Niestety hipokryzja, niektórych kobiet wypowiadających się tutaj aż bije po oczach. Co jest złego w pierwszym razie z prostytutką? Jeśli ktoś nie może znaleźć seks-partnerki jest od razu frajerem. Łatwo się tu paniom wypowiadać one non stop są adorowane i podrywane a facet co ma zrobić jak jest nieśmiały albo nieatrakcyjny. Ciekawe ilu paniom z tego forum zdarzyło się pierwszej to pierwszej poderwać faceta, zaproponować mu randkę? Jestem pewien odpowiedzi. My musimy walczyć o to co wy macie za darmo. a ten kto nie walczy to fajtłapa według was. Sorry, ale podobno mamy równouprawnienie. Ja zamiast płaszczyć się przed jakąś laską i latać za nią wolę czasem zapłacić i mieć święty spokój. Prostytutka nie strzela żadnych foszków, nie ma problemów typu ,,my się za krótko znamy'' , ,,nie wiem czy to ten właściwy''. Szczerze mówiąc czytając niektóre wpisy mam większy szacunek prostytutek niż do wielu ,,grzecznych'' dziewczyn.
Niestety hipokryzja, niektórych kobiet wypowiadających się tutaj aż bije po oczach. Co jest złego w pierwszym razie z prostytutką? Jeśli ktoś nie może znaleźć seks-partnerki jest od razu frajerem. Łatwo się tu paniom wypowiadać one non stop są adorowane i podrywane a facet co ma zrobić jak jest nieśmiały albo nieatrakcyjny. Ciekawe ilu paniom z tego forum zdarzyło się pierwszej to pierwszej poderwać faceta, zaproponować mu randkę? Jestem pewien odpowiedzi. My musimy walczyć o to co wy macie za darmo. a ten kto nie walczy to fajtłapa według was. Sorry, ale podobno mamy równouprawnienie. Ja zamiast płaszczyć się przed jakąś laską i latać za nią wolę czasem zapłacić i mieć święty spokój. Prostytutka nie strzela żadnych foszków, nie ma problemów typu ,,my się za krótko znamy'' , ,,nie wiem czy to ten właściwy''. Szczerze mówiąc czytając niektóre wpisy mam większy szacunek prostytutek niż do wielu ,,grzecznych'' dziewczyn.
I choćbyś był ostatnią fajtłapą w łóżku to prostytutka cię o tym nie uświadomi, nie powie prawdy czy było jej z tobą dobrze czy nie. Dla niej zawsze będziesz najwspanialszy w te klocki, zawsze cię pochwali i uda zachwyt nad twoja sprawnością seksualną nawet jak jej nie ma.
I taki zadufany w swoje umiejętności i możliwości możesz się mocno rozczarować gdy przyjdzie ci spotkać się w łóżku z kobietą, która nie będzie prawić ci komplementów gdy nie będzie za co. To będzie jak kubeł zimnej wody.
Nie szkodzi, ja już zupełnie przestaję wierzyć w to, że mi się uda kogokolwiek znaleźć. Będę siedział, dziadział i popadał w cynizm... Brakuje mi już sił, żeby prowadzić dalsze poszukiwania
264 2015-02-19 00:06:15 Ostatnio edytowany przez Brzydasek (2015-02-19 00:11:52)
I choćbyś był ostatnią fajtłapą w łóżku to prostytutka cię o tym nie uświadomi, nie powie prawdy czy było jej z tobą dobrze czy nie. Dla niej zawsze będziesz najwspanialszy w te klocki, zawsze cię pochwali i uda zachwyt nad twoja sprawnością seksualną nawet jak jej nie ma.
I taki zadufany w swoje umiejętności i możliwości możesz się mocno rozczarować gdy przyjdzie ci spotkać się w łóżku z kobietą, która nie będzie prawić ci komplementów gdy nie będzie za co. To będzie jak kubeł zimnej wody.
Z tym bywa różnie, jest wiele mało sympatycznych prostytutek.
