Witam. Mam 25 lat. Mam poważny problem. Rozstałam sie niedawno z facetem, ponad 3 tygodnie temu, wtedy też ostatni raz uprawiałam z nim seks. Ostatnio spotkało mnie coś strasznego. We wtorek była piękna pogoda, poszlam sobie do lasu do pobliskiej miejscowości. Ponieważ miałam doła wypiłam 2 piwka i na tym mialam kończyć. Już szłam spowrotem. Dodam tutaj że tydzien wczesniej tez w tym lesie poznałam starszego faceta który zaprosil mnie na grzyby w niedziele, gdzie oczywiscie nie poszłam. We wtorek znow go spotkałam gdy wracałam. Pewnie bym nia gadała ale byłam po 2 piwach i zdołowana. Zaczelam z nim rozmawiac, dał mi piwo zamknięte. sama je otwarłam. Oczywiscie dzaidek robił komenarze ze chcialby sie ze mna kochac, ale bylam wypita i zbyt ufna. Jakos uznalalm go naiwnie za kogos kto nie gwałci. Seks z nim to ostatnia rzecz na jaką mialabym ochote. Potem wyciągnął wódkę, mowil ze chcial dac komus za przysluge ale ten ktos nie wział. pamietam ze wypilismy po 3 kieliszki. I jeszcze piwo piła, poszłam sikac. I wlasnie wtedy on mi mogl dosypac pigulke gwałtu. Ostatnio mam mocna głowe. Potrafiłam niedawno wypic 5 piw i wszytsko pamietalam jak bylam na imprezie.Dlatego ze sporo pije ostatnio niestety. Wróciłam i dalej to juz nie bardzo pamietam. Pamietam rozmowe ale do pewnego momentu. Potem sie jakby film urwał. Potem pamietam ze tak jakbym sie potknela albo położyla i zapadłam w półsen w miejscu oddalonym od drogi na ktorej ludzie chodza jakiej 10 metrow może. Pamietam ze ich slyszalam i ze opadla mi glowa i zapadlam w polsen. Obudzilam sie ubrana, rozmawialam z ludzmi co bylo dziwne w atki stanie. Jakby jakas euforia, nastepnego dnia bardzo mnie cale miesnie bołały. Dodam ze spotkalam go koło 14. Kojarze godzine 15.30 około na jego zegarku. Potem jak sie ocknelam, poszlam na przystanek, mialam przy sobie to jego piwo jeszcze. I ludzie mowia ze jest 19.50 okolo. Pamietam ze bylam w szoku bo myslalam ze bedzie kolo 16-17. Taki zanik poczucia czasu. Ide dzis do ginekologa. Wykąpałam sie wczoraj ale dzis juz raczej postarm sie nie.Czy to mozliwe ze mnie tam zgwałcil w bialy dzien przy ludziach. Facet z tego co mowil mial 66 lat, wiec nie wiem czy bylby w stanie. Choc twierdzil ze jest dobry. Ale kazdy tak mowi. Przypuszczam ze mogl mi cos podac ale ostatecznie moglo nie dojsc do niczego bo albo mu nie stanal ( sam wypil 3 kieliszki i piwa troche) albo moze cos go wystraszylo. No i czy bym byla calkiem ubrana po gwałcie? Druga wersja to taka ze jednak po alkoholu mi sie film urwał, moze sama tam poszlam wywrocilam sie , moze sikac, ale troche blizej bym mogla. mam przebłyski ze pamietam moment upadku jakby. Moglam isc z nim wywrocilam sie i se poszedl bo prawie zasnelam. Trzecia wersja zaklada ze mnie zgwałcil. Doradzono mi abym poszla do ginekologa, ide dzis na 16. Powiem co podejrzewam. Podejrzewam tez ze mogl to byc seks analny bo mnie tylek boli, ale moglam sie wywrocic. Sama nie wiem. Straszne co mnie spotkało. Przepraszam za błędy ale nie mam głowy. Wczoraj mnie wszytsko bołało miesnie. Zobacze co powie lekarz, jesli stwierdzi ze byl seks uprawiany niedawno to sprawa jest oczysiwta. Pojde na policje. Moze mi ktos doradzi co robic, czy myslicie ze byl gwałt?
1 2012-09-06 10:35:43 Ostatnio edytowany przez gusia1755 (2012-09-06 10:36:20)
Jedyne straszne co się spotkało to pomieszanie wódki z piwem.
3 2012-09-06 18:23:01 Ostatnio edytowany przez gusia1755 (2012-09-06 18:23:49)
hmm no nie wiem ginekolog powiedziała podobnie, choc powiedziala tez ze ona jest w stanie stwierdzic ze wspolzycia nie bylo 24 godziny temu, a wczesniej to jest za pozno. Natomiast gwałtu przy uzyciu siły nie było na pewno. Ale powiedziala ze po tabletce gwałtu ofiara robi co ktos chce. Dała mi tabletke po bo powiedziala ze ją zawsze lepiej wziasc niz nie wziasc. Ale mysli ze to moja wyobraźnia. natomiast dzwoniłam do Fundacji Praw Kobiet. I tam kobieta chce zebym zglosiła to na policje i ma prawnika który doradzi. Mam jej dac do jutra odpowiedz. Powiedziała ze policja go moze odszukac. Moim zdaniem i tak jest podejrzany. Powiedziała ze moglo dojsc do molestowania czy innej czynnosci seksualnej nawet jak gwałtu nie bylo. Poza tym zostawil mnie nieprzytomna w lesie i sam mnie do takiego stanu doprowadzil. Niech go odszukaja przesluchaja, chyba zadzwonie do niej i zapytam jak to zglosic.Nie mam dowodow ale moze choc sie dowiem jego wersji i moze jakys ludzie co tam byli. Opisałam go jej. Mniej wiecej pamietam go.Moze jeszcze ktos sie wypowie? Nie twierdze ze byl gwalt , ale tak czy siak koles jest nienormalny ze zostawia mnie nieprzytomna w lesie, sam mnie upil lub cos podal.
