tajemnica - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 203 ]

Temat: tajemnica

Cześć,
Chciałbym poznac Wasz punkt widzenia, w zwiazku z pewna sytuacja.
Poznałem dziewcynę która była 12 lat  w zwiazku z ojcem swojego dziecka, ale 3 lata temu zakonczyla ten zwiazek, i jak do tej pory ( jak to okresliła) nie stworzyła zadnego powaznego zwiaku ponownie.
Jednak zapytana o ilośc partnerów seksualnych od momentu rozstania z ojcem dziecka , odpowiada wymijająco np :
".. no wiesz.. w swoim zyciu spotykamy rozne osoby"

Zapytana przeze mnie kiedy ostanim razem uprawiała seks, odpowiedziała :
" 3 miesiace temu, ale zakonczyłam ta relacje bo chciałam czegos powaznego, ale on nie chciał.." słyszac to, mi, jako facetowi zapala sie czerwona lampka ze dziewczyna najpierw rozklada nogi, a dopiero potem pyta czy ten zwiazek to  " na powaznie " czy tez nie.

no i ostatnio powiedziała mi : mam nadzieje ze jestes normalny, bo trafiałam na samych dupków .. czytaj : po rozstaniu z ojcem dziecka bawiłam sie z badboyami ale wszyscy po zaliczeniu uciekali.

i na koniec jej tekst : ja juz sie wyszalałam, i szukam teraz normalnosci. czytaj : imprezowałam, dawałam d**py, teraz szukam misia do spokojnego zycia.

Jak Wy, jako kobiety, odebralybyscie to ?
Pozdrawiam.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: tajemnica
Mariusz 1984 napisał/a:

Cześć,
Chciałbym poznac Wasz punkt widzenia, w zwiazku z pewna sytuacja.
Poznałem dziewcynę która była 12 lat  w zwiazku z ojcem swojego dziecka, ale 3 lata temu zakonczyla ten zwiazek, i jak do tej pory ( jak to okresliła) nie stworzyła zadnego powaznego zwiaku ponownie.
Jednak zapytana o ilośc partnerów seksualnych od momentu rozstania z ojcem dziecka , odpowiada wymijająco np :
".. no wiesz.. w swoim zyciu spotykamy rozne osoby"

Zapytana przeze mnie kiedy ostanim razem uprawiała seks, odpowiedziała :
" 3 miesiace temu, ale zakonczyłam ta relacje bo chciałam czegos powaznego, ale on nie chciał.." słyszac to, mi, jako facetowi zapala sie czerwona lampka ze dziewczyna najpierw rozklada nogi, a dopiero potem pyta czy ten zwiazek to  " na powaznie " czy tez nie.

no i ostatnio powiedziała mi : mam nadzieje ze jestes normalny, bo trafiałam na samych dupków .. czytaj : po rozstaniu z ojcem dziecka bawiłam sie z badboyami ale wszyscy po zaliczeniu uciekali.

i na koniec jej tekst : ja juz sie wyszalałam, i szukam teraz normalnosci. czytaj : imprezowałam, dawałam d**py, teraz szukam misia do spokojnego zycia.

Jak Wy, jako kobiety, odebralybyscie to ?
Pozdrawiam.

Odebrałam Mariusza jako zazdrośnika o zaniżonym poczuciu wartości. Przypuszczalnie ma kompleks "spokojnego faceta którego żadna nie chce, bo kobiety są głupie. Nie liczyłabym na dobry związek a nim.

3

Odp: tajemnica

A daloby rade bardziej obiektywnie i bez osobistych przytyków?

4

Odp: tajemnica
Agnes76 napisał/a:

Odebrałam Mariusza jako zazdrośnika o zaniżonym poczuciu wartości. Przypuszczalnie ma kompleks "spokojnego faceta którego żadna nie chce, bo kobiety są głupie. Nie liczyłabym na dobry związek a nim.

Moje odczucia podobne.


Zamiast drążyć i liczyć ile penisów przypada na jednostkę czasu powinieneś się cieszyć że dziewczyna uważa że się wyszalała i teraz chce stabilizacji. Najgorsze są te co się nie wyszalaly bo będzie je z ciekawości ciągnąć do spróbowania nowych kutasów.

5

Odp: tajemnica

Ja bym to odebrała tak że Waszą relację trzeba czym prędzej zakończyć skoro już na starcie są analizy kto i ile się "puszczał z bad boyami". Po co Ci to, znajdź sobie taką kobietę, która Ci będzie pasowac zamiast rozkładać na czynniki pierwsze taką, która ewidentnie Ci nie pasuje.

6

Odp: tajemnica
Mariusz 1984 napisał/a:

i na koniec jej tekst : ja juz sie wyszalałam, i szukam teraz normalnosci. czytaj : imprezowałam, dawałam d**py, teraz szukam misia do spokojnego zycia.

Coż, ewidentnie żal Ci d**ę ściska, że ona sobie poszalała, podczas gdy Ty płakałeś samotnie do poduszki. Daj sobie z nią spokój. Znajdź sobie pannę, która tak jak Ty siedziała w domu, gdy inni się bawili, bo jej też wcześniej nikt nie chciał.

7 Ostatnio edytowany przez Foxterier (2023-02-21 12:43:40)

Odp: tajemnica

Widzisz Mariusz, może i dziewczny trochę niepotrzebnie na Ciebie naskoczyły, ale mają rację - tak się kończy siedzenie facetów na różnych dziwnych stronach, pielęgnowanie blackpilli, redpilli itp. Kiedy w końcu poznają kobietę która jest nimi zainteresowana to w ich głowach odpalają się te wszystkie "ilu facetów ją zaliczyło, czy murzyni, czy chce mnie wykorzystać, na pewno szuka betabankomatu, była na karuzeli z badboyami a teraz zwróciła na mnie uwagę". To myślenie nie pozowoli Ci stworzyć żadnego normalnego związku z inną kobietą niż zakonnica albo 15 latka. Bo - o zgrozo - KOBIETY UPRAWIAJĄ SEKS i co gorsza SPRAWIA IM TO PRZYJEMNOŚĆ (oczywiście nie zawsze i nie wszędzie, ale jednak).

8 Ostatnio edytowany przez JohnyBravo777 (2023-02-21 12:54:01)

Odp: tajemnica
Mariusz 1984 napisał/a:

A daloby rade bardziej obiektywnie i bez osobistych przytyków?

Mariusz, to co napisales powyzej jest absurdalne bo uzytkownicy na anonimowym forum nie znaja Cie wiec nie maja zadnych osobistych emocji zwiazanych z Toba.
Oceniaja jedynie twoj problem i sposob patrzenia na niego. Czyli cos z czego powinienes skorzystac.
Jesli nie potrafisz z tego skorzystac i od razu w twojej glowie pojawia sie zaprzeczenie "nie znaja mnie, nie wiedza jaki jestem" to oznaka zaburzenia bo zbudowales sobie sciane ognia, ktora Ci utrudnia korzystanie z - moim zdaniem - bardzo wartosciowej odpowiedzi zwrotnej aby lepiej adaptowac sie do srodowiska.

Napisales o tych badboyach i byciu miskiem do zwiazku.
Moje pytanie: a jakie to ma praktyczne znaczenie?
Czy gdyby Ci powiedziala, ze grala z innymi facetami w gry komputerowe albo chodzila do restauracji to przeszkadzaloby Ci tak samo?
Bo jesli nie to swiadczy o twoim stosunku do seksualnosci. Wskazuje, ze cialo kobiety w zwiazku nie pozostaje wylacznie jej cialem ale nalezy do Ciebie.

Jesli w zwiazku jej cialo staje sie twoja wlasnoscia to rzeczywiscie sam bym wolal jak najmniej uzywane.

Ale mysle, ze w tym kontekscie musisz sobie zadac inne, precyzujace pytanie:
Czy gdyby ten seks miala ale tylko z kobietami to przeszkadzaloby Ci tak samo?

Bo jesli nie to dosc oczywista staje sie odpowiedz, ze myslisz o ciele swojej kobiety jako swojej wlasnosci, ktora jest czescia Ciebie.
Bo tylko w takiej sytuacji twoje emocje maja sens. Jesli jej cialo jest czescia Ciebie, a wchodzilo w nie wiele bananow to wychodzi na to, ze Ci faceci wchodzili w Ciebie.

9

Odp: tajemnica

Pierwsza moja lampka
Szanujesz Tą kobietę?
Odnoszę wrażenie, że nie, teksty typu dawała dupy innym itp od razu przynoszą taki obraz
Liczysz ile miała facetów itp? A po co Ci to? Czyżby Twoje kompleksy brały górę?
To czy myślisz nad tym, czy nie traktuję Cię jako opcję, świadczy o braku zaufania do Niej.
Poza tym, nic Ci do tego ilu miała, a jeśli Ci to nie pasuje (ok masz takie prawo) to się z nią rozstań, zamiast męczyć Jej tym głowę.

