Mój partner ma inną, czuję się winna, ale nie wiem co mam teraz zrobić - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Mój partner ma inną, czuję się winna, ale nie wiem co mam teraz zrobić

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 103 z 103 ]

66

Odp: Mój partner ma inną, czuję się winna, ale nie wiem co mam teraz zrobić

Właśnie tak myślę że ją też okłamuje..kiedy powiedziałam że do niej napiszę bardzo zdenerwował i powiedział że ona mnie wyśmieje..więc powiedziałam mu że ja jej tylko napiszę żeby sobie go wzięła...
Myślałam żeby do niej napisać...ale co mi to da?
nie wiem co jej powiedział o mnie o nas  nie mam pojęcia-jedno wiem no taki dwulicowiec sad nie znałam go takiego...myślę że te 2 fronty trwają od ok 5 miesięcyz tym że ja wiem od 2.5 że się spotyka.Spodobało mu się to i tyle zawsze niedoceniany a teraz 2 na raz!
Ja tej dziewczyny nie znam osobiście ale z tego co słyszałam to "rozrywkowa" była,a ja wiem jak jest teraz-nie mam pojęcia może się zakochała i się zmieniła....nie wiem ale ogólnie to nie ma nikogo tak słyszałam.

Zobacz podobne tematy :

67

Odp: Mój partner ma inną, czuję się winna, ale nie wiem co mam teraz zrobić

Ania ja może na twoim miejscu sprubowałabym się z nią spotkać i z nią porozmawiać bo to nie jest normalne że jeśli by wiedziała o tobie ze nadal jesteście razem to by nie chował twego zdjęcia  A może sama  dała mu już ultimatum ona albo ty i on ja sam okłamuje i wiedz że jesli zostawisz go to ona długo z nim nie będzie A z tego co piszesz ona też ma kogoś z kim gra na 2 fronty

68

Odp: Mój partner ma inną, czuję się winna, ale nie wiem co mam teraz zrobić

Anka, czy ty masz jakieś dokumenty na to, że pieniądze ze sprzedanego mieszkania wsadziłaś w jego dom? Możesz się o nie upominać sądownie? Bo jak nie, jesteś na jego łasce i niełasce niestety.

mkj2109, po co rozmawiać z kochanką? I co, po tej rozmowie podzielą się facetem? A on co, mózgu nie ma? To ma być jego decyzja czy chce jeszcze ratować rodzinę, a nie żony i kochanki.

69 Ostatnio edytowany przez anka0208 (2013-04-12 08:02:20)

Odp: Mój partner ma inną, czuję się winna, ale nie wiem co mam teraz zrobić

jedyne dokumenty to że przelewy były robione z mojego konta.
Sluchajcie wczoraj dorwał mój tel. i widział sms od kolegi który napisał do mnie "kotek" wpadł w szał! rozwalił mi telefon szarpał za włosy-! On się zrobił agresywny odkąd to wyszło:( ! mówił że teraz ja go w karolka chce zrobić, że chce się zemścić i że go zniszczę i że on już jest przez mnie chory i agresywny- przeze mnie!!! Oczywiście mówił że już się skłaniał ku mnie i powoli chciał naprawić...ale ja wszystko zniszczyłam tym! powiedział że jest zazdrosny i że teraz to on już mi nie będzie  ufał i to nie ma sensu !a jak mu powiedziałam co on wyprawia to mi rozwalił okulary! jego matka przyszła a on mnie szarpał za włosy jeszcze przy niej...
powiedziałam mu że ja mam czyste sumienie a ze swojego to on się będzie sam rozliczał..

70

Odp: Mój partner ma inną, czuję się winna, ale nie wiem co mam teraz zrobić

ok , kochana , zakochal sie , Ty poprostu jestes charakterna kobietka , remont zrobiliscie za Twoje pieniadze , niech je zwroci . Mysle ze zakochalbys sie tak czy inaczej ,. Bo uciekl  do innej poprostu , nie dal sobe rady z silna kobieta bedzie szukal pocieszenia u neurotyczek , ktorymi bedzie sterowal. Naprwde chcesz byc z facetem , ktory Cie zdradzal, przemysl to bo to Twoj poczatkowy etap , wzystko bierzesz na siebie jest chec ratowania , nastepny etap bedzie inny.
Bedzie trzezwa ocenia i analiza zwiazku i sytuacji. Wiem bo przezylam .
Zycie u boku zdradzacza latwe nie jest .
Teraz niech on sie wyprowadzi , poniewaz zrezygnowal z walki o Was , zakochujac sie w innej . Powodzenia

71

Odp: Mój partner ma inną, czuję się winna, ale nie wiem co mam teraz zrobić
anka0208 napisał/a:

on wie że tak może być i mówi mi że jest przegrany bo nie ma pieniędzy na nic i ja go o alimenty podam i jeszcze pieniądze mi musi oddać i on jest bankrutem.

Manipuluje Toba!!!!!!!!!!! , nie daj sie . Skoro stac go na kochanki ma zwrocic pieniadze .! Badz twarda , on teraz graz na innych skrzypcach , a propo tej kochanki , czy normalna kobieta przychodzi do domu rodzinnego swoejgo kochanka ????????? Wlacz o siebie !!!!

72

Odp: Mój partner ma inną, czuję się winna, ale nie wiem co mam teraz zrobić
anka0208 napisał/a:

jedyne dokumenty to że przelewy były robione z mojego konta.
Sluchajcie wczoraj dorwał mój tel. i widział sms od kolegi który napisał do mnie "kotek" wpadł w szał! rozwalił mi telefon szarpał za włosy-! On się zrobił agresywny odkąd to wyszło:( ! mówił że teraz ja go w karolka chce zrobić, że chce się zemścić i że go zniszczę i że on już jest przez mnie chory i agresywny- przeze mnie!!! Oczywiście mówił że już się skłaniał ku mnie i powoli chciał naprawić...ale ja wszystko zniszczyłam tym! powiedział że jest zazdrosny i że teraz to on już mi nie będzie  ufał i to nie ma sensu !a jak mu powiedziałam co on wyprawia to mi rozwalił okulary! jego matka przyszła a on mnie szarpał za włosy jeszcze przy niej...
powiedziałam mu że ja mam czyste sumienie a ze swojego to on się będzie sam rozliczał..

Nie stabilny gowniarz!!!!!!!!

