Znalezione prezerwatywy :-( - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Znalezione prezerwatywy :-(

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 123 z 123 ]

66

Odp: Znalezione prezerwatywy :-(

Nie zdarzyło się haha

Zobacz podobne tematy :

67

Odp: Znalezione prezerwatywy :-(
Misinx napisał/a:
Salomonka napisał/a:

Wiesz już, że partner zabiera ze sobą prezerwatywy na "męski wyjazd". Nie pochwalam przeszukiwania cudzych rzeczy, ale skoro już się stało to nie da się teraz tego "odzobaczyć". Z tego co piszesz jesteś dość porywcza i niecierpliwa i raczej nie utrzymasz języka za zębami, a wtedy to już wszystko będzie możliwe. Raczej zastanów się, czy wasza relacja jest naprawdę tak poważna  jak piszesz, bo nie masz do niego zaufania i wciąż czegoś szukasz. Z czego to wynika? Obawiam się, że teraz tym bardziej będziesz "kopać" i zatrujesz życie swoje i jego. Weź głęboki oddech i zajmij się raczej sobą, swoimi sprawami, spotkaniami z koleżankami i postaraj się nie myśleć tak obsesyjnie o tych prezerwatywach. Nie pokazuj mu swojej mrocznej strony, chyba że ci na nim nie zależy tak bardzo...


Hehehe w sumie to się trochę dziwię, że kobieta kobiecie radzi "nie myśl o tym" "zajmij się sobą". Ale może się nie znam smile Więc ja może pójdę tym tokiem rozumowania i powiem: autorko powinnaś być dumna ze swojego faceta, że wszędzie zabiera ze sobą gumki big_smile To oznaka odpowiedzialności wink Jak Ci kiedyś np. jakaś kobieta zapuka do drzwi z pacholęciem na ręku i powie wskazując na Twojego faceta: "Patrz dziecko ! To Twój tata !", to Ty powiesz wtedy "HA ! Wcale nie !! Bo ja widziałam, że on wszędzie zabiera ze sobą gumki smile O ! I zatkało kakao ?"

A co da pytanie, po co mu te prezerwatywy? Myślisz że co odpowie? Że zabrał, bo w górach w schronisku raczej trudno byłoby je zdobyć, gdyby zaistniała okazja ich użycia? Nie sądzę smile Powie, że zrobił to mechanicznie, pomylił się, albo coś w tym stylu. Jednak będzie już wiedzial, że jego rzeczy są przetrząsane przez autorkę i zrobi z się z tego dym. Autorka niczego nie zyska oprócz tego, że facet jeśli skacze na boki, to będzie to robił dalej tylko tak, że autorka już pewnie długo żadnych śladów  nie znajdzie. Albo facet się wystraszy inwigilowania i podziękuje autorce za współpracę. Nie wydaje mi się, żeby autorka była zainteresowana którymś z tych rozwiązań.

68

Odp: Znalezione prezerwatywy :-(
Salomonka napisał/a:
Misinx napisał/a:
Salomonka napisał/a:

Wiesz już, że partner zabiera ze sobą prezerwatywy na "męski wyjazd". Nie pochwalam przeszukiwania cudzych rzeczy, ale skoro już się stało to nie da się teraz tego "odzobaczyć". Z tego co piszesz jesteś dość porywcza i niecierpliwa i raczej nie utrzymasz języka za zębami, a wtedy to już wszystko będzie możliwe. Raczej zastanów się, czy wasza relacja jest naprawdę tak poważna  jak piszesz, bo nie masz do niego zaufania i wciąż czegoś szukasz. Z czego to wynika? Obawiam się, że teraz tym bardziej będziesz "kopać" i zatrujesz życie swoje i jego. Weź głęboki oddech i zajmij się raczej sobą, swoimi sprawami, spotkaniami z koleżankami i postaraj się nie myśleć tak obsesyjnie o tych prezerwatywach. Nie pokazuj mu swojej mrocznej strony, chyba że ci na nim nie zależy tak bardzo...


Hehehe w sumie to się trochę dziwię, że kobieta kobiecie radzi "nie myśl o tym" "zajmij się sobą". Ale może się nie znam smile Więc ja może pójdę tym tokiem rozumowania i powiem: autorko powinnaś być dumna ze swojego faceta, że wszędzie zabiera ze sobą gumki big_smile To oznaka odpowiedzialności wink Jak Ci kiedyś np. jakaś kobieta zapuka do drzwi z pacholęciem na ręku i powie wskazując na Twojego faceta: "Patrz dziecko ! To Twój tata !", to Ty powiesz wtedy "HA ! Wcale nie !! Bo ja widziałam, że on wszędzie zabiera ze sobą gumki smile O ! I zatkało kakao ?"

A co da pytanie, po co mu te prezerwatywy? Myślisz że co odpowie? Że zabrał, bo w górach w schronisku raczej trudno byłoby je zdobyć, gdyby zaistniała okazja ich użycia? Nie sądzę smile Powie, że zrobił to mechanicznie, pomylił się, albo coś w tym stylu. Jednak będzie już wiedzial, że jego rzeczy są przetrząsane przez autorkę i zrobi z się z tego dym. Autorka niczego nie zyska oprócz tego, że facet jeśli skacze na boki, to będzie to robił dalej tylko tak, że autorka już pewnie długo żadnych śladów  nie znajdzie. Albo facet się wystraszy inwigilowania i podziękuje autorce za współpracę. Nie wydaje mi się, żeby autorka była zainteresowana którymś z tych rozwiązań.