Też rozumiem Twoje obawy, ale.... Przeanalizuj czy chcesz z Nią być. Jeśli tak, zapomnij o temacie byłych i żyjcie szczęśliwie. Do tego zajmij się swoimi problemami ze sobą

10 Ostatnio edytowany przez paslawek (2023-02-21 14:00:17)

Odp: tajemnica

Cześć Mariusz widzę wszedłeś na drogę "czystości" i "cnoty" - zabawne big_smile
Ty jeszcze się nie wyszalałeś nie ściemniaj nam tu,że Cię ściska żal o przeszłość dziewczyny sam nie lepszy Dyzio z niego był smile Latynosi i Portugalczycy jako nacja( nie nie nie badboye o co innego chodziło)  i ich podejście do seksu trochę zamieszali mu wtedy,popsuli szyki,ale ryzyk fizyk
Eeeee-  nie Mariusz to ten przypadek, moi drodzy że sobie  siedział i nie korzystał z życia bo to sro czy owo big_smile,prawdopodobnie co innego Mariusza niepokoi,to że nie porucha zdrowo teraz,bo dziewczyna się wyszumiała, a on nie
nie dlatego że nie mógł bo mógł i poszalał co nieco ,tylko dlatego że on by chciał jeszcze więcej a tu może być problem obowiązki,inwestycje,plany, zobowiązania,dziecko, a seks niepewny w zamian big_smile taki jakiego by chciał
Zazdrość wsteczna to tu raczej temat zastępczy jest dyżurny, a nie główny big_smile no trochę jest z niego zazdrośnik tak dla poprawności i się być może martwi czy aby na pewno ona się wyszumiała big_smile bo jeśli nie to może zdradzi albo rzuci zaangażowanego, zakochanego Mariusza - wot zagwozdka, niepewność, nie dają gwarancji na wyłączną własność - pech.
Mariusz to niezły ancymon big_smile
żaden z niego prawiczek,czy piwniczniak big_smile
chyba dla jaj i dla rozrywki podpina się pod pigularzy i udaje świętoszka,albo to jakoś nowa wygodna fascynacja
zgrywa tu misia, grzecznego i spokojnego, samca beta lub że niby taki nowonawrócony na przyzwoitość,takie moje podejrzenia są na podstawie tego co było z Autorem prawie rok temu,owszem ludzie się zmieniają istnieje taka możliwość,ale nie tak ekspresowo i nagle na moje oko
tylko czy nasz bohater  zmienia się na wyrost i na siłę,chce czuć się lepszy od dziewczyny
nie odstawia tu maniany jakiejś to pozostanie tajemnicą i niewiadomą, co też jest zabawne big_smile
Zawsze się taki znajdzie osobnik co wypomni nam  przeszłość, to broń obosieczna życie przeszłością
bez urazy

11

Odp: tajemnica
Mariusz 1984 napisał/a:

A daloby rade bardziej obiektywnie i bez osobistych przytyków?

Obiektywnie. Wchodzisz pan czy nie? Bo przeciąg. smile 
Prawdopodobnie ta twoja pani, to kiepski materiał na stałą partnerkę. Poprzednicy pokorzystali i zostawili. Tylko ty na dzień dobry zadajesz, jakieś dziwne pytania. I udajesz tego co by chciał, a jest niezdecydowany co by chciał.

12

Odp: tajemnica
paslawek napisał/a:

Cześć Mariusz widzę wszedłeś na drogę "czystości" i "cnoty" - zabawne big_smile

:-D
Muszę się nauczyć zaglądać w poprzednie watki autorów.

13

Odp: tajemnica

No to się bawiła i imprezowała, i co? Jej sprawa.  Teraz już nie chce, patrz na to, co jest teraz. Jako dziewczyna co bym sądziła? To MNIE by się zapaliła lampka, że koleś z zazdrością wsteczną. Pyta o takie rzeczy i wykazuje sie niepewnościa siebie, brakiem dojrzałości.

14

Odp: tajemnica
Mariusz 1984 napisał/a:

A daloby rade bardziej obiektywnie i bez osobistych przytyków?

Było obiektywnie, chociaż Ty odebrałeś jako przytyk.
Wyraźnie napisałam, że tak odebrałam Twój wpis.
Nie oceniłam Ciebie jaki jesteś, bo tego nie wiem .
Zwracaj uwagę na takie niuanse, bo  diabeł siedzi w szczegółach tongue

15 Ostatnio edytowany przez blueangel (2023-02-21 15:57:56)

Odp: tajemnica

taka dzisiaj norma. trudno poznac kogos normalnego bez wzgledu na plec.

jesli nie jestes hipokryta (czyli sam z przebiegiem i wymagasz tylko od kobiet), ale porzadny to zostaw to i poszukaj takiej samej kobiety. nie wiem jak ty, ja wole byc sama niz z kims takim.

16 Ostatnio edytowany przez blueangel (2023-02-21 16:05:06)

Odp: tajemnica

tu nie chodzi o zazdrosc. zreszta o co mialby byc zazdrosny, skoro jeszcze nic ich nie laczy. po wiekszosci komentarzy widze, ze dzis trudno sobie wyobrazic, ze ktos nie jest tak postepowy i chodzi do lozka z kims z milosci/kims waznym i chcialby z kims z podobnym podejsciem? albo ze ktos nie chce byc z laska/laskiem, ktorego przelecialo pol wiary w promieniu 30 km?

to tak samo gdy komus nie podobaja sie blondyni i ma do tego prawo, tak samo jemu moze przeszkadzac bycie latawica. nie ma obowiazki sie z kims wiazac, kto ma odmienne wartosci, bo i tak to by nie wypalilo.

17

Odp: tajemnica
MagdaLena1111 napisał/a:
paslawek napisał/a:

Cześć Mariusz widzę wszedłeś na drogę "czystości" i "cnoty" - zabawne big_smile

:-D
Muszę się nauczyć zaglądać w poprzednie watki autorów.




ja tez. cofam moje zdanie u gory. jednak hipokryta. jak mozesz wymagac, skoro sam sie puszczasz? bierz ja. pasujecie idealnie. powinno sie wiazac z podobnymi do siebie.

18

Odp: tajemnica

Hahahaha też doczytałem ale beka xD przecież do pikuś względem tego co ty nawiwjales... ciekawe czy tej nowej lasce też ofiarowałes taka szczerość jak tu na forum...

19

Odp: tajemnica
Mariusz 1984 napisał/a:

Cześć,
Chciałbym poznac Wasz punkt widzenia, w zwiazku z pewna sytuacja.
Poznałem dziewcynę która była 12 lat  w zwiazku z ojcem swojego dziecka, ale 3 lata temu zakonczyla ten zwiazek, i jak do tej pory ( jak to okresliła) nie stworzyła zadnego powaznego zwiaku ponownie.
Jednak zapytana o ilośc partnerów seksualnych od momentu rozstania z ojcem dziecka , odpowiada wymijająco np :
".. no wiesz.. w swoim zyciu spotykamy rozne osoby"

Zapytana przeze mnie kiedy ostanim razem uprawiała seks, odpowiedziała :
" 3 miesiace temu, ale zakonczyłam ta relacje bo chciałam czegos powaznego, ale on nie chciał.." słyszac to, mi, jako facetowi zapala sie czerwona lampka ze dziewczyna najpierw rozklada nogi, a dopiero potem pyta czy ten zwiazek to  " na powaznie " czy tez nie.

no i ostatnio powiedziała mi : mam nadzieje ze jestes normalny, bo trafiałam na samych dupków .. czytaj : po rozstaniu z ojcem dziecka bawiłam sie z badboyami ale wszyscy po zaliczeniu uciekali.

i na koniec jej tekst : ja juz sie wyszalałam, i szukam teraz normalnosci. czytaj : imprezowałam, dawałam d**py, teraz szukam misia do spokojnego zycia.

Jak Wy, jako kobiety, odebralybyscie to ?
Pozdrawiam.

A co jest złego w tym że imprezowała, uprawiała sex i teraz szuka partnera na stałe?
Normalnym jest to że z innym rodzajem partnerów uprawia się niezobowiązujący sex, a z innym wchodzi w stała relacje.
Cały czas słyszę to jako zarzut w kierunku kobiet, i jeszcze żaden facet który ma takie poglądy nie odpowiedział mi dlaczego tak gardzą z tego powodu tymi dziewczynami
Przecież każdy facet robi dokładnie to samo: sa kobiety do zabawy/sexu/miłych weekendów, i są one tylko do tego, żaden facet nie chce mieć z tymi kobietami dzieci, i nie widzi je jako zony.
I sa kobiety do żeniaczki i do pieluch.

Widać wyraźnie że ty ta kobietom gardzisz.
Wiec nie wiem dlaczego marnujesz jej czas.

20

Odp: tajemnica
Mariusz 1984 napisał/a:

Zapytana przeze mnie kiedy ostanim razem uprawiała seks, odpowiedziała :
" 3 miesiace temu, ale zakonczyłam ta relacje bo chciałam czegos powaznego, ale on nie chciał.." słyszac to, mi, jako facetowi zapala sie czerwona lampka ze dziewczyna najpierw rozklada nogi, a dopiero potem pyta czy ten zwiazek to  " na powaznie " czy tez nie.

Ej, Mariusz 1984 - masz rację, to jakaś lafirynda i chwała ci bogu, że tak szybko zadałeś kluczowe pytania, bo jeszcze by i z tobą poszła do łóżka, a ty nie możesz sobie pozwolić na utratę reputacji big_smile big_smile big_smile.

21

Odp: tajemnica
Agnes76 napisał/a:

Odebrałam Mariusza jako zazdrośnika o zaniżonym poczuciu wartości. Przypuszczalnie ma kompleks "spokojnego faceta którego żadna nie chce, bo kobiety są głupie. Nie liczyłabym na dobry związek a nim.

Ale on pytał o ocenienie tamtej kobiety, a nie jego samego. Naucz się czytać ze zrozumieniem.

