Dobra, ale ja się zastanawiam, czy w ogóle można powiedzieć, że jakiś KRAJ jest tolerancyjny/nietolerancyjny.
A po cholerę tolerancja?
Ja nie przepadam za takimi stwierdzeniami bo to generalizowanie, czyli że Polska= odpowiedzialność zbiorowa= kazdy z osobna jest nietolerancyjny.
Ja uważam, że nasz kraj na tle innych krajów UE jest zacofany, z wielu powodów i tu OGÓLNIE działa wszystko wolniej i oporniej natomiast nie mogłabym stwierdzić z całą pewnością, że CAAAŁA Polska od morza aż do tatr to ksenofoby,.
Ludzie w Polsce są tacy sami jak wszędzie czyli różni. Nie można generalizować. Prawo polskie jednak nie jest przyjazne osobom odmiennym. Nie zwracano wcześniej uwagi na to bo byli oni traktowani jak nic nie znaczący margines społeczeństwa, dla którego nie warto tworzyć oddzielnych przepisów. Tak samo było kiedyś z osobami niepełnosprawnymi. Inwalidztwo było tematem tabu bo PRL miała mieć zdrowe i szczęśliwe społeczeństwo. Warto teraz mówić o tym bo żyjąc w jakimś środowisku nie mamy pojęcia o problemach mniejszości. Tworząc lub zmieniając prawo w Polsce powinno brać się pod uwagę interesy wszystkich obywateli a nie tylko większości.
Z doświadczenia wiem że Polska nie jest krajem tolerancyjnym pod żadnym względem. Gdy tylko pojawia się ktoś wyglądający, mówiący itp inaczej tolerancja znika. Taka prawda o naszym narodzie
ja bym powiedziała-po raz kolejny co prawda: że nietolerancję najwyraźniej widać w najbliższym obrębie: rodzina i znajomi ![]()
Nigdy nie byla Polska krajem tolerancyjnym i nie bedzie.Caly taki narod wychowany z pokolenia na pokolenie,nawet jesli czesc jest tolerancyjna to ta reszta nie pozwoli im na to aby miec wlasne zdanie.
Oto Polska wlasnie!
W wiekszości Polacy nie sa tolerancyjni i maja takie prawo. Rozne sa kultury,a u nas taka a nie inna.
Hm..... ciekawie to ujęłaś. A jaką konkretnie masz na myśli nietolerancję?
Jak Wy rozumiecie tolerancję?, jako wolność od czy wolność do?.
Jako stan, w którym nie chcę krzywdzić innych przez narzucanie swojego zdania oraz zdaję sobie sprawę z tego, że każdy ma prawo- gdy nie krzywdzi innych istot- żyć tak, jak mu się podoba i byc ttym, kim pragnie.
Tolerancja- akceptacja innych, jego stylu życia, przekonań, zachowania.
Nasz kraj nie jest tolerancyjny. Nasz kraj to kraj pełen zazdrosnych, fałszywych ludzi którzy widząc, że innym coś się udaje są w stanie zabić z tej zazdrości. Nasz kraj to kraj nietolerancyjnych debili którzy negują wszelkie odmiany inności.
W naszym kraju po ulicy nie może przejść spokojnie gej, metal, punk, osoba z kolorowymi włosami, kolczykami, murzyn, żyd czy ktokolwiek inny... Nasz kraj to kraj pijaków, złodziei, leniuchów, narkomanów, narzekających i biadolących ofiar losu ze świniami z ulicy Wiejskiej na czele. Tyle.
dokladnie sie z tym zgadzam. i jak nie biadolisz i nie narzekasz to juz nie jestes tolerowana bo jak to tak? pare lat temu jechalam busem do wloszech. w radiu byla jakas wzmianka o koreanczykach ktorzy przyjezdzaja do nas w coraz wiekszych ilosciach. pewna pani siedzaca obok mnie skomentowala to tak: a do domu tych brudasow tylko chorob nawioza i robote zabieraja Polakom. powiedzialam jej: a pani do wloszech to jedzie turystycznie? no i stalo sie. jak wczesniej do mnie trajkotala przez droge tak od tej pory slowa do mnie nie powiedziala, wyciagnela rozaniec bardzo ostentacyjnie i zaczela sie modlic. w pierwszej chwili pomyslalam co za hipokryzja, ale potem przyszla mi mysl ze moze przeprasza Boga ze tak zle innych ocenia. nie wiem nie mnie oceniac jej sumienie. podalam ten przyklad chociaz mam ich wiele sa jednak bardzo podobne. nawet bedac za granicami naszego kraju czujemy ze nam sie wszystko nalezy a inne nacje maja siedziec w swoich krajach.
a co do zazdrosci i zawisci miedzy soba to napisze tak. jest przyslowie "przyjaciol poznaje sie w biedzie", ale dla Polakow powinno byc "przyjaciol poznaje sie gdy ci sie powiedzie".
Tolerancja- akceptacja innych, jego stylu życia, przekonań, zachowania.
A co z sytuacją kiedy czyiś styl życia, przekonania i zachowania są krzywdzące dla mnie i mnie podobnych. Czy wtedy też w imię "tolerancji" powinniśmy robić dobrą minę do złej gry?