Jak to ON Cię do takiego stanu doprowadził?? On ci wlewał alkohol do gardła?? Nie rób z siebie pośmiewiska dziewczyno.
Możesz to zgłosić - oczywiście. Tyle, że nie masz do tego absolutnie żadnych podstaw. Ani dowodów, ani choćby poszlak. Zachlałaś w lesie z jakimś nieznajomym typem i tyle. A wszystko cię bolało bo leżałaś kilka godzin na ziemi. Wilgoć jest w stanie poskładać człowieka do tego stopnia, że sobie nie wyobrażasz nawet...
Nic Ci nie dorzucił- gdybyś dostała tabletę, to nie miałabyś żadnych przebłysków- totalna dziura w pamięci. I na pewno byś nie odzyskała świadomości po 3-4h. To działa dużo dłużej. Najnormalniej w świecie się nachlałaś, przewróciłaś, może nawet zasnęłaś. A ten dziadek co miał niby Twoim zdaniem zrobić? Pozbierać Cię z ziemi i zanieść do domu?? Ogarnij się dziewczyno i nie rób z siebie pośmiewiska.
Lepiej wez się za siebie, zamiast pić. Moze od tego picia Ci wyobraznia szwankuje
Ostatnio mam mocna głowe. Potrafiłam niedawno wypic 5 piw i wszytsko pamietalam jak bylam na imprezie.Dlatego ze sporo pije ostatnio niestety.
Hey ja osobiście myślę, że to wina nadużywania alkoholu. Pomyśl logicznie gdyby to się stało gdzieś na imprezie gdziekolwiek to byłaby możliwość, że sprawca szukał potencjalnej ofiary. A w takiej sytuacji to jak Ty sobie to wyobrażasz, ze stary Dziadek chodził po lesie akurat z taką tabletką w kieszeni i co tam szukał ofairy ?
Podejrzewam tez ze mogl to byc seks analny bo mnie tylek boli, ale moglam sie wywrocic. Sama nie wiem. Straszne co mnie spotkało.
Laska, jak by Cię koles zgwałcił analnie to by Cię odbyt bolał, a po upadku bolą chyba posladki, nie?
10 2012-09-06 21:11:09 Ostatnio edytowany przez gusia1755 (2012-09-06 21:11:54)
Dziadek powinien jakoś próbować mnie dobudzic, a ludzie co tam przechodzili tez.Co za znieczulica. Dopiero jak sama zaczelam do nich gadac to jakis chlopak powiedzial ze zadzwoni na policje ale powiedzialam zeby nie bo myslalam ze jestem pijana po prostu.Moze bylam. I tak wlasnie to sobie wyobrazam, ze ten dziadek chodzi tam i szuka ofiary bo tydzien wczesniej tez go tam spotkalam, i zaprosil mnie na grzyby. Ktory dziadek zaprasza 25 letnie dziewczyne na grzyby? I jeszcze mowil zebym sie nie bala bo on mnie nie zgwałci. I tak to on mnie upil, on nalewał i jego wodka nie moja. Dopiero trzeci raz w zyciu urwał mi sie film, i nie rzygałam. A tamte dwa razy to byly wymioty, skoro przesadzilam z wodka to czemu nie wymiotowalam? Stosunkowo szybko sie podnioslam ale moze dlatego ze nie wypilam calego piwa, ale potem dopilam i moglo tam cos byc bo sie jeszcze bardziej dziwnie czulam. Co do ubrania to dziwne ze bylo ubrane tak jak mialam. Ale moze wlasnie ubral po to zeby nie zglaszala tego nigdzie, zeby zasiac niepewnosc. Wiem ze generalnie raczej nic sie nie stało. Ale mnie dreczy ze moze jednak, ta niepewnosc i ta tabletka ktora musialam zażyć. jednak ją zazylam a lekarka przepisala wiec jest mozliwosc.Moze jednak to zglosic na policje, strace cos?
Albo dostała rozwolnienia od tej mieszanki, którą wypiła i stąd ten 'dyskomfort'
Rozwolnienia nie dostałam, bylyby slady na majtkach przeciez bym zauwazyla to!! Nawet nie wymiotowałam. Co jest dziwne wlasnie, dwa razy gdy mi sie urwal film wymiotowalam zawsze.
"Ktory dziadek zaprasza 25 letnie dziewczyne na grzyby?"
A która 25 letnia dziewczyna pije wódkę z obcym dziadkiem w lesie? Kazdy oczywiście popełnia błędy, ale trzeba za nie wziąć odpowiedzialność, a nie szukać winy w innych... Moze i masz mocna głowę, ale to nie jest reguła, zwłaszcza, gdy się zmiesza trunki. Poza tym gdyby facet planował Cie zgwałcić, to by wcześniej nie mówił o sexsie, żeby właśnie nie wzbudzać podejrzeń. Co najdziwniejsze, Ty po tych tekstach nadal z nim zostałaś. Mięśnie Cie bolały, bo się przewróciłaś, po przebudzeniu byłaś zwyczajnie zdezorientowana. Dziadek mógł Ci pomoc, to fakt, ale może wyszedł z założenia, ze po co ma sobie zawracać głowę pijana, obca dziewczyna.
I tak to on mnie upil, on nalewał i jego wodka nie moja.
ile masz właściwie lat?nikt nikomu alkoholu na siłę do gardła nie leje,co za różnica czyja wódka chciałaś pic to piłaś!
gdzieś tam u góry napisąłaś że ostatnio dużo pijesz,to chyba pora skończyć z tym co?
tak jak moi poprzednicy uważam że do niczego nie doszło
Napisała, ze ma 25 lat.
