Czemu 3 - letnie dziecko się tak zachowuje? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Czemu 3 - letnie dziecko się tak zachowuje?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 40 ]

Temat: Czemu 3 - letnie dziecko się tak zachowuje?

Witam serdecznie, piszę do Was, gdyż mamy dość duży problem z moim 3 - letnim bratankiem, Szymonem. Z  góry informuję, że wychowuje się on od 7 miesiąca życia u mnie w rodzinnym domu. Wychowuje go przede wszystkim moja mama, z moją pomocą , mam 22 lata. Doraźnie zajmuje się nim mój brat - niestety z racji tego, że mieszkamy na wsi, a tu nie ma pracy, musiał wyprowadzić się do miasta 6 miesięcy temu. Mamy zamiar we troje do niego dołączyć, wcześniej niestety nie mogliśmy się na to zdecydować, gdyż obecnie kończę studia i wiązało się to z dość dużymi wydatkami (studiuje zaocznie), nie miałam możliwości dokładania się do opłat związanych z mieszkaniem w mieście - a jak wiadomo tam jest drogo.
Szymon nie wychowuje się z własną mamą, gdyż a jest osobą psychicznie chorą, mogłaby zagrażać bezpieczeństwu dziecka, wcześniej gdy spotykała się z moim bratem, nic nie wskazywało, że jest chorą osobą. Ma ograniczone prawa rodzicielskie, nie widziała się z Szymonem  2,5 roku, (miał wtedy rok) - wtedy odbyło się spotkanie w RODK, decyzją którego Szymon został przy ojcu. Jeszcze zanim wszystko trafiło do sądu, Urszula chciała się spotkać z Szymonem. Wszystko to było udawane, umawiała się z moim bratem telefonicznie  na spotkanie z nim i dzieckiem, po czym na żadne się nie wstawiała ? robiła takie incydenty wielokrotnie. Obecnie, po rozprawach w sumie 5 razy odezwała się do brata pytając tylko co słychać u jej syna. Nie nalega na spotkania, (miała je umożliwione przez sąd, widzenia raz w tygodniu ? stwierdziła, że jej się nie opłaca do nas przyjeżdżać, bo musi jechać aż 60 km.). Więc jak widać Szymon nie ma kontaktu z mamą i tutaj zaczynają się poważniejsze schody. Moja rodzina również nie należy do świętych ? a w szczególności mój ojciec, z którym niestety Szymon się wychowuje. Jest on osobą niezrównoważoną psychicznie, non stop mówi podniesionym głosem, krzyczy i wszczyna awantury. Ja jestem przez to nerwowa, też podnoszę często głos, przez co mam wyrzuty sumienia. Gdy byłam dzieckiem, takie sytuacje też miały miejsce i również źle na mnie wpłynęły. Mam zszargane nerwy przez ciągłe awantury w domu i alkoholizm rodziców.
Moja mama jest dobrą osobą, zajęła się wnukiem jak własnym dzieckiem. Niestety, ma problem z alkoholem, ale nie pije często, ale jednak.  Tata już od 7 lat nie pije ale nadal się nad nami znęca. Przepraszam , że to wszystko takie chaotyczne, ale myślę, że to wszystko ma związek z obecną sytuacją z Szymonem. A więc przejdę rzeczy. Na początku  może przedstawię rozwój Szymona ? w  5 miesiącu życia zaczął gaworzyć, 7.miesiącu życia zaczął siadać i mając trochę ponad rok zaczął chodzić. Mniej więcej jak miał trochę ponad 1,5 roku zaczął mówić pojedyncze słowa typu mama, tata, papa, bum bum, co to, kto to. Teraz mając 3 lata ma ten sam poziom mowy. Ponadto jest bardzo agresywny, nie słucha tego, co mu się mówi. Mam wrażenie , że specjalnie robi na złość. Jeżeli coś pójdzie nie po jego myśli, to  np. bierze kamień lub jakąś zabawkę i rzuca w kogoś. Karcimy go, tłumaczymy ale on nie rozumie tego co mu się mówi. Wręcz śmieje się w twarz jeżeli widzi, że zrobił komuś na złość. Jesteśmy konsekwentni w swoim działaniu ale on kompletnie wszystko ignoruje. Moja mama jest już wykończona, nie daje rady zarówno psychicznie jak i fizycznie. Ja tak samo  po dniu z nim po prostu jestem tak wypompowana jakbym pracowała w kamieniołomach. Człowiek się tak udenerwuje , nabiega za nim , żeby coś złego nie zrobił, że aż się odechciewa żyć. Dookoła dzieci są spokojne, czasami coś napsocą, a on praktycznie co chwile coś wymodzi. Dodam, że ma bardzo rzadki kontakt z dziećmi ? dopiero od września idzie do przedszkola. Nie bierzemy go nigdzie do dzieci bo wiemy jaki horror będzie urządzał, z nim nawet do sklepu się nie da wejść bo ciągle coś robi na złość, a potem drze się w niebogłosy.  W dodatku ta mowa ? nie widać poprawy. Był u pani psycholog, stwierdziła, że jego rozwój jest na poziomie 21. miesięcznego dziecka. Odnośnie mowy zaleciła, wizyte u logopedy ? są bardzo długie terminy niestety. Dodatkowo ćwiczenia w domu m . in puszczanie baniek mydlanych, dmuchanie jakiś przedmiotów ? nic go nie interesuje , po prostu nie będzie tego robił i koniec. W różny sposób chcieliśmy go zachęcić ? nie da się. Odnośnie malowania, rysowania ? ten sam problem ? nie potrafi nawet kółka narysować.
Nie wiemy co robić dalej. Gdzie się udać , by nam pomogli ? Idzie od września do przedszkola, ale nie wiem czy dadzą sobie z nim radę.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Czemu 3 - letnie dziecko się tak zachowuje?