Bullitt na przykład?
oczywiscie cale szczescie ze jeszcze istnieja Polacy, ktorzy naprawde sa tolerancyjni i ja mialam szczescie pare takich osob spotkac w zyciu ![]()
82 2012-10-20 19:35:28 Ostatnio edytowany przez TwilightSparkle (2012-10-20 20:13:37)
Catwoman przykładem są wszycy bez wyjątku posiadający monopol na rację, prawdę i nowoczesność. Można ich garściami zbierać od prawa do lewa. Mnie życie nauczyło walczyć o wszystko bo wiem, że czego sama zrobię to nikt dla mnie tego nie zrobi. Nie ma dla mnie różnicy między zwolenkami o. Dyrektora i Senyszyn bo to jest ta sama jakość i kategoria ludzi, która chowa się za przeciwstawnymi sloganami. Jedni i drudzy napawają mnie obrzydzeniem. Ich wizje świata i rzeczywistości są sprzeczne z moimi.
Ja doprawdy czuje sie osobą bardzo tolerancyjną, mimo że czasami potrafie być "konserwa",ale ogolnie na innosc ,odmiennośc ludzi nie mam w żadnym wypadku jakis kwasów
Jedyne co mam zastrzezenie i nie bede, nie potrafie tolerowac czyis poglądów, jeśli daje poparcie łamaniu prawa tak jak przemoc,i różne karygodne zachowania innych, ktore trzeba tepic a nie prowadzic zmowe milczenia czy tez bezwgledny brak sprzeciwu
Ja otwracie przyznaje sie,że nie popietam kosciola katolickiego jak jawnie są przeciwnikami rozwodow gdy kobieta jest ofiarą męza kata, dzieci rowniez,tylko nawołuje o przebaczanie,czy też o zgrozo nadstawiania drugiego policzka, i prosze nie zaprzeczac bo akurat na wlasne uszy czy oczy widzialam takie podejscie do takich sytuacji
FollowMe napisał/a:Tolerancja- akceptacja innych, jego stylu życia, przekonań, zachowania.
A co z sytuacją kiedy czyiś styl życia, przekonania i zachowania są krzywdzące dla mnie i mnie podobnych. Czy wtedy też w imię "tolerancji" powinniśmy robić dobrą minę do złej gry?
Każda sytuacja jest inna.
Podaj konkretny przykład.
85 2012-10-22 12:38:34 Ostatnio edytowany przez Pan Lewski (2012-10-22 12:40:19)
Konkretny przykład nie jest potrzebny, tolerancja winna obowiązywać wtedy kiedy sama spotyka się z tolerancją. Jeżeli natomiast odpowiedzią na tolerancję jest brak tolerancji, to brak tolerancji jest nie tolerowania.
Ale podam przykład z historii myśli politycznej. Parafrazując Johna Locke'a: "tolerancja tak, ale nie dla katolików, bo oni jej dla nikogo nie mają"
Konkretny przykład nie jest potrzebny, tolerancja winna obowiązywać wtedy kiedy sama spotyka się z tolerancją. Jeżeli natomiast odpowiedzią na tolerancję jest brak tolerancji, to brak tolerancji jest nie tolerowania.
Ale podam przykład z historii myśli politycznej. Parafrazując Johna Locke'a: "tolerancja tak, ale nie dla katolików, bo oni jej dla nikogo nie mają"
Masz rację, zgadzam się.
Pewnie zostane obrzucona błotem,ale nie jestem tolerancyjna. Szlak mnie trafia jak ide ulica i wszedzie slysze obce jezyki... Do murzynow,azjatow i tych innych ras nic niemam ale nie lubie ich towarzystwa. Wkurza mnie to ze jak np. W barze murzyn drze sie na barmanke a jak ktos mu zwroci uwage to juz odrazu mowi ze jestesmy nazistami itp. Osoby homo mam gdzies dopoki nie musze ogladac ich jak sie caluja itp. Niech sobie okazuja uczucia w domu a nie na srodku ulicy. Oj a najbardziej mnie wkurzaja te cale demonstracje 11listopada. To jest swieto tych wszystkich ludzi co walczyli o nasza nie podleglosc a nie tych pajacow.
Pewnie zostane obrzucona błotem,ale nie jestem tolerancyjna. Szlak mnie trafia jak ide ulica i wszedzie slysze obce jezyki... Do murzynow,azjatow i tych innych ras nic niemam ale nie lubie ich towarzystwa. Wkurza mnie to ze jak np. W barze murzyn drze sie na barmanke a jak ktos mu zwroci uwage to juz odrazu mowi ze jestesmy nazistami itp. Osoby homo mam gdzies dopoki nie musze ogladac ich jak sie caluja itp. Niech sobie okazuja uczucia w domu a nie na srodku ulicy. Oj a najbardziej mnie wkurzaja te cale demonstracje 11listopada. To jest swieto tych wszystkich ludzi co walczyli o nasza nie podleglosc a nie tych pajacow.
Wiesz ze mną jest podobnie teraz jest już nas dwoje a wiem, że będzie więcej. No chyba, że przestraszą się tego rzucania błotem ![]()
A ja mam do dwóch powyższych osobników takie pytanie; Przeszkadza wam to, że ci "awanturujący się" są czarni, czy to, że się awanturują?
A ja mam do dwóch powyższych osobników takie pytanie; Przeszkadza wam to, że ci "awanturujący się" są czarni, czy to, że się awanturują?
