Negatywne emocje - jak je opanować? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Negatywne emocje - jak je opanować?

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 261 do 325 z 511 ]

261

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

Chyba trafiłam na odpowiedni wątek. Mam strasznie podobne zachowanie do Twojego. Wszczynam awantury o byle co,wyładowuje się na partnerze,a wczoraj nawet na mamie,gdzie po 20 minutach stwierdziłam,że to nie ma sensu i wysłałam jej smsa z przeprosinami.

Z chłopakiem mieszkam rok czasu i co złego mi się działo lub mnie denerwowało przelewałam na niego,gdy zaczął mi wyjeżdżać w delegacje codziennie z kazdym jego telefonem obwiniałam go o to,że jestem sama w mieście w którym nawet nie mam znajomych [przeprowadziłam się do niego na koniec Polski],że jestem samotna itd itd. Po trzech tygodniach rozłąki już mi sam powiedział,że jak tak dalej będzie to się rozstaniemy i każde pójdzie swoją drogą i zacznie układać sobie życie po swojemu. Ja nie mogłam na to pozwolić,zaczęłam go przepraszać walczyć o to wszystko i w końcu stało się tak,że ściągnął mnie do siebie do Holandii smile jesteśmy tutaj razem,ale i tak zawsze coś znajdę,żeby dogadać,uszczypnąć,strzelić focha i koniec. Nawet dzisiaj podczas rozmowy z nim przez telefon nie powiedział mi,że mnie kocha,a zawsze mówił upomniałam się powiedział,że kocha,a ja już pretensje,że wymuszone i się rozłączyłam. Minęła godzina od naszej rozmowy a ja mam okropne wyrzuty sumienia,że zachowuje się jak rozwydrzony bachor. Nie potrafie panować nad emocjami ! Chociaż muszę przyznać,że przy moim Ł dużo się nauczyłam spokoju,wyciszenia,bo on jest oazą spokoju,ja strasznie latam. Jestem wszędzie,jestem głośna i wszczynam "afery".

Wiem co czujesz dlatego myślę,że może ta medytacja by nam pomogła ?

Zobacz podobne tematy :

262

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

Beatko,jeśli kochasz jego na prawdę mocno,rób wszystko ,pracuj nad sobą żeby nie doprowadzać do tych ataków złości ,fochów pretensji,facet tego nie wytrzyma...Mi się to udaje ,chodz raz na jakiś czas czepne się czegoś drobnego ale on zaraz od tego odbiega i unika kłótni i wtedy ja również.Ja wiem że to jest trudne,po prostu zdystansuj się ,ja dzięki temu żyję w spokoju z moim partnerem,ale jak widzisz ciężko mi Tobie radzić bo sama popełniam błędy,mam spore problemy z moim facetem,metlik w głowie i brak nadzieji na szczęscie i miłość

263

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

Emilko,a mi się wydaje,że w jakiś sposób zasługujemy na tą miłość i powinna być troszeczkę dla nas cierpliwa smile dlatego trafiłyśmy na takich,a nie innych facetów smile Mój jest absolutną oazą spokoju i robi wszystko,abym była zadowolona,szczęśliwa i uśmiechnięta. Zależy mi na nim bardzo dlatego robię wszystko,aby nad sobą popracować i nie dawać ponosić się emocjom w każdej chwili,bo to bez sensu męczę siebie i partnera tym wszystkim. Najgorsze jest to,że wiem,że robię źle,ale i tak nadal muszę postawić na swoim. I co jeszcze mnie u siebie denerwuje,że mój Ł rzadko kiedy się wkurza,a ja czasami potrafię go wyprowadzić z równowagi.

Powinnyśmy chyba zacząć myśleć i patrzeć na to wszystko z optymizmem i nam się uda smile !

264

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

po takich słowach co ja usłyszałam ciężko jest...no ale może będzie dobrze,mam nadzieję.W sumie jak rozmawiałam z jego siotrą kiedyś (a jest bardzo podobna z charakteru do niego) to ona też od razu tak nie pokochała swojego męża za którego wyszła 2 miesiące temu,zdała sobie sprawę po dwóch latach dopiero więc może i mój P tak samo potrzebuje czasu .Na takie sprawy nie ma co naciskać,ale już jakieś zobowiązania powinny być...powiedziałam jasno co oczekuję i on niby tak samo myśli,okaże się...A co do Twojej sprawy ja wiem że najbardziej spokojny facet może w końcu mieć dosyć,mój też taki niby opanowany a ja wywalam z siebie wszystko ale pewnego dnia powiedział że to jego bardzo denerwuje i oddala.Więc zamiast utrudniać sobie życie bo i Ty się męczysz i on zmieniaj małymi krokami...zauważy ukochany że się staraszi bedzie dobrze:)

265

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

Wstyd się przyznać,ale będę szczera,dopiero teraz przeczytałam kilka Twoich postów,bo zaniepokoiła mnie Twoja wypowiedź ostatnia. Myślę,że nie powinnaś się przejmować,aż tak bardzo. Skoro Twój P jest z Tobą okazuje Ci uczucia,ale o nich nie mówi to nie oznacza,że Cię nie kocha ! tym bardziej,że sam zainicjował powrót do Ciebie i powiedział magiczne zaklęcie "KOCHAM CIĘ". Musisz znaczyć wiele dla niego,bo faceci raczej nie są skłonni do bycia z kimś z musu lub seksu. Owszem są pary,które spotykają się dla zaspokajania swoich potrzeb tylko ii wyłącznie,ale z tego co wydedukowałam u was takiego czegoś w związku po prostu nie ma ! Mój Ł na początku też nie chciał mi mówić zbyt wiele,rzadko kiedy powiedział Uwielbiam Cię,a pierwszy raz wyraz Kocham Cię napisał mi w smsie big_smile,a wieczorem jak go spytałam czy to prawda co napisał i czy mi to powie to powiedział,wiesz,że ja nie lubię mówić takich rzeczy i musiałam się z tym pogodzić,ale ja zaczęłam mu mówić prosto w oczy o swoich uczuciach i jestem przeszczęśliwa,bo skłoniłam go do tego samego smile !

Gdybyś nie była wartościową kobietą,wartą uwagi i miłości z pewnością by się Twój P Tobą nie zainteresował,a nie jedna z nas usłyszała nie raz od swojego faceta coś przykrego. Pomimo wszystko warto walczyć o swoje !

266

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

bardzo Ci dziękuję smile to daje mi siłę i wiarę ,wiem że mnie szanuje i nie był by ze mną wyłącznie ze swoich jakiś tam potrzeb...pozostawiam to sprawę samej sobie.dużo mi daje,czuje od niego dużo emocji i uczuć,a słowa...no cóż póki co obędę się bez nich .Rozmawiałam o tym z przyjaciółką i mówi tak samo smile niech się sytuacja rozwija ,oby szło do przodu wszystko w dobrą stronę,trzeba w to wierzyć...póki dwie osoby tego chcą.a Ile czasu jesteś ze swoim Ł?:) to że niektórzy faceci są mało wylewni wiem ...ale mój jasno powiedział...no nic.Twój chociaż mówi Tobie że Cie kocha czasem i to powinno wystarczyć ,oby szczere smile

267

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

Emi. daj spoko powtarzam, nie rozmawiaj o tym juz ze swoim P. niczego więcej nie usłyszysz na razie, chyba ze własnie takie wymuszone słowa!
a mój M to jest taki, że jak ja jestem zła na niego i chce pogadac szczerze i sie troszke zagalopuje to zamienia w żart, usmiecha sie do mnie i mówi "daj juz spokój" no i magiczne "przepraszam postaram to zmienić"
tak więc dziewczyny nic na siłe, ja ze swoim jestem prawie rok no i czekam, przeciez nie zostawie go po to że mnie nie zdażył pokochac? hmmm? wink

268

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

moja sytuacja nieco inna:) mi to kiedys wyznał i mówił codziennie,długo to nie trwało bo kryzys on miał już wątpliwości co do uczuć i pózniej się rozleciało ale to odrębna historia ,może nie powinnam patrzeć na to co było tylko  co teraz jest od tego powrotu i 4 miesięcy na nowo wszystko sie buduje także może rzeczywiście za szybko z tym wyskakuje i powinnam poczekać,nie ma co gdybać na ten temat.Żyleta zazdroszczę Tobie takiego podejścia smile mi ciężko bo kocham go nieustannie tak samo odkąd jesteśmy razem i na to samo liczę...on ma z tym problemy.Jesteś silna i cierpliwa:) też sie staram jak mogę tongue

269

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

w sumie wiesz co nie chcialabym zeby mi to tak szybko powiedzial, bo to by nie bylo szczere, miłość potrzebuje czasu, trzeba kogos dobrze poznac zeby powiedziec ze sie kocha!
jest nam razem dobrze, na wszystko przyjdzie czas:)
chce zeby te słowa były szczere, po prostu:))

270 Ostatnio edytowany przez lisek-ja (2011-12-07 18:43:10)

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

Wiem, że szybko się opanować mi osobiście pomaga liczenie do 12 - baaadzooo po woooli.:-)

271

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

Lisek każdy sposób dobry jeśli pomaga smile Żyleta masz rację chyba powinnam przestawić myślenie na takie jak Ty ,ja już tu snuje z nim plany poważne na przyszłość bo chciałabym powoli się ustabilizować mieć rodzinkę z tym właśnie mężczyzną(oczywiście nie wie o tym),chyba muszę wyluzować tak jak Ty cieszyć się że jest nam wspaniale i tyle smile

272

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

ja też czasmi myśle, jak to będzie w przyszłości;);p

273

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

no tak w sumie po coś w tych związkach jesteśmy smile

274

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

bingo! smile

zarówno ja i mój M jak i Ty i twój P nie mamy po 10lat, jesteśmy dorośli i chcemy zbudować coś w życiu, osiągnąc jakis wyznaczony cel, w zwiazku celem jest miłośc i rodzina, wspólne życie:)
tylko powtarzam przyjdzie na to czas, kiedy jeszcze bardziej dorośniemy do tej świadomości i sie wszystko ułoży.
wkońcu po cos w tych związkach jesteśmy:)!