Dziecko bierze przykład z dorosłych.
Jeśli Twój tata robi awantury i krzyczy, dziecko będzie zachowywać się identycznie.

Strasznie skomplikowana sprawa. Dziecko nie ma wzorców, właściwie nie ma rodziców.
Do tego pijąca babcia i drący się dziadek.
Biedny maluch.

Nie pomożesz dziecku, dopóki będzie przebywało z takimi ludźmi.

3

Odp: Czemu 3 - letnie dziecko się tak zachowuje?

Zgadzam się z Cyniczną... Nikt za was nic nie zrobi, choć byście poszli do najlepszego psychologa to samo się nie zrobi... Dziecko jest kalką rodziców czy opiekunów... i dodam jeszcze jedno trzymając go w domu jak małpkę w klatce nie sprawicie że w cudowny sposób zacznie się z dziećmi dogadywać... i powiem jedno macie 2 miesiące do września żeby go ucywilizować i nauczyć funkcjonowania w społeczeństwie razem z dziećmi przynajmniej na poziomie podstawowym bo jak olejecie sprawe i na żywioł poślecie go we wrzesniu nieogarniętego do przedszkola to szybciutko będzie miał przylepioną łatkę "cofniętego, problematycznego i opóźnionego" a z taką etykietką daleko nie zajedzie... opinia psychologa przedszkolnego w jego papierach przejdzie potem do szkoły... A że przy wyjściach odgrywa się horror... no cóż jest takie powiedzienie "Jak kto dba tak ma" albo "Masz to na co sobie zapracowałeś".

Ja jako pierwsza pod sercem Cię noszę.
Ja o Twe zdrowie najgoręcej proszę.
Jestem przy Tobie od pierwszego grama.
Tyś moje dziecko, ja... Twoja mama...

4

Odp: Czemu 3 - letnie dziecko się tak zachowuje?

Zgadzam sie z wcześniejszymi wpisami.

Jedna rzecz mnie dziwi: nie jesteście pod opieką kuratora? Jeśli tak, to należy poinformować go o problemach.

5

Odp: Czemu 3 - letnie dziecko się tak zachowuje?

Magda8891 - nie zgadzam się z tym zdaniem : "  A że przy wyjściach odgrywa się horror... no cóż jest takie powiedzienie "Jak kto dba tak ma" albo "Masz to na co sobie zapracowałeś". My nie zapracowaliśmy na to, że on się tak zachowuje. Tłumaczy mu sie wielokrotnie, że tak zachwoywać się nie wolno, ale nie dociera do niego, więc co my mamy zrobic? Bić go przecież nie będziemy. Niesprawiedliwym jest osądzenie, że to wszystko nasza wina. Generalnie, jeszcze wspomne o matce Szymona, ona piła i paliła w ciązy, z relacji mojego brata wiem, że podobno 2 razy jej spadł z łóżka. Czyli to też może mieć wpływ..

6

Odp: Czemu 3 - letnie dziecko się tak zachowuje?
Karola92 napisał/a:

My nie zapracowaliśmy na to, że on się tak zachowuje.

Owszem, zapracowaliście.
Dziecko się samo nie wychowa. Jakie ma wzorce w Waszej rodzinie? Matka ma go w dupie, ojciec wyjechał, Ty jesteś studentką i masz inne rzeczy na głowie, dziadek jest agresorem, a babcia w wolnych chwilach chleje. To jest Twoim zdaniem rodzina idealna?
Spójrz obiektywnie. To jest patologia.

7

Odp: Czemu 3 - letnie dziecko się tak zachowuje?

Tak to jest patologia. Ale wrzucając wszystkich do jednego wora też nie jest fair. Mama owszem popija bo nie daje już psychicznie rady, ale gdy nie pije poswieca cale zycie wnukowi. Uczy go, opowiada mu, tłumaczy, bawi się z nim. Tak samo ja, może nie jestem z nim non stop ale prawie kazda chwile jemu poswiecam.   Jak tylko się do nas sprowadzili (brat z dzieckiem) jakoś było inaczej, sytuacja w naszym domu była spokojna, nikt sie nie kłócił i nie pił. A Szymon już w 10mies. swojego życia przejawiał agresywne zachowania. Na prawde , nie wiemy co robić z tą całą sytuacją. Chcemy jego dobra.

8

Odp: Czemu 3 - letnie dziecko się tak zachowuje?
Karola92 napisał/a:

. Generalnie, jeszcze wspomne o matce Szymona, ona piła i paliła w ciązy, z relacji mojego brata wiem, że podobno 2 razy jej spadł z łóżka. Czyli to też może mieć wpływ..

Chciałam właśnie o to zapytać. Złe zachowanie dziecka nie zawsze wynika tylko i wyłącznie z wychowywania. Często mamy do czynienia też z czynnikami determinującymi. A co wynikło z tej wizyty u psychologa? Czy wiedział o tym, że matka piła w ciąży?

Warto by było dokładniej przyjrzeć się dziecku, bo jeśli faktycznie ma jakieś zaburzenia wynikające z picia i palenia w ciąży, to warto je poznać i nauczyć się jak z dzieckiem postępować.

9

Odp: Czemu 3 - letnie dziecko się tak zachowuje?
Karola92 napisał/a:

Tak to jest patologia. Ale wrzucając wszystkich do jednego wora też nie jest fair. Mama owszem popija bo nie daje już psychicznie rady, ale gdy nie pije poswieca cale zycie wnukowi. Uczy go, opowiada mu, tłumaczy, bawi się z nim. Tak samo ja, może nie jestem z nim non stop ale prawie kazda chwile jemu poswiecam.   Jak tylko się do nas sprowadzili (brat z dzieckiem) jakoś było inaczej, sytuacja w naszym domu była spokojna, nikt sie nie kłócił i nie pił. A Szymon już w 10mies. swojego życia przejawiał agresywne zachowania. Na prawde , nie wiemy co robić z tą całą sytuacją. Chcemy jego dobra.