Nie szkodzi, ja już zupełnie przestaję wierzyć w to, że mi się uda kogokolwiek znaleźć. Będę siedział, dziadział i popadał w cynizm... Brakuje mi już sił, żeby prowadzić dalsze poszukiwania
Dla ciebie zostało już tylko wiecznie prawictwo ![]()
No to mnie pocieszyłaś ha, ha
. A tak poważnie- panowie prawiczkowie, nie zasypiajcie gruszek w popiele, bo źle skończycie. Pomnijcie dzieje Waszego "brata" z forum
No to mnie pocieszyłaś ha, ha
. A tak poważnie- panowie prawiczkowie, nie zasypiajcie gruszek w popiele, bo źle skończycie. Pomnijcie dzieje Waszego "brata" z forum
No to mnie pocieszyłaś ha, ha
. A tak poważnie- panowie prawiczkowie, nie zasypiajcie gruszek w popiele, bo źle skończycie. Pomnijcie dzieje Waszego "brata" z forum
Ja jestem cały czas poważny
zresztą sam wybrałeś wieczną cnote, to tylko do siebie można mieć pretensje, jak ktoś do 25 lat nie da rady to już nie da rady, teraz już za późno.
Zostały mi jeszcze prostytutki- stoczę się tak pięknie, jak jeszcze nikt. Kto wie, może jak Simon M. będę w końcu roznosił mroczne widmo po Polkach?
Zostały mi jeszcze prostytutki- stoczę się tak pięknie, jak jeszcze nikt. Kto wie, może jak Simon M. będę w końcu roznosił mroczne widmo po Polkach?
Co drugi facet sie na te prostytutki stoczył
do tego sie mało kto przyznaje
Prostytutki to dopiero początek staczania się ![]()
Prostytutki to dopiero początek staczania się
Właśnie dlatego żeby sie nie stoczyć na samo dno, musisz pozostać prawiczkiem do samej śmierci.
A jeśli ja chcę się stoczyć? Po prochy zapewne nie sięgnę, ale C2H5-OH, czemu nie? Mam już w rodzinie (dalszej) kloszarda, więc podtrzymam zapoczątkowaną przez niego tradycję. Tyle mojego. Zresztą, nie wiadomo czy rozsądek nie przeważy nad skłonnościami autodestrukcyjnymi
A jeśli ja chcę się stoczyć?
To przecież nikt Ci nie zabroni...
A jeśli ja chcę się stoczyć? Po prochy zapewne nie sięgnę, ale C2H5-OH, czemu nie? Mam już w rodzinie (dalszej) kloszarda, więc podtrzymam zapoczątkowaną przez niego tradycję. Tyle mojego. Zresztą, nie wiadomo czy rozsądek nie przeważy nad skłonnościami autodestrukcyjnymi
Chłopie, depresję się leczy. Oczywiście problemy można także zapijać. Oczywiście próbowałam Słuchaj nie znam "Twojej bardzo smutnej historii", ale teraz jesteś w dołku, wołasz o pomoc, jesteś słaby...
Idź po pomoc do lekarza psychiatry.
PS. Nie wiem o co kaman z tym prawictwem - skąd taka obsesja - może mógłbyś to też jakoś przepracować?
Wierz mi, psychiatrzy tylko pogorszą mój stan (zjadłem na nich zęby)
A jeśli ja chcę się stoczyć?
To 30 lat zbierałeś siły żeby sie zacząć staczać! ![]()
Kilku moich znajomy już w wieku około 15 lat, miało już pierwszą wizyte w agencji za sobą, papierosy alkohol i jakoś to sie wszystko u nich kręci, w jakimś stopniu są zadowolenie z tego życia.
A ty jesteś zadowolony ze swojego?
