Po 5 miesiącach bycia razem! W wieku 19 lat! To było szalone, spontaniczne, i w ogóle, ultra pierwszy raz! Niesamowicie byłam ciekawa, jak to jest! I było warto. :> I nadal z nim jestem!
Z ciekawości policzyłam (tak BARDZO z grubsza
) jaka jest średnia. I wyszło mi lekko ponad 8 miesięcy
To jakby się ktoś zastanawiał ![]()
Lepiej poczekać miesiąc niż namawiać trzy ![]()
U mnie szybko się to stało. Nie wiem dokładnie, ale myślę, że po ok. dwóch tygodniach od początku znajomości, na drugiej czy trzeciej randce. To był mój pierwszy raz, ale nie żałuję, jesteśmy razem do dzisiaj, czyli ponad 5 lat ![]()
Ja z moim mezem po roku znajomosci
Chcielismy zaczekac z tym do slubu ale nie wytrwalismy hehe...nie zaluje i nie zamienie na zadnego innego ![]()
z pierwszym chłopakiem po 3 miesiącach bycia razem, a z obecnym na drugiej randce i muszę przyznać, że fantastycznie nam się układa, jesteśmy już rok ze sobą i strasznie szczęśliwi ![]()
Ja z moim facetem poszłam do łóżka po 2 miesiącach od poznania się, czyli po miesiącu bycia razem.
Pierwszy raz był po 10 miesiącach związku
znalismy się dużo dłużej .. z następnymi partnerami szło o wiele żwawiej
)
Z moim chłopakiem ,byłam 9 miesięcy a mialam 18 lat
wszystkiego mnie nauczył -najpierw pocałunki,listy,spotkania,taniec-świetnie tańczył!
nie naciskał nigdy,pieścił ,tak jak nikt potem aż sama chciałam-to było piękne i romantyczne choć w lesie
nigdy go nie zapomnę choć minęło tyle lat i było kilku innych fajnych facetów -ten był najlepszy!kochany,czuły,cudny-mój Jarek
Z byłym po 2 miesiącach ( to był mój pierwszy raz - miałam 15 lat ), z obecnym po 2 tygodniach, oboje byliśmy już siebie pewni i czułam do niego już bardzo wiele, bardzo mi zaczęło zależeć, byłam gotowa.
A ja z obecnym chłopakiem - ... w dniu, w którym Go poznałam... ehh... Nie szukałam miłości, szukałam seksu. Na dodatek nic nie pamiętałam z tego wieczoru (alkohol itd...), odbiliśmy sobie następnego dnia i tak już codziennie, po TYGODNIU zamieszkaliśmy razem, a teraz... tworzymy rodzinę
A wcale tego nie chciałam.. ehh... Ale z nikim nigdy nie byłam szczęśliwsza - nie chodzi mi oczywiście o seks.
ja po roku;P tyle ze był to mój pierwszy raz i jego też wiec musielismy miec troche czasu
My po ponad roku przespaliśmy się razem, był moim pierwszym. I jesteśmy już długo, bardzo długo, mamy dziecko, kłócimy się jak w każdym związku ale i kochamy się. Warto było czekać. To buduje... ![]()
Ja poszłam do łóżka z facetem po dwóch miesiącach w wieku 19lat[to był mój pierwszy raz] i żałuję,bo facet pokazał na czym mu tylko bardzo zależało. Po tym wszystkim zerwał że mną kontakt.
u mnie to było różnie .... wielu partnerów tak nie miałam ale minimalnie też nie
powód raczej do dumy nie jest. najmniej po 2 tyg znajomości a najwięcej 2,5 mies. teraz mam chłopaka z którym jestem 1,5 mies. ja już bym chciała nawet bo wiem że mu zależy i mi też ale on ma swoje zasady że nie będzie tego i już. i on uważa że najlepiej tak okolo jak będzie rok chodzenia... szczerze mówiąc to jak dla mnie to masakra. nie wiem czy tyle wytrzymam ale prosić go nie będę też bo nie chcę żeby wyszło że mi na tym zależy czy coś. prowokuje go i gra wstępna jest zaawansowana ale nigdy nie ma kroku do przodu.