Prawie każda chwila nie wystarczy. On potrzebuje odpowiedzialnego opiekuna, który mu się poświęci w pełni.
Ciężko będzie teraz zmienić nabyte złe nawyki.

10 Ostatnio edytowany przez Magda8891 (2015-06-28 20:30:40)

Odp: Czemu 3 - letnie dziecko się tak zachowuje?

Dokładnie... najłatwiej jest powiedzieć "No taki już jest, my się staramy ale on już w 10 miesiącu przejawiał zachowania agresywne" Przepraszam że Cię zapytam, ale czego się spodziewałaś po nim skoro ma rodzinę taką jaką ma...? I przepraszam ze to powiem ale babcia choćby nie wiem jak najlepsza w chwilach trzeźwości nie wystarczy... I naprawdę myślisz ze nie zapracowaliście sobie na takie zachowanie chowając go jak ziemniaka w dole, zamkniętego w domu bo wstyd z nim wyjść? I rzeczywiście piękne wybielenie się...matka piła,spadł jej z łóżka i to na pewno to...to nic że babcia chla( bo przecież nie daje psychicznie rady- więc jeśli nie daje psychicznie rady niech się zgłosi do poradni zdrowia psychicznego ewentualnie do psychologa) a dziadek jest agresorem...ojciec wyjechał i generalnie dziecko jest sierotą...czekajcie dalej i nic nie róbcie tłumacząc się nieudolną matką i tym że spadł z łóżka a zmarnujecie dzieciaka. Dziecku potrzebne jest przede wszystkim poczucie bezpieczeństwa a tego w tym domu mu niestety brakuje...i póki Wy się nie zmienicie nie zmieni się też i on a powiem więcej będzie coraz gorszy.

Ja jako pierwsza pod sercem Cię noszę.
Ja o Twe zdrowie najgoręcej proszę.
Jestem przy Tobie od pierwszego grama.
Tyś moje dziecko, ja... Twoja mama...

11

Odp: Czemu 3 - letnie dziecko się tak zachowuje?

Po wizycie u psychologa wdrożyliśmy jego zalecenia, trochę się nawet poprawił z zachowania, ale to nadal nie jest to. Wiem, że łatwo jest atakować. Tylko szkoda, że nie wiecie jak jest u mnie, tak " na żywo" a nie tylko z opowiesci. Mieszkamy w tym chorym domu z ojcem bo nie stać nas na wyprowadzke.. Brat jest zadłużony, ledwo siebie utrzymuje, ale dba o każda potrzebe Szymona. Ja pracuje, ale mam niewielkie zarobki, mama nie pracuje. i jak tu sie wyprowadzić ze wsi do miasta? Z niczym? Błędne koło w którym dziecko cierpi. Chce to zmienić , ale nie wiem jak... Ubolewam nad tym codziennie, ale co z tego, tu trzeba działać.. Brat sie domyślał że ona pali i pije(czuł i czasami widział jak podpala) - ogolnie podczas jego nieobecnosci podpalała.. on jej zakazywał , tłumaczył, że nie może no ale takiej kobiecie niestety nie da się przetłumaczyć, bo ona robiła swoje nadal. Czy ktoś zna jakaś instytucje która pomaga osobom w takiej sytuacji jak my ?

12

Odp: Czemu 3 - letnie dziecko się tak zachowuje?

Karola92, dzielna jesteś, ze tak zajmujesz się i przejmujesz swoim bratankiem, naprawdę medal Ci za to. Szczególnie, ze jesteś w sytuacji jakiej jesteś. Nie wiem gdzie mieszkasz ale ja proponowałabym wizytę u jeszcze jednego innego psychologa. Problemy, które opisujesz mogą na coś wskazywać. Nie chciałabym sugerować na forum, zresztą nie jestem specjalistą aby stawiać diagnozę ale spotkałam się już z takim zachowaniem i nie było to zwyczajne złe zachowanie dziecka. W dużym mieście istnieje coś takiego przeważnie jak ośrodek psychologiczno-pedagogiczny gdzie można pójść z dzieckiem w celu zdiagnozowania problemów, za darmo. Nie wiem, czy u takiej psycholog byłaś?

13

Odp: Czemu 3 - letnie dziecko się tak zachowuje?

W ogóle nie wiem dlaczego dano Wam dziecko. Stało się, trudno, ale moim zdaniem takie dziecko powinno mieć na codzień fachową opiekę np. w rodzinie zastępczej, czy rodzinnym domu dziecka, gdzie "rodzice" maja doświadczenie w pracy z pokrzywdzonymi dzieciakami.  Teraz jedyne co możecie zrobic, to wyprowadzić sie od ojca, zamieszkać z bratem i zakazać matce chlać, ewentualnie na odwyk ją wyslać (ale to za jej zgodą musi być). Polecam także odroczenie wysłania go do przedszkola i umówienie się na wizytę w poradni psychologiczno- pedagogicznej.

Odrodziłam się na nowo, miałam duszę kryształową
Lecz znów, i znów i znów kolorów szukam

14

Odp: Czemu 3 - letnie dziecko się tak zachowuje?