Nie do końca zadowolony. Papierosy rzuciłem, alkohol piję tylko okazjonalnie (przynajmniej na razie). Jedno co mi w kontaktach z kobietami wychodzi, to wysłuchiwanie ich zwierzeń. Jak na ironię, po tym jak już się przede mną wyspowiada, zazwyczaj słyszę teksty w rodzaju "A co u ciebie? Masz kogoś, spotykasz się z kimś?". Odpowiadam zgodnie z prawdą i słyszę oklepane, mające podnieść mnie na duchu formułki, które wpędzają mnie tylko w przygnębienie (choć wiem, że są szczere).
278 2015-02-19 21:59:25 Ostatnio edytowany przez green90 (2015-02-19 22:21:43)
Mircza, jedna z łatwiejszych opcji: idź na imprezę. Tam jest sporo dziewczyn, które tylko czekają aby się z kimś bzyknąć. Z góry mówię, że nie mam nic do grubych (!!!), ale najczęściej są to właśnie troszkę "krąglejsze" dziewczyny, może fizycznie nieco mnie atrakcyjne niż nazwijmy to te, przeciętnych wymiarów, ale zdecydowanie łatwiej nawiązać z nimi kontakt i doprowadzić do czegoś więcej. Jeżeli masz opory przed prostytutkami (i moim zdaniem dobrze, bo gdybym ja nie miał to nie przeżyłbym swojego pierwszego razu z bardzo fajną dziewczyną) spróbuj właśnie uderzyć w te klimaty. I odpuść sobie szukanie miłości, związku i czegoś więcej, przynajmniej na początek. Możliwe, że to przez takie właśnie podejście, desperacje, frustracje czyli bycie "needy", robisz sobie sam problem. To jest bardzo odrzucające, nie zostaniesz w taki sposób nikim więcej niż kolegą i dalej będziesz słuchał zwierzeń. Staraj się nie traktować potencjalnego sexu i kobiety jak czegoś najważniejszego w Twoim życiu, nie gloryfikuj, nie wal miliona komplementów, nie biegaj z kwiatkami, nie skupiaj się na tym, myśl o tych sprawach ewentualnie jako o dodatku do Twojego życia (które prywatnie jest z pewnością zajebiście fajne i bez tego!!!), urozmaiceniu. Wyjdzie to super, nie wyjdzie jeszcze lepiej - trafisz lepszą
. Będzie 1000 innych okazji. Tylko z pewnością nie znajdziesz ich tu, na forum, a zauważyłem, że dość dużo czasu tu spędzasz użalając się nad sobą. I mówię Ci to na gorąco, z doświadczenia, sam sobie to uświadomiłem, niekiedy jeszcze się na takim podejściu łapie, ale od czasu kiedy wprowadziłem zmiany jest o niebo lepiej. W przenośni i dosłownie ![]()
Poczytaj przy okazji trochę o podrywaniu, uwodzeniu, ot takie pewne schematy które zazwyczaj (!) działają. Nikt od tego nie stanie się Casanovą, ale też nie wierzę, że Ci nie pomoże, idę wręcz o zakład...
279 2015-02-20 00:05:19 Ostatnio edytowany przez Brzydasek (2015-02-20 00:06:36)
Nie do końca zadowolony. Papierosy rzuciłem, alkohol piję tylko okazjonalnie (przynajmniej na razie). Jedno co mi w kontaktach z kobietami wychodzi, to wysłuchiwanie ich zwierzeń. Jak na ironię, po tym jak już się przede mną wyspowiada, zazwyczaj słyszę teksty w rodzaju "A co u ciebie? Masz kogoś, spotykasz się z kimś?". Odpowiadam zgodnie z prawdą i słyszę oklepane, mające podnieść mnie na duchu formułki, które wpędzają mnie tylko w przygnębienie (choć wiem, że są szczere).
Czyli brak seksu ci zbytnio nie przeszkadza, skoro tak to w czym problem?
Jeśli nie chcesz słuchać zwierzeń to nie słuchaj, nikt ciebie do tego nie zmusi.