Hehe Frytka... ![]()
Pierwszy raz się spotykam z sytuacją jaką Ty masz;) aż dziwne, że facet ma takie podejście:) a jeśli można wiedzieć to w jakim wieku jest?
Ja z Ukonamym mym zaczęliśmy się kochać po 3 miesiącach bycia razem... i niczego bym nie cofnęła ![]()
Cudownie mi z Nim jest ![]()
Powiem wam, że mój były chłopak też nie chciał, ale to było z powodów religijnych. Ja też jestem wierzącą osobą, może widocznie nie do końca, skoro ja chciałam zrobić jakiś krok na przód. No ale nigdy nawet nie dałam tego po sobie poznać, bo go bardzo kochałam i wolałam być z nim bez seksu niż z nim nie być w ogóle, na 100 procent. Tamte czasy minęły, jestem z innym chłopakiem i czuję się w tym związku o wiele wiele lepiej w tej sferze, tzn czuję się akceptowana, czuję że go pociągam. A po tamtym chłopaku mam tylko uraz, bo nie czułam się do końca kobietą i to się ciągnie za mną do tej pory, długo nie mogłam się odnaleźć w nowym związku.
frytka, troche dziwne jest to podejście Twojego chłopaka, nie spotykane chyba. z powodów religijnych no to rozumiem. jak on to uzasadnia?
Ja z moim byłym po roku czasu bo on sie bał.. A z obecnym po miesiacu szybko ale nie zaluje:) bo znamy sie 6 lat a para jestesmy rok czasu:))
powiem wam tajemnicę - on jest prawiczkiem jeszcze
mamy tyle samo lat po 21. on jest wyrośnięty jak na swój wiek, sądzę jednak że pózno wyrósł z bycia " dzieciaczkiem" ....:)teraz jest już dojrzały ale z tego co opowiadał to jeszcze 2 lata temu zachowywał sie jak dziecko - była tylko nauka, gry, imprezy go nie interesowały ... dopiero jak rok temu zaczął pracować to wziął się za siebie i mnie sobie zapoznał
i teraz go uczę
hehe . gra wstępna juz wyszkolona ale seksu nie chce bo mówi że jak tyle wytrzymał to i teraz wytrzyma ...bo on chce żeby z tym poczekać ...
w takim razie to ja poczekam na niego aż do tego dojrzeje bo mi na nim zależy
Fryteczko jak chłopak jest tego warty, to ja bym poczekała. Jak pisałam w moich związkach było szybko, bo byłam pewna tego co czuję, że go kocham i tylko jego chcę, ale jak facet chciałby zaczekać, to nie miałabym oporów, tym bardziej,że 1,5 miesiąca bycia razem to nie tak długo. Poczekaj na niego jeśli warto, nie każdy tak szybko jest gotowy ![]()
nawet przez moment nie pomyślałam inaczej że mogłabym go zostawić ... przyjmuje do wiadomości to co on czuje i co mówi. wiem że mu zależy ... i myśle że nawet na dobre może nam to wyjść:*
Pewnie, jeśli Ci na nim zależy to poczekasz:) 1.5 miesiaca to nie długo, wiec moze chłopak potrzebuje wiecej czasu tym bardziej, ze jest prawiczkiem. Mysle, ze jednak dlugo sam nie wytrzyma tym bardziej, ze juz jakies piszczoty miedzy Wami są:)
nawet przez moment nie pomyślałam inaczej że mogłabym go zostawić ... przyjmuje do wiadomości to co on czuje i co mówi. wiem że mu zależy ... i myśle że nawet na dobre może nam to wyjść:*
No to dobrze, jak się kocha, to na pewno wiele można wytrzymać, bo nie seks najważniejszy, tylko ta bliskośc, gdyby tego nie było, to lipa, a tak jest ok i seks z czasem przyjdzie. Najważniejsze to wzajemnie rozumieć siebie ![]()
Z moim pierwszym chłopakiem czekałam ok. 1,5 roku. Było warto, wiedziałam, że mnie kocha. Z kolejnym poszłam do łóżka po jakichś trzech miesiącach i... z perspektywy czasu uważam, że troche za wcześnie, zwłaszcza, że chłopak okazał sie gnojkiem. A z obecnym jestem już prawie pół roku i... czekamy na odpowiedni moment:) Czasem warto poczekać:)
Ja po 9 miesiącach. To był jego i mój pierwszy raz. Nie żałuję. Jesteśmy już 10 lat razem.