Na Policję możesz iść zawsze jednak biorąc pod uwagę okoliczności i przebieg wydarzeń oraz Twoje przypuszczenia nie byłbym zdziwiony gdyby Cię zbyli.
I tak to on mnie upil (...) strace cos?
Nie, sama się upiłas. Nic nie stracisz, no może prócz czasu - chcesz to sobie zgłaszaj tylko nie wiem co chcesz temu dziadkowi udowodnić - że siedział sobie z Tobą i pił wódkę po tym jak Ty już sama wypiłas kilka piw? Sama zauważyłas niedorzecznosc sytuacji - wokół przechodzili ludzie, Ty byłas ubrana...
Nie ma co prawić dziewczynie aż takich morałów. Każdemu się może zdarzyć nachlać w parku. Dziadek się napatoczył, poczęstował alkoholem to się napiła, nie ma co aż tak na nią naskakiwać jak na margines społeczny. Oczywiście, że nie fajnie to wygląda z boku, ale każdy w życiu popełnia błędy.
gusia1755 moim zdaniem nie było ani tabletki ani gwałtu. Po prostu urwał Ci się film, zasnęłaś w krzakach albo tam siedziałaś i nie pamiętasz. Nie musiałaś wymiotować żeby nic nie pamiętać, organizm różnie reaguje na alkohol w zależności od dnia, jakości i rodzaju wypitego alkoholu itp. Masz przebłyski co się często dzieje jak jest bania, tym bardziej miałabyś przebłysk gdyby Cię gwałcił. Poza tym to był biały dzień, jasno, ludzie tam chodzili, Ty obudziłaś się tak samo ubrana. No ja wątpię, ale mogę się mylić. Moim zdaniem bez sensu zgłaszać, i tak mu nic nie udowodnią.
19 2012-09-06 22:21:13 Ostatnio edytowany przez Kobra99 (2012-09-06 22:32:49)
Oczywiście, zgadzam się. Kazdy je popełnia. Chodzi bardziej o to, ze Autorka nic nie traci zgłaszając - to fakt, ale samo zamieszanie w taka sprawę może sprowadzić kłopoty na niewinnego człowieka. Nie powinien oczywiście częstować alkoholem młodej dziewczyny i zostawiać ja pijana, ale... Kazdy popełnia błędy.
20 2012-09-06 22:23:54 Ostatnio edytowany przez gosia_91 (2012-09-06 22:25:27)
Nie twierdze ze byl gwalt , ale tak czy siak koles jest nienormalny ze zostawia mnie nieprzytomna w lesie, sam mnie upil lub cos podal.
Nienormalna to jest młoda kobieta, która pije z nieznajomym grzybiarzem wódkę w lesie. Sorry ale to jest jakaś prowokacja ( jeśli nie jest to prowokacja to powyższa historia jest żenująca i patologiczna). Czy ty myślisz, że 66-letni grzybiarz łazi po lesie z tabletką gwałtu? Po tabletce gwałtu ma się dziurę w pamięci a ty pamiętasz całkiem sporo. On cię nie upił - sama piłaś. Ubzdurałaś sobie coś w swojej głowie...
yessa - każdemu może się zdarzyć nachlać w parku? no co ty... błagam.
Yessa, bardzo ładnie z Twojej strony, że ją bronisz, ludzie popełniają błędy, ale fakt faktem, że takiej naiwności i bezmyślności to ja chyba jeszcze nie widziałam...
Dziewczyna pije alkohol (dużo alkoholu) z obcym facetem. Facet od początku prawi zbereźności, a ona mimo to decyduje się z nim upić. O ile myślałam, że nie może być sytuacji, kiedy winna jest ofiara, która prowokuje sprawcę do gwałtu - teraz zmieniam zdanie. To była taka prowokacja, jakby w autobusie pełnym kieszonkowców trzymać portfel na wierzchu wypchanego plecaka.
Tyle, że żadnego gwałtu nie było. Wszystko już chyba zostało wyjaśnione.
3 piwa + 3 kieliszki wódki - mieszanka mordercza, nawet dla mocnych głów.
4 godziny na zimnej ziemi i ból mięśni murowany.
Napisała, że pamięta rozmowę a potem odeszła i się "potknęła lub położyła". Zapewne w pijackim widzie wytłumaczyła dziadkowi, że sama dotrze do domu (bo przecież jest trzeźwa, jak to każdy pijany uważa), więc sobie poszła a on spokojnie poszedł w swoją stronę.
I o co tu do kogoś mieć pretensje? Ja bym chciała jak najszybciej zapomnieć o takim przejawie własnej głupoty zamiast doszukiwać się czegoś, na co nie ma dokumentnie żadnych dowodów.
P.S. Dziadkom zazwyczaj jednak "staje". Więc w przyszłości proponowałabym swoje bezpieczeństwo opierać na trzeźwości własnego umysłu zamiast na domniemanych niedyspozycjach partnera w piciu...
Jak dla mnie to jakas czysta prowokacja, za bardzo naciagana ta historia!
Jak na osobę często pijącą, to kobitka szybko działa i dość sprawnie myśli - nie wpadłabym na pomysł zadzwonienia do Fundacji Praw Kobiet.
Poza tym...