Jako jeden z dwóch powyższych osobników stwierdzam FAKT, że jeśli zwrócisz awanturującemu się białemu czy żółtemu to nikt nie zwróci na to uwagi, jeśli jednak zrobisz to nigerowi to już operujesz 'mową nienawiści' bo nigry są cacy. Ja miałem okazję poznać sporo owych nigrów i owszem było wśród nich kilku naprawdę ciekawych ludzi ale reszta to zwykła swołocz była jak mawiają znajomi Rosjanie.
Czy taka odp Cię satysfakcjonuje?
Ale to już nie jest raczej problem natury rasistowskiej, ale społecznej. I to nie jest już nawet Twój problem (..czyli osoby zwracającej uwagę na niewłaściwe zachowanie) ale TEJ osoby.
Przecież są również Murzyni, którym można zwrócić uwagę bez problemu i nie rzucają się ani oni, ani cała reszta. Kwestia rówież: sposobu zwracania komuś uwagi.
W każdym razie nigdy się z takim zjawiskiem nie spotkałam.
Ja nie stety czesto sie z tym spotykam. Wkurza mnie to ze wykorzystuja swoj kolor skory i jak zwroci im sie uwage to oskarzaja o nazizm.
a najbardziej mnie wkurzaja te cale demonstracje 11listopada. To jest swieto tych wszystkich ludzi co walczyli o nasza nie podleglosc a nie tych pajacow.
No jasne, bo wśród powstańców warszawskich, styczniowych czy listopadowych czy legionistów Piłsudskiego byli sami heteroseksualni katolicy wyłącznie o słowiańskich korzeniach.
No jasne, bo wśród powstańców warszawskich, styczniowych czy listopadowych czy legionistów Piłsudskiego byli sami heteroseksualni katolicy wyłącznie o słowiańskich korzeniach.
Potrafisz rzeczowo udowodnić, że tak nie było?, wątpię bo nigdzie nie znajdziesz danych o składzie narodowościowym wojsk powstańczych tylko ogólne informacje o Polakach i Litwinach katolikach oraz "Rusinach" unitach. Zresztą już sami Rosjanie (prawosławni) i Prusacy (ewangelicy) starali się jak mogli wyłuskać katolickość polskich powstańców. O preferencjach seksualnych dane chyba tylko można by na siłę szukać w rejestrach kryminalnych o ile te jeszcze istnieją bo sodomia w tamtych czasach nie była czymś czym można było się obnosić tak jak ma to miejsce dzisiaj.
Rasizm, nazizm - no mocne słowa. Dla mnie takie reakcje na ludzi o innym kolorze skóry to zwykła ksenofobia i niechęć.
Mało kontaktów z innymi kulturami, powoduje strach przed "innością". A to mały krok do traktowania według utartych kuriozalnych stereotypów rasowych i kulturowych.
Ja nie stety czesto sie z tym spotykam. Wkurza mnie to ze wykorzystuja swoj kolor skory i jak zwroci im sie uwage to oskarzaja o nazizm.
A gdzie Ty się tak często na kolorowych napataczasz? Mówisz o polskich realiach?
Ja mieszkam w dużym mieście i najczęściej np spotykani czarnoskórzy to studenci, lekarze - raczej wykształceni ludzie. Jakoś nie bardzo wyobrażam sobie, że oskarżają Cię oni o nazizm - o ile w ogóle masz pojęcie, co on oznacza.
Jasne, jak się pojedzie do Stanów i zawieruszy się do "czarnej" dzielnicy, to tam Ci czarnoskórzy mają już trochę inną specyfikę i potrafią tak reagować, że człowiek choć supertolerancyjny ma różne myśli.
Ale w Polsce? No nie wiem, może ja po prostu realiów nie znam i faktycznie zalewają oni ulice, puby i knajpy...
A chciałabyś aby w Polsce powstały takie dzielnice jak w Paryżu, Londynie czy Rzymie?. Bo w końcu ci czarni wykształceni będą chcieli tu zostać i sprowadzić swoich bliskich. W Polsce i tak z miejscami pracy jest jak każdy widzi. A realizując unijną politykę 'równych szans' ten kto ją wymyślił powinien zostać skazany na 10 lat ciężkich łagrów w Workucie - to trzeba zapewnić kolorowym parytety przy zatrudnianiu.
97 2012-10-23 15:29:58 Ostatnio edytowany przez Kizia75 (2012-10-23 15:32:36)
Kizia75 napisał/a:No jasne, bo wśród powstańców warszawskich, styczniowych czy listopadowych czy legionistów Piłsudskiego byli sami heteroseksualni katolicy wyłącznie o słowiańskich korzeniach.
Potrafisz rzeczowo udowodnić, że tak nie było?, wątpię bo nigdzie nie znajdziesz danych o składzie narodowościowym wojsk powstańczych tylko ogólne informacje o Polakach i Litwinach katolikach oraz "Rusinach" unitach. Zresztą już sami Rosjanie (prawosławni) i Prusacy (ewangelicy) starali się jak mogli wyłuskać katolickość polskich powstańców. O preferencjach seksualnych dane chyba tylko można by na siłę szukać w rejestrach kryminalnych o ile te jeszcze istnieją bo sodomia w tamtych czasach nie była czymś czym można było się obnosić tak jak ma to miejsce dzisiaj.