A mnie się zdarzył (po raz pierwszy w życiu) seks na pierwszym spotkaniu, którego nawet randką nazwać nie można.
I z tym mężczyzną jestem do dziś. Tworzymy wspaniały związek. On nauczył mnie, pokazał mi czym jest prawdziwy związek i prawdziwa miłość.
Razem budujemy swoją teraźniejszosć i przyszłość.
Po 1,5 roku związku. Był to dla Nas obojga pierwszy raz. Jesteśmy razem nadal.
Po ponad roku związku: ja dziewica, on nie
Nie jesteśmy już razem, ale niczego nie żałuję.
159 2011-11-16 11:24:56 Ostatnio edytowany przez chuck4 (2011-11-16 11:31:27)
z pierwszym - po 24 godzinach znajomosci O.o
i nie żałujęz aktualnym - po trzech miesiącach przyjaźni/flirtów/spotkań ale po pierwszej, prawdziwej randce.
brawo trzymaj tak dalej!!
a tak na serio to jak sie to czyta to "witki"opadają
frytka292:
WTF? taki facet to Błogosławieństwo po Twoich wypowiedziach widzę że nie dojrzałaś i nie jesteś w stanie pojąć o co mu chodzi i jak wielki ma do Ciebie szacunek!
a tak na serio to jak sie to czyta to "witki"opadają
Gdyż?
frytka292:
WTF? taki facet to Błogosławieństwo po Twoich wypowiedziach widzę że nie dojrzałaś i nie jesteś w stanie pojąć o co mu chodzi i jak wielki ma do Ciebie szacunek!
A o co mu chodzi? ![]()
Tak prosto patrząc, facet, z którym nie można uprawiać seksu różni się od faceta, z którym można uprawiać seks, tym, że nie można z nim uprawiać seksu.
Szacunek jest sobie całkiem obok, może być identyczny u ludzi, którzy seks uprawiają i u tych, którzy nie uprawiają. Wyszłoby na to, że to niemożność uprawiania seksu jest Błogosławieństwem. Bardzo ciekawe.
Z moim pierwszym facetem miałam wtedy 18lat skończone to poszłam z nim do łóżka po chyba jakoś 2-uch miesiącach i żałuję bo to z nim straciłam moje dziewictwo.Dostałam krwotoku z dróg rodnych wcale się mną nie zainteresował gdy zostałam w szpitalu. . Z drugim facetem było troszkę pózniej bo większość siedział w ZK był dużo starszym facetem i chyba poszłam z nim dopiero po 2-uch latach a z 3 to po 5-ciu miesiącach.
Znaliśmy się wiele wcześniej, a oddałam mu się po 3 mies bycia razem.;)
Po miesiącu.
z pierwszym prawie półtorej roku ![]()
z obecnym 3 tygodnie
:D
i nie żałuję ![]()
4 miesiące
i nie żałuję, jestem z tym partnetem już 3lata i 2 miesiące
Po 4 latach znajomości( coś w rodzaju przyjaźni), a na sam początek związku, z tym tylko że nasze częste spotkania, i wspólne chwile trwały już jakieś 2 miesiące. Nie żałuje, a wręcz się ciesze, spontanicznie wszystko wyszło, na dodatek w pięknych okolicznościach ![]()
A z pierwszym to inna bajka, bo kazałam mu czekać pół roku. Ale to przeszłość i nie warto do niej wracać ![]()
najszybciej - po 3 miesiącach znajomości ![]()
Nie chciałam po prawie 2 miesiącach związku i wszystko się rozpadło.....
Mhh...na mnie czekał 2 lata ale i tak teraz wydaje mi się że za szybko bo do dzisiaj a mija juz 4 lata od "pierwszego razu" nie układa się nam w tych sprawach.
Dara1987 to że wam się nie układa w kwestii seksualnej może być wynikim nie dopasowania, zbyt małej otwartości, małej ilości rozmów na ten temat, a czasem i właśnie długiego oczekiwania. Sfera seksualna w związku jest ważna, im dłużej czeka się z seksem tym czasem większe problemy, bo przez dwa lata człowiek zdąży się zaangażować, pojawia się pierwszy seks i nie satysfakcjonuje tak jak reszta związku, są starania, próby polepszenia a gdy to nic nie daje to co zrobić, miłość jest a jednak coś nie gra. Gdy seks pojawia się wcześniej można wszystko przeanalizować, ma się szanse upewnić czy w każdej sferze się jest dogranym.