73

Odp: Mój partner ma inną, czuję się winna, ale nie wiem co mam teraz zrobić
pati31 napisał/a:
anka0208 napisał/a:

jedyne dokumenty to że przelewy były robione z mojego konta.
Sluchajcie wczoraj dorwał mój tel. i widział sms od kolegi który napisał do mnie "kotek" wpadł w szał! rozwalił mi telefon szarpał za włosy-! On się zrobił agresywny odkąd to wyszło:( ! mówił że teraz ja go w karolka chce zrobić, że chce się zemścić i że go zniszczę i że on już jest przez mnie chory i agresywny- przeze mnie!!! Oczywiście mówił że już się skłaniał ku mnie i powoli chciał naprawić...ale ja wszystko zniszczyłam tym! powiedział że jest zazdrosny i że teraz to on już mi nie będzie  ufał i to nie ma sensu !a jak mu powiedziałam co on wyprawia to mi rozwalił okulary! jego matka przyszła a on mnie szarpał za włosy jeszcze przy niej...
powiedziałam mu że ja mam czyste sumienie a ze swojego to on się będzie sam rozliczał..

Nie stabilny gowniarz!!!!!!!!

ja dochodzę do wniosku ze się człowieka boje...On po prostu z bezsilności reaguje agresją!!Męczy go teraz że widział że ktoś do mnie tak napisal!!Ale jak on do kochanki tak gada to jest ok!!

74 Ostatnio edytowany przez anka0208 (2013-04-12 13:00:05)

Odp: Mój partner ma inną, czuję się winna, ale nie wiem co mam teraz zrobić

No dziewczyna jest wyrachowana,pisałam że nie wiem co on jej opowiedział o mnie.
Przyjechał do mnie do pracy z dzieckiem i chciał je zostawić bo powiedziałam że nie będę o tym rozmawiała w pracy!!Powiedział że go już dla mnie nie ma bo zobaczył smsa i mi nie wierzy że się z kolegą nie spotkałam!!
on może wszystko a ja nic? Musze z nim mieszkać pod jednym dachem sad
Ja się człowieka boje sad
Gada że nie ma pieniędzy a rozwala rzeczy!

75

Odp: Mój partner ma inną, czuję się winna, ale nie wiem co mam teraz zrobić

Bo uciekl  do innej poprostu , nie dal sobe rady z silna kobieta bedzie szukal pocieszenia u neurotyczek , ktorymi bedzie sterowal.

Myślę że ona też ma silny charakter i już nim "steruje"

Naprwde chcesz byc z facetem , ktory Cie zdradzal, przemysl to bo to Twoj poczatkowy etap , wzystko bierzesz na siebie jest chec ratowania , nastepny etap bedzie inny.

Nie wiem mam mieszane już uczucia a po wczorajszym szarpaniu nie chce na niego patrzeć!!

Teraz niech on sie wyprowadzi , poniewaz zrezygnowal z walki o Was , zakochujac sie w innej .

On twierdzi że to jego dom i się nie wyprowadzi...

76

Odp: Mój partner ma inną, czuję się winna, ale nie wiem co mam teraz zrobić
anka0208 napisał/a:

Bo uciekl  do innej poprostu , nie dal sobe rady z silna kobieta bedzie szukal pocieszenia u neurotyczek , ktorymi bedzie sterowal.

Myślę że ona też ma silny charakter i już nim "steruje"

Naprwde chcesz byc z facetem , ktory Cie zdradzal, przemysl to bo to Twoj poczatkowy etap , wzystko bierzesz na siebie jest chec ratowania , nastepny etap bedzie inny.

Nie wiem mam mieszane już uczucia a po wczorajszym szarpaniu nie chce na niego patrzeć!!

Teraz niech on sie wyprowadzi , poniewaz zrezygnowal z walki o Was , zakochujac sie w innej .

On twierdzi że to jego dom i się nie wyprowadzi...

Ma oddac pieniadze za remotn wtedy Ty sie wyprowadzisz , zaloz sprawe najlepiej , teraz bo jest w okresie trwania romansu , nie sadze zeby kochanka byla silna - nikt silny nie zajmuje sie zonatym dzieciaty,m facetem.
Jesli daje sie sterowac - jest zwyklym idiota i kiedys sie bedziesz z tego smiala.
Narazie idz do radcy prawnego , dowiedz sie jak sprawa wyglada pod katem prawnym.

77

Odp: Mój partner ma inną, czuję się winna, ale nie wiem co mam teraz zrobić

Ania po wczorajszym co ci zrobił to jedyne wyjście iść do radcy prawnego żeby ci pomógł odzyskac pieniądze złożył wniosek o alimenty i dowiedzieć się wszystkiego co i jak będzie wyglądać Jednak go sumienie chwyciło jak odczytał twego smsa z telefonu  że jest ktoś może tobą zainteresowany A to ze chciał się w jakiś sposób zmienić zerwać z tamtą to kłamał bo bardziej mu zależy na obcej kobiecie niż na własnej Na twoim miejscu nawet bym z nim nie spała razem w łóżku

78

Odp: Mój partner ma inną, czuję się winna, ale nie wiem co mam teraz zrobić
mkj2109 napisał/a:

Ania po wczorajszym co ci zrobił to jedyne wyjście iść do radcy prawnego żeby ci pomógł odzyskac pieniądze złożył wniosek o alimenty i dowiedzieć się wszystkiego co i jak będzie wyglądać Jednak go sumienie chwyciło jak odczytał twego smsa z telefonu  że jest ktoś może tobą zainteresowany A to ze chciał się w jakiś sposób zmienić zerwać z tamtą to kłamał bo bardziej mu zależy na obcej kobiecie niż na własnej Na twoim miejscu nawet bym z nim nie spała razem w łóżku

Dokładnie tak muszę zrobić, wybrać się do fachowca niech powie jak to "ugryźć"-fakt faktem że mieszkanie miałam a teraz nie mam-cóż mądry Polak po szkodzie..

Owszem napisał mi że teraz wie jak to jest-zabolało go chyba, mimo że nic ten sms nie znaczył bynajmniej dla mnie-to niech wie co czułam ja...i prawda bo gdyby mu zależało na rodzinie to by już swój romans zakończył, nie wiem co on myśli...nie rozumiem człowieka, jego zachowania nie mogę pojąc jak można być takim dwulicowcem....czuje że On się teraz na mnie wyżywa psychicznie i będzie tak że będzie mnie męczył o tego sms-a!! będzie drążył temat, będzie przyłaził i męczył pytaniami i oczywiście ja będę puszczalska itp. bo dałam nr tel.i odwróci kota ogonem!!On może wszystko bo ja go źle traktowałam przez 5 lat!!i co teraz  ja mam tak żyć na jego warunkach też może 5 lat albo i dłużej jak ona go rzuci albo i nie? cyrk...Myślałam że człowieka znałam...
Absolutnie ze mną w łożku nie!śpi w drugim  pokoju.
Najbardziej martwi mnie to że naprawdę stał się agresywny w stosunku do mnie!!