JuliaKaa - tak, brat był u psychologa w poradni psychologiczno - pedagogicznej, stwierdziła, że Szymon ma rozwój na poziomie 21 miesięcznego dziecka , a ma obecnie 3 lata i 2 miesiące. Zaleciła przede wszystkim udanie się do logopedy oraz ćwiczenia języka(np. puszczanie baniek mydlanych) i dotyczące ogolnego rozwoju. Widać, że on dużo rozumie, chce coś powiedzieć,a nie umie , próbuje wydusić z siebie inne słowa oprocz mama tata bum bum, ale widać ze nie może. Jeśli chodzi o zachowanie to jest w nim coś takiego, że on wie że coś źle zrobi(w sensie na złość, bo mu się tłumaczy że tak nie wolno), to nadal robi na złość i się jeszcze z tego cieszy. To też mnie niepokoi. Myślę , że te słowa uznania są przesadzone, ale bardzo Ci za nie dziękuję. Chce żeby wyrósł na dobrego człowieka, nie mającego problemów w społeczeństwie. Mam nadzieje że się uda smile

15

Odp: Czemu 3 - letnie dziecko się tak zachowuje?
Karola92 napisał/a:

Mam nadzieje że się uda smile

Nie uda, jeśli nadal będą się nim zajmować agresor z alkoholiczką.

16

Odp: Czemu 3 - letnie dziecko się tak zachowuje?
Karola92 napisał/a:

JuliaKaa - tak, brat był u psychologa w poradni psychologiczno - pedagogicznej, stwierdziła, że Szymon ma rozwój na poziomie 21 miesięcznego dziecka , a ma obecnie 3 lata i 2 miesiące. Zaleciła przede wszystkim udanie się do logopedy oraz ćwiczenia języka(np. puszczanie baniek mydlanych) i dotyczące ogolnego rozwoju. Widać, że on dużo rozumie, chce coś powiedzieć,a nie umie , próbuje wydusić z siebie inne słowa oprocz mama tata bum bum, ale widać ze nie może. Jeśli chodzi o zachowanie to jest w nim coś takiego, że on wie że coś źle zrobi(w sensie na złość, bo mu się tłumaczy że tak nie wolno), to nadal robi na złość i się jeszcze z tego cieszy. To też mnie niepokoi. Myślę , że te słowa uznania są przesadzone, ale bardzo Ci za nie dziękuję. Chce żeby wyrósł na dobrego człowieka, nie mającego problemów w społeczeństwie. Mam nadzieje że się uda smile

Karola, to może z innej strony, poszukaj w internecie z czym jest związany brak mowy u dziecka albo zahamowanie jej i zaprowadźcie go jeszcze do innego psychologa, z innej poradni, drąż temat.

17

Odp: Czemu 3 - letnie dziecko się tak zachowuje?

Nieladnie.  Dziewczyna sie stara,  przejmuje, szuka rozwiazania a wiekszosc zamiast pomoc to naskoczyly, powyzywaly od patologii  i osadzily ze dziecko trzeba i odebrac.  Zal i tyle.
Karola a moze poprosic o skierowanie do neurologa. ?

18 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-06-29 08:19:47)

Odp: Czemu 3 - letnie dziecko się tak zachowuje?
Jozefina napisał/a:

Nieladnie.  Dziewczyna sie stara,  przejmuje, szuka rozwiazania a wiekszosc zamiast pomoc to naskoczyly, powyzywaly od patologii  i osadzily ze dziecko trzeba i odebrac.  Zal i tyle.
Karola a moze poprosic o skierowanie do neurologa. ?

Jozefina, że ktoś się stara i przejmuje, to nie wystarczy.
Tu chodzi o życie i zdrowie małego dziecka, które niestety nie ma tam ani warunków, ani wzorców.

Nie wmówisz mi, że przy drącym się dziadku i pijącej babci dziecko się chowa zdrowo i odpowiednio.
Dobre chęci nie wystarczą. NIESTETY.

Autorka pyta, co zrobić i dlaczego nie ma poprawy - przecież to logiczne, że dopóki dziecko funkcjonuje w patologicznych warunkach, to żadnej poprawy nie będzie. Przede wszystkim, dziecko trzeba zabrać stamtąd, bo innego wyjścia nie ma, a nie wierzę, że dziadek nagle cudownie się uspokoi, a babcia zapomni o kieliszku. Warto by też było potrząsnąć tatusiem - ok, rozumiem, zarabia, pracuje, ale dziecko się samo na świat nie pchało, to odpowiedzialność, niech znajdzie czas dla syna i tyle. Dziecko zabierać regularnie do logopedy, psychologa dziecięcego. I może się naprawi to, co się zepsuło. Choć szczerze, to wątpię - byłam tylko o 10 miesięcy starsza od tego chłopca, kiedy moi rodzice się rozwiedli (ojciec alkoholik i agresor) i bardzo to wpłynęło na CAŁE moje życie, nigdy nie doszłam do siebie do końca, efektem jest nerwica lękowa i dość osobliwe poglądy. Gdyby moja matka miała mózg na odpowiednim miejscu i odeszła od ojca wcześniej, to nie musiałabym tyle przejść i tyle zobaczyć. Może nie płakałabym dziś po nocach i nie bała się podniesionych głosów i zapachu alkoholu.

19

Odp: Czemu 3 - letnie dziecko się tak zachowuje?
Jozefina napisał/a:

Nieladnie.  Dziewczyna sie stara,  przejmuje, szuka rozwiazania a wiekszosc zamiast pomoc to naskoczyly, powyzywaly od patologii  i osadzily ze dziecko trzeba i odebrac.  Zal i tyle.
Karola a moze poprosic o skierowanie do neurologa. ?

No dokładnie, też o tym pomyślałam.A co do krytykantek - to nieraz w najlepszej rodzinie trafi się dziecko upośledzone, czy z problemami,no przykre to bardzo co tu wypisujecie.
Karola jesteś super ciocią, moim zdaniem powinnaś razem z bratem wybrać się z małym do pediatry lub lek.rodzinnego i nie dając się zbyć wyprosić skierowanie do neurologa.