275

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

Emilko ze swoim Ł jestem półtora roku smile i wiem,że szczerze mnie kocha smile za dużo dowodów mi dał,bym mogła w to wątpić. Znienawidziłabym samej siebie,gdybym zwątpiła w niego i jego miłość do mnie.

Żyleta dobrze napisała lepiej się ciesz tym co masz,bo takie zamartwianie na dobrze Ci nie wyjdzie. Sama wiem po sobie musiałam z tym chodzić do psychologa,bo miałam jakieś jazdy,że Ł mnie nie kocha i wróci do swojej ex i ma na boku milion bab yikes jedyne co mi pozostało to właśnie te "negatywne emocje" z,którymi staram się walczyć każdego dnia.

276

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

myślę że z czasem przestane rozmyślać o tym i się dołować...będzie to wracało do mnie często ale już nie aż tak.Wczoraj mi mówił że już nie może się doczekać aż wróci i się zobaczymy...i że dużo o mnie myśli...no fajnie.Nie wiem,jestem z nim cieszę się z tego i mam nadzieję że jednak zda sobie sprawę co czuję pewnego dnia,oby nie za pózno...jednak miłość to podstawa związku,na tym wszystko się opiera prawda? czy coś może istnieć i mieć miejsce bytu w przyszłości bez tego uczucia???chyba nie..

277

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

Na pewno przestaniesz tak myśleć ! Wracać będzie,czasami i trochę zaboli sama wiem po sobie,ale trzeba się cieszyć tym co jest smile

No widzisz?! cieszy się,że Cię zobaczy,tęsknił ! Wszystko jest na dobrej drodze Emilko ! smile

Oczywiście związek bez jakichkolwiek uczuć nie ma szans,prędzej czy później partnerzy zaczną walczyć o toksyczną miłość. Wydaje mi się,że Ty nie masz podstaw do paniki wręcz przeciwnie. Twój partner z pewnością się otworzy zacznie szczerze mówić o swoich uczuciach. Może on też ma jakieś obawy i nie chce z tym się obnosić ? Może kiedyś został skrzywdzony i podchodzi do okazywania uczuć z dystansem? Nie wiem nie znam jego,ani Ciebie,ale z tego co piszesz wnioskuje,że zależy mu na Tobie i Cię kocha. Na pewno boli Cię i irytuje,że nie mówi Kocham. Na wszystko przyjdzie czas smile

ps. strasznie miło kojarzy mi się Twoje imię smile dziewczyna brata mojego mężczyzny ma tak na imię jest to przemiła i fajna osóbka smile

278

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

dziękuję ślicznie Beatką smile Twoje rady dają mi dużo siły i nadziei, masz rację,przyjedzie i pewnie o wszystkim zapomnę.Kupiłam sobie dzisiaj fajną bieliznę na tę okazję big_smile zawsze jak przyjeżdża staram się go olśnić tongue bo widujemy się tak mało ...Odnośnie mojego imienia to miło mi bardzo że tak mówisz,czasem tak jest że coś nam się kojarzy a ja jestem zadowolona że pozytywnie ,a jestem osobą również otwartą i życzliwą dla otoczenia smile Mam nadzieję że Twój ukochany daje z siebie wszystko będąc z Tobą ,bo na to zasługujesz,a skoro okazuję to na milion sposobów to tak na prawdę słowa mało istotne...oby się Wam pomyślnie układało ,jesteś szczęśliwa i taka pozostań smile

279

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

Nie ma za co kochana smile zawsze do usług. Ja również dziękuje za miłe słowa.

Ooo bieliznę? ja tak często robiłam jak czekałam w domu,aż mój mężczyzna wróci z delegacji,a tak się teraz składa,że ściągnął mnie do siebie i jesteśmy od trzech miesięcy codziennie razem. I tak coś zawsze wymyślę i staram się go zaskakiwać nawet,gdy dzień w dzień spędzamy ze sobą czas smile

Musisz dać znać jak tam po spotkaniu ! big_smile i czy nadal czujesz,że to ten,którego kochasz całymi swymi siłami jakimi obdarzyła Cię matka natura big_smile. Ja dużo siły nie mam i zawsze jak mój Ł pyta jak mocno go kocham to odpowiadam od ziemi do nieba big_smile

280

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

Kochana ja to wiem od tamtej pory gdy pierwszy raz wyznał mi miłość prawie rok temu.i od tamtego czasu kocham jego coraz to mocniej i mocniej ,bez ustanku i jestem pewna że to jest to ,zresztą jakoś gdy go zobaczyłam pierwszy raz wiedziałam jak nigdy tongue ehh gdyby on tak miał jak ja...i się rozkochał tak mocno jak wtedy na początku,ale to raczej mało możliwe .Właśnie mój odkąd wróciliśmy do siebie musiał wyjechać w delegację sad przyjeżdża co dwa tyg w święta i dni wolne jakoś dajemy radę, jeszcze drugie tyle i koniec wraca tutaj w kwietniu albo maju.też nie chcę tam być ale nic nie poradzi...więc te nasze spotkania wykorzystujemy na 100% smile gdy był na miejscu spotykaliśmy się prawie codziennie ,ehh zazdroszczę Tobie że mogłaś tam do niego jechać.ja nie mam takiej możliwości mimo że mój też na początku tak mówił że chciałby bardzo żebym tam była z nim a nie mają tam warunków ,jest w pokoju z facetami i nie ma jak ;/ ale dajemy radę ,silni jesteśmy :)taka próba dla nas może .A jeśli chodzi o te starania  to ja dokładnie tak samo!! nawet jak widywaliśmy sie codziennie zawsze starałam sie dla niego wyglądać jak najlepiej ,dbać ,czasem może aż za bardzo się odwalam:P ale co tam lubię założyć kieckę ,fryzurka itp smile nie spoczywajmy na laurach ,bądzmy atrakcyjne dla swoich partnerów zawsze wizualnie jak i intelektualnie oraz duchowo ,thats it big_smile

281

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

Miło czytać jak ktoś jest tak samo zakochany jak ja big_smile Często ludzie mówią,że z czasem miłość wygasa,a jak mam tak,że z dnia na dzień kocham go coraz bardziej mimo,że ciągle jesteśmy razem,a rozstajemy się tylko wtedy,gdy on idzie do pracy. Jak śpi,jak coś robi patrze na niego i mam motyle w brzuchu jak na pierwszych z nim randkach big_smile Za pierwszym razem jak go zobaczyłam i spędziłam z nim czas wróciłam do domu,rzuciłam się na kolana i sama do siebie powiedziałam,że się zakochałam smile,gdy zadał mi pytanie i jak czy moja uroda Ci odpowiada to rzuciłam "jestem bardzo mile zaskoczona" po czym zaczęłam gadać i gadać,a w smsach pisałam mu,że jestem wstydliwa co mi wypomniał na koniec ha ha big_smile Zaczęłam czuć się przy nim na prawdę luźno i wiedziałam,że to jest to. Dlatego to co napisałaś trochę mnie wzruszyło,bo to piękne,gdy kobiety są tak szczęśliwie zakochane w swoich ukochanych.

Szkoda,że nie ma warunków do ściągnięcia Ciebie do siebie,a mogę wiedzieć,gdzie wyjeżdża na tą delegacje? Powiem Ci u nas na początku też były problemy co do wyjazdu mojego do niego,bo mieszkał z kolegą w pokoju,a to ciągle im mieszkania zmieniali,miasta itd. Sam już miał tego dość jak i ja. Wyjechał do Holandii i za pierwszym razem zjechał dopiero PO 6-ŚCIU TYGODNIACH. Popadłam w paranoję,aż wstyd się przyznać,nie chciałam wychodzić z domu. W końcu po wizycie w Polsce i zjazdu do Holandii w ciągu tygodnia byłam już u niego. My też nie mieszkamy sami. Mamy lokatorów jego kolegów z pracy,ale tutaj każdy ma swój dwuosobowy pokój. Wymagania firmy są takie,że w jednym pokoju może znajdować się tylko jeden pracownik dla udogodnień pracowników więc ze ściągnięciem mnie nie było problemu. Zaciśniesz delikatnie ząbki i zleci czas do kwietnia raz dwa,a rozłąka jest dobra nie za długa,ale dobrze wpływa na kondycję związku.


