Święty Józef znalazł mi męża - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Święty Józef znalazł mi męża

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 56 do 91 z 91 ]

56

Odp: Święty Józef znalazł mi męża

Jeżeli chodzi o modlitwę do św. Józefa, to jest tam fragment "...doprowadź do zerwania każdą moją znajomość, która nie podoba się Panu Bogu..." Ja poznałam się z moim mężem w dniu, kiedy będąc na mieście wstąpiłam do kościoła i z całego serca, szczerze, przed Najświętszym Sakramentem wypowiedziałam te słowa, a nie było mi łatwo, bo byłam wtedy zakochana w pewnym chłopaku, ale mimo wszystko zdałam się na wolę Boga i zgodziłam sie nawet na zerwanie tej znajomości...:)
pozdrawiam

Zobacz podobne tematy :

57

Odp: Święty Józef znalazł mi męża

witam otatnio moja wiara podupadła ze wzgledu na alkoholizm meza ale kiedyś byłam przynajmniej co tydzień w kościele teraz niestety nie ale wierze że modlitwa pomaga piekne są wasze dowody na działanie modlitwy a moze znacie modlitwę która mi pomoże uporządkować swoje i dzieci życie aby było szczęśliwe

58

Odp: Święty Józef znalazł mi męża

@kwiatek1
Największą ofiarą jest Msza Święta.

59 Ostatnio edytowany przez Ojciecpiotr (2012-10-31 07:58:53)

Odp: Święty Józef znalazł mi męża
kwiatek1 napisał/a:

witam otatnio moja wiara podupadła ze wzgledu na alkoholizm meza ale kiedyś byłam przynajmniej co tydzień w kościele teraz niestety nie ale wierze że modlitwa pomaga piekne są wasze dowody na działanie modlitwy a moze znacie modlitwę która mi pomoże uporządkować swoje i dzieci życie aby było szczęśliwe

Co warta jest Twoja wiara skoro chwieje się z powodu alkoholizmu męża? Co ma wiara do ilości wizyt w kościele?  Myślisz, że Twoje problemy się rozwiążą jak się pomodlisz? Nie ma świętego który przyjdzie do męża i powie "nie pij". Modlitwa jest nie po to by Bóg coś zrobił tylko po to by mobilizować wierzących do pracy nad sobą i działania.
Jak się ktoś modli do św.Antoniego to czeka aż mu Antoś wskaże zagubiony przedmiot czy szuka sam z wiarą, że znajdzie?

60 Ostatnio edytowany przez KA_pl (2012-10-31 11:36:16)

Odp: Święty Józef znalazł mi męża

Nieraz upadamy, nieraz mamy wątpliwości, życie - szczególnie w dzisiejszych czasach - nie jest łatwe. Jednak dopóki potrafimy się podnosić, dopóty nasza wiara nie jest niewiele warta. A spotkania i rozmowa z Bogiem jak najbardziej pomagają zachować wiarę, trwać w niej.

61

Odp: Święty Józef znalazł mi męża

Bardzo mi pomógł Święty Józef, gdy sypał mi się związek. Byłam w szóstym miesiacu ciązy, sama w domu, bo się pokłóciliśmy.Myślałam, że to koniec. Że tylko alimenty i widywanie dziecka w wekendy.Św Józef przyprowadził go spowrotem i mam najlepszego męża w mieście.
Sprząta, wstaje do smyka, pomaga i udziela sie w rodzinie.

'Netkobiety są kompasem w moim życiu'

"mam czas dla każdego absurdu"

62

Odp: Święty Józef znalazł mi męża

Nini, dzięki!!!!!!!!:) od dzisiaj zaczynam rano i wieczorem modlić się do Niego. I za niedługo... też będę mogła załozyć taki sam wątek:):)

63

Odp: Święty Józef znalazł mi męża

ps- wątku nie zakładam. Ale chcę się pochwalic, że Św Józef i Bł Jurek Popiełuszko znaleźli mi najcudowniejszego męzczyznę świata!! smile:) Że kocham i jestem przez Niego zupełnie kochana... i, że... teraz będę prosić Boga, Józefa i Jurka, żeby On został moim mężem smile
amen!