Gdybym (hipotetycznie) wstawiona w godzina południowych chodziła po parku i gdybym napotkała dziadka, który o dziwo miał ze sobą cały arsenał alkoholowy, i gdybym zdecydowała się na tak nieracjonalną decyzję spożywania z nim alkoholu, i gdybym w którym momencie straciła kontakt z otoczeniem oraz podejrzewała popełnienie na mnie samej czynu gwałtu, to... TEGO SAMEGO DNIA UDAŁABYM SIĘ DO SZPITALA W CELU DOKONANIA OBDUKCJI. Jeśli moje przypuszczenia by się potwierdziły, UDAŁABYM SIĘ DO NAJBLIŻSZEJ JEDNOSTKI POLICJI ZŁOŻYĆ DONIESIE O POPEŁNIENIE CZYNU KARALNEGO, a gdyby policja była opieszała lub cokolwiek wykonywała swoje obowiązki niewłaściwie, wówczas SZUKAŁABYM POMOCY W FUNDACJI PRAW KOBIET. Co więcej, zgłosiłabym się do lekarza z prośbą o skierowanie na leczenie uzależnień, bo notorycznie popijanie najprawdopodobniej jest objawem ALKOHOLIZMU.
Ja również uznaję to za prowokację.
24 2012-09-07 07:42:54 Ostatnio edytowany przez gusia1755 (2012-09-07 07:51:42)
Fundacje znalazłam na stronie o pigułce gwałtu, pisało ze jak sie podejrzewa ze sie padło ofiara pigułki to zadzwonic tam.Więc tak zrobiłam.Nadal nie wiem co robic. I dziadek tez byl pijany, tez pil wodke ze mna, piwo wczesniej mial otwarte. I nie zdecydowalam sie z nim upic, a wypic troche i kontrolowac to.Skoro ma arsenal alkoholowy to moze miec tez tabletki gwałtu. Pałęta sie tam czesto skoro spotykam go zawsze prawie jak tam jestem.Wiem ze to bylo nierozsadne ale niestety zdołowanie wykluczylo myslenie i alkohol.Sama wypilam swoje dwa piwa i spokojnie wracalam. Gdybym go nie spotkala nic by sie nie stalo.Przynajmniej jak zglosze poznam jego wersje, a ze mu moge zniszczyc zycie, nie szkoda mi go. Poza tym sami mowicie ze mu nie udowodnie nic.On sie mna nie przejowal jak lezalam , to ja mam nie zglaszac bo jemu zniszcze zycie? I dlaczego obudzilam sie w miejscu ustronnym, a pilam na lawce. Bardzo bym chciala zeby nic sie nie stalo i mam nadzieje ze tak bylo.Nie poszlam na obdukcje bo nie myslalam ze to gwalt, myslalam ze za duzo wypilam. Dopiero rano nastepnego dnia wpadla mi taka mysl. Nie moglam w to uwierzyc, dopiero wieczor zdecydowalam sie na dzialanie po rozmowie z paroma osobami. I nie jest to prowokacja, a na leczenie uzaleznien nie potrzeba skierowania.Wiem bo mam w rodzinie osobe ktora sie wyleczyla i prowadzi terapie.
A może to nie było wódka, tylko jakiś samogon, który po dwóch kieliszkach potrafi człowieka do parteru sprowadzić. Film Ci się urywa i nie jesteś w stanie ustać na nogach. Może dlatego tak Cię ścieło. I stąd inne dolegliwości na kacu.
W okresie młodzieńczym miała do czynienia z takim czymś i wiem jedno. Wpływa na organizm zupełnie inaczej niż klasyczna wódka, a ty na dodatek połączyłaś do z piwem.
Po mojemu to też nie był gwałt. A nawet gdyby doszło do stosunku, to skoro nic nie pamiętasz to skąd wiesz że nagle Ci się nie zachciało i odbyło się to po obopólnej zgodzie
Chyba dzis nie bede dzwonic , najwyzej jak przemysle sprawe to poniedzialek. Silniejsze od wodki moglo byc bo dziadek mowil ze ma 40 % albo 50% nie pamietam dobrze, w sumie wodka ma 40% ale moglo byc silniejsze. To ze nie zechcialo mi sie wiem- znam siebie. Pod wplywem alkoholu, narkotykow nie moge zabic, uprawiac seksu z dziadkiem bo mnie nie pociaga, wogole uprawianie seksu w takim stanie upojenia niemozliwe bo wtedy o tym nie mysle. Alkohol, narkotyk nie sprawi ze normalny czlowiek zabije, agresji tez nie wywoła, sa ludzie u ktorych ujawnia te cechy ale ja nie naleze do osob agresywnych ani takich co im sie po alko nagle zachciewa-raczej wrecz przeciwnie. Coz w sumie nie mialam zadnych sladow stosunku, ubranie dobrze ubrane tak jak wczesniej, moze zbyt histeryzuje, zobacze co dalej bede o tym myslec.Ta cala popijawa kosztowala mnie juz 160 zł - 100 wizyta u gina i 60 tabletka po. Masakra za tyle to bym sie mogla pare razy pobawic.
Naprawdę cie dziwi, że dziadek na grzybach miał piwo i flaszkę przy sobie? Mnie dziwi, że tylko jedną...
Po twoim ostatnim poście widzę, że nie masz bladego pojęcia o tym, co z człowiekiem robi alkohol, albo narkotyki. I mam dla ciebie jedną radę. Weź się ogarnij, albo weź patelnię i walnij się w tą pustą łepetynę, bo któregoś razu faktycznie skończysz pobita i zgwałcona w krzakach i wtedy dopiero będziesz płakać.
3 piwa + 3 kieliszki wódki - mieszanka mordercza, nawet dla mocnych głów.
Raczej nie nazwałbym tego mieszanką morderczą - tempo picia było po prostu mordercze. Wszak dziadka spotkała o 14, a trochę po 15.30 film jej się urwał. W tym czasie zdążyła wypić (kolejne) piwko (jak znam życie to popijała nim wódkę) z kilkoma kieliszkami wódki (trzy pamięta, ale wątpię, aby na tym się skończyło).
gusia1755 -Ta cała historia jest dość zabawna ale ostatnie zdanie z twojego postu to juz mnie całkiem powaliło na łopatki ![]()
Masz dziewczyno" specyficzne" podejście do życia ![]()
gusia1755 co masz zrobić? Najlepiej iść na spotkanie grupy AA. Bo z tego co piszesz, pijesz dość często
i jak się okazuje- niebezpiecznie jest być facetem w twoim towarzystwie bo oskarżenie o gwałt murowane.
