tajemnica - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 2 3 4

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 196 do 203 z 203 ]

196

Odp: tajemnica
Mariusz 1984 napisał/a:
assassin napisał/a:
DeepAndBlue napisał/a:

Mariusz, powiedz dziewczynie o swojej przeszłości. Zachęć ją do zwierzeń. Ale ze szczegółami opowiedz smile Może sobie pomyśli "łeeee? to ja mały pikuś przy nim" Może się nie potrzebnie korbi, że Ty może jakiś porządny facet jesteś i byś nie zrozumiał jej przeszłości, kiedy powinieneś rozumieć aż nazbyt dobrze. Tu jedna w ciąży, tam trzy w zakładzie pracy, potem latanie w dziwnym układzie z latynoską. A dziecko ma dopiero nieco ponad roczek. Teraz chyba też wyciągnąłeś sprzęt do działania choć to świeża relacja. Roczny przebieg masz wyższy niż niejedna w całym życiu. A latek też już trochę masz. Co było przed matką dziecka? Równie dobrze mógłbyś narzekać, że ona ma dziecko. No ale sam masz dziecko. Ona chociaż była 12 lat w związku z jednym facetem. Ślub nie każdemu jest potrzebny do życia w parze. Może trafił swój na swego? A może trafiła dziewczyna niefortunnie? Zaiste prawdą może być co powiedziała, że ma szczęście do dupków i tyle. Będziesz kolejny do kolekcji najwidoczniej smile

Hahaha... trafiony, zatopiony lol

dlaczego zatopiony? moglbym powiedziec i ona to albo zaakceptuje albo nie. 50/50.

Nie chodzi o to czy powiesz, czy zaakceptuje itd. Po prostu idealnie trafny post zacytowałem, tylko tyle.

Zobacz podobne tematy :

197

Odp: tajemnica
Mariusz 1984 napisał/a:

czytaj : po rozstaniu z ojcem dziecka bawiłam sie z badboyami ale wszyscy po zaliczeniu uciekali.

Ty po zaliczeniu, przynajmniej odbyłeś rozmowę pożegnalną. Brawo ty. smile

198

Odp: tajemnica
Legat napisał/a:
Mariusz 1984 napisał/a:

czytaj : po rozstaniu z ojcem dziecka bawiłam sie z badboyami ale wszyscy po zaliczeniu uciekali.

Ty po zaliczeniu, przynajmniej odbyłeś rozmowę pożegnalną. Brawo ty. smile

dobra, uspokój sie juz ..
big_smile

199

Odp: tajemnica
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

Można miec poglądy konserwatywne i nie miec konta na wykopie.
To raczej twoja wypowiedz jest utrzymana w wykopowym stylu, bo nie odnosisz sie w żaden sposób do mojej wypowiedzi. Nic nie wnosisz do tematu, jedynie dajesz znak, że ci się nie podoba konkretny użytkownik. A może powiesz chociaż dlaczego?

Rozumiem, że nie jest prawdą że osoby o podobnym przebiegu mają większe szanse na udany związek, bo jest większa szansa że mają podobne libido?
Rozumiem że wychowując się w kraju w dużej mierze ukształtowanym przez kulture katolicką nie wiedziałeś jak wygląda społecznie akceptowalna rola kobiety i rola mężczyzny?
Rozumiem, że obaliłeś już badania o odchyłach od normy w ilości partnerów z podziałem na grupy socjoekonomiczne?
Rozumiem, że interesujesz się badaniami o ryzykownych zachowaniach seksualnych i umiesz coś nowego wnieść do tematu? Rozumiem też że znasz definicje, czym się rózni rekreacyjny seks, czy prawidłowy rozwój psychoseksualny od ryzykownych zachowań?
Poruszyłam kilka tematów, a jedyne co umiesz powiedziec to rzucić jakimś hasełkiem. Gary przynajmniej napisał konkretnie z czym się nie zgadza.

Odniosę się.

Nic nie gwarantuje udanego związku.

Widziałem jak wygląda społecznie akceptowalna rola kobiety i rola mężczyzny.
I teraz pytanie dlaczego wyszłaś z kuchni jeśli jesteś taka konserwatywna?
Dlaczego dyskutujesz z mężczyzną?

Co do badań, to pewnie znam je lepiej od ciebie.

Nie jesteś smutna, tylko sfrustrowana seksualnie.

200 Ostatnio edytowany przez SmutnaDziewczyna007 (2023-02-26 20:08:38)

Odp: tajemnica
Gary napisał/a:

Czasem jednak, żeby móc cieszyć się seksem, a nie martwić, że co miesiąc trzeba sobie robić badania na choroby weneryczne lepiej stworzyć monogamiczny związek. Chyba, że ktoś lubi ryzyko....

Jest w tym dużo przesady. Jeśli siedziałbym całe życie w domu, a oglądał dziennik TV, to uznałbym że jeżdżenie autem grozi śmiercią. Na przykład w jednym dniu 1 listopada ginie 50 osób na drogach.

Ja jednak jeżdżę autem i nei zginąłem.
Nie mogę jednak pwoiedzieć, że jutro nie będę miał takiego wypadku.
Gdyby ktoś do mnie przyszedłz  pytaniem "Czy bezpiecznie będzie jak pojadę jutro autem", to nie umiem odpowiedzieć.

Z chorbami wenerycznymi jest podobnie.

