Tak ku ścisłości..nie miała męża. Była po prostu w związku z ojcem dziecka.
12 lat?
OK ...
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » tajemnica
Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Tak ku ścisłości..nie miała męża. Była po prostu w związku z ojcem dziecka.
12 lat?
OK ...
Oj a Tobie rok już minął i nikogo nie znalazłeś, więc się pośpiesz bo zostały Ci już tylko dwa lata przydatności na partnera
Jak mi odpowie kilka kobiet na miesiąc to jestem szczęśliwy. A przeciętna kobieta dostaje nawet kilkadziesiąt wiadomości dziennie.
Wiec jaki ja mam wybór a jaki ma kobieta ?
Wiec przy ilości wiadomości jakie dostają kobiety sądzę że to co naprawdę chcą o msja realne wymagania to szybko znajdują męża czy partnera.
Naprawdę nie da się tego porównywać...
M!ri napisał/a:Oj a Tobie rok już minął i nikogo nie znalazłeś, więc się pośpiesz bo zostały Ci już tylko dwa lata przydatności na partnera
Jak mi odpowie kilka kobiet na miesiąc to jestem szczęśliwy. A przeciętna kobieta dostaje nawet kilkadziesiąt wiadomości dziennie.
Wiec jaki ja mam wybór a jaki ma kobieta ?
Wiec przy ilości wiadomości jakie dostają kobiety sądzę że to co naprawdę chcą o msja realne wymagania to szybko znajdują męża czy partnera.
Naprawdę nie da się tego porównywać...
Ilość nie przekłada się na jakość.
Ilość nie przekłada się na jakość.
To zależy. ![]()
Nie sądzę, że twoja aktualna dziewczyna jest dobrą kandydatką na żone, matke, kogokolwiek. Dlaczego? Wygląda na to że zaadaptowała model myślenia "kobiety wyzwolonej" i myśli hasełkami, nie kieruje się żadnym systemem wartosci. Jak chciała to zaszła w ciąże, jak chciała to szalała i się wyszalała, jak chciała to szła do łóżka, a potem zwalała wine na faceta, że to on jest zły. Słowem duże dziecko, które myśli jedynie o własnym ja.
Takie kobiety nie różnią się mentalnie od pięciolatka, który w sklepie tupie nóżką i każe mamie kupić mu cukierka. Nie interesują go konsekwencje jego zachowania, to że dziecko nie powinno się tak zachowywać, że przeszkadza innym, że drażni swoją mame. Dziecko ma potrzebę, chce ją zaspokoić tu i teraz. Świat ma się do niego dostosować.
Jak widać na forum niestety jest to dominujący styl myślenia. Nihilizm, szukanie przyjemności, unikanie zobowiązań. Bez względu jaką decyzje podejmiesz to i tak nie będzie miało znaczenia. Gdybyś oświadczył się jej dziś i zdecydował że poświęcisz reszte życia na tworzenie rodziny z nią i jej dzieckiem to jest duża szansa, że za rok jej się znudzisz. Troszke przytyjesz, stracisz pracę, zacznie jej być niewygodnie, zmęczy się, zniechęci, więc się z toba pożegna i wyruszy na kolejną przygodę. Bo tym właśnie jest jej życie, jedną wielką przygodą i zabawą.
Nie może powiedzieć ci ilu miała partnerów? A dlaczego? Przeciez w jej swiecie seks jest jak zjedzenie obiadu, albo nasranie do kibla. Zwykła fizjologiczna potrzeba, którą trzeba zaspokoić. Ona próbuje zjeść ciastko i miec ciastko jednocześnie. Traktować seks instrumentalnie, ale jednocześnie cementować seksem bliskość i relację z tobą. Seks to tylko sport, ale jednocześnie seks to podstawa stabilnej i udanej ralacji. Bo czym się różni twoja dziewczyna od twojego przyjaciela, czy zwykłej koleżanki? Właśnie bliskością fizyczną, choć twoja dziewczyna chętnie by udawała że jest inaczej.
Jeśli pasuje ci do końca życia udawanie, że w europie nie obowiązują żadne wzorce kulturowe, zignorować tradycyjny polski model rodziny, udawać że żyjecie bez żadnej historii, bez żadnego zakotwiczenia w społeczeństwie to polecam wybierac sobie takie dziewczyny.
faktycznie, zdarzylo mi sie w przeszlosci odye**ac pare numerow
ale coz, nie zmienie tego. Co nie zmienia faktu ze przy poznawaniu osob moge miec pewne oczekiwania , prawda?
No to Ty odjebałeś w przeszłości parę numerów i ona odjebała w przeszłości parę numerów. I nie ma ŻADNEJ gwarancji że któreś z Was nie odjebie w przyszłości kolejnego numeru. Masz dwa wyjścia: albo spróbować jak będzie (i być może między Wami zaskoczy i to okaże się to) albo od razu dać sobie spokój i szukać dalej.
No coz.
Mnóstwo ludzi wchodzi w zwiazki w młodym wieku (ona 12 lat z kimś z kim nie wyszlo). Wybierając następnego partnera jesteśmy dużo uważniejsi bo też znamy lepiej życie i wiemy czego od niego i od partnera oczekujemy. Trudno ocenić zwiazek z kimś będąc z tą osobą 3 miesiące. Czasu na to potrzeba. Jak ocenić czy chcesz z kimś być, czy ta osoba Ci pasuje jeśli nie stworzysz z nią związku? Jak chcesz stworzyć zwiazek bez seksu? Jak zwiazek stanie się "codzienny" a nie idealizowany jak zawsze na początku to można oceniać. Od Ciebie będzie oczekiwać duzo więcej niż od studenta. Bo jest z dzieckiem. Będziesz musiał zapewnić duzy poziom bezpieczeństwa (kazdego). Dasz radę? Nie dziwie się że szuka bo i ciężko znaleźć takiego faceta. Nie oszukujmy sie dziewczyna jest w trudnej sytuacji. To duże wyzwanie. Wchodzisz w zwiazek z dużym "pakietem" dodatkowym. Taka prawda jak jesteś świadomy i decydujesz się to ok. Poza dziewczyna będziesz miał malucha do zabaw, prowadzania na baseny itd. Stan konta też musi się zgadzać. Jak jesteś stabilny to ok.
Jak się zdecydujesz to Ciebie tez bedzie oceniać. I może zostawi. A może Ty ja? Nie sprawdzisz nie dowiesz się.
Jesteś bardzo podejrzliwy. To dobrze i niedobrze. Dobrze bo pilnuj swojego szczęścia, niedobrze bo jak nie popuścisz z podejrzliwości to zwiazek nidgy się nie rozwinie.
A tak w ogóle to znamy to: jak babka sypia z facetami do dupodajka. Jak facet sypia z babkami to ogier ![]()
No coz.
Mnóstwo ludzi wchodzi w zwiazki w młodym wieku (ona 12 lat z kimś z kim nie wyszlo). Wybierając następnego partnera jesteśmy dużo uważniejsi bo też znamy lepiej życie i wiemy czego od niego i od partnera oczekujemy. Trudno ocenić zwiazek z kimś będąc z tą osobą 3 miesiące. Czasu na to potrzeba. Jak ocenić czy chcesz z kimś być, czy ta osoba Ci pasuje jeśli nie stworzysz z nią związku? Jak chcesz stworzyć zwiazek bez seksu? Jak zwiazek stanie się "codzienny" a nie idealizowany jak zawsze na początku to można oceniać. Od Ciebie będzie oczekiwać duzo więcej niż od studenta. Bo jest z dzieckiem. Będziesz musiał zapewnić duzy poziom bezpieczeństwa (kazdego). Dasz radę? Nie dziwie się że szuka bo i ciężko znaleźć takiego faceta. Nie oszukujmy sie dziewczyna jest w trudnej sytuacji. To duże wyzwanie. Wchodzisz w zwiazek z dużym "pakietem" dodatkowym. Taka prawda jak jesteś świadomy i decydujesz się to ok. Poza dziewczyna będziesz miał malucha do zabaw, prowadzania na baseny itd. Stan konta też musi się zgadzać. Jak jesteś stabilny to ok.
Jak się zdecydujesz to Ciebie tez bedzie oceniać. I może zostawi. A może Ty ja? Nie sprawdzisz nie dowiesz się.
Problem w tym że czasem taka osoba (w tym wypadku kobieta) nie ma jednocześnie poczucia wagi tego "pakietu dodatkowego" jaki wnosi do związku i zachowanie oraz oczekiwania są takie jakby go nie wnosiła (a czasem, jak zauważasz, nawet i większe).
Jesteś bardzo podejrzliwy. To dobrze i niedobrze. Dobrze bo pilnuj swojego szczęścia, niedobrze bo jak nie popuścisz z podejrzliwości to zwiazek nidgy się nie rozwinie.
A tak w ogóle to znamy to: jak babka sypia z facetami do dupodajka. Jak facet sypia z babkami to ogier
Gdyby była odwrotna sytuacja, to najpewniej obie wyżej podpisane użytkowniczki (a jedna na 99%) na pytanie o zapalające się lampki odpowiedziałyby że tak: widzą ruchacza, który pewnie tylko chce zaliczyć i kopnąć (i to abstrahując od tego co się wyłania z innych wątków autora) ![]()
Problem w tym że czasem taka osoba (w tym wypadku kobieta) nie ma jednocześnie poczucia wagi tego "pakietu dodatkowego" jaki wnosi do związku i zachowanie oraz oczekiwania są takie jakby go nie wnosiła (a czasem, jak zauważasz, nawet i większe).