79

Odp: Mój partner ma inną, czuję się winna, ale nie wiem co mam teraz zrobić

Więc...zadręcza mnie pytaniami dlaczego dałam koledze nr telefonu,mówi że go to męczy....że był mnie pewny że ja tak nie zrobię...
Ze już się skłaniał ku mnie...ale ja oczywiście odepchnęłam go znowu tym że dałam nr telefonu.
A teraz będzie go to męczyło i będzie on mnie męczył pytaniami!
On czuje się usprawiedliwiony tym że ja go nazwał to "tyrałam" przez 5 lat i ja zamiast walczyć o niego to ja go odpycham.
On uważa że jak powie że źle ROBI to będzie rozgrzeszony chyba....

80

Odp: Mój partner ma inną, czuję się winna, ale nie wiem co mam teraz zrobić

zebys wiedziała że on myśli ze jak on zdradził to to jest pestka na pewno każdy swoją żonę zdradza a jesli cię tknie chociaż jednym palcem i będziesz miała jakieś ślady nie zawahaj się wezwać policje lub jechać na obdukcje niech wie ze nie jesteś popychadłem nie pokazuj mu że się go boisz bądź stanowcza Ja mam takie wrażenie ze tamta chce za wszelką cenę abyś się wyniosła z jego mieszkania i życia i nim manipuluje mówi mu co i jak i jaki ma być  ona w tym swoje paluszki też macza  A dobrze wiesz że jak żona znajdzie jakies połaczenia lub smsy w telefonie i się męza spyta to  twierdzi że to pomyłka lub znajoma A u nas w takim przypadku jak to mąż znajdzie to ze masz jakiegoś na boku szybko się pocieszyłaś itd. Mam nadzieję że weekend miałaś troszkę spokojniejszy.Pozdrawiam

81

Odp: Mój partner ma inną, czuję się winna, ale nie wiem co mam teraz zrobić

Więc w sobotę znów był agresywny, nawet przy matce swojej mnie szarpał.. ona z dzieckiem siedziała i płakała...nie mieści mi się to w głowie...wiem że źle robiłam ale takiego scenariusza dla siebie i dziecka nie przewidziałam!!że będę żyła w trójkącie i facet będzie mnie zastraszał!!w życiu! To że jest agresywny też jest moja wina bo jestem nadal uparta i to go wyprowadza z  równowagi.

Mówi że gdyby była odwrotna sytuacja to on by się kajał przede mną robiłby wszystko żeby ratować rodzinę za wszelką cenę! Robiłby wszystko żeby mnie odciągnąć od drugiego faceta i przyciągnąć do siebie...


poza tym dowiedziałam się że ta jego "koleżanka" coś chora jest i w tamtym tyg. nie było jej w pracy-dlatego wracał normalnie-i nie wiadomo czy ona wróci do pracy wróci.
Poza tym powiedział komuś że nie jesteśmy razem, i w pracy zachowywali się  normalnie. Chłopak namieszał i teraz się gubi...
Cały czas mi na psychikę "wjeżdża" że go zeszmaciłam i odarłam z dzieciństwa bo mu nie pozwoliłam na 10 kwiatków tylko jest 5 sad

82

Odp: Mój partner ma inną, czuję się winna, ale nie wiem co mam teraz zrobić

Autorko przepraszam za moze brutalne pytanie ale... gdzie jest twoj szacunek do siebie?

Sypiasz z nim chociaz on sypia z inną? Probujesz go przez łóżko przeciągnąć na swoją stronę?
On sypia z inną laską, a tobie nie wolno dać nr telefonu?
Przepraszam, paranoja.

Jego gadanie ze on robilby wszystko, kajałby się czy nie wiadomo co jeszcze...Tego oczekuje od Ciebie teraz? . Próbuje sobie marnie zrekompensować to, że zawsze był pod tobą , że ty zawsze miałaś silniejszy charakter. Więc on teraz oczywiście w formie rewanżu niszczy Cie psychicznie - no bo przecież Ci się należy. Czuje że ma Cie w garści, dobija wyrzutami, że to wszystko twoja wina. Nie zawsze byłaś fair? Być może. Ale związek nie opiera się na zasadzie "ząb za ząb" ani na wzajemnym obrzucaniu sie winą.

Tymczasem - nikt mu nie zabronił rozmawiać o tym co go boli. Ludzie traktują nas tak jak na to sobie pozwalamy. Dlaczego nie próbował tego naprawiać, rozmawiać? Bo łatwiej jest sie wchrzanić do łóżka innej. Swoją drogą ciekawe co na to jego kochanica? Nie przeszkadza jej że nadal z Toba sypia? A no fakt. Zapewne nie wie.

On teraz czuje nad Tobą jakąs przewagę. Sama poniekąd dałaś mu to odczuć. Wpędza Cię w wyrzuty sumienia - bo po prostu probuje sie sam usprawiedliwić. Być może święta nie byłaś, nie wiem jak wyglądało wasze małżeństwo - ale  on przekroczył pewną granicę. Jeśli nadal będziesz mu dawała wpędzać się w poczucie winy i na wszystko przyzwalała to on Cię pozbadnie. A wtedy tylko czekać na rękoczyny, wyzwiska, totalną utratę szacunku i terror w domu. Pomyśl o dziecku.

Nie pozwól sobie na to.
Zeby odbudować związek potrzeba chęci obojga partnerów. Z twojej strony jest chęć. Z jego poki co jedynie manipulacja. "oj już chciałem to naprawiać, ale ty dałas nr innemu facetowi, oj juz mi sie nie chce". Wie że czujesz się bezradna. I dopóki tak będzie, dopóty sytuacja się nie zmieni.

83

Odp: Mój partner ma inną, czuję się winna, ale nie wiem co mam teraz zrobić

Czesć Ania to jednak nie miałas miłego weekendu On ma chyba klepki na oczach jak ty się starałaś w jakiś sposób aby to uratować wasz zwiazek to ci powiedział że teraz za późno a jak robiłaś jakiś krok to cię odpychał Wiesz mi się zdaje że on sam nie wie czego chce i chciał A może wściekłość wyżywa na tobie bo jego kochanka chora i się z nią nie spotyka Ale ty przez te 5 lat mu rogów nie dorobiłaś jak on

84 Ostatnio edytowany przez anka0208 (2013-04-15 13:23:14)

Odp: Mój partner ma inną, czuję się winna, ale nie wiem co mam teraz zrobić
ziemniaczana napisał/a:

Autorko przepraszam za moze brutalne pytanie ale... gdzie jest twoj szacunek do siebie?