Co do dbania o siebie to super,że tak się starasz dla ukochanego ! Ja też to robię pomimo,że rano wstaje rozczochrana,zaspana i często nie wiem o co chodzi to,gdy wraca z pracy jestem "wypindżona" big_smile Nie raz,gdy choroba mnie dopadła to nie miałam sił i ochoty na jakiekolwiek dbanie o siebie,jedynie prysznic i łóżko,ale i wtedy skakał koło mnie jak koło jakiegoś diamentu big_smile

Zakochane kobiety rządzą ! smile

282

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

big_smile bardzo przyjemnie sie czyta to co piszesz ja miała dokładnie to samo ze swoim:D pierwsze nasze spojrzenie,uśmiech ,pózniej rozmowa ...jaka ja byłam szczęśliwa że jego poznałam!! myślę sobie...to to czego szukałam ,ten mężczyzna i poznając jego coraz bliżej utwierdzałam się w tym mimo wielu przeciwności losu ...aczkolwiek nie zakochałam się w nim od razu ,mielismy sporo starć i myślałam nawet nad zakończeniem tego i jak się dowiedział powiedział mi że chyba powoli się zakochuje we mnie i żebym dała mu szanse...od tamtej pory przejrzałam na oczy...zakochałam sie w nim do szaleństwa w niedługim czasie i jak wyznał mi że mnie kocha to był najpiękniejszy dzień w moim życiu,więc teraz rozumiesz że słysząc takie słowa od niego że teraz po prostu COŚ czuję i ze nie potrafi kochać to boli i daje do myslenia...bo ja dalej jestem w tej euforii miłości ,uniesienia,nie okazuję tego jemu ,wręcz przeciwnie ...patrze na niego za każdym razem i podziwiam...każdy jego gest jest taki ...ahhh,nie da się opisać...dziękuję Bogu że go mam,w sumie wymodliłam sobie jego chyba:P ahh żeby tylko on zdał sobie sprawę i pokochał tak jak ja jego...może wszystko jest na dobrej drodze.A co do delegacji to ja jestem z mazowsza a on jezdzi na sam koniec polski czyli sląsk ;/narzekał na warunki w jakie są na tym zakwaterowaniu  ,mieli czegoś poszukać sobie ale chyba jednak tam zostają.ja tam dam rade ,już tyle za nami i strasznie nie rozpaczam że jego nie ma,przywykłam,tylko ostatnie dni przed przyjazdem czekam z niecierpliwością straszną smile i on również.Tak się cieszę że Ty ze swoim mieszkasz,jesteście ciągle razem...takie kursowanie z zagranicy to już ciężka sprawa ,mój jest chociaż w Polsce .A jeśli chodzi o te dbanie o siebie to np rano jak wstaje to widzi mnie przecież również roztrzepaną ,albo po tym jak się kochamy również nie wyglądam za specjalnie big_smile także widział mnie już w każdej prawie odsłonie smile A co do sciągnięcia mnie tam to nie ma sensu ,ja zresztą mam tu swoje życie ,sprawy itp .nie mogłabym tego zostawić .szukam pracy również i jak na razie bez rezultatów ;/Ahhh widzę jaka jesteś zakochana,ja dokładnie tak samo ,oby z wzajemnością...i na zawsze big_smile

283

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

Emilko,a mogę wiedzieć ile masz lat?

Mi też mój ukochany spadł jak grom z jasnego nieba big_smile U nas też nie było kolorowo. Ł był przede mną w związku 5 lat. Nie wiem jak nazwać tą dziewuchę,ale dla mnie jest nikim,zdradzała go na prawo i lewo,okłamywała i w dodatku zdradziła go z jego "najlepszym kumplem" ciągle błagała go wybaczenie i on jej wybaczał za każdym razem,naprawdę facet ma dobre serce i jest strasznie wyrozumiały. W końcu nie wytrzymał i ją zostawił,bo ile można dać robić z siebie pajaca? Tym bardziej,że miała przy nim co chciała,nie potrafiła ugotować,sprzątnąć tylko zajmowała się swoimi paznokciami,Ł otworzył jej nawet w gabinecie kosmetycznym punkt. Rozstali się,ale co najgorsza nadal spotykali. Po roku czasu samotności poznał mnie. Pisaliśmy,spotkaliśmy się potem nie odzywał się tydzień,nie pisałam do niego nie nękałam,w końcu to tylko jedno spotkanie,ale bolało,obwiniałam się,że zrobiłam coś nie tak ! Odezwał się,stwierdził,że wszystko za szybko między nami się potoczyło i musiał to przemyśleć,ale nie może sobie mnie odpuścić. Byłam taka szczęśliwa. Dodam,że jestem ze śląska,a wyprowadziłam się na pomorze do pracy i tam on mieszka. Spędziliśmy razem sylwestra,nowy rok i znowu 2 tygodnie ciszy! obiecałam sobie,że nawet,gdy napiszę lub zadzwoni nie odezwę się do niego,bo rani moje uczucia. Odezwał się,a ja ze łzami w oczach zaczęłam skakać ze szczęścia ! Odpisałam i namówiłam się na spotkanie. Byłam niedostępna oziębła więc,żeby mi to zrekompensować wziął mnie na romantyczny weekend do hotelu. Było cudownie ! Ciarki mnie przechodzą jak o tym pomyślę big_smile I od tamtej chwili spotykaliśmy się co weekend,bo w tygodniu,ani on,ani ja nie mieliśmy dla siebie czasu. Nadszedł czas jego urodzin,spędziliśmy je tylko we dwoje czułam się taka zaszczycona pomimo,że jego była wypisywała co robi,gdzie jest itd. Nic jej nie odpisał. Zapomniałam dodać,że po ostatniej zdradzie przyszła do niego zaczęła płakać i szlochać jakie jej życie jest okropne na to Ł "to się powieś jak Ci nie pasuje" i temat zakończony. Po jego urodzinach dokładnie cztery dni później pisał mi smsy,że chciałby się budzić koło kogoś,wracać do kogoś,przytulać się do kogoś,gdy zapytałam wprost o co mu chodzi odpowiedział "czy nie chciałabyś ze mną zamieszkać?" nie muszę opisywać swojej miny big_smile Na drugi dzień siedziałam na walizkach jak poparzona do godziny 18:00 wyczekując,aż po mnie podjedzie od tamtej pory jesteśmy nie rozłączni,a powiem Ci,że mieliśmy dwa malutkie kryzysy. Raz złapałam jego telefon jak pisał ze swoją byłą,wytłumaczył mi się tym,że za dużo mu krzywdy w życiu zrobiła chciał ją nakręcić i dać kopa w cztery litery. Zakazałam mu tego i skończył. Nawet jak byliśmy w Holandii zaczęła do niego wydzwaniać kazał mi odebrać telefon i napisać smsa w jego imieniu,że ma po prostu spadać big_smile udowodnił mi to,że kocha mnie i mam nadzieje,że jestem lepsza i bardziej warta jego niż ona? Wszystkim się mną chwali,że mu gotuje,sprzątam,potrafię zadbać o niego o siebie o dom o pracę. Mam żal do niej straszny,że tak go skrzywdziła,bo nie zasłużył na to,ale i podziękuje jej kiedyś za to,że przez jej głupotę i jej latanie do innych facetów mam jego smile Przypomniała sobie po pół roku,gdy on był już ze mną,że go kocha i chce go odzyskać ha ha ha. Nawet do jego przyjaciela pisała,który jej wytłumaczył,że nie ma u niego czego szukać. Miała tyle szans i wszystkie zmarnowała niech spada smile póki co siedzi cicho,ale ja i tak jej nie pozwolę na kolejne wtrącanie się ! Za bardzo go kocham,żeby stracić,a ona teraz może lamentować jaka to biedna. Ma chłopaka pomimo tego chciała go zostawić i wrócić do Ł w dodatku też jest w Holandii ale dość spory kawałek od nas. Póki co jestem spokojna. Pomału wyleczyłam się z chorobliwej zazdrości. Za dużo daje mi dowodów miłości i wierności.

Poznaliśmy się przypadkiem,przez kogoś kto chciał za mną troszkę polatać,a sam się wkopał dając Ł mój numer telefonu i stracił szansę hehe smile Szczerze to nie byłam nim zainteresowana i podziękowałam z całego serca,że tak poczynił smile

Wybacz,że tak się wyżaliłam,wygadałam troszkę,ale jakoś miałam ochotę z kimś się tym podzielić smile

284

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

hej hej dziewczyny:D Ja jestem szczęśliwa normalnie. Może zacznę od początku...
Byłam w pracy, a między nami było okropnie ostatnimi czasy, przez pare dni pisałam mu że nie chce spotkania, bo nie mam siły na kłótnie, nie pisałam do niego, on że jak tak dalej będzie to w ogóle zapomne że mam chłopaka, ja że mnie zranił itd. i tak wyglądały nasze smsy od soboty... no i jak już tu wspomniałam napisałam do niego dłuuugi list i miałam dla niego jeszcze prezent mikołajkowy, więc napisałam mu smsa żeby wpadł do mnie do pracy na pół minutki, on że ok i pytał czemu tylko pół minutki, ja byłam jakaś przybita napisałam żeby nie był ciekawy i że do 16.00 bo o takiej kończył prace. Czas mi się dłużył strasznie, i w końcu przyjechał, dałam mu prezent a on że co to, ja na to że w środku jest list i że ma go przeczytać w domu, on zapytał czy ma już sobie iść, ja że tak no i weszła klientka więc sobie poszedł...
Po pół godz widziałam przez okno jak odjeżdża... wiedziałam że w tym czasie czytał mój list na parkingu... nie napisał smsa nawet... Myślałam że to koniec, ze łzami w oczach sprzątałam sklep i robiłam raport... i tu nagle wchodzi ON z wielkim bukietem kwiatów, klęknął na kolana przed ladą i przepraszał.... mówił że bardzo przeprasza że jest dla mnie taki zły, że mnie rani że jest uparty i złośliwy, powiedział że mnie kocha, że mu bardzo zależy i że nie chce mnie stracić, ja byłam w takim szoku że powiedziałam żeby wstał;) on był taki blady... pytał czy dam mu szansę a ja kiwnęłam głową że tak. Robiłam dalej co miałam robić, rece mi się trzęsły, udawałam że mnie to nie ruszyło, a tak w środku miałam ogromną ochotę rzucić mu się na szyję i nie puszczać. No to wszystko stało się w środę, potem odwiózł mnie do domu bo naprawdę źle się czułam z powodu miesiączki tego dnia i byłam zmęczona. Pisaliśmy potem smsy i dużo wyjaśniliśmy sobie...do dziś jest super...