M!ri napisał/a:

Zamiast drążyć i liczyć ile penisów przypada na jednostkę czasu powinieneś się cieszyć że dziewczyna uważa że się wyszalała i teraz chce stabilizacji. Najgorsze są te co się nie wyszalaly bo będzie je z ciekawości ciągnąć do spróbowania nowych kutasów.

On pytał o ocenienie tamtej kobiety, a ty tam lepiej przymknij jape bo nikogo nie obchodzi twoje zbuntowane wewnętrzne dziecko czujące potrzebę narzucania innym swojego chorego sposobu myślenia.

jjbp napisał/a:

Ja bym to odebrała tak że Waszą relację trzeba czym prędzej zakończyć skoro już na starcie są analizy kto i ile się "puszczał z bad boyami".

Masz rację, ale nie ze względu na jego poprawne analizy, tylko ze względu na ladacznicę, która próbujego owinąć go sobie wokół palca

MagdaLena1111 napisał/a:

Coż, ewidentnie żal Ci d**ę ściska, że ona sobie poszalała, podczas gdy Ty płakałeś samotnie do poduszki. Daj sobie z nią spokój. Znajdź sobie pannę, która tak jak Ty siedziała w domu, gdy inni się bawili, bo jej też wcześniej nikt nie chciał.

No nie widzisz że on prosił o ocenienie tamtej kobiety?

Foxterier napisał/a:

Kiedy w końcu poznają kobietę która jest nimi zainteresowana to w ich głowach odpalają się te wszystkie "ilu facetów ją zaliczyło, czy murzyni, czy chce mnie wykorzystać, na pewno szuka betabankomatu, była na karuzeli z badboyami a teraz zwróciła na mnie uwagę".

To jest objaw zdrowia, zdrowego rozsądku, nie dajcie się ogłupić, że to coś chorego!

JohnyBravo777 napisał/a:

Czy gdyby Ci powiedziala, ze grala z innymi facetami w gry komputerowe albo chodzila do restauracji to przeszkadzaloby Ci tak samo?

Jeżeli myślisz, że seks i gry komputerowe, to jest taka sama czynność, to znaczy że jesteś jeszcze prawiczkiem który nigdy nie zaliczył, generalnie próbujesz się wymądrzać, a nawet nie umiesz pisać poprawnie po polsku.

Istotka6 napisał/a:

Szanujesz Tą kobietę?
Odnoszę wrażenie, że nie, teksty typu dawała dupy innym itp od razu przynoszą taki obraz

Tylko debil będzie szanować ladacznicę, dupodajkę.

Istotka6 napisał/a:

Też rozumiem Twoje obawy,

No to najpierw pytasz po co liczy ilu miała facetów, a potem mówisz, że go rozumiesz? Tak jak byś miała jakiś problem z głową, przez co nie umiesz się spójnie określić.

paslawek napisał/a:

(jakieś pierdoły)

Naucz się Ty czubku poprawnie korzystać z entera, bo tego czytać się nie da normalnie.

gosialala napisał/a:

No to się bawiła i imprezowała, i co?

No że jest dupodajką i ladacznicą. Czego jeszcze nie rozumiesz?

Adnes76 napisał/a:

Było obiektywnie, chociaż Ty odebrałeś jako przytyk.

Ty się powinnaś prymitywko douczyć co to jest obiektywizm. Serio.

blueangel napisał/a:

tu nie chodzi o zazdrosc. zreszta o co mialby byc zazdrosny, skoro jeszcze nic ich nie laczy. po wiekszosci komentarzy widze, ze dzis trudno sobie wyobrazic, ze ktos nie jest tak postepowy i chodzi do lozka z kims z milosci/kims waznym i chcialby z kims z podobnym podejsciem? albo ze ktos nie chce byc z laska/laskiem, ktorego przelecialo pol wiary w promieniu 30 km?

No bo te użytkowniczki tak uprawiają miłość. Jak zwierzęta. Jak suka ma cieczkę, to wszystkie psy z okolicy zlatują się zaruchać. Dosiadają sukę jeden po drugim. I te kobiety krytykujące autora to właśnie kobiety uprawiające miłość na wzór zwierząt a nie ludzi.

Szeptuch napisał/a:

A co jest złego w tym że imprezowała, uprawiała sex i teraz szuka partnera na stałe?

Że jest puszczalską ladacznicą

Szeptuch napisał/a:

Normalnym jest to że z innym rodzajem partnerów uprawia się niezobowiązujący sex

Wśród ludzi będących w istocie zwierzętami a nie ludźmi tak, ale nie pośród ludzi normalnych.

Szeptuch napisał/a:

Przecież każdy facet robi dokładnie to samo

To że Ty na co dzień poruszasz się po świecie zwierząt, to nie znaczy że wszędzie są zwierzęta.

Szeptuch napisał/a:

Widać wyraźnie że ty ta kobietom gardzisz.

Co za imbecyl, nawet nie umie pisać po polsku bez błędów ortograficznych.

Szeptuch napisał/a:

Wiec nie wiem dlaczego marnujesz jej czas

Co jakieś zwierzę może o tym wiedzieć.

22 Ostatnio edytowany przez Johnny.B (2023-02-22 03:20:41)

Odp: tajemnica
Mariusz 1984 napisał/a:

Cześć,
Chciałbym poznac Wasz punkt widzenia, w zwiazku z pewna sytuacja.
Poznałem dziewcynę która była 12 lat  w zwiazku z ojcem swojego dziecka, ale 3 lata temu zakonczyla ten zwiazek, i jak do tej pory ( jak to okresliła) nie stworzyła zadnego powaznego zwiaku ponownie.
Jednak zapytana o ilośc partnerów seksualnych od momentu rozstania z ojcem dziecka , odpowiada wymijająco np :
".. no wiesz.. w swoim zyciu spotykamy rozne osoby"

Zapytana przeze mnie kiedy ostanim razem uprawiała seks, odpowiedziała :
" 3 miesiace temu, ale zakonczyłam ta relacje bo chciałam czegos powaznego, ale on nie chciał.." słyszac to, mi, jako facetowi zapala sie czerwona lampka ze dziewczyna najpierw rozklada nogi, a dopiero potem pyta czy ten zwiazek to  " na powaznie " czy tez nie.

no i ostatnio powiedziała mi : mam nadzieje ze jestes normalny, bo trafiałam na samych dupków .. czytaj : po rozstaniu z ojcem dziecka bawiłam sie z badboyami ale wszyscy po zaliczeniu uciekali.

i na koniec jej tekst : ja juz sie wyszalałam, i szukam teraz normalnosci. czytaj : imprezowałam, dawałam d**py, teraz szukam misia do spokojnego zycia.

Jak Wy, jako kobiety, odebralybyscie to ?
Pozdrawiam.

Znam takie. Po rozstaniu się załamała i żeby zapomnieć o bólu i dowartościować się, że ktoś ją jeszcze chcę przyjmowała i połykała wszystko co się nawinie i co się nią interesuje. Ewidentnie masz doczynienia z cichą... masz dwie opcję udawać związek i zdrowo naładować jej akumulator lub podziękować i szukać takiej co nie ma napisane na majtkach. (Krocze Robocze) Dziewczyna serio ma coś z głową po rozstaniu. Dla niej możesz być tylko kolejnym Czesiem. Dziewczyna kręci i odpowiada wymijająco bo to nie powód do dumy co robiła. Skąd to wiem? Byłem koleżanka z fiutkiem dla 2 takich dziewczyn i ich wieczorne spowiedzi były ciężkie do przełkniecia. Gdy dziewczyna zostaje sama z dzieckiem zazwyczaj żyje sama w celibacie bo ma uraz lub kładzie dziecko spać i zamienia się w wiadro. Jeśli sam zaliczałeś dużo pasujecie do siebie jeśli szukasz kogoś dla kogo sex to coś więcej niż wyjmij włóż i tak dalej... czas poszukać gdzie indziej. Ktoś tu napisał, że faceci robią podobnie. No ja bym się kłócił czasem warto zapakować w mikser niż w pierwszą lepsza. Nie każdy znalazł ptaszka na śmietniku i sex z byle kim to żadna przyjemność wręcz żenada i upokorzenie. Ale każdy jest inny.

23 Ostatnio edytowany przez JohnyBravo777 (2023-02-22 03:11:24)

Odp: tajemnica
Paliwoda napisał/a:

(Jestem Mariusz, autor tematu i sie zesralem)

Ten nasz Mariuszek to jakis wyjatkowo wrazliwy narcyzek wink
Jak Rita o sobie mowi, ze ma chory mozg to jak opisac stan zdrowia autora tego tematu?

24 Ostatnio edytowany przez Paliwoda (2023-02-22 03:24:12)

Odp: tajemnica
JohnyBravo777 napisał/a:
Paliwoda napisał/a:

Święte słowa niezrozumiałe dla głupców

Ten nasz Mariuszek to jakis wyjatkowo wrazliwy narcyzek wink
Jak Rita o sobie mowi, ze ma chory mozg to jak opisac stan zdrowia autora tego tematu?

I patrz jak teraz chcesz się wyżyć na autorze tematu, podczas gdy to ja Cię zaczepiłem, Ty gnębicielu okrutniku wstrętny. Lękasz się ze mną zmierzyć! Bo nie takich pseudolekarzy jak Ty, rozdeptałem na swojej drodze!

25

Odp: tajemnica
Paliwoda napisał/a:

Wry,wry,wry jestem Paliwoda mały fiutek bardzo zły.

Jak wy się rozmnażacie tak bez jaj ?