64 Ostatnio edytowany przez Vian (2013-06-01 08:47:58)

Odp: Święty Józef znalazł mi męża

Nie ogarniam umysłem tej części:

Święty Józefie przeczysty Stróżu Dziewicy
Dziękuje Ci że jeszcze nie wyszłam za mąż,
Święty Józefie ty wiesz kto ma zostać moim mężem,
pozwól mi spotkać tego człowieka ,

Jakiś niezdecydowana ta modląca się - to chce wyjść za mąż czy nie chce i cieszy się, że jeszcze nie wyszła...

A ten motyw jest z psychologicznego punktu widzenia bardzo, bardzo zły:


Święty Józefie doprowadź do zerwania każdej znajomości,
która nie podoba się panu Bogu,

Czyli rozumiem jeśli jakiś związek się rozpada, to nie z winy jednej z osób - być może tej modlącej się - tylko bo nie podobał się bogu. Bardzo, bardzo złe podejście.

65 Ostatnio edytowany przez brzydulla (2013-06-01 10:34:34)

Odp: Święty Józef znalazł mi męża
nini napisał/a:

Tak jesteśmy skonstruowane i żadna mi nie wmówi że tego w którymś momencie nie będzie chciała ...

No ja nie chcę.
Mam już prawie 40chę więc raczej tak zostanie.

I ciekawe jak udowodnić że to akurat święty Józef a nie przypadek?

Jak ja nienawidzę życia!

66

Odp: Święty Józef znalazł mi męża

Poproś go i zobaczysz...

67

Odp: Święty Józef znalazł mi męża

Hej wszystkim. Chciałam Wam powiedzieć, że ta modlitwa działa. Jestem miesiąc po ślubie. Modliłam się gorliwie około pół roku i poznałam mojego przyszłego męża. Po roku wzięliśmy ślub i bardzo się kochamy. Polecam wszystkim tę modlitwę, bo naprawdę działa. Trzeba tylko modlić się z wielką wiarą. Pozdrawiam.

68

Odp: Święty Józef znalazł mi męża

modlitaw to w sumie to samo co wizualizacja czy medytacja. Wiadomo ze jeśli czegoś bardzo chcemy, powtarzamy to sobie codziennie i jeszcze czujemy ze ktoś nam w tym pomoże to się w końcu uda. Sama nie modle się do św Jerzego but whatever works:)

69

Odp: Święty Józef znalazł mi męża

Można do MM82 napisać priv?:)

70

Odp: Święty Józef znalazł mi męża

Ja się już modlę do św Józefa ponad rok i nic. Powoli tracę wiarę... Chyba nie jest mi pisane zamążpójście hmm

71

Odp: Święty Józef znalazł mi męża

MM82, możesz coś więcej opowiedzieć?:-)