Jakoś nie moge sobie wyobrazić żebym zrezygnował z seksu, jak bym do dzisiaj był prawiczkiem, to może i bym jako bez tego seksu wytrzymał
od jakiejkolwiek ilości alkoholu zbiera mi sie na wymioty, nie pale i chyba już nie zaczne, mam mało kolegów, zero koleżanek, jak bym zrezygnował z tych prostytutek, to bym żył jak jaki pustelnik ![]()
"green90" czy te twoje rady, to nie o 10 lat za późno?
280 2015-02-20 00:20:22 Ostatnio edytowany przez green90 (2015-02-20 00:21:06)
Dlaczego tak sądzisz?
To zwykłe sugestie, jednemu pomogą, innemu nie. Warto próbować, skoro nie ma nic do stracenia.
Dlaczego tak sądzisz?
Za stary jest, psychika sie tak ukształtowała, to już nie da rady tego przełamać, za późno.
Dlatego trzeba ruszyć dupę i się wziąć za pracę nad sobą. Wiele rzeczy można zmienić, a przynajmniej poprawić. Pewnie historia zna nie jednego faceta który stracił prawictwo po 30-tce.
Mam problemy z asertywnością. Nie potrafię im odmówić.
30Mircza, przestań być "mientkom fajką". Powiedz jednej czy drugiej: "przepraszam, ale spieszę się, jestem umówiony do/z..". Życz miłego dnia i cześć. Na obecnych spotkaniach z kobietami w żaden sposób nie zyskujesz, wypicie kawki i użyczanie rękawa na ich smarki uważasz za maksimum Twoich możliwości? Tylko na to Cie stać plus narzekania na prawictwo?
Weź się w garść, przestań biadolić, użalać się, zrób coś konstruktywnego, idź do burdelu, cokolwiek.
"Maksimum" to bardzo chybione określenie. Lepszym jest "asortyment". Nie, to nie jedyna rzecz, która mi dobrze wychodzi. Słuchając o cudzych problemach, na chwilę zapominam o własnych (nic tak nie cieszy jak cudze nieszczęście- aczkolwiek tak naprawdę mnie ono nie cieszy)
Dlatego trzeba ruszyć dupę i się wziąć za pracę nad sobą. Wiele rzeczy można zmienić, a przynajmniej poprawić. Pewnie historia zna nie jednego faceta który stracił prawictwo po 30-tce.
Praktycznie każdy z nich stracił swoją cnote z prostytutką.
A jeśli ja chcę się stoczyć? Po prochy zapewne nie sięgnę, ale C2H5-OH, czemu nie? Mam już w rodzinie (dalszej) kloszarda, więc podtrzymam zapoczątkowaną przez niego tradycję. Tyle mojego. Zresztą, nie wiadomo czy rozsądek nie przeważy nad skłonnościami autodestrukcyjnymi
Czyli dla ciebie, rozwiązaniem na wszelkie problemy jest alkohol, jak dla mnie rób co chcesz nie ma problemu, jedna rzecz mnie ciekawi, dlaczego akurat alkohol? jest wiele innych używek, papieros, narkotyki, prostytutki, dlaczego wybrałeś właśnie tą używke?
Jest legalna i łatwo dostępna. Poza tym korzystam z niej (jak dotąd) sporadycznie.
Jest legalna i łatwo dostępna. Poza tym korzystam z niej (jak dotąd) sporadycznie.
Reszta używek też jest legalna i dostępna.
Na mojej ulicy co mieszkam, to też był taki Janek, lubił bardzo alkohol, pewnego dnia za duży wypił, zasnoł na łóżku z niezgaszonym papierosem, spalił sie żywcem! zginął jako przeszło 50 letni prawiczek.
Ja nie palę. Poza tym za samo posiadanie narkotyków (nielegalnych substancji odurzających) można dostać 15 lat "sanatorium"
Kwestia prostytucji nie jest jasno ujęta w polskim prawie (sutenerstwo, stręczycielstwo i czerpanie korzyści z nierządu są karalne, nie wiem, jak jest z samą prostytucją)
Kwestia prostytucji nie jest jasno ujęta w polskim prawie (sutenerstwo, stręczycielstwo i czerpanie korzyści z nierządu są karalne, nie wiem, jak jest z samą prostytucją)
Prostytucja nie jest nielegalna.