285

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

Opowiadaj ile chcesz i co chcesz smile ja też sie potrafię rozkręcić i rozpisać.Myślę że Twój mężczyzna jest wspaniałym człowiekiem i potrafi kochać bardzo mocno jak widać..dobrze że z tamta ocknął się w końcu i zakończył to bo wykończył by się i stracił tyle czasu i tak był wyrozumiały i dużo wybaczał,no ale miłość taka jest właśnie...człowiek jest silny wszystko znosi ale w końcu nadchodzi moment ze mamy dość i znienawidzimy tą osobę którą tak kochaliśmy,tak było pewnie w jego przypadku.dobrze że spotkałaś jego po roku czasu,miał czas na ochłonięcie,ułożeniu sobie wszystkiego,oczyszczeniu z uczuć i był gotowy na nowy związek a Ty okazałaś się idealną partnerką na zycie i pokochał big_smile Nie masz się już o co przejmować jest Twój na zawsze a tamta może sobie poskakać .Z jego uczuć do niej pozostał tylko wstręt i obojętność.A jeśli chodzi o to ile mam lat to odpowiadam- 23 a mój P 28 już niedługo :)a TY?

286

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

Emilko jesteś cudowną kobietą smile dziękuje za to co napisałaś. Jesteś osoba postronną i dałaś mi również do zrozumienia,że jestem dla niego najważniejsza smile Uwielbiam Cię już za to big_smile,a opowiedz jak Ty się poznałaś ze swoim P? jestem ciekawa big_smile

Ja mam 22 lata mój Ł 26 smile

Mominka1 super,że się zdecydowałaś na napisanie listu do ukochanego i,że mu wybaczyłaś smile To co napisałaś gołym okiem widać,że to jest miłość i Twój chłopak Cię kocha. Mało który zdolny był by do takiego zachowania jak Twój. Mój z pewnością by nie padł przede mną w pracy na kolana z kwiatami big_smile

287

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

Mominka WOOOW!!! a można tak mniej więcej wiedzieć co tam napisałaś?? ale chłopak cudownie się zachował,kurczę jak w filmie mnie nigdy takie coś nie spotkało...no to pełnia szczęścia gratuluje :)Czasem warto ich przycisnąć jednak ,ja też stałam się twardsza i silniejsza,muszą widzieć w nas tą siłę,niezależność .super gratuluję .Ja jestem ciekawa jak u mnie weekend minie...będzie krótki niestety ;/dzisiaj się pewnie z nim nie zobaczę bo pózno wróci ,chociaż jeszcze nie wiadomo.

288

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

Mominka1 super,że się zdecydowałaś na napisanie listu do ukochanego i,że mu wybaczyłaś smile To co napisałaś gołym okiem widać,że to jest miłość i Twój chłopak Cię kocha. Mało który zdolny był by do takiego zachowania jak Twój. Mój z pewnością by nie padł przede mną w pracy na kolana z kwiatami big_smile

Beatko, ja też się po moim nie spodziewałam że jest zdolny do takiego gestu, zawsze na moje żale odp żebym sobie znalazła lepszego i może nie będę musiała tyle smucić. No ale tym razem było inaczej, a ja byłam w takim szoku że myślałam że dostane zawału;) w ogóle było to podobne do zaręczyn hehe;) a co do tego że mu wybaczyłam to bylo oczywiste bo nic takiego nie zrobił w sumie... Ja mam często pretensję do niego ale ja sama jestem gorsza 100 razy.... ale to przez moje napięcie przedmiesiączkowe, czuje sie taka przytłoczona i w ogóle...

289 Ostatnio edytowany przez EmiLka99 (2011-12-09 14:19:06)

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

no cóż macie dziewczyny skarby przy sobie...pozazdrościć.Ja swojego poznałam w klubie tongue na sam koniec jak już prawie wychodziłam .byłam z koleżanką już powoli zmierzałyśmy do wyjścia,przystanęłyśmy trochę potańczyłyśmy i tak przy stolikach ,w głębi zauważyłam mojego,wtedy nie zwrócił mojej uwagi,patrzył się na mnie ale zignorowałam.jednak pózniej gdy wstał od stolika...o Matko...wysoki cudowny idealny mój ,ryjka cieszyłam smile wymieniliśmy spojrzenia,delikatny uśmiech,i tak przeszedł koło mnie prawie się ocierając powoli big_smile co za uczucie ...ale za chwilę myślę no fajnie,poszedł sobie...:( mówie do koleżanki dobra idziemy do domu ...idę jestem na schodach a tu on wyskakuję na przeciw smile i tak stoimy patrzymy sie smiejemy i nie pamiętam czy to ja się odezwałam czy on...ale chyba ja proste słowa" a Ty gdzie idziesz? a on że po kolegę sie wrócił "(co pózniej jak już byliśmy razem okazało się nie prawdą bo wrócił tam po mnie big_smile) i pyta się gdzie ja idę a ja że wracamy do domu( tzn babci kolezanki mieszkania pustego ,bo mieszkam jakieś 13 km od miasta  i tam nocowałyśmy)zaproponował że odprowadzi i ciągle rozmawialiśmy ,zaprosiłam go do środka na herbatkę ,ta koleżanka juz zła siedziała bo spać chciała i dawała delikatnie do zrozumienia żeby już poszedł ;/ no cóż musiałam to jemu powiedzieć bo nie moje mieszkanie .ale i tak długo siedzieliśmy,wziął mój nr i tak się potoczyło.odezwał sie po tyg chyba tongue też sie wkurzyłam,ja do niego pózniej się nie odzywałam i zaczął sie dopytywać czemu nie pisze itp,spotkaliśmy sie i od tamtej pory razem big_smile ciężko było się nam dotrzeć,dwa twarde charaktery ,ale dajemy radę już :)MOMINKA a przed tym okresem i w trakcie to i ja jestem nie do wytrzymania tongue zawsze sie czepne czegoś ale on na szczęscie nie wypina się juz tylkiem i nie wali focha tylko udaje że nic się nie stało za jakiś czas i wraca do porządku dziennego uff smile

290

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

no napisałam dużo, na kartce w kratce, nie starałam się ładnie pisać, nie myślałam nad tym co napisze, nie układałam zdań... Po prostu w jednym ciągu pisałam swoje myśli... razem 4 strony A4, wyrwałam kartke ze środka zeszytu i pisałam, że mi źle, że nie czuję się jakbym była w związku, że nie czuje miłości że czuje się samotna itd. I zadałam mu  w tym liście z 5 pytań. Czy że mu tak dobrze jak widzi mnie smutną, czy sprawia mu to przyjemność jak płaczę? Napisałam mu że nie mam w nim wsparcia, że nie moge na niego liczyć, że nie zrobił dla mnie ostatnio nic miłego, że w ogóle się nie stara a ja czuję się jak zabawka. Napisałam że w moich odczuciach już dawno nie mam chłopaka itd, jak już widziałam że papier mi się kończy to podsumowałam: zamiast się starać i dbać o naszą miłość to się ranimy nawzajem... walczymy ze sobą zamiast się kochać... stajemy się dla siebie wrogami... co się z nami stało? do czego doprowadziliśmy? No i na końcu pytanie: " Może czas żeby coś zmienić?"
Ja byłam pewna że on stwierdzi że jest mi z nim tak źle że to nie ma sensu, byłam pewna że się podda, bo zawsze sie poddawał i mówił że jak mi źle to po co z nim jestem itp. Ale jednak mu zależy, potem napisał mi smsa że ten list dał mu niezłego kopa i że będzie go czytał nawet codziennie, że chce byc dla mnie dobry...
Nie wiem co chciałam zdziałać tym listem... tam po prostu były moje uczucia jakie mam podczas tych głupich kłótni, teraz wiem że się kochamy bardzo i nigdy nie byłam tego tak bardzo pewna jak tego dnia...
Czasem warto zaryzykować i postawić konkretny krok do przodu.

