imiona-o gustach się nie dyskutuje - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » imiona-o gustach się nie dyskutuje

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 99 z 99 ]

66

Odp: imiona-o gustach się nie dyskutuje
Kyntia napisał/a:
pennylane napisał/a:

Jeden ze starszych synów mojego męża ma na imię Kosma i nigdy nikt go w szkole nie przezywał...
A naszego synka nazwaliśmy Teo. Nie Teofil, nie Teodor tylko Teo.
Wydziwione czy nie - nam się podoba.

A córka ma być Gaja.

Słodziaśnie i superasnie i cool,skoro Wam to pasuje to nastolatkowi pewnie tez sie bedzie podobac. Cześć Martyna Tu Teo, masz czas?

Kyntia, a Ty jakie nosisz imię, że tak naśmiewasz się z innych?

Averyl, coś może w tym być.
Moje imię oznacza walkę. No i jestem waleczna, nieustępliwa i uparta.

Zobacz podobne tematy :

67 Ostatnio edytowany przez Kyntia (2013-08-26 02:17:33)

Odp: imiona-o gustach się nie dyskutuje

Odpowiedziałam Ci gojka na Twój post...ale jak to mój maz powiedzial, nie odpisuj,po co, taki babol zawsze i wszedzie bedzie pchac nosa i uwskuteczniac swoje racje.

68 Ostatnio edytowany przez Kyntia (2013-08-26 02:17:49)

Odp: imiona-o gustach się nie dyskutuje

smile

69

Odp: imiona-o gustach się nie dyskutuje

Ależ Ty musisz być zadufana w sobie, Kyntia... Zwrócono Ci jedynie uwagę na błąd w Twojej wypowiedzi, a Ty z tego wielki dramat robisz i próbujesz się odgrywać na innych. No litości, to nie przedszkole. Napisałaś błędną informację, zdarza się, wystarczy powiedzieć "o, nie wiedziałam" i po krzyku. Koniec fochów, wracamy do tematu wątku smile

70

Odp: imiona-o gustach się nie dyskutuje

Ja zauważyłam, że wszystkie Mikołaje, jakich znam to babiarze wink

71

Odp: imiona-o gustach się nie dyskutuje

Aż się zdziwiłam, że nikt tu nie wymienił Oliwii, ja teraz co chwilę widzę małe Oliwki (już od dobrych 6 lat) podobnie jak Julki i Majki.

Na chwilę obecną bardzo podoba mi się imię Aleksander albo Tymoteusz dla chłopca, a Melania albo Alicja dla dziewczynki, ale jeżeli nastaną trendy na te imiona, gdy będę rodzić, to nie uszczęśliwię dziecka imieniem, które będzie nosić po 5 osób w jego klasie.

Co do kojarzeń cech charakteru z poszczególnymi imionami - co człowiek, to inaczej będzie stereotypowo myśleć o każdym imieniu - bo ten mnie zdradził, ten wykorzystał, ta oplotkowała, ten mnie wystawił, ta założyła tę samą sukienkę na imprezie, ten jest gburem, a ta zachowuje się jak szmata. Oj dziewczyny, dziewczyny.

72

Odp: imiona-o gustach się nie dyskutuje
marchewa91 napisał/a:

Oj dziewczyny, dziewczyny.

Marchewa, ale żadna z nas nie napisała w takim kontekście, o jaki Ty nas podejrzewasz. Żadnych stereotypów nie zauważyłam w wypowiedziach dziewczyn. Ooo przepraszam, tylko ja podjęłam ten temat i w zasadzie dotyczył on mojego imienia, którego znaczenie pasuje do mojego charakteru.

73 Ostatnio edytowany przez marchewa91 (2013-08-28 00:57:46)

Odp: imiona-o gustach się nie dyskutuje
Jaga Baba07 napisał/a:
marchewa91 napisał/a:

Oj dziewczyny, dziewczyny.

Marchewa, ale żadna z nas nie napisała w takim kontekście, o jaki Ty nas podejrzewasz. Żadnych stereotypów nie zauważyłam w wypowiedziach dziewczyn. Ooo przepraszam, tylko ja podjęłam ten temat i w zasadzie dotyczył on mojego imienia, którego znaczenie pasuje do mojego charakteru.