Czasem ratują nas prawdziwe drobiazgi : zmiana pogody, gest dziecka, filiżanka doskonałej kawy.
Jonathan Carroll "Dziecko na niebie".

20

Odp: Czemu 3 - letnie dziecko się tak zachowuje?

Skoro matka dziecka w ciąży piła alkohol, to takie zachowanie dziecka oraz problemy z mową mogą  oprócz zaniedbań wychowawczych wskazywać na FAS : https://pl.wikipedia.org/wiki/Alkoholowy_zesp%C3%B3%C5%82_p%C5%82odowy

"W związku z tym, że wraca moda na rzeczy retro mam nadzieję, że zdrowy rozsądek i inteligencja znowu wrócą do łask."

21

Odp: Czemu 3 - letnie dziecko się tak zachowuje?

http://www.netporady.pl - Olinka podała ten adres, tam można skorzystać z pomocy specjalisty, opisz jeszcze tam swój problem.

Czasem ratują nas prawdziwe drobiazgi : zmiana pogody, gest dziecka, filiżanka doskonałej kawy.
Jonathan Carroll "Dziecko na niebie".

22

Odp: Czemu 3 - letnie dziecko się tak zachowuje?

Nawet gdyby dziecko wykazywalo FAS to raczej poprzednia psycholozka by to zasugerowala... to raz,dwa takie srodowisko raczej nie sprzyja rozwojowi jakiegokolwiek dziecka a juz napewno nie takiego o jakim pisze autorka... a trzy podobno dobrymi checiami jest wybrukowane piekło... wiec przepraszam bardzo ale same starania to za malo... i rzeczywiscie zbytdelikatna prawda jest bardzo przykra czasem wrecz bolesna...

Ja jako pierwsza pod sercem Cię noszę.
Ja o Twe zdrowie najgoręcej proszę.
Jestem przy Tobie od pierwszego grama.
Tyś moje dziecko, ja... Twoja mama...

23

Odp: Czemu 3 - letnie dziecko się tak zachowuje?
Magda8891 napisał/a:

Nawet gdyby dziecko wykazywalo FAS to raczej poprzednia psycholozka by to zasugerowala... to raz,dwa takie srodowisko raczej nie sprzyja rozwojowi jakiegokolwiek dziecka a juz napewno nie takiego o jakim pisze autorka... a trzy podobno dobrymi checiami jest wybrukowane piekło... wiec przepraszam bardzo ale same starania to za malo... i rzeczywiscie zbytdelikatna prawda jest bardzo przykra czasem wrecz bolesna...

Chciałam tylko dać wam pod rozwagę, że Karola wcale nie musi opiekować się tym małym, ani martwić o jego rozwój.To jest wybitnie jej dobra wola.Ona powinna zająć się nauką, a jest na tyle dojrzała, rodzinna, empatyczna, że zajmuje się tym małym i szuka dla niego pomocy.Nie rozumiem więc kompletnie dlaczego musiała zebrać te wszystkie przykre słowa. To nie ona jest alkoholiczką, nie ona piła i paliła w ciąży, nie ona zostawiła to dziecko i poszła w siną dal. Dlatego pomóżcie, jeśli umiecie, albo nie dokładajcie dziewczynie jeszcze przykrości.

Czasem ratują nas prawdziwe drobiazgi : zmiana pogody, gest dziecka, filiżanka doskonałej kawy.
Jonathan Carroll "Dziecko na niebie".

24

Odp: Czemu 3 - letnie dziecko się tak zachowuje?

Boże kochany, nie popadajcie w skrajności!
Przyszła po obiektywne opinie i takie dostała.
Wszak chodzi jej o dobro dziecka. Nam też.

25

Odp: Czemu 3 - letnie dziecko się tak zachowuje?

Dzięki serdeczne za wszystkie komentarze, rozjaśniły mi one parę spraw i pomogły w podjęciu pewnych decyzji. U neurologa był, ale nic nie stwierdzono. Postaram się z całych sił, żeby zmienić mu środowisko, a mama obiecała, że nie będzie pić. Mam nadzieje że damy radę ! dzięki !

26

Odp: Czemu 3 - letnie dziecko się tak zachowuje?
Karola92 napisał/a:

Dzięki serdeczne za wszystkie komentarze, rozjaśniły mi one parę spraw i pomogły w podjęciu pewnych decyzji. U neurologa był, ale nic nie stwierdzono. Postaram się z całych sił, żeby zmienić mu środowisko, a mama obiecała, że nie będzie pić. Mam nadzieje że damy radę ! dzięki !

Powodzenia!!!

27

Odp: Czemu 3 - letnie dziecko się tak zachowuje?

Może on ma jakiś autyzm albo coś takiego? Zresztą, nie wiem, trzeba by zrobić jakieś badania. No a co do agresji, to normalne, naśladuje po prostu. A poza tym ma pewnie dużo negatywnych emocji w sobie.

28

Odp: Czemu 3 - letnie dziecko się tak zachowuje?

Cynicznahipo nie jedź ich już tak. Może nie są idealni ale wychowują tak naprawde nie swoje dziecko. Martwią się nim, jeżdzą do psychologa. Lepsi są ci co zostawiają dziecko w samopas?

29 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-07-02 21:31:17)

Odp: Czemu 3 - letnie dziecko się tak zachowuje?
jagodzinka123 napisał/a:

Cynicznahipo nie jedź ich już tak. Może nie są idealni ale wychowują tak naprawde nie swoje dziecko. Martwią się nim, jeżdzą do psychologa. Lepsi są ci co zostawiają dziecko w samopas?