Ale nie jest też legalną działalnością więc to jest TAX FREE - czysty zysk!
Ja nie palę. Poza tym za samo posiadanie narkotyków (nielegalnych substancji odurzających) można dostać 15 lat "sanatorium"
15 lat dostaniesz za handel, a nie za posiadanie, nikt cie do więzienia nie wsadzi za to że jesteś narkomanem.
Prostytucja jest w Polsce legalna.
Za posiadanie też (nie za przyjmowanie!)
Za posiadanie też (nie za przyjmowanie!)
Już mniejsza o te narkotyki.
Jeśli ci te używki nie pasują, no to w takim razie, twoje dalsze życie będzie wyglądało tak jak teraz, nic sie nie zmieni, ciągle będziesz to samo.
Nie pomyślałeś żeby na próbe, przynajmniej raz każdej z tych używek spróbować? byś wybrał tą która ci najbardziej odpowiada ![]()
Pojadę do Warszawy i w szaliku Polonii wsiądę do tramwaju pełnego pseudokibiców Legii. A teraz bez żartów... Zanim zacznę się staczać, narzucę sobie pewną kwarantannę. Może przez ten czas dojdę ze swoją psychiką do jako takiego ładu. Najlepszą kobietą zwykle okazuje się taka, która pojawia się w naszym życiu wtedy, kiedy nikogo nie szukamy
30Mircza, proszę, abyś zaprzestał odświeżania wszelkich wątków sprzed lat dotyczących prawiczków/facetów beznadziejnych w łóżku/wszelkich innych erotycznych nieszczęśników. Swój problem wałkujesz już równolegle w dwóch wątkach - zdecydowanie wystarczy
30Mircza napisał/a:Kwestia prostytucji nie jest jasno ujęta w polskim prawie (sutenerstwo, stręczycielstwo i czerpanie korzyści z nierządu są karalne, nie wiem, jak jest z samą prostytucją)
Prostytucja nie jest nielegalna.
Ale nie jest też legalną działalnością więc to jest TAX FREE - czysty zysk!
Prostytucja jest całkowicie legalna, sutenerstwo jest nielegalne, nie można jej opodatkować bo wtedy państwo stało by się sutenerem
Mircza, jedna z łatwiejszych opcji: idź na imprezę. Tam jest sporo dziewczyn, które tylko czekają aby się z kimś bzyknąć.
To chyba mit.
299 2015-02-22 22:21:57 Ostatnio edytowany przez green90 (2015-02-22 22:22:50)
Zależy o jakich klubach mówimy. Czasami tylko gumki się po kiblach walają... ![]()
Jak nie kluby to zostaje jeszcze Internet.
Może nie do końca, ale masz dużo racji
Są ludzie których sex się nie ima:(
Do pewnego stopnia i ze mną tak było. U mnie przez kompleksy i niską samoocenę. Sex w necie to chyba przereklamowany temat.
To znaczy zebysmy sie dobrze zrozumieli.
Jak ktos jest atrakcyjny to wszedzie znajdzie kobiete nawet na sam seks - czy to w klubie, czy na ulicy czy w Necie.
A jak ktos nie jest, to zaden magiczny skok do klubu gdzie rzekomo czekaja chetne na seks dziewczyny mu nie pomoze. Czekaja, ale nie na niego.
I to miałem na mysli. To mit, ze niemal kazdy moze znalezc seks np. w klubie.
303 2015-02-22 22:43:00 Ostatnio edytowany przez green90 (2015-02-22 22:45:23)
Oczywiście, trzeba prezentować jakieś minimum czy to w necie czy w klubie czy gdziekolwiek. Nie każdy je ma-zgoda.