Nie?

Averyl napisał/a:

Moja ciotka uważała, że Agaty długo żyją, i tak nazwała swoją córkę, Anny natomiast krótko (zabawne, bo w rodzinie jest więcej tych co mają krótko żyć wink ). Wszystkie Ewki jakie znam/znałam mogłabym określić tym samym epitetem, chłopcy o imieniu Patryk też mają jedną, bardzo wyraźną i irytującą cechę, podobnie z Pawłami.

pennylane napisał/a:

Ja zauważyłam, że wszystkie Mikołaje, jakich znam to babiarze wink

jakim niby epitetem jednym można określić Patryków, Pawłów i Ewy? (to akurat odnoszę do siebie ;p)

Widzę wszędzie informacje o niejakich roznegliżowanych Dżoanach, Nataliach, Jolkach i innych pustych celebrytkach, próbując nam wmówić, że te panie coś sobą reprezentują, ale nigdy by mi nie przyszło do głowy, żeby z tego powodu kojarzyć ich imiona z wiadomymi cechami.

74

Odp: imiona-o gustach się nie dyskutuje

Osobiście jestem przeciwniczką nadawania dzieciom w Polsce imion typowo "niepolskich" tzn. takich które od stuleci nie były Polakom nadawane. (nie mówię np. o Katarzynach, czy Agatach  pochodzących z Greki).  Zatem wszystkim Dżesikom, Andżelikom, Arielom, Dejwidkom, czy Brajanom mówię stanowcze nie. Zresztą zauważyłam, że to najcześciej rodziny patologiczne, między oddaniem kolejnego dziecka do Domu dziecka, a obaleniem kolejnej flaszki, tak właśnie nazywają "swoje" dzieci.

Jakie imiona najbardziej mi sie podobają? kobiece mi sie nigdy nie podobały, poza Katarzyna, kóra może być zarówno miłą Kasią jak i wredną Kaśką. Ale ostatnio coraz częściej podobają mi się imiona roślinne. Od dawna podoba mi się Lilianna, nastepnie Kalina, Malwina, Jagoda, Dalia.

Co do chłopców chce mieć Adasia i Kubę, na co mój chłopak sie nie zgadza, on chciałby Mściwoja, albo Mścisława, powiedziałam mu, ze jak sobie urodzi to niech sobie sam nazywa.

75

Odp: imiona-o gustach się nie dyskutuje

Nirvanko, poruszyłaś nerwowy temat, na który sama się nie zdecydowałam, a też miałam ochotę wink

Wytłumaczcie mi, po cholerę spolszczać angielskie imiona? Szczególnie angielskie w zestawieniu z polskim nazwiskiem w rodzinie, w której wszyscy mieszkają w Polsce i nie zamierzają jej opuszczać? Dżessiki, Oliviery, Brajany, Dżaspery, Alexy (przez "x"), Oskary ;/

76

Odp: imiona-o gustach się nie dyskutuje
marchewa91 napisał/a:

Co do kojarzeń cech charakteru z poszczególnymi imionami - co człowiek, to inaczej będzie stereotypowo myśleć o każdym imieniu - bo ten mnie zdradził, ten wykorzystał, ta oplotkowała, ten mnie wystawił, ta założyła tę samą sukienkę na imprezie, ten jest gburem, a ta zachowuje się jak szmata. Oj dziewczyny, dziewczyny.

Myślę, że większość z nas pisała o pewnej grupie osób noszących to samo imię - ja np znam sporo chłopców imieniem Kacper i każdy z nich to niezłe ziółko, więc sama syna bym tak nie nazwała - ze zwykłej ostrożności tongue
Nie po drodze mi także z dziewczynami imieniem Ania, znałam wiele takowych, ale z żadną nie mogłam się porozumieć. Staram się jednak nie generalizować, bo pewnie gdzieś jest jakaś Ania, z którą mogłabym się zaprzyjaźnić smile

Co do imion obcobrzmiących, też się nad tym zastanawiałam. Bo owszem, ja nie chcę wyjeżdżać z Polski - ale co zrobi moje dziecko? Tego nie wiem. Dlatego miałam pewne opory przed nazwaniem syna Stanisław, ale urok tego imienia przeważył smile

77

Odp: imiona-o gustach się nie dyskutuje

Ale "polskie" imiona mają Angielskie odpowiedniki taki Stanisław będzie po prosty Stan' ee. Krzysztof- Kris'em, Karol- Charlesem itp Nie wiele jest chyba imion którym nie dałoby sie zrobic odpowiednika angielskiego. Sorry, skoro oni moga nazwać dziecko Aple czyli jabłko, to nawet naszego Mściwoja dałoby sie jakoś przetłumaczyć.