291 Ostatnio edytowany przez Beata810 (2011-12-09 14:27:57)

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

Mominka1

Tylko pozazdrościć smile Ja właśnie mam te kobiece dni,akurat pierwszy dzień dzisiaj i mój tylko dzwoni z pracy i pyta się "jak moje słoneczko się czuje",a ja,że kołdra mnie nawet denerwuje,a on "moje biedactwo" ha ha big_smile

To co napisałaś w tym liście to naprawdę cudowne słowa i zarazem bardzo mądre. Dobrze ujęłaś wszystko i warto było. Jednak trzeba walczyć o to co dla nas dobre i na dobrą sprawę,super,że czasami jesteśmy egoistkami. Opłacało się kochana !

Emilko

Powiem Ci,że zawsze wydawało mi się,że spotkanie faceta na dyskotece nie wróży czegoś specjalnego,ale myliłam się wyjątek potwierdza regułę ! Musisz zdać relację ze spotkania big_smile i mam nadzieje i życzę Ci tego,abyś dzisiaj się jeszcze z nim zobaczyła,uściskała,ucałowała,wypieściła,wymiętoliła big_smile !

292

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

MOMINKA dobrze napisałaś,wyrzuciłaś to z siebie ,a on w końcu przejrzał na oczy i zawalczył o Ciebie,więc teraz już wiesz,nie masz co się przejmować smile A jeśli chodzi o te kluby to rzadko odwiedzam takie miejsca ale był akurat koncert mojego ulubionego artysty smile Oj wykorzystamy te spotkanie najlepiej jak potrafimy,jak zawsze zresztą big_smile

293

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

Hehe no fajnie się poznaliście ja z moim uwaga- przez czata:D hehe no ale rok minął dobry zanim się spotkaliśmy. I mu nie wierzyłam że przez czata bo ja tam nie dawałam nikomu nr, zdjęć itp... i do dziś nie pamiętam jakim cudem znalazł się na moim nk;o No i od czasu do czasu pisał coś na naszej klasie. No aż pewnego razu z nudów zajrzałam sobie na jego profil i pooglądałam zdjęcia:D spodobał mi się ale mu nic nie napisałam;) on zauważył że go podejrzałam i napisał " a koleżanka co mnie podgląda?" ja że nie wiem skąd go znam;) no i potem napisał na gg, pisaliśmy na gg trochę ale tak co pare miesięcy nawet;) i pewnego razy się pokłóciliśmy bo ja mu opowiadałam że jeden facet zabił mojego ukochanego szczurka;( a on nie wierzył że miałam szczura i się z tego śmiał, ja go nienawidziłam za to jak można się śmiać ze śmierci mojego najlepszego zwierzaczka... Jak skumał że nie żartuje, że to naprawdę i że mnie to zabolało to przepraszał, ja na to że ma przeprosić na kolanach;) (bo z koleżanką wymyśliłyśmy że takie przeprosiny są najlepsze, że przeprosiny nie mogą być niczym przyjemnym dla przepraszającego) no a on się zgodził.
Więc się spotkaliśmy jednego dnia ale on myślał że ja żartowałam z klękaniem;D i nie klęknął, obraziłam się że rzuca słowa na wiatr i sie rozeszliśmy...:D
Następnego spotkania klęknął, i miał klękać przy każdych przeprosinach;) no ale nie klękał większość;), tej środy ukląkł i dużo musiało go to kosztować, wiem o tym

294

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

No napisałam konkretnie, może troche za ostro ale szłam na żywioł jak to się mówi.
Aha a jak już z moim znaliśmy się "w realu" z tydzień to dowiedziałam się że widywał mnie na imprezach i nawet chciał podejść zagadać ale nie miał śmiałości. On nie jest typem podrywacza, a wasi??

295

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

to też ciekawa historia big_smile i widzisz teraz klęka !!:) i gdzieś tam los was ku sobie przyciągał,mijaliście się ze sobą aż w końcu smile Ojjj mój P nie jest absolutnie typem podrywacza !!! wręcz przeciwnie,chyba jest bardziej wycofany ito kobieta musi zrobić pierwszy krok.Jeszcze dodam co mnie zszokowało...że facet 27 lat a jakieś 5 lat temu miał ostatnio kogoś i to tez nic poważnego,przelotnego raczej...dopiero ja ta pierwsza we wszystkim,na powaznie,mnie po raz pierwszy poznali jego wszyscy znajomi,rodzina,nawet na początku nie umiał się zachować ze mna przy nich np na sylwestrze i bardzo się wtedy pokłóciliśmy...a teraz już wie big_smile adoruję mnie cały czas i nie wstydzi się okazywać uczuć przy rodzinie i kolegach smile bardzo mi się to podoba .

296 Ostatnio edytowany przez Beata810 (2011-12-09 15:12:40)

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

Emilko to super,że jesteś tą pierwszą smile Ja takiego szczęścia nie miałam,ale nie ma tego złego co,by na dobre nie wyszło,możliwe,że,gdyby nie miał wcześniej niedorajdy życiowej i puszczalskiej nie zwróciłby na mnie uwagi big_smile. Ł okazuje ładnie uczucia,gdzie popadnie,a to pocałuje,a to spyta czy kocham,a to przytuli miłe i dla ciała i duszy smile

Hmm,a czy jest podrywaczem? Teraz absolutnie,a po tym jak się rozstał ze swoją byłą to nadrabiał troszkę i słodził dziewczynom "śliczna,piękna" bla bla na sama myśl drętwieje. Ja też troszeczkę podrywałam facetów także musieliśmy trafić na siebie i siebie po podrywać big_smile ze skutkiem oczywiście.

297

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

Beata a ile jesteś ze swoim?? Moja siostra to beata tak w ogóle;)
Emilko czyli jednak jesteście dla siebie skoro odważył się zagadać mimo że nie ma takiego zwyczaju:) na pewno musisz mieć coś w sobie co go przyciągnęło.
Ja też jestem pierwsza na poważnie dla mojego M, Ze mna stracił cnotę;) Choć przede mną miał jedną siostrę jego najlepszego kolegi i tak się poznali, ale ona go zdradziła... on jej wybaczył bo ona nie dawała mu spokoju chodziła za nim płakała, jej brat a jego kumpel też go namawiał żeby wrócił więc ten powrót był trochę na siłe, też ciągle się kłócili, pewnego razu zerwali i tak już zostało. A teraz na od 2 lat i 4 miesięcy mnie;)

298

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

Mój w sumie robił to z byłą ale jak sam stwierdził to nie było to i jak ze mną to robił to mowił że ja jakbym była jego pierwszą partnerką w tych sprawach,tamto nie liczyło się ,trochę za takiego prawiczka się miał tongue ogólnie zdziwiło mnie że przez 5 lat  nic ,ani nie był związku ani nie kochał się,dla mnie to i lepiej,wiem że nie uważa numerków na jedną noc itp .Dziwne że taki fajny,przystojny facet był sam tyle czasu ,może coś przelotnego miał ale bez znaczenia,nie podejmowałam z nim tak tego tematu intensywnie nie dopytywałam.Znając jego był zajęty pracą,kolegami, oraz piciem i imprezowaniem w tamtych czasach.Kurde ,nie zobaczę się z nim dzisiaj,za pozno wyjechali i będą wieczorem pozniejszym.:(

299

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

Za to jutro macie cały dzień dla siebie, współczuje pracy jaką ma Twój chłopak... No mój też nie uznaje numerków na jedną noc. Ta jego była chciała się z nim kochać ale on jej odmówił jak byli już nadzy;) opowiadał mi to, trochę było mi jej żal i broniłam jej oburzenie że na pewno było jej głupio i przykro.
Ale jestem dumna z mojego M, powiedział mi że nie mógł by się kochać bez miłości a tamtej widocznie nie kochał tak jak mnie:) Ja też dziś z moim się nie zobaczę, źle się czuję, jestem jakaś słaba a on mi napisał że musi zostać dłużej w pracy.

300

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

No ja swojego widziałam 2 tyg temu na dwa dni też sad Mądry chłopak ten Twój,mój zresztą też.Mówił trochę że kiedyś tam już powoli dochodziło do czegoś ale on się wycofywał .to dzisiejszy wieczór ,u mnie kolejny samotny mamy...i ja również jakoś nie najlepiej się czuję,pewnie gdybym swojego zobaczyła bym w moment wyzdrowiała tongue Ja swojemu też współczuje tej pracy tam,jeszcze ostatnio zaczął chorować i robił na tym zimnie cały dzień...wyleczę jego smile

301

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

hehe oj wierzę Ci;) ja z moim też leczymy się nawzajem;) ja chyba poczytam sobie książkę, teraz zaczynam "kronika pewnej miłości" Nicholasa Sparksa:D
Uwielbiam jego książki.
A jak nie będę czytać to pójdę spać bo chyba umrę z tego bólu:(

302

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

tak zle znosisz okres...ja mam to samo ;/ nie funkcjonuje przez dwa pierwsze dni.masz rację poczytaj książkę ,spróbuj zasnąć,ja pouczę się ,obejrzę coś w tv urządzę sobie wieczorne małe domowe spa tongue i spać .nie mam na nic ochoty ,najchętniej też bym już usnęła .

