Po 8 dniach... Po 6 dniach powiedzial, ze mnie kocha, po 3 miesiacach zamieszkalismy razem, po roku zareczylismy sie, pol roku pozniej wzielismy slub :-) Po co tracic czas... ;-)
po 3 dniach ( znalismy sie z widzenia wczesniej )
ale jestesmy razem ( troche z problemami) 4 lata!!!
i nie załuje to był najpiękniejszy sex w moim życiu bo był z uczuciem ![]()
Z moim obecnym poznaliśmy się na jednym z serwisów randkowych. Od początku bardzo przypadliśmy sobie do gustu i tak po jakiś 7 godzinach wyszliśmy z knajpy jako para. Spotykaliśmy się codziennie, a po tygodniu znajomości pojechałam do niego na weekend no i stało się. Pomyślałam wtedy co ma być to będzie... a teraz po niecałych dwóch latach związku i niecały rok po zaręczynach wiem, że będę miała z nim cudowne życie ![]()
po kilku 3-4 dniach. nie żaluje wcale. właściwie to tylko umocniło nasze relacje. i wiem że nie traktował wtedy i tym bardziej teraz jako lasko na jeden raz. ![]()
ja po 2 miesiącach spotykania sie, bo znalismy się już od 6 lat
, tak więc chociaż zaoszczędziliśmy czasu na pozawaniu się ![]()
na pierwszym spotkaniu........dodam ze bylam dziwica....cos jeszcze...on teraz jest moim mezem a ja jego zona:-)
6 miesięcy... chodź chciałam wcześnij bo chłopak na mnie tak działał ale on mnie powstrzymywał, to był dobry znak ![]()
Jestem facetem i jak siedzę w towarzystwie znajomych to nieraz słyszę że oni to od razu bo po co czekac. No ludzie! ręce opadają słysząc takie coś! Nigdy nie namawialem kobiety by się z nią kochać. Raz próbowałem bo kochałem i wydawało mi się ze to na zawsze ta miłość ale odmówiła twierdząc, że nie gotowa itd... Ok poczekałem aż sama mi powie że jest gotowa. Bo z siły sex nie jest taki piękny. Nie lubię mieć panien co kochali się ze swoimi byłymi przede mną. Ok rozumiem skoro byli na poważnie a coś nie wyszło ja to rozumiem. Ale chyba poważne związki nie trafiają się jeden za drugim, prawda ? Zawsze miałem dziewice i się cieszę z tego bo wiem, że to ja będę górą i będę mógł uczyć pewnych rzeczy, kierować itd... Nie pytałem nigdy kobiet w łóżku czy jest dobrze, czy źle bo to krępuje. Po prostu widziałem po minie i po ruchach. Ja bedąc 1 raz w poważnym związku zrobiłem to prawie po roku(miała 16 lat a ja 18) . A teraz z Gosią po 3 miesiącach bo wiadomo jestem starszy ona rok młodsza to potrzeby są wieksze.
po roku, było naprawdę super i warto było czekać
ja również po roku-ale to był ten pierwszy...
i tak już ponad sześć lat jesteśmy razem
)
hmm.. pieszczoty po ok 2.5 roku
a na całość poszliśmy po... ślubie
:D
my pieszczoty po 9 miesiącach znajomości internetowej i 2 dniach razem na wakacjach. ![]()
A na całość poczekamy do ślubu. ![]()
77 2009-09-09 21:46:46 Ostatnio edytowany przez małżeństwo 78_80 (2009-09-09 22:21:07)
żona:
Pierwszy raz spałam w łóżku z moim kochaniem po 1,5miesiąca chodzenia, ale wtedy tylko spaliśmy, kiedy rano zjawiliśmy się u jego rodziców to teściowa spojrzała na mnie jak na puszczalską co jej niewinnego syna zgwałciła ;-)
Pierwszy raz kochaliśmy się po roku znajomości (od prawie pół roku byliśmy zaręczeni), chociaż pieszczoty były dużo wcześniej. Niczego nie żałuję, mimo że kiedyś myślałam żeby z 1 razem będę czekała do ślubu to trafiłam na mężczyznę mego życia i nie było sensu zwlekać.