26

Odp: tajemnica

hahahaha uwielbiam Was XD

27

Odp: tajemnica

Człowiek poszedł na 14 godzin do pracy, a tutaj tyle odpowiedzi big_smile ale do rzeczy..

Foxterier  - staram sie we wszystkim trzymac balans. Owszem redpill jest mi znany, ale z drugiej strony chcialem tez poznac kobiece zdanie. Ale przede wszystki jestem uczestnikiem realnego zycia i obserwatorem. I na tej podstawie wyciagam wnioski. Widzisz, problem polega nie na tym, ze jestem zazdrosny o to ze z kims spała ( bo oczywiscie dorosli ludzie sypiaja ze soba ) tylko ze nie wiem z iloma i w jakim trybie. Bo jesli w ciagu tych 3 lat bylo ich np 7 to ok ale jesli bylo to 30 w tym randomowi goscie z klubu, no to sorry, ale słabo. A skoro nie chce powiedziec, to znaczy ze cos tam jest nie tak. Doskolane wiemy ze po dlugim okresie zwiazkowym, dziewczyny czesto ida w tango.
Mimo wszystko dzieki za wpis, bez oceniania mojej osoby. 

JohnyBravo777 - nie podszedlem do tego w taki sposob, dzieki. material do przemyslenia.

paslawek - faktycznie, zdarzylo mi sie w przeszlosci odye**ac pare numerow smile ale coz, nie zmienie tego. Co nie zmienia faktu ze przy poznawaniu osob moge miec pewne oczekiwania , prawda?

Istotka6 - szanuje ja, staram sie szanowac. Ale informacja o tym ze mogłabyc latwa siedzi mi z tyłu glowy i nie daje zyc.

gosialala  - Gosiu, pozwol ze na szybko wytlumacze Ci moj meski punkt widzenia  :  Jesli zachodzi podejrzenie ze dziewczyna jest bardzo goscinna w kroku, to w mojej glowie powstaje obawa, ze sie nie szanuje i przede wszystkim kieruje sie emocjami ( ktore dostarcza jej wspolzycie z nowym partnerem ).  Taki mindset. A mindsetu nie zmienisz. Wiec z tylu glowy jest obawa ze taka dziewczyna przy pierwszej lepszej klotni i stagnacji w zwiazku pojdzie bokiem, bo wskoczyc na nowego goscia dla nie to jak splunac. 

Agnes76 - spoko wink

Paliwoda - LOL big_smile

28

Odp: tajemnica

Jeżeli ta dziewczyna jest "łatwa" jak to ujmujesz to sam jesteś już poza skalą łajdaczenia się. Sorry, na porządne dziewczyny zasługują wyłącznie porządni mężczyźni.

29

Odp: tajemnica

Twoj punkt widzenia. Masz do niego absolutne prawo.

30

Odp: tajemnica

Mariusz 1984 ta co poszła w tango z tancerzem, a potem Italianem - mocno wpłynęła na pojmowanie kobiet przez ciebie.

31

Odp: tajemnica
Legat napisał/a:

Mariusz 1984 ta co poszła w tango z tancerzem, a potem Italianem - mocno wpłynęła na pojmowanie kobiet przez ciebie.

Kolego, też o tym myslalem. Ze teraz patrze na wiekszosc kobiet jak przez swego rodzaju " kalkę "

32

Odp: tajemnica

Zakładam, że ma około 30+
3 lata bez stałego związku, więc spotkań było dużo, a teraz szuka stałego.
Ostatni nie chciał czegoś poważniejszego. I tak przez 3 lata.

To nie jej przeszłość jest problemem, tylko fakt, że żaden się nią nie zainteresował na poważnie.
Gdyby była materiałem do związku, to by nie szukała, tylko już by była kolejny raz mężatką.

A fakt, że przerobiła pół miasta przecież nie od razu oznacza, że po ślubie zaliczy pozostałą połowę.

33

Odp: tajemnica
Farmer napisał/a:

Zakładam, że ma około 30+
3 lata bez stałego związku, więc spotkań było dużo, a teraz szuka stałego.
Ostatni nie chciał czegoś poważniejszego. I tak przez 3 lata.

Ma 33 lata. To co napisalem w poscie to oczywiscie tylko jakis procent calości.
Jej matka mieszka za granica. Gdy przyjezdza do Pl, to dziewczyna zostawia córke z babcia i pierwsze co to jedzie do Warszawy do siostry i ida razem do klubu. Jak nie ma babci  w Polsce to czasami zabiera córke  ( 10 lat ) , zostawia ja samą na noc w mieszkaniu siostry a z siotra ida na balety. Troche nieodpowiedzialne , prawda? No chyba ze ma takie podejscie do macierzynstwa. Chciałbym zobaczyc co na ten temat napisza uzytkowniczki ktore mają dzieci.

To nie jej przeszłość jest problemem, tylko fakt, że żaden się nią nie zainteresował na poważnie.
Gdyby była materiałem do związku, to by nie szukała, tylko już by była kolejny raz mężatką.

Dokładnie, to mam na mysli! Rozumiem ze mozna dac sie  " zrobic w **** " raz czy dwa ( dac doopy, a potem zdziwic sie ze facet ucieka ) ale jesli schemat sie powtarza to znaczy ze cos nie gra.

A fakt, że przerobiła pół miasta przecież nie od razu oznacza, że po ślubie zaliczy pozostałą połowę.

Oby.

34

Odp: tajemnica

Ale dlaczego zakładacie od razu dużą ilość partnerów? Może było dwóch czy trzech i to w jakiejś relacji, a dziewczyna (może znając nastawienie Autora) z tego powodu woli unikać tego tematu, może uważać to za kwestię do wstydu. Może miała taki epizod że chciała zaszaleć, coś sobie może odbić, ale teraz szuka już spokoju i nie potrzebuje tego. Ma takie prawo. Wiecie, że rozliczanie z ilości partnerów seksualnych to swego rodzaju przemoc?

Autorze, jeśli Ci to przeszkadza, to ją zostaw i Tyle, nie będziesz tym złym, masz prawo tego nie tolerować i tyle.

35

Odp: tajemnica
Istotka6 napisał/a:

A. Wiecie, że rozliczanie z ilości partnerów seksualnych to swego rodzaju przemoc?

Ciekawe.. mozesz to rozwinac?

Autorze, jeśli Ci to przeszkadza, to ją zostaw i Tyle, nie będziesz tym złym, masz prawo tego nie tolerować i tyle.

36 Ostatnio edytowany przez Istotka6 (2023-02-22 12:18:39)

Odp: tajemnica

Przemoc psychiczna.
Zatem jeśli chcesz być z tą kobietą, nigdy nie wracaj do tego tematu, w sensie nie wytykaj, nie dręcz tym, nie obwiniaj.
Miała do tego prawo, takie samo co masz prawo wyboru czy mimo to, chcesz z Nią być.
Rozumiesz?

37

Odp: tajemnica
Istotka6 napisał/a:

Przemoc psychiczna.
Zatem jeśli chcesz być z tą kobietą, nigdy nie wracaj do tego tematu, w sensie nie wytykaj, nie dręcz tym, nie obwiniaj.
Miała do tego prawo, takie samo co masz prawo wyboru czy mimo to, chcesz z Nią być.
Rozumiesz?

Zgoda, ale ja jako partner, tez mam prawo zapytac  o jej przeszlosc. Tak czy nie?
No wlasnie kiedys podczas malej klotni powiedzialem jej : 3 lata nie byłas w powaznym zwiazku, ale seks byl 3 miesiace temu.. wiec jak to jest?
wkurzyła sie, dostalem opier ** ol ze ja atakuję i na koniec powiedziala : nigdy nie rob tego wiecej.
musialem uderzyc w czuły punkt

38

Odp: tajemnica
Mariusz 1984 napisał/a:
Istotka6 napisał/a:

Przemoc psychiczna.
Zatem jeśli chcesz być z tą kobietą, nigdy nie wracaj do tego tematu, w sensie nie wytykaj, nie dręcz tym, nie obwiniaj.
Miała do tego prawo, takie samo co masz prawo wyboru czy mimo to, chcesz z Nią być.
Rozumiesz?

Zgoda, ale ja jako partner, tez mam prawo zapytac  o jej przeszlosc. Tak czy nie?
No wlasnie kiedys podczas malej klotni powiedzialem jej : 3 lata nie byłas w powaznym zwiazku, ale seks byl 3 miesiace temu.. wiec jak to jest?
wkurzyła sie, dostalem opier ** ol ze ja atakuję i na koniec powiedziala : nigdy nie rob tego wiecej.
musialem uderzyc w czuły punkt

Masz prawo zapytać, ale ona nie na obowiązku nawet odpowiadać Ci na to, Ty nie masz prawa Jej tym zadręczać.

Seks nie musi być tylko w "poważnym związku"... Mogło być w relacji i na etapie spotykania się, jej ciało to jej własność, nie Twoja żebyś miał z tego rozliczać. Pomijam fakt, że to po prostu hipokryzja.

A co do sytuacji, to się nie dziwię że się wkurzyła, bo juz wtedy na Nią naskoczyłes, jakby zrobiła coś złego .

Jakby Misiek mnie rozliczał, będąc hipokrytą to serio bym Go zostawiła, tak więc na miejscu Twojej partnerki, to ja bym zastanawiała się czy warto być z Tobą

39

Odp: tajemnica
Mariusz 1984 napisał/a:
Istotka6 napisał/a:

Przemoc psychiczna.
Zatem jeśli chcesz być z tą kobietą, nigdy nie wracaj do tego tematu, w sensie nie wytykaj, nie dręcz tym, nie obwiniaj.
Miała do tego prawo, takie samo co masz prawo wyboru czy mimo to, chcesz z Nią być.
Rozumiesz?