78 Ostatnio edytowany przez Kyntia (2013-08-30 02:56:11)

Odp: imiona-o gustach się nie dyskutuje
kaisa_malene napisał/a:

Ależ Ty musisz być zadufana w sobie, Kyntia... Zwrócono Ci jedynie uwagę na błąd w Twojej wypowiedzi, a Ty z tego wielki dramat robisz i próbujesz się odgrywać na innych. No litości, to nie przedszkole. Napisałaś błędną informację, zdarza się, wystarczy powiedzieć "o, nie wiedziałam" i po krzyku. Koniec fochów, wracamy do tematu wątku smile

Mój mąż też uczestniczy w tych postach. Więc oboje jestesmy w sobie zadufani smile
Mi zwrocono uwage,ale ja tez komuś zwróciłam uwagę.
Nie napisałam błednej informacji,wybacz.

I tak jak juz wczesniej pisalam, imiona to rzecz sporna i kłotliwa...jak polityka,wiara.

Co do Ciebie nastepna wrozka sie znalazla...zapraszam cie do mnie moze mi przyszlosc przepowiesz. Latwo Wam oceniac innych po postach sami jestescie.....:) smile

79

Odp: imiona-o gustach się nie dyskutuje

Moja znajoma na syna o imieniu Kryspin i jakoś tak nie wiadomo jak sie zdrobniale do niego zwracać?

80

Odp: imiona-o gustach się nie dyskutuje

Witajcie, jestem tu nowa smile i chętnie pogadam z kobitkami o kobitkowych sprawach wink

A w temacie, co sądzicie o imieniu Maurycy?

81

Odp: imiona-o gustach się nie dyskutuje
gobla26 napisał/a:

Moja znajoma na syna o imieniu Kryspin i jakoś tak nie wiadomo jak sie zdrobniale do niego zwracać?

Przyznam,że ja lubię imiona,których nie można zdrabniać:)

Joliekos- Maurycy to bardzo piękne imię:)

82

Odp: imiona-o gustach się nie dyskutuje

Ale jak zdrobnić Maurycego?
Chociaż zawsze można mówić do syna po prostu "kotku".... wink

83 Ostatnio edytowany przez Joliekos (2013-08-30 12:13:42)

Odp: imiona-o gustach się nie dyskutuje
bbasia napisał/a:

Ale jak zdrobnić Maurycego?
Chociaż zawsze można mówić do syna po prostu "kotku".... wink

smile można zdrobnić na Maurycek, ale długo się to wymawia, dlatego zwykle mówimy i tak pełnym imieniem
a i pieszczotliwych zwrotów jest bardzo dużo wink

84

Odp: imiona-o gustach się nie dyskutuje
Joliekos napisał/a:
bbasia napisał/a:

Ale jak zdrobnić Maurycego?
Chociaż zawsze można mówić do syna po prostu "kotku".... wink

smile można zdrobnić na Maurycek, ale długo się to wymawia, dlatego zwykle mówimy i tak pełnym imieniem
a i pieszczotliwych zwrotów jest bardzo dużo wink

Moja córka ma imię,którego zdrobnienie jest o wiele dłuższe:)

85

Odp: imiona-o gustach się nie dyskutuje

Nie wiem co jest złego w Brajanie czy Dżesice - przecież są w języku polskim imiona zapozyczone chyba z wszystkich możliwych języków z którymi mieliśmy jakieś kontakty od czasów niemal pierwotnych - są imiona germańskie, celtyckie, romańskie, arabskie, hebrajskie, francuskie, rosyjskie i wiele, wiele innych - jedne weszły w użycie 2 tys at temu, inne 200 i są "tradycyjne".
Wychodzi na to, ze tysiąc lat temu ludzie byli bardziej tolerancyjni i otwarci na wpływy niż obecnie. big_smile
Każde imię ktoś kiedyś musiał użyc po raz pierwszy inaczej do dziś wszyscy mielibyśmy na imię "Ty" big_smile

