Myślę że reakcja kobiety na wyznanie że w takim wieku jesteś prawiczkiem będzie agreswna lub bankowo dużo stracisz w jej oczach,kobiety raczej wolą facetów pewnych siebie a prawiczek to raczej w wieku dwudzestu paru lat to raczej nieudacznik,przykro mi takie mam odczucia
Moim zdaniem, jeśli z czegoś robisz problem, jeśli TY czujesz, że masz z czymś problem i to podkopuje twoją wartość, to wtedy inni zaczynają to postrzegać podobnie, nawet, jeśli inaczej by o tym nie pomyśleli.
Jeśli czujesz się dobrze ze sobą, masz cechy, których dana kobieta szuka w mężczyźnie, to ilość odbytych przez ciebie stosunków seksualnych nie powinna zbytnio wpływać na twoją atrakcyjność. (A nawet - wcale, jeśli kobieta ma określony system wartości, wiadomo - kobiety są różne).
To "bycie prawiczkiem" i przejmowanie się byciem prawiczkiem to tak naprawdę tylko objaw większego i głębszego problemu, a mianowicie niskiego poczucia własnej wartości. Też, na tej zasadzie, przejmowałam się śmiertelnie jakimiś stosunkowo mało znaczącymi brakami w urodzie ![]()
Nawet jeśli jakimś kobietom to przeszkadza, to tak naprawdę co z tego? Oznacza to tylko, że ''określony rodzaj kobiet ma z tym problem". Jeśli znasz swoją wartość, to nie będziesz jej uzależniał od opinii kobiety.