Groby na cmentarzach mówią chociażby o tym. Na cmentarzach żydowskich, prawosławnych i ewangelickich można spotkać na nagrobkach napis: "powstaniec styczniowy" albo "powstaniec warszawski". Na cmentarzach wojennych (różnych wojen) gdzie leżą polscy żołnierze są nagrobki z krzyżem prawosławnym lub gwiazdą Dawida. O ich preferencjach seksualnych nie wiadomo za wiele z oczywistych względów, ale statystyka jest nieubłagana. Jakiś odsetek tych ludzi to byli homoseksualiści. Ci ludzie oddali życie za Polskę, ty nie.
Co do karalności "sodomii" w wieku XIX czy początkach XX wieku masz mylną opinię. Czy wiesz, że Maria Konopnicka była lesbijką i została pochowana razem ze swoją partnerką? Nikt jej za to do więzienia nie wsadził, pomimo, że specjalnie się z tym nie kryła.
A chciałabyś aby w Polsce powstały takie dzielnice jak w Paryżu, Londynie czy Rzymie?. Bo w końcu ci czarni wykształceni będą chcieli tu zostać i sprowadzić swoich bliskich. W Polsce i tak z miejscami pracy jest jak każdy widzi. A realizując unijną politykę 'równych szans' ten kto ją wymyślił powinien zostać skazany na 10 lat ciężkich łagrów w Workucie - to trzeba zapewnić kolorowym parytety przy zatrudnianiu.
A czy w Polsce nie ma dzielnic, w których mieszkają alkoholicy, którzy nigdy żadną pracą się nie parali, a Ty płacisz na nich podatki?-to Polacy.
Osobiście nie jest dla mnie ważne to, czy ktoś ma skórę czarną, różową, czy zieloną w żółte kropki- ważne, by był dobrym, szczerym człowiekiem.
A czy w Polsce nie ma dzielnic, w których mieszkają alkoholicy, którzy nigdy żadną pracą się nie parali, a Ty płacisz na nich podatki?-to Polacy.
Zgadza się i dlatego nie potrzeba nam dodatkowych darmozjadów i przyszłych kryminalistów z Trzeciego Świata.
Osobiście nie jest dla mnie ważne to, czy ktoś ma skórę czarną, różową, czy zieloną w żółte kropki- ważne, by był dobrym, szczerym człowiekiem.
Dla mnie też ale gdybym miał wybierać między dobrym i szczerym białym i czarnym wziąłbym tego pierwszego.
Ale to już nie jest raczej problem natury rasistowskiej, ale społecznej. I to nie jest już nawet Twój problem (..czyli osoby zwracającej uwagę na niewłaściwe zachowanie) ale TEJ osoby.
A z tym sie zgodzic nie moge bo ta osoba zazwyczaj ma gdzies to ze powoduje u innych nieprzyjemne uczucia. Ale osoba ktora musi na takie cos patrzec czy tego sluchac to musi to tolerowac bo...?
No wlasnie, bo co..?
Przecież są również Murzyni, którym można zwrócić uwagę bez problemu i nie rzucają się ani oni, ani cała reszta.
Szczerze powiem ze jeszcze takiego nie spotkalam.
Kwestia rówież: sposobu zwracania komuś uwagi.
Mozna uprzejmie i z usmiechem i i tak to nic nie da.
W moim miejscu pracy czarni sprzatacze ciagle zamykaja mi drzwi przed nosem mimo ze wiedza ze pracuje tam od 6 lat (mamy zamek w drzwiach ktory ma szyfr jednak szyfr dziala moze 1 raz na 100). Widza ze biegne i chce zdazyc ale nie. I tak zamkna.
Kiedys ich poprosilam czy by nie mogli mi tych drzwi nie zamykac bo ja sie przez to spozniam do pracy to mi odpowiedzieli zebym nie byla rasistka ![]()
Powiem tak, jesli mieszkajac w Pl nie bylam rasistka tak bedac na emigracji nabralam niecheci do pewnych nacji z racji ich zachowan i bezpodstawnych zadan, ktore niestety obserwuje sie u wiekszosci przedstawicieli.
Nic na to nie poradze, naprawde nie chcialam sie zniechecac ale nie udaje mi sie pozostac obojetnym na myslenie ze kazdy bialy czlowiek to potomek pierwszych osadnikow i kazdy z nas kiedys biczowal jakiegos nigra po plecach.
A chciałabyś aby w Polsce powstały takie dzielnice jak w Paryżu, Londynie czy Rzymie?. Bo w końcu ci czarni wykształceni będą chcieli tu zostać i sprowadzić swoich bliskich.
Pytanie mam wrażenie retoryczne, więc nie muszę silić się na odpowiedź.
Co do dzielnic wymienionych europejskich miast to nie sugerujesz chyba, że zamieszkiwane są przez wykształconych czarnoskórych?
To jest właśnie ta stereotypowość, o której pisałam poprzednio. Wyciągnąć w miarę pasujący argument świadczący o zepsuciu ciemnoskórych i wlepić go do dyskusji.
Tym razem źle Ci się przylepiło.
Polsce i tak z miejscami pracy jest jak każdy widzi. A realizując unijną politykę 'równych szans' ten kto ją wymyślił powinien zostać skazany na 10 lat ciężkich łagrów w Workucie - to trzeba zapwnić kolorowym parytety przy zatrudnianiu.
Dzięki unijnej polityce wielu rodaków pracuje za granicą. To daje nowe możliwości.
Jak przyłożysz się do swojego wykształcenia, zdobędziesz doświadczenie, to żadna czarna konkurencja nie będzie Ci snu z powiek spędzać.