To jest kwestia indywidualnej tolerancji ryzyka. Jedni po spontanicznym seksie będą się zamartwiać, w trakcie będą się przejmować czy aby na pewno czegoś nie złapią, inni nawet się tym nie przejmą zbytnio. Niechcianą ciaże usuną, chorobę wyleczą i ruszą na kolejne podboje niewzruszeni.
Tak samo jak z autami. Jedni na luzie przejadą na czerownym i będą bardzo zdziwieni jak policjant im da mandat, inni przez całe życie będą chcieli robić wszystko z przepisami, bo łamanie ich spowoduje u nich dyskomfort

Gary napisał/a:

Z twoich postów przebija "straszak dla dziewczyn", że nie mogą seksu uprawiać:

-- bo złapiesz kiłę
-- bo cała wioska będzie wiedzieć, żeś puszczalska
-- bo się zakochasz i będą Cię ratować z wanny z podciętymi żyłami
-- bo hormony Cię tak zmienią, że nigdy już nie będziesz taka sama

Ja widzę co innego -- że kobiety jednak potrzebują seksu, dotyku, bliskości.
I jak jakaś pani nie ma stałego partnera/męża/narzeczonego/chłopaka, to przecież może się spotykać z kim chce, jak chce...

Tak jest tam pewien straszak, bo najlepsze decyzje podejmują ludzie świadomi wad i zalet swojego postępowania.

Wiesz, jak już mówimy o autach to jest bardzo mało osób, które wypłacają 5 tysi, chowaja do portfela i wsiadają za kółko z myślą "dzis będę jechał niebezpiecznie, więc musze mieć przygotowana kase na mandat. Moge też zniszczyć auto, więc gotówka przyda sie na lawete i mechanika". Czesto jest tak, że ludzie łamią przepisy, czy powodują wypadki, bo źle zrozumieli sytuacje, przerosła ich możliwości. Albo myśla życzeniowo. Ich konsekwencje nie dosięgną, ich policjant nie zatrzyma, im sie uda wymusić pierszeństwo i przejechać na czerownym, dojada cało do domu po kilku drinkach.
Takich osób jak "Frog", którzy świadomie i z premedytacją bawią się łamaniem przepisów jest jakiś znikomy odsetek. 

Odniosłam wrażenie, że z seksem jest podobnie. Ludzie niby wiedzą, że jakieś konsekwencje mogą być, że może nie do końca są w stanie je ponieść, ale zaklinają rzeczywistość, wypierają to na dalszy plan. Nie spotkałam się z czesto z ludzmii, którzy świadomie i z premedytacją po prostu cieszyli się seksem i dużą ilością partnerów. Osób naprawdę dojrzałych, pogodzonych ze sobą, bez kompleksów jest bardzo mało.

201 Ostatnio edytowany przez SmutnaDziewczyna007 (2023-02-26 19:46:34)

Odp: tajemnica

Odniosę się.

Nic nie gwarantuje udanego związku.

Widziałem jak wygląda społecznie akceptowalna rola kobiety i rola mężczyzny.
I teraz pytanie dlaczego wyszłaś z kuchni jeśli jesteś taka konserwatywna?
Dlaczego dyskutujesz z mężczyzną?

Co do badań, to pewnie znam je lepiej od ciebie.

Nie jesteś smutna, tylko sfrustrowana seksualnie.

lol
A więc tak. Masz 44 lata, od pół roku wyprodukowałeś 1593 postów, co daje zawrotne 8 postów dziennie na kobiecym forum. Aby odpisywać na posty musisz czytać tematy, pewnie też przeglądasz jakieś tematy na które nie odpisujesz. Możemy przyjąć że spędzasz tu z godzinkę dziennie. Pewnie jesteś aktywny na innych stronkach, tak z godzinke, dwie dziennie. Przy tak dużym zainteresowaniem internetem wnioskuje, ze nie robisz w wolnych chwilach licencji pilota, nie siedzisz na urlopie na Malediwach i ogólnie nic ciekawego nie dzieje się w twoim zyciu.
Jedyne co do ciebie powiedziałam, to to, że twoja wypowiedz jest niemerytoryczna. Ty zaczynasz snuć spekulacje o moim życiu seksualnym w sposób złośliwy. Gary mimo, że również ma inne poglądy umie wymienić się nimi ze mną nie obrażając mnie przy tym. Ja się z nim całkowicie nie zgadzam, ale również jego nie obrażam, tylko odnoszę się do jego wypowiedzi na ogólny, światopoglądowy temat.

ALE... to ja tu jestem osobą sfrustrowaną? Mocne wyparcie.

Panu już podziękujemy za rozmowę.

202

Odp: tajemnica
assassin napisał/a:
Mariusz 1984 napisał/a:
assassin napisał/a:

Hahaha... trafiony, zatopiony lol

dlaczego zatopiony? moglbym powiedziec i ona to albo zaakceptuje albo nie. 50/50.

Nie chodzi o to czy powiesz, czy zaakceptuje itd. Po prostu idealnie trafny post zacytowałem, tylko tyle.

Ahahahahaha, ale blamaż big_smile big_smile big_smile.

203

Odp: tajemnica

Uważam, że każdy związek powinno się zacząć od szczerości i tolerancji. Ona nie mówi ilu miała partnerów, bo może boi się ocenienia z Twojej strony. Zastanów się proszę tylko nad tym czy nie ma racji. Nawet jeśli wprost byś tego nie powiedział, wewnętrznie byś ją oceniał (przynajmniej wnioskuję tak po stylu, w którym napisałeś całe swoje zapytanie). Myślę, że ona powinna być szczera i tego nie ukrywać, bo nie ukrywa się takich rzeczy przed osobą, z którą chce się być na poważnie. W poważnym związku ważna jest akceptacja, bo bez tego ani rusz. Radziłabym, żebyś zastanowił się czy jesteś w stanie zagwarantować tej kobiecie tolerancję i akceptację jakiej zasługuje bez zbędnego oceniania, które może tylko zepsuć relacje między nami.

Posty [ 196 do 203 z 203 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024