72 Ostatnio edytowany przez kornelia87 (2014-01-29 14:58:58)

Odp: Święty Józef znalazł mi męża

Wszystkim wątpiącym, poszukującym mogę śmiało powiedzieć, że św. Józef działa cuda!!!! Modlitwę o dobrego męża znalazłam jeszcze jako nastolatka w wieku ok 14 lat w jakiejś religijnej gazecie. Zawsze wiedziałam, że moim powołaniem jest założenie rodziny dlatego zaczęłam odmawiać każdego dnia wieczorem modlitwę do św. Józefa. Zanim poznałam mojego narzeczonego wchodziłam w różne relacje z mężczyznami ale przy żadnym z nich nie czułam, że to ten jedyny. Jednocześnie otrzymywałam dowody na to, że św. Józef cały czas nade mną czuwa. Raz poznałam mężczyznę, który deklarował się że jest blisko Boga. Niestety miał niestałe serce i ciągle mnie oszukiwał. Manipulował mną jak chciał. Byłam wtedy naiwna i ślepo zauroczona a on z pewnością nie był odpowiednim kandydatem na męża. Ta znajomość zakończyła się nagle, bez konkretnego powodu, oczywiście nie z mojej przyczyny. Wtedy bardzo cierpiałam. Jednak teraz wiem, że to św. Józef uratował mnie przed związkiem, który nie miał przyszłości. Były jeszcze takie sytuacje, że pomimo iż wzbudziłam w kimś początkowo zachwyt znajomość kończyła się nagle, tak jakby ktoś zapominał o moim istnieniu. To też św. Józef maczał w tym palce ( ...doprowadź do zerwania każdej znajomości która nie podoba się Panu Bogu...) Potem dowiadywałam się, że rzeczywistości ci mężczyźni prezentowali zupełnie inne wartości lub posiadali takie cechy, że nie mogłabym z nimi stworzyć szczęśliwego związku. Św. Józef nie raz mnie uratował przed toksyczną relację. To prawdziwy opiekun i strażnik mojej czystości:) Kiedy miałam 25 lat byłam już mocno zrezygnowana ciągłymi poszukiwaniami. Spotykałam wielu mężczyzn ale ciągle czułam że to nie to. Pewnego wieczoru nawet nawrzucałam św Józefowi, że tyle lat ( prawie 11 lat) modlę się o męża, a on ciągle nie stanął na mojej drodze. Byłam już na prawdę zrezygnowana, bardzo tęskniłam za miłością, ale taką prawdziwą, za relacją która podoba się Bogu i przyczyni się do mojego wzrostu duchowego. W końcu nadszedł ten dzień, w którym poznałam tego jedynego. Nie będę opisywać okoliczności w jakich się poznaliśmy, ale to też dzięki pomocy nieba. Gdy zobaczyłam Michała to było coś niesamowitego. Gdy tyko spojrzałam mu w oczy usłyszałam w głębi seca głos: "To będzie Twój mąż". Zakochałam się w nim od pierwszego wejrzenia. Nie mogłam uwierzyć że oto stoi przede mną mężczyzna z moich marzeń. Ale mimo wszystko miałam obawy czy tak przystojny mężczyzna będzie chciał kontynuować ze mną znajomość. Co się potem okazało Michał pomyślał dokładnie to samo o mnie. Nie wierzył jak to powiedział, że mógłby się spodobać takiej piękności. Mija już dwa lata od naszego poznania się. Za pół roku bierzemy ślub. Michał jest wyjątkowym człowiekiem,  bardzo dobrym, kocha mnie i bardzo szanuje. Jest wrażliwy na moje potrzeby, czuły, opiekuńczy,delikatny, wierny, oddany i pracowity. Jest jak św. Józef, prawdziwy opiekun. Widzi we mnie przede wszystkim człowieka. Nie patrzy na mnie jak na przedmiot pożądania, ale jak na osobę, która zasługuje na godne traktowanie. Potrafi prawdziwie kochać, jest zdolny do poświęceń, może trudno w to uwierzyć, ale jest całkowicie wolny od egoizmu i zawsze gotowy do pomocy. Miłość rozumie jako wzajemną służbę i ofiarowywanie siebie, spalanie się w miłości dla drugiej osoby. Jest tak dobry, że czasami myślę, że na niego nie zasługuje. Naszą miłość umacniamy wspólną modlitwą, to wielka pomoc w naszych postanowieniach. Oprócz zachowania czystości do ślubu w modlitwie obiecałam innym mówić dzięki komu poznałam tak dobrego męża ( wkrótce męża:). Dlatego opisałam tę historię. Jak widać na moim przykładzie warto się modlić, warto być cierpliwym ( nawet 11 lat!) i warto czekać. Św. Józef nie tylko pomoże wam znaleźć i wybrać odpowiedniego kandydata, ale również uchroni was przed relacjami, które mogłyby zranić wasze serca, pragnące przecież prawdziwej i głębokiej miłości. Pamiętajcie nigdy się nie poddawajcie i nigdy przenigdy nie traćcie nadziei bo: "Nadzieja za­wiera w so­bie światło moc­niej­sze od ciem­ności, ja­kie pa­nują w naszych sercach. "

73 Ostatnio edytowany przez RozalkaA (2014-01-29 17:38:25)

Odp: Święty Józef znalazł mi męża

A moim zdaniem, to nasza psychika odgrywa we wszystkim rolę.
Czy myślicie, że osoby, które nie wierzą w modlitwę i tego tez nie czynią, nie znajdują miłości-tej jedynej?
Lub, że osoby, które modlą się zacięcie, zawsze tę miłość otrzymują?
Poza tym, jeśli w coś bardzo wierzymy, to nasza podświadomość kieruje nas w stronę celu i dążymy do niego za wszelką cenę, i tu właśnie jest cała tajemnica w słowach "wiara czyni cuda", Tak, owszem, bo ona kieruje naszą psychiką i w gruncie rzeczy wszystko i tak zależy od nas, a nie od jakiegoś Józefa, który za życia cudów działać nie potrafił smile
Należę do osób o niskim statusie materialnym, myślicie, że jeśli zacznę się modlić o majątek, dom itp. to go otrzymam? Jak?
Przyjdzie ktoś i powie, że mam chociażby spadek po zmarłym sąsiedzie? Ech...Wolę wierzyć w to co osiągalne, namacalne i logiczne smile Bez urazy.