Zgoda, ale ja jako partner, tez mam prawo zapytac  o jej przeszlosc. Tak czy nie?
No wlasnie kiedys podczas malej klotni powiedzialem jej : 3 lata nie byłas w powaznym zwiazku, ale seks byl 3 miesiace temu.. wiec jak to jest?
wkurzyła sie, dostalem opier ** ol ze ja atakuję i na koniec powiedziala : nigdy nie rob tego wiecej.
musialem uderzyc w czuły punkt

Masz prawo zapytać, ale ona nie na obowiązku nawet odpowiadać Ci na to, Ty nie masz prawa Jej tym zadręczać.

Seks nie musi być tylko w "poważnym związku"... Mogło być w relacji i na etapie spotykania się, jej ciało to jej własność, nie Twoja żebyś miał z tego rozliczać. Pomijam fakt, że to po prostu hipokryzja.

A co do sytuacji, to się nie dziwię że się wkurzyła, bo juz wtedy na Nią naskoczyłes, jakby zrobiła coś złego .

Jakby Misiek mnie rozliczał, będąc hipokrytą to serio bym Go zostawiła, tak więc na miejscu Twojej partnerki, to ja bym zastanawiała się czy warto być z Tobą

40

Odp: tajemnica
Istotka6 napisał/a:
Mariusz 1984 napisał/a:
Istotka6 napisał/a:

Przemoc psychiczna.
Zatem jeśli chcesz być z tą kobietą, nigdy nie wracaj do tego tematu, w sensie nie wytykaj, nie dręcz tym, nie obwiniaj.
Miała do tego prawo, takie samo co masz prawo wyboru czy mimo to, chcesz z Nią być.
Rozumiesz?

Zgoda, ale ja jako partner, tez mam prawo zapytac  o jej przeszlosc. Tak czy nie?
No wlasnie kiedys podczas malej klotni powiedzialem jej : 3 lata nie byłas w powaznym zwiazku, ale seks byl 3 miesiace temu.. wiec jak to jest?
wkurzyła sie, dostalem opier ** ol ze ja atakuję i na koniec powiedziala : nigdy nie rob tego wiecej.
musialem uderzyc w czuły punkt

Masz prawo zapytać, ale ona nie na obowiązku nawet odpowiadać Ci na to, Ty nie masz prawa Jej tym zadręczać.

Seks nie musi być tylko w "poważnym związku"... Mogło być w relacji i na etapie spotykania się, jej ciało to jej własność, nie Twoja żebyś miał z tego rozliczać. Pomijam fakt, że to po prostu hipokryzja.

A co do sytuacji, to się nie dziwię że się wkurzyła, bo juz wtedy na Nią naskoczyłes, jakby zrobiła coś złego .

Jakby Misiek mnie rozliczał, będąc hipokrytą to serio bym Go zostawiła, tak więc na miejscu Twojej partnerki, to ja bym zastanawiała się czy warto być z Tobą

Nikt nie mowi tutaj o rozliczaniu.:) jestem ostatnia osobą ktora to zrobi, bo sam nie lubie byc rozliczany.

Chodzi o czystą wiedzę oraz decyzję która za tym idzie.
Ujme to jak najprościej, zebys zrozumiala, bo mam wrazenie ze krazymy wokół innych zagadnien. smile
Wołałbym zeby mi powiedziala : tak, miala gorszy okres, bzykałam sie z duża iloscia facetów z klubu, robilam im loda w toalecie itp. Chciałam sobie skompensowac smutek i sie dowartosciowac.
Wtedy jest krotka pilka i wszystko jasne.  A tutaj mam niedopowiedzenia.
A to ze jej jeszcze nie pogonilem, znaczy ze troche mi na niej zalezy.

41 Ostatnio edytowany przez Istotka6 (2023-02-22 13:12:59)

Odp: tajemnica
Mariusz 1984 napisał/a:
Istotka6 napisał/a:
Mariusz 1984 napisał/a:

Zgoda, ale ja jako partner, tez mam prawo zapytac  o jej przeszlosc. Tak czy nie?
No wlasnie kiedys podczas malej klotni powiedzialem jej : 3 lata nie byłas w powaznym zwiazku, ale seks byl 3 miesiace temu.. wiec jak to jest?
wkurzyła sie, dostalem opier ** ol ze ja atakuję i na koniec powiedziala : nigdy nie rob tego wiecej.
musialem uderzyc w czuły punkt

Masz prawo zapytać, ale ona nie na obowiązku nawet odpowiadać Ci na to, Ty nie masz prawa Jej tym zadręczać.

Seks nie musi być tylko w "poważnym związku"... Mogło być w relacji i na etapie spotykania się, jej ciało to jej własność, nie Twoja żebyś miał z tego rozliczać. Pomijam fakt, że to po prostu hipokryzja.

A co do sytuacji, to się nie dziwię że się wkurzyła, bo juz wtedy na Nią naskoczyłes, jakby zrobiła coś złego .

Jakby Misiek mnie rozliczał, będąc hipokrytą to serio bym Go zostawiła, tak więc na miejscu Twojej partnerki, to ja bym zastanawiała się czy warto być z Tobą

Nikt nie mowi tutaj o rozliczaniu.:) jestem ostatnia osobą ktora to zrobi, bo sam nie lubie byc rozliczany.

Chodzi o czystą wiedzę oraz decyzję która za tym idzie.
Ujme to jak najprościej, zebys zrozumiala, bo mam wrazenie ze krazymy wokół innych zagadnien. smile
Wołałbym zeby mi powiedziala : tak, miala gorszy okres, bzykałam sie z duża iloscia facetów z klubu, robilam im loda w toalecie itp. Chciałam sobie skompensowac smutek i sie dowartosciowac.
Wtedy jest krotka pilka i wszystko jasne.  A tutaj mam niedopowiedzenia.
A to ze jej jeszcze nie pogonilem, znaczy ze troche mi na niej zalezy.

Nie pogoniłes? Łojej gorzej od psa.....


Rozumiem kontekst, ale co da Ci ta wiedza, komu robiła np loda, będziesz później rzucał tekstem kiedy Tobie nie będzie chciała robić?

I rozumiem, pisze Ci że masz prawo tego nie akceptować. Jeśli tak bardzo chcesz uzyskać odpowiedzi na swoje pytania, musisz do tego odpowiednio podejść, na pewno bez wyrzutów i rozliczania. Później krótka piłka, chcesz być z nią czy nie. Natomiast daleka jestem od tego by za przeszłość rezygnować ze związku z kimś, kto może być wartościowy, lepiej dać szansę i poznać, ale jeśli byś podjął decyzję, że ilość partnerów jest Ci nie do przejścia, to okej, takie Twoje prawo

42

Odp: tajemnica
Istotka6 napisał/a:
Mariusz 1984 napisał/a:
Istotka6 napisał/a:

Masz prawo zapytać, ale ona nie na obowiązku nawet odpowiadać Ci na to, Ty nie masz prawa Jej tym zadręczać.

Seks nie musi być tylko w "poważnym związku"... Mogło być w relacji i na etapie spotykania się, jej ciało to jej własność, nie Twoja żebyś miał z tego rozliczać. Pomijam fakt, że to po prostu hipokryzja.

A co do sytuacji, to się nie dziwię że się wkurzyła, bo juz wtedy na Nią naskoczyłes, jakby zrobiła coś złego .

Jakby Misiek mnie rozliczał, będąc hipokrytą to serio bym Go zostawiła, tak więc na miejscu Twojej partnerki, to ja bym zastanawiała się czy warto być z Tobą

Nikt nie mowi tutaj o rozliczaniu.:) jestem ostatnia osobą ktora to zrobi, bo sam nie lubie byc rozliczany.

Chodzi o czystą wiedzę oraz decyzję która za tym idzie.
Ujme to jak najprościej, zebys zrozumiala, bo mam wrazenie ze krazymy wokół innych zagadnien. smile
Wołałbym zeby mi powiedziala : tak, miala gorszy okres, bzykałam sie z duża iloscia facetów z klubu, robilam im loda w toalecie itp. Chciałam sobie skompensowac smutek i sie dowartosciowac.
Wtedy jest krotka pilka i wszystko jasne.  A tutaj mam niedopowiedzenia.
A to ze jej jeszcze nie pogonilem, znaczy ze troche mi na niej zalezy.

Nie pogoniłes? Łojej gorzej od psa.....

Masz rację, troche przesadziłem. Przepraszam


Rozumiem kontekst, ale co da Ci ta wiedza, komu robiła np loda, będziesz później rzucał tekstem kiedy Tobie nie będzie chciała robić?

I rozumiem, pisze Ci że masz prawo tego nie akceptować. Jeśli tak bardzo chcesz uzyskać odpowiedzi na swoje pytania, musisz do tego odpowiednio podejść, na pewno bez wyrzutów i rozliczania. Później krótka piłka, chcesz być z nią czy nie. Natomiast daleka jestem od tego by za przeszłość rezygnować ze związku z kimś, kto może być wartościowy, lepiej dać szansę i poznać, ale jeśli byś podjął decyzję, że ilość partnerów jest Ci nie do przejścia, to okej, takie Twoje prawo

Masz 100% racji. Tylko ze poki co nie moge uzyskac od niej na to odpowiedzi. W kazdym razie i tak czuję ze czeka mnie powazna rozmowa.
Pozdrawiam wink

43

Odp: tajemnica
Mariusz 1984 napisał/a:
Istotka6 napisał/a:
Mariusz 1984 napisał/a:

Nikt nie mowi tutaj o rozliczaniu.:) jestem ostatnia osobą ktora to zrobi, bo sam nie lubie byc rozliczany.