78 2009-09-09 21:51:11 Ostatnio edytowany przez małżeństwo 78_80 (2009-09-09 21:56:56)
Nie jest tak ważne kiedy zdecydujemy się na rozpoczęcie współżycia ale z kim to będziemy robić. Powinniśmy mieć pewność, że nie będziemy żałować nawet jeśli kiedyś znajomość się skończy.
79 2009-09-09 21:54:00 Ostatnio edytowany przez CookieBitch (2009-09-09 21:55:59)
nie rozumiem... dlaczego potrzeby niby są większe?
w ogóle to jest ta dyskryminacja której nie lubię. Jak dziewczyna ma iluś tam i nie że się puszcza tylko tak wychodz i to już jest be. a facet zalicza panienki, w dodaku same dziewce i uważa, że wszystko jest ok.
nie rozumiem... dlaczego potrzeby niby są większe?
w ogóle to jest ta dyskryminacja której nie lubię. Jak dziewczyna ma iluś tam i nie że się puszcza tylko tak wychodz i to już jest be. a facet zalicza panienki, w dodaku same dziewce i uważa, że wszystko jest ok.
Emancypantka się znalazła hehehe kura domowa nie zalicza facetów tylko siedzi w domu i oglada telenowele, sex dla niej nie istnieje :-)
Emancypantka się znalazła hehehe kura domowa nie zalicza facetów tylko siedzi w domu i oglada telenowele, sex dla niej nie istnieje :-)
Mąż:
Wiesz każdy ma inny pogląd na świat. Ja jak miałem 18 lat nie myślałem aby zaliczać laski - jestem typem romantyka, który musi najpierw kogoś dobrze poznać aby doszło do czegoś więcej. Jak widziałem jak koledzy zaliczają laski na każdej imprezie to mnie szlak trafiał ale miałem inny charakter niż oni.
Gdy poznałem moją żonę chciałem ją właśnie "zaliczyć" i tyle - nic więcej. Okazała się na tyle interesująca jak dla mnie że mi na to nie pozwoliła i mnie tym zaintrygowała. Jesteśmy z sobą już 8 lat i jest moją jedyną kobietą.
Żałuję że nie wyszalałem się w młodości bo ciekawi mnie jak to jest kochać się z inną kobietą, ale to nie mój styl ja nie potrafię zaliczyć laski i jej tak zostawić.
Każdy ma swoje racje i swój styl bycia- należy to szanować i cenić. Mam kolegów, którzy w młodości mieli inną laskę co impreza a teraz są kochającymi mężami, którzy dbają tylko o żonę i dzieci.
CookieBitch napisał/a:nie rozumiem... dlaczego potrzeby niby są większe?
w ogóle to jest ta dyskryminacja której nie lubię. Jak dziewczyna ma iluś tam i nie że się puszcza tylko tak wychodz i to już jest be. a facet zalicza panienki, w dodaku same dziewce i uważa, że wszystko jest ok.Emancypantka się znalazła hehehe kura domowa nie zalicza facetów tylko siedzi w domu i oglada telenowele, sex dla niej nie istnieje :-)
Moje życie seksualne nie powinno Cię interesować ale jesli jesteś taka wścibska to powiem Ci, straciłam cnote z moim obecnym chłopakiem już kawałek czasu temu i był to nasz wspólny pierwszy raz. Jestem zadowolona z mojego życia seksualnego i jeśli chcesz wiedzieć nie daję mu tylko w niedziele, pod kołderką przy z gaszonym świetle. Jesteś arogancka i zadufana w sobie.
ja z moim chłopakiem poszłam po 2miesiacach znajomosci ;p a po miesiacu chodzenia ;p nadal jestesmy ze soba;p juz 20mcy ![]()
ja z moim pierwszym po 1,5 roku ![]()
Po roku bycia ze soba. Udowodnił wielokrotnie że zależy mu na mnie a nie na seksie. Który facet czekałby rok? Tylko ten co kocha prawdziwie. Nie nalegał, czekał cierpliwie. Zrobiliśmy to w pierwsza rocznice naszego związku. Było cudownie! Miałam wtedy 19 lat. Tak na marginesie: nie polecam żadnej dziewczynie pośpiechu w tych sprawach. Zróbcie to z miłości nie z ciekawości!
