący lub niewierzący, to zależy od kultury,społeczeństwa,wychowania,otoczenia ,a potem od własnych doświadczeń i przemyśleń.

Przeczysz sama sobie. Skoro człowiek zagubił swoją wiarę to musiał ją mieć. Jak skoro nie urodził się wierzący lub nie wierzący.
Dużo prościej byłoby gdyby Bóg zaszczepił wiarę każdemu dziecku już w łonie matki.
W mojej opinii człowiek rodzi się ateistą a dopiero potem jest mu zaszczepiana wiara w boga lub nie.

144 Ostatnio edytowany przez Animus (2013-07-22 11:51:29)

Odp: Czemu Bóg stworzył ateistę?
krzysztof_ napisał/a:

Stwierdzam fakt, stwierdzany przez katolików, że Bóg jest wszechmocny. Wszechwiedzący. Chyba wszyscy się ze mną zgodzą. Tak jest w biblii, tak uważa kk, w to wierzą katolicy.

Wszechmoc i Wszechwiedza to są dwa zupełnie różne atrybuty. Mieszasz je i dlatego rozmywasz obraz. Mylisz także kwestię wolności woli z przeznaczeniem, predestynacją.

Gdybyś mógł być poza czasem i przestrzenią, wtedy widziałbyś życie od początku do końca i w wielu miejscach. Miałbym boską Wszechwiedzę. Nie miałbyś jednak żadnego wpływu na ludzkie wybory.

Wszechmoc polega na tym, że Bóg może postawić na Twojej drodze innego człowieka, aby Ci umożliwić zmianę Twojej postawy. Nie łamie On jednak Twojej woli, bo Ty sam musisz z tej okazji skorzystać. To właśnie wydarzyło się w momencie wpisania przez Ciebie tego wątku. Ile zrozumiesz z tego, co tu różne Osoby napisały, to zależy tylko od Ciebie. Na ile zdołasz z tego zbudować motywację do zmiany życia, to też zależy tylko od Ciebie. W tym względzie Ty jesteś wszechmocny, jeśli chcesz. Bóg jest Wszechmocny właśnie dlatego, że chce, aby ludzie rozmawiali ze sobą, zadawali pytania, odpowiadali na nie i zmieniali swoje życie. Nie jest jednak na tyle Wszechmocny, aby zmusić kogoś do pójścia do nieba, gdy on wybiera piekło.

I to chyba tyle.

A może jeszcze jedno: Bóg zapewne nie stworzył ateisty, bo to raczej Kościół lubi ich stwarzać (Kościół musi mieć konkurencję, bo bez konkurencji ceny usług by wzrastały w nieskończoność). Bóg w swojej Wszechmocy potrafi wykorzystać ateistów do zadawania pytań, które wywołują refleksje. To nie pozwala uśpić czujności umysłu, a - jak wiadomo - gdy rozum śpi, budzą się demony. Ateiści w demony nie wierzą, ale wierzą w widma, które krążą (według Karola Marksa) po Europie i tworzą socjalizm.

Dziękujmy Bogu za braci ateistów i ich trudne i bardzo ryzykowne powołanie życiowe.

145

Odp: Czemu Bóg stworzył ateistę?

Czyli nie jest wszechmocny.  Nie można kogoś nazywać wszechmocnym, jeżeli coś może, a czegoś nie. To tak, jak z byciem w ciąży, albo się jest, albo nie - wersji pośredniej nie ma.

"wolna wola" też jest kwestią dyskusyjną nawet w samym KK. Czy w ogóle w chrzescijjanstwie.

Czy osoba chora psychicznie ma wolną wolę? Na chorobę psychiczną nie masz wpływu, na guza mózgu również.
Czy człowiek niepoczytalny jest gorszym rodzajem człowieka? Kto, jeżeli nie Bóg odbiera mu zdolność odróżniania obra od zła?
Jeżeli Bóg stwozył życie, to kto, jak nie on spowodował, że niektórym wolna wola nie jest dana? Na jakiej zasadzie Bóg ecyduje kto "postradą rozum"?
Że niby Bóg na nikogo szaleństwa nie zsyla? A kto, jak nie on, skoro jego boski plan zawiera również przepis na guza mózgu?

Inna sprawa - wiaomo jaki wpływ na nasze postępowanie ma wychowanie - czy dziecko urodzone w głęboko patologicznej rodzinie, którego rodzice nauczyli, ze żeby przeżyć trzeba kraść ma jeszcze wolna wolę? Skoro nie został nauczony odróżniania dobra odd zła?

Wystarczy obejrzeć parę programów Dynamo, żeby się przekonać jak łatwo można wpływać na decyzje człowieka poprzez manipulacje, hipnóże, sugestie. 
Gdzie w tym jest miejsce na wollna wolę?

"wolna wola" to taki zmyslny trick żeby uwolnić boga od odpowiedzialności za fuszerki podczas stworzenia  wink

146

Odp: Czemu Bóg stworzył ateistę?
krzysztof_ napisał/a:

Podjąłem też próbę rozmowy o morderstwach, porwaniach i innych zbrodniach wymienionych w ST i popełnionych przez Boga. Oczywiście Snake ma co do tego jakieś mądre wytłumaczenie ale jakoś nie może mi odpowiedzieć od dziesiątek postów na pytanie czy uważa, że papież dobrze robi ukrywając gwałcicieli dzieci. Mimo, że obraca się wśród tak mądych ludzi nie udało mu się napisać na ten temat jednego mądrego zdania mimo, że prosiłem go już wprost 4 czy 5 razy. Stara się wmówić mi, że jest ode mnie mądrzejszy i bardziej oczytany i być może wie więcej ale na proste pytania o uczciwość i sprawiedliwość dla wszystkich ludzi nie ma odpowiedzi. Nie umiecie sami się bronić wmawiając nam, ludziom żyjącym bez złudzeń, że bezsensownie atakujemy i że żółć się leje strumieniami. A w gruncie rzeczy jest inaczej. Argumentami taki jak ten burzy się filary wiary. Szkoda, że ludzie nie czytają Biblii. Czy można znaleźć mądre wytłumaczenie na każdą nieprawość na nawet zbrodnię? Pewnie Adam zwany Filipem i Snake by umieli ale dla mnie zabij znaczy zabij.

Snake jeszcze jedno, OjciecPiotr zdążył już to zauważyć. Porównujesz zbrodnie chrześcijańskiego średniowiecza i późniejszych okresów do zbrodni świeckiego świata. Więc w czym one są lepsze? Że było ich mniej? A gdyby ludzie nie zabijali się za wiarę zbrodni w ogóle by nie było. Jak poradzisz sobie z tym faktem? Widzisz dla nas ateistów ważne jest życie tu, na Ziemi. I szanujemy je. Nie cieszymy się gdy ktoś umrze bo go już nigdy nie zobaczymy ani z nim nie porozmawiamy. Nie będzie miał lepszego życia. Po prostu go nie będzie. Dla Was życie po śmierci będzie lepsze więc trzeba się w zasadzie cieszyć, że ktoś umiera. Tym swoim śmiesznym "ojej" próbujesz pomniejszyć wagę zbrodni inkwizycji czy krucjat. I jeszcze ten śmieszny argument o rycerzach? Jakaś tragedia... Uważasz się za mądrzejszego i tyle się naprodukowałeś ale nie sądzę byś kogoś przekonał o tym, że zbrodnie przeciwko niemowlętom w Egipcie, mordowanie dzieci Madianitów i innych można było usprawiedliwić.

