nie znamy Markusie dokładnie co się wydarzyło między Tobą a żoną? może ona po prostu ma dużo obowiązków w domu ,do tego wychowanie córek,pomagasz jej w tym?? bo większość facetów ma tendencję do tego że zarabia,pracuje a dom jego nie obchodzi...żona pracuję od rana do nocy i tak każdego dnia,ciężej od potencjalnego mężczyzny.Nie chcemy tutaj nikogo osądzać ani stawać po czyjeś stronie bo nie znamy szczegółów i to tylko wyłącznie Twój punkt widzenia.Zazwyczaj kobiety stają się takie jak napisałeś o swojej żonie ,gdy mąż nie zwraca ,nie zauważa jej problemów ,nie wspiera,nie pomaga.Nie ma się co jej dziwić wtedy.Nie wydziwiaj spędz święta z rodziną bo to wszystko co masz i powinni być dla Ciebie najważniejsi ,może zaoferuj pomoc w kuchni ,ubierz choinkę z córkami ,porozmawiaj na spokojnie z żoną,zabierz na kolację ,my to naprawdę lubimy!!!! czasem zwykły kwiatek ,zaproszenie do kina,teatru,na kolację ,czemu w tych czasach faceci przestają się starać i zapominają o tych rzeczach ;( W tych sprawach od wieków się nic nie zmieniło,chyba że u zdeklarowanych feministek,ale żadna z nas tutaj mniemam, do takich nie należy...Wysłuchaj żony,niech ona wysłucha Ciebie i dojdziecie na pewno do jakiegoś konsensusu .Ucieczka a tym bardziej w alkohol jest najgorszą rzeczą jaką byś zrobił!!!!!!!!! zapamiętaj .może posypać się wtedy wszystko i nie będzie co pozbierać...pozdrawiam i powodzenia.
ŻYLETA a co z tą koszulą nie tak???? musisz opowiedzieć w szczegółach co się wydarzyło.kurde mam nadzieję że pogodzicie się na święta ,przecież to ten czas wyczekany kiedy jesteście w końcu razem,jeśli Twoja wina jak najszybciej przeproś i ukochaj mocno !!
:* Mój dzisiaj wraca już jedzie i jutro się zobaczymy ale nie mogę się doczekać 