No tak
Gdyby była odwrotna sytuacja, to najpewniej obie wyżej podpisane użytkowniczki (a jedna na 99%) na pytanie o zapalające się lampki odpowiedziałyby że tak: widzą ruchacza, który pewnie tylko chce zaliczyć i kopnąć (i to abstrahując od tego co się wyłania z innych wątków autora) ![]()
No tak
Mariusz 1984 napisał/a:była 12 lat w zwiazku z ojcem swojego dziecka
Czyli jest stała w uczuciach i to trzeba zaliczyć na duży plus.
Mariusz 1984 napisał/a:Jednak zapytana o ilośc partnerów seksualnych od momentu rozstania z ojcem dziecka , odpowiada wymijająco np :
".. no wiesz.. w swoim zyciu spotykamy rozne osoby"Może nie doczytałem ale wy jesteście razem? A jeśli tak to jak długo?
Czy jestesmy razem? Zwiazek wszedl juz jakis czas temu w faze wyłączności, wiec ani ona ani ja nie spotykamy sie juz z nikim innym.
I pytanko - jak chciałeś to zweryfikować? Pamiętaj że dziewczyny raczej są skryte jeśli chodzi o ilość zaliczonych facetów. I to co dla jednych jest mało dla innych jest dużo a skoro ona chce dobrze wypaść w Twoich oczach to może ma problem - jaka ilość będzie do przyjęcia a jaka do jej skreślenia?
Mariusz 1984 napisał/a:Zapytana przeze mnie kiedy ostanim razem uprawiała seks, odpowiedziała :
" 3 miesiace temu, ale zakonczyłam ta relacje bo chciałam czegos powaznego, ale on nie chciał.." słyszac to, mi, jako facetowi zapala sie czerwona lampka ze dziewczyna najpierw rozklada nogi, a dopiero potem pyta czy ten zwiazek to " na powaznie " czy tez nie.Czyli wiesz ile oni razem byli?
A może wiesz na pewno że to było bzykanko po imprezie?
Dopisujesz sobie.
Zresztą idą Twoim tokiem rozumowania to większa część męskiej populacji powinna być skreślona jako "odpowiedni" partnerzy. Czy to tyczy się tylko kobiet?Mariusz 1984 napisał/a:no i ostatnio powiedziała mi : mam nadzieje ze jestes normalny, bo trafiałam na samych dupków .. czytaj : po rozstaniu z ojcem dziecka bawiłam sie z badboyami ale wszyscy po zaliczeniu uciekali.
A gdzie w jej wypowiedzi jest mowa o seksie? I gdzie tam jest liczba dupków?
Dopisujesz sobie zamiast uznać że nie jesteś dupkiem.Mariusz 1984 napisał/a:i na koniec jej tekst : ja juz sie wyszalałam, i szukam teraz normalnosci. czytaj : imprezowałam, dawałam d**py, teraz szukam misia do spokojnego zycia.
Nie wiem ile miała lat kiedy urodziła ale co złego jest w wyszumieniu się? Ty takiego okresu nie miałeś w życiu?
dzieki za ten wpis, rzeczywiscie byc moze troche dorabiam teorie do rzeczy ktore mogły nie miec miejsca, ale z drugiej strony..
podam Ci przyklad : moj ojciec pozyczył nowo kupione auto mlodszemu bratu, ui brat to auto przerysował. brat wraca do domu, ojciec pyta : wszystko ok?
brat : tak, tak, ..oczy w podłogę i ucieka do pokoju.
rozumiesz?
w moim przypadku jest podobnie.
Kaszpir007 napisał/a:Myślę że byś nie chciał tego usłyszeć , bo jakbyś się dowiedział że każde wyjście do klubu kończyło się sexem i nawet nie zna imion tych panów a panowie testowali jej każdą dziurkę a ona była zadowolona i jej się to podobało ..
Myślę że jak tak "luźno" podchodzi do sexu to nawet jakby była w związku to dalej będzie tak podchodziła, bo przecież Leszek na imprezie powiedział że ma ładną dupę i zaproponował że chce sprawdzić to mu pozwoliła bo taki przystojny był i tak ładnie mówił
A powiedz mi, skąd ty masz taka pewność?
Normalnym jest, że jest czas na zabawę i jest czas na odpowiedzialność.
Ktos kto prowadził aktywne życie seksualne nie jest automatycznie wyzbyty ani z odpowiedzialności/moralności/godności/szacunku do partnera.
Oznacza to tylko tyle że korzystał ze swojej seksualności, nic więcej.
Ja prowadziłem bardzo bogate życie miłosne, a teraz gdy jestem żonaty, za każdym razem gdy widzę że kobieta jest mną zainteresowana, pokazuje obrączkę i mam spokój.
i tez bzykales laski w kiblu? rozumiez z wpisu ze tak..
zona wie o tym?
Mariusz 1984 napisał/a:Tak ku ścisłości..nie miała męża. Była po prostu w związku z ojcem dziecka.
12 lat?
OK ...
tak..12 . to dobrze czy zle?
Nie sądzę, że twoja aktualna dziewczyna jest dobrą kandydatką na żone, matke, kogokolwiek. Dlaczego? Wygląda na to że zaadaptowała model myślenia "kobiety wyzwolonej" i myśli hasełkami, nie kieruje się żadnym systemem wartosci. Jak chciała to zaszła w ciąże, jak chciała to szalała i się wyszalała, jak chciała to szła do łóżka, a potem zwalała wine na faceta, że to on jest zły. Słowem duże dziecko, które myśli jedynie o własnym ja.
Takie kobiety nie różnią się mentalnie od pięciolatka, który w sklepie tupie nóżką i każe mamie kupić mu cukierka. Nie interesują go konsekwencje jego zachowania, to że dziecko nie powinno się tak zachowywać, że przeszkadza innym, że drażni swoją mame. Dziecko ma potrzebę, chce ją zaspokoić tu i teraz. Świat ma się do niego dostosować.
Jak widać na forum niestety jest to dominujący styl myślenia. Nihilizm, szukanie przyjemności, unikanie zobowiązań. Bez względu jaką decyzje podejmiesz to i tak nie będzie miało znaczenia. Gdybyś oświadczył się jej dziś i zdecydował że poświęcisz reszte życia na tworzenie rodziny z nią i jej dzieckiem to jest duża szansa, że za rok jej się znudzisz. Troszke przytyjesz, stracisz pracę, zacznie jej być niewygodnie, zmęczy się, zniechęci, więc się z toba pożegna i wyruszy na kolejną przygodę. Bo tym właśnie jest jej życie, jedną wielką przygodą i zabawą.
Nie może powiedzieć ci ilu miała partnerów? A dlaczego? Przeciez w jej swiecie seks jest jak zjedzenie obiadu, albo nasranie do kibla. Zwykła fizjologiczna potrzeba, którą trzeba zaspokoić. Ona próbuje zjeść ciastko i miec ciastko jednocześnie. Traktować seks instrumentalnie, ale jednocześnie cementować seksem bliskość i relację z tobą. Seks to tylko sport, ale jednocześnie seks to podstawa stabilnej i udanej ralacji. Bo czym się różni twoja dziewczyna od twojego przyjaciela, czy zwykłej koleżanki? Właśnie bliskością fizyczną, choć twoja dziewczyna chętnie by udawała że jest inaczej.
Jeśli pasuje ci do końca życia udawanie, że w europie nie obowiązują żadne wzorce kulturowe, zignorować tradycyjny polski model rodziny, udawać że żyjecie bez żadnej historii, bez żadnego zakotwiczenia w społeczeństwie to polecam wybierac sobie takie dziewczyny.
bardzo ciekawy, szczegolnie jak na kobiete, punkt widzenia.
No coz.
Mnóstwo ludzi wchodzi w zwiazki w młodym wieku (ona 12 lat z kimś z kim nie wyszlo). Wybierając następnego partnera jesteśmy dużo uważniejsi bo też znamy lepiej życie i wiemy czego od niego i od partnera oczekujemy. Trudno ocenić zwiazek z kimś będąc z tą osobą 3 miesiące. Czasu na to potrzeba. Jak ocenić czy chcesz z kimś być, czy ta osoba Ci pasuje jeśli nie stworzysz z nią związku? Jak chcesz stworzyć zwiazek bez seksu? Jak zwiazek stanie się "codzienny" a nie idealizowany jak zawsze na początku to można oceniać. Od Ciebie będzie oczekiwać duzo więcej niż od studenta. Bo jest z dzieckiem. Będziesz musiał zapewnić duzy poziom bezpieczeństwa (kazdego). Dasz radę? Nie dziwie się że szuka bo i ciężko znaleźć takiego faceta. Nie oszukujmy sie dziewczyna jest w trudnej sytuacji. To duże wyzwanie. Wchodzisz w zwiazek z dużym "pakietem" dodatkowym. Taka prawda jak jesteś świadomy i decydujesz się to ok. Poza dziewczyna będziesz miał malucha do zabaw, prowadzania na baseny itd. Stan konta też musi się zgadzać. Jak jesteś stabilny to ok.
Jak się zdecydujesz to Ciebie tez bedzie oceniać. I może zostawi. A może Ty ja? Nie sprawdzisz nie dowiesz się.
Jesteś bardzo podejrzliwy. To dobrze i niedobrze. Dobrze bo pilnuj swojego szczęścia, niedobrze bo jak nie popuścisz z podejrzliwości to zwiazek nidgy się nie rozwinie.