A nadzieja, jak najbardziej warto ją mieć-nie tracić, czy się jest wierzącym, czy nie.

74 Ostatnio edytowany przez iryd (2014-01-29 19:31:14)

Odp: Święty Józef znalazł mi męża
RozalkaA napisał/a:

A moim zdaniem, to nasza psychika odgrywa we wszystkim rolę.
Czy myślicie, że osoby, które nie wierzą w modlitwę i tego tez nie czynią, nie znajdują miłości-tej jedynej?
Lub, że osoby, które modlą się zacięcie, zawsze tę miłość otrzymują?
Poza tym, jeśli w coś bardzo wierzymy, to nasza podświadomość kieruje nas w stronę celu i dążymy do niego za wszelką cenę, i tu właśnie jest cała tajemnica w słowach "wiara czyni cuda", Tak, owszem, bo ona kieruje naszą psychiką i w gruncie rzeczy wszystko i tak zależy od nas, a nie od jakiegoś Józefa, który za życia cudów działać nie potrafił smile
Należę do osób o niskim statusie materialnym, myślicie, że jeśli zacznę się modlić o majątek, dom itp. to go otrzymam? Jak?
Przyjdzie ktoś i powie, że mam chociażby spadek po zmarłym sąsiedzie? Ech...Wolę wierzyć w to co osiągalne, namacalne i logiczne smile Bez urazy.

A nadzieja, jak najbardziej warto ją mieć-nie tracić, czy się jest wierzącym, czy nie.

Zgadzam się.
A powiedzenie "wiara czyni cuda" najlepiej sprawdza się w sporcie.
Za bardzo chcieliśmy wygrać, dlatego się nie udało.
Ja nie myślę o wygranej. Chcę tylko dobrze wykonać skok (rzut itp.)

To nagminne wypowiedzi sportowców, tych marzących i co ważne mających szansę na zwycięstwo. Więc nie są to marzenia ponad miarę.

Szkoda, że oni zapomnieli, że wystarczy się pomodlić lub nie słyszeli o prawie przyciągania.   
Mnie się podoba powiedzenie "módl się tak gorliwie jakby wszystko zależało od Boga ale pracuj tak gorliwie jakby wszystko zależało tylko od ciebie.
Myślę, że przy tak gorliwej pracy, nawet bez modlitwy jest ogromna szansa na sukces.

Idź do->Rozmowa o samotności z happy endem
Idź do->Szukam koleżanki z wyobraźnią z okolic W-wy
Jeśli uważasz, że to co piszę to dla mnie prawdy absolutne, to znaczy, że absolutnie mnie nie rozumiesz.

75

Odp: Święty Józef znalazł mi męża

Miło usłyszeć, że modlitwa do św Józefa ,,działa".
Ja sama tracę powoli nadzieję, że coś się w moim życiu zmieni....

Odp: Święty Józef znalazł mi męża

Fajna historia smile Ciekawe czy męża znalazłabyś nawet wtedy kiedy byś nie posłuchała babci?...

Co do modlitwy to mam takie zdanie, że zawsze za słowem musi iść czyn. Samo klęczenie i błaganie na niewiele się zda.
Ale autorce postu gratuluję i cieszę się z jej szczęścia.

Boże nie najłatwiejszą nas drogą prowadź ale najpiękniejszą...

77

Odp: Święty Józef znalazł mi męża
impresja8 napisał/a:

Miło usłyszeć, że modlitwa do św Józefa ,,działa".
Ja sama tracę powoli nadzieję, że coś się w moim życiu zmieni....

Hej nie załamuj się, ja szukałam męża jakieś 8 lat. Byłam w różnych związkach, po których bardzo cierpiałam. Zazdrościłam wszystkim moim koleżankom, że mają szczęśliwe rodziny, a jaj wciąż sama. Ludzie patrzyli na mnie z litością, bo stara panna. 30-tka zbliżała się nieubłagalnie, samotność bardzo mi doskwierała, bałam się być sama do końca życia.
Znalazłam tę modlitwę tu na forum. Dała mi nadzieję. Gorliwie się modliłam i stało się. Dzisiaj jestem szczęśliwą żoną i mamą 2-miesięcznego chłopczyka.
Ty też nie trać nadziei, zaufaj Bogu! bądz cierpliwa.