Bardzo zabawna to teza, że gdyby ludzie nie zabijali się za, dla wiary, to nie zabijali by się w ogóle. tej tezie zaprzeczają akurat fakty i wiedza, którą tak ubóstwiasz. Możesz uważać, że argument o biednych rycerzach jest śmieszny, bo z faktów nie liznąłeś jeszcze wiedzy o podłożach ekonomiczno-demograficznych konfliktów. Przykład rycerzy był taki dość prosty dla ułatwienia zrozumienia zagadnienia. Widać nie udało się. Oczywiście możesz wierzyć (ha, ha) w to, że takie zjawiska jak krucjaty wybuchały tylko i wyłącznie, bo ktoś tam chciał szerzyć wiarę. No tylko po co spora grupka ludzi zjadła zęby na rozgryzaniu stosunków, skomplikowanych relacji ekonomicznych, politycznych, społecznych i ich wpływie na działania państw? Można przecież załatwić to jednym słowem - wiara i po herbacie. Coś mi się wydaje, że ponoć obstajecie przy naukowym podejściu do życia? Tak na marginesie dodam Ci, że tzw. krucjaty trwają do dziś w najlepsze. Zmienił się tylko szyld pod jakim się odbywają. W wiekach średnich najbardziej wygodnym i nośnym szyldem była wiara. Dziś nikogo w świecie tzw. zachodnim nie wyślesz na wojnę w imię wiary. No bo przecież w tym kierunku szedł rozwój społeczeństw cywilizacji zachodniej, że prawie nikogo nie interesuje jaką wiarę wyznaje sąsiad na klatce, a co dopiero miałoby obchodzić co wyznają na Bliskim Wschodzie czy Afryce. Dziś szyldem do krucjat są szczytne hasła o wolności, demokracji, swobodach obywatelskich, terroryzm, broń masowego rażenia i jeszcze parę innych nośnych hasełek, które się świetnie sprzedają w dobrze zorganizowanych kampaniach medialnych. W imię nowych, świeckich krucjat jak raczysz zauważyć świat zachodni w ciągu ostatnich 20 lat zdążył dwa razy napaść na Irak, raz na Serbię, opowiedział się czynnie po jednej ze stron wojny domowej w Afganistanie, obalił legalne władze w Libii (A tak się przecież z Kadafim potrafili ściskać i całować...), próbuje od lat zdestabilizować Iran i Syrię (niby dlatego, że tam się nie przestrzega praw człowieka, tak jakby prawa człowieka rozumiane po zachodniemu przestrzegane były w krajach wiernych sojuszników Zachodu jak Arabia Saudyjska czy ZEA). Najlepsze numery to są odstawiane obecnie właśnie z Syrią, gdzie media zachodnie zgodnie przedstawiają reżim syryjski jak straszny i krwiożerczy i dzielnych rebeliantów, którzy podnieśli słuszny bunt. Te same media nie donoszą jednak, że większość tych bojowników o wolność, to wyznawcy skrajnych form fundamentalizmu islamskiego, a na dodatek akurat Syryjczyków tam tyle co kot napłakał. Większość to zbieranina najemników, którzy są gotowi walczyć wszędzie byle im ktoś płacił. A że płatników jest co najmniej kilku, to panowie bojownicy o wolność w Syrii rżną się między sobą aż miło. No i ponieważ w końcu reżim syryjski okrzepł i zaczął coraz bardziej kontrolować sytuację w kraju, to już jak na zamówienie pojawiły się w mediach zachodnich informacje o broni chemicznej, że interwencja państw zachodnich jest niezbędna itp. Ogólnie ruchawka jest spora, bo graczy jest dużo, więc ciekawe rzeczy dzieją się w Egipcie i Turcji. To wszystko jest mocno skomplikowane i chodzi o interesy wielu stron. Przełóż to teraz 700 - 800 lat wstecz i określ to wszystko jednym hasełkiem - krucjaty. Pewnie, że się da, tylko co to będzie miało wspólnego z prawdziwym światem?
A co do tego papieża. Tych wszystkich oskarżonych o pedofilię i skazanych prawomocnymi wyrokami księży i zakonników w Polsce, to jakoś przez nieuwagę przeoczył? Z ostatnich dni przeoczył np. zakonnika na Pomorzu, który trafił do aresztu za gwałt. Choć kto wie, może tajne watykańskie komando jest już w drodze...

147

Odp: Czemu Bóg stworzył ateistę?
Ojciecpiotr napisał/a:
Blueberry79 napisał/a:

Dlaczego Bóg stworzył ateistę ? ja myślę ,że Bóg stworzył człowieka ,a ten człowiek zagubił swoją wiarę.Nikt nie rodzi się od razu wierzący lub niewierzący, to zależy od kultury,społeczeństwa,wychowania,otoczenia ,a potem od własnych doświadczeń i przemyśleń.

Przeczysz sama sobie. Skoro człowiek zagubił swoją wiarę to musiał ją mieć. Jak skoro nie urodził się wierzący lub nie wierzący.
Dużo prościej byłoby gdyby Bóg zaszczepił wiarę każdemu dziecku już w łonie matki.
W mojej opinii człowiek rodzi się ateistą a dopiero potem jest mu zaszczepiana wiara w boga lub nie.

Oj tak ktoś wreszcie dobrze napisał big_smile

Ja pisałam kilka postów wcześniej, że wszechmoc i wszechwiedza to jedno a danie nam wolnej woli to drugie. Po to ją mamy, żebyśmy sami swoim życiem kierowali. I co z nim zrobimy, czy zostaniemy lekarzem, ślusarzem czy mordercą zależy tylko od nas, od naszej chorej lub zdrowej psychiki, od chęci smile

Tak jak ktoś wyżej napisał; nawet jeżeli Bóg wie jak dany człowiek postapi; zostanie wierzący lub nie, będzie innych krzywdził lub nie, nie ingeruje on w jego życie tutaj na ziemi bo czym jest ludzkie życie i czas tutaj spędzony w porównaniu z wiecznością? Albo zasłużymy na kare albo na nagrodę w to wierzą katolicy jak i islamiści, buddyści, świadkowie Jehowy i wszyscy inny "nie ateiści" tongue

My nie znamy świata poza tym rzeczywistym "tu i teraz" dlatego niektóre rzeczy są dla nas niepojęte i możemy sobie gdybać ale prawdy nie poznamy aż do chwili śmierci. Wtedy albo dowiemy sie jak jest po drugiej stronie, albo po prostu przestaniemy istnieć.

Dlatego Drogi Autorze tematu. To jak Bóg postępuje lub jakie ma wobec nas zamiary (zważając, że Bóg istnieje) nie powinniśmy kwestionować. Świat jest stworzony jak jest, społeczeństwo jest jakie jest i tego nie zmienisz sprzeczając się na forum o różnicach dobra i zła na świecie smile
Jedyne co możesz robić to pomóc komuś by dla kogoś świat stał sie odrobinę mniej krzywdzący smile na pewno sobie tym nie zaszkodzisz.

148 Ostatnio edytowany przez krzysztof_ (2013-07-22 12:43:52)

Odp: Czemu Bóg stworzył ateistę?

Nie twierdzę, że część "duchownych" nie trafiła pod sąd. Chodzi mi o tych ukrywanych.

Snake i tak nie odpowiedziałeś mi na pytanie. Czy uważasz, że decyzja papieska o ukrywaniu gwałcicieli dzieci i nie wydawania ich w ręce organów ścigania ale pozwalanie im na działanie w innym miejscu jest przez Ciebie akceptowalna? Odpowiedz tak czy nie.

149

Odp: Czemu Bóg stworzył ateistę?
Villemoo napisał/a:

I co z nim zrobimy, czy zostaniemy lekarzem, ślusarzem czy mordercą zależy tylko od nas, od naszej chorej lub zdrowej psychiki, od chęci smile

Nie mogę się z tym zgodzić. Wiele zależy od przypadku. jeśli miałaś pecha urodzić się w favelach, wtedy możesz sobie chcieć zostać lekarzem, bo najpewniej zostaniesz mordercą.
Jaka nasza zasługa, że nie urodziłyśmy się choćby w Erytrei? W Nigerii? Że nikt nie przyszedł do twojej wioski, nie zgwałcił na twoich oczach matki i 7 letniej siostry a tobie kazał odciąć głowę ojcu i bratu? Rzeczywiście wolna wola, że hoho.

150 Ostatnio edytowany przez krzysztof_ (2013-07-22 13:04:55)

Odp: Czemu Bóg stworzył ateistę?
Iceni napisał/a:

Czyli nie jest wszechmocny.  Nie można kogoś nazywać wszechmocnym, jeżeli coś może, a czegoś nie. To tak, jak z byciem w ciąży, albo się jest, albo nie - wersji pośredniej nie ma.

Zgadzam się w całej rozciągłości.

Snake napisał/a:

Bardzo zabawna to teza, że gdyby ludzie nie zabijali się za, dla wiary, to nie zabijali by się w ogóle. tej tezie zaprzeczają akurat fakty i wiedza, którą tak ubóstwiasz.

Snake, źle mnie zrozumiałeś, albo nie chciałeś zrozumiec. Napisałem jak dla dziecka. Ale napiszę prościej to co już napisałem wyżej. Gdyby ludzie nie zabijali się za wiarę to nie zabijaliby się za wiarę. Chyba się zgodzisz z tym. To tautologia, z tym nie da się nie zgodzić smile

151

Odp: Czemu Bóg stworzył ateistę?

A dla Ciebie to jakaś różnica za co ludzie się zabijają? A co do tego papieża, to możesz przytoczyć ten dokument?

152

Odp: Czemu Bóg stworzył ateistę?

Snake jak snake. Zawsze wywinie się od odpowiedzi i od odpowiedzialności. Nawet tego bibilijnego snake'a nie spotkała kara, tylko tych dwoje naiwnych głupków co jabłko zeżarli.

153 Ostatnio edytowany przez krzysztof_ (2013-07-22 14:13:39)

Odp: Czemu Bóg stworzył ateistę?
Snake napisał/a:

A dla Ciebie to jakaś różnica za co ludzie się zabijają? A co do tego papieża, to możesz przytoczyć ten dokument?

Nie wierzę, że jesteś tak obeznany, że nie słyszałeś o Crimen Sollicitationis. Bez trudu można znaleźć polskie tłumaczenie w internecie całości dokumentu.

11. Niemniej, ponieważ podczas badania tego typu przypadków konieczne jest okazanie większej niż zazwyczaj troski, aby zostały one potraktowane z najwyższą poufnością ? a także ponieważ od chwili rozstrzygnięcia i wyegzekwowania postanowień, zostają one okryte wieczystym milczeniem (Instrukcja Świętego Oficjum z 20 lutego 1867 r., nr. 14) ? wszystkie osoby w jakikolwiek sposób powiązane z sądem lub z racji swych urzędów zorientowane w sprawie, zobowiązane są do bezwyjątkowego zachowania najściślejszej tajemnicy, potocznie zwanej tajemnicą Świętego Oficjum, we wszystkich kwestiach i wobec wszelkich osób, pod groźbą podlegania automatycznej ekskomunice, ipso facto [ 6 ] i bez obwieszczania, zarezerwowaną wyłącznie dla osoby Papieża, z wyłączeniem nawet Świętej Penitencjarii. Ordynariuszy wiąże to samo prawo, tzn. na mocy ich własnego urzędu; pozostały personel związany jest na mocy przysięgi, jaką zawsze składać musi przed podjęciem swych obowiązków i wreszcie (osoby) wydelegowane, przepytywane lub poinformowane (poza sądem) związane są na mocy nakazu, nałożonego przez nich w pismach, zawierających delegację, zapytania lub informacje, z wyraźnym przywołaniem tajemnicy Świętego Oficjum i powyższych restrykcji.