Sypiasz z nim chociaz on sypia z inną? Probujesz go przez łóżko przeciągnąć na swoją stronę?
On sypia z inną laską, a tobie nie wolno dać nr telefonu?
Przepraszam, paranoja.

Jego gadanie ze on robilby wszystko, kajałby się czy nie wiadomo co jeszcze...Tego oczekuje od Ciebie teraz? . Próbuje sobie marnie zrekompensować to, że zawsze był pod tobą , że ty zawsze miałaś silniejszy charakter. Więc on teraz oczywiście w formie rewanżu niszczy Cie psychicznie - no bo przecież Ci się należy. Czuje że ma Cie w garści, dobija wyrzutami, że to wszystko twoja wina. Nie zawsze byłaś fair? Być może. Ale związek nie opiera się na zasadzie "ząb za ząb" ani na wzajemnym obrzucaniu sie winą.

Tymczasem - nikt mu nie zabronił rozmawiać o tym co go boli. Ludzie traktują nas tak jak na to sobie pozwalamy. Dlaczego nie próbował tego naprawiać, rozmawiać? Bo łatwiej jest sie wchrzanić do łóżka innej. Swoją drogą ciekawe co na to jego kochanica? Nie przeszkadza jej że nadal z Toba sypia? A no fakt. Zapewne nie wie.

On teraz czuje nad Tobą jakąs przewagę. Sama poniekąd dałaś mu to odczuć. Wpędza Cię w wyrzuty sumienia - bo po prostu probuje sie sam usprawiedliwić. Być może święta nie byłaś, nie wiem jak wyglądało wasze małżeństwo - ale  on przekroczył pewną granicę. Jeśli nadal będziesz mu dawała wpędzać się w poczucie winy i na wszystko przyzwalała to on Cię pozbadnie. A wtedy tylko czekać na rękoczyny, wyzwiska, totalną utratę szacunku i terror w domu. Pomyśl o dziecku.

Nie pozwól sobie na to.
Zeby odbudować związek potrzeba chęci obojga partnerów. Z twojej strony jest chęć. Z jego poki co jedynie manipulacja. "oj już chciałem to naprawiać, ale ty dałas nr innemu facetowi, oj juz mi sie nie chce". Wie że czujesz się bezradna. I dopóki tak będzie, dopóty sytuacja się nie zmieni.

Dokładnie on może wszystko teraz ja nic nie mogę ,ja mam go błagać, przepraszać, walczyć za wszelką cenę ponieważ on 5 lat był poniewierany przeze mnie. Powiedziałam mu ze już rachunki wyrównane podwójnie przez te 2 miesiące przez to jego zachowanie,ale on twierdzi że to mało! I teraz zamiast ja dalej walczyć to ja rozdaje nr tel.i nie walczę o niego i to znaczy że mi nie zależy na nas!

On rozmawiał mówił mi że "drabinka moich wymagań mi się kiedyś skończy" ale ja nie słuchałam. Teraz ja mam się nie odzywać i robić co on mówi-tak powiedział.
Nigdy nie był agresywny- nie poznaję teraz chłopaka co się z nim stało!

Zobaczył że tyle czasu uchodzilo mu na sucho jego podwójne zycie -powiedział że tamto traktował jak odskocznie ode mnie..i że tamtego nie traktuje poważnie i że to na mnie mu zależy i ze mną chce być, potem gadał co innego że nie chce mnie oglądać, że się zakochał, że tego nie chciał, że to przeze mnie,i że co ja sobie myślałam że całe życie będę go tak traktowała jak traktowałam? że tamta go nie tyrała, normalnie odzywała się do niego, pieszczotliwie mówiła przytuliła..a ja ta zła bo poniewierałam :(

A teraz jak zobaczył tego sms-a szaleje,bo ja znowu robię po swojemu nie walcze robie całkiem odwrotnie i znowu go odpycham i znowu moja wina wiem że on teraz manipuluje próbuje wzbudzić we mnie wyrzuty sumienia czy poczucie winy.
To co tu robić- jak dać mu doczuć że tak nie może być że on nie może mnie tak traktować? teraz to on tylko chce rozmawiać o mnie że ja tak zrobiłam że dałam nr! jak chce rozmawiać o nim że on też źle robi to podnosi głos i wpada w szal! co to ma być?!No tak czuje się bezradna bo musze tam siedzieć i on o tym wie!nie wiem co tu robić!Jak mu się przeciwstawić żeby poczuł że tak nie można.

85 Ostatnio edytowany przez anka0208 (2013-04-15 13:40:49)

Odp: Mój partner ma inną, czuję się winna, ale nie wiem co mam teraz zrobić

Cały czas się pyta dlaczego ja to zrobiłam, że go to będzie męczyło, że był pewny ze ja tak nie zrobię teraz on mi nie zaufa nigdy że on już powolutku myślał że wszystko będzie jak dawniej...

Ja też mówiłam że ja nikogo na boku przez te 5 lat nie miałam a on mi na to że on też..

86 Ostatnio edytowany przez ziemniaczana (2013-04-15 13:59:44)

Odp: Mój partner ma inną, czuję się winna, ale nie wiem co mam teraz zrobić

Po pierwsze - wiem że ciężko się wykazać jakąkolwiek siłą gdy wszystko wokół sie sypie.
Ale jeśli nie zareagujesz to będzie tylko gorzej.
Związek zmienił się w typowy soczysty toksyk - w którym on gra rolę biednego pokrzywdzonego oprawcy a ty tej złej ofiary, która sobie na to zasłużyła - toksyk, który wyniszczy Cię do cna i pozostawi wrak człowieka.

Mniemam, że próbowałaś z nim rozmawiać ale on wtedy odwraca kota ogonem i zamiast dążyć do naprawy związku oczekuje tylko bezwzględnego oddania i posłuszeństwa?

