busiu napisał/a:Robson napisał/a:Ja jestem bardziej wyrozumiały. Iceman jest lekko zdesperowany i po prostu
chciałby się dowiedzieć jak to jest. Jeśli się zdecyduje na prostytutkę to ja bym go w cale nie krytykował.
Zresztą nie wiem dlaczego piszesz Busiu, że Ty osobiście byś sie z tkaim nie spotykała no ale może kiedyś
był inny a teraz się zmienił i jest lepszym człowiekiem.
Z byłym gwałcicielem też bym się nie umówiła, mimo, że być może teraz się zmienił i jest lepszym
człowiekiem.
Wy mężczyźni lubicie oddzielać- seks to seks, miłość to miłość.
mezczyzni nie lubia ,tylko maja taka nature.
busiu napisał/a:I obawiam się, że większość dziewczyn nie chciałaby mieć do czynienia z dziwkarzem. W
moim środowisku, korzystanie z prostytutki jest postrzegane jako nieudacznictwo i coś żałosnego.
po za tym ,ze Pani srodowisko ma dziwne nalecialosci stereotypowe co do opini o agencji towarzyskiej ,to
wiekszosc kobiet rownierz oddziela seks od milosci. W internecie jest tysiące anonsow w tym temacie.
busiu napisał/a:Nie umiesz znaleźć sobie normalnej dziewczyny, i zawalczyć o jej uczucia, to kupujesz
seks.
faceci kupuja seks w 50% z winy samych kobiet. w naszej kulturze ,to kobiety decyduja ,ktory pan
dostanie kosza a ktory nie ,wiec same czesciowo ponosza wine za taki stan rzeczy jaki jest.
busiu napisał/a:Yoshew B'Seter napisał/a:No właśnie. Jak 20latek się waha czy iść na pierwszy raz do
prostytutki to mu to odradzacie i piszecie, żeby czekał. No i można czekać. Nawet do 41 roku życia i
ciągle nic. A na 41 letniego prawiczka każda spojrzy z politowaniem.
Prędzej z politowaniem spojrzę na 22-letniego desperata, który ma o sobie tak niskie mniemanie, że
postanowił zaczynać doświadczenia seksualne za pieniądze.
Pani busiu to niskie mniemanie nie wzielo sie z księzyca. Dostał kosza kilka razy albo kilkanascie ,to jakie
mam miec mniemanie o sobie. TROCHE LOGIKI!!!
busiu napisał/a:czytałam to, co tam Yoshew wymodził, i nie wierzę, że nie dostrzegasz tego, co ja.
Chłopaczek ma 22 lata, dopiero co wszedł w dorosłość, dostał (zaledwie!) 9 koszy i już urządza
histerię!
9 to mało,o kur... to ja zaliczyłem 11 koszy to juz chyba rekord naszej planety?
busiu napisał/a:I jeśli Wam nie spadnie z nieba taka niewiasta, to nic się nie zmieni. Nadal będą prostytutki.
Ale na jak długo wystarczy Wam ten substytut?
w niektorych przypadkach to tak naprawde do konca zycia juz
busiu napisał/a:Zaczęłam brać udział w konkursach recytatorskich, przemawiałam na szkolnych imprezach,
czy zagadywałam do obcych ludzi na ulicy. Do tego uprawiałam capoeirę, należałam do ZHP, ćwiczyłam
taniec, jeździłam na konwenty mangowe... To wymagało ode mnie interakcji z masą obcych ludzi, i bardzo
szybko się okazało, że oni wcale nie gryzą. I niewiadomo kiedy, moje otoczenie zaczęło mnie oceniać jako
"atrakcyjną".
ale niesmiałosci nabytej nie da sie tak poprostu w sposob ,ktory Pani opisała pozbyc bo to zupelnie inny
rodzaj niesmialosci niz ten ,ktory Panin miała.Ta nabyta niesmialosc objawia sie tylko w stosunku do płci
przeciwnej ,tylko w okreslonych sytuacjach i wynika z niedowartosciowania i licznych nieszczesliwych
milosci. to niesmialosc o podłozu niskiej samooceny.
busiu napisał/a:A ja dalej będę twierdzić, że to jest problem niskiej samooceny. Bo widzisz, ja nigdy nie
uzależniałam swojej wartości jako człowieka/kobiety od tego, czy mam kogoś, czy nie. Tak samo ze
szczęściem- nie potrzebuję do tego drugiej osoby. A skoro Yoshew, z powodu braku dziewczyny określa się
zerem, to jest coś nie tak.