Co by dało gdybyś czekała z tym dłużej powiedzmy 4 lata? Problem pewnie i tak by się pojawił, jeśli to np kwestia temperamentu. Gorzej jeśli jedna ze stron ma problemy typu złych doświadczeń i kompleksów wtedy potrzebna jest dłuuga praca, wspólna praca.
ja po 4 miesiącach bycia razem
po prawie 2 latach ![]()
chcialam sie zapytac jak wyglada ta sprawa jesli poznajemy kogos przez net czesto sa to osoby mieszkajace dosc daleko ,nawet zagranica ,ja nie wiem w takiej sytuacji kiedy wypada isc do łózka po jakim czasie? wiadomo kilometry i nastepne spotkanie moze byc długo pózniej?pare lat temu zdarzył mi sie chłopak z zagranicy i pierwszego dnia po przyjezdzie tylko słyszałam o tym,na drugi dzien juz sie z nim nie spotkałam.
174 2012-03-19 20:44:11 Ostatnio edytowany przez RoBaCeK78 (2012-03-19 20:47:22)
chcialam sie zapytac jak wyglada ta sprawa jesli poznajemy kogos przez net czesto sa to osoby mieszkajace dosc daleko ,nawet zagranica ,ja nie wiem w takiej sytuacji kiedy wypada isc do łózka po jakim czasie? wiadomo kilometry i nastepne spotkanie moze byc długo pózniej?pare lat temu zdarzył mi sie chłopak z zagranicy i pierwszego dnia po przyjezdzie tylko słyszałam o tym,na drugi dzien juz sie z nim nie spotkałam.
od razu nasuwa mi się pytanie ile Ty masz lat. ale widzę, po innych postach, że po 30... więc zastanawiam się skąd Ci przyszło do głowy tak absurdalne pytanie...
nie ma określonego czasu jak długo się trzeba znać żeby pójść z kimś do łóżka. dla niektórych nie ma znaczenia jak długo się kogoś zna. idziesz z kimś do łóżka jak masz na to ochotę. możesz czekać, nie musisz. to jest Twój wybór więc nie rozumiem po co pytasz Nas, co masz zrobić...
nie chcesz, to nie idziesz, chcesz to idziesz...
najlepiej jak idziesz z kimś do łóżka, bo kochasz tą osobę, a nie bo już się trochę widujecie i pasuje to zrobić (?)
Z moim pierwszym seksualnym facetem poszłam do łóżka po około miesiącu randek. Byliśmy ze sobą 6lat, zaręczyliśmy się itp. Ale go zostawiłam.
Z innymi partnerami też tak po okołu miesiącu.
Z moim obecnym i mam nadzieję,że to mój JEDYNY poszłam do łóżka po 2 tyg znajomości.
Jesteśmy ze sobą 9 miesięcy.
chcialam sie zapytac jak wyglada ta sprawa jesli poznajemy kogos przez net czesto sa to osoby mieszkajace dosc daleko ,nawet zagranica ,ja nie wiem w takiej sytuacji kiedy wypada isc do łózka po jakim czasie? wiadomo kilometry i nastepne spotkanie moze byc długo pózniej?pare lat temu zdarzył mi sie chłopak z zagranicy i pierwszego dnia po przyjezdzie tylko słyszałam o tym,na drugi dzien juz sie z nim nie spotkałam.
Kiedy wypada? Co to za pytanie?
Idziesz wtedy gdy czujesz,że chcesz to zrobić.