Nie dam się jednak przekonać, że we wszystkich tych miejscach jest równie łatwo. Niezbyt "wykwintne" kluby, muzyka, %%% dają większą szansę na szybki sex (tj. w ciągu najbliższych paru godzin) niż podbicie na ulicy. Choć ja osobiście w takich miejscach nie gustuje, zdecydowanie wole spotkania 1 vs 1 w ciekawych sceneriach z dziewczynami z inetrnetu ![]()
304 2015-02-22 22:45:46 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2015-02-22 22:46:36)
Oczywiście, trzeba prezentować jakieś minimum czy to w necie czy w klubie czy gdziekolwiek. Nie każdy je ma-zgoda.
Nazwałbym to inaczej. Trzeba mieć w sobie "to coś" którego szukają kobiety. Nie każdy to ma. To nie jest kwestia spełniania minimum nazywanego często zadbaniem o siebie. Można być bardzo zadbanym a nie mieć szans na seks.
Boję się tylko, czy zachowam jeszcze dość sił i determinacji, żeby coś z tym zrobić (lub chociaż próbować). Jeśli nikogo nie znajdę, zobojętnieję na wszystko, a to byłoby chyba najgorsze.
306 2015-02-22 22:48:36 Ostatnio edytowany przez green90 (2015-02-22 22:51:48)
Nie no jasne, mówiąc minimum chodziło mi raczej o jakieś minimum atrakcyjności tzn. posiadanie w sobie chociaż trochę "tego czegoś" ![]()
Pamiętam akcję jak bardzo zadbany koleś (garnitur, lakierki lśniące jak psie jajca) chodził ostatnio po klubie i rozdawał laskom wizytówki swojej firmy, i patrząc na ich reakcje mam dziwne wrażenie, że chyba nie poruchał tego wieczora ;p
Pamiętam akcję jak bardzo zadbany koleś (garnitur, lakierki lśniące jak psie jajca) chodził ostatnio po klubie i rozdawał laskom wizytówki swojej firmy, i patrząc na ich reakcje mam dziwne wrażenie, że chyba nie poruchał tego wieczora ;p
Może pracował w zakładzie pogrzebowym.
30Mircza, proszę, abyś zaprzestał odświeżania wszelkich wątków sprzed lat dotyczących prawiczków/facetów beznadziejnych w łóżku/wszelkich innych erotycznych nieszczęśników. Swój problem wałkujesz już równolegle w dwóch wątkach - zdecydowanie wystarczy
Dziwi mnie taka uwaga.
Wprawdzie i mi to czasem przeszkadza jak ktos sztucznie odświeża wybrane wątki, ale na forum jak w spoleczenstwie sa rózne osoby i to chyba raczej lepiej, ze sie wypowiadaja. Forum wtedy jest bogatsze.
Pozatym co to za wartościowanie wątków i nazywanie wybranych problemów nieszczęśnikami ? To znaczy sa lepsze i gorsze wątki ? Chyba akurat admin nie powinien wartościować ? To znaczy odswiezanie innych watkow "nie o nieszczesnikach" byłoby już OK ?
No i czytelnicy chyba sa na tyle inteligentni by pisac tylko w watkach waznych dla nich a nie tylko dlatego, ze ktos odswiezyl wątek.
Ja akurat rzucałbym się w oczy z powodu czegoś wprost przeciwnego- do nikogo nie odważyłbym się podejść
Owszem, zdarzają się wariatki, które twierdzą, że im się podobam (szaleju się chyba najadły!), ale jakoś nie bardzo im wierzę. Nie jestem, co prawda, jakąś poczwarą, ale żaden ze mnie przystojniak. Nie wiem, może moje kompleksy zaciemniają mi obraz rzeczywistości i nie widzę wszystkiego we właściwych proporcjach
311 2015-02-25 21:23:33 Ostatnio edytowany przez green90 (2015-02-25 21:24:00)
Mircza, idź pierdyknij się w ścianę z rozpędu. Ale tak mocno, żeby zabolało. Jeśli to nie pomoże...