303

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

ja tez lubie nicholasa sparksa;p
no dziewuszki widze ze u was wszystko w jaki najlepszym porzadeczku/pozadeczku? hmm rz czy z?niewiem, nie wazne;p he
u mnie tez oki, beatko, moj M tez mial takie dziewuszysko przez 6lat;/ nie była lojalna wobec niego!
wirze Mu bo powiedzial ze juz przeszedl cos takiego i nie chcialby zeby ktos czul sie tak jak on, dlatego nie m atakiej opcji zeby zdradzil;) UWIELBIAM GO!
i rozumiem ze jeszcze nie mowi mi takich słów, chociaz z ta dziewuch byla jakies 2lata temu!
tez jie ejst typem podrywacza, he...a poznalam go jak jadłam kebaba;p ehehe

304

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

Moje kochane ! smile

Z Ł jestem półtora roku,ale to,że jesteś pierwsza to super smile mój kochany kiedyś mi powiedział bardzo miłe słowa,jak był w delegacji napisałam jemu sms-a,że pewnie pierwsza jego miłość była taka prawdziwa pierwsza i cudowna to mi odpisał "owszem pierwsza miłość jest silna,ale tą drugą przechodzę prawdziwą cudowną i taką,którą zawsze chciałem mieć" także jestem szczęśliwa,prawiczkiem nie był,ale powtarza i często nawet złości się na mnie dlaczego go tak mocno jaram,że musi zaciskać zęby,żeby po 5 minutach nie wystrzelić ha ha big_smile Uwielbiam,gdy mówi,że uwielbia jak go podniecam i,że kocha moje ciało,a mam troszkę niedoskonałości,jestem szczupła mam idealną wagę do mojego wzrostu,ale mam trochę rozstępów na udach i bardzo się tego wstydziłam on mnie z tego wyleczył.

Emilko kurczę szkoda,że się nie zobaczycie,ale jutro wszystko nadrobicie smile i będę się cieszyć razem z Tobą tak duchowo smile

Mominko ja dostałam w nocy okres i również ze mną nie jest za wesoło dzisiaj to nawet denerwował mnie wiatr za oknem,a ból tak mnie przeszywał,że musiałam zaaplikować sobie ketanol w zastrzyku i zasnęłam. Mam trochę problemów z tymi kobiecymi sprawami i muszę chodzić do ginekologa po silne leki takie jak np. ketanol w zastrzyku. Jestem już nauczona i mojego Ł nauczyłam robić zastrzyki także jestem uratowana jak coś big_smile,co do książek KOCHAM KSIĄŻKI ! Jestem okropnym mulem książkowym,najbardziej w Holandii tęsknie za polską książką dlatego jak wróce do Polski to wypożyczam całą bibliotekę smile

Spa? mmm super brzmi ja to dopiero jutro będę mogła podziałać,bo dzisiaj wrr ledwo żyje. Cieszę się,że teraz dostałam,bo w poniedziałek zjeżdżam do Polski. Nie przeżyłabym okresu w czasie podróży w dodatku pierwszy dzień to bym wyła z bólu!


Żyleta hahaha wybacz,ale tak uśmiałam się z tego kebaba,że bańka nosem mi poszła big_smile No widzisz wiesz przez co przeszedł mój Ł,a jak wiem przez co przeszedł Twój M i nie zasłużyli na to ! Głupie dziewuchy !

Dziewczyny mój Ł to dzisiaj anioł jak zawsze,ale dzisiaj to już taki anioł łohohoho smile chodzi koło mnie ciągle tuli,mówi,że kocha,całuje i pyta jak się czuje,bo tak mu strasznie mnie szkoda,widać,że sie męcze,że jestem schorowana i nie może na to patrzeć smile Jak ja go okropnie kocham big_smile

305

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

A kebab smaczny chociaż?;D już przeczytałam połowę książki;)
Betko, Ty masz prawdziwe szczęście widzę:) tylko go nie zgub gdzieś bo Ci go ukradną:P

306

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

Żyleta to się poznaliście big_smile ciekawa jestem jak to wyglądało .fajnie jest wspominać,ale dziewczyny,Wy jesteście od początku w szczęśliwych związkach ,poza róznymi problemami oczywiście które dotykają każdą parę...a ja przeszłam przez piekło bo mieliśmy rozstanie które ja przeżyłam koszmarnie...ogólnie czas kiedy widziałam że to się rozlatuje i koniec jest kwestią czasu zabijał mnie od środka,przygotowywałam się na to .Mam nadzieję że drugi raz nie będę przez to przechodziła...także jak widzicie mamy za sobą przejścia .I jak dziewczyny wieczór mija??

307

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

Mominka,ani mi się śni,go zgubić smile !

Emilko to co,że przejścia? Nic nie dzieje się bez przyczyny smile !

Wieczór z ukochanym przed laptopem,oglądanie kabaretów następnie wepchanie w siebie po dwa donaty,film na polsacie i moja miłość padła spać. Zmęczony po pracy,a ja z wywalonym brzuchem zajrzałam tutaj big_smile

308

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

czyli Beatko standardowy wieczorek we dwoje smile ja ze swoim spędzam cały czas w łóżku jak wraca ,przed tv tongue no czasem gdzieś wyskoczymy .ehh to już dzisiaj...wrócił wczoraj po 22.ciekawa jestem jak to będzie wyglądało...no nic trzymajcie kobietki kciuki ,oraz życzę udanego weekendu pełnego miłości :*

309

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

Emilko w końcu zasłużyłaś na weekend w ramionach ukochanego big_smile ja mojego wysłałam do kuchni do zmywania garów i tak kącikiem oka na niego zaglądam i stwierdzam,że kręci mnie,gdy myje te naczynia big_smile

Oj musi być udany,bo to mój ostatni weekend w starym roku w Holandii w poniedziałek wracam do Polski,a moja miłość 5 dni po mnie smile Troszkę odpoczniemy od siebie. Przyda nam się to smile

310

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

O proszę ,zmywa naczynka:D ja swojego w takiej sytuacji nie widziałam chyba...może dlatego że nie mieszkamy razem.Ale za to jak jestem u niego gotuje mi tongue i też wygląda to równie seksownie big_smile zresztą cokolwiek by nie robił...jeszcze uwielbiam jak świeci inteligencją i zaradnością w wielu sprawach .A ten wasz powrót to na stałe? czy tylko na święta? a powiem Tobie szczerze że czasem taka rozłąka dobrze robi smile oczywiście nie na długo .My sie oczywiście rzucamy na siebie,tzn on nie wytrzymuję tongue ja staram się byc twarda ale nie wychodzi mi absolutnie ,no ale to chyba naturalne ,skoro nie widzimy się po dwa tyg...A kochana 5 dni to jest nic :)chociaż wiem jak to jest gdy przebywa się z kimś codziennie ,to wydaję się to wieczność .Ok idę się ogarniać bo mam trochę roboty ze sobą smile jeszcze tutaj zajrzę na pewno dzisiaj przed spotkaniem także ciekawa jestem co u was się będzie działo :*

311 Ostatnio edytowany przez Beata810 (2011-12-10 11:07:26)

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

Kurczę mój nie gotuje może raz od jakiegoś święta. Nauczyłam go sama tego,że ma podane pod nos,ale mi to nie przeszkadza,zawsze chwali i całuje mnie jaki to pyszny obiadek mu ugotowałam dla takich chwil warto siedzieć w kuchni,a tak się składa,że jestem po technikum gastronomicznym więc gary to mój żywioł smile Jak to brzmi w ogóle big_smile

Oj na święta tylko po nowym roku wracamy. Pewnie,że dobrze nam zrobi ta rozłąka,będziemy bardziej za sobą tęsknić i siebie pożądać. Ja będę miała czas na dobrą książkę i przygotowania do wspólnych świąt. I z pewnością będę troszkę rozpaczać z tęsknoty,ale wytrzymałam 6 tygodni bez niego więc 5 dni to pikuś smile Najwyżej będę wam się żalić jaka to jestem biedna i samotna big_smile

Szykuj się szykuj ! musisz wyglądać olśniewająco. Pewnie zawsze tak dla niego wyglądasz i to jest cudowne.

Piszesz,że rzuca się na Ciebie jak się widzicie,bo nie wytrzymuje i o co były zmartwienia i delikatne zwątpienia w jego uczucia?! Dziewczyno on za Tobą szaleje !

Plany na dzisiejszy dzień są takie,że jedziemy do centrum Rotterdamu troszkę się odchamić jak co weekend,a o 16 mój luby jedzie na kurs "prowadzenia własnej grupy" więc troszkę nerwów zjem i kciuki mi zsinieją,bo chce,żeby to zdał !

Emilko kochana zauważyłam,że chciałam usnąć konto,mam nadzieje,że ten głupi pomysł wybiłaś sobie ze swojej mądrej główki ?