A tak w ogóle to znamy to: jak babka sypia z facetami do dupodajka. Jak facet sypia z babkami to ogier
Stworzenie zwiazku patchworkowego to temat tak szeroki ze zasługuje chyba na zupelnie oddzielny post. I potrzeba do tego mnostwo zasobow własnych.
A tak w ogóle to znamy to: jak babka sypia z facetami do dupodajka. Jak facet sypia z babkami to ogier
Ogier? Chyba ktoś za dużo rapowych teledysków oglądał i uwiezył, że to na poważnie. Znasz kogokolwiek, poza internetem i wykopem który tak widzi świat? Masz koleżanki, które mówią między sobą "ale fajnie, ten mój czesiek to zaliczył 30 dziewczyn zanim się poznaliśmy. ja to mam szczescie! Napewno mnie czegos nowego nauczy", albo facetów ktorzy chwalą się wysokim przebiegiem? Nie znam żadnego normalnego gościa,który porusza takie tematy i uważa że to wielkie osiągnięcie. Owszem w okolicach bycia nastolatkiem jak już masz jakies doświadczenia to jesteś gośc, ale później nie spotkałam sie żeby kogokowliek to obchodziło.
Istotka6 napisał/a:No wlasnie kiedys podczas malej klotni powiedzialem jej : 3 lata nie byłas w powaznym zwiazku, ale seks byl 3 miesiace temu.. wiec jak to jest?
Nie czujesz aluzji, ataku , że seks powinien być w związku i nasycenia oceną, że zrobiła coś złego?
Tylko nie wiemy z czego wzięła się ta kłótnia, możemy sobie dopisywać ale tak naprawdę nie wiemy co i jak. Może ona nie chce się z nim bzykać, może ona teraz twierdzi że tylko w poważnym związku bo bez tego ona nie może a może masz rację i ją ocenia.
Tylko kto tego nie robi? I uważam że teraz jest ten właściwy moment żeby się rozmówić a nie przez kolejne miesiące czy lata a strach przed rozstaniem nie może ich/jego paraliżować.Istotka6 napisał/a:A dlaczego nie może wywierać presji? Bo ona nie musi odpowiadać, to co robiła ze swoim ciałem, to Jej sprawa.
Jasne, tylko to nie oznacza ze on nie może pytać - jak jej nie będzie to pasować to zawsze może go pożegna, prawda?
Istotka6 napisał/a:Owszem, ona może powiedzieć, ale nie musi a presja w tym temacie jest niedopuszczalna
Przecież w ten sposób można nie odpowiedzieć na żadne pytanie - bo presja, bo przemoc psychiczna. Generalnie wyjdzie na to że nie można zapytać właściwie o nic. On ma prawo pytać a jak jej to przeszkadza to niech wskaże mu drzwi. Nie rozumiem cenzury jakiej proponujesz.
Istotka6 napisał/a:Zresztą od Autora czuć, że póki się nie dowie to nie odpuści, to mało zdrowe w relacji, bo brak szacunku zarówno do Niej, jak i jej granic, szacunku do tego, że może nie chcieć powiedzieć i Tyle, ma prawo, tak jak Autor ma prawo się z Nią rozstać. Ludzie nie muszą, tylko mogą
I dlatego powinni się rozmówić a nie łykać powietrze pod hasłem poprawność zabrania bo kiedyś ten balon pęknie - w związkach bardzo ważna jest komunikacja zwłaszcza na początku niż żyć w kłamstwie że wszystko mi pasuje.
Moim zdaniem powinni się rozmówić na spokojnie i jak im nie pasują odpowiedzi rozstać się - zakaz zadawania pytań jest do bani.
Co nie oznacza że we wszystkim trzeba być na 100% szczerym.
Ale nie zrozumiałeś mnie .. nie twierdzę, że nie można pytać. Można. Natomiast bohaterka wątku na prawo nie udzielać tej odpowiedzi, jeśli Autor zapyta, raz, drugi i trzeci a dalej nie będzie chciała, to należy to albo uszanować i dać spokój, albo się rozstać.
Celebrujmy swoje możliwości wyboru
A pozostałym pragnę przypomnieć, że bazujemy tylko i wyłącznie na domysłach Autora, a fakty są takie, że kobieta była 12 lat w związku z ojcem swojego dziecka. Mi to przemawia na korzyść, bo jest zdolna do stałych uczuć. I podtrzymuje zdanie, że ciało to własność tylko właściciela ciała i jeśli korzysta z niego w sposób dla siebie moralny, to jest to ok . Powtórzę aby dotarło "korzysta z ciała w sposób DLA SIEBIE MORALNY to jest to ok. Piętnując stajemy się babciami w oknach wytykających sąsiadów palcem za to, że w niedzielę nie byli w kościele. Pozwólmy żyć każdemu po swojemu.... Litości. ..
Edit
Ciało owszem jest własnością, ale należy traktować jak swoją świątynie. Nikomu natomiast oceniać czy do świątyni wejdzie 3 czy 30 "wierzących"
dzieki za ten wpis, rzeczywiscie byc moze troche dorabiam teorie do rzeczy ktore mogły nie miec miejsca, ale z drugiej strony..
podam Ci przyklad : moj ojciec pozyczył nowo kupione auto mlodszemu bratu, ui brat to auto przerysował. brat wraca do domu, ojciec pyta : wszystko ok?
brat : tak, tak, ..oczy w podłogę i ucieka do pokoju.
rozumiesz?w moim przypadku jest podobnie.
Nie, nie rozumiem kogo tutaj masz na myśli, dziewczynę? Uważasz że ona się "przerysowała" czy też na Twoje pytania ona ucieka?
Jeżeli ona ucieka od pytań a odpowiedzi są dla Ciebie ważne to powinieneś odpuścić i odejść - nic na siłę.
Swoją drogą bardzo mało napisałeś na wasz temat i ciężko coś doradzać.
bardzo ciekawy, szczegolnie jak na kobiete, punkt widzenia.
Widze że ktoś tu za dużo przesiaduje na wykopie.
Szczególnie jak na kobiete? No tak bo w polsce wszystkie baby to złe p0lki, madki i koorwy, hehe? Otóż nie. Jest to standardowy punkt widzenia większości ludzi w Polsce. Maja Staśko czy inna Malina Błańska będą twierdzić że nie, ale dla zwykłych, normalnych ludzi, który nie odlecieli na jednorożcu w strone lewackiej tęczy nadal taki styl myślenia obowiązuje.
Ale nie zrozumiałeś mnie .. nie twierdzę, że nie można pytać. Można. Natomiast bohaterka wątku na prawo nie udzielać tej odpowiedzi, jeśli Autor zapyta, raz, drugi i trzeci a dalej nie będzie chciała, to należy to albo uszanować i dać spokój, albo się rozstać.
Celebrujmy swoje możliwości wyboru
Ale ona zamyka mu możliwośc wyboru, bo chce żeby wybrał ją, ale jednoczesnie nie wiedział czy spełnia kryteria które go interesują. Ma wybrać ją, ale nie wiedzieć kim ona jest.
Rozumiem, że mężczyzna po 3 miesiącach w związku też ma prawo ukrywac przed kobietą czy miał wczesniej żone, albo czy ma jakieś dziecko na które łozy alimenty? To czy siedział w więzieniu to tez jest jego sprawa. Ujawnienie tego gdzie mieszka, albo jaki zawód wykonuje i ile mniej więcej zarabia też nie powinno nigdy nastapić? Najlepiej na randkę umawiać się po ciemku, albo przeprowadzać desant na spadochronie w miejscu spotkania, żeby osoba w którą inwestujesz czas i zasoby nie mogła wydedukować kim jesteś i skąd przybywasz. Dla bezpieczeństwa też warto używac jedynie pseudonimów, nigdy prawdziwego nazwiska.
Tak sobie siedze i nie wieze w to co czytam. Facet będąc w związku wpuszcza obcą osobe do swojego życia, do mieszkania, czasem daje klucze do siebie, przedstawia rodzinie, ale jednocześnie ma jej ufac bezgranicznie i nie zadawać żadnych pytań. Bzdura. Ja bym nawet nie wpuściłado domu gościa który uprawia ze mną tego typu gierki i jego przeszłość to jest jeden wielki znak zapytania, o uprawianiu seksu już nawet nie wspominając. Dziwie się autorowi, że marnuje tyle czasu na postmodernistyczną lambadziere.
Mariusz 1984 napisał/a:dzieki za ten wpis, rzeczywiscie byc moze troche dorabiam teorie do rzeczy ktore mogły nie miec miejsca, ale z drugiej strony..
podam Ci przyklad : moj ojciec pozyczył nowo kupione auto mlodszemu bratu, ui brat to auto przerysował. brat wraca do domu, ojciec pyta : wszystko ok?
brat : tak, tak, ..oczy w podłogę i ucieka do pokoju.
rozumiesz?w moim przypadku jest podobnie.
Nie, nie rozumiem kogo tutaj masz na myśli, dziewczynę? Uważasz że ona się "przerysowała" czy też na Twoje pytania ona ucieka?
Jeżeli ona ucieka od pytań a odpowiedzi są dla Ciebie ważne to powinieneś odpuścić i odejść - nic na siłę.
Swoją drogą bardzo mało napisałeś na wasz temat i ciężko coś doradzać.
tak, dokladnie, mam na mysli moja dziewczyne ( zalozmy ze tak ja bede nazywac) ktora ucieka od odpowiedzi na pytania.
Cos wiecej na nasz temat...