Już próbowałem. Wystawili mi rachunek na 25 tysięcy za zniszczenie ściany
313 2015-02-26 11:02:35 Ostatnio edytowany przez Reynevan von Bielau (2015-02-26 11:03:10)
Owszem, zdarzają się wariatki, które twierdzą, że im się podobam (szaleju się chyba najadły!), ale jakoś nie bardzo im wierzę. Nie jestem, co prawda, jakąś poczwarą, ale żaden ze mnie przystojniak. Nie wiem, może moje kompleksy zaciemniają mi obraz rzeczywistości i nie widzę wszystkiego we właściwych proporcjach
Mircza, z takim podejściem, to na tym Forum nikogo (czyt. żadnej dziewczyny) nie poderwiesz, mimo że się ustawicznie starasz, ale na swój idiotyczny sposób, krytykując i oczerniając samego siebie!!
Po drugie - swoimi wynaturzeniami zabijasz każdy wątek na tym Forum, w którym się udzielasz w ten sam idiotyczny sposób... Weź no chłopie wrzuć na luz i zmień taktykę !! A najlepiej udaj się do porządnego lekarza...
Podrywać na forum? Bez żartów. "W terenie" można mówić o podrywaniu (ma miejsce bezpośredni kontakt z drugą osobą, czyli obiektem naszego zainteresowania i można obserwować jej reakcje oraz sygnały pozawerbalne oraz pozaliteralne), w sieci to są tylko rozmowy.
W sieci są bardzo fajne dziewczyny do znalezienia. Polecam badoo ![]()
316 2015-02-26 18:01:28 Ostatnio edytowany przez paulina20 (2015-02-26 18:02:28)
Już próbowałem. Wystawili mi rachunek na 25 tysięcy za zniszczenie ściany
xD
Owszem, zdarzają się wariatki, które twierdzą, że im się podobam (szaleju się chyba najadły!), ale jakoś nie bardzo im wierzę. Nie jestem, co prawda, jakąś poczwarą, ale żaden ze mnie przystojniak. Nie wiem, może moje kompleksy zaciemniają mi obraz rzeczywistości i nie widzę wszystkiego we właściwych proporcjach
No, możliwe.
Bardzo wiele osób na to cierpi.
PS Na Badoo jest bardzo wiele mega-nudnych osób, ale mnie tam mój facet znalazł, więc też w sumie polecam. ![]()
Badoo jest fajne. Są glupie dziewczyny i głupie chlopy, ale da sie to wyczuć. Zresztą zawsze można skończyć na 1 spotkaniu i nie ciagnąć dalej.
318 2016-10-25 16:25:21 Ostatnio edytowany przez Vincento (2016-10-25 16:30:36)
Jestem nowy na forumie więc i jest to mój pierwszy post dlatego witam wszystkich!!!
Tak czytałem, czytałem i czytałem ten temat że chętnie wtrącę swoje 3 grosze do dyskusji. Na początku napiszę że w tym roku stuknęło mi 23 lata, więc jestem 23- letnim prawiczkiem, no ale teraz do sedna.
Moje drogie panie, śmiało i chętnie piszecie że taki prawiczek nie powinien przy pierwszej lepszej okazji uprawiać seksu tylko czekać na tą jedyna księżniczkę tak? A co jeżeli ta wspaniała księżniczka będzie miała w swojej biografii łużkowej kilku facetów (Nie mówię tu tylko o zabawach w klubach nocnych ale także o związkach)? Niektóre z was pisały że przed rozprawiczeniem swojego męża/aktualnego chłopaka miały innych facetów. O co mi teraz biega? A o to chodzi że gdybym się dowiedział ile wybranka mojego serca (ona również mną zainteresowana) miała facetów przede mną a chciałaby sprawić żebym spróbowałbym tego zakazanego owocu to bym się kilka razy zastanawiał czy ona jest warta tego żebym oddał jej moją cnotę (czy jakoś tak). Ta moja wybranka będzie się cieszyć że będzie moją pierwszą z którą to zrobię a ja mam się cieszyć ze będę jej 4,5,6,7... facetem z którym spała? No sorry ale skoro kobiety mają wymagania to ja też je mam. Zaakceptowałem to że jestem prawiczkiem i nie oddam tego pierwszego razu kobiecie (Nie ważne jaka by była wspaniała, piękna, mądra, inteligenta itd) jeżeli miałaby za sobą kilku facetów. Skoro tak dobrze doradzacie to co w takim wypadku zrobić?