312

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

big_smile miałam taki moment ale już od niego się odwiodłam tongue nie usuwam jest mi tu z Wami dobrze póki co tongue a to dlatego że jak poczytam historie co niektórych kobiet to łapie takiego doła że mają tak ciężko że tracę ochotę na cokolwiek i nadzieję...A jeśli chodzi o gotowanie to mój doskonale sobie radzi smile może dlatego że od razu jak skończył szkołę wyprowadził się do stolicy ,miał własną działalność i musiał radzić sobie sam:) zresztą jak stwierdził kiedyś lubi się o mnie troszczyć. i tak fajnie popatrzeć jak się stara gdy robi te jedzonko :)albo jak np idzie do sklepu i zawsze wezmie dla mnie torbę moich ulubionych słodyczy tongue słodkie z jego strony hehe.No tak kochana rzuca się na mnie ale miłość a pożądanie to nie to samo.My spędzimy weekend w łóżku big_smile taki plan haha,pewnie u niego ,niestety teraz mieszka z rodzinką i zabawne jest jak leżymy rano w łóżku a jego mama wchodzi i przynosi mi sniadanie albo pyta czy coś bym zjadła,zdarzyło sie to pare razy !!:Da mi tak głupio że chyba sobie tak myślę teraz czy więcej nie nocować u niego,ale u mnie z kolei nie można ponieważ też mieszkam z rodzinką a moi rodzice są bardziej konserwatywni i nie pozwalają :)po ślubie hehe.Oj to ten Twój ma z Tobą za dobrze,dobre jedzonko drogą do serca faceta tongue nie powiem bo też dobrze gotuje heh ale rzadko mam okazje robić to dla swojego.kurczę zagadałam tu się z Tobą a czas leci haha idę już bo się zasiedziałam tak dobrze mi się rozmawia smile :* oraz szczęścia Beatko!! do usłyszenia smile

313

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

No niestety od problemów ludzkich nie możemy uciec... Bardzo miłe jest to jak się troszczy o Ciebie. Mój to na początku był zdumiony,że sama sobie tak ze wszystkim radzę,bo swojej byłej to CV nawet pisać musiał i nie spodziewał się,że są takie kobiety. Widać było,że nie raz chce mi pomóc,a ja sama i koniec. Teraz się nauczyłam,że czasami go poproszę o pomoc,żeby wiedział,że jest mi potrzebny nawet do przetłumaczenia maseczki do twarzy z holenderskiego na polski smile

Oj tam,oj tam śpij u niego i ciesz się tym,że możesz zasnąć przy nim i budzić się. My tak mieliśmy na początku ciągle w łóżku,ale odkąd zamieszkaliśmy ze sobą to trochę inaczej spędzamy czas,bo mamy siebie na co dzień.

Musisz zdać relacje po weekendzie,obowiązkowo ! Obyście ten czas wykorzystali najlepiej jak się da :* !

314

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

No tak masz rację ale i tak zawsze mi wstyd za to ,raz miałam taki incydent z jego mamą ciekawy big_smile byłam w łazience i jakoś zapomniałam się zamknąć światło się świeciło więc myślałam że nikt nie wejdzie ...a tu proszę jego mama włazi a ja naga big_smile ale mi głupio było pozniej ,na szczęście udała że nic się nie stało i ja też .A odnośnie tej zaradności ,ja ma tak że nie mówie za bardzo jemu o moich problemach,czy coś mnie boli itp,bardzo rzadko jeśli już,może dlatego że on tez mi nie zawraca tym głowy tylko cos wspomni czasem .nabieram jego nawyków zauważyłam tongue

315

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

Ja mojemu mówię o wszystkim,nawet jak mnie coś boli...

Nie o to chodzi! Jestem zła,mam doła i chce mi się ryczeć ! Ta sobota miała być inna niż wszystkie,w poniedziałek wyjeżdżam piękna pogoda i co? i spędzę ją w domu sad wypiłam trzy piwa duszkiem i jestem zła na cały świat ! Mój Ł pojechał z moim wrogiem jego kolegą na sklepy,bo mu obiecał,kolega nie ma auta i z Polski przyjechali razem. Nienawidzę tego kolegi,bo wycierpiałam przez niego trochę,ale nie mogę zakazywać się Ł zadawać z nim,bo mam takie widzi mi się ! Pojechał miał być 20 minut wrócili po półtorej godziny i co? Czemu ja stroję fochy bla bla. Powiedziałam,że taka pogoda ostatnia sobota,a ja spędzę ją w domu i poszłam do salonu napić się piwa. Zszedł spytaj to co byś chciała dzisiaj robić to odpowiedziałam nic ! Chciał mi poświęcić godzine czasu pff. Wiem,że może przesadzam,ale jestem taka wkurzona,zła i jest mi źle sad . Teraz pojechał sobie na kurs powiedział,że jestem wredną małpa i nie chce trzymać kciuków za swojego faceta. Jak będzie wracał to da mi znać,żebym wyszła i pojedziemy do sklepu to mi rozrywka wrr !

316

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

Kochana nie denerwuj się,faceci tak mają ,mój już powinien być ,umówiliśmy się na 16 i jeszcze nie ma,tak mu się spieszy.nie wiem mam jakieś dziwne nastawienie...może sie to zmieni jak już tu będzie.ale powinien być przed 16 a nie po ...już odwalona siedzę i czekam,nie lubię tego.A Ty nie przejmuj się tak bardzo tym,godzina i pół to jeszcze nic strasznego,gorzej jakby na pare h zniknął.także spokojnie,ja wiem że to przez tego kolegę do którego jesteś uprzedzona.spędz z nim miły wieczór i nie wracaj do tego ,on też pewnie się stresuję tym egzaminem i potrzebował Twojego wsparcia,panujemy nad emocjami smile

317

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

Nie dostał mojego wsparcia. Trudno. Jest mi przykro,że tak olał dzisiejszy dzień. To nie chodzi o to czy był z kolegą godzinę czy dwie,chodzi o sam fakt tego,że inaczej mieliśmy spędzić ten dzień. Jestem zła,jestem przeokropnie zła i jest mi strasznie przykro. sad

318 Ostatnio edytowany przez EmiLka99 (2011-12-10 17:46:17)

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

ja też powoli robię się zła bo jeszcze jego nie ma;/ a jak mieliście spędzić ten dzień ? jeszcze nic straconego przecież.Ale się wkurwiłam,napisałam jemu ze sie spoznia,odpisał po 15 min że musiał pomóc ojcu drzwi wymieniać ,wcześniej mówił mi o tym ale powiedział że nie będzie pomagał i o 16 się umówił ze mną,a wyszło że został i pomaga!!! że niedługo będzie...ja pierdziele uprzedza się!!!! niech tylko przyjedzie...nie to że widzimy się dwa razy na dwa tyg to jeszcze przyjedzie kurwa na noc zamiast wykorzystać chociaż południe i wieczór...

319

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

Emilko mieliśmy pojechać do centrum Rotterdamu,na jakiś obiad,pochodzić wypić kawę,a tak to dupa blada... Cały dzień stracony i wieczór,bo z tego kursu wróci dopiero po 20 eh. Widzę,że też łapiesz nerwicę i właśnie te złe emocje jeszcze w nas kumulują i widzę naszą walkę z nimi to jest raczej walka z wiatrakami [naszymi facetami].

Przespałam się i zeszło ze mnie wkurzenie. Napisałam nawet smsa Ł,że trzymam kciuki i kocham go jak cholerna także musi to zdać smile

320

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

kebab był smaczny heheh...ogólnie pierwsze wrażenie jak go zobaczyłam nie było fascynujące, to nie była miłość od pierwszego wejtrzenia, oj napewno nie hehe...no ale godzine po tym jak sie z nim poznalam juz moj numer sobie załatwił no i napisał...he ogólnie śmiesznie;p
to chyba ja mam takie szczęście że mój jest punktualny, na serio!

321

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

hej Kobietki powróciłam big_smile zdaję sprawozdanie.A więc oczywiście nie potrzebnie się wtedy tak denerwowałam...musiał po prostu pomóc drzwi ojcu montować,byłam u niego i widziałam ten bałagan i jak tata sam się z tym motał...no ale nie ważne...słuchajcie przyjechał,ja trochę poddenerwowana, położyłam się na łóżku z kieliszkiem wina on klęknął nade mną złożył życzenia i dał prezent ...telefon komórkowy big_smile się wykosztował,ąz bym się nie spodziewała i powiedział że teraz będzie do mnie dzwonił ciągle jak tam będzie smile bo wcześniej nie dzwonił bo ledwo mnie słyszał przez mój głośnik .I  cóż mogę więcej powiedzieć...spędziliśmy cudowny weekend.byliśmy u niego ,porozmawiałam sobie z jego mamą,złożyły mi również życzenia urodzinowe i siostra mojego smile także bardzo przyjemnie , a mój P stanął na wysokości zadania i aż miło popatrzeć jak się stara ...heh w tym tel nowym za moimi plecami powrzucał moje ulubione piosenki i ustawił nasze zdjęcie wspólne na tapecie big_smile ale ja kocham tego cudaka,myśli za mnie o wszystkim i ciągle mnie zaskakuję ,a jak wasz weekendzik? udany?

322

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

Żyleta powiem Ci,że ciekawie się poznaliście smile Najlepsze jest to,że poznaliście się na kebabie i ni z tąd ni z owąd przyszła miłość i tworzycie fajny związek,oby jak najdłużej wam się szczęściło smile

Emilko wiesz jak fajnie mi się zrobiło po przeczytaniu Twojego posta smile Jesteś naprawdę szczęściarą i to mnie cieszy. Może to głupio zabrzmi jak jakaś materialistka,ale tym telefonem udowodnił,że jesteś dla niego ważna. Ł też nie raz mi coś kupi jak widzi,że sprawia mi to frajdę to ma takie iskierki szczęścia w oczach,że to w pale się nie mieści ! Faceci raczej nie wydają pieniędzy na kobiety,które nie są ich szczęściem. I fajnie,że jego rodzinka tak Cię traktuje to najważniejsze. Mama Ł to traktuje mnie jak córkę i jak Ł był w delegacji to codziennie mnie zapraszała na obiadki,pogaduchy drinka smile

Ooo miałaś urodziny? Nie pochwaliłaś się ! W takim razie wszystkiego co najlepsze i jak najwięcej miłości ze strony P. (nie wiem czy spóźnione,ale szczere).