86 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2013-08-30 13:28:13)

Odp: imiona-o gustach się nie dyskutuje
Iceni napisał/a:

Nie wiem co jest złego w Brajanie czy Dżesice - przecież są w języku polskim imiona zapozyczone chyba z wszystkich możliwych języków z którymi mieliśmy jakieś kontakty od czasów niemal pierwotnych - są imiona germańskie, celtyckie, romańskie, arabskie, hebrajskie, francuskie, rosyjskie i wiele, wiele innych - jedne weszły w użycie 2 tys at temu, inne 200 i są "tradycyjne".
Wychodzi na to, ze tysiąc lat temu ludzie byli bardziej tolerancyjni i otwarci na wpływy niż obecnie. big_smile
Każde imię ktoś kiedyś musiał użyc po raz pierwszy inaczej do dziś wszyscy mielibyśmy na imię "Ty" big_smile

Pewnie,że nic złego nie jest.Kwestia jest jednie taka,że komus może się podobać a komuś nie.Ale w temacie jest to uwzględnione- a mimo wszystko niektóre tu panie próbują forsować swoją jedynie słuszną opinię dyskredytując,obrażając tych co nosza imiona,które im się nie podobają.To kwestia kultury szeroko pojętej,tolerancji i klasy...
Polska to niestety kraj mocno zaściankowy w tej kwestii.Tutaj paniusie będą obgadywały kobietę,która ubierze się,według nich,niestosownie do figury czy okaże się,że ma "dziwne" imię.
W innych krajach nikogo to nie porusza,nie wywołuje dysputy,nikt nikogo z tego powodu nie obraża.
Żyjcie i dajcie zyć innym:Dżesikom,Kosmom czy Brajanom.Nigdy nie wiadomo,który z nich nie okaże się mądrzejszy od Was.

87

Odp: imiona-o gustach się nie dyskutuje

Ja od zawsze zakochana byłam w imieniu 'Marianna'. Przepiękne.

88

Odp: imiona-o gustach się nie dyskutuje

Nigdzie nie pisałam, żeby wybić Dżesiki i Brajanów (nawiązanie do dajcie żyć...) Napisałam li i jedynie o swoim spostrzeżeniu, że tego typu a'la hamerykańskie imiona zazwyczaj (pisze zazwyczaj, ale spotykałam się tylko z takimi przypadkami, jednakże zakładam, że jacyś inni ludzie też tak nazywają dzieci) nadają rodziny patologiczne.

89

Odp: imiona-o gustach się nie dyskutuje
harmagedon napisał/a:

Ja od zawsze zakochana byłam w imieniu 'Marianna'. Przepiękne.

Moja koleżanka z LO ma na imię Marianna, nie cierpiała tego imienia, kazała się tytułować Marysią od Marii.

90

Odp: imiona-o gustach się nie dyskutuje
Nirvanka87 napisał/a:
harmagedon napisał/a:

Ja od zawsze zakochana byłam w imieniu 'Marianna'. Przepiękne.

Moja koleżanka z LO ma na imię Marianna, nie cierpiała tego imienia, kazała się tytułować Marysią od Marii.

Też mi się nie podoba, kojarzy mi się z taką babą ze wsi big_smile (nikogo nie obrażam, każdemu jakieś imię się z czymś/kimś kojarzy).

Ja jak będę mieć córkę to będzie Lena, Nadia lub Noemi. Dla syna to dopiero będzie problem! wink

91

Odp: imiona-o gustach się nie dyskutuje
Nirvanka87 napisał/a:

Nigdzie nie pisałam, żeby wybić Dżesiki i Brajanów (nawiązanie do dajcie żyć...) Napisałam li i jedynie o swoim spostrzeżeniu, że tego typu a'la hamerykańskie imiona zazwyczaj (pisze zazwyczaj, ale spotykałam się tylko z takimi przypadkami, jednakże zakładam, że jacyś inni ludzie też tak nazywają dzieci) nadają rodziny patologiczne.