13. Przysięga zachowania tajemnicy musi być w tych przypadkach składana także przez obwiniających lub powodów, a także przez świadków. Osoby te jednak nie są objęte karą, chyba że zostały wprost ostrzeżone o niej w trakcie wnoszenia oskarżenia, składania zeznań lub przepytywania. Obwiniony musi zostać z najwyższą powagą upomniany, że on także musi zachować tajemnicę wobec wszystkich za wyjątkiem swego adwokata, pod karą zawieszenia a divinis [ 7 ], zachodzącego ipso facto w przypadku wykroczenia.

23. Podczas odbierania denuncjacji należy zazwyczaj przestrzegać następującego porządku: po pierwsze, musi zostać zarządzone złożenie przysięgi mówienia prawdy przez osobę donoszącą; przysięga ma być złożona w chwili dotykania Świętych Ewangelii. Osoba ma zostać następnie przepytana w zgodzie z formularzem (formularz E), z zadbaniem aby opisała ona, krótko i celnie, ale jasno i w szczegółach, wszystko, co wiąże się z solicytacją, jakiej doświadczyła. W żaden sposób jednak nie ma być ona pytana, czy zgodziła się na solicytację: w istocie, powinno się jej wyraźnie podpowiedzieć, że nie ma ona obowiązku ujawnienia żadnego aktu zgody, jaka mogła zostać (przez nią) udzielona. Odpowiedzi, nie tylko co do swej istoty, ale także dokładne brzmienie słów zeznania (kanon 1778) powinny natychmiast zostać zapisane. Całość zapisu powinna następnie zostać jasno i wyraźnie odczytana osobie dokonującej doniesienia, która może cokolwiek dodać, usunąć, poprawić lub zmienić. Następnie wymagane będzie od niego złożenie podpisu lub w przypadku, jeśli nie jest on w stanie lub nie potrafi pisać - (może postawić znak) X. Wciąż w jej obecności odbierający doniesienie, a także notariusz ? jeśli jest obecny ? powinni dodać własne podpisy (zob. punkt 9). Zanim dokonujący denuncjacji zostanie zwolniony, zostanie mu nakazana przysięga zachowania milczenia ? jak powyżej, jeśli to konieczne, pod karą ekskomuniki, zarezerwowaną dla lokalnego ordynariusza lub Stolicy Apostolskiej (zob. punkt 13).

38. Należy zachować największą dyskrecję podczas zapraszania tych osób na rozmowę: nie zawsze stosownym będzie wzywać je do publicznych pomieszczeń kancelarii; zwłaszcza, jeśli przepytywanymi są młode dziewczęta, żonate kobiety lub służba. W takich przypadkach zaleca się raczej, aby przywołać je dyskretnie na przesłuchanie w zakrystii lub innym miejscu (np. w miejscu przeznaczonym do spowiedzi), wedle rozsądnego rozeznania ordynariusza lub sędziego. Jeśli ci, którzy mają zostać zbadani, żyją w szpitalach, zakonach lub kościelnych domach dla dziewcząt, muszą być oni/one przywoływani ostrożnie, w osobne dni, zależnie od konkretnych okoliczności (Instrukcja Świętego Oficjum z 20 lipca 1890 r.)

44. Jeśli po pierwszym ostrzeżeniu pojawiają się nowe oskarżenia, skierowane przeciwko danemu oskarżonemu, dotyczące aktów solicytacji, jakie miały miejsce przed ostrzeżeniem, ordynariusz musi świadomie i w zgodzie z własnym rozeznaniem określić, czy pierwsze ostrzeżenie należy uznać za wystarczające czy też powinien on przejść do kolejnego ostrzeżenia lub nawet do kolejnego etapu (tamże, § 6).

68. Jeśli ksiądz skazany za przestępstwo solicytacji lub nawet tylko napomniany ma przenieść się na nowe miejsce pobytu, ordynariusz a quo powinien bez zwłoki ostrzec ordynariusza a quem [ 11 ] o jego stanie karalności i legalnym statusie.

70. Wszystkie te oficjalne powiadomienia powinny zawsze dokonywane być pod sekretem Świętego Oficjum i ponieważ mają one najwyższą wagę dla wspólnego dobra Kościoła, reguła ich dokonywania jest wiążąca pod groźbą ciężkiego [grzechu].

71. Termin crimen pessimum (?najbrudniejsze przestępstwo") rozumiany jest tutaj jako dowolny zewnętrzny akt, niezwykle grzeszny, co dotyczy aktu dokonanego a także próby jego dokonania przez duchownego, w jakikolwiek sposób, z osobą tej samej płci.
72. Wszystko, co napisano powyżej o przestępstwie solicytacji obowiązuje także, ze zmianą jedynie tych elementów, których wymaga sama natura rzeczy, w przypadku crimen pessimum, jeśli któremuś z duchownych (Broń Boże!) zdarzyłoby się być obwinionym o nie przed lokalnym ordynariuszem, z tym, że obowiązek denuncjacji, narzucony przez stanowione prawo Kościoła [nie zachodzi], chyba że zachodzi związek z solicytacją sakramentalnej spowiedzi. W określaniu kar dla winnych tego rodzaju, w uzupełnieniu napisanego powyżej należy wziąć pod uwagę kanon 2359, § 2.
73. Zrównany z crimen pessimum, jeśli chodzi o skutki karne, jest każdy obsceniczny zewnętrzny akt, niezwykle grzeszny (co dotyczy aktu dokonanego a także próby jego dokonania) ? dokonany przez duchownego w jakikolwiek sposób z małymi (pre-adolescent [ 12 ]) dziećmi [impuberes] dowolnej płci lub zwierzętami (brute animals, bestialitas).
74. Przeciwko duchownym winnym tych przestępstw, jeśli są oni byłymi zakonnikami ? i jeśli jednocześnie nie wystąpiło przestępstwo solicytacji ? zwierzchnicy religijni mogą także wystąpić według świętych Kanonów lub innych odpowiednich ustaw, na drodze administracyjnej lub sądowej. Jednak w cięższych przypadkach muszą oni zawsze powiadamiać o wydanym wyroku lub decyzji administracyjnej Świętą Kongregację Świętego Oficjum. Zwierzchnicy duchownych pozostających w zakonie mogą występować jedynie na drodze administracyjnej. W przypadkach, gdy strona winna zostaje wyłączona z życia religijnego, wyłączenie nie ma mocy, dopóki nie zostanie zaaprobowane przez Święte Oficjum.

Wydano w Rzymie, w Oficjum Świętej Kongregacji, 16 marca 1962 roku

154

Odp: Czemu Bóg stworzył ateistę?
krzysztof_ napisał/a:

Snake i tak nie odpowiedziałeś mi na pytanie. Czy uważasz, że decyzja papieska o ukrywaniu gwałcicieli dzieci i nie wydawania ich w ręce organów ścigania ale pozwalanie im na działanie w innym miejscu jest przez Ciebie akceptowalna?

Zacytuj tą decyzję lub podaj do nie link. smile

155 Ostatnio edytowany przez AdrianDąbrowski (2013-07-22 14:50:59)

Odp: Czemu Bóg stworzył ateistę?
Iceni napisał/a:

Czyli nie jest wszechmocny.  Nie można kogoś nazywać wszechmocnym, jeżeli coś może, a czegoś nie. To tak, jak z byciem w ciąży, albo się jest, albo nie - wersji pośredniej nie ma.

"wolna wola" też jest kwestią dyskusyjną nawet w samym KK. Czy w ogóle w chrzescijjanstwie.

Czy osoba chora psychicznie ma wolną wolę? Na chorobę psychiczną nie masz wpływu, na guza mózgu również.
Czy człowiek niepoczytalny jest gorszym rodzajem człowieka? Kto, jeżeli nie Bóg odbiera mu zdolność odróżniania obra od zła?
Jeżeli Bóg stwozył życie, to kto, jak nie on spowodował, że niektórym wolna wola nie jest dana? Na jakiej zasadzie Bóg ecyduje kto "postradą rozum"?
Że niby Bóg na nikogo szaleństwa nie zsyla? A kto, jak nie on, skoro jego boski plan zawiera również przepis na guza mózgu?

Inna sprawa - wiaomo jaki wpływ na nasze postępowanie ma wychowanie - czy dziecko urodzone w głęboko patologicznej rodzinie, którego rodzice nauczyli, ze żeby przeżyć trzeba kraść ma jeszcze wolna wolę? Skoro nie został nauczony odróżniania dobra odd zła?

Wystarczy obejrzeć parę programów Dynamo, żeby się przekonać jak łatwo można wpływać na decyzje człowieka poprzez manipulacje, hipnóże, sugestie. 
Gdzie w tym jest miejsce na wollna wolę?