Przede wszystkim nie możesz dać się zastraszyć. Jeśli będą występowały jakiekolwiek przejawy agresji wobec Ciebie czy dziecka, dzwoń na policje. Nie może czuć się bezkarny i że wsyztsko mu wolno. Święta zasada - prawdziwy facet NIGDY, pod żadnym pozorem NIE MA PRAWA podnieść ręki na kobietę. Jeśli ma jaja - nawet sprowokowany tego nie zrobi. Póki co znęca się nad Tobą psychicznie i nie ma do Ciebie szacunku. Nie pozwól żeby odebrał Ci szacunek do samej siebie, bo nie wyleziesz z tego bagna. Twierdzi że sobie "zasłużyłaś", a Ty co gorsza, zaczynasz w to wierzyć (czyli facet osiąga to co chciał osiągnąć). On ma problemy ze sobą, wyżywając się na Tobie karmi swoje ego, "odreagowywuje" te wspomniane "5 koszmarnych lat". Zresztą spójrz na sytuację w domu. Jego matka - bez żadnego wpływu, cicha myszka, boi się zareagować. Sama po podobnych przejściach. Jego ojciec nie szanował jego matki. Wiadomo nie zawsze, ale ludzie często podświadomie nawt powielają pewne wzorce wyniesione z domu rodzinnego. Dla niego taka sytuacja może wydawać sie najzupełniej naturalna. Uważasz że na to zasługujesz? Oczywiście że nie. Naprawa związku? Jak wspomniałam. Na pewno nie na zasadzie "ząb za ząb". Albo próbujecie od nowa, z szacunkiem do siebie albo nic z tego nie będzie.

Zastanawia mnie tylko jedno. .. Czym tak naprawdę go "zniszczyłaś"? Podnosiłaś na niego ręke, wyzywałaś, odbierałaś poczucie godności, zdradzałaś? Na czym polega ta twoja wielka WINA za którą konsekwencje powinnaś podnosić dopóki jaśnie panicz stwierdzi ze "wystarczy"? Nie miał jaj by powiedzieć że coś jest nie tak przez cały związek, nagle znalazła się panna co podbudowała jego ego i wielce pokrzywdzony?

Wykluczasz zamieszkanie u matki, bo mało miejsca. A moim zdaniem lepsze mało miejsca, niż chora sytuacja w domu, a już zwłaszcza dla dziecka. Druga sprawa - odcięła byś się od niego, od stresu, a on nie czułby już nad Tobą takiej kontroli. Może warto by to jednak przemyśleć i choć na jakiś czas przeniesc się do matki?

Ja wiem że łatwo powiedzieć jak się czyta tylko taką historię z boku. Ale tylko Ty sama decydujesz jak będzie wyglądało twoje życie. Nie daj się stłamsić. Jeśli czujesz że nie dasz sobie sama rady są różnego rodzaju poradnie, jest psycholog, są terapie. Poczytaj sobie na forum jest sporo wątków o trudnych, toksycznych związkach, myślę że nieco bardziej doświadczone forumowiczki będą Ci miały na ten temat więcej do powiedzenia.

87

Odp: Mój partner ma inną, czuję się winna, ale nie wiem co mam teraz zrobić

Bzdury gada, nie sluchaj go, moj identycznie smolil jak zobaczyl, ze sie zawzielam i rezygnuje z niego.
Szkoda, ze nadal go kochasz, bo wtedy ciezko postawic wszystko na jedna karte...
bo jednak ma sie jeszcze nadzieje ...
czlowiek jeszcze probuje sie tlumaczyc, ratowac cos itd.

Ja sie tak tluklam 5 lat, az go znienawidzilam, wtedy poszlo z grubej rury i po plackach.

Nic juz z tego nie bedzie, wierz mi.
Przestac traktowac was jak pare, rozmawiaj bez emocji i tylko o tym co konieczne i rob swoje,
dowiaduj sie, zealatwiaj sprawy i szukaj szczescia, bo przy nim nie masz juz na co liczyc.

88 Ostatnio edytowany przez anka0208 (2013-04-15 14:35:40)

Odp: Mój partner ma inną, czuję się winna, ale nie wiem co mam teraz zrobić
ziemniaczana napisał/a:

Po pierwsze - wiem że ciężko się wykazać jakąkolwiek siłą gdy wszystko wokół sie sypie.
Ale jeśli nie zareagujesz to będzie tylko gorzej.
Związek zmienił się w typowy soczysty toksyk - w którym on gra rolę biednego pokrzywdzonego oprawcy a ty tej złej ofiary, która sobie na to zasłużyła - toksyk, który wyniszczy Cię do cna i pozostawi wrak człowieka.

Mniemam, że próbowałaś z nim rozmawiać ale on wtedy odwraca kota ogonem i zamiast dążyć do naprawy związku oczekuje tylko bezwzględnego oddania i posłuszeństwa?

Przede wszystkim nie możesz dać się zastraszyć. Jeśli będą występowały jakiekolwiek przejawy agresji wobec Ciebie czy dziecka, dzwoń na policje. Nie może czuć się bezkarny i że wsyztsko mu wolno. Święta zasada - prawdziwy facet NIGDY, pod żadnym pozorem NIE MA PRAWA podnieść ręki na kobietę. Jeśli ma jaja - nawet sprowokowany tego nie zrobi. Póki co znęca się nad Tobą psychicznie i nie ma do Ciebie szacunku. Nie pozwól żeby odebrał Ci szacunek do samej siebie, bo nie wyleziesz z tego bagna. Twierdzi że sobie "zasłużyłaś", a Ty co gorsza, zaczynasz w to wierzyć (czyli facet osiąga to co chciał osiągnąć). On ma problemy ze sobą, wyżywając się na Tobie karmi swoje ego, "odreagowywuje" te wspomniane "5 koszmarnych lat". Zresztą spójrz na sytuację w domu. Jego matka - bez żadnego wpływu, cicha myszka, boi się zareagować. Sama po podobnych przejściach. Jego ojciec nie szanował jego matki. Wiadomo nie zawsze, ale ludzie często podświadomie nawt powielają pewne wzorce wyniesione z domu rodzinnego. Dla niego taka sytuacja może wydawać sie najzupełniej naturalna. Uważasz że na to zasługujesz? Oczywiście że nie. Naprawa związku? Jak wspomniałam. Na pewno nie na zasadzie "ząb za ząb". Albo próbujecie od nowa, z szacunkiem do siebie albo nic z tego nie będzie.

Zastanawia mnie tylko jedno. .. Czym tak naprawdę go "zniszczyłaś"? Podnosiłaś na niego ręke, wyzywałaś, odbierałaś poczucie godności, zdradzałaś? Na czym polega ta twoja wielka WINA za którą konsekwencje powinnaś podnosić dopóki jaśnie panicz stwierdzi ze "wystarczy"? Nie miał jaj by powiedzieć że coś jest nie tak przez cały związek, nagle znalazła się panna co podbudowała jego ego i wielce pokrzywdzony?

Wykluczasz zamieszkanie u matki, bo mało miejsca. A moim zdaniem lepsze mało miejsca, niż chora sytuacja w domu, a już zwłaszcza dla dziecka. Druga sprawa - odcięła byś się od niego, od stresu, a on nie czułby już nad Tobą takiej kontroli. Może warto by to jednak przemyśleć i choć na jakiś czas przeniesc się do matki?