my kochaliśmy się pierwszy raz po 4 miesiącach ale znaliśmy się ponad rok. Nie żałuję bo to był mój pomysł a mój facet nie nalegał żeby było prędzej. Wg mnie było to trochę za wcześnie jeżeli chodzi o mój wiek ale jest cudownie do teraz i to sie liczy ![]()
po dwóch tygodniach, tyko dlatego ze naprawdę kochalismy się i uważaliśmy że niema sensu dluzej czekać bo chcemy byc razem ![]()
z tym pierwszym po ok. 4 miesiącach, z aktualnym gdzieś po 2 tygodniach xD
Powiem tak- jestesy razem ponad 3 miesiace i ja mu o tym coraz czesciej wspominam. Ale on mial jakis czas temu pewien zabieg (wspomialam o tym http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php? … 2#p156432) i narazie poprostu nie moze. Mowi mi ze juz niedlugo... :-) A z tym pierwszym to po roku czasu to zrobilam
Z obecnym facetem z pełną, obopólną premedytacją już na pierwszej randce. Tak w zasadzie ta randka z założenia miała nas wpakować do łóżka. Cholernie mnie kręcił, zaryzykowałam i mam Go już kilka lat. Natomiast wcześniejsze zupełnie nie istotne.
z obecnym facetem kochałam się po okolo półtora miesiąca ![]()
mój pierwszy raz z perspektywy czasu był za wcześnie (bylam za mloda i za szybko) i nie lubie do tego wracać;(
Ja bym nie ryzykowała... ludzie przez neta, to zazwyczaj oszusci. zwlaszcza napaleni czy coś.
Niekoniecznie oszuści. Znam kilka par internetowych, które zakończyły się ślubem.
Sama poznałam kilka osób przez neta i kontakt utrzymujemy do dzisiaj
po ilu dniach/miesiacach/latach poszlyscie ze swoim chlopakiem/narzeczonym/mezem do lozka????? u mnie to bylo 6 miesiecy
Chlopak mi tylkoudowodnil ze mnie Kocha i nie liczy sie dla niego tylko seks....za to teraz sobie odbijamy
Pozdrawiam
Ja z eksem poszłam do łóżka aż po 9 miesiącach znajomości
Byliśmy jednak bardzo młodzi (może aż ZA młodzi), a zapoznanie się z elementami życia seksualnego zajmowało nam naprawdę sporo czasu. No, u mnie, de facto, to był raczej lęk przed nagością ("o, karwia! mam nago leżeć przed CHŁOPAKIEM?!"), zatem zanim doszłam do wniosku, że to nie zbrodnia, zdążyło przepłynąć sporo wód w rzekach
No, ale znam pary, które pierwszy stosunek (głupie słowo) odbyli po 2, 3 latach związku. To się nazywa cierpliwość ![]()
ja ze swoja przyszla zona kochalem sie po 3 latach bycia razem i 5 latach znajomosci
Po 5 dniach:)najlepszy sex jak miałam i jesteśmy razem juz 8 miesięcy:)
No, ale znam pary, które pierwszy stosunek (głupie słowo) odbyli po 2, 3 latach związku. To się nazywa cierpliwość
My jesteśmy taką parą ![]()
Pierwszy raz kochałam się z narzeczonym będąc dokładnie 2 lata i 2 miesiące razem. Chcieliśmy zrobić to po ślubie, ale jak widać tylko na tyle starczyło nam tej cierpliwości ![]()
po ok 4 miesiącach
98 2010-03-20 15:46:24 Ostatnio edytowany przez Ema (2010-03-20 15:47:40)
po 7 miesiacach....ze mna nie tak latwo,dlugo trzeba sie starac
Ale nie kilka lat ![]()
4 miesiące, ale dlatego ze po prostu z nim bylo mhm no nie wiem. Wiedziałam po prostu ze to jest to, a wczesniej z innymi nawet pettingu nie bylo
I póki co cały czas ze sobą jesteśmy, a lata mijają ![]()
Z moim pierwszym po 3 tygodniach, bo wcześniej okazji nie było
A z późniejszymi różnie bywało: od pierwszej randki do 4 miesięcy... Generalnie nie wyznaję zasad, że z seksem trzeba czekać do 3 randki...