"wolna wola" to taki zmyslny trick żeby uwolnić boga od odpowiedzialności za fuszerki podczas stworzenia  wink

O to chodzi co gorsza podobno CIA robiło straszne eksperymenty na ludziach przy których KGB wyglądało jak aniołki.
Eksperymenty robiono na więźniach rzekomo skazanych na karę śmierci, często też na zwykłych cywilach.
I tak modyfikując umysł, przy pomocy prądu, precyzyjnej lobotomii łącznie z hipnozą i poddawaniu umysłu falom dźwiękowych o zmiennych częstotliwościach  z mordercy udało im się zrobić altruistę a z cywila psychopatycznego mordercę do wynajęcia.
Choć głównym ich celem było usunięcie woli, taka to jest demarkacja w USA.
Co do czucia Boga zapraszam tutaj
spam

Teraz chyba wolno mi wrzucać  linki bo nie dostałem komunikatu o braku uprawnień.

156

Odp: Czemu Bóg stworzył ateistę?
krzysztof_ napisał/a:

Nie wierzę, że jesteś tak obeznany, że nie słyszałeś o Crimen Sollicitationis. Bez trudu można znaleźć polskie tłumaczenie w internecie całości dokumentu.[...]

Przecież to dokument o sposobie prowadzenia śledztwa i karania oskarżonych duchownych o przestępstwa na tle seksualnym przez sądy kościelne na podstawie prawa kanonicznego i na dodatek nie obowiązujący, to o co kaman?

157

Odp: Czemu Bóg stworzył ateistę?
Snake napisał/a:

Przecież to dokument o sposobie prowadzenia śledztwa i karania oskarżonych duchownych o przestępstwa na tle seksualnym przez sądy kościelne na podstawie prawa kanonicznego i na dodatek nie obowiązujący, to o co kaman?

Tanie szukanie sensacji. Wszyscy twierdzą, że to tajny dokument, a pod tym stwierdzeniem wrzucają najwygodniejsze cytaty z racjonalista.pl

158

Odp: Czemu Bóg stworzył ateistę?

Obowiązywał przez długi czas na całym świecie. Pewnie obowiązuje teraz ściśle tajna inna dyrektywa papieska. Pewnie dotycząca tego samego. Snake, nie umiesz czytać? Nie widzisz tu zastraszania świadków i samego poszkodowanego pod groźbą ekskomuniki by nie przestępstwa seksualne nie wychodziły na światło dzienne? Dla nagabywania dzieci (co już i tak jest zbrodnią) do stosunku seksualnego i gwałtu na nich obowiązują te same reguły postępowania dla jednego i dla drugiego. Czyli cicho sza, sąd sądem ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie, i księżulo leci na drugi koniec Polski "praktykować" gdzie indziej... No jak już jest strasznym zwyrolem i przez lata się nie zmienia to pójdzie pod sąd bo ktoś w końcu nie będzie się bał ekskomuniki.

Kto chce ten zrozumie. Nie słuchajcie mnie ani Snake ani nikogo innego. Znajdźcie sami dokument, przeczytajcie, wyciągnijcie wnioski.

159

Odp: Czemu Bóg stworzył ateistę?
harmagedon napisał/a:
Villemoo napisał/a:

I co z nim zrobimy, czy zostaniemy lekarzem, ślusarzem czy mordercą zależy tylko od nas, od naszej chorej lub zdrowej psychiki, od chęci smile

Nie mogę się z tym zgodzić. Wiele zależy od przypadku. jeśli miałaś pecha urodzić się w favelach, wtedy możesz sobie chcieć zostać lekarzem, bo najpewniej zostaniesz mordercą.
Jaka nasza zasługa, że nie urodziłyśmy się choćby w Erytrei? W Nigerii? Że nikt nie przyszedł do twojej wioski, nie zgwałcił na twoich oczach matki i 7 letniej siostry a tobie kazał odciąć głowę ojcu i bratu? Rzeczywiście wolna wola, że hoho.

I tak i nie smile owszem wolna wola nie polega na wyborze matki i ojca jak i środowiska w którym będziemy żyć.
Rozumiem, że wiele od tego zależy gdzie żyjemy ale są przypadki ludzi którzy z największego gów*a potrafili wyjść obronną ręką a i tych co pochodzą z dobrych kochających rodzin a zostali pedofilami, gwałcicielami i mordercami.

Nie ma co do tego reguły.

160

Odp: Czemu Bóg stworzył ateistę?
Ojciecpiotr napisał/a:
Blueberry79 napisał/a:

Dlaczego Bóg stworzył ateistę ? ja myślę ,że Bóg stworzył człowieka ,a ten człowiek zagubił swoją wiarę.Nikt nie rodzi się od razu wierzący lub niewierzący, to zależy od kultury,społeczeństwa,wychowania,otoczenia ,a potem od własnych doświadczeń i przemyśleń.

Przeczysz sama sobie. Skoro człowiek zagubił swoją wiarę to musiał ją mieć. Jak skoro nie urodził się wierzący lub nie wierzący.
Dużo prościej byłoby gdyby Bóg zaszczepił wiarę każdemu dziecku już w łonie matki.
W mojej opinii człowiek rodzi się ateistą a dopiero potem jest mu zaszczepiana wiara w boga lub nie.

Zakładając ,że to Bóg stworzył człowieka zakładam też ,że ten człowiek miałby być wierzący,takie było założenie.Nie każdy jednak wierzącym zostaje dlatego określiłam to jako zagubienie swojej wiary.A tak naprawdę gdy człowiek się rodzi nie wie czym jest religia,Bóg, ateizm.

161

Odp: Czemu Bóg stworzył ateistę?
Blueberry79 napisał/a:

Zakładając ,że to Bóg stworzył człowieka zakładam też ,że ten człowiek miałby być wierzący,takie było założenie.Nie każdy jednak wierzącym zostaje dlatego określiłam to jako zagubienie swojej wiary.

Mówiąc biblijnie ziarno trafiło na drogę i ptaki wydziobały, albo na miejsce skaliste i słońce wypaliło, albo jeszcze miedzy ciernie i te je zagłuszyły. smile

162

Odp: Czemu Bóg stworzył ateistę?
Blueberry79 napisał/a:

Zakładając ,że to Bóg stworzył człowieka zakładam też ,że ten człowiek miałby być wierzący,takie było założenie.Nie każdy jednak wierzącym zostaje dlatego określiłam to jako zagubienie swojej wiary.A tak naprawdę gdy człowiek się rodzi nie wie czym jest religia,Bóg, ateizm.

Mniej zawiłe jest założenie, że Boga nie ma. Człowiek z natury rodzi się ateistą i nim byłby całe życie gdyby mu religii nie wpojono.

163

Odp: Czemu Bóg stworzył ateistę?
Ojciecpiotr napisał/a:
Blueberry79 napisał/a:

Zakładając ,że to Bóg stworzył człowieka zakładam też ,że ten człowiek miałby być wierzący,takie było założenie.Nie każdy jednak wierzącym zostaje dlatego określiłam to jako zagubienie swojej wiary.A tak naprawdę gdy człowiek się rodzi nie wie czym jest religia,Bóg, ateizm.

Mniej zawiłe jest założenie, że Boga nie ma. Człowiek z natury rodzi się ateistą i nim byłby całe życie gdyby mu religii nie wpojono.

Gdyby nie było religii nie było by też pojęcia ateizmu.

164

Odp: Czemu Bóg stworzył ateistę?
Blueberry79 napisał/a:

Gdyby nie było religii nie było by też pojęcia ateizmu.

Trzeba przyznać racje smile

165

Odp: Czemu Bóg stworzył ateistę?
Villemoo napisał/a:
Blueberry79 napisał/a:

Gdyby nie było religii nie było by też pojęcia ateizmu.

Trzeba przyznać racje smile

Gdyby nie było religii, ateizmu nie trzeba byłoby definiować.

166

Odp: Czemu Bóg stworzył ateistę?
krzysztof_ napisał/a:

Kształt wszechświata to z tego co mi wiadomo kula bo jest to najmniej wymagający energicznie kształt więc mamy duże podstawy sądzić, że własnie tak jest. Nie wiem, czy istnieją równoległe rzeczywistości. Nie mam w tym zakresie wiedzy. W momencie Wielkiego Wybuchu zaczął się czas, antymateria, energia i materia. Choć te dwie ostatnie to tak naprawdę jedno. Nie ma przestrzeni poza wszechświatem, więc nie ma sensu mówienie o przestrzeni za bo nie ma za smile. To jedna z teorii. Jednak nie skoro czegoś nie wiemy nie sądzę by był sens tłumaczyć to sobie czymś nadzwyczajnym.

A skąd u kolegi pewność co do kulistości wszechświata/wielkiego wybuchu/zaistnienia czasu/braku przestrzeni poza wszechświatem [tym naszym, którego jesteśmy cząstką] ?
Przecież to wszystko o czym kolega wspomina oparte jest na teoretycznych założeniach. Teoria budowana na innej teorii poganiana przez kolejną teorię nie stanie się faktem tylko teorią pozostanie dopóty dopóki dysponujemy wiedzą taką jaką ówczesna nauka nam zaserwuje. Warto dodać mym zdaniem kolejną teorię jakoby znany nam wszechświat był nanocząsteczką ["komórką"] jakiegoś organizmu. Wszak na to , iż wszechświat żyje dowody są - vide Ciemny Przepływ; narodziny/śmierć gwiazd; powstawanie galaktyk etc.
Zatem jeśli nauka nie jest w stanie obalić/potwierdzić teorii mnogości wszechświatów [multiświat] czy rozsądnym jest monopol na wiedzę absolutną ?
Mym zdaniem jeszcze wiele wody w rzekach upłynie nim będzie można mieć pewność w tak istotnych kwestiach jak wyżej przytaczane:
kulistości wszechświata/wielkiego wybuchu/zaistnienia czasu/braku przestrzeni poza wszechświatem itp.
A co kolega sądzi o teorii Joao Magueijo [VSL]? Jeśli zostanie potwierdzona , co wtedy począć z całą nauką opartą na stałej prędkości światła ? Swoją drogą ciekawe co miałby do powiedzenia Einstein smile

krzysztof_ napisał/a:

Kiedyś ludzie myśleli, że Słońce jest bogiem. Teraz wiemy, że jest kulą złożoną z wodoru i helu.