A wiesz, że ja mam też pewne spostrzeżenie - zauważyłam, że upodobanie imionach staropolskich i tradycyjnych dla Polsk jest czasem objawem snobizmu big_smile mam wśród znajomych rodziców małych Franciszków, Sławojów czy Mieszka i Dobrosławy i co mnie akurat śmieszy - oni naprawdę uważają, że sa imiona dla "pospólstwa" i imiona "z klasą" i X... to może mieć na imię córka sprzątaczki a nie ICH córka.

To jest dopiero patologia!

92

Odp: imiona-o gustach się nie dyskutuje

Mi akurat Dżesiki i Brajany przeszkadzają o tyle, że jestem m.in aglistą z wykształcenia i po prostu mnie to w oczy kole. Natomiast Jessica czy Brian - jak dla mnie bomba smile

Ciekawe kiedy polacy dojdą do takiego poziomu tolerancji jak amerykanie, gdzie na porządku dziennym jest "wymyślanie" imion, zwłaszcza w społecznościach afroamerykańskich.
Zresztą, nawet i u "bogatej klasy białej" wink dziewczynka o imieniu June (czerwiec) nikogo nie zdziwi specjalnie smile

93

Odp: imiona-o gustach się nie dyskutuje
pennylane napisał/a:

Mi akurat Dżesiki i Brajany przeszkadzają o tyle, że jestem m.in aglistą z wykształcenia i po prostu mnie to w oczy kole. Natomiast Jessica czy Brian - jak dla mnie bomba smile

Ciekawe kiedy polacy dojdą do takiego poziomu tolerancji jak amerykanie, gdzie na porządku dziennym jest "wymyślanie" imion, zwłaszcza w społecznościach afroamerykańskich.
Zresztą, nawet i u "bogatej klasy białej" wink dziewczynka o imieniu June (czerwiec) nikogo nie zdziwi specjalnie smile

A ja jestem anglistką:).I mi nie przeszkadzają:).
Co do Briana- jest jeszcze inny wariant tego imienia - Bryan.Skoro są dwie wersje nie razi mnie i trzecia:Brajan:)

94

Odp: imiona-o gustach się nie dyskutuje
Nirvanka87 napisał/a:
harmagedon napisał/a:

Ja od zawsze zakochana byłam w imieniu 'Marianna'. Przepiękne.

Moja koleżanka z LO ma na imię Marianna, nie cierpiała tego imienia, kazała się tytułować Marysią od Marii.

Ja znam wiele osób, które nie lubią swojego imienia.

95 Ostatnio edytowany przez marchewa91 (2013-08-30 21:53:54)

Odp: imiona-o gustach się nie dyskutuje

Maurycy świetne, podoba mi się jeszcze imię Marcel

Co do Franciszka wcale nie uważam, żeby to było jakieś imię starodawne pokroju Mściwoja ;p Franek brzmi bardzo nowocześnie jak na mój gust. Mój dziadek nazywał się Kazimierz i przyznam szczerze, że chciałabym, żeby mój potencjalny syn nosił imię po nim (albo po drugim dziadku - Adamie), ale jakoś nie potrafię na chwilę obecną myśleć o tym imieniu w kategoriach współczesnych. Musiałabym się jeszcze z nim oswoić, ewentualnie poczekać, aż stanie się bardziej popularne (żeby było chociaż w pierwszej 20tce) - bo samo imię Kazik nie brzmi prehistorycznie ;p

Chyba pisałam o tym już kiedyś, że jako dziecko nie lubiłam swojego imienia, uważając je za zbyt krótkie, kojarzące się z grzechem i piekłem ;p Gdy katechetka kazała nam poszukać parę zdań o swoim patronie było mi przykro, bo żadna święta taka nie istnieje i w Biblii kojarzy się negatywnie - nie dość, że posłuchała węża i namówiła męża do grzechu, to jeszcze jej syn został bratobójcą. Wierzcie lub nie, ale 7letnie dziecko naprawdę może z tego powodu nabawić się depresyjnych stanów, zwłaszcza gdy katechetka mówi, że tacy święci czuwają nad nami ;p Poza tym nie dało się go w żaden sposób skrócić, a że nie miałam żadnej ksywki w przedszkolu ani w szkole - czułam się przez to gorsza i taka nijaka ;p Oczywiście z biegiem lat mi przeszło i teraz uwielbiam swoje imię. Cieszę się, że nazwali mnie Ewą, zamiast Joanną (Asiek było kilkadziesiąt w moim roczniku w szkole), a Ew w życiu spotkałam naprawdę niewiele.