Powiem tak, jesli mieszkajac w Pl nie bylam rasistka tak bedac na emigracji nabralam niecheci do pewnych nacji z racji ich zachowan i bezpodstawnych zadan, ktore niestety obserwuje sie u wiekszosci przedstawicieli.
Nic na to nie poradze, naprawde nie chcialam sie zniechecac ale nie udaje mi sie pozostac obojetnym na myslenie ze kazdy bialy czlowiek to potomek pierwszych osadnikow i kazdy z nas kiedys biczowal jakiegos nigra po plecach.
Też słyszałam wiele nieciekawych historii o czarnoskórych pracownikach od znajomych mieszkających w Anglii. Najczęściej opowiadali jednak o tych mało wydarzonych pracownikach fizycznych. Nie trzeba jechać za granicę, żeby takie egzemplarze spotkać u nas. Tyle, że w białym kolorze.
No i żeby tak od razu nabierać niechęci do całej nacji? Czy skoro przeszkadzają Ci współpracownicy, to przeszkadzają również np. czarnoskórzy lekarze?
"Czy skoro przeszkadzają Ci współpracownicy, to przeszkadzają również np. czarnoskórzy lekarze?" --dobre pytanie.
Tak przeszkadzaja, bo jakos zawsze jakosc ich uslug mnie nie zadowalala ![]()
Bylam raz u czarnoskorego lekarza i wypisalam sie z tamtej przychodni ![]()
Tak przeszkadzaja, bo jakos zawsze jakosc ich uslug mnie nie zadowalala
Bylam raz u czarnoskorego lekarza i wypisalam sie z tamtej przychodni
Byłaś raz, ale zawsze nie jesteś z usług zadowolona. Trochę kiepsko dobrane słowa ![]()
A nie zdarzyło Ci się spotkać białego mało fachowego lekarza? Czy jesteś pewna, że to kwestia koloru skóry? Partacze są wszędzie i mają różny kolor skóry.
105 2012-10-24 00:35:59 Ostatnio edytowany przez Pan Lewski (2012-10-24 00:49:22)
Kizia75 napisał/a:No jasne, bo wśród powstańców warszawskich, styczniowych czy listopadowych czy legionistów Piłsudskiego byli sami heteroseksualni katolicy wyłącznie o słowiańskich korzeniach.
Potrafisz rzeczowo udowodnić, że tak nie było?, wątpię bo nigdzie nie znajdziesz danych o składzie narodowościowym wojsk powstańczych tylko ogólne informacje o Polakach i Litwinach katolikach oraz "Rusinach" unitach. Zresztą już sami Rosjanie (prawosławni) i Prusacy (ewangelicy) starali się jak mogli wyłuskać katolickość polskich powstańców. O preferencjach seksualnych dane chyba tylko można by na siłę szukać w rejestrach kryminalnych o ile te jeszcze istnieją bo sodomia w tamtych czasach nie była czymś czym można było się obnosić tak jak ma to miejsce dzisiaj.
Kto inny raczej powinien tu coś udowadniać. Raz: Zakładanie że wśród powstańców nie zdarzył się żaden homoseksualista jest cokolwiek naiwne. Dwa: To nie ulega wątpliwości że z powodu zaszłości historycznych Polacy już wtedy nie byli "czystymi" Słowianami. Siedzieć w środku Europy na szlakach handlowych, mieć przez kilkaset lat za najlepszych kumpli narody niesłowiańskie i jeszcze padać ofiarą najazdów innych ludów niesłowiańskich, to jest nie do pomyślenia żeby to byli po prostu Słowianie. Trzy: Zabory tak naprawdę zrobiły dla katolicyzmu więcej dobrego niż złego. Ludność Rzeczpospolitej przed zaborami była głównie prawosławno-protestancka, katolicyzm wprawdzie miał silną pozycję w Koronie ale sporo stracił na rzecz kalwinizmu, zwłaszcza wśród szlachty. Dopiero po okresie wojen XVIIw. zaczyna odrabiać straty. To co ty mówisz to jest echo propagandy katolickiej która po Potopie Szwedzkim wpadła na pomysł że należy korzystać z okazji i oskarżać o wszystko innowierców, lat 1650 notujemy pierwsze w RP przypadki skazania kogoś na śmierć za wiarę i wykonania wyroku. Dla porówniania, w XVI wieku, zanim zlikwidowano to prawo (później je przywrócono) próba wykonania wyroku albo nawet osądzenia czy aresztowania podejrzanych o herezję, kończyła się interwencją zbrojną szlachty. Na tym tle doszło do wielu potyczek między szlachtą ,a wojskami biskupimi. Był szereg incydentów z przerywaniem sądu kościelnego przez wkroczenie uzbrojonej szlachty na salę, czy w Poznaniu, atak szlachty na ratusz celem uwolnienia więzionych za herezję mieszczan. Wyobraź sobie, że Sejm Wielki, podczas zebrania (daty tego sejmu nie pamiętam ale mogę znaleźć) na którym prym wiodła sprawa eks-księdza którego biskup usiłował zamordować, oraz przemowa hetmana Tarnowskiego (nota bene katolika) PRZECIWKO kościołowi, zażądał od papieża zniesienia celibatu księży! Nota bene jakby przemowy z tego sejmu wziąć to by dzisiaj je mogli przeciwnicy kościoła drukować bo zarzuty są identyczne. Różnica polega na tym że wtedy Sejm literą prawa rozniósł kościół katolicki na cztery wiatry. Co się zaś tyczy "obnoszenia się z sodomią", to myślę że z perspektywy kosmity, stosunki intymne ludzkich par zarówno hetero jak i homoseksualnych czyniłyby identyczne wrażenie, a nikt nie ma pretensji do "obnoszących się" ze swoją heteroseksualnością.