Chodzi o czystą wiedzę oraz decyzję która za tym idzie.
Ujme to jak najprościej, zebys zrozumiala, bo mam wrazenie ze krazymy wokół innych zagadnien. smile
Wołałbym zeby mi powiedziala : tak, miala gorszy okres, bzykałam sie z duża iloscia facetów z klubu, robilam im loda w toalecie itp. Chciałam sobie skompensowac smutek i sie dowartosciowac.
Wtedy jest krotka pilka i wszystko jasne.  A tutaj mam niedopowiedzenia.
A to ze jej jeszcze nie pogonilem, znaczy ze troche mi na niej zalezy.

Nie pogoniłes? Łojej gorzej od psa.....

Masz rację, troche przesadziłem. Przepraszam


Rozumiem kontekst, ale co da Ci ta wiedza, komu robiła np loda, będziesz później rzucał tekstem kiedy Tobie nie będzie chciała robić?

I rozumiem, pisze Ci że masz prawo tego nie akceptować. Jeśli tak bardzo chcesz uzyskać odpowiedzi na swoje pytania, musisz do tego odpowiednio podejść, na pewno bez wyrzutów i rozliczania. Później krótka piłka, chcesz być z nią czy nie. Natomiast daleka jestem od tego by za przeszłość rezygnować ze związku z kimś, kto może być wartościowy, lepiej dać szansę i poznać, ale jeśli byś podjął decyzję, że ilość partnerów jest Ci nie do przejścia, to okej, takie Twoje prawo

Masz 100% racji. Tylko ze poki co nie moge uzyskac od niej na to odpowiedzi. W kazdym razie i tak czuję ze czeka mnie powazna rozmowa.
Pozdrawiam wink

Pogódź się z tym, że ona nie musi Ci jej udzielać a Ty nie możesz wywierać presji, czy zmuszać. Zresztą i tak uważam, że ta wiedza jest zbędna i nic nie daje oprócz frustracji obu stronom

44

Odp: tajemnica
Istotka6 napisał/a:

Pogódź się z tym, że ona nie musi Ci jej udzielać a Ty nie możesz wywierać presji, czy zmuszać. Zresztą i tak uważam, że ta wiedza jest zbędna i nic nie daje oprócz frustracji obu stronom

Pytania to z automatu wywieranie presji?
Dlaczego zatem on nie ma prawa wywierać presji?
Bo jest facetem?
Bo to staroświeckie?
Czy jak?
On ma prawo pytać a jak tamtej to się nie podoba to niech go spławi i po problemie dla obojga.
Lepiej teraz na początku rozmówić się niż w dłuższej perspektywie dowiadywać się o jakichś kwiatkach.

45

Odp: tajemnica
maku2 napisał/a:
Istotka6 napisał/a:

Pogódź się z tym, że ona nie musi Ci jej udzielać a Ty nie możesz wywierać presji, czy zmuszać. Zresztą i tak uważam, że ta wiedza jest zbędna i nic nie daje oprócz frustracji obu stronom

Pytania to z automatu wywieranie presji?
Dlaczego zatem on nie ma prawa wywierać presji?
Bo jest facetem?
Bo to staroświeckie?
Czy jak?
On ma prawo pytać a jak tamtej to się nie podoba to niech go spławi i po problemie dla obojga.
Lepiej teraz na początku rozmówić się niż w dłuższej perspektywie dowiadywać się o jakichś kwiatkach.

Zacytuję Autora
No wlasnie kiedys podczas malej klotni powiedzialem jej : 3 lata nie byłas w powaznym zwiazku, ale seks byl 3 miesiace temu.. wiec jak to jest?

Nie czujesz aluzji, ataku , że seks powinien być w związku i nasycenia oceną, że zrobiła coś złego?

A dlaczego nie może wywierać presji? Bo ona nie musi odpowiadać, to co robiła ze swoim ciałem, to Jej sprawa. Owszem, ona może powiedzieć, ale nie musi a presja w tym temacie jest niedopuszczalna . Zresztą od Autora czuć, że póki się nie dowie to nie odpuści, to mało zdrowe w relacji, bo brak szacunku zarówno do Niej, jak i jej granic, szacunku do tego, że może nie chcieć powiedzieć i Tyle, ma prawo, tak jak Autor ma prawo się z Nią rozstać. Ludzie nie muszą, tylko mogą.

Misiek mówi, że "musi to on wstać, zjeść i się wysr**" , a resztę to on może " big_smile taka prawda

46 Ostatnio edytowany przez jjbp (2023-02-22 14:24:56)

Odp: tajemnica
Mariusz 1984 napisał/a:

Jesli zachodzi podejrzenie ze dziewczyna jest bardzo goscinna w kroku, to w mojej glowie powstaje obawa, ze sie nie szanuje i przede wszystkim kieruje sie emocjami.  Taki mindset. A mindsetu nie zmienisz.

Mariusz a czy Ty przypadkiem pod wpływem emocji nie zrobiłeś jakiś czas temu dziecka?

Mariusz 1984 napisał/a:

Od 2 lat mój związek jest w ruinie, praktycznie nie istnieje. Jednak ponad rok temu pod wpływem impulsu , wylądowałem z M, w łożku, co skonczyło sie ciąza..

Nie mówię tego w ramach przytyku, ale po prostu nie wiem czy jesteś najlepszą osobą do krytykowania kogokolwiek za seks pod wpływem impulsu i emocji smile

47

Odp: tajemnica
jjbp napisał/a:
Mariusz 1984 napisał/a:

Jesli zachodzi podejrzenie ze dziewczyna jest bardzo goscinna w kroku, to w mojej glowie powstaje obawa, ze sie nie szanuje i przede wszystkim kieruje sie emocjami.  Taki mindset. A mindsetu nie zmienisz.

Mariusz a czy Ty przypadkiem pod wpływem emocji nie zrobiłeś jakiś czas temu dziecka?

Mariusz 1984 napisał/a:

Od 2 lat mój związek jest w ruinie, praktycznie nie istnieje. Jednak ponad rok temu pod wpływem impulsu , wylądowałem z M, w łożku, co skonczyło sie ciąza..

Nie mówię tego w ramach przytyku, ale po prostu nie wiem czy jesteś najlepszą osobą do krytykowania kogokolwiek za seks pod wpływem impulsu i emocji smile

Owszem, wszystko się zgadza:) córcia ma ponad rok:)

Nie krytykuje, tylko staram się uzyskać informacje od partnerki na temat ilości partnerów seksualnych. Ja mam prawo to wiedzieć, ona ma prawo tego nie mówić. Mam też prawo być z nią lub nie, własnie ponad kątem jej przeszłości seksualnej.

48

Odp: tajemnica

No jasne, masz prawo, to też Ci sama przecież radziłam (nie odpowiada Ci jej przeszłość = zakończ związek). Po prostu dziwnie zabrzmiały z Twoich ust (czy też klawiatury) obawy o seks pod wpływem emocji kiedy sam masz impulsywne akcje na swoim koncie smile

49

Odp: tajemnica

Nie obraz się Autorze ale czytając Twój temat, teraz to rysuje mi się obraz takiej partnerskiej, wymiennej patologii. Ty masz 4 m-ce dziecko, zakochujesz się w kobiecie itp itd. Raczej nie sadze, że przyciągniesz inna kobietę, nawet nie zwrócisz uwagi na kobietę która nie jest tak rozrywkowa. Taki masz vibe, taki sam prowadzisz styl życia, lubisz kobiety które lubią się bawić, w tym nie ma nic złego że ludzie się lubią bawić, ale zakładam, że u Ciebie będzie każda partnerka z doświadczeniem którego teoretycznie unikasz, a sam taki styl życia prowadzisz. No nie wiem czy się dobrze wyraziłam.

50 Ostatnio edytowany przez Mariusz 1984 (2023-02-22 14:59:10)

Odp: tajemnica
Karmaniewraca napisał/a:

Nie obraz się Autorze ale czytając Twój temat, teraz to rysuje mi się obraz takiej partnerskiej, wymiennej patologii. Ty masz 4 m-ce dziecko, zakochujesz się w kobiecie itp itd. Raczej nie sadze, że przyciągniesz inna kobietę, nawet nie zwrócisz uwagi na kobietę która nie jest tak rozrywkowa. Taki masz vibe, taki sam prowadzisz styl życia, lubisz kobiety które lubią się bawić, w tym nie ma nic złego że ludzie się lubią bawić, ale zakładam, że u Ciebie będzie każda partnerka z doświadczeniem którego teoretycznie unikasz, a sam taki styl życia prowadzisz. No nie wiem czy się dobrze wyraziłam.

14 miesięczne
Wiem co masz na myśli..że przyciągam ludzi którzy prowadzą podobny styl życia, tak?