W pewnym sensie [odnosząc się do "boskości Słońca"] Słońce owym bogiem jednak jest - było - bedzie. Gdyby nie moc sprawcza tej gwiazdy nie byłoby życia na Ziemi. Zgodzi się kolega? Nie widzę nic złego w tym by w tamtym dalece minionym czasie [w związku z takim, a nie innym zasobem wiedzy] ludzie nie mieli Słońca uważać za boga odpowiedzialnego za powstanie całego ziemskiego życia

Blaise Pascal dawno temu napisał/a:

Wcale nie jest pewne, że wszystko jest niepewne

ktoś inny napisał/a:

Elvis na pewno nie żyje, z tym, że nie na pewno

Pozdrawiam wink

167

Odp: Czemu Bóg stworzył ateistę?
Ojciecpiotr napisał/a:
Villemoo napisał/a:
Blueberry79 napisał/a:

Gdyby nie było religii nie było by też pojęcia ateizmu.

Trzeba przyznać racje smile

Gdyby nie było religii, ateizmu nie trzeba byłoby definiować.

Musze Cię zmartwić. Współczesny ateizm nosi wszelkie znamiona religii, zgodne z cechami religii obecnymi w definicjach religioznawców.

Bez wiary ateizm pozbawiony jest podstaw.

168

Odp: Czemu Bóg stworzył ateistę?

Próbujesz mi wmówić, że ateizm jest też religią? Ciekawe  jak to udowodnisz?
Idąc dalej w Twoich porównaniach gdyby nie było chorób to zdrowie też nie miałoby podstaw.

169 Ostatnio edytowany przez Animus (2013-07-23 09:02:24)

Odp: Czemu Bóg stworzył ateistę?
Ojciecpiotr napisał/a:

Próbujesz mi wmówić, że ateizm jest też religią? Ciekawe  jak to udowodnisz?
Idąc dalej w Twoich porównaniach gdyby nie było chorób to zdrowie też nie miałoby podstaw.

To do mnie?

Ojcze Piotrze, niczego nie próbuję wmówić. Może to Ojciec sam sprawdzić. Wystarczy poddać badaniom aktywności mózgu ateistę i teistę podczas czynności manifestujących swoją wiarę.

Proszę też zwrócić uwagę, że nie twierdziłem, iż ateizm jest religią, a że nosi znamiona religii. Dlaczego? Bo religie bywają bardzo różne, ale można zauważyć pewne cechy wspólne. Właśnie jednym z elementów wspólnych jest wiara w pewne założenia metafizyczne. Są one niesprawdzalne i wymagają wiary, bo jedynie wiara je uzasadnia. Taki założeniem, na którym buduje się cały światopogląd, jest w przypadku ateizmu nieistnienie Boga/boga/bogów.

Zwłaszcza współczesny ateizm, zwany także nowym (ten Dawkinsowski) ma skłonności religijne, bo tworzy wspólnoty i kult (kult rozumu, proszę nie mylić rozumu z racjonalnością). Ateiści organizują wspólne modły, manifestacje, pielgrzymki, dają świadectwa swoich osobistych doświadczeń braku istnienia (według wzoru Gagarinowskiego: ja lietieł , lietieł i boha nie uwidieł").

Jaki by ów ateizm nie był nowy, ciągle grzeszy naiwnością i jest to ta sama naiwność, co w przypadku materializmu zwanego "naukowym".

Ojciecpiotr napisał/a:

Mniej zawiłe jest założenie, że Boga nie ma. Człowiek z natury rodzi się ateistą i nim byłby całe życie gdyby mu religii nie wpojono.

Otóż wcale nie: każde założenie jest z natury swojej tak samo proste, a często nawet prostackie. A wnioski są o tyle prawdziwe, o ile prawdziwe są założenia. I jeszcze jedno ważne: dowodzenie istnienia czegoś jest możliwe, dowodzenie nieistnienia czegoś nie jest możliwe. Z tego wynikają zasady dowodzenia winy, a nie dowodzenia niewinności, bo dowodzenie niewinności jest wbrew logice (choć o tym zapomina się w aktach prawnych Unii zwanej Euro-pejską, a odrywającą się od korzeni prawa i logiki antycznej). Śmiem zauważyć, że wielu ateistów spełnia pożyteczną rolę wobec ludzi wierzących, bo ich sceptycyzm zawsze doskonalił opracowanie doktryn apologetycznych, ale są mało sceptyczni wobec swojej logicznej niefrasobliwości, co szkodzi ich doktrynie na tyle, że Jan Hartmann potrafi zdefiniować ateizm jako postawę i zagląda przez okienko sali wykładowej katedry religioznawstwa, zamiast etycznie usiąść w ławie i się czegoś nauczyć, bo zdolnym filozofem jest, ale żaden najzdolniejszy filozof nie wysnuje prawomocnych wniosków z nieistniejącej wiedzy, czyli z domniemanej pustki. 

Jakże pięknie to ujął ojacierpiedolę:

ojacierpiędole napisał/a:

A skąd u kolegi pewność co do kulistości wszechświata/wielkiego wybuchu/zaistnienia czasu/braku przestrzeni poza wszechświatem [tym naszym, którego jesteśmy cząstką] ?
Przecież to wszystko o czym kolega wspomina oparte jest na teoretycznych założeniach. Teoria budowana na innej teorii poganiana przez kolejną teorię nie stanie się faktem tylko teorią pozostanie dopóty dopóki dysponujemy wiedzą taką jaką ówczesna nauka nam zaserwuje. Warto dodać mym zdaniem kolejną teorię jakoby znany nam wszechświat był nanocząsteczką ["komórką"] jakiegoś organizmu. Wszak na to , iż wszechświat żyje dowody są - vide Ciemny Przepływ; narodziny/śmierć gwiazd; powstawanie galaktyk etc.
Zatem jeśli nauka nie jest w stanie obalić/potwierdzić teorii mnogości wszechświatów [multiświat] czy rozsądnym jest monopol na wiedzę absolutną ?
wink

Znów ktoś chce mieć pewność inna, jak teoretyczna i znów ktoś nie ceni teorii i nie widzi jej związku z rzeczywistością. I znów ktoś nie przerobił Rudolfa Carnapa. I znów ktoś nie wie, że wszystko oparte jest na teoretycznych założeniach, bo taka nasza skłonność, że jak nie stworzymy teorii, to nic nie wiemy o świecie, bo zmysły - niestety - bez rozumu są ślepe, głuche, nieme i bez powonienia (co najlepiej dowodzimy pijąc sok o smaku malinowym, zamiast pić sok malinowy). Wrażenia trzeba poukładać matematycznie, dopiero wtedy przemawiają, ale tylko z pewnym prawdopodobieństwem, a to znaczy, że bez pretensji do pewności i prawdy.

I ojacipięrdolę zawsze, gdy oczekuję, że nauka jest pojęciem zamkniętym i skończonym i że czegoś nie jest w stanie uczynić, jeśli do tej pory nie uczyniła.

Choćby monopol na wiedzę absolutną nie był rozsądny, to zawsze tęsknota za nim się pojawi w teoriach typu ojacipięrdolę.

170

Odp: Czemu Bóg stworzył ateistę?
Ojciecpiotr napisał/a:

Próbujesz mi wmówić, że ateizm jest też religią?

Jakoś w wątku o drdze do ateimzu nie protestowałeś na pierwszy zamieszczony w nim post, cytuję:

harmagedon napisał/a:

Dlaczego staliście się ateistami? Co sprawiło, że odrzuciliście teizm i całą paletę iluzji oferowanych przez religie?
Czy wasz ateizm neguje jakąkolwiek duchowość? Czy neguje religie ateistyczne( buddyzm)?

171

Odp: Czemu Bóg stworzył ateistę?
Animus napisał/a:

Taki założeniem, na którym buduje się cały światopogląd, jest w przypadku ateizmu nieistnienie Boga/boga/bogów.

Ma kolega sporo racji, ale dla mnie samo pojęcie ateizmu stworzono dla ułatwienia (uproszczenia) rozumowania. Podobnym pojęciem jest innowierca czyli kto? Jakie są wspólne cechy ateistów? Oczywiście na gruncie polskim, lwia częśc ateisów to "sieroty" po katolicyzmie i tu pełna zgoda z Twoim cytowanym stwierdzeniem. Ale gdy weźmiemy społeczeństwo w pełni zlaicyzowane, w naszym polskim przypadku zapewne dzieci naszych obecnych atesitów, to w ich światopoglądzie Bóg czy inne bustwa, nie będą odgrywać najmniejszej roli. Ponieważ zniknie podstawowa przesłanka czyli emocjonalna podstawa decyzji o zerwaniu powiązań z wyznaniem (najczęsciej rodziców) i budowaniu światopoglądu na jego całkowitej negacji.