Generalnie jestem nauczony ze warto patrzec na czyny , zachowanie a nie słowa , poniewaz kobieta.. sorry.. ogolnie , ludzie, moga mowic wszystko. W jej zachowaniu odnajduje elementy ktore moga swiadczyc ze podchodzi powaznie do mojej osoby.
Przyklad :jeszcze na poczatku naszej znajomosci pojechala do swojej rodziny do Polski ( ja i ona mieszkamy za granica ) na krotki urlop. Akurat wypadł jej jakis bal, na ktory szła cala jej rodzina . Powiedziała ze tez chce isc i ze dostala zaproszenie od kogos jako osobe towarzyszaca. Powiedzialem jej zeby szła i bawiła sie dobrze. Odpowiedziala mi ze nie chce zebym czul sie głupio i zazdrosny. Odpowiedzialem jej ze przeciez jeszcze nasza relacja nie jest na takim etapie ze jestesmy dla siebie na wylacznosc, wiec zeby szła i bawiła sie swietnie. Sprawa skonczyla sie tak ze wziela kolege - geja, zeby z nia poszedl, zeby nie było mi glupio. Przyznaje, bardzo fair zachowanie z jej strony. Potem ja mialem Wigilie w pracy, tez dostalem zaproszenie, a ona powidziala mi ze nie chciałaby zebym szedł z jakas inna kobieta. Poszedlem sam a za zaproszenie podziekowalem.
Jak jest w klubie z siostra, czasami pisze, czasami nagrywa filmy jak tanczy, raz zadzwonila z taksowki ze juz wraca. Ale z drugiej strony nei wiem czy nie pisze do mnie w przerwie na siusiu albo czekajac a drinka, a w miedzyczasie nie zadaje sie z innymi goscmi.
ale z kolei kiedys poszlismy na kolacje i zostalsmy na noc w hotelu. bylem akurat w dobrej formie wiec w nocy pobzykale rzetelnie ,rano szykujemy sie do opuszczenia hotelu, ide do lazienki , patrze do kosza a tam same gumki . Mowie do niej : moze ja jakos przykryje bo glupio tak. A ona : zostaw, przeciez to normalna sprawa... c
czyli co.. akcje " hotelowe " w jej dorobku tez byly czesto grane skoro tak mowi? a moze to znowu ja koloryzuje.
Wiesz, mam takie wrazenie ze ona seks traktuje bardzo instrumentalnie, jako narzedzie.
No i ta ukryta przeszlosc seksualna.
Istotka6 napisał/a:Ale nie zrozumiałeś mnie .. nie twierdzę, że nie można pytać. Można. Natomiast bohaterka wątku na prawo nie udzielać tej odpowiedzi, jeśli Autor zapyta, raz, drugi i trzeci a dalej nie będzie chciała, to należy to albo uszanować i dać spokój, albo się rozstać.
Celebrujmy swoje możliwości wyboruAle ona zamyka mu możliwośc wyboru, bo chce żeby wybrał ją, ale jednoczesnie nie wiedział czy spełnia kryteria które go interesują. Ma wybrać ją, ale nie wiedzieć kim ona jest.
Rozumiem, że mężczyzna po 3 miesiącach w związku też ma prawo ukrywac przed kobietą czy miał wczesniej żone, albo czy ma jakieś dziecko na które łozy alimenty? To czy siedział w więzieniu to tez jest jego sprawa. Ujawnienie tego gdzie mieszka, albo jaki zawód wykonuje i ile mniej więcej zarabia też nie powinno nigdy nastapić? Najlepiej na randkę umawiać się po ciemku, albo przeprowadzać desant na spadochronie w miejscu spotkania, żeby osoba w którą inwestujesz czas i zasoby nie mogła wydedukować kim jesteś i skąd przybywasz. Dla bezpieczeństwa też warto używac jedynie pseudonimów, nigdy prawdziwego nazwiska.
Tak sobie siedze i nie wieze w to co czytam. Facet będąc w związku wpuszcza obcą osobe do swojego życia, do mieszkania, czasem daje klucze do siebie, przedstawia rodzinie, ale jednocześnie ma jej ufac bezgranicznie i nie zadawać żadnych pytań. Bzdura. Ja bym nawet nie wpuściłado domu gościa który uprawia ze mną tego typu gierki i jego przeszłość to jest jeden wielki znak zapytania, o uprawianiu seksu już nawet nie wspominając. Dziwie się autorowi, że marnuje tyle czasu na postmodernistyczną lambadziere.
Jak zamyka?
On ma wybór
- rozstać się
- uszanować to, że może nigdy nie uzyskać odpowiedzi
Ona ma wybór
- nie odpowiedzieć na pytanie i brać ryzyko rozstania
- odpowiedzieć na pytania
Proste
Na resztę nie odpowiem, zostawię to bez komentarza xd
Istotka6 napisał/a:Ale nie zrozumiałeś mnie .. nie twierdzę, że nie można pytać. Można. Natomiast bohaterka wątku na prawo nie udzielać tej odpowiedzi, jeśli Autor zapyta, raz, drugi i trzeci a dalej nie będzie chciała, to należy to albo uszanować i dać spokój, albo się rozstać.
Celebrujmy swoje możliwości wyboruAle ona zamyka mu możliwośc wyboru, bo chce żeby wybrał ją, ale jednoczesnie nie wiedział czy spełnia kryteria które go interesują. Ma wybrać ją, ale nie wiedzieć kim ona jest.
.
dokładnie tak. kazdy z nas ma swoje standardy. ktos zwiaze sie z dzewczyna ktora bzykala sie w toalecie z nowo poznanym gosciem, kots inny bedzie sie brzydzil.
ale zeby to stwierdzic potrzebna jest wiedza.
maku2 napisał/a:Mariusz 1984 napisał/a:dzieki za ten wpis, rzeczywiscie byc moze troche dorabiam teorie do rzeczy ktore mogły nie miec miejsca, ale z drugiej strony..
podam Ci przyklad : moj ojciec pozyczył nowo kupione auto mlodszemu bratu, ui brat to auto przerysował. brat wraca do domu, ojciec pyta : wszystko ok?
brat : tak, tak, ..oczy w podłogę i ucieka do pokoju.
rozumiesz?w moim przypadku jest podobnie.
Nie, nie rozumiem kogo tutaj masz na myśli, dziewczynę? Uważasz że ona się "przerysowała" czy też na Twoje pytania ona ucieka?
Jeżeli ona ucieka od pytań a odpowiedzi są dla Ciebie ważne to powinieneś odpuścić i odejść - nic na siłę.
Swoją drogą bardzo mało napisałeś na wasz temat i ciężko coś doradzać.tak, dokladnie, mam na mysli moja dziewczyne ( zalozmy ze tak ja bede nazywac) ktora ucieka od odpowiedzi na pytania.
Cos wiecej na nasz temat...
Generalnie jestem nauczony ze warto patrzec na czyny , zachowanie a nie słowa , poniewaz kobieta.. sorry.. ogolnie , ludzie, moga mowic wszystko. W jej zachowaniu odnajduje elementy ktore moga swiadczyc ze podchodzi powaznie do mojej osoby.
Przyklad :jeszcze na poczatku naszej znajomosci pojechala do swojej rodziny do Polski ( ja i ona mieszkamy za granica ) na krotki urlop. Akurat wypadł jej jakis bal, na ktory szła cala jej rodzina . Powiedziała ze tez chce isc i ze dostala zaproszenie od kogos jako osobe towarzyszaca. Powiedzialem jej zeby szła i bawiła sie dobrze. Odpowiedziala mi ze nie chce zebym czul sie głupio i zazdrosny. Odpowiedzialem jej ze przeciez jeszcze nasza relacja nie jest na takim etapie ze jestesmy dla siebie na wylacznosc, wiec zeby szła i bawiła sie swietnie. Sprawa skonczyla sie tak ze wziela kolege - geja, zeby z nia poszedl, zeby nie było mi glupio. Przyznaje, bardzo fair zachowanie z jej strony. Potem ja mialem Wigilie w pracy, tez dostalem zaproszenie, a ona powidziala mi ze nie chciałaby zebym szedł z jakas inna kobieta. Poszedlem sam a za zaproszenie podziekowalem.Jak jest w klubie z siostra, czasami pisze, czasami nagrywa filmy jak tanczy, raz zadzwonila z taksowki ze juz wraca. Ale z drugiej strony nei wiem czy nie pisze do mnie w przerwie na siusiu albo czekajac a drinka, a w miedzyczasie nie zadaje sie z innymi goscmi.
ale z kolei kiedys poszlismy na kolacje i zostalsmy na noc w hotelu. bylem akurat w dobrej formie wiec w nocy pobzykale rzetelnie ,rano szykujemy sie do opuszczenia hotelu, ide do lazienki , patrze do kosza a tam same gumki . Mowie do niej : moze ja jakos przykryje bo glupio tak. A ona : zostaw, przeciez to normalna sprawa... c
czyli co.. akcje " hotelowe " w jej dorobku tez byly czesto grane skoro tak mowi? a moze to znowu ja koloryzuje.Wiesz, mam takie wrazenie ze ona seks traktuje bardzo instrumentalnie, jako narzedzie.
No i ta ukryta przeszlosc seksualna.
Oj strasznie dużo dopowiadasz sobie... Nieustannie odnoszę wrażenie, że jesteś zazdrosny, zaborczy, kierujesz się "swoimi demonami" i emocjami.