Ja ze swoją kobietą poszliśmy do łóżka na pierwszej randce. Znaliśmy się wcześniej około 2 tygodnie ale tylko wirtualnie , telefonicznie i smsowo. Zupełnie nie liczyłem na sex na pierwszym spotkaniu, nawet o tym nie myślałem. Spotkaliśmy się w knajpce , potem kino i w sumie mieliśmy się już pożegnać ale ona zaproponowała że mnie podrzuci do domu bo ma po drodze. Fajnie się gadało i kiedy już byłem u siebie spytałem czy ma ochotę wejść, zgodziła się chętnie. Siedzieliśmy długo rozmawiając aż w końcu zaczęliśmy się całować no i samo tak się jakoś potoczyło...;-) Dziwne. Z perspektywy czasu teraz myślę że to nie był odpowiedni moment. Ale czasu się nie cofnie. Niekiedy nie ma się wpływu na to co sie zdarzy mimo że niby ma się wolną wolę.
Teraz od ponad 4 lat jesteśmy parą a od ponad 3 małżeństwem.
No właśnie. Dlatego ja jeszcze nie poszłam. Chodzimy ze sobą już 2 lata. Ograniczamy się tylko do pieszczot, które rzecz jasna dają nam obojgu pełną satysfakcję, czyli orgazm. Jednak dalej jestem dziewicą. W sumie uważam, że mam jeszcze na to czas.
ja również się pod tym podpisuję ![]()
po 7 miesiącach, ale zaliczyliśmy w międzyczasie miesięczne rozstanie (głównie z tego powodu, że nie chciałam seksu wcześniej)
chcialam sie zapytac jak wyglada ta sprawa jesli poznajemy kogos przez net czesto sa to osoby mieszkajace dosc daleko ,nawet zagranica ,ja nie wiem w takiej sytuacji kiedy wypada isc do łózka po jakim czasie? wiadomo kilometry i nastepne spotkanie moze byc długo pózniej?pare lat temu zdarzył mi sie chłopak z zagranicy i pierwszego dnia po przyjezdzie tylko słyszałam o tym,na drugi dzien juz sie z nim nie spotkałam.
Dokładnie jak ktos wyżej napisał- jak czujesz. Jeśli jestes pewna, że facetowi nie chodzi tylko o wyrwanie dupy na numerek, to nie widzę powodu, żeby zwlekać. Z moim poszłam kiedy pierwszy raz do mnie przyjechał po niecałym miesiącu znajomości i od pół roku świetnie nam się układa. Nie ma reguły:)
Moim zdaniem wszystko zależy od tego co sie czuje. Z pierwszym chłopakiem długo czekałam(ok 3 lata) bo nie czułam że to odpowiedni moment, potem to już różnie. Teraz jestem z kimś dość krótko, jest silna chemia i to ja jestem inicjatorką ale on uważa ze to za wcześnie, boi sie coś zniszczyc chociaz ja jestem pewna tego co jest miedzy nami
A mnie się zdarzył (po raz pierwszy w życiu) seks na pierwszym spotkaniu, którego nawet randką nazwać nie można.
I z tym mężczyzną jestem do dziś. Tworzymy wspaniały związek. On nauczył mnie, pokazał mi czym jest prawdziwy związek i prawdziwa miłość.
Razem budujemy swoją teraźniejszosć i przyszłość.
Podpisuję się w całości pod tą historią - najlepszy związek w jakim kiedykolwiek byłam i zanosi się na to, że już na zawsze :]
Osobiście, gdybym miała sobie wyobrazić teraz stały związek bez bliskości (a raczej z oczekiwaniem na nią), to niewątpliwie chodziłabym po ścianach, bo w czekaniu najfajniejsze jest doczekanie się, a znam swoje potrzeby i raczej bym próbowała złamać swoje partnera. Nigdy nie byłam w sytuacji, by facet odwlekał pójście ze mną do łóżka, ale też nigdy nie musiał mnie długo namawiać. Wychodzę z założenia, że oczekiwanie może zwiększyć apetyt, ale zwlekanie buduje więcej niezręczności i oczekiwań, a z tym trudniej się mierzy. Poza tym - czekać, żeby się potem okazało, ze nie ma dopasowania (on lubi ostro, Ty nie, albo na odwrót, albo tysiąc innych powodów) - nie ryzykowałabym.
po 1,5 tyg
Po miesiącu ![]()
jestem z moim M. parą dopiero od 4 miesiecy, jednak spotykamy sie od ponad roku:)
dałam mu ulitmatum jesli udowodni mi ze jestem tą jedyną, usłysze od niego te dwa magiczne słowa i poprze je czynami to wtedy sie zabawimy:)