Kończ waćpanna wstydu oszczędź....
30 2012-09-07 11:56:26 Ostatnio edytowany przez busiu (2012-09-07 11:58:10)
Z reguły na forum bronię potencjalnych ofiar gwałtu, nawet jeśli wchodzi w grę alkohol. Ale tutaj, choćbym na głowie stanęła- nie masz nic na swoją obronę.
Zachowałaś się skrajnie nieodpowiedzialnie. To są elementy działające na Twoją niekorzyść:
- byłaś pijana tak, że film Ci się urwał;
- chlałaś alkohol nieznanego pochodzenia od nieznajomego- ale kiedy o tym decydowałaś, byłaś jeszcze w miarę trzeźwa, czyli decyzja świadoma;
- chlałaś ten alkohol z dziadkiem-zboczeńcem, który od razu mówił Ci, jakie plany ma wobec Ciebie (!);
- na dobrą sprawę nie wiesz, czy zostałaś zgwałcona, ale pchasz się z oskarżeniami.
Czy Ty w ogóle posiadasz instynkt samozachowawczy?
Jeśli to zgłosisz na policję, to może i zszargasz opinię temu gościowi. Ale jak znajomi, rodzina i policja usłyszy, w jakich okolicznościach zdarzył się ten "gwałt" (którego ginekolog nie stwierdziła?) to Ty wyjdziesz na kompletną idiotkę, a może i przykleją Ci więcej łatek. Takie błędy można przyjąć ze zrozumieniem u 15-latki, ale nie u baby, która ma już ćwierć wieku na karku.
31 2012-09-07 12:01:32 Ostatnio edytowany przez sam22 (2012-09-07 12:02:20)
Może zapiłaś, może tabletka gwałtu, może UFO. Jeśli miałaś wcześniej braki w czasie -- np. idziesz do kibla, wydawało Ci się, że siedziałaś tam 5 min a minęły dwie godziny, albo siedziałaś na ławce w parku i ocknęłaś się z zamyślenia i minęły dwie godziny a nie parę minut, to UFO. Do tego urojone ciąże? Fobie? Krwawienia z nosa? Migreny? Blizny których nie było? Choroby niewytłumaczalne? Prześladujący pech?
busiu wyjęła mi to zdanie z ust : Czy Ty w ogóle posiadasz instynkt samozachowawczy?
No i ten wiek.... 25 lat to człowiek powinien miec już olej w głowie, a nie tylko wódkę w przełyku.
33 2012-09-07 12:37:28 Ostatnio edytowany przez gusia1755 (2012-09-07 12:41:38)
Paietam ze dziadek mowil ze gdybysmy cala ta flaszke wypili to bysmy tam lezeli. ja leżałam.dziadek nie wygladal mi na zboczenca, gdyby tak bylo to bym z nim nie siedziala.Opowiadal o corce, rozwodzie, raz go zlapalam na klamstwie. tydzien wczesniej mowil ze zona mu umarla 28 lat temu, a we wtorek ze 18 lat temu i ze wzial z nia rozwod. A dzieci rocznik 85 i 86 to juz wogole musialby powstac po smierci zony. Wiec dziadek klamie. Na dodatek twierdzil ze jakas dziewczyna w tym lesie 15 letnia chciała mu zrobic loda za 2 zl ale on sie nie zgodizl tlyko jej dal te 2 zl i czekolade.Alkohol wygladal normalnie, zapakowany, prosto ze sklepu opakowanie wiec czemu mialam uznac ze niewiadomego pochodzenia. Dziadek twierdzil ze mial to na prezent ale ktos nie wzial bo to lapowka. Co do mojej postawy lubie sie bawic. Ktore ostatnie zdanie tak rozbawilo to ze bym sie pare razy zabawila ? no coz co prawda to prawda. ALkoholiczka nie jestem, pije po rozstaniu z facetem, zawsze tak robie po kazym. Poza tym ide na terapie niedlugo ale nie alkoholowa.Po tym wydarzeniu nie pije tyle co wczesniej, to bylo ostrzezenie. I juz wodce nie ufam nigdy. Mialam juz w wieku 17 lat tez akcje z wodka ktora skonczylam w szpitalu ale wtedy bylam pewna ze gwaltu nie bylo bo mialam zaufanych ludzi. Co do oskarzenia dziaka, nie chce mu niczego udowadniac. Chce poznac prawde co sie wydarzylo. Niech go zbadaja na wykrywaczu klamstw. Ale w sumie z ta policja tez sie boje jednak troche. Przez 2 dni wierzylam naprawde ze mnie zgwalcil, choc tuz po zdrazeniu nie przyszlo mi to glowy. Ale z tego co czytam ofiary pigulki budza sie rozebrane i bola ich okolice inetymne. Mnie bolalo wszytsko, ubrana bylam calkiem tak jak wczesniej.Tylko co ja robilam w tamtym miejscu skoro pilam na lawce? Zrobie sobie test wypije ta sama ilosc alkoholu w domu i zobaczymy co mi bedzie. na pewno to wydarzenie sprawi ze bede ostrozna ale po alko tez sie to wszytsko zmienia na tym polega problem ale na wodke bede uwazac. Co do zarzutu urwania filmu , wlasnie dziwi mnie taka ilosc alkoholu i takie upicie, mogla to byc wlasnie dlatego tabletka, urwany film to zwykle wymioty i obudzenie sie po parunastu a nie kilku godzinach.
Przyłapałaś dzidka-zboczucha na kłamstwie, a potem piłaś z nim wódkę...
Ja już nie mam pytań.