PANI busiu ale maslo maslane...wartosc jako czlowiekia i wartosc jako potencjalnego partnera ,to zupelnie
co innego.
busiu napisał/a:Specjalnie przysiadłam i policzyłam ilość "koszy", które dostałam: 6. Byłoby ich pewnie
więcej, gdybym częściej wyznawała swoim "zauroczeniom", że nimi są, ale często paraliżowała nieśmiałość.
Sześć odrzuceń to niewiele mniej niż dziewięć, prawda? A mimo to- żyję!
ale Pani jest w związku ,a to robi duza roznice.
busiu napisał/a:Więc na podstawie tego twierdzę, że Waszym problemem nie jest to, że nie macie
dziewczyny, tylko to, że sami sobie nie radzicie z tym faktem. Dlatego polecam psychologa, który
popracuje nad tym, jak Wy sami wyglądacie we własnych oczach.
jesli ktos nie z własnego wyboru jest cały czas sam ,to nie ma mozliwosci by sobie z tym poradził.
Robson napisał/a:Próbujecie chłopaka pocieszać ale prawda jest taka, że jak już pójdzie z dziewczyną do
łózka i dla niego będzie to ten pierwszy raz i mówiąc delikatnie, nie za bardzo będzie się odnajdywał w tej
sytuacji to większość kobiet pomyśli sobie JA P******E. Wy kobiety jesteście bardziej wrażliwe i mówiąc
szczerze jesteście wg mnie lepszymi ludźmi niż mężczyźni ale czasem piszecie coś po to żeby komuś było
miło i tak jest wg mnie i w tej sytuacji. Ja nie mówię, żeby koleś prawiczek się zrzucił z mostu ale śmiem
twierdzić, że jeżeli jakakolwiek z Was była by tą pierwszą dla założyciela wątku i mówiąc krótko dałby
plamę to w 99% przypadków na Waszych twarzach było by lekkie zażenowanie.
100% racji. to sie nazywa fachowo ...obłuda.
Robson napisał/a:Piszecie, że warto poczekać na kogoś wartościowego i że Wam by było miło gdybyście były
pierwszymi kobietami dla swoich facetów. A mi się wydaje, że piszecie tak trochę z litości, żeby tym
prawiczkom dać jakąś nadzieję, że jeszcze nie wszystko stracone.
one lituja sie tylko na sieci,w realu jest zupełnie odwrotnie,juz sie o tym przekonałem. A litosc ,to w 4
litery moga se wsadzic.
Robson napisał/a:I z tym jest trochę tak, że syty głodnego nie zrozumie.
w zasadzie cala ta dyskusja to tego zmierza
Robson napisał/a:"To że ktoś nie uprawiał nigdy sexu nie powoduje, że jest nie normalny. Ale jak do 30
roku życia nie był w żadnym związku to coś musi być z nim nie tak". To co jest nie tak ze Sławomirem?
Nigdy nie uprawiał sexu więc możemy być pewni na 99,9% że nigdy nie był w związku. Czyli co? Nie jest
nienormalny, że nie uprawiał sexu ale jest nienormalny bo nigdy nie był w związku? Masło maślane.
typowe dla Pani busiu,w ogole to w szoku byłem jak sie dowiedziałem ,ze osoba z tak trudnym
charakterem moze miec partnera:-0
Małgorzatka napisał/a:Paweł24 napisał/a:Małgorzatka napisał/a:Wy faceci myślicie tylko o sprawach
technicznych
Wiem że teraz mówisz to w kontekście seksu, ale
to ty powiedziałaś że na twoje oko jestem humanistą.
Takie odniosłam wrażenie po słowach jakie używałeś typu: "sofizmat." Wtedy odniosłam sobie pomyślałam:
"cokolwiek to znaczy."
Ale po tym co piszesz, jakie osoby przywołujesz widać, że masz wszechstronne
zainteresowania. Tacy faceci są najbardziej intrygujący.
TEN FRAGMENT TO MNIE ZBULWERSOWAŁ.JA INTERESUJE SIE WIELOMA DZIEDZINAMI NAUKI
I NIESTETY ALE PRZY KAZDEJ PRUBIE OTWARCIA SIE W ROZMOWIE CZY TO NA GADUGADU CZY
PRZEZ SMS WSZYSTKIE KOBIETY UZNAJA MNIE ZA DZIWAKA I EKSCENTRYKA.PODOBNO JAK
SIE KTOS INTERESUJE WIELOMA RZECZAMI,TO TAK NAPRAWDE NICZYM SIE INTERESUJE.
dodam na koniec ,ze wielkie znane osobistosci ,ktore zajmowały sie wieloma dziedzinami były samotni całe
zycie. Np. einstein,da vinci,niuton, michal aniol.
Ludzie o szerokich zainteresowaniach sa przewarznie ekscentryczni a kobiety nie biegaja za takimi.
WKUR..EM SIE TERAZ