78

Odp: Święty Józef znalazł mi męża

Dzięki:)

79

Odp: Święty Józef znalazł mi męża

Dziewczyny!
Znalazłam na forum tę modlitwę i zaczęłam się modlić. Jakoś tak się stało, że następnego dnia poznałam super chłopaka, no prawie spełnienie marzeń (zaraz opowiem dlaczego prawie). Gdy wróciłam do domu, po którymś naszym spotkaniu poprosiłam Boga o zerwanie tej znajomości, jeśli nie jest on tym jedynym, który ma być moim mężem. No i niestety chłopak dzień później zapadł się pod ziemię. Modliłam się wtedy do św. Józefa, żeby on nie jednak nie opuszczał, bo bardzo mi się spodobał. I wtedy miałam coś bardzo dziwnego, bo gdy zasypiałam, był to środek dnia (miałam zarwaną noc) czułam jakby obecność św. Józefa, miałam wrażenie, że siedzi koło mnie i głaszcze mnie po głowie. Było to coś niesamowitego i poczułam taki wewnętrzny spokój. Obudził mnie telefon właśnie tego chłopaka, że chciałby się spotkać. No i się zobaczyliśmy, znowu się modliłam do św. Józefa żeby wszystko było super, ale też o znak, czy on jest wartośćiowym mężczyzną. Spotkanie było wspaniałe. Nawet poznałam jego rodziców, rozmawiało nam się wspaniale, myślałam, że znalazłam kogoś dla siebie. Niestety końcówka wieczoru była fatalna, no chłopak zrobił z siebie idiotę i ze mnie. Potem odezwał się, ale zamiast jakiś przeprosin napisał, że ma nadzieje, że się dobrze bawiłam... No myślałam, że padnę. Ale nie mogę wyrzucić go sobie z głowy. I znowu modlę się do Józefa i nie tylko, ale tym razem o to, żeby on mnie przeprosił i żeby się wszystko ułożyło. Moje pytanie, czy to był znak,że mam sobie dać spokój? Dodam tylko, że mieliśmy się zobaczyć już parę razy , ale dlatego, że oboje chodzimy na pewnie zajęcia i mamy wspólnych znajomych. I zawsze jakoś tak się składało, że albo mi coś wypadło i się spóźniłam, nie przyszłam, albo jemu coś wypadło. Także nie widziałam go od tamtego czasu. Myślicie, że to jest znak , że on nie jest dla mnie? BO siedzi mi w głowie cały czas!

80

Odp: Święty Józef znalazł mi męża
nini napisał/a:

Odkąd pamietam zawsze miałam dużo kelgów ? ale żaden zn ich nie nadawał się na jakiegoś porządnego chłopaka.Miałam iśc zk im do kina i na imprezy, nie brakowało mi tez propozycji łóżkowych wink ,ale żadna z tych znajomości nie była tą właściwą znajomością ? wiecie taką , która poderwie serce, dusze i wszytskie wnętrzności. Zaczaruje mi świat i sprawi ,że będę umierać po nocach z miłości do kogoś. Nie ? nie było czego takiego. Zero iskry Bożej, zero romantycznych uniesień ciągle tylko nudna ? cenna oczywisćie ale nudna w tym sensie ze ciagle tylko ? przyjaźń ? Koleżanki powychodziły za mąż, poznajdowały swoej drugie połówki jabłek i pomarańczy a ja nic? Niby nie samotna bo otoczona wianuszkiem adoratorów, ale jednak w głębi serca sama ? Miałam 29 lat i już straciłam nadzieje? wtedy moja babcia podsunęła mi pewną modlitwę do Św Józefa i obrazek i kazała się modlić ?na poczatku wydało mi się to oczywiście śmieszne ? całe życie szukam tego Jedynego a tu nagle jakiś świety z obrazka miałby mi nagle pomagać. Niemniej postanowiłam spróbować ? choćby po to żeby udowodnić babci ,ze nie ma już żandej nadziei i że w mojej sytuacji i święty Boże nie pomoże wink Odmawiałam tą modlitwę dzień w dzień rano i wieczorem ? przez pół roku. I oto-  stało się. Byłam na wakacjach z koleżanka w Chorwacji i poznałam Rafała. I rzeczywiście było w końcu trzęsienie ziemi w moim sercu i miłość od pierwszego spojrzenia ? Cztery miesiące po spotkaniu już wychodziłam za mąż ? Dzisiaj po dwóch latach jestem nadal bardzo szczęśliwa i mamy już nawet owoc naszej miłości ? roczną córeczkę ? Możecie się ze mnie śmiac ,ale ja jestem przekonana ,ze dzięki modlitwie do Świętego Jóżefa jestem dziś tak szczęśliwa jak jestem. Wszystkim poszukującym polecam tą modlitwę ? warto jej zaufać...