Na klamstwie go przylapalam w trakcie picia. I wiedzialam zeby na niego uwazac wtedy. Ale wierzylam w swoja silna glowe.Nie wydawal mi sie zboczencem jak pisalam.
Jesteś niemozliwa po prostu ![]()
Ten test alkoholowy i dziadek sprawdzany wykrywaczem kłamstw ...
Nie oceniam ,nie moja sprawa.
Ale dziwacznie to wszystko wygląda z Twojej perspektywy.
Z jej strony to może wygląda dziwacznie, ale z mojej, jako obserwatora, to wygląda komicznie.
Ale przeciez szkola juz sie zaczela i dzieci powinny siedziec na lekcjach, a nie pisac wyssane z palca bzdury na forach dla doroslych ludzi.
Oczywiscie dzaidek robił komenarze ze chcialby sie ze mna kochac, ale bylam wypita i zbyt ufna. Jakos uznalalm go naiwnie za kogos kto nie gwałci.
Na dodatek twierdzil ze jakas dziewczyna w tym lesie 15 letnia chciała mu zrobic loda za 2 zl ale on sie nie zgodizl tlyko jej dal te 2 zl i czekolade..
Nie wydawal mi sie zboczencem jak pisalam.
Masz rację, z tych opisów wcale nie wynika, że był zboczeńcem. Nope, no sir.
40 2012-09-07 13:01:09 Ostatnio edytowany przez gusia1755 (2012-09-07 13:12:10)
Dlaczego dziwacznie? Wiem ze ta sytuacja jest troche smieszna ale z mojej perspektywy to nie jest zabawne. I nie jestem dzieckiem a to wszytsko jest prawda.Nie wiem czy moge wasze wypowiedzi traktowac powaznie, pani z fundacji mnie potraktowala bardzo powaznie i namawiala do pojscia na policje.Teraz czy mam sluchac nieznanych osob na forum czy jej? No ale jest jeszcze ginekolog ktora tez twierdzi ze nic nie udowodnie. Ale policja moze go odszukac, moze sie jacys swiadkowie pojawia. W sumie teraz sama mnie ta sytuacja troche bawi ale jak pomysle co mi mogl zrobic to przestaje.
Wiec sami widzicie ze byl zboczencem czyli mogl mnie zgwalcic po tych tekstach.Probowal najpierw te teskty bo moze sama sie zgodze a jak nie to dal pigulke. Juz sama nie wiem.
Policja nawet palcem nie kiwnie, bo nie będą mieli absolutnie żadnych podstaw.
Z tego co wiem policja musi przyjac oskarźenie nawet gdybym twierdzila ze porwalo mnie UFO. A postepowanie przygotowawcze jest po to zeby te dowody zdobyc, czyli przesluchac dziadka, znalesc swiadkow.
Oczywiście, że przyjmą zgłoszenie. Ale postępowanie umorzą z powodu braku cech przestępstwa. I to z automatu. Nawet nie będą z owym dziadkiem rozmawiać.
44 2012-09-07 13:36:58 Ostatnio edytowany przez BOO (2012-09-07 13:39:20)
Rozwolnienia nie dostałam, bylyby slady na majtkach przeciez bym zauwazyla to!!
to co ty ? majtki w lesie na grzybach z dziadkami nosisz ?
i trzeba było szukać śladów na majtkach tego dziadka. może jeszcze je nosi - nic straconego...
No proszę, a jak ja kiedyś (dawno- 2lata temu) pisałam, że niektóre dziewczyny same się pchają w łapy gwałcicieli to wszyscy mnie linczowali, ze kobieta nie jest niczemu winna, widzę, że światopogląd niektórych- wypowiadających się w tym wątku się zmienił;),
Ale ad rem, nie będę odkrywcza, cały czas podtrzymuję zdanie, że wiele kobiet sama się prosi o gwałt (nie mówię tutaj o krótkiej spódniczce, tylko o prowokacyjnym wręcz lubieżnym zachowaniu). Autorka po prostu wykazała się głupotą, ale to jej sprawa. Ja osobiście czułabym się winna, więc nie traktowałabym siebie jako ofiary. Ale z drugiej strony jeżeli facet w jakikolwiek sposób skrzywdził autorkę to może tez krzywdzić inne dziewczyny. Poza tym to, ze ktoś jest głupi nie oznacza od razu, że inny człowiek ma to wykorzystywać w ten sposób.
Możesz zgłosić sprawę na policję, ale tak jak pisali inni, pewnie się tym nie zajmą, prawdziwymi gwałtami się nie zajmują, a co dopiero popijawą w lesie z panem 60+
Jeżeli możesz to napisz co powiedziała ta osoba z fundacji, opowiedziałaś jej cały przebieg zdarzenia? Skomentowała jakoś to, że piłaś z obcym facetem w lesie alkohol? Pytam nie ze złośliwości tylko z ciekawości, co na takie fakty mówią specjaliści zajmujący się takimi sprawami.
46 2012-09-07 14:10:25 Ostatnio edytowany przez gusia1755 (2012-09-07 14:12:05)
Gdybym prosila sie o gwalt wybralabym mlodego przystojniaka to po pierwsze. Po drugie nie prosilam sie. Nie pilam z nim na odludziu, tam chodzili ludzie,jak zaczynalam z nim pic na innej lawce niedaelko siedzieli ludzie! Dlatego sie nie balam.Non stop ktos przechodzil co jakis czas.I przeciez był dzien! Nie pilam z nim w srodku nocy na odludziu. Myslalam ze co sie moze stac przy ludziach, raczej nic. Pani z fundacji powiedziala ze to dobrze ze ida na terapie. Zeby unikac takich miejsc bezludnych. To ze pilam z dziadkiem nie skomentowala, zapytala czy latwo zawieram znajmosci powiedzialam ze nie. Opowiedzialam jej wszytsko, spisaala moje dane adres, opis dziadka, imie, skad jest, powiedziala tez ze to naduzycie alkoholu spowodowalo ze mnie wykorzystal.Powiedziala ze jak chce to zglosic to ma prawnika ktory mi powie co zrobic.