51

Odp: tajemnica
Mariusz 1984 napisał/a:
Karmaniewraca napisał/a:

Nie obraz się Autorze ale czytając Twój temat, teraz to rysuje mi się obraz takiej partnerskiej, wymiennej patologii. Ty masz 4 m-ce dziecko, zakochujesz się w kobiecie itp itd. Raczej nie sadze, że przyciągniesz inna kobietę, nawet nie zwrócisz uwagi na kobietę która nie jest tak rozrywkowa. Taki masz vibe, taki sam prowadzisz styl życia, lubisz kobiety które lubią się bawić, w tym nie ma nic złego że ludzie się lubią bawić, ale zakładam, że u Ciebie będzie każda partnerka z doświadczeniem którego teoretycznie unikasz, a sam taki styl życia prowadzisz. No nie wiem czy się dobrze wyraziłam.

14 miesięczne

Ok, to sory big_smile

52

Odp: tajemnica
Mariusz 1984 napisał/a:

Wtedy jest krotka pilka i wszystko jasne.  A tutaj mam niedopowiedzenia.
A to ze jej jeszcze nie pogonilem, znaczy ze troche mi na niej zalezy.

Myślę że byś nie chciał tego usłyszeć , bo jakbyś się dowiedział że każde wyjście do klubu kończyło się sexem i nawet nie zna imion tych panów a panowie testowali jej każdą dziurkę a ona była zadowolona i jej się to podobało ..

Myślę że jak tak "luźno" podchodzi do sexu to nawet jakby była w związku to dalej będzie tak podchodziła, bo przecież Leszek na imprezie powiedział że ma ładną dupę i zaproponował że chce sprawdzić to mu pozwoliła bo taki przystojny był i tak ładnie mówił wink

A patrząc na portale randkowe i ile kobiet dostają tam ofert i propozycji to sądzę że nawet najbardziej przeciętna kobieta w ciagu max 1 miesiaca znajdzie sobie partnera. Oczywiście będzie musiała mocno odsortować bo większość szuka sexu ale sądzę że znajdzie kilku normalnych.

Patrzą na portale to często zupełnie nowe profile znikają (konto usunięte/zawieszone) po bardzo krótkim czasie, więc widać że te kobiety które naprawdę szukają związku i partnera szybko znajdują ...

A jak przez 3 lata nikogo nie znalazła to raczej nie jest to kandydatka na żonę/partnerkę , bo raczej na wierność z jej strony nie ma co liczyć ...

53

Odp: tajemnica
Kaszpir007 napisał/a:

Myślę że byś nie chciał tego usłyszeć ,

Autor jest raczej tolerancyjny jeżeli latał za protytutką tongue

Kaszpir007 napisał/a:

A jak przez 3 lata nikogo nie znalazła to raczej nie jest to kandydatka na żonę/partnerkę , bo raczej na wierność z jej strony nie ma co liczyć ...

Oj a Tobie rok już minął i nikogo nie znalazłeś, więc się pośpiesz bo zostały Ci już tylko dwa lata przydatności na partnera big_smile

54

Odp: tajemnica
M!ri napisał/a:
Kaszpir007 napisał/a:

Myślę że byś nie chciał tego usłyszeć ,

Autor jest raczej tolerancyjny jeżeli latał za protytutką tongue
i

Teraz to już nic mnie nie zdziwi...

55

Odp: tajemnica
Kaszpir007 napisał/a:

Patrzą na portale to często zupełnie nowe profile znikają (konto usunięte/zawieszone) po bardzo krótkim czasie, więc widać że te kobiety które naprawdę szukają związku i partnera szybko znajdują ...

A jak przez 3 lata nikogo nie znalazła to raczej nie jest to kandydatka na żonę/partnerkę , bo raczej na wierność z jej strony nie ma co liczyć ...

No nie do końca musi to być prawda, że jak przez trzy lata ....
Poznajesz kogoś, fajnie się rozmawia, a jak chcesz czegoś więcej to się poznajecie. Na krotkę metę to każdy jeden cud, miód i orzeszki, bo co to za sztuka godzinkę albo dwie grać supermena i dżentelmena.
Trzeba czasu aby człowieka poznać w różnych sytuacjach.
Nie każda na wszystko będzie się godzić, wiec po jakimś czasie dziękują sobie i szukają dalej. Normalka.
W ciągu trzech lat można trafić co najwyżej na trzech facetów do rzeczy, a potem i tak może się okazać, że nam w życiu nie po drodze.
Co nagle to po diable. Lepiej stracić kilka miesięcy na poszukiwanie i poznawanie się potem, niż pakować się w jakieś związki, które nawet kilku lat nie przetrwają.
Dorabianie do tego teorii o lekkim się prowadzeniu dziewczyny jest słabe.

56

Odp: tajemnica
Istotka6 napisał/a:

No wlasnie kiedys podczas malej klotni powiedzialem jej : 3 lata nie byłas w powaznym zwiazku, ale seks byl 3 miesiace temu.. wiec jak to jest?

Nie czujesz aluzji, ataku , że seks powinien być w związku i nasycenia oceną, że zrobiła coś złego?

Tylko nie wiemy z czego wzięła się ta kłótnia, możemy sobie dopisywać ale tak naprawdę nie wiemy co i jak. Może ona nie chce się z nim bzykać, może ona teraz twierdzi że tylko w poważnym związku bo bez tego ona nie może a może masz rację i ją ocenia.
Tylko kto tego nie robi? I uważam że teraz jest ten właściwy moment żeby się rozmówić a nie przez kolejne miesiące czy lata a strach przed rozstaniem nie może ich/jego paraliżować.

Istotka6 napisał/a:

A dlaczego nie może wywierać presji? Bo ona nie musi odpowiadać, to co robiła ze swoim ciałem, to Jej sprawa.

Jasne, tylko to nie oznacza ze on nie może pytać - jak jej nie będzie to pasować to zawsze może go pożegna, prawda?

Istotka6 napisał/a:

Owszem, ona może powiedzieć, ale nie musi a presja w tym temacie jest niedopuszczalna

Przecież  w ten sposób można nie odpowiedzieć na żadne pytanie - bo presja, bo przemoc psychiczna. Generalnie wyjdzie na to że nie można zapytać właściwie o nic. On ma prawo pytać a jak jej to przeszkadza to niech wskaże mu drzwi. Nie rozumiem cenzury jakiej proponujesz.

Istotka6 napisał/a:

Zresztą od Autora czuć, że póki się nie dowie to nie odpuści, to mało zdrowe w relacji, bo brak szacunku zarówno do Niej, jak i jej granic, szacunku do tego, że może nie chcieć powiedzieć i Tyle, ma prawo, tak jak Autor ma prawo się z Nią rozstać. Ludzie nie muszą, tylko mogą

I dlatego powinni się rozmówić a nie łykać powietrze pod hasłem poprawność zabrania bo kiedyś ten balon pęknie - w związkach bardzo ważna jest komunikacja zwłaszcza na początku niż żyć w kłamstwie że wszystko mi pasuje.
Moim zdaniem powinni się rozmówić na spokojnie i jak im nie pasują odpowiedzi rozstać się - zakaz zadawania pytań jest do bani.
Co nie oznacza że we wszystkim trzeba być na 100% szczerym.

57

Odp: tajemnica
Agnes76 napisał/a:
Kaszpir007 napisał/a:

Patrzą na portale to często zupełnie nowe profile znikają (konto usunięte/zawieszone) po bardzo krótkim czasie, więc widać że te kobiety które naprawdę szukają związku i partnera szybko znajdują ...

A jak przez 3 lata nikogo nie znalazła to raczej nie jest to kandydatka na żonę/partnerkę , bo raczej na wierność z jej strony nie ma co liczyć ...

No nie do końca musi to być prawda, że jak przez trzy lata ....
Poznajesz kogoś, fajnie się rozmawia, a jak chcesz czegoś więcej to się poznajecie. Na krotkę metę to każdy jeden cud, miód i orzeszki, bo co to za sztuka godzinkę albo dwie grać supermena i dżentelmena.
Trzeba czasu aby człowieka poznać w różnych sytuacjach.
Nie każda na wszystko będzie się godzić, wiec po jakimś czasie dziękują sobie i szukają dalej. Normalka.
W ciągu trzech lat można trafić co najwyżej na trzech facetów do rzeczy, a potem i tak może się okazać, że nam w życiu nie po drodze.
Co nagle to po diable. Lepiej stracić kilka miesięcy na poszukiwanie i poznawanie się potem, niż pakować się w jakieś związki, które nawet kilku lat nie przetrwają.
Dorabianie do tego teorii o lekkim się prowadzeniu dziewczyny jest słabe.

Tak, tylko teraz pytanie , kiedy jest odpowiedni moment żeby iść do łóżka? Część dziewczyn powie ze nawet na 1 randce. Czyli idziesz do łóżka z kimś kogo nie znasz?

58

Odp: tajemnica
Mariusz 1984 napisał/a:
Agnes76 napisał/a:
Kaszpir007 napisał/a:

Patrzą na portale to często zupełnie nowe profile znikają (konto usunięte/zawieszone) po bardzo krótkim czasie, więc widać że te kobiety które naprawdę szukają związku i partnera szybko znajdują ...

A jak przez 3 lata nikogo nie znalazła to raczej nie jest to kandydatka na żonę/partnerkę , bo raczej na wierność z jej strony nie ma co liczyć ...