Jak Ci dziewczyna nie pasuje "bo coś czujesz", to się rozstań i pozwól obojgu być szczęśliwymi ![]()
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:Istotka6 napisał/a:Ale nie zrozumiałeś mnie .. nie twierdzę, że nie można pytać. Można. Natomiast bohaterka wątku na prawo nie udzielać tej odpowiedzi, jeśli Autor zapyta, raz, drugi i trzeci a dalej nie będzie chciała, to należy to albo uszanować i dać spokój, albo się rozstać.
Celebrujmy swoje możliwości wyboruAle ona zamyka mu możliwośc wyboru, bo chce żeby wybrał ją, ale jednoczesnie nie wiedział czy spełnia kryteria które go interesują. Ma wybrać ją, ale nie wiedzieć kim ona jest.
Rozumiem, że mężczyzna po 3 miesiącach w związku też ma prawo ukrywac przed kobietą czy miał wczesniej żone, albo czy ma jakieś dziecko na które łozy alimenty? To czy siedział w więzieniu to tez jest jego sprawa. Ujawnienie tego gdzie mieszka, albo jaki zawód wykonuje i ile mniej więcej zarabia też nie powinno nigdy nastapić? Najlepiej na randkę umawiać się po ciemku, albo przeprowadzać desant na spadochronie w miejscu spotkania, żeby osoba w którą inwestujesz czas i zasoby nie mogła wydedukować kim jesteś i skąd przybywasz. Dla bezpieczeństwa też warto używac jedynie pseudonimów, nigdy prawdziwego nazwiska.
Tak sobie siedze i nie wieze w to co czytam. Facet będąc w związku wpuszcza obcą osobe do swojego życia, do mieszkania, czasem daje klucze do siebie, przedstawia rodzinie, ale jednocześnie ma jej ufac bezgranicznie i nie zadawać żadnych pytań. Bzdura. Ja bym nawet nie wpuściłado domu gościa który uprawia ze mną tego typu gierki i jego przeszłość to jest jeden wielki znak zapytania, o uprawianiu seksu już nawet nie wspominając. Dziwie się autorowi, że marnuje tyle czasu na postmodernistyczną lambadziere.Jak zamyka?
On ma wybór
- rozstać się
- uszanować to, że może nigdy nie uzyskać odpowiedzi
Ona ma wybór
- nie odpowiedzieć na pytanie i brać ryzyko rozstania
- odpowiedzieć na pytaniaProste
Na resztę nie odpowiem, zostawię to bez komentarza xd
naisalem ten watek na forum zeby uzyskac jakies rady i zeby sytuacja sie troche rozjasnila , a jest jeszcze gorzej niz na poczatku ![]()
[bylem akurat w dobrej formie wiec w nocy pobzykale rzetelnie ,rano szykujemy sie do opuszczenia hotelu, ide do lazienki , patrze do kosza a tam same gumki . Mowie do niej : moze ja jakos przykryje bo glupio tak. A ona : zostaw, przeciez to normalna sprawa... c
czyli co.. akcje " hotelowe " w jej dorobku tez byly czesto grane skoro tak mowi? a moze to znowu ja koloryzuje.
Ale Ty masz człowieku wyobraźnie. A może nornalna sprawa, bo to normalne, że para uprawia sex, o zgrozo, nie tylko w domowym zaciszu? Że to normalne że wyrzuca się zużyte gumki do kosza? Tak samo normalne jak to że kobieta zostawia podpaski w koszu?
Mariusz 1984 napisał/a:maku2 napisał/a:Nie, nie rozumiem kogo tutaj masz na myśli, dziewczynę? Uważasz że ona się "przerysowała" czy też na Twoje pytania ona ucieka?
Jeżeli ona ucieka od pytań a odpowiedzi są dla Ciebie ważne to powinieneś odpuścić i odejść - nic na siłę.
Swoją drogą bardzo mało napisałeś na wasz temat i ciężko coś doradzać.tak, dokladnie, mam na mysli moja dziewczyne ( zalozmy ze tak ja bede nazywac) ktora ucieka od odpowiedzi na pytania.
Cos wiecej na nasz temat...
Generalnie jestem nauczony ze warto patrzec na czyny , zachowanie a nie słowa , poniewaz kobieta.. sorry.. ogolnie , ludzie, moga mowic wszystko. W jej zachowaniu odnajduje elementy ktore moga swiadczyc ze podchodzi powaznie do mojej osoby.
Przyklad :jeszcze na poczatku naszej znajomosci pojechala do swojej rodziny do Polski ( ja i ona mieszkamy za granica ) na krotki urlop. Akurat wypadł jej jakis bal, na ktory szła cala jej rodzina . Powiedziała ze tez chce isc i ze dostala zaproszenie od kogos jako osobe towarzyszaca. Powiedzialem jej zeby szła i bawiła sie dobrze. Odpowiedziala mi ze nie chce zebym czul sie głupio i zazdrosny. Odpowiedzialem jej ze przeciez jeszcze nasza relacja nie jest na takim etapie ze jestesmy dla siebie na wylacznosc, wiec zeby szła i bawiła sie swietnie. Sprawa skonczyla sie tak ze wziela kolege - geja, zeby z nia poszedl, zeby nie było mi glupio. Przyznaje, bardzo fair zachowanie z jej strony. Potem ja mialem Wigilie w pracy, tez dostalem zaproszenie, a ona powidziala mi ze nie chciałaby zebym szedł z jakas inna kobieta. Poszedlem sam a za zaproszenie podziekowalem.Jak jest w klubie z siostra, czasami pisze, czasami nagrywa filmy jak tanczy, raz zadzwonila z taksowki ze juz wraca. Ale z drugiej strony nei wiem czy nie pisze do mnie w przerwie na siusiu albo czekajac a drinka, a w miedzyczasie nie zadaje sie z innymi goscmi.
ale z kolei kiedys poszlismy na kolacje i zostalsmy na noc w hotelu. bylem akurat w dobrej formie wiec w nocy pobzykale rzetelnie ,rano szykujemy sie do opuszczenia hotelu, ide do lazienki , patrze do kosza a tam same gumki . Mowie do niej : moze ja jakos przykryje bo glupio tak. A ona : zostaw, przeciez to normalna sprawa... c
czyli co.. akcje " hotelowe " w jej dorobku tez byly czesto grane skoro tak mowi? a moze to znowu ja koloryzuje.Wiesz, mam takie wrazenie ze ona seks traktuje bardzo instrumentalnie, jako narzedzie.
No i ta ukryta przeszlosc seksualna.Oj strasznie dużo dopowiadasz sobie... Nieustannie odnoszę wrażenie, że jesteś zazdrosny, zaborczy, kierujesz się "swoimi demonami" i emocjami.
Jak Ci dziewczyna nie pasuje "bo coś czujesz", to się rozstań i pozwól obojgu być szczęśliwymi
uzytkownik powyzej prosil zebym napisal cos wiecej, wiec napisalem .
ale dzieki za Twoj punkt widzenia. jest interesujacy.
Istotka6 napisał/a:Mariusz 1984 napisał/a:tak, dokladnie, mam na mysli moja dziewczyne ( zalozmy ze tak ja bede nazywac) ktora ucieka od odpowiedzi na pytania.
Cos wiecej na nasz temat...
Generalnie jestem nauczony ze warto patrzec na czyny , zachowanie a nie słowa , poniewaz kobieta.. sorry.. ogolnie , ludzie, moga mowic wszystko. W jej zachowaniu odnajduje elementy ktore moga swiadczyc ze podchodzi powaznie do mojej osoby.
Przyklad :jeszcze na poczatku naszej znajomosci pojechala do swojej rodziny do Polski ( ja i ona mieszkamy za granica ) na krotki urlop. Akurat wypadł jej jakis bal, na ktory szła cala jej rodzina . Powiedziała ze tez chce isc i ze dostala zaproszenie od kogos jako osobe towarzyszaca. Powiedzialem jej zeby szła i bawiła sie dobrze. Odpowiedziala mi ze nie chce zebym czul sie głupio i zazdrosny. Odpowiedzialem jej ze przeciez jeszcze nasza relacja nie jest na takim etapie ze jestesmy dla siebie na wylacznosc, wiec zeby szła i bawiła sie swietnie. Sprawa skonczyla sie tak ze wziela kolege - geja, zeby z nia poszedl, zeby nie było mi glupio. Przyznaje, bardzo fair zachowanie z jej strony. Potem ja mialem Wigilie w pracy, tez dostalem zaproszenie, a ona powidziala mi ze nie chciałaby zebym szedł z jakas inna kobieta. Poszedlem sam a za zaproszenie podziekowalem.Jak jest w klubie z siostra, czasami pisze, czasami nagrywa filmy jak tanczy, raz zadzwonila z taksowki ze juz wraca. Ale z drugiej strony nei wiem czy nie pisze do mnie w przerwie na siusiu albo czekajac a drinka, a w miedzyczasie nie zadaje sie z innymi goscmi.
ale z kolei kiedys poszlismy na kolacje i zostalsmy na noc w hotelu. bylem akurat w dobrej formie wiec w nocy pobzykale rzetelnie ,rano szykujemy sie do opuszczenia hotelu, ide do lazienki , patrze do kosza a tam same gumki . Mowie do niej : moze ja jakos przykryje bo glupio tak. A ona : zostaw, przeciez to normalna sprawa... c
czyli co.. akcje " hotelowe " w jej dorobku tez byly czesto grane skoro tak mowi? a moze to znowu ja koloryzuje.Wiesz, mam takie wrazenie ze ona seks traktuje bardzo instrumentalnie, jako narzedzie.