Jakoś tak po 5 miesiącach.
hhmm wlasnie poszlam do lozka ze swoim facetem po 3 tyg nie przerwanych spotkan byl z daleka wiec czasem zostawal u mnie byl to moj 1 raz a teraz po miesiacu mnie rzucil
nie wiem co robic ...obiecywal co innego ...nie moge sie pozbieraz co mam robic???:(
Nie możesz się po prostu tym przejmować i myśleć że nie zasługiwał na Ciebie
Po 3 tygodniach w sumie dosyć szybko, zwłaszcza pierwsza randka
Ale jak kto lubi siębawić w sumie ![]()
po po 4 tygodniach
nie żałujemy teraz bierzemy ślub:):)
po 2 tygodniach a teraz jesteśmy szczęśliwym małżeństwem ![]()
po 3 LATACH ... ;-)
po 3 miesiącach
jestesmy zareczeni ![]()
po 10 miesiacach:) jestem z Nim 5 lat z "przerwą":P
Po 4 mc od poznania [zaczęliśmy ze sobą być właściwie po 3 spotkaniach].
110 2010-05-26 03:10:38 Ostatnio edytowany przez tygrysiak (2010-05-26 03:10:52)
z pierwszym po 3 miesiacach z drugim, obecnym i mam nadzieję ostatnim po 3tyg znajomości i 3dniach bycia razem:)
3 tygodnie od poznania się
Z moim obecnym, (pierwszym partnerem seksualnym) po 8 miesiącach naszego związku, krótko po mioch 18-tych urodzinkach ![]()
U mnie to zawsze szybko szło
Z mężem to były jakieś 2 tygodnie znajomości, ale dobraliśmy się fantastycznie ![]()
po 7 miesiącach znajomości, a po 4 miesiącach bycia oficjalnie razem- to był błąd, po 2 tygodniach od tego wydarzenia zostawił mnie, a ja to zrobiłam z miłości ;(
Tiff, czyli jednak? Tak mi przykro <przytul> Szczerze miałam nadzieję, że moje przeczucia się nie sprawdzą i wszystko siędobrze ułoży.
Hm ja Po Tygodniu , ale nie żałuje Tego.;)
ja po 6 miesiącach:P to był mój pierwszy raz i jego też:) jesteśmy zaręczeni:)
hm.. u mnie to trochę bardziej skomplikowane. to było jakiś miesiąc po tym jak się poznaliśmy, a że w sumie od razu byliśmy parą, bo od razu zaiskrzyło więc także po miesiącu związku. jednak jest to związek na odległość (jeszcze przez dwa miesiące, potem zamieszkamy razem, mieszkanie już wyremontowaliśmy!!
) to w sumie, zliczając po 9 dniach bycia razem tj. jak się widzieliśmy. Jest cudownie, to był mój pierwszy raz i jestem przeszczęśliwa z moim ukochanym już dwa lata.
Zrobiliśmy to po roku trwania naszego związku, dokładnie po 13 miesiącach
ja z pierwszym po 3 dniach bycia razem( ale znaliśmy się już od roku), a z drugim obecnym po miesiącu znajomości i planujemy ślub ...
)))
4 miesiące
Coś około roku znajomości. Warto było, nie żałujemy tego. Teraz mamy dużo czasu na odbijanie sobie i korzystanie na całego ; )
z moim pierwszym facetem po ponad roku no ale umówmy sie, miałam 17 czy 18 lat...
a potem z jednym po 3msc, a z drugim po 1,5 msc..
po 10 miesiącach bycia razem:)
Witajcie ![]()
Ja z mojim K kochaliśmy się po 3 miesiącach bycia razem i ogólnie 5 miesiącach znajomości. A teraz już jesteśmy razem 7 lat i mamy 2 letniego synka. Pozdrawiam
Miałam trzy poważne związki. Pierwszemu odmówiłam bo nie czułam się gotowa więc nie było seksu wogóle
Z drugim po pół roku (mój pierwszy raz), z trzecim - obecnym po dwóch tygodniach hyhy ![]()
po 2 tygodniach bycia razem, trochę nas poniosło, ale nie żaluję chociaż juz nie jestesmy razem..;)
moim pierszym partnerem seksualnym po pol roku ( mialam 17 lat), natomiast z drugim na 3 randce.
około 8 miesięcy, ale warto czekać
wtedy też wiadomo że skoro czeka za Tobą tak długo to zależy mu na Twojej osobie a nie wyłącznie na seksie.
to chyba w standardzie, że większość po 3 miesiącach
, ja też po 3
musiałam być pewna, że tego chce... i było cuuudownie ahhh....;)