Żadne z nich się nie nadaje ani na rodzica, ani na opiekuna.
Też nad tym ubolewam.

Aczkolwiek każdy zasługuje na drugą szansę, może coś zmienią i się wykażą.

30

Odp: Czemu 3 - letnie dziecko się tak zachowuje?

Cynicznahipo - jakim trzeba być człowiekiem, żeby każdego wrzucać do jednego wora? Z tego co widzę, w każdym poście jesteś na " nie". I  to nie tylko w tym temacie. Może to z Tobą jest coś nie tak? Przepraszam, być może Cię tym uraziłam, ale nie można tak wiecznie każdego krytykować i co gorsza - mieszać z błotem.
Wspomniałaś wcześniej, że u Ciebie w rodzinie też jest alkoholik, może tu tkwi problem, że oceniasz wszystkich przez pryzmat alkoholizmu w swojej rodzinie? Myślę, że myślisz takim tokiem : "u mnie było źle, nic się nie zmieniło - u nich też tak będzie, nie dadzą rady". Być może się mylę - ale takie ciągłe krytykowanie i skreślanie kogoś i traktowanie jako złego człowieka - mimo, że działa w dobrej wierze, uważasz za sprawiedliwe ?

31 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-07-03 22:08:18)

Odp: Czemu 3 - letnie dziecko się tak zachowuje?
Karola92 napisał/a:

Cynicznahipo - jakim trzeba być człowiekiem, żeby każdego wrzucać do jednego wora? Z tego co widzę, w każdym poście jesteś na " nie". I  to nie tylko w tym temacie. Może to z Tobą jest coś nie tak? Przepraszam, być może Cię tym uraziłam, ale nie można tak wiecznie każdego krytykować i co gorsza - mieszać z błotem.
Wspomniałaś wcześniej, że u Ciebie w rodzinie też jest alkoholik, może tu tkwi problem, że oceniasz wszystkich przez pryzmat alkoholizmu w swojej rodzinie? Myślę, że myślisz takim tokiem : "u mnie było źle, nic się nie zmieniło - u nich też tak będzie, nie dadzą rady". Być może się mylę - ale takie ciągłe krytykowanie i skreślanie kogoś i traktowanie jako złego człowieka - mimo, że działa w dobrej wierze, uważasz za sprawiedliwe ?

W mojej rodzinie BYŁ alkoholik.
Po czym wnioskujesz, że nic się nie zmieniło?

Siedzę trochę w temacie i wiem, że niestety, nie tak łatwo jest przestać pić. Oczywiście życzę Tobie i Twojej rodzinie wszystkiego co najlepsze. Piszesz o wrzucaniu wszystkich do jednego wora - to tak wygląda, jest wiele historii, ale w większości schemat ten sam.

Widzisz, Ty uważasz, że ja tu zmieszałam Was z błotem, a ja uważam, że dokonałam po prostu obiektywnej analizy Waszej sytuacji, na chłodno. Oczywiście możesz się obrażać, ale mi to wisi, bo to Twoje życie, Ty w tym tkwisz, nie ja.

Dziecko potrzebuje stabilnej sytuacji, odpowiedzialnych opiekunów. Niestety (tak, naprawdę żałuję), choćby skały srały, Ty nie dasz rady mu tego zapewnić. Twoi rodzice też raczej nie - chyba, że jakieś kroki zostaną podjęte w tym kierunku (obietnice to za mało). O tyle o ile dzieci są plastyczne i łatwo je ''zmienić'', tak starszych ludzi nie zmienisz, choćbyś nie wiem jak się starała.

I tak, kieruję się swoimi przeżyciami i doświadczeniem tak, jak każdy z wypowiadających się tutaj. Nie należę do osób z usposobieniem Kubusia Puchatka, nie umiem słodzić. Ale pomocą i obiektywną radą staram się służyć, o czym przekonało się już kilka osób z tego forum.

P.S Zauważ, że ja nie krytykowałam Ciebie. Wcale. Po prostu uważam, że masz maleńkie pole manewru. Najważniejsze jest dobro dziecka, nie Twoich rodziców, czy wujka, czy dziadka. Dziecko jest bezbronne, wychowane źle, będzie to odczuwało do końca życia.

32

Odp: Czemu 3 - letnie dziecko się tak zachowuje?

To dziecko jest jeszcze stosunkowo "małe", da się mu pomóc, ale moim zdaniem tylko wtedy, gdy zabierze je sie od, wybacz autorko, że to napiszę, ale patologicznej- dysfunkcyjnej rodziny, albo odizoluje się je od dysfunkcyjnych członków tej rodziny. Ty np. wydajesz się odpowiedzialną osobą, jedyną "normalną", no może poza Twoim bratem. Ogólnie jestem przeciwna oddzielania dzieci od rodziny, ale czasami jest to konieczne. Jeżeli dziecko ma zostać w rodzinie, to tym dzieckiem powinna zajmować się Autorka i jej brat, czyli ojciec dziecka. Zatem jedyne co można zrobić to wyprowadzić się we 3 do innego miasta i ograniczyć kontakt z dziadkami. I tak jesteście w komfortowej sytuacji, bo prawnie Twój brat może zabrać dziecko i zamieszkać z nim gdzie indziej, on sprawuje prawną opiekę. w gorszej sytuacji są np. rodzeństwa, gdy rodzice piją, dorosłe dzieci muszą się ubiegac o prawne ustanowienie ich opiekunami swojego młodszego rodzeństwa. Pomyślcie, ze inni mają dużo gorzej, a Wam po prostu wystarczy wyprowadzka, a potem niestety ciężka praca nad zachowaniem dziecka. Jednak uważam, ze zmiany pojawią się tylko wtedy, gdy dziecko zostanie odseparowane od dziadków.