No i ta ukryta przeszlosc seksualna.Oj strasznie dużo dopowiadasz sobie... Nieustannie odnoszę wrażenie, że jesteś zazdrosny, zaborczy, kierujesz się "swoimi demonami" i emocjami.
Jak Ci dziewczyna nie pasuje "bo coś czujesz", to się rozstań i pozwól obojgu być szczęśliwymi
uzytkownik powyzej prosil zebym napisal cos wiecej, wiec napisalem .
ale dzieki za Twoj punkt widzenia. jest interesujacy.
I dobrze że napisałeś, więcej nakreśliłes o zaistniałej sytuacji ![]()
Farmer napisał/a:Mariusz 1984 napisał/a:Tak ku ścisłości..nie miała męża. Była po prostu w związku z ojcem dziecka.
12 lat?
OK ...
tak..12 . to dobrze czy zle?
Kobieta, która jest w związku z facetem 12 lat i ma z nim dziecko i nie była żoną?
Jej facet nie widział konieczności, czy też jej wartości, by ją poślubić, a ona nie wymagała.
Niskie standardy i brak odpowiedzialności.
Mariusz 1984 napisał/a:[bylem akurat w dobrej formie wiec w nocy pobzykale rzetelnie ,rano szykujemy sie do opuszczenia hotelu, ide do lazienki , patrze do kosza a tam same gumki . Mowie do niej : moze ja jakos przykryje bo glupio tak. A ona : zostaw, przeciez to normalna sprawa... c
czyli co.. akcje " hotelowe " w jej dorobku tez byly czesto grane skoro tak mowi? a moze to znowu ja koloryzuje.Ale Ty masz człowieku wyobraźnie. A może nornalna sprawa, bo to normalne, że para uprawia sex, o zgrozo, nie tylko w domowym zaciszu? Że to normalne że wyrzuca się zużyte gumki do kosza? Tak samo normalne jak to że kobieta zostawia podpaski w koszu?
To oczywiście nie dowód, ale kolejna wskazówka, że mogła prowadzić "rozrywkowe" życie
Mariusz 1984 napisał/a:Farmer napisał/a:12 lat?
OK ...
tak..12 . to dobrze czy zle?
Kobieta, która jest w związku z facetem 12 lat i ma z nim dziecko i nie była żoną?
Jej facet nie widział konieczności, czy też jej wartości, by ją poślubić, a ona nie wymagała.Niskie standardy i brak odpowiedzialności.
bez wchodzenia w szczegoly.. raczej ona nie wymagała.
z tego co mi powiedziała sytacja wygladała tak ze ojciec dziecka powiedzial : mamy juz srodki finansowe na wesele. robimy wesele czy kupujemy nowe auto? wybrała samochód.
M!ri napisał/a:Mariusz 1984 napisał/a:[bylem akurat w dobrej formie wiec w nocy pobzykale rzetelnie ,rano szykujemy sie do opuszczenia hotelu, ide do lazienki , patrze do kosza a tam same gumki . Mowie do niej : moze ja jakos przykryje bo glupio tak. A ona : zostaw, przeciez to normalna sprawa... c
czyli co.. akcje " hotelowe " w jej dorobku tez byly czesto grane skoro tak mowi? a moze to znowu ja koloryzuje.Ale Ty masz człowieku wyobraźnie. A może nornalna sprawa, bo to normalne, że para uprawia sex, o zgrozo, nie tylko w domowym zaciszu? Że to normalne że wyrzuca się zużyte gumki do kosza? Tak samo normalne jak to że kobieta zostawia podpaski w koszu?
To oczywiście nie dowód, ale kolejna wskazówka, że mogła prowadzić "rozrywkowe" życie
Rozrywkowe życie bo uprawia się sex na urlopie
no c'mon.
Farmer, zamykasz tak wiele ludzi w szufladkach...
Znam pary gdzie oboje nie chcieli mieć ślubu, to był ich wybór. Mają dzieci, nawet już dorosłe, dalej są ze sobą bez ślubu i są szczęśliwi.
Po prostu ślub nie jest i nie był potrzebny
Co do gumek... Jak koleżanka wyżej zauważyła, normalna sprawa. Kobieta też nie przykrywa podpasek w koszu, wszyscy wiedzą że ten rulonik to podpaska zawinięta w papier i co? Ludzka rzecz, tak samo co gumki w koszu. Ludzie mają różne podejścia do wielu spraw, co nie powinno o nich cokolwiek znaczyć, tylko dlatego że mają inne podejście.
Czy lekarz mający tatuaże jest gorszym lekarzem? Moja babcia by powiedziała, że tak. Czy kobiety są gorszymi kierowcami? Ech.
Szufladkuję ludzi, po tym co widzę. Nie po ich deklaracjach, a czynach.
Są ludzie, którzy nie chcą ślubu i są szczęśliwi.
Czy to znaczy, że są odpowiedzialni? Gdy w grę wchodzi dziecko, to zabezpieczeniem jest ślub, bo daje bardzo dużo kobiecie.
Teraz nie są razem i jakie prawa ma kobieta? Dostaje alimenty na dziecko i to wszystko.
Jak pisałem gumki to nie dowód, a wskazówka. Takie wypowiedzi, czy niekontrolowane krótkie zachowania pomagają zbudować prawdziwy obraz osoby.
Czy lekarz mający tatuaże jest lepszym lekarzem?
Czy kobiety są gorszymi kierowcami? - to zależy na co patrzysz. Ilość wypadków, dynamika jazdy, ilość przejechanych kilometrów, ilość zawodowych kierowców, ilość kobiet kierowców w F1?
Szufladkuję ludzi, po tym co widzę. Nie po ich deklaracjach, a czynach.
Są ludzie, którzy nie chcą ślubu i są szczęśliwi.
Czy to znaczy, że są odpowiedzialni? Gdy w grę wchodzi dziecko, to zabezpieczeniem jest ślub, bo daje bardzo dużo kobiecie.
Teraz nie są razem i jakie prawa ma kobieta? Dostaje alimenty na dziecko i to wszystko.Jak pisałem gumki to nie dowód, a wskazówka. Takie wypowiedzi, czy niekontrolowane krótkie zachowania pomagają zbudować prawdziwy obraz osoby.
Czy lekarz mający tatuaże jest lepszym lekarzem?
Czy kobiety są gorszymi kierowcami? - to zależy na co patrzysz. Ilość wypadków, dynamika jazdy, ilość przejechanych kilometrów, ilość zawodowych kierowców, ilość kobiet kierowców w F1?
Istotka6, Farmer
faktem jest, ze zycie bez slubu to mniej zobowiazan. rozchodzimy sie i tyle. a skoro ktos woli zycie bez mniejszej ilosci zobowiazan, to znaczy ze na te zobowiazania nie jest gotowy, tak?
dokładnie mam to samo na mysli co mowi Farmer.. krotkie zachowania, reakcje ktore sa automatyczne, z podswiadomosci. one mi daja duzo do myslenia.
ale kazdy ma inny punkt widzenia
osobiscie, biorę jeszcze pod uwage jedna opcję. ze trafiła mi sie alpha widow. a to juz jest ciezszy kaliber
osobiscie, biorę jeszcze pod uwage jedna opcję. ze trafiła mi sie alpha widow. a to juz jest ciezszy kaliber
I masz podejrzenia, że z Chada rozpłodowego,szmalca alfa zdegradowałeś się,zostałeś zdegradowany na miśka,samca beta ?
Jeśli tak jest to straszna tragedia jeszcze simpem zostaniesz brryyyy ![]()
Dziwne podejście ...
Podpaski używają wszystkie kobiety , nawet te co są dziewicami ![]()
A sex z nowo poznanymi mężczyznami z którymi nic ich nie łączy raczej uprawia bardzo nieliczna grupa kobiet.
I raczej dla osób które tego nie praktykują gumki w śmietniku są czymś dziwnym.
Jeśli dla kobiety sex z osobą do której nic nie czuję i zupełnie nie zna jest czymś normalnym jak zjedzenie obiadu czy inne czynności fizjoloigiczne to strach sie bać, bo jak takie jest podejscie to wątpie czy jak bedzie w związku to zmienia się jej "przyzwyczajenia" i potrzeby ![]()
A co do ślubu to można przecież wziąć cywilny. Naprawdę nie trzeba wyprawiać hucznego drogiego wesela.
Mariusz 1984 napisał/a:osobiscie, biorę jeszcze pod uwage jedna opcję. ze trafiła mi sie alpha widow. a to juz jest ciezszy kaliber
I masz podejrzenia, że z Chada rozpłodowego,szmalca alfa zdegradowałeś się,zostałeś zdegradowany na miśka,samca beta ?
Jeśli tak jest to straszna tragedia jeszcze simpem zostaniesz brryyyy
widze ze Szanowny Kolega troche redpill liznal ?
dobrze, tylko proponuje nie poprzestawac na jednym artykule ![]()
A sex z nowo poznanymi mężczyznami z którymi nic ich nie łączy raczej uprawia bardzo nieliczna grupa kobiet.
I raczej dla osób które tego nie praktykują gumki w śmietniku są czymś dziwnym.
A kolega co robił z gumkami po bzykaniu z żoną? Zakopywał w ogrodzie? ![]()
Dziwne podejście ...
Podpaski używają wszystkie kobiety , nawet te co są dziewicami
A sex z nowo poznanymi mężczyznami z którymi nic ich nie łączy raczej uprawia bardzo nieliczna grupa kobiet.