Ja wiem że łatwo powiedzieć jak się czyta tylko taką historię z boku. Ale tylko Ty sama decydujesz jak będzie wyglądało twoje życie. Nie daj się stłamsić. Jeśli czujesz że nie dasz sobie sama rady są różnego rodzaju poradnie, jest psycholog, są terapie. Poczytaj sobie na forum jest sporo wątków o trudnych, toksycznych związkach, myślę że nieco bardziej doświadczone forumowiczki będą Ci miały na ten temat więcej do powiedzenia.

Jak mam zareagować co zrobić?
chciałam nie raz wezwać policję jak mnie szarpał ale jest silniejszy i wyrywa mi telefon uwierzcie nie siedzę i nie czekam aż  mi krzywdę zrobi..

Dokładnie odwraca kota ogonem zwala cała winę na mnie, czym go zniszczyłam? tym ze ciągle krytykowałam o wszystko "zabiłam" w nim jego pasje -lubi fotografować a ja jego zdjęcia krytykowałam.

Wykluczam zamieszkanie u mamy ponieważ obie mamy silne charaktery nie wytrzymamy ze sobą...poza tym w jego dom zainwestowałam  dużo pieniędzy...
Oczywiście twierdzi że wszystko zrobiłam pod siebie, po remoncie nie ma nic jego co mu przypominało dzieciństwo ja wszystko wywaliłam a teraz wszystko mu mnie przypomina.

Twierdzi że cały czas chodzi poddenerwowany! nic chłopakowi nie robie.A i teraz ja mam zerwać kontakt najpierw z kolegą zmienić się on będzie obserwował a potem on powolutku skończy tamto bo on nie chce żyć na dwa fronty na pewno ale to ja musze się zmienić i się starać i walczyć teraz.

I on się czuje przegrany ponieważ dom mu rozwaliłam-zrobiłam po swojemu, bo chciał żebym była szczęśliwa-teraz wszystko będzie mu mnie przypominało i jeszcze będzie musiał mi oddać pieniądze i tym go tez zniszczę o n się czuje degeneratem psychicznym życiowym..

i mówi mi że się powiesi...przeze mnie..

89

Odp: Mój partner ma inną, czuję się winna, ale nie wiem co mam teraz zrobić

Innymi słowy za własną nieporadność życiową obwinia Ciebie.

Zachowuje się jak mały rozkapryszony bachor. Hrabia się znalazł.

Ty masz się starać, ty masz walczyć? A on sobie jeszcze troche pobzyka tamtą bo czemu nie? Przecież mu się należy po tym wszystkim...

Szantażuje Cię emocjonalnie i chce Cię mieć w garści.  Naprawdę poczytaj wpisy innych kobit, które przechodziły przez podobne rzeczy.

Na dzień dzisiejszy, na obecnych zasadach - to nie ma prawa się udać. Ty będziesz robiła wszystko byle go zadowolić a jemu wiecznie będzie mało. Zniszczy Cię. Uciekaj od niego.

Wolałabym mieszkać z matką którą sie nie dogaduje niż z tyranem. A co ze znajomymi, przyjaciółmi, pozstałą rodziną? A i chrzanić nawet pieniądze. Zdrowie i komfort psychiczny jest więcej wart. Ale to tylko moje zdanie.

Nie wiem co więcej Ci poradzić. Poczytaj jak radziły sobie inne forumowiczki w trudnych związkach. Jak znalazły w sobie siły na zmiany. Poszukaj wsparcia w specjalnych poradniach, a w przypadku przemocy w rodzinie istnieje np. "niebieska linia".

http://www.niebieskalinia.pl/pomoc

90

Odp: Mój partner ma inną, czuję się winna, ale nie wiem co mam teraz zrobić

Kochana... moj sie zabijal juz chyba z 20 razy ...
I nadal to bydle zyje big_smile
Typowy ten Twoj facet, calkiem przecietny, zachowanie powszednie stosowane w takiej przykrej dla nich sytuacji smile
Naprawde, nie ma co pisac, poczytaj na forum jak babki sobie radza, napewno wyciagniesz cos dla siebie.
Powodzenia smile

91

Odp: Mój partner ma inną, czuję się winna, ale nie wiem co mam teraz zrobić

stan emocjonalny jaki teraz przechodzisz jest najbardziej "ogłupiający" -sama to przeszłam
udręczanie się na siłę,brak winy a nawet wad w człowieku który zawsze przy Tobie był bo kochał Cie taka jaka jesteś I nagle BUM sto osiemdziesiat stopni całe zło świata jest Twoją winą  nawet jezeli nie jesteś winna to I tak przeinaczysz rzeczywistość  na korzyść  kogoś  kto tak naprawdę robi Ci krzywdę. Pozwalasz na sytuacje które wcześniej nie przyszły by Ci nawet do głowy
az w pewnej chwili sama zrozumiesz że jest w Tobie taka siła,taka ogrona siła która pozwoli Ci poradzic sobie ze wszystkim.
ten Twój pan SŁABEUSZ nie ma bladego pojęcia do czego zdolna jest kobieta która przestanie pozwalać sie kopać ( prawda jest taka że sama na takie jego zachowanie pozwalasz)
Jak się chwile zastanowisz jestem pewna że znajdziesz kilka wyjść.
Napisałas o pieniadzach które włozyłas w remont. Dobrze było by je odzyskac (bez względu na to czy bedziecie razem czy nie) jezeli nie radca prawny to może w"mops" jest ktos kompetentny kto odnajdzie sie w Twojej sytuacji może tam uda Ci sie uzyskać informacje na temat pomocy ze znalezieniem mieszkania. piszesz że w domu w którym teraz mieszkasz  jest teściowa niech sie Pani Teściowa przyda I pilnuje brzdąca częściej a Ty może znajdziesz jakies dodatkowe zajecie .(co również pozwoli Ci wyjsc do ludzi) a kolega "skrzywdzony " może weźmie sie w garść  I zacznie spłacac a nie mówić ze" odda"a nie okładać Kobietę która urodziła mu Syna.. policja policja I jeszcze raz policja.. nigdy nie wiesz czy kolejnym razem całkiem niechcacy nie skrzywdzi Ci bardziej niż zamierzał.
I błagam nie pisz że alimenty czy odzyskanie własnych pieniedzy spowoduje że nie bedziesz miała zycia ..bo chyba teraz to życie boskie nie jest..
trzymam kciuki pozdrawiam