172

Odp: Czemu Bóg stworzył ateistę?
adamajkis napisał/a:
Ojciecpiotr napisał/a:

Próbujesz mi wmówić, że ateizm jest też religią?

Jakoś w wątku o drdze do ateimzu nie protestowałeś na pierwszy zamieszczony w nim post, cytuję:

harmagedon napisał/a:

Dlaczego staliście się ateistami? Co sprawiło, że odrzuciliście teizm i całą paletę iluzji oferowanych przez religie?
Czy wasz ateizm neguje jakąkolwiek duchowość? Czy neguje religie ateistyczne( buddyzm)?

Jak zwykle nie mam problemu z odpowiadaniem.
Ja jako ateista odrzucam każdą formę religii. Dla mnie pojęcie religii ateistycznej jest nielogiczne. To tak jakby powiedzieć niewierzący katolik.
Co do duchowości to uważam, że ona istnieje ale nie ma nic wspólnego z jakąkolwiek religią.

173

Odp: Czemu Bóg stworzył ateistę?
Ojciecpiotr napisał/a:

Dla mnie pojęcie religii ateistycznej jest nielogiczne. To tak jakby powiedzieć niewierzący katolik.

Tu się z kolegą zgodzę. smile

174

Odp: Czemu Bóg stworzył ateistę?
Ojciecpiotr napisał/a:

Dla mnie pojęcie religii ateistycznej jest nielogiczne. To tak jakby powiedzieć niewierzący katolik.

Ateizm określa tylko stosunek do Boga/ boga/ bóstw.

175

Odp: Czemu Bóg stworzył ateistę?
harmagedon napisał/a:
Ojciecpiotr napisał/a:

Dla mnie pojęcie religii ateistycznej jest nielogiczne. To tak jakby powiedzieć niewierzący katolik.

Ateizm określa tylko stosunek do Boga/ boga/ bóstw.

Nie wiem o co Ci chodzi.

176

Odp: Czemu Bóg stworzył ateistę?
Animus napisał/a:
Ojciecpiotr napisał/a:
Villemoo napisał/a:

Trzeba przyznać racje smile

Gdyby nie było religii, ateizmu nie trzeba byłoby definiować.

Musze Cię zmartwić. Współczesny ateizm nosi wszelkie znamiona religii, zgodne z cechami religii obecnymi w definicjach religioznawców.

Bez wiary ateizm pozbawiony jest podstaw.

Jeśli nie istniało by pojęcie Boga,nie istniało by też pojęcie niewiary w Boga.Proste.

177

Odp: Czemu Bóg stworzył ateistę?
Blueberry79 napisał/a:

Jeśli nie istniało by pojęcie Boga,nie istniało by też pojęcie niewiary w Boga.Proste.

Tak jak ze wszystkim. Jak nie było pojęcia gry w tenisa to nie było pojęcia nie grania w tenisa.
Wyjaśnienie sobie pojęć teizmu i ateizmu niczego nie zmienia.

178

Odp: Czemu Bóg stworzył ateistę?

Po prostu; bez dobra nie ma zła, bez dnia nie ma nocy tak jak bez wiary nie ma ateizmu big_smile

179 Ostatnio edytowany przez Kyntia (2013-07-24 02:54:41)

Odp: Czemu Bóg stworzył ateistę?

A moja babcia zawsze mi mówiła : "dziecko rodzi sie ateistą, nie ma siwadomosci Boga,Diabła, piekła, nieba czy czyścca ,zla,dobra... jest jak puste naczynie, to my uczymy go religii wybieramy mu Boga i uczymy go zachowan, co dobre a co zle".

180

Odp: Czemu Bóg stworzył ateistę?
Kyntia napisał/a:

A moja babcia zawsze mi mówiła : "dziecko rodzi sie ateistą, nie ma siwadomosci Boga,Diabła, piekła, nieba czy czyścca ,zla,dobra... jest jak puste naczynie, to my uczymy go religii wybieramy mu Boga i uczymy go zachowan, co dobre a co zle".

Tak właśnie jest.

181

Odp: Czemu Bóg stworzył ateistę?
Kyntia napisał/a:

A moja babcia zawsze mi mówiła : "dziecko rodzi sie ateistą, nie ma siwadomosci Boga,Diabła, piekła, nieba czy czyścca ,zla,dobra... jest jak puste naczynie, to my uczymy go religii wybieramy mu Boga i uczymy go zachowan, co dobre a co zle".

Jak można np. o 2 letnim dziecku mówić ,że jest ateistą skoro ono nawet nie zna takiego pojęcia i nie zastanawia się nad religią czy jej brakiem.Jest za małe na takie rzeczy hmm dla mnie ateista to ktoś ,kto świadomie się na to decyduje.

182 Ostatnio edytowany przez adamajkis (2013-07-24 15:57:12)

Odp: Czemu Bóg stworzył ateistę?
Ojciecpiotr napisał/a:
Kyntia napisał/a:

A moja babcia zawsze mi mówiła : "dziecko rodzi sie ateistą, nie ma siwadomosci Boga,Diabła, piekła, nieba czy czyścca ,zla,dobra... jest jak puste naczynie, to my uczymy go religii wybieramy mu Boga i uczymy go zachowan, co dobre a co zle".

Tak właśnie jest.

Nie może być ateistą, bo gdyby sie nim urodziło musiało by miec jakieś poglądy. Dopiero w procesie socjalizacji może stać się ateistą lub nie.

183

Odp: Czemu Bóg stworzył ateistę?
Snake napisał/a:

No tak, bo mordowanie się bez chęci zindoktrynowania przeciwnika religijnie jest dużo bardziej kulturalne, sympatyczne i ogólnie do przyjęcia. Hm, może coś przegapiłem na lekcjach historii ale starożytność, to nie była miła epoka spokojnych i cichych ludków co czasem sobie jakieś modły odprawili do jakiegoś bóstwa. Rżnęli się aż miło, trup ścielił się gęsto. Chrześcijaństwo niczego w tej kwestii nie wymyśliło, co najwyżej godnie kontynuowało tradycję smile

Jak widać, nie potrafisz pojąć, że do szeregu powodów do zabijania, chrześcijaństwo dodało kolejne.

Snake napisał/a:

Dobrze, że piszesz Watykan, bo tak właśnie od chwili kiedy chrześcijaństwo stało się religią panującą w Rzymie, to się upaństwowiło. Chrześcijaństwo pomogło stworzyć i rozwinąć struktury wszystkich państw jakie znamy do dziś. Stało się religią władzy

Jakoś przed chrześcijaństwem państwa też sobie doskonale radziły. W demokratycznych Atenach, z oczywistych względów nie było kultu władców. Nie wiem jak w innych Greckich miastach, ale raczej też nie. Dopiero za czasów chrześcijańskich piastowie byli pomazańcami Bożymi (co im w oczach własnych poddanych długo bardziej szkodziło niż pomagało), a tymczasem Mieszko zdołał stworzyć silne państwo, pomimo tego że u naszych praszczurów władcy nie oddawano boskiej czci.

Snake napisał/a:

To była tajemnica wszystkich krucjat, które owszem głosiły szczytne hasła niesienia wiary itp., a chodziło przecież o to aby sobie dorobić.

Zatem nawet katolik przyznaje że chrześcijaństwo stało się patronem cynizmu.

184

Odp: Czemu Bóg stworzył ateistę?
Pan Lewski napisał/a:

Jak widać, nie potrafisz pojąć, że do szeregu powodów do zabijania, chrześcijaństwo dodało kolejne.

No i co z tego wynika?

Pan Lewski napisał/a:

Jakoś przed chrześcijaństwem państwa też sobie doskonale radziły. W demokratycznych Atenach, z oczywistych względów nie było kultu władców. Nie wiem jak w innych Greckich miastach, ale raczej też nie. Dopiero za czasów chrześcijańskich piastowie byli pomazańcami Bożymi (co im w oczach własnych poddanych długo bardziej szkodziło niż pomagało), a tymczasem Mieszko zdołał stworzyć silne państwo, pomimo tego że u naszych praszczurów władcy nie oddawano boskiej czci.

Słaby przykład. Tzw. demokratyczne Ateny, bo demokracja dotykała tam wąskiej grupy panującej nad czeredą ludności o różnym stopniu zniewolenia, to okres zaledwie 300-400 lat w porywach (jakiej takiej świetności może z 200 lat). Były tak doskonałe, że nie były w stanie przekonać do swojego doskonałego systemu nawet sąsiednie polis, no chyba, że mieczem. I w końcu musiały ulec systemom doskonalszym jak brutalna siła Macedończyków, czy dużo lepiej zorganizowany system rzymski.
Co do Mieszka mylisz przyczynę ze skutkiem. Mieszko stworzył silne państwo, bo przyjął chrześcijaństwo. Przed tym najistotniejszym faktem w historii polskiej państwowości był co prawda bardzo zdolnym, przedsiębiorczym, inteligentnym i zapewne kiedy trzeba okrutnym ale tylko plemiennym pankiem. Od innych plemiennych panków w okolicy różniła go tylko wielkość brutalnej siły w postaci sprawnej i dobrze opłacanej grupki najemników i chętnych do wzbogacenia się i awansu miejscowych mięśniaków. Nie było żadnej siły scalającej zajęte przez niego ziemie. Kilka większych klęsk, jego śmierć i całe to jego "państwo" rozlatywało się jak domek z kart. Dlatego trzeba docenić geniusz Mieszka, pojął że jedyną siłą, która wyróżni go spośród podobnych panków i scali zajęte ziemię jest chrześcijaństwo. To, które po wszczepieniu w rzymski aparat administracyjny, państwowy, kult władcy stało się siłą napędową nowej cywilizacji. No i jeszcze przyjęcie chrztu wybijało z rąk argument sąsiadów z zachodu, że podbijają wschód w imię nowej wiary. I ten system jak na razie przetrwał 2000 lat. W odróżnieniu od demokratycznych Aten...