I raczej dla osób które tego nie praktykują gumki w śmietniku są czymś dziwnym.Jeśli dla kobiety sex z osobą do której nic nie czuję i zupełnie nie zna jest czymś normalnym jak zjedzenie obiadu czy inne czynności fizjoloigiczne to strach sie bać, bo jak takie jest podejscie to wątpie czy jak bedzie w związku to zmienia się jej "przyzwyczajenia" i potrzeby
A co do ślubu to można przecież wziąć cywilny. Naprawdę nie trzeba wyprawiać hucznego drogiego wesela.
A to gumki używa się tylko z nowo poznanymi partnerami? A ja głupia myślałam, że wtedy, kiedy nie chcę zajść w ciążę ![]()
paslawek napisał/a:Mariusz 1984 napisał/a:osobiscie, biorę jeszcze pod uwage jedna opcję. ze trafiła mi sie alpha widow. a to juz jest ciezszy kaliber
I masz podejrzenia, że z Chada rozpłodowego,szmalca alfa zdegradowałeś się,zostałeś zdegradowany na miśka,samca beta ?
Jeśli tak jest to straszna tragedia jeszcze simpem zostaniesz brryyyywidze ze Szanowny Kolega troche redpill liznal ?
dobrze, tylko proponuje nie poprzestawac na jednym artykule
Szanowny Kolega nawet przyzna się że więcej niż liznął,ale dajmy se z tym spokój i nie łykajmy pigułek
mogą się okazać pigułkami gwałtu i co wtedy ![]()
Kaszpir007 napisał/a:A sex z nowo poznanymi mężczyznami z którymi nic ich nie łączy raczej uprawia bardzo nieliczna grupa kobiet.
I raczej dla osób które tego nie praktykują gumki w śmietniku są czymś dziwnym.A kolega co robił z gumkami po bzykaniu z żoną? Zakopywał w ogrodzie?
Nie lubię gumek
Nie używałem gumek ![]()
No faktycznie , zapewne w tym pokoju hotelowym pełen śmietnik zużytych gumek to był z wizyt mężów z żonami , bo mieli taką fantazję aby w pokoju hotelowym uprawiać sex w gumce ![]()
Poza gumkami są też inne środki antykoncepcyjne.
Gumki w większości są używane do przypadkowego sexu z przypadkowymi osobami. Gdy nie ma żadnej świadomości że obie strony są czyste a takze ograniczyć do minimum ciąże.
Oczywiście można i z żoną kochać się w gumce, ale zapewne w tym śmietniku hotelowym to nie były "małżeńskie" gumki. Choć jest olbrzymia szansa że duża część z tych osób miała żonę/męża ![]()
A pełen śmietnik gumek oznacza że był to hotel "na godziny" , bo ja raczej nigdy w normalnym hotelu nie spotkałem się z gumkami w śmietniku ![]()
Poza gumkami są też inne środki antykoncepcyjne.
Jaki doedukowany.
Gumki w większości są używane do przypadkowego sexu z przypadkowymi osobami.
Poinformuję partnera że w dni płodne jest przypadkową osobą do seksu bo używamy gumki ![]()
ja raczej nigdy w normalnym hotelu nie spotkałem się z gumkami w śmietniku
Bo śmietniki są każdorazowo sprzątane. A gumki należały do autora który wstydził się że obsługa hotelowa zobaczy gumki w śmietniku. Taki pruderyjny ![]()
Kaszpir007 napisał/a:Poza gumkami są też inne środki antykoncepcyjne.
Jaki doedukowany.
Kaszpir007 napisał/a:Gumki w większości są używane do przypadkowego sexu z przypadkowymi osobami.
Poinformuję partnera że w dni płodne jest przypadkową osobą do seksu bo używamy gumki
Kaszpir007 napisał/a:ja raczej nigdy w normalnym hotelu nie spotkałem się z gumkami w śmietniku
Bo śmietniki są każdorazowo sprzątane. A gumki należały do autora który wstydził się że obsługa hotelowa zobaczy gumki w śmietniku. Taki pruderyjny
Wiesz poza gumkami są też inne środki antykoncepcyjne i wiele małżeństw z nich korzysta jak nie chce "powiększenia rodziny".
Gumki poza niechcianą ciążą chronią też przez różnymi "gratisami" (różne choroby weneryczne jak i HIV). Może nie w 100% ale w obrzymim stopniu, więc raczej przy sexie z nieznaną nam osoba wybiera się gumki ...
Raczej wątpie aby kobieta która stosuje tabletki antykoncepcyjne zgodziła się na sex bez gumki z dopiero co poznanym facetem ...
Ale są różni ludzi i różne mają podejścia. Jedni traktują sex jak zjedzenie obiadu a inni mają trochę inne podejscie.
Jednak sądzę że Ci co traktują sex jak zwykłą czynność fizlologiczną i nie mają żadnych problemów aby pójść do łóżka z zupełnie nie znaną mu osobą do której zupełnie nic nie czuje bo mają taką "potrzebę" raczej nie nadają się do żadnego związku. A gadanie że nagle "przestaną" to jak alkoholik mówi że nagle może przestać pić ..
Wiesz poza gumkami są też inne środki antykoncepcyjne i wiele małżeństw z nich korzysta jak nie chce "powiększenia rodziny".
Są i wiele. Ale czego to dowodzi? Że ludzie w stałych związkach nie używają prezerwatyw czy że wyrzucanie do kosza to nie jest "normalna sprawa"?
Szeptuch napisał/a:Kaszpir007 napisał/a:Myślę że byś nie chciał tego usłyszeć , bo jakbyś się dowiedział że każde wyjście do klubu kończyło się sexem i nawet nie zna imion tych panów a panowie testowali jej każdą dziurkę a ona była zadowolona i jej się to podobało ..
Myślę że jak tak "luźno" podchodzi do sexu to nawet jakby była w związku to dalej będzie tak podchodziła, bo przecież Leszek na imprezie powiedział że ma ładną dupę i zaproponował że chce sprawdzić to mu pozwoliła bo taki przystojny był i tak ładnie mówił
A powiedz mi, skąd ty masz taka pewność?
Normalnym jest, że jest czas na zabawę i jest czas na odpowiedzialność.
Ktos kto prowadził aktywne życie seksualne nie jest automatycznie wyzbyty ani z odpowiedzialności/moralności/godności/szacunku do partnera.
Oznacza to tylko tyle że korzystał ze swojej seksualności, nic więcej.
Ja prowadziłem bardzo bogate życie miłosne, a teraz gdy jestem żonaty, za każdym razem gdy widzę że kobieta jest mną zainteresowana, pokazuje obrączkę i mam spokój.i tez bzykales laski w kiblu? rozumiez z wpisu ze tak..
zona wie o tym?
Żona zapytała ile miałem partnerek seksualnych, udzieliłem jej odpowiedzi ile mniej więcej ich było i tyle.
Zapytała tylko o badania, i nie drążyła tematu, no bo i po co?
Kaszpir:
A gdzie twoim zdaniem powinny lądować zużyte prezerwatywy, jak nie w koszu na śmieci?
Wyobraź siebie tez, że pary będące w stałym związku, również używają gumek, choćby do anala.
M!ri napisał/a:Kaszpir007 napisał/a:Poza gumkami są też inne środki antykoncepcyjne.
Jaki doedukowany.
Kaszpir007 napisał/a:Gumki w większości są używane do przypadkowego sexu z przypadkowymi osobami.
Poinformuję partnera że w dni płodne jest przypadkową osobą do seksu bo używamy gumki
Kaszpir007 napisał/a:ja raczej nigdy w normalnym hotelu nie spotkałem się z gumkami w śmietniku
Bo śmietniki są każdorazowo sprzątane. A gumki należały do autora który wstydził się że obsługa hotelowa zobaczy gumki w śmietniku. Taki pruderyjny
Wiesz poza gumkami są też inne środki antykoncepcyjne i wiele małżeństw z nich korzysta jak nie chce "powiększenia rodziny".
Gumki poza niechcianą ciążą chronią też przez różnymi "gratisami" (różne choroby weneryczne jak i HIV). Może nie w 100% ale w obrzymim stopniu, więc raczej przy sexie z nieznaną nam osoba wybiera się gumki ...
Raczej wątpie aby kobieta która stosuje tabletki antykoncepcyjne zgodziła się na sex bez gumki z dopiero co poznanym facetem ...
Ale są różni ludzi i różne mają podejścia. Jedni traktują sex jak zjedzenie obiadu a inni mają trochę inne podejscie.
Jednak sądzę że Ci co traktują sex jak zwykłą czynność fizlologiczną i nie mają żadnych problemów aby pójść do łóżka z zupełnie nie znaną mu osobą do której zupełnie nic nie czuje bo mają taką "potrzebę" raczej nie nadają się do żadnego związku. A gadanie że nagle "przestaną" to jak alkoholik mówi że nagle może przestać pić ..
Kaszpir, weź Ty się nie pogrążaj bardziej.
Jednak sądzę że Ci co traktują sex jak zwykłą czynność fizlologiczną i nie mają żadnych problemów aby pójść do łóżka z zupełnie nie znaną mu osobą do której zupełnie nic nie czuje bo mają taką "potrzebę" raczej nie nadają się do żadnego związku. A gadanie że nagle "przestaną" to jak alkoholik mówi że nagle może przestać pić ..
To już piszesz o czymś co może być uzależnieniem od seksu,jeżeli piszesz później i porównujesz z alkoholizmem to zjawisko, z jakimś jego rodzajem,a ten problem np seksoholizm dotyczy szacunkowo
w Polsce jakichś 2 milionów osób w tym 20% to kobiety
I nie do końca jest to tak jak z alkoholikiem są pewne różnice i istnieje specyfika różnych uzależnień.