Bullitt napisał/a:A chciałabyś aby w Polsce powstały takie dzielnice jak w Paryżu, Londynie czy Rzymie?. Bo w końcu ci czarni wykształceni będą chcieli tu zostać i sprowadzić swoich bliskich.
Pytanie mam wrażenie retoryczne, więc nie muszę silić się na odpowiedź.
Co do dzielnic wymienionych europejskich miast to nie sugerujesz chyba, że zamieszkiwane są przez wykształconych czarnoskórych?To jest właśnie ta stereotypowość, o której pisałam poprzednio. Wyciągnąć w miarę pasujący argument świadczący o zepsuciu ciemnoskórych i wlepić go do dyskusji.
Tym razem źle Ci się przylepiło.
To jest czyste wariactwo. Przecież można całą sprawę w 5 minut rozwiązać, tylko trzeba pomyśleć logicznie ,a audytorium musi argument logiczny uznać, bo lepszego ludzkość nie ma. Otóż jeżeli przyjąć że państwo które współtworzymy, i gospodarka nasza, mają nam zapewnić możliwie dobre funkcjonowanie, to przecież wynika z tego że można być tolerancyjnym ,a dla pewnych ludzi drzwi trzymać zamknięte. Jak? Ano tak: Jeżeli ktoś przyjeżdża do mojego kraju, pracuje tu uczciwie, płaci podatki, szanuje lokalną kulturę i nie próbuje jej rozsadzać, to jest nie tylko nieszkodliwy ale wręcz pożyteczny, więc tolerancja względem takiej osoby jest jak najbardziej wskazana. Co innego w przypadku odwrotnym. Przypadek odwrotny stwarza zagrożenie bo rozwala system, kraj i kulturę, więc to jak najbardziej uzasadnione takiego nie wpuszczać.
To jest czyste wariactwo. Przecież można całą sprawę w 5 minut rozwiązać, tylko trzeba pomyśleć logicznie ,a audytorium musi argument logiczny uznać, bo lepszego ludzkość nie ma. Otóż jeżeli przyjąć że państwo które współtworzymy, i gospodarka nasza, mają nam zapewnić możliwie dobre funkcjonowanie, to przecież wynika z tego że można być tolerancyjnym ,a dla pewnych ludzi drzwi trzymać zamknięte. Jak? Ano tak: Jeżeli ktoś przyjeżdża do mojego kraju, pracuje tu uczciwie, płaci podatki, szanuje lokalną kulturę i nie próbuje jej rozsadzać, to jest nie tylko nieszkodliwy ale wręcz pożyteczny, więc tolerancja względem takiej osoby jest jak najbardziej wskazana. Co innego w przypadku odwrotnym. Przypadek odwrotny stwarza zagrożenie bo rozwala system, kraj i kulturę, więc to jak najbardziej uzasadnione takiego nie wpuszczać.
zgadzam się .
A ja tak w temacie napiszę, że moim zdaniem Polska krajem tolerancyjnym nie jest. Nie chodzi mi tutaj tylko o rasę człowieka, ale przede wszystkim o wolność słowa, poglądów i opinii. Polacy nie szanują zdania innych, ich pracy, talentu, obrażają się nawzajem, atakują, nie potrafią dyskutować i kulturalnie się porozumieć. Konkretnych przykładów tutaj przytaczać nie będę, myślę, że wiele osób będzie wiedziało o co chodzi (różne fora, You Tube i wiele innych).
A ja tak w temacie napiszę, że moim zdaniem Polska krajem tolerancyjnym nie jest. Nie chodzi mi tutaj tylko o rasę człowieka, ale przede wszystkim o wolność słowa, poglądów i opinii. Polacy nie szanują zdania innych, ich pracy, talentu, obrażają się nawzajem, atakują, nie potrafią dyskutować i kulturalnie się porozumieć. Konkretnych przykładów tutaj przytaczać nie będę, myślę, że wiele osób będzie wiedziało o co chodzi (różne fora, You Tube i wiele innych).
to też się zgadzam....niestety....
To jest czyste wariactwo. Przecież można całą sprawę w 5 minut rozwiązać, tylko trzeba pomyśleć logicznie ,a audytorium musi argument logiczny uznać, bo lepszego ludzkość nie ma. Otóż jeżeli przyjąć że państwo które współtworzymy, i gospodarka nasza, mają nam zapewnić możliwie dobre funkcjonowanie, to przecież wynika z tego że można być tolerancyjnym ,a dla pewnych ludzi drzwi trzymać zamknięte. Jak? Ano tak: Jeżeli ktoś przyjeżdża do mojego kraju, pracuje tu uczciwie, płaci podatki, szanuje lokalną kulturę i nie próbuje jej rozsadzać, to jest nie tylko nieszkodliwy ale wręcz pożyteczny, więc tolerancja względem takiej osoby jest jak najbardziej wskazana. Co innego w przypadku odwrotnym. Przypadek odwrotny stwarza zagrożenie bo rozwala system, kraj i kulturę, więc to jak najbardziej uzasadnione takiego nie wpuszczać.