U mnie weekend hmm Ł wrócił z kursu wziął mnie pojechaliśmy na małe zakupy,w ramach przeprosin nakupował mi pełno ulubionych słodyczy ha ha. Wieczorem mieliśmy małą imprezkę pożegnalną,bo każdy już za tydzień zjeżdża do domu. Wczoraj wstałam z małym kacem,ale ogarnęliśmy się i pojechaliśmy na zakupy przed moim wyjazdem do Polski. Potem zrobiłam nam obiadek,pospaliśmy troszkę i tak praktyczne cały dzień w łóżku. Dzisiaj jestem na nogach od 5 rano,bo czekam,aż przewoźnik da mi znać o której dokładnie wyjazd. Musiałam przed 6 rano się pożegnać z Ł,bo jechał do pracy,a mnie już raczej nie będzie jak wróci. Tak mi smutno i już tęsknie za nim,ale to tylko 5 dni tak sobie tłumacze,parenaście godzin spędzę na podróży. Obowiązki w Polsce i zanim się obejrzę to moja miłość będzie już w domu.

Nie wiem o której wyjeżdżam dokładnie więc nie wiem czy jeszcze dzisiaj tutaj zagoszczę. Więc od razu się odezwę jak będę w Polsce. smile

323 Ostatnio edytowany przez EmiLka99 (2011-12-12 13:20:55)

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

Beatko bezpiecznej podróży!! ja właśnie muszę czekać na swojego dwa tyg ;/ 5 dni to nic, będziesz pewnie miała sporo obowiązków tak jak i ja więc minie niż się obejrzymy .Czyli happy end u Was:) strasznie się cieszę .a odnośnie "teściowej " to świetnie mieć dobre kontakty i że darzą nas sympatią,punktujemy sobie tym dodatkowo w oczach naszych kochanych mężczyznach big_smile mama mojego P w każdej chwili gdy tylko ten na chwile gdzieś wyjdzie to przychodzi i rozmawia ze mną,zabawna jest ,pokazuje mi co sobie kupiła ,jakieś czapki zimowe,płaszcze bluzki big_smile i gadamy sobie o takich babskich sprawach .Widzę masz też znakomicie ,jego mama Cie uwielbia ,bardzo dobrze , zawsze staną za nami jakby co murem:)  A co do prezentu to nie chciałam żeby się tak kosztował i byłam w szoku bo pierwszy raz tak i biedny taki mówi że tak się spieszył że o kwiatku zapomniał tongue a jaki dumny był że mi się podoba,zaczął sam grzebać w ustawieniach itp ,dodam że kupił z tej samej firmy i bardzo podobny tel do swojego big_smile sprawdzony hehe.u niego w domu też zaraz wszyscy chcieli zobaczyć i tak latał ten tel z ręki do ręki a mój pałał  się dumą hihi.Właśnie i teraz dylemat...kobietki co kupujemy swoim pod choinkę????!!! ja nie mam pojęcia już,chciałam swojemu jakąś bluzę fajną na zimę,ale już siostra jemu kupiła.i teraz sama nie wiem...Ok Beatko czekamy na Ciebie i oby podróż nie była uciążliwa smile  a urodzinki w mikołajki były ,dziękuję :* smile Kurczę ubzdurałam sobie w tej głowie coś i nie daje mi ciągle spokoju,sama uważam że to głupie a jednak dumam o tym..,otóż jest pewna dziewczyna,atrakcyjna bardzo,kiedyś na takim wspólnym wypadzie pojawiła się ona,jak wracałam ze swoim wyskoczył coś na jej temat ,że jakaś dziwna  jest ,że kiedyś się tak napiła i jakiś kolega zaczął ją obmacywać itp ona zresztą godziła się na to,mój ją obronił...no tak szlacheckie zachowanie ale lampka mi się zapaliła,powiedziałam co mnie to obchodzi i tyle.jeszcze nie raz mi pojawiała sie w głowie sama nie wiem,może dlatego że ma ja tez w znajomych na fb ,niech se ma ale ostatnio wróciło...nic takiego niby wysłał jej życzenia na tablicy jak każdy ,tekst "100 lat mało jeszcze ..." tyle.ale jakoś to było dzień po jej urodzinach. może nie zwróciłabym na to uwagi gdyby nie to że jeszcze ani razu nie widziałam żeby komuś tam wysyłał życzenia...no ale na tym portalu jest od niedawna,od lipca i tez nie często tam bywa po pracy na chwile.nie wiem dziewczyny paranoje mam jakoś z nią sama nie wiem czemu,może to z poczucia nieco niższej  wartości taka jestem...a raczej na pewno z tego powodu.mało tego powiedziałam to jemu wczoraj,tzn tak wspomniałam,czy może aby ona się jemu podoba ,w szoku nie małym był,zaskoczyłam jego,no i wspomniał że kiedyś dawno temu może i podobała mu się,może i coś tam chciał ale nic nie było i tyle,tylko koleżanka,nawet z nią nie gadał tylko "cześć"że nie powinnam przecież  o przeszłość być zazdrosna itp ale nie o to mi chodziło,mówiłam o terazniejszości czy może by coś z nią chciał itp.wiem wiem...głupie z mojej strony ale mam raz na rok taką jazde...to zaczął mnie przytulać nie wiedział już co ma gadać ,no tak bo niby z czego miał sie tłumaczyć.tak się jakoś tym przejął nie chciał żebym tak myślała dalej .i też trochę się zdenerwował że zaczynam cos wynajdywać przed wyjazdem,jak zwykle tongue ale opanowaliśmy sytuacje...kurde ale ona dalej w mojej głowie ,nie wiem co jest grane,może z czasem to minie hmm ja sama wiem że to głupie i bez sensu ale jednak ...

324

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

no to czekamy Beatko na Ciebie:)
Emilko rozumiem Cię, sama bym miała problem z czymś takim... jestem mega zazdrosna... ale to chyba znaczy że bardzo mi na nim zależy:) i nie oddam go nikomu. Ja z moim też się posprzeczałam wczoraj, ale trochę o przyszłą żonę jego brata, której nie cierpię i z resztą nikt z jego rodziny jej nie lubi bo ma taki chamski charakter;o
No i mój M że nic do niej nie ma, ja poczułam że jakby mówił to mi na złość... nie wiem sama;) walnełam focha ale dziś już jest ok. Wczoraj oglądaliśmy wieczorem super film-horror"bez litości" na prawdę polecam! Zgraliśmy go z neta chomikuj.pl.

A co do prezentów mam kilka pomysłów ale w tym roku kupie mu za ok 100zł jakieś dobre perfumy;) już chodziłam po drogeriach i pryskałam na papierki te ciekawsze i włożyłam między strony gazetki reklamowej, żeby za kilka dni obwąchać jaki jest najbardziej trwały i fajny:D
No a w lutym ma urodziny to na urodziny kupię mu złoty łańcuszek, taki szerszy koło 200 kosztuje, na walentynki portfel a w środku moje zdjęcie;) bo ciągle na swój narzeka;P
A na mikołaja dostał sweterek z h&m, ja nic nie dostałam ale w poprzednich latach nigdy sobie na mikołaja nic nie robiliśmy;) A ja tak przypadkiem znalazłam ten sweterek i zaraz o nim pomyślałam a że blisko mikołajki były to dałam mu jako prezent:D

325

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

To Mominka wiesz o co mi chodzi z ta dziewczyną,więcej nie będę wracała do tematu o niej bo po co uroić coś sobie jest nie trudno.Jak mój wróci z chęcią obejrzę sobie z nim film który polecasz,zwłaszcza że horror big_smile a uwielbiam ten gatunek.Ja wczoraj nie tyle że się pokłóciłam ale przyczepiłam się oczywiście a moje biedactwo tak spokojnie do mnie że chyba tak mam bo wyjeżdża i tak to znoszę zle i posmutniał...może i ma rację,ale on też nie jedzie tam z przyjemności .A co do prezentu to chcę również wykazać się jakoś szczególnie tak jak mój na urodzinki...z kasą krucho ;/ ale coś wykombinuję,myślę że tak do 200 zł się wykosztuję i jednak sprezentuje tą bluzę ,myślałam również o takiej większej torbie podróżnej...eh sama nie wiem,zegarek już ma...biżuterii nie nosi,w czapkach,szalikach też nie chodzi,w sumie wszystko ma co potrzeba smile a zobaczcie to dziewczyny ,koleżanka mi przesłała,z tym że to jedynie jako dodatek do prezentu   http://moda.allegro.pl/prezent-na-kazda-okazje-breloczek-ze-zdjeciem-i1936706000.html   ,a jesli chodzi o perfumy to mój ma więc odpada.ehh jeszcze troszkę czasu jest żeby się zastanowić smile

Posty [ 261 do 325 z 511 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Negatywne emocje - jak je opanować?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024