Z tego co wiem policja musi przyjac oskarźenie nawet gdybym twierdzila ze porwalo mnie UFO.
Lepiej właśnie to powiedz policji. Bedzie to bardziej wiarygodne.
A co do gwałtu to uwazam ze kobieta nigdy nie jest winna, zawsze gwalciciel popelnia przestepstwo nigdy ona. Normalny czlowiek nie zgwalci laski nawet jak jest prowokujaca ubrana i zachowuje sie nieodpowiedzialnie. To z gwalcicielem jest cos nie w porzadku, nie z kobietą. Kobieta moze co najwyzej gwalt ułatwic ale nigdy sprowokowac. Normalni ludzie nie gwalcą.
Tia...normalna kobieta nie pije na umór w biały dzień na ławce w parku sama z kompletnie obcym facetem, który kłamie i dziamgoli o seksie.
Normalne kobiety nie idą na dyskotekę i nie obmacują kogo popadnie, nie zachowują się prowokująco. Oczywiście jak nagle zacznie robić się gorąco i ona powie nagle nie nie, ja nie chce, to facet powinien przestać, nawet jak wcześniej zachowywała się jak pierwsza lepsza dupodajka. Co nie zmienia faktu, że w taki sposób się zachowując sama sobie biedy napytała, a facet tak czy siak powinien zostać pociągnięty do odpowiedzialności. Z tym, że ja osobiście bym go uniewinniła, ale dała bardzo niski wyrok. Zupełnie inaczej jest w przypadku kobiet, które miały krótką spódniczkę, długie spodnie, golf do kostek, szły w samym staniku. Ale nic nie robiły, nie prowokowały swoim zachowaniem, nie podejmowały żadnych kroków, które by sugerowały, czy wręcz pokazywały, ze są chętne. W takich przypadkach facet, który dopuścił się gwałtu, powinien mieć upojną, bardzo długa randkę, z panem (c)hujnie obdarzonym przez naturę, który odbierze mu analną, oralną i wszelaką lilijkę.
Powiedziałam ze bylam zdołowana i wypita. Moje zachowanie to nie przestępstwo. Czy wiem czy nienormalne, zdarza sie i tyle.Czyli myslicie ze jednak moglo dojsc do gwałtu skoro dziadek jest podejrzany? Po pigulce gwałtu nie ma sladu gwaltu to oczywiste. Sama nie wiem raz ysle ze nie bylo gwaltu , raz ze jednak byl bo dziadek jest podejrzany i uciekł.
JA nie wiem czy bym poszła na policję, tzn. ja czułabym się winna więc tutaj szala się przechyla na "nie pójście", ale tak jak napisałam, każdy powinien ponieść konsekwencje swojego czynu, dlatego bym poszła, ale tylko dlatego, bo nie chciałabym, żeby jakiejś innej (przypadkowej) dziewczynie się to przytrafiło
Dziewczyno....daj sobie spokój, wracaj do nauki czy tam do pracy i nie rób problemów.
54 2012-09-07 14:51:14 Ostatnio edytowany przez busiu (2012-09-07 14:53:55)
W tym jednym gusia ma rację- to facet jest winny gwałtu, a nie kobieta. Gadanie o tym, jaki powinien być ubiór bądź zachowanie, żeby nikogo nie daj borze sprowokować, jest bezsensu. Większość gwałcicieli swoje ofiary zna, a nawet jeśli nie znają, to problem leży w nich, a nie ofierze.
Jeśli kobieta mówi nie, to znaczy nie i to jest święte.
Ale należy też myśleć o swoim bezpieczeństwie. Gusia nie pomyślała (przynajmnie nie dogłębnie) tego tematu, bo gość nie był godny zaufania od samego początku.
Ja się nauczyłam, że nawet tym, którzy wydają się w porządku, nie należy ufać i trzymać dystans (albo mieć paralizator w torebce). Już w szkole mnie uczono, żeby nie brać cukierków od obcych, a później drinków/napojów w barach czy dyskotekach. Nie upiłabym się poważnie nawet przy znajomych facetach, bo w momencie, kiedy jest się pijanym, nie należy ufać nikomu. Jest cała masa chorych facetów, którzy tylko czekają na taką pijaną ofiarę i nie będą się dwa razy zastanawiać czy skorzystać.
PS. Nawet po pigłuce gwałtu zostają ślady samego gwałtu czy też stosunku. Tylko pewnie za późno się wybrałaś do ginekologa i zatarłaś ślady, albo gwałtu nie było.
PS2. Wiele razy biwakowałam i spędzałam noce w lesie. Nawet śpiąc na solidnej karimacie i w ciepłym śpiworze budzisz się obolała. Nie wiem na szczęście jak to jest spać na gołej ziemi, ale domyślam się, że nie można być po tym wypoczętym.
55 2012-09-07 14:58:11 Ostatnio edytowany przez gusia1755 (2012-09-07 14:59:29)
Ginekolog powiedziała ze gwałtu z uzyciem siły nie bylo. A na stwierdzenie czy byl stosunek to bylo za pozno. Po pigulce gwałtu nie ma sladow gwałtu tylko stosunku. W sumie nie mam nic co by wskazywalo na gwalt poza tym ze dziadek byl podejrzany i uciekl.
Ginekolog powiedziała ze gwału z uzyciem siły nie bylo. A na stwierdzenie czy byl stosunek to bylo za pozno. Po pigulce gwałtu nie ma sladow gwałtu tylko stosunku.
Gwałt polega na tym, ze dochodzi do uzycia siły. Inaczej nie byłby gwałtem.