To jest czysta teoria oparta o zasadę pobożnych życzeń, jak wyszła w praktyce to widać w krajach starej unii.
Teraz jestem pod presją czasu ale z chęcią ustosunkuję się do Twoich poglądów na temat tolerancji naszej szlachty.
Czyli ogólnie podsumowując,działania są podobne w obie strony państw w których zyją polacy.To nic dziwnego,że prześladuje się polaków na Ukrainie,nie ma sensu otwierać szkół itp dla innych mniejszości które są w Polsce...?
Bo na to wychodzi czytając Wasze wypowiedzi.Czy zawsze tak jest,że nasi rodacy jadą za granicę i szanują kulturę,religię jakiegoś narodu?
Wątpię naród polski nie słynie z dobrej opini z samego względu,że polak polakowi na obczyznie wrogiem itd.Wymaga się czegoś w kraju czego nie ma wśród samych polaków od początków państwa Polskiego.
Na co była walka o niepodległość bo tego zupełnie nie wiem,w grobie się przewracają ludzie ktorzy o to walczyli skoro kolejne zmiany na stołkach politycznych zapowiadaja zapełnienie portfeli nowych polityków,wielka inkwizycja tez z podziemi wyszła i działa jawnie.A gdzie dobro NARODU,gdzie lepsza przyszłość?kto śmie nazywać ten kraj prorodzinnym?
Gdyby w kraju była tolerancja to na posiedzeniach sejmu ustawy były z myślą o większości narodu.
Powiem tylko tyle też,że ktos lepiej ubrany i wykształcony to nie od razu"człowiek"
To jest czysta teoria oparta o zasadę pobożnych życzeń, jak wyszła w praktyce to widać w krajach starej unii.
Nie obchodzi mnie jak w praktyce działają durnie i kulawe systemy bo skutki wszyscy widzimy. Usiłuję rozwiązać pewien problem teoretyczny. A co się tyczy krajów starej UE to u podwalin nie myślano w ten sposób, bo gdyby rozumowano w sposób powyżej zaproponowany to nie mielibyśmy tam chodzenia w szmatach na ulicach i opłacania rozmanażania się nic nie robiących islamistów. Wystarczy przespacerować się po Monachium żeby zacząć się zastanawiać czy przez pomyłkę nie przylecieliśmy do jakiegoś kalifatu. Gdyby obowiązywało kryterium tolerancji dla tolerancji i nietolerancji dla nietolerancji oraz zagrożenia gospodarczego to Niemcy i Anglicy nie hodowaliby islamistów na masową skalę, tylko korzystaliby z efektywnej siły roboczej imigrantów z Chin czy Wietnamu, którzy w dodatku uczą się gdy mają taką możliwość, a nie jak studenci arabscy w Anglii, odmawiają udziału w zajęciach które ich zdaniem bluźnią Islamowi.
Polska jest krajem nie tolerancyjnym ,odeszlam z kosciola katolickiego ,gleboko swiadoma ,uchybien "chrzescijanstwa",spotkalam sie z nie tolerancja i szykanowaniem mnie i moich synow.
Polska wogóle nie jest krajem tolerancyjnym! Oczywiście nie twierdzę, że wszyscy są nietolerancyjni ale jest duża większość takich ludzi! Ja odczułam nie raz brak tolerancji ze strony katolików, bo jestem ateistką, w Polsce ludziom nie mieści się w głowach jak można być nie ochrzczonym i jak można nie chcieć ochrzcić dziecka. Moi dziadkowie ze strony mamy z tego powodu zawsze mówili na mnie i na brata żydki, a moja koleżanka jak się kiedyś podpiła zaczęła się na mnie wydzierać, że jestem poganką! W podstawówce dzieci twierdziły,że jak nie jestem ochrzczona, to nie mam imienia, bo nikt ich nie nauczył, że nie sami katolicy są na świecie!
Polska wogóle nie jest krajem tolerancyjnym! Oczywiście nie twierdzę, że wszyscy są nietolerancyjni ale jest duża większość takich ludzi! Ja odczułam nie raz brak tolerancji ze strony katolików, bo jestem ateistką, w Polsce ludziom nie mieści się w głowach jak można być nie ochrzczonym i jak można nie chcieć ochrzcić dziecka. Moi dziadkowie ze strony mamy z tego powodu zawsze mówili na mnie i na brata żydki, a moja koleżanka jak się kiedyś podpiła zaczęła się na mnie wydzierać, że jestem poganką! W podstawówce dzieci twierdziły,że jak nie jestem ochrzczona, to nie mam imienia, bo nikt ich nie nauczył, że nie sami katolicy są na świecie!
To są przypadki totalnie zindoktrynowanych katolików, którym myślenie przychodzi z trudem. Są też normalni katolicy, to mniejszość oczywiście. Wszyscy jednak należą do tej samej katolickiej rodziny, budowanej od wieków na obłudzie, wyzysku i zastraszaniu.
Matt87 podpisuje się pod tym!