92

Odp: Mój partner ma inną, czuję się winna, ale nie wiem co mam teraz zrobić

Witajcie,
kilka dni był spokój ponieważ koleżanki w pracy nie było i był normalny a nawet nachalny, kazał mi napisać chłopakowi żeby do mnie nie pisał zrobiłam tak dla świętego spokoju ale nadal mam wyrzuty ze ja szukałam kolegi zamiast to ratować bo on nie ma sobie przez te 5 lat nic do zarzuceni a mi wiele! kontroluje mnie ciągle teraz pyta czy pisał chłopak!!ta jego koleżaneczka chyba już wróciła do pracy-przypuszczam po zachowaniu.
co za huśtawka! musze dać sobie na luz bo nie wytrzymam tego co za człowiek!!
Na teściową nie mogę liczyć ona jest za synem co ja jej powiem ona leci do niego. Dalej na 2 fronty działa-on się mną asekuruje-chce mnie chyba zniewolić-a w tamtej się zabujał a moje życie zależy od humoru dziewczyny...jak ona miła to agresywny do mnie a jak ma go głęboko to do mnie miły...Brak mi sil powoli na to.
Mama powiedziała że u niej nie będę mieszkała ja się stamtąd wyprowadzek bo nie wytrzymamy ze sobą.

93

Odp: Mój partner ma inną, czuję się winna, ale nie wiem co mam teraz zrobić

Załóż sprawę o to, żeby oddał Ci pieniądze i o alimenty, nie zwracaj uwagi na jego humory( wiem, że ciężko ale tak trzeba). Uważam, że nie ma czego ratować. On i tak będzie z tamtą dziewczyną. Założe się że jak go rzucisz to ona zrobi to samo z nim, bawi się nim i Tobą. Myślę, że spokojnie dasz sobie radę, jeśli się wyprowadzisz, ale wiadomo pieniądze się przydadzą wogóle na początek.  Nie daj sobą pomiatać. To,że zachowywałaś się np. źle wobec niego nie znaczy, że ma prawo się spotykać z inna jeśli jeszcze mieszkacie. I takie pytanie... On sypia z inną i z tamtą? Kobieto, czy Ty się szanujesz? zostaw dowody i załóż mu sprawę o rózwód z jego winy. Błędem byłoby gdybyś teraz z nim została....

94

Odp: Mój partner ma inną, czuję się winna, ale nie wiem co mam teraz zrobić

Wczoraj mi napisał w pracy w przerwie że jedzie nad morze dzisiaj wraca w sobotę mówi ze musi odpocząć heh i przemyśleć...oczywiście mówi ze sam jedzie...żałosny jest. Nie chcę nawet słuchać co mówi bo to same kłamstwa.
Na dziecko nie ma a na wyjazdy ma...oczywiście teksty że mnie kocha i że ja mam u niego pierwszeństwo bo jestem matką jego syna w kółko to samo te same teksty a robi co innego-szkoda słów.

Powiedziałam mu żeby miał chociaż trochę honoru i oddał mi pieniądze i że ja go "oddaję" bo go już nie chce że obrzydza mnie i nie wyobrażam sobie z nim przyszłości a on że on chce ze mna mimo ze jest skreślony u mojej matki i u rodziny chce dla dziecka dobrze żeby syn miał ojca-no niemożliwy człowiek jest naprawdę...

Był w tamtym tyg. jego ojciec ponieważ zadzwoniłam do niego z prośbą żeby porozmawiał ze swoim synem bo jest agresywny. Przyjechał wysłuchal jednej i drugiej strony powiedział że wina jest po obu stronach,że On się musi wziąć w garść i albo wóz albo przewóz. Ja powiedziałam ze w trójkącie żyć nie będę że to jest chore i patologia.

Jego ojciec powiedział  że powinien mnie spłacić i płacić na dziecko jak nie chce być z nami że to normalne,ogólnie powiedział mu prawdy trochę, a on na to ze on nie wie co robić...ciągle teksty że 5 lat ja go niszczyłam i on ze mną był-ja go nie trzymałam! Oczywiście on ciągle mi przypisuje cała winę.
Powiedziałam jego matce wczoraj że on wyjeżdża nad morze...bierze urlop w pracy że na myślę że nie jedzie sam i że na rachunki nie ma, płacze że nie ma pieniędzy a na wyjazdy ma!!powiedziała że porozmawia z nim.
Słyszałam trochę rozmowy: powiedział jej że chce odpocząć że jest zmęczony pracą i tym wszystkim!!no cyrk- on jest zmęczony nic w domu ani koło domu nie robi dzieckiem się nie zajmuje..Jeszcze powiedział że ja go wyzywam(no po główce głaskać go nie będę!)!
Brak słów. Jeszzce musze człowieka codziennie oglądać sad po prostu porażka!!

95

Odp: Mój partner ma inną, czuję się winna, ale nie wiem co mam teraz zrobić

Straszny ten Twoj maz... nad morze jedzie yikes
A Ty co masz niby robic? Czekac na co?
Jestes dzielna, ze postanowilas zrobic porzadek ze swoim zyciem.
Obawiam sie, ze jednak on bedzie probowal zostac z Toba i zafunduje Ci prawdziwe pieklo.
Zycze Ci zeby tak sie nie stalo, bo wiem co to znaczy.
Potrzebowalam mieciecy, zeby pozbyc sie mojego meza... przeszlam wszystkie etapy, proszenie, blaganie, zlosc, ublizanie, podstepy, kombinacje... ostatecznie wzywalam policje i biedak sypial po kryjomu w piwnicy, albo aucie pod oknem, sledzil mnie, straszyl, szantarzowal, no Horror...
Ale w koncu poszedl, co prawda oznajmil, ze tylko tymczasowo i przy okazji zwina wszystkie pieniadze i samochod...
ale dopielam swego,
dodam ze mam troje maloletnich dzieci.
Ty tez dasz rade, musisz tylko naprawde chciec.

96

Odp: Mój partner ma inną, czuję się winna, ale nie wiem co mam teraz zrobić

Autorko otrząchnij sie ,do ratowania zwiazku potrzebne sa dwie osoby.
Idz do adwokata zapytaj sie co mozna zrobic w tej sprawie,postaw swojemu partnerowi  twarde warunki.Rozejrzyj sie za praca,za tym z kim mozesz zostawic dziecko.Zadbaj o siebie ,zrób cos.Biadolisz i biadolisz.On robi co chce ,a ty dalej biadolisz.Szantazuje Cie szarpie,niszczy Twoje rzeczy ,a Ty dalej biadolisz.Skoro jest taki nieszczesliwy z Toba i chce odejsc to powiedz zeby zaproponował Ci sensowne wyjscie z sytuacji i zapewnił swojemu dziecku i Tobie odpowiednie warunki.Jednak Ty tez musisz jemu tez je  postawic ,inaczej nie bedzie cie szanowa. Zreszta tak robi.