57 2012-09-07 15:00:39 Ostatnio edytowany przez gusia1755 (2012-09-07 15:01:07)
gusia1755 napisał/a:Ginekolog powiedziała ze gwału z uzyciem siły nie bylo. A na stwierdzenie czy byl stosunek to bylo za pozno. Po pigulce gwałtu nie ma sladow gwałtu tylko stosunku.
Gwałt polega na tym, ze dochodzi do uzycia siły. Inaczej nie byłby gwałtem.
tak ale po tej pigulce nie ma sladu uzycia sily bo ofiara robi co chce oprawca, a mimo to jest to gwałt
gusia1755 btw czy to nie Ty zakłądałaś jakiś czas temu wątek że zgwałcono cię na imprezie w domu kolegi, podczas której oczywiście podano pigułkę gwałtu? ....
nie, to nie ja, ale wlasnie dzieki tametmu postowi znalazłam to forum i sama tu napisałam, czytałam tamten watek jednak moja sytuacja jest nieco inna
Gwałt polega na tym, ze dochodzi do uzycia siły. Inaczej nie byłby gwałtem.
Wynikałoby z tego, że gwałt na dziewczynie pod wpływem pigułki GHB nie jest gwałtem, bo ofiara się nie opiera.
gusia1755 btw czy to nie Ty zakłądałaś jakiś czas temu wątek że zgwałcono cię na imprezie w domu kolegi, podczas której oczywiście podano pigułkę gwałtu? ....
Nie, tamta dziewczyna była u siebie w mieszkaniu, a wśród znajomych był jej współlokator.
W tym jednym gusia ma rację- to facet jest winny gwałtu, a nie kobieta. Gadanie o tym, jaki powinien być ubiór bądź zachowanie, żeby nikogo nie daj borze sprowokować, jest bezsensu.
Szczerze to takie gadanie głupiego. Jak ci mama mówiła, żebyś nie kręciła się wokół gorącego żelazka, bo się oparzysz, a ty oczywiście dotknęłaś łapskiem stopy żelazka to winne jest żelazko? No nie bardzo. Jak ci mówiła mama, żebyś się nie opychała jedzeniem przed pójściem na karuzelę, bo będziesz wymiotować, a ty i tak poszłaś i oczywiście zwymiotowałaś, to winna jest karuzela? No nie. Jak jedziesz w trasę i nie sprawdzisz poziomu oleju czy ilości płynu w chłodnicy i zatrzesz silnik potem, to winny jest samochód? No nie.
Więc czemu tutaj jest inaczej? Czemu facet ma ponosić całą odpowiedzialność za zaistniałą sytuację? Ja rozumiem, kiedy są sytuacje jednoznaczne - no to faktycznie tutaj nie ma o czym dyskutować, bo wina jest tylko i wyłącznie po stronie faceta. Ale przy takim prowokowaniu po alkoholu? No poważnie? Jak się robi zbyt gorąco, to większość kobiet, ze strachu, nawet nie powie "nie". A potem szuka pocieszenia, bo przecież została zgwałcona....
A kazał ktoś chlać na umór w takim towarzystwie? Kazał ktoś kusić i prowokować?
I żeby nie było - mam kilku znajomych (tak, facetów też) i znajome, które zostały zgwałcone. Znają moje zdanie i podzielają je. Bo w większości wiedzą, że sami sprowokowali daną sytuację i gdyby nie ich głupota i strach przed powiedzeniem "nie", to do niczego by nie doszło.
busiu tlo dla scenariusza mozna sobie dowolnie wymyslec..
Jak dla mnie oba te watki sa bardzo podobne...
Podobne nie przyjmowanie racjonalnych argumentow, podobne pospieszne oskarzenie faceta o gwalt, podobne plytkie myslenie i posty ktore malo maja wspolnego z dyskusja a sa raczej osobnymi oswiadczeniami.
Jesli mozna prosic modow czy by nie mogli sprawdzic adresu IP obu uzytkowniczek co pozakladaly te watki to byloby fajnie.
Naprawde tanie prowokacje zanizaja poziom forum
63 2012-09-07 15:43:53 Ostatnio edytowany przez gusia1755 (2012-09-07 15:45:16)
Ja jestem pewna ze potrafie powiedziec nie , nieraz to robilam, a tym bardziej dziadkowi bym odmowila. I nie porownuj do zelazka, to zly przyklad jest. gwalt popelnia facet i koniec. Ulatwienie przestepstwa nie powoduje zmniejszenia jego winy. To nie okazja czyni zlodzieja, ale zlodziej ma zly system moralny. Widzisz torebke na lawce w parku i wezmiesz? Bo ja nie, takie mam zasady. Jak ktos wezmie to jest zlodziejem. Zreszta czesto w przypadku opiekunek domowych zostawia sie kase na wierzchu zeby sprawdzic uczciwosc. Z okazji korzysta tlyko przestepca, nie normalny czlowiek.
A IP mozecie sprawdzic, nie jestem tamta dziewczyna, a to nie prowokacja. Ale tak jak mowie tamten watek znalazlam w wyszukiwarce i tak znalazlam to forum.
Uważasz siebie za normalną? Bo ja zaczynam mieć wątpliwości co do Twojej osoby ![]()
Tu popieram Yoghurta- to sprawca odpowiada z kodeksu karnego, ale sam człowiek również nie powinien prowokować sytuacji- to jest również jedna z zasad walk; jeśli możesz, nie prowokuj sytaucji.
Tu brak instynktu samozachowawczego.
Autorko, w tamtym watku i domniemamym gwalcie na imprezie ktos przytaczal wykladnie odnaszaca sie do gwaltu na pijanej. Poszukaj sobie, moze cos Ci to rozjasni.
A na policje idz, a jakze! Moze mandat za picie alko w miejscu publicznym nieco rozjasni Ci w glowie.