Moi dziadkowie ze strony mamy z tego powodu zawsze mówili na mnie i na brata żydki,
to mieli małą wiedzę o świecie, bo akurat Żydzi są bardzo religijni ![]()
Z wiedzą to nie miało nic wspólnego, a raczej z nietolerancja innych wspólnot religijnych! Bo każdy, kto do kościoła nie chodzi, jest zły i nic nie wart! Ja jakoś nie mam w zwyczaju wpierniczać się komuś w wiarę, a większość katolików których znam taki zwyczaj ma i niestety nie rozumie mnie, jak mogę nie wierzyć w boga?!
Moze nalezy zacząć od tego ze nie ma krajów tolerancyjny mozemy mowic o mnijeszym lub większym stopniu tego problemu
jeżeli chodiz o polske w askpekcie historycznym to nasz kraj należał do jednych z bardziej tolerancyjnych krajów Swiadczy o tym między innymi ilość miesazkanców narodowości zydowskiej , czy ilośc procesów o czary w porówaniu z innymi krajami
Jełżi chodzi o teraźniejszoc to ja nie wime gdzie wy żyjecie Z osobistego doświadczenia powiem że mieszkam na peryferiach miasta i 30 lat temu była to jeszcze regularna wioska Moim najbliższym sąsiadem jest rodzina inengo wyznania , do szkoły chodziłe z paroma innymi dziecmi różnego wyznnia Ojciec moje przyjaciółki jest zuzułmaninem , mam bardzo dobrego przyjaciela cygana Nigdy nie wspomnieli o jakimkolwiek prześlaniowaniu czy braku tolerancjji codziennie w cetrum mijam 1-2 murzynjów jakos nikt na nich nie zwraca szczególnej uwagi w sklepach galeriach na ulicy widze coraz więcej osób niepełnosprawnych , na wózkach inwalidzkich itp i też nikt się temu nie dziwi
oczywiście zawsze znajdzie sie czarna owca czy nawet kilka któe narobia jakiegos zamieszania i od razu ich wybryki przypisuje się jako ceche charakterystyczna dla naszego spoęłczeństwa
Moze nalezy zacząć od tego ze nie ma krajów tolerancyjny mozemy mowic o mnijeszym lub większym stopniu tego problemu
jeżeli chodiz o polske w askpekcie historycznym to nasz kraj należał do jednych z bardziej tolerancyjnych krajów Swiadczy o tym między innymi ilość miesazkanców narodowości zydowskiej , czy ilośc procesów o czary w porówaniu z innymi krajami
Jełżi chodzi o teraźniejszoc to ja nie wime gdzie wy żyjecie Z osobistego doświadczenia powiem że mieszkam na peryferiach miasta i 30 lat temu była to jeszcze regularna wioska Moim najbliższym sąsiadem jest rodzina inengo wyznania , do szkoły chodziłe z paroma innymi dziecmi różnego wyznnia Ojciec moje przyjaciółki jest zuzułmaninem , mam bardzo dobrego przyjaciela cygana Nigdy nie wspomnieli o jakimkolwiek prześlaniowaniu czy braku tolerancjji codziennie w cetrum mijam 1-2 murzynjów jakos nikt na nich nie zwraca szczególnej uwagi w sklepach galeriach na ulicy widze coraz więcej osób niepełnosprawnych , na wózkach inwalidzkich itp i też nikt się temu nie dziwi
oczywiście zawsze znajdzie sie czarna owca czy nawet kilka któe narobia jakiegos zamieszania i od razu ich wybryki przypisuje się jako ceche charakterystyczna dla naszego spoęłczeństwa
A sam jakiego jesteś wyznania?
120 2012-11-11 12:10:48 Ostatnio edytowany przez Tango (2012-11-11 12:12:15)
hmm zawsze wydawało mi się że jestem katolikiem Ale tak jak czytam niektóre opinie czym się charakteryzuje katolik to zaczynam podejrzewać że jednak nim nie jestem ![]()
121 2012-12-10 20:18:36 Ostatnio edytowany przez Pan Lewski (2012-12-10 20:22:15)
hmm zawsze wydawało mi się że jestem katolikiem Ale tak jak czytam niektóre opinie czym się charakteryzuje katolik to zaczynam podejrzewać że jednak nim nie jestem
Ja jestem zdania że gdyby przepytać Polaków z ich poglądów religijnych to by wyszło że katolików jest może 10% ,a reszta to heretycy, bałwochwalcy, fetyszyści, protestanci i wyznawcy okultyzmów
Moze nalezy zacząć od tego ze nie ma krajów tolerancyjny mozemy mowic o mnijeszym lub większym stopniu tego problemu
jeżeli chodiz o polske w askpekcie historycznym to nasz kraj należał do jednych z bardziej tolerancyjnych krajów Swiadczy o tym między innymi ilość miesazkanców narodowości zydowskiej , czy ilośc procesów o czary w porówaniu z innymi krajami
Świadczy o tym także zła opinia jaką mieliśmy w zachodnich kręgach kościelnych, oraz XVI wieczne ustawodawstwo, ale:
Tolerancja skończyła się w Polsce mniej więcej w okresie Potopu Szwedzkiego.
Po tym okresie następuje gwałtowna ofensywa katolicyzmu, ksenofobii i narastanie nietolerancji. Choć pierwsze przejawy nadchodzącego kryzysu obserwujemy już na początku XVII wieku kiedy w Krakowie spalono sobór Braci Polskich, studenci Akademii Krakowskiej usiłowali zamordować Fausta Socyna ,a akademię Rakowską bezprawnie zamknięto, mimo że nawet katolicka szlachta do niedawna chętnie posyłała tam dzieci na studia.