185 Ostatnio edytowany przez Animus (2013-07-25 09:02:00)

Odp: Czemu Bóg stworzył ateistę?
Ojciecpiotr napisał/a:

Ja jako ateista odrzucam każdą formę religii. Dla mnie pojęcie religii ateistycznej jest nielogiczne. To tak jakby powiedzieć niewierzący katolik.
Co do duchowości to uważam, że ona istnieje ale nie ma nic wspólnego z jakąkolwiek religią.

Wszystko dobrze, prócz faktów (tym gorzej dla nich, prawda?). Właśnie Ojciec Piotr złożył wyznanie wiary, wiary w rozum.

Ta forma religii została dobrze opisana przez pozytywistów i filozofów analitycznych. Usunięcie Boga/boga/bogów z panteonu nie sprawia, że w nic nie wierzymy i że nic na tym panteonie się nie znajduje.

Przesądy religijne są bardzo bliskimi krewnymi przesądów naukowych. Przesąd przybiera postaĆ PRZEDSĄDU - założenia bez dowodzenia lub PRZESADY - braku umiarkowania w osądzaniu stanu swojej wiedzy.

Ojciec Piotr wyrokuje o logiczności i nielogiczności pojęĆ z pewną właściwą papieżowi dogmatyczną nieomylnością. Gratuluję Papa Petrus.

186

Odp: Czemu Bóg stworzył ateistę?
Animus napisał/a:

Wszystko dobrze, prócz faktów. Właśnie Ojciec Piotr złożył wyznanie wiary, wiary w rozum.

Nie wiem dlaczego ale osoby wierzące (w Boga) często uważają ateistów za ludzi, którzy w nic nie wierzą.
Wierzę w rozum ale to nie stoi w sprzeczności z moim ateizmem.

187 Ostatnio edytowany przez Animus (2013-07-25 09:25:25)

Odp: Czemu Bóg stworzył ateistę?
Ojciecpiotr napisał/a:
Animus napisał/a:

Wszystko dobrze, prócz faktów. Właśnie Ojciec Piotr złożył wyznanie wiary, wiary w rozum.

Nie wiem dlaczego ale osoby wierzące (w Boga) często uważają ateistów za ludzi, którzy w nic nie wierzą.
Wierzę w rozum ale to nie stoi w sprzeczności z moim ateizmem.

Oczywiście, Ekscelencjo, ale świadczy o fideistycznym traktowaniu rozumu i postawieniu go na ołtarzu. To jest właśnie laicka religijnośĆ, a czasem nawet mistycyzm, gdy Rozum objawia się osobiście tylko wybrańcowi, mówi mu o sprawach, o których inni nic nie wiedzą (objawienia prywatne Rozumu). Takie obóstwienie (nie myliĆ z ubóstwem) przybiera często postaĆ skrajnej gorliwości, fanatycznej gorliwości i wtedy wyznawców innych religii traktuje się jako gorszych, głupich, godnych pogardy, zaślepionych, ciemnych. Tenże sam fanatyzm pozwala siebie traktowaĆ jako oświeconego, logicznego, rozumobojnego, szlachetnego, postępowego, lepszego etc.

Proszę zaprzeczyĆ jeśli to się nie zdarza wyznawcom Rozumu?

188

Odp: Czemu Bóg stworzył ateistę?
Animus napisał/a:

Oczywiście, Ekscelencjo, ale świadczy o fideistycznym traktowaniu rozumu i postawieniu go na ołtarzu. To jest właśnie laicka religijnośĆ, a czasem nawet mistycyzm, gdy Rozum objawia się osobiście tylko wybrańcowi, mówi mu o sprawach, o których inni nic nie wiedzą (objawienia prywatne Rozumu). Takie obóstwienie (nie myliĆ z ubóstwem) przybiera często postaĆ skrajnej gorliwości, fanatycznej gorliwości i wtedy wyznawców innych religii traktuje się jako gorszych, głupich, godnych pogardy, zaślepionych, ciemnych. Tenże sam fanatyzm pozwala siebie traktowaĆ jako oświeconego, logicznego, rozumobojnego, szlachetnego, postępowego, lepszego etc.

Proszę zaprzeczyĆ jeśli to się nie zdarza wyznawcom Rozumu?

Nie zaprzeczam. Takie zachowania jednak są także typowe dla fanatyków religijnych, którzy innowierców i ateistów traktują jak upośledzonych, którym Szatan przesłonił Boga. Tenże fanatyzm pozwala na traktowanie siebie jak jedynego sprawiedliwego, który musi nieść nawrócenie na jedyną słuszną wiarę w jedynego Boga nie zwracając uwagi na potrzeby innych ludzi.

Proszę zaprzeczyć jeśli to się nie zdarza wyznawcom Boga.

189 Ostatnio edytowany przez krzysztof_ (2013-07-25 17:24:57)

Odp: Czemu Bóg stworzył ateistę?
Pan Lewski napisał/a:
Snake napisał/a:

No tak, bo mordowanie się bez chęci zindoktrynowania przeciwnika religijnie jest dużo bardziej kulturalne, sympatyczne i ogólnie do przyjęcia. Hm, może coś przegapiłem na lekcjach historii ale starożytność, to nie była miła epoka spokojnych i cichych ludków co czasem sobie jakieś modły odprawili do jakiegoś bóstwa. Rżnęli się aż miło, trup ścielił się gęsto. Chrześcijaństwo niczego w tej kwestii nie wymyśliło, co najwyżej godnie kontynuowało tradycję smile

Jak widać, nie potrafisz pojąć, że do szeregu powodów do zabijania, chrześcijaństwo dodało kolejne.

Pan Lewski wyraził jednym zdaniem to co chciałem od dłuższego czasu przekazać różnymi przykładami a Snake przyznał sam, że chrześcijaństwo niczym nie różniło się od wcześniejszych kultur, które mordowały się jak cholera...

BTW Snake co z tym dokumentem, który tak bardzo chciałeś zobaczyć? Wypowiesz się jakoś w końcu i może dopowiesz mi na moje pytanie zadane kilkukrotnie czy uznajesz papieża, który przestrzega takiego dekretu?

Co do wiary w rozum. Uważam, że wiara w rozum nie jest czymś złym ani sprzecznym z ideą ateizmu. Wierzę, że ludziom uda się (mam nadzieję za mojego życia) wyjaśnić wiele zagadek wszechświata. Wiem, że mam mózg. Wiem, że umiem go używać. Wiem, że mogę na nim polegać kiedy go potrzebuje. Czasem zawodzi? No cóż nie jest idealny. Ale istnieje.

adamajkis napisał/a:

Nie może być ateistą, bo gdyby sie nim urodziło musiało by miec jakieś poglądy. Dopiero w procesie socjalizacji może stać się ateistą lub nie.

Większej bzdury jeszcze nie słyszałem. Nie można nie być ateistą jesli nie wie się o istnieniu bogów. Wyobraź sobie, że rodzisz się i nie ma żadnej religii. Kim jesteś? Albo się wierzy w boga/ów albo nie.

Snake napisał/a:
Pan Lewski napisał/a:

Pan Lewski napisał:

    Jak widać, nie potrafisz pojąć, że do szeregu powodów do zabijania, chrześcijaństwo dodało kolejne.

No i co z tego wynika?

Nie rozumiem. Co to za pytanie? Wynika z tego, że gdyby religii nie było mniej ludzi zostałoby bestialsko zamordowanych. Ale Ty znasz odpowiedź na to pytanie. Więc po co je zadajesz?

190

Odp: Czemu Bóg stworzył ateistę?
krzysztof_ napisał/a:

BTW Snake co z tym dokumentem, który tak bardzo chciałeś zobaczyć? Wypowiesz się jakoś w końcu i może dopowiesz mi na moje pytanie zadane kilkukrotnie czy uznajesz papieża, który przestrzega takiego dekretu?

A czemu miałbym nie uznawać? Jakbym był papieżem w odpowiednim czasie, to sam bym podobny kazał sporządzić.

krzysztof_ napisał/a:

Nie rozumiem. Co to za pytanie? Wynika z tego, że gdyby religii nie było mniej ludzi zostałoby bestialsko zamordowanych. Ale Ty znasz odpowiedź na to pytanie. Więc po co je zadajesz?

He, he o święta naiwności... życie nie znosi próżni.

191

Odp: Czemu Bóg stworzył ateistę?
Snake napisał/a:

A czemu miałbym nie uznawać? Jakbym był papieżem w odpowiednim czasie, to sam bym podobny kazał sporządzić.

Hipokryzja niektórych katolików (raczej pseudokatolików) jest porażająca.

192 Ostatnio edytowany przez Blueberry79 (2013-07-25 21:15:34)

Odp: Czemu Bóg stworzył ateistę?
adamajkis napisał/a:

Nie może być ateistą, bo gdyby sie nim urodziło musiało by miec jakieś poglądy. Dopiero w procesie socjalizacji może stać się ateistą lub nie.