(...) (Nie ważne jaka by była wspaniała, piękna, mądra, inteligenta itd) jeżeli miałaby za sobą kilku facetów. Skoro tak dobrze doradzacie to co w takim wypadku zrobić?
Szukaj tej, dla której nie jest ważne to, jakim jesteś człowiekiem (czy jesteś mądrym, wspaniałym, inteligentnym, it.d.) tylko to, że jesteś prawiczkiem.
Vincento napisał/a:(...) (Nie ważne jaka by była wspaniała, piękna, mądra, inteligenta itd) jeżeli miałaby za sobą kilku facetów. Skoro tak dobrze doradzacie to co w takim wypadku zrobić?
Szukaj tej, dla której nie jest ważne to, jakim jesteś człowiekiem (czy jesteś mądrym, wspaniałym, inteligentnym, it.d.) tylko to, że jesteś prawiczkiem.
Vincento - tylko nie zarywaj do dzieci, w poszukiwaniu takiej, co doceni nieskalaność twojego organu.
Mam nadzieję, że nie zbrukałeś wacka masturbacją
![]()
321 2016-10-25 16:43:56 Ostatnio edytowany przez Vincento (2016-10-25 16:45:19)
Vincento napisał/a:(...) (Nie ważne jaka by była wspaniała, piękna, mądra, inteligenta itd) jeżeli miałaby za sobą kilku facetów. Skoro tak dobrze doradzacie to co w takim wypadku zrobić?
Szukaj tej, dla której nie jest ważne to, jakim jesteś człowiekiem (czy jesteś mądrym, wspaniałym, inteligentnym, it.d.) tylko to, że jesteś prawiczkiem.
Ale jeżeli to będzie ta jedyna i będę musiał decydować czy zrobić to mimo swoich przekonań czy po prostu zerwać z nią?
Wielokropek napisał/a:Vincento napisał/a:(...) (Nie ważne jaka by była wspaniała, piękna, mądra, inteligenta itd) jeżeli miałaby za sobą kilku facetów. Skoro tak dobrze doradzacie to co w takim wypadku zrobić?
Szukaj tej, dla której nie jest ważne to, jakim jesteś człowiekiem (czy jesteś mądrym, wspaniałym, inteligentnym, it.d.) tylko to, że jesteś prawiczkiem.
Vincento - tylko nie zarywaj do dzieci, w poszukiwaniu takiej, co doceni nieskalaność twojego organu.
Mam nadzieję, że nie zbrukałeś wacka masturbacją
![]()
![]()
Yyyyyyy..... nieeeeeeeee (Sarkazm mode on
)
z takim podejsciem to jeszcze dlugo nie będziesz musiał decydowac ![]()
a potem obudzisz sie jako 35 letni prawiczek i bedzie placz ![]()
323 2016-10-25 16:49:33 Ostatnio edytowany przez Vincento (2016-10-25 16:49:56)
z takim podejsciem to jeszcze dlugo nie będziesz musiał decydowac
a potem obudzisz sie jako 35 letni prawiczek i bedzie placz
No i właśnie takie uwielbiam podejście kobiet do niezaistniałego jeszcze problemu ![]()
Skąd u prawiczków bierze się przeświadczenie, że stary prawiczek jest jakąkolwiek atrakcją dla kobiety. Skąd to poczucie, że ich nieskalany ptak jest taki nadzwyczajny, że posiadając taki atrybut to będę wybierać, przebierać, omalże zaglądać w intymne miejsca kobietą.
Ale jeżeli to będzie ta jedyna i będę musiał decydować czy zrobić to mimo swoich przekonań czy po prostu zerwać z nią?
????
Przecież opisałeś swój system wartości.