Święty Józefie przeczysty Stróżu Dziewicy
Dziękuje Ci że jeszcze nie wyszłam za mąż,
Święty Józefie ty wiesz kto ma zostać moim mężem,
pozwól mi spotkać tego człowieka ,
spraw aby był to człowiek dobry,
który będzie mnie kochał i szanował
tak jak ty kochałeś i szanowałeś Najświętszą Maryję,
Święty Józefie doprowadź do zerwania każdej znajomości,
która nie podoba się panu Bogu,
Obiecuję Ci dochować czystości przedmałżeńskiej,
Nadać pierwszemu dziecku na imię Józef (lub na drugie imię),
oraz mówić wszystkim, że takiego dobrego męża mam dzięki Bogu i Tobie

I tak trzymaj http://emotikona.pl/emotikony/pic/oklaski.gif

Czy jestem szczęśliwy a jaka jest definicja "szczęścia"?
                          GG 3****4

81

Odp: Święty Józef znalazł mi męża

up

Odp: Święty Józef znalazł mi męża

To piękne, że ktoś pragnie czystej miłości, opartej na Bogu. Mimo wszystko myślę, że lepiej jest kierować wszelkie prośby bezpośrednio do Pana smile Ale jak kto woli oczywiście smile

83

Odp: Święty Józef znalazł mi męża

Trochę to zastanawiające, modlić się do człowieka.
Ale myślę, że w tym przypadku sporo zrobiła sama intencja, bo wierzyłaś, że Ci się spełni.
Mogłabyś modlić się w tym momencie do kogokolwiek, sądzę, z podobnym efektem. wink Ale gratuluję, jak najbardziej.
Nieważne jakimi metodami się osiągnie cel, grunt, żeby faktycznie się udało.

Proszę usunąć moje konto. Dziękuję.

84

Odp: Święty Józef znalazł mi męża
mysterious_chocolate napisał/a:

To piękne, że ktoś pragnie czystej miłości, opartej na Bogu. Mimo wszystko myślę, że lepiej jest kierować wszelkie prośby bezpośrednio do Pana smile Ale jak kto woli oczywiście smile

Co przypadku jak maż odszedł do innej/innych, rozwód w toku.

Czy św. Józef pomoże?
Nie, a dlaczego NIE, to nie ja rozbiłam moją małą rodzinę, to co, znaczy że mam zawsze już być "wierna" mężowi który mnie zostawił. Który nie wytrwał w przysiędze że mnie nie opuści aż do śmierci, że w zdrowiu i chorobie...

hahahahaha
Przecież ciągle mi mówi  ...będę cię kochał do śmierci, ale żyć z tobą nie chce...

Z drugiej strony, to Bóg mu dał pokusę i zdradził. Dlatego ja mam żyć sama przez kolejne 30-40 lat

Chwilami tego nie rozumiem, chwilami nie rozumiem tego Boskiego planu.

"Anioły, jak im się połamie skrzydła, to muszą na miotle latać"   
zawsze chętna do pogaduszek GG 5108299

85

Odp: Święty Józef znalazł mi męża
Messed_up napisał/a:

Dziewczyny!
I znowu modlę się do Józefa i nie tylko, ale tym razem o to, żeby on mnie przeprosił i żeby się wszystko ułożyło. Moje pytanie, czy to był znak,że mam sobie dać spokój? Dodam tylko, że mieliśmy się zobaczyć już parę razy , ale dlatego, że oboje chodzimy na pewnie zajęcia i mamy wspólnych znajomych. I zawsze jakoś tak się składało, że albo mi coś wypadło i się spóźniłam, nie przyszłam, albo jemu coś wypadło. Także nie widziałam go od tamtego czasu. Myślicie, że to jest znak , że on nie jest dla mnie? BO siedzi mi w głowie cały czas!

Zwykle jest tak ...co ma wisieć nie utonie... czyli bez względu na przeciwności, to że mimo chęci nie możecie się spotkać, nie rokuje. Jak coś ma się zdarzyć to się zdarza, nic temu nie przeszkadza, ani odległość ani plany, nic.