Krzysztof Większej bzdury jeszcze nie słyszałem. Nie można nie być ateistą jesli nie wie się o istnieniu bogów. Wyobraź sobie, że rodzisz się i nie ma żadnej religii. Kim jesteś? Albo się wierzy w boga/ów albo nie.

A co to za bycie ateistą jak się rodzisz i nie znasz żadnych innych opcji.To tak jak by mówić np. lubię jeść orzechy bo nie znam nic innego do jedzenia.A drugi przypadek jaki sens miałoby pojęcie ateizmu gdyby nie było żadnych religii?

193 Ostatnio edytowany przez krzysztof_ (2013-07-25 22:00:50)

Odp: Czemu Bóg stworzył ateistę?

@Blueberry79 Nikt nie mówi, że dziecko musi lubić ateizm. To tak jak z jedzeniem mleka matki przez niemowlaka. Nie wie, że może być coś innego bo tylko to dostaje przez pierwsze miesiące życia. To trochę co innego niż te orzechy bo my jesteśmy dorośli i wiemy, że jest inne żarcie. Inaczej, ateizm zakłada brak istnienia boga/ów. Dziecko nie wie, że istnieje jakikolwiek bóg/owie gdy jest małe tak jak nie wie, że istnieje fizyka kwantowa. Innymi słowy, jeśli o czymś nie wiemy, milcząco zakładamy, że tego czegoś nie ma. Jeszcze innymi słowy, to tak jak z istnieniem ufoludków. Nie wiemy, że istnieją więc zakładamy, że nie istnieją. Ot tyle.

@Snake dziękuję za odpowiedź. Sporo czasu zajęło Ci ustosunkowanie się do moich wypowiedzi. Czytelnicy sami wywnioskują stopień Twojej hipokryzji i chęci tuszowania problemu. No w końcu jesteś jednym z wyznawców... Choć byłoby mi ciężko należeć i chronić organizację, która krzywdzi ludzi...

194 Ostatnio edytowany przez Pan Lewski (2013-07-26 02:00:58)

Odp: Czemu Bóg stworzył ateistę?
Snake napisał/a:

He, he o święta naiwności... życie nie znosi próżni.

Nawet jeżeli przyjąć tę cyniczną wizję chrześcijaństwa, to tylko dowodzi że jest to ideologia która po prostu nie działa tak jak to deklaruje.

Snake napisał/a:

Kilka większych klęsk, jego śmierć i całe to jego "państwo" rozlatywało się jak domek z kart.

No tak, m.in. dlatego że ludzie wierzyli w swoje słowiańskie bożki i przy nadarzającej się okazji postanowili wypędzić tych którzy zmuszali ich do wiary w jakiegoś Chrystusa.

Warto dodać, że wspomniana przez ciebie Macedonia to obosieczny argument. Raz, bo właśnie Imperium Aleksandra rozleciało się jak domek z kart, dwa że pobiła ona Ateny ZANIM Aleksander uznał się za boga. Zatem twoje dowodzenie szwankuje, ujmując rzecz eufemistycznie.

Snake napisał/a:

I ten system jak na razie przetrwał 2000 lat.

Guzik prawda, bo np w Polsce, począwszy co najmniej od Władysława Jagiełły, pomazaniec boży stał się de facto pomazańcem szlachty. W Polsce ten system doprowadził do katastrofy w pierwszy wiekach państwa, a potem przestał funkcjonować z chwilą kiedy szlachta zaczęła zatwierdzać, najpierw intronizacje, a potem wszelkie ważne decyzje króla i stanowić prawo, nie mówić już o tym że zjednoczenie religijne nie miało w Polsce miejsca, bo ledwie wykorzeniliśmy pogaństwo, a już zaczęła się z tego robić chrześcijańsko-żydowsko-prawosławno-protestancko-muzułmańska zbieranina.

I jakby tego było mało, upadek państwa wystąpił właśnie w okresie kiedy tylko katolicy zachowali wpływy w aparacie państwa, a większość nie-katolików została wygnana, przekonwertowana lub odpadła wraz z ziemiami.

Także twoja ideologia pozytywnej roli religii w kształtowaniu państw wygląda dobrze tylko póki nie zagłębić się w szczegóły.

195

Odp: Czemu Bóg stworzył ateistę?
Pan Lewski napisał/a:
Snake napisał/a:

He, he o święta naiwności... życie nie znosi próżni.

Nawet jeżeli przyjąć tę cyniczną wizję chrześcijaństwa, to tylko dowodzi że jest to ideologia która po prostu nie działa tak jak to deklaruje.

No cóż, USA też się deklarują jako naczelny obrońca demokracji i swobód obywatelskich na świecie...


Pan Lewski napisał/a:
Snake napisał/a:

Kilka większych klęsk, jego śmierć i całe to jego "państwo" rozlatywało się jak domek z kart.

No tak, m.in. dlatego że ludzie wierzyli w swoje słowiańskie bożki i przy nadarzającej się okazji postanowili wypędzić tych którzy zmuszali ich do wiary w jakiegoś Chrystusa.

Siłą napędową tych ruchów nie była bynajmniej niechęć do wiary w jednego boga czy tępienie starych. Chodziło jak zwykle o władzę. Każdy plemienny kacyk doskonale zdawał sobie sprawę, że chrześcijaństwo oznacza degradację jego władzy. Chrześcijaństwo dawało potężny oręż działaniom centralistycznym, a to oznaczało kres władzy plemiennych wodzów. Mogli co najwyżej i wielu rozsądnych tak właśnie zrobiło korzystając ze swojej pozycji wejść w nowe struktury ale jako podwładny władzy zwierzchniej. Ci co się nie dostosowali zniknęli w otchłaniach historii.


Pan Lewski napisał/a:

Warto dodać, że wspomniana przez ciebie Macedonia to obosieczny argument. Raz, bo właśnie Imperium Aleksandra rozleciało się jak domek z kart, dwa że pobiła ona Ateny ZANIM Aleksander uznał się za boga. Zatem twoje dowodzenie szwankuje, ujmując rzecz eufemistycznie.

.
Wręcz przeciwnie. Aleksander po prostu rozdmuchał standardową wówczas ideę państwa-miasta na bazie brutalnej siły i podbojów. Boskie uznanie było próbą nadania nowemu imperium centralistycznej idei, która będzie je wiązać. Tyle, że to nie mogło się udać, bo podbudowa była słaba.

Pan Lewski napisał/a:
Snake napisał/a:

I ten system jak na razie przetrwał 2000 lat.

Guzik prawda, bo np w Polsce, począwszy co najmniej od Władysława Jagiełły, pomazaniec boży stał się de facto pomazańcem szlachty. W Polsce ten system doprowadził do katastrofy w pierwszy wiekach państwa, a potem przestał funkcjonować z chwilą kiedy szlachta zaczęła zatwierdzać, najpierw intronizacje, a potem wszelkie ważne decyzje króla i stanowić prawo, nie mówić już o tym że zjednoczenie religijne nie miało w Polsce miejsca, bo ledwie wykorzeniliśmy pogaństwo, a już zaczęła się z tego robić chrześcijańsko-żydowsko-prawosławno-protestancko-muzułmańska zbieranina.

I jakby tego było mało, upadek państwa wystąpił właśnie w okresie kiedy tylko katolicy zachowali wpływy w aparacie państwa, a większość nie-katolików została wygnana, przekonwertowana lub odpadła wraz z ziemiami.

Także twoja ideologia pozytywnej roli religii w kształtowaniu państw wygląda dobrze tylko póki nie zagłębić się w szczegóły.

Przetrwał, przetrwał. Zwróć uwagę na to jak zbudowane zostało imperium rzymskie. Powstał bardzo sprawny system, który był w stanie na dłuższy czas zapewnić Rzymowi władzę nad całym ówczesnym znanym światem. Oczywiście miał swoje wady, które ostatecznie doprowadziły do jego upadku w takiej postaci. Czy jednak na pewno upadku? Rzym w pewnym momencie nie mógł po prostu zaoferować nic atrakcyjnego dla całych grup społecznych czy wmontować w swoją strukturę potężne ruchy nowych i starych ludów. Do pewnej pojemności układu był w stanie wciągać je do wewnątrz ale tylko do pewnego pułapu. I tu na horyzoncie pojawia się mała ale prężna sekta żydowskich odszczepieńców. Sekta ta niosła nową uniwersalną ideę i w końcu znalazł się imperator, który właściwie odczytał potencjał tej idei. Zrobienie z chrześcijaństwa religii panującej w Rzymie i wprzęgnięcie jej w struktury rzymskiej administracji pozwoliło na przetrwanie idei cesarstwa rzymskiego, a władzy Rzymu nad światem konkretnie mimo pozornego upadku. I co znamienne świecka władza stała się tu mniej istotna, wręcz tytularna, choć we wschodnim cesarstwie przetrwała jeszcze 1000 lat. Natomiast władza religijna Rzymu nad światem miała się długo całkiem nieźle, a w pewnych aspektach i rejonach świata można przyjąć, że utrzymuje się nadal. Mimo olbrzymiej konkurencji, zmian w postrzeganiu świata itp. Czyli system jako taki obmyślony paręnaście wieków temu jest jak dotąd najbardziej doskonały ze wszystkich sprawdzonych w praktyce.

Posty [ 131 do 195 z 242 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Czemu Bóg stworzył ateistę?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024