97

Odp: Mój partner ma inną, czuję się winna, ale nie wiem co mam teraz zrobić

WITAJ.Szczerze zdradził raz to będzie zdradzał juz zawsze...wiem to z własnego doświadczenia raz wybaczysz i dajesz mu gwarancje że wybaczysz drugi trzeci i kolejny.Masz dziecko masz dla kogo życ..może byłaś wstretna dla niego ale po tylu latach nie można sie spodziewac non stop cudownych chwil.Każdy wie że poczatek każdego związku jest zajebisty a potem...WITAJ RUTYNO.A to że tłumaczy zdradę i oskarża ciebie...to świadczy o jego klasie!Weź sie dziewczyno w garść bo jak sama nie zaczniesz sie szanować to on nie bedzie na pewno tego robił.Pogadaj z mama jak może ci pomóc zabieraz rzeczy lodówke pralke telewizor itd.Jestes młoda i dasz rade.Ja jestem w podobnej sytuacji zostawił mnie po 11latach a rok temu wrócił po małym romansiku.I zostałam z długami ale wiem ze fajna dupa jestm i sobie poradze.Mam dla kogo życ bo tez mam synkaNa obecna chwile jestem w czarnej dupie ale non stop powtarzam ,,nie wazne jak nisko upadniesz ważne jak bedziesz wstawać,,Proponuje przeczytac ksiązke ZERO OGRANICZEŃ  naprawde pomaga.Może długo sie nie otrząsne po tej stracie bo kochałam bardzo...kochałam mimo wszystko i on to wykorzystywał.Trzymaj sie i uciekaj od toksycznego związku bo nawet jak przez chwile bedzie dobrze to bedzie wracać.Pozdrawiam

98

Odp: Mój partner ma inną, czuję się winna, ale nie wiem co mam teraz zrobić

I przestan patrzec na niego TO TY JESTES WAŻNA pieniedzy nie odzyskasz idz do mamy przemęcz sie z nia troszkę a zycie samo sie ułozy.Wiem co mówie alimenty dostaniesz dziecko do żłobka a ty do pracy do ludzi.MUSISZ ZACZĄĆ KOCHAC SIEBIE!!!Pamiętaj o jednym zło zawsze wraca z podwójna siłą i dostanie twój mąż za swoje!Nie dziś nie jutro ale życie potrafi płatać figle.

99

Odp: Mój partner ma inną, czuję się winna, ale nie wiem co mam teraz zrobić

Autorko mnie się wydaje, że Tobie się podoba ten układ.. jesteś od niego uzależniona. Dlaczego nie pójdziesz n policję, do adwokata, do domu samotnej matki??!! Nie rozumię Cię.. na co czekasz? Na pieniądze z pewnością się nie doczekasz..

100

Odp: Mój partner ma inną, czuję się winna, ale nie wiem co mam teraz zrobić
Doonna napisał/a:

Straszny ten Twoj maz... nad morze jedzie yikes
A Ty co masz niby robic? Czekac na co?
Jestes dzielna, ze postanowilas zrobic porzadek ze swoim zyciem.
Obawiam sie, ze jednak on bedzie probowal zostac z Toba i zafunduje Ci prawdziwe pieklo.

Podobno taka rozlaka to najlepszy klej da zwiazku... przyczynowo - skutkowego o oddzwieku pozytwnym, ale tylko dla psychofaga.
Nie chce Ci autorko sprawiac przykrosci ani Cie urazic, ale jak mawiaja ludzie, to tylko glupiec oczekuje innych rezultatow robiac wciaz to samo.
Tak wiec zastanow sie czy jest sens czekac na "powrot" meza w tym, co masz zafudowane do tej pory w zwiazku? Czy aby to co robisz dla Waszego "dobra" nie jest czasami reanimacja... trupa zwanego malzenstwo?
I rowniez podpisuje sie pod tym

zycze Ci zeby tak sie nie stalo, bo wiem co to znaczy.

popierajac Donne.

101

Odp: Mój partner ma inną, czuję się winna, ale nie wiem co mam teraz zrobić

Nie widze swojej przyszłości z tym człowiekiem,jego bezczelność nie zna granic,powiedziałam mu  żeby przeniósł się do matki-oczywiście odpowiedź była,że to jego dom i będzie robił co chce i sie nie przeniesie.
Poza tym myslę że zabiera syna na plac zabaw i ona też tam jest ze swoją córka-a mówiłam mu że nie życzę sobie żeby moje  dziecko przebywało w towarzystwie tej dziewuchy!!

Człowiek mnie już obrzydza, nienawidze go!!

Jego wczorajszy sms do mnie po spotkaniu z dziewuchą -"żałuje że to wszystko tak sie pieprzy i mam straszny żal do ciebie że ty tak mnie zniszczyłaś!że tak robiłaś że do tego wszystkiego doszło!cholernie żałuje bo chciałem dla nas wszystkich jak najlepiej!"

Tego typu smsy dostaje co trochę z informacją że ja go zniszczyłam!zniszczyłam mu życie i dom wszystko mu zniszczyłam.
Nie mogę na niego patrzeć ani słuchać.Niestety muszę,póki co.Co to za człowiek!!Poprostu brak mi słów na opisanie jaką świnią jest.W życiu mu tego nie wybaczę i nie zapomnę tego co robi jaki jest chamski i bezczelny.

Mówię mu że ma mi oddać pieniądze i spadać bo ja z nim żyć nie mam zamiaru-jak grochem o ścianę!Modlę się o to żeby los się do mnie uśmiechnął żebym znalazła pracę i wynosze się stąd.

102

Odp: Mój partner ma inną, czuję się winna, ale nie wiem co mam teraz zrobić

Ostatnio zapomniał się wylogować z FB pisał z inną koleżanką z pracy o jego związku z kochanica i chwalił się że między nimi jest "grubo", i że ona jest pyskata i w pracy zachowują się jakby nigdy nic za to poza pracą....
Ze ona go olewa w towarzystwie a on jej "suszy głowę" jak są na osobności.

I że ona udaje twardziela przy ludziach a sam na sam jest całkiem inna.
I że niby zazdrosna jest o niego.

Poza tym napisał tej koleżance że mieszka sam!!i tamtej tez tak pewnie gada, bo jak ją przyprowadził do domu to moje buty były schowane w garderobie!

Z koleżanką z pracy zaczął temat seksu...pisząc na FB....co za człowiek.

Posty [ 66 do 103 z 103 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Mój partner ma inną, czuję się winna, ale nie wiem co mam teraz zrobić

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024