No nie do końca musi to być prawda, że jak przez trzy lata ....
Poznajesz kogoś, fajnie się rozmawia, a jak chcesz czegoś więcej to się poznajecie. Na krotkę metę to każdy jeden cud, miód i orzeszki, bo co to za sztuka godzinkę albo dwie grać supermena i dżentelmena.
Trzeba czasu aby człowieka poznać w różnych sytuacjach.
Nie każda na wszystko będzie się godzić, wiec po jakimś czasie dziękują sobie i szukają dalej. Normalka.
W ciągu trzech lat można trafić co najwyżej na trzech facetów do rzeczy, a potem i tak może się okazać, że nam w życiu nie po drodze.
Co nagle to po diable. Lepiej stracić kilka miesięcy na poszukiwanie i poznawanie się potem, niż pakować się w jakieś związki, które nawet kilku lat nie przetrwają.
Dorabianie do tego teorii o lekkim się prowadzeniu dziewczyny jest słabe.

Tak, tylko teraz pytanie , kiedy jest odpowiedni moment żeby iść do łóżka? Część dziewczyn powie ze nawet na 1 randce. Czyli idziesz do łóżka z kimś kogo nie znasz?

A skąd pewność, że ona z nimi wszystkimi poszła do łóżka? Ty nawet nie wiesz ilu ich było. To Twoja wyobraźnia i własne doświadczenia podpowiadają Ci rzeczy, których się boisz.

A ona może się bać powiedzieć, że po mężu miała jeszcze dwóch.

59

Odp: tajemnica
Agnes76 napisał/a:
Mariusz 1984 napisał/a:
Agnes76 napisał/a:

No nie do końca musi to być prawda, że jak przez trzy lata ....
Poznajesz kogoś, fajnie się rozmawia, a jak chcesz czegoś więcej to się poznajecie. Na krotkę metę to każdy jeden cud, miód i orzeszki, bo co to za sztuka godzinkę albo dwie grać supermena i dżentelmena.
Trzeba czasu aby człowieka poznać w różnych sytuacjach.
Nie każda na wszystko będzie się godzić, wiec po jakimś czasie dziękują sobie i szukają dalej. Normalka.
W ciągu trzech lat można trafić co najwyżej na trzech facetów do rzeczy, a potem i tak może się okazać, że nam w życiu nie po drodze.
Co nagle to po diable. Lepiej stracić kilka miesięcy na poszukiwanie i poznawanie się potem, niż pakować się w jakieś związki, które nawet kilku lat nie przetrwają.
Dorabianie do tego teorii o lekkim się prowadzeniu dziewczyny jest słabe.

Tak, tylko teraz pytanie , kiedy jest odpowiedni moment żeby iść do łóżka? Część dziewczyn powie ze nawet na 1 randce. Czyli idziesz do łóżka z kimś kogo nie znasz?

A skąd pewność, że ona z nimi wszystkimi poszła do łóżka? Ty nawet nie wiesz ilu ich było. To Twoja wyobraźnia i własne doświadczenia podpowiadają Ci rzeczy, których się boisz.

A ona może się bać powiedzieć, że po mężu miała jeszcze dwóch.

Tak ku ścisłości..nie miała męża. Była po prostu w związku z ojcem dziecka.

60

Odp: tajemnica

A to sorry...mój błąd.... może po ojcu dziecka miała jeszcze dwóch facetów.
I co wówczas?
Musi Ci się z tego spowiadać, bo Ciebie niepewność zabija i zazdrość?

61

Odp: tajemnica
Mariusz 1984 napisał/a:

była 12 lat  w zwiazku z ojcem swojego dziecka

Czyli jest stała w uczuciach i to trzeba zaliczyć na duży plus.

Mariusz 1984 napisał/a:

Jednak zapytana o ilośc partnerów seksualnych od momentu rozstania z ojcem dziecka , odpowiada wymijająco np :
".. no wiesz.. w swoim zyciu spotykamy rozne osoby"

Może nie doczytałem ale wy jesteście razem? A jeśli tak to jak długo?
I pytanko - jak chciałeś to zweryfikować? Pamiętaj że dziewczyny raczej są skryte jeśli chodzi o ilość zaliczonych facetów. I to co dla jednych jest mało dla innych jest dużo a skoro ona chce dobrze wypaść w Twoich oczach to może ma problem - jaka ilość będzie do przyjęcia a jaka do jej skreślenia?

Mariusz 1984 napisał/a:

Zapytana przeze mnie kiedy ostanim razem uprawiała seks, odpowiedziała :
" 3 miesiace temu, ale zakonczyłam ta relacje bo chciałam czegos powaznego, ale on nie chciał.." słyszac to, mi, jako facetowi zapala sie czerwona lampka ze dziewczyna najpierw rozklada nogi, a dopiero potem pyta czy ten zwiazek to  " na powaznie " czy tez nie.

Czyli wiesz ile oni razem byli?
A może wiesz na pewno że to było bzykanko po imprezie?
Dopisujesz sobie.
Zresztą idą Twoim tokiem rozumowania to większa część męskiej populacji powinna być skreślona jako "odpowiedni" partnerzy. Czy to tyczy się tylko kobiet?

Mariusz 1984 napisał/a:

no i ostatnio powiedziała mi : mam nadzieje ze jestes normalny, bo trafiałam na samych dupków .. czytaj : po rozstaniu z ojcem dziecka bawiłam sie z badboyami ale wszyscy po zaliczeniu uciekali.

A gdzie w jej wypowiedzi jest mowa o seksie? I gdzie tam jest liczba dupków?
Dopisujesz sobie zamiast uznać że nie jesteś dupkiem.

Mariusz 1984 napisał/a:

i na koniec jej tekst : ja juz sie wyszalałam, i szukam teraz normalnosci. czytaj : imprezowałam, dawałam d**py, teraz szukam misia do spokojnego zycia.

Nie wiem ile miała lat kiedy urodziła ale co złego jest w wyszumieniu się? Ty takiego okresu nie miałeś w życiu?

62

Odp: tajemnica
Kaszpir007 napisał/a:

Myślę że byś nie chciał tego usłyszeć , bo jakbyś się dowiedział że każde wyjście do klubu kończyło się sexem i nawet nie zna imion tych panów a panowie testowali jej każdą dziurkę a ona była zadowolona i jej się to podobało ..

Myślę że jak tak "luźno" podchodzi do sexu to nawet jakby była w związku to dalej będzie tak podchodziła, bo przecież Leszek na imprezie powiedział że ma ładną dupę i zaproponował że chce sprawdzić to mu pozwoliła bo taki przystojny był i tak ładnie mówił wink

A powiedz mi, skąd ty masz taka pewność?
Normalnym jest, że jest czas na zabawę i jest czas na odpowiedzialność.
Ktos kto prowadził aktywne życie seksualne nie jest automatycznie  wyzbyty ani z odpowiedzialności/moralności/godności/szacunku do partnera.
Oznacza to tylko tyle że korzystał ze swojej seksualności, nic więcej.
Ja prowadziłem bardzo bogate życie miłosne, a teraz gdy jestem żonaty, za każdym razem gdy widzę że kobieta jest mną zainteresowana, pokazuje obrączkę i mam spokój.

63

Odp: tajemnica
Mariusz 1984 napisał/a:
M!ri napisał/a:
Kaszpir007 napisał/a:

Myślę że byś nie chciał tego usłyszeć ,

Autor jest raczej tolerancyjny jeżeli latał za protytutką tongue
i

Teraz to już nic mnie nie zdziwi...

Nic dziwnego bo ta Twoja Portugalka z którą zdradzałeś matkę swojego nowonarodzonego dziecka była taką imprezowiczką że trudno byłoby jej dorównać big_smile

64 Ostatnio edytowany przez Paliwoda (2023-02-22 16:33:34)

Odp: tajemnica
Szeptuch napisał/a:

Ktos kto prowadził aktywne życie seksualne nie jest automatycznie  wyzbyty ani z odpowiedzialności/moralności/godności/szacunku do partnera.

Ale są ku temu bardzo mocne przesłanki, że taka właśnie jest. Wyzbyta z jakiejkolwiek normalności.

Szeptuch napisał/a:

Oznacza to tylko tyle że korzystał ze swojej seksualności, nic więcej.

Oczywiście, że jest jeszcze puszczalską ladacznicą która daje dupy.

Szeptuch napisał/a:

Ja prowadziłem bardzo bogate życie miłosne, a teraz gdy jestem żonaty, za każdym razem gdy widzę że kobieta jest mną zainteresowana, pokazuje obrączkę i mam spokój.

Ty chcesz być autorytetem dziecko, jak Ty nawet nie umiesz pisać poprawnie po polsku, do dzisiaj nie poprawiłeś tamtego błędu ortograficznego...

65 Ostatnio edytowany przez Mariusz 1984 (2023-02-22 17:05:05)

Odp: tajemnica
Paliwoda napisał/a:
Szeptuch napisał/a:

Ktos kto prowadził aktywne życie seksualne nie jest automatycznie  wyzbyty ani z odpowiedzialności/moralności/godności/szacunku do partnera.

Ale są ku temu bardzo mocne przesłanki, że taka właśnie jest. Wyzbyta z jakiejkolwiek normalności.

Szeptuch napisał/a:

Oznacza to tylko tyle że korzystał ze swojej seksualności, nic więcej.

Oczywiście, że jest jeszcze puszczalską ladacznicą która daje dupy.

Szeptuch napisał/a:

Ja prowadziłem bardzo bogate życie miłosne, a teraz gdy jestem żonaty, za każdym razem gdy widzę że kobieta jest mną zainteresowana, pokazuje obrączkę i mam spokój.

Ty chcesz być autorytetem dziecko, jak Ty nawet nie umiesz pisać poprawnie po polsku, do dzisiaj nie poprawiłeś tamtego błędu ortograficznego...

Hahaha made my day!

Posty [ 1 do 65 z 203 ]

Strony 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024