Nie skupiaj się na tym czego nie chcesz, tylko na tym czego chcesz. Nie myśl "nie chcę pracować w banku" tylko raczej "chcę pracować w schronisku dla zwierząt". Spróbuj pomyśleć co by cię rajcowało. Obecnie na świecie jest bodajże 20 tysięcy zawodów. Gdybym startował od nowa to chyba zacząłbym od rozmowy z samym sobą
"Co lubię robić?" Pisać, czytać, malować, liczyć, rozmawiać, sprzedawać, majsterkować, sprzątać, gotować, kierować samochodem, hodować rośliny/zwierzęta, opiekować się innymi ludźmi, szyć, uczyć innych, organizować różne takie tam, fotografować
"Co jest dla mnie ważne?" Kasa, pomoc innym, rozwijanie jakiejś umiejętności, poczucie że wykonana praca jest użyteczna dla społeczeństwa
"W jakim miejscu dobrze się czuję?" W biurze, w sklepie, w kwiaciarni, w lesie, na autostradzie, na budowie, w biurze. W dużej korporacji, w małej firmie, samotnie w domu
"Jaki zawód spełnia moje kryteria?" Kasjer, nauczyciel, opiekunka, programista, menadżer, kierowca, kucharz, fotograf, sekretarka, organizator ślubów, grafik komputerowy, monter filmów
"Jakie mam umiejętności?", "Jakich umiejętności mi brakuje?", "Jak zdobyć umiejętności których mi brakuje?", "Czy znam kogoś kto pracuje jako XYZ?"
Co do CV i listów motywacyjnych, nie wiem jaką masz strategię, ale powinnaś skupić swoją wypowiedź na tym co interesuje pracodawcę. Nie pisz tylko o sobie, czego chcesz i co potrafisz, ale uwzględnij też jakie korzyści będzie miała firma która cię zatrudni. Nie "kocham kwiatki, uwielbiam się nimi zajmować", tylko raczej "kocham kwiatki, jeśli mnie zatrudnicie to już nigdy żaden wasz kwiatek nie uschnie i obniży to ilość towaru który jesteście zmuszeni wyrzucać".
Oczywiście wiem że sprawa nie jest banalna, sam mam blokady których nie udało mi się jeszcze przeskoczyć... Trzymam za ciebie kciuki