Odrodziłam się na nowo, miałam duszę kryształową
Lecz znów, i znów i znów kolorów szukam

33

Odp: Czemu 3 - letnie dziecko się tak zachowuje?
Nirvanka87 napisał/a:

To dziecko jest jeszcze stosunkowo "małe", da się mu pomóc, ale moim zdaniem tylko wtedy, gdy zabierze je sie od, wybacz autorko, że to napiszę, ale patologicznej- dysfunkcyjnej rodziny, albo odizoluje się je od dysfunkcyjnych członków tej rodziny.

Jeżeli dla Ciebie ich rodzina jest patologiczna to chyba co druga w Polsce by musiała taka być ale jeszcze częściej.

34

Odp: Czemu 3 - letnie dziecko się tak zachowuje?
jagodzinka123 napisał/a:
Nirvanka87 napisał/a:

To dziecko jest jeszcze stosunkowo "małe", da się mu pomóc, ale moim zdaniem tylko wtedy, gdy zabierze je sie od, wybacz autorko, że to napiszę, ale patologicznej- dysfunkcyjnej rodziny, albo odizoluje się je od dysfunkcyjnych członków tej rodziny.

Jeżeli dla Ciebie ich rodzina jest patologiczna to chyba co druga w Polsce by musiała taka być ale jeszcze częściej.

Matka alkoholiczka, ojciec znecający się psychicznie nad rodziną. Wg każdej definicji z zakresu pedagogiki/ psychologii/ socjologii jest to rodzina dysfunkcyjna (nowomoda nazywania tak rodzin patologicznych). Ja wiem, że to nie jest skrajny przypadek, dziecko nie jest bite, głodzone, gwałcone, ojciec/ dziadek nie wszczyna non stop awantur, a matka/ babacia, nie leży w wymiocinach w alkoholowym upojeniu. Co nie zmienia faktu, że nie dzieje się w tej rodzinie dobrze, jeżeli mielibyśmy stopniować, od którego momentu należy zabierać dziecko, to tak, prędzej należy zabrać dziecko z totalnej meliny, niż rodzinie Autorki, jednak dziecko nie rozwinie się prawidłowo, ani w  jednej, ani w drugiej rodzinie. Chyba, że jest już starsze i/ albo za młodu było wychowywane "przez normalnych ludzi", albo wkraczając w wiek szkolny/ nastoletni ma na tyle siły i samozaparcia by odrzucić negatywne wzorce z domu i zacząć powielać pozytywne postawy swoich kolegów ze szkoły. Jednak warto wspomnieć, że w większości przypadków to rodzina wywiera największe piętno, jako pierwsza  grupa socjalizująca z jaką dziecko ma do czynienia.

Odrodziłam się na nowo, miałam duszę kryształową
Lecz znów, i znów i znów kolorów szukam

35

Odp: Czemu 3 - letnie dziecko się tak zachowuje?
jagodzinka123 napisał/a:
Nirvanka87 napisał/a:

To dziecko jest jeszcze stosunkowo "małe", da się mu pomóc, ale moim zdaniem tylko wtedy, gdy zabierze je sie od, wybacz autorko, że to napiszę, ale patologicznej- dysfunkcyjnej rodziny, albo odizoluje się je od dysfunkcyjnych członków tej rodziny.

Jeżeli dla Ciebie ich rodzina jest patologiczna to chyba co druga w Polsce by musiała taka być ale jeszcze częściej.

Typowo polskie myślenie - tam, gdzie się nie zabijają i nie gwałcą, tam patologii brak...

36

Odp: Czemu 3 - letnie dziecko się tak zachowuje?

Witajcie, mam nadzieje,że teraz będzie lepiej, bo chyba już niedługo odizolujemy się od mojego patologicznego ojca. Skończyłam studia, w poniedziałek mam rozmowę o prace w mieście , do którego chcemy się przeprowadzić. Strasznie się boję, mam nadzieje, że się uda... Wiecie , i we mnie tkwi duży problem, bo mam strasznie niską samoocenę ciągle obniżaną przez ojca...Całe życie tak było... On ciągle mówi, że i tak jestem niedojdą i nie poradzę sobie. Mój Boże oby nie miał racji...
Chciałabym,żeby się udało,ale przeraża mnie życie w mieście, boje się ,że finansowo nie damy rady... Będzie nas 4 z czego ja i brat będziemy pracowali... Mieszkanie jak wyliczyliśmy z mediami - 1700 - 1800. A gdzie jedzenie, ubrania , jakieś inne nieprzewidziane wydatki dla nas 4 ? Czy my się nie porywamy z motyką na słońce ? Mamy niewiele oszczędności tylko 2.500..

37

Odp: Czemu 3 - letnie dziecko się tak zachowuje?

Trzymam kciuki, żeby się udało, czy Twoja mama nie ma żadnej renty/ emerytury? Może uda się jakiś zasiłek z mopsu załatwić dla niej?

Odrodziłam się na nowo, miałam duszę kryształową
Lecz znów, i znów i znów kolorów szukam

38

Odp: Czemu 3 - letnie dziecko się tak zachowuje?
Nirvanka87 napisał/a:

Trzymam kciuki, żeby się udało, czy Twoja mama nie ma żadnej renty/ emerytury? Może uda się jakiś zasiłek z mopsu załatwić dla niej?

Niestety mama nie ma ani renty ani emerytury. Nie pracowała nigdy,więc jej się nie należy. Zasiłek raczej też nie bo z jakiego tytułu? Jest dorosła, może pracować, ale sami wiemy jakie są realia że kobieta w wieku 56 lat nie znajdzie pracy..