96

Odp: imiona-o gustach się nie dyskutuje

Jesli Bóg obdarzy mnie córką, to będzie Zosia - po babci. Nie obchodzi mnie czy modne, czy nie.
Mnie się zawsze podobało, a moja babcia jest wspaniałą osobą. Chciałabym byc taka jak ona.

97

Odp: imiona-o gustach się nie dyskutuje
marchewa91 napisał/a:

Maurycy świetne, podoba mi się jeszcze imię Marcel
Chyba pisałam o tym już kiedyś, że jako dziecko nie lubiłam swojego imienia, uważając je za zbyt krótkie, kojarzące się z grzechem i piekłem ;p Gdy katechetka kazała nam poszukać parę zdań o swoim patronie było mi przykro, bo żadna święta taka nie istnieje i w Biblii kojarzy się negatywnie - nie dość, że posłuchała węża i namówiła męża do grzechu, to jeszcze jej syn został bratobójcą. Wierzcie lub nie, ale 7letnie dziecko naprawdę może z tego powodu nabawić się depresyjnych stanów, zwłaszcza gdy katechetka mówi, że tacy święci czuwają nad nami ;p Poza tym nie dało się go w żaden sposób skrócić, a że nie miałam żadnej ksywki w przedszkolu ani w szkole - czułam się przez to gorsza i taka nijaka ;p Oczywiście z biegiem lat mi przeszło i teraz uwielbiam swoje imię. Cieszę się, że nazwali mnie Ewą, zamiast Joanną (Asiek było kilkadziesiąt w moim roczniku w szkole), a Ew w życiu spotkałam naprawdę niewiele.

Witaj imienniczko big_smile Powiem Ci, że o aspekcie religijnym nigdy nie myślałam, ale nie lubiłam imienia właśnie przez to, że jest krótkie. Nie mam pojęcia co mi przeszkadzało w tym, czy krótsze czy dłuższe, no ale coś było nie tak wink Teraz też bardzo lubię swoje imię, a do mnie mówią "Ewka", przez co trochę się wydłużyło big_smile mało kto mówi "Ewa".

A Marcel zawsze mi się podobał do momentu, aż na studia zaczęłam dojeżdżać przewoźnikiem - busem, który się tak nazywał big_smile

98

Odp: imiona-o gustach się nie dyskutuje

Moja córcia to Lenka, jak wszystkie dziewczynki znajomych urodzone w 2012 roku. :-) (irytowało mnie to strasznie, nawet leżąc po porodzie, wszystkie dziewczynki urodzone tamtego czasu to Lenki właśnie). Spotykając koleżanki wszystkie były z Lenkami. Cóż... ja w wyborze imienia nie miałam nic dopowiedzenia. Mąż je wybrał i nie było dyskusji, choć nie ukrywam mi również się ogromnie podobało. Mąż bardzo pragnął córeczkę i ogromnie zależało mu,żeby to on właśnie wybierał imię, więc pozwoliłam mu na to. Niestety to imię nosi setka innych dziewczynek, ale nie przeszkadza mi to, bo dla każdej matki jej dziecko jest wyjątkowe i jedyne w swoim rodzaju... Jednak uważam, że imię powinniśmy wybierać nie dla nas, lecz dla dziecka, powinno być takie,żeby raczej się podobało i nie było uciążliwe. Miałam w liceum koleżankę Faustynę, która nie trawiła swojego imienia, męczyła się z nim, choć rodzice byli przekonani słuszności wybrania tegoż imienia (chodzi o znaczenie religijne).

Posty [ 66 do 99 z 99 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » imiona-o gustach się nie dyskutuje

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024