Wysokie libido (takie tymczasowe również) wcale nie oznacza od razu nimfomanii czy seksoholizmu, to o wiele bardziej złożona sprawa i granice "normalności" czy "zdrowia" , nie są takie wyraźne,jasne jak przy innych uzależnieniach seksualnych czy zaburzeniach.
Zdiagnozowanie seksoholizmu czy przewlekłych kompulsywnych zburzeń seksualnych, na podstawie tego że ktoś jakaś kobieta miała trzech partnerów seksualnych i doszukiwanie się w tym choroby, jakiegokolwiek zaburzenia to raczej szaleństwo i ryzyko popełnienia błędu w ocenie takiej osoby bardzo bardzo duże.
Ale są różni ludzi i różne mają podejścia. Jedni traktują sex jak zjedzenie obiadu a inni mają trochę inne podejscie.
Jednak sądzę że Ci co traktują sex jak zwykłą czynność fizlologiczną i nie mają żadnych problemów aby pójść do łóżka z zupełnie nie znaną mu osobą do której zupełnie nic nie czuje bo mają taką "potrzebę" raczej nie nadają się do żadnego związku. A gadanie że nagle "przestaną" to jak alkoholik mówi że nagle może przestać pić ..
I na podstawie wrzucenia gumki do hotelowego kosza jesteś w stanie ocenić, że ktoś chodzi do łóżka z nieznaną mu osobą.
BOMBA.
Tak wygląda paranoja
Tyle teorii tutaj dosłownie z głębokiego dvpska wyciągniętych, że nie idzie nadążyć. Ja bym proponowała Autorowi dać dziewczynie spokój, gdyż nie wie z jakim typkiem się zadała
Zrób to dla niej... ![]()
Tak wygląda paranoja
Tyle teorii tutaj dosłownie z głębokiego dvpska wyciągniętych, że nie idzie nadążyć. Ja bym proponowała Autorowi dać dziewczynie spokój, gdyż nie wie z jakim typkiem się zadała
Zrób to dla niej...
No dokładnie ![]()
Kiedyś myślałam, że nie warto się zadawać z osobą, która już zdradziła, bo potem może zdradzić mnie.
Teraz doszłam do wniosku, że jeszcze mało o życiu wiedziałam. Nie tylko może mnie zdradzić, dodatkowo może na mnie projektować swoje zdrady i posądzać o wszystko co sama robiła.
Kaszpir007 napisał/a:Ale są różni ludzi i różne mają podejścia. Jedni traktują sex jak zjedzenie obiadu a inni mają trochę inne podejscie.
Jednak sądzę że Ci co traktują sex jak zwykłą czynność fizlologiczną i nie mają żadnych problemów aby pójść do łóżka z zupełnie nie znaną mu osobą do której zupełnie nic nie czuje bo mają taką "potrzebę" raczej nie nadają się do żadnego związku. A gadanie że nagle "przestaną" to jak alkoholik mówi że nagle może przestać pić ..
I na podstawie wrzucenia gumki do hotelowego kosza jesteś w stanie ocenić, że ktoś chodzi do łóżka z nieznaną mu osobą.
BOMBA.
Wiesz niema co wchodzić w szczegóły.
Śmietniki w hotelu są codziennie opróżniane.
Jak w łazience w śmietniku pełno prezerwatyw to raczej nie były one wykorzystane przez jedną parę a raczej oznacza że go hotel na godziny i z tego pokoju korzystało wiele par i ruch był niezły...
Nie mi to oceniać.
Są hoteliki co wynajmują pokoje na godziny, więc widać zapotrzebowanie jest
Agnes76 napisał/a:Kaszpir007 napisał/a:Ale są różni ludzi i różne mają podejścia. Jedni traktują sex jak zjedzenie obiadu a inni mają trochę inne podejscie.
Jednak sądzę że Ci co traktują sex jak zwykłą czynność fizlologiczną i nie mają żadnych problemów aby pójść do łóżka z zupełnie nie znaną mu osobą do której zupełnie nic nie czuje bo mają taką "potrzebę" raczej nie nadają się do żadnego związku. A gadanie że nagle "przestaną" to jak alkoholik mówi że nagle może przestać pić ..
I na podstawie wrzucenia gumki do hotelowego kosza jesteś w stanie ocenić, że ktoś chodzi do łóżka z nieznaną mu osobą.
BOMBA.Wiesz niema co wchodzić w szczegóły.
Śmietniki w hotelu są codziennie opróżniane.
Jak w łazience w śmietniku pełno prezerwatyw to raczej nie były one wykorzystane przez jedną parę a raczej oznacza że go hotel na godziny i z tego pokoju korzystało wiele par i ruch był niezły...Nie mi to oceniać.
Są hoteliki co wynajmują pokoje na godziny, więc widać zapotrzebowanie jest
Przecież autor napisał że to były jego prezerwatywy po upojnej nocy xD
Większość Panów tu nie ogarnia zbyt wielu szczegółów naraz. Pudełka im się nie łączą w jedną całość. Integracja faktów zachodzi jakby wcale ![]()
Edit: wyrzucajcie gumki do śmietnika. Pani pokojówka higienicznie się ich wtedy pozbędzie. Jeśli zostaną na komodzie albo pod łóżkiem to będzie miała więcej nieprzyjemnej roboty i dopiero sobie pomyśli!
Większość Panów tu nie ogarnia zbyt wielu szczegółów naraz. Pudełka im się nie łączą w jedną całość. Integracja faktów zachodzi jakby wcale
Edit: wyrzucajcie gumki do śmietnika. Pani pokojówka higienicznie się ich wtedy pozbędzie. Jeśli zostaną na komodzie albo pod łóżkiem to będzie miała więcej nieprzyjemnej roboty i dopiero sobie pomyśli!
To może nas trochę oświeć:p
To może nas trochę oświeć:p
Żeby mi się chciało...
I jesteś starszy ode mnie. Nie wypada mi ![]()
No nie... Nie! Nie! Nie!
Jak grochem o ścianę meeh
Ja się poddaje, logiczne myślenie poszło się ehem
Autorze, w każdym razie powodzenia życzę, obyś odnalazł to czego potrzebujesz a ja stąd spadam ![]()
Nikomu natomiast oceniać czy do świątyni wejdzie 3 czy 30 "wierzących"
Ale my chcemy móc samodzielnie myśleć! I żadna ladacznica nie będzie nam tego zabraniać!
Istotka6 napisał/a:Nikomu natomiast oceniać czy do świątyni wejdzie 3 czy 30 "wierzących"
Ale my chcemy móc samodzielnie myśleć! I żadna ladacznica nie będzie nam tego zabraniać!
Powiało grozą ![]()
Istotka6 napisał/a:Nikomu natomiast oceniać czy do świątyni wejdzie 3 czy 30 "wierzących"
Ale my chcemy móc samodzielnie myśleć! I żadna ladacznica nie będzie nam tego zabraniać!
Żadna nie ma takiej mocy "na szczęście"
Ale czy pigularstwo jest samodzielnym myśleniem? Hmmm... Nie ![]()
![]()
Paliwoda napisał/a:Istotka6 napisał/a:Nikomu natomiast oceniać czy do świątyni wejdzie 3 czy 30 "wierzących"
Ale my chcemy móc samodzielnie myśleć! I żadna ladacznica nie będzie nam tego zabraniać!
Żadna nie ma takiej mocy "na szczęście"
Ale czy pigularstwo jest samodzielnym myśleniem? Hmmm... Nie
Na dorosłego to nie będzie działać, ale na dzieci jak najbardziej! Przecież chyba wszyscy wiemy jakie dzieci potrafią być naiwne, one naprawdę mogą wyłączyć z siebie myślenie, czując się przerażone kobiety zakazującej nazywania siebie w sposób poprawny, tak jak wskazują na to okoliczności. Oto jest korzeń głupoty.
Powiedz "korzeń"
korzeń
"Zdejmij gacie i się ożeń,bo ci zgnije korzeń"
Zaprawdę,zaprawdę powiadam wam
DeepAndBlue napisał/a:Paliwoda napisał/a:Ale my chcemy móc samodzielnie myśleć! I żadna ladacznica nie będzie nam tego zabraniać!
Żadna nie ma takiej mocy "na szczęście"
Ale czy pigularstwo jest samodzielnym myśleniem? Hmmm... Nie
Na dorosłego to nie będzie działać, ale na dzieci jak najbardziej! Przecież chyba wszyscy wiemy jakie dzieci potrafią być naiwne, one naprawdę mogą wyłączyć z siebie myślenie, czując się przerażone kobiety zakazującej nazywania siebie w sposób poprawny, tak jak wskazują na to okoliczności. Oto jest korzeń głupoty.
Jeny, ale przynudzasz bez sensu...
Powiedz "korzeń"
Paliwoda napisał/a:korzeń
"Zdejmij gacie i się ożeń,bo ci zgnije korzeń"
![]()
Zaprawdę,zaprawdę powiadam wam
Ten to naprawdę zatrzymał się w rozwoju na poziomie przedszkola. Wyłaniasz się jak filip z konopii zabłysnąć żałosnym tekstem, zupełnie jak lady loka. Może to jej drugie konto? Albo może lady loka to tak naprawdę jakiś mężczyzna o nicku "paslawek"?
Jeny, ale przynudzasz bez sensu...
No nie powiedziałbym że to jest bez sensu. Myślę że naprawdę tak może być. Ludzie muszą być tego świadomi.
Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » tajemnica
Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2024