39

Odp: Czemu 3 - letnie dziecko się tak zachowuje?

Znam przypadek dziecka z podobnej rodziny.
Patologia rodzinna doprowadziła, że dziecko w wieku 4 lat zostało oddane do Domu Dziecka.
Tam spędziło 2lata, lecz jego rozwój w wieku 4 lat został zatrzymany. Nie mówiło, nie wyrażało pozytywnych emocji, potrafiło tylko niszczyć, kopać, bić, do 6 raku zycia moczyło się w łóżku, lub w ciągu dnia. 
W wieku 6 lat zostało adoptowane do kochającej rodziny. 1,5 roku ciężkiej pracy !! nad dzieckiem, logopeda, ćwiczenia w domu nad mową, czytanie książeczek, poznawanie świata, okazywanie miłości, przytulanie, dużo cierpliwości przyniosło oczekiwane efekty. Jednak to gdzie dziecko żyje, jak żyje, co ma na co dzień bardzo duży ma wpływ na jego zachowanie, rozwój. Dziecko obserwuje  najbliższy świat i to co widzi okazuje innym- tego się nie przeskoczy.

40

Odp: Czemu 3 - letnie dziecko się tak zachowuje?

Witajcie neistety w mojej rodzinie dzieje się coraz gorzej .Nie przeprowadziliśmy się do miasta gdyż są duze problemy z moim bratem. Okazał się osobą totalnie nieodpowiedzialna , zaczelam poważnie zastanawiac sie nad jego zdrowiem psychicznym.Jak wczesniej wspomnialam, mieszkal on jakis czas w miescie lecz z racji tego ze ciezko mu bylo sie tam utrzymac z powrotem sprowadzil sie do nas na wieś. No i teraz pokazal swoja prawdziwa twarz..
Nie chce szukac pracy, jest na utrzymaniu mojego ojca, nie chce mu sie naeet papierow skladac na zapomoge.Od rana do wieczora nic praktycznie nie robi. Doraźnie zajmie się dzieckiem, nas ( mnie i mame) trkatuje jak słuzace, jest oburzony jak ma sie wlasnym dzieckiem zająć poniewaz uwaza ze to do naszych obowiazkow nalezy.
Jak wiecie z moich poprzednich opowiesci, Szymon ma problem z mową i zachowaniem.A mojemu bratu to najwyrazniej wcale nie przeszkadza. Nie chce mu sie isc z nim ani do logopedy ani do psychologa dziecięcego.Tlumaczy to tym ze nie chce sie z nim uganiac w busie , bo dziecko robi mu wstyd przed ludzmi(Szymon nie chce wyjsc z busa, drze sie , gryzie, kladzie na podlodze, ciezko jest go nawet wyniesc z busa).Brat nie ma prawa jazdy , niestety nie mamy auta jedynie mozemy gdzies busem dojezdzac. Mnie krew zalewa jak slysze takie gadanie, .Mam wrazenie ze los dziecka wcale go nie obchodzi, jak można byc takim czlowiekiem ?Dodatkowo, brat ma na niego bardzo zły wpływ, powoduje u niego specjalnie agresywne zachowania, śmiejąc się nam przy tym prosto w oczy, widze ze go to cieszy jak widzi ze się denerwujemy zachowaniem Szymona, robi nam ciągle na złość.
Całe to zachowanie brata wynikło z tego  ze zauwazylam totalną olewkę w stosunku do dziecka z jego strony oraz to ciągle wyręczanie się nami i oznajmiłam mu ze jednak się nie wyprowadzimy z nim , gdyż nie chce być ciągłym popychadłem, wyśmiewanym prez brata-tyrana.

Ale tutaj odzywają się moje wyrzuty sumienia.No bo tak, jakby nie patrząc, jestem jedynie w miare rozsadnie myslaca osobą w tej rodzinie, boje sie o los Szymona.
Jeżeli pomyślę tylko o sobie i sama się wyprowadze to to dziecko pojdzie calkowicie na zmarnowanie., poniewaz bez mojej finansowej pomocy(jeżeli bysmy mieli sie wyprowadzic we troje, jesli bedziemy pracowac, to oplacimy mieszkanie, rachunki itp) Jesli oni zostana na wsi, to dziecko nie bedzie mialo możliowści chodzenia do zalecanego przez psychologa  osrodka dla dzieci z opoznieniem rozwojowym( brat byl z nim 2 razy u psycholga i to stwierdzil).
Sami bez mnie sie nie wyprowadza bo wiedzia ze jezeli pracowalby tylko moj brat na caly etat, to jesli mama miala by sie podjąć jakakolwiek prac to jedynie na pol etatu. I biorac to wszystko w calosc - 1,5 wyplaty na 3 osoby( oplacenie meiszkania, jedzenia, rachunkow itp.) - nie dadza rady, jeszcze z trudnym dzieckiem.

Pewnie i tak bedziecie obstawali przy tym bym na nich nie zważała i się wyprowadziła.Ale ja wiem ze wyrzuty sumienia, ze nie pomoglam temu dziecku, poprostu mnie zniszczą.

Wiem, że zachowanie mojego brata jest dramatyczne, że on nie powinien miec opieki nad dzieckiem, ale juz matka Szymona ma ograniczone prawa, nie wychowuje go, jest z nami i moim bratem, nie mozemy go nigdzie podać do sądu bo wtedy zabiorą nam Szymona, to jest jakieś błedne koło jak z tego wybrnąć ?

Jeśli ktoś zechce mi pomóc, poradzić co powinniśmy zrobić, prosze o kontakt na maila

Karo1992@op.pl

Posty [ 40 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Czemu 3 - letnie dziecko się tak zachowuje?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018