Módl się dalej, z tego chłopaka nic nie będzie.

"Anioły, jak im się połamie skrzydła, to muszą na miotle latać"   
zawsze chętna do pogaduszek GG 5108299

86

Odp: Święty Józef znalazł mi męża

ciekawe jak partnerow znajduja ateisci czy protestanci?:) czytam to i oczom wlasnym nie wierze..to jest XXI wiek i centralna Europa?

Ten najwiecej mowi o przeszlosci, kto nie ma planow na przyszlosc

87

Odp: Święty Józef znalazł mi męża
Dziwny napisał/a:

Bardzo ciekawa historia, ale niestety lekko naciągane wnioski.
Sugestie, że znalazłaś męża tylko i wyłącznie dzięki tej modlitwie są po prostu naiwne.
Czyli jak się będę gorliwie modlił to wygram za pół roku w kasynie dużą kasę?
Niewątpliwie dzięki tej modlitwie kształtowałaś swoje marzenia i w jakiś tam sposób wpłynęło na ich realizacje, ale żeby od razu ustalać, że to było jedyne możliwe remedium? Rozsądku odrobinę smile

Dziwny nie wygrasz bo pieniądze to zło ;-)
A tak na poważnie to zgadzam sie z Toba w 100 %
Myślę, że odpowiedz tkwi nie w modlitwie tylko w umyśle ...

88

Odp: Święty Józef znalazł mi męża

fajne, do poczytania

http://www.wieczorslaski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=686&Itemid=11

89

Odp: Święty Józef znalazł mi męża

Modlcie sie Nowenna Pompejanska o miłosc i o rozeznanie czy to jest ta osoba. I o rozeznanie swojego powołania. By wola Boza sie wypełniła w waszym zyciu.Nowenna Pompejanska zmienia zycie.

90

Odp: Święty Józef znalazł mi męża

W problemach z nałogami i w małozenstwie rowniez pomaga pompejanka poczytaj rosemaria.pl.

91

Odp: Święty Józef znalazł mi męża
Vian napisał/a:

Nie ogarniam umysłem tej części:

Święty Józefie przeczysty Stróżu Dziewicy
Dziękuje Ci że jeszcze nie wyszłam za mąż,
Święty Józefie ty wiesz kto ma zostać moim mężem,
pozwól mi spotkać tego człowieka ,

Jakiś niezdecydowana ta modląca się - to chce wyjść za mąż czy nie chce i cieszy się, że jeszcze nie wyszła...

A ten motyw jest z psychologicznego punktu widzenia bardzo, bardzo zły:


Święty Józefie doprowadź do zerwania każdej znajomości,
która nie podoba się panu Bogu,

Czyli rozumiem jeśli jakiś związek się rozpada, to nie z winy jednej z osób - być może tej modlącej się - tylko bo nie podobał się bogu. Bardzo, bardzo złe podejście.

Vian, wszystko jest tutaj db i sensownie sformułowane.
Słowa"dziękuję Ci, że jeszcze nie wyszłam za mąż" - w sensie, że nie wyszłam za niewłaściwego człowieka, takiego, który nie podobałby się Bogu, byłby pod wpływem złego.
Nie ma tutaj żadnego niezdecydowania się, ani niczego złego z psychologicznego punktu widzenia.
"św. Józefie doprowadz do zerwania każdej znajomości, która nie podoba sie Bogu"- nie jest tak, jak napisałaś. Są osoby, które tkwia w toksycznych relacjach a tu jest prośba o zerwanie tych węzłów, jest to także prośba o zerwanie jesli jest sie w związku, który za kilka lat mógłby sie rozwalić, będąc w związku nie wiemy jakie uczucia będziemy mieli do siebie za 10 lat, Bóg wie i tu jest element zaufania Bogu. Nie wiemy czy to TEN czy tylko zauroczenie,  czy wychodzimy za własciwego, a może jest gdzies jakis lepszy (dla nas) a ten, który nas obecnie interesuje jest dla innej.

Przestrzegam przed podejściem "hurra" do tej modlitwy, tu trzeba byc rozważnym, rozeznać, pośpiech jest niedobrym doradcą - np. oczekiwanie, że spotka sie TEGO nastepnego dnia.

Posty [ 56 do 91 z 91 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Święty Józef znalazł mi męża

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018