Moim zdaniem mentalnie to już jest po zawodach smile Zaufania w tym związku już nie będzie. Więc po co w tym tkwić ?

69

Odp: Znalezione prezerwatywy :-(
Salomonka napisał/a:

Wiesz już, że partner zabiera ze sobą prezerwatywy na "męski wyjazd". Nie pochwalam przeszukiwania cudzych rzeczy, ale skoro już się stało to nie da się teraz tego "odzobaczyć". Z tego co piszesz jesteś dość porywcza i niecierpliwa i raczej nie utrzymasz języka za zębami, a wtedy to już wszystko będzie możliwe. Raczej zastanów się, czy wasza relacja jest naprawdę tak poważna  jak piszesz, bo nie masz do niego zaufania i wciąż czegoś szukasz. Z czego to wynika? Obawiam się, że teraz tym bardziej będziesz "kopać" i zatrujesz życie swoje i jego. Weź głęboki oddech i zajmij się raczej sobą, swoimi sprawami, spotkaniami z koleżankami i postaraj się nie myśleć tak obsesyjnie o tych prezerwatywach. Nie pokazuj mu swojej mrocznej strony, chyba że ci na nim nie zależy tak bardzo...

On jest osobą otwarta, lubi ludzi. Ja siebie nie kontroluje. Czasem nie mam podstaw o zazdrość, ale jest to silniejsze. Wystarczy, że da lajka na instagramie i tak jak piszesz - jestem porywcza i on ma o to suszenie głowy.
Staram się nad sobą panować, ale mam bardzo niska samoocenę.
Wszyscy tutaj zgodnie piszą, że na to co zobaczyłam, nie ma logicznego wytłumaczenia, więc przyjmuje to i niestety szczęśliwie się to nie zakończy.
Jest to trudne, bo mamy plany i jest to osoba, z którą chciałam spędzić resztę życia.

70 Ostatnio edytowany przez Misinx (2021-01-13 13:44:39)

Odp: Znalezione prezerwatywy :-(
marta.00 napisał/a:
Salomonka napisał/a:

Wiesz już, że partner zabiera ze sobą prezerwatywy na "męski wyjazd". Nie pochwalam przeszukiwania cudzych rzeczy, ale skoro już się stało to nie da się teraz tego "odzobaczyć". Z tego co piszesz jesteś dość porywcza i niecierpliwa i raczej nie utrzymasz języka za zębami, a wtedy to już wszystko będzie możliwe. Raczej zastanów się, czy wasza relacja jest naprawdę tak poważna  jak piszesz, bo nie masz do niego zaufania i wciąż czegoś szukasz. Z czego to wynika? Obawiam się, że teraz tym bardziej będziesz "kopać" i zatrujesz życie swoje i jego. Weź głęboki oddech i zajmij się raczej sobą, swoimi sprawami, spotkaniami z koleżankami i postaraj się nie myśleć tak obsesyjnie o tych prezerwatywach. Nie pokazuj mu swojej mrocznej strony, chyba że ci na nim nie zależy tak bardzo...

On jest osobą otwarta, lubi ludzi. Ja siebie nie kontroluje. Czasem nie mam podstaw o zazdrość, ale jest to silniejsze. Wystarczy, że da lajka na instagramie i tak jak piszesz - jestem porywcza i on ma o to suszenie głowy.
Staram się nad sobą panować, ale mam bardzo niska samoocenę.
Wszyscy tutaj zgodnie piszą, że na to co zobaczyłam, nie ma logicznego wytłumaczenia, więc przyjmuje to i niestety szczęśliwie się to nie zakończy.
Jest to trudne, bo mamy plany i jest to osoba, z którą chciałam spędzić resztę życia.

No jest otwartą osobą i lubi ludzi. Pewnie tych płci żeńskiej bardziej big_smile No dobra, złośliwy jestem... Może on sobie dorabia w "Durexie" i jest jakaś akcja promocyjna ?
Żartuję big_smile

A przyjaciółka nie radziła Ci, żeby iść na jakąś terapię ze swoimi problemami ? Nie mam na myśli gumek.

71

Odp: Znalezione prezerwatywy :-(
Misinx napisał/a:
marta.00 napisał/a:
Salomonka napisał/a:

Wiesz już, że partner zabiera ze sobą prezerwatywy na "męski wyjazd". Nie pochwalam przeszukiwania cudzych rzeczy, ale skoro już się stało to nie da się teraz tego "odzobaczyć". Z tego co piszesz jesteś dość porywcza i niecierpliwa i raczej nie utrzymasz języka za zębami, a wtedy to już wszystko będzie możliwe. Raczej zastanów się, czy wasza relacja jest naprawdę tak poważna  jak piszesz, bo nie masz do niego zaufania i wciąż czegoś szukasz. Z czego to wynika? Obawiam się, że teraz tym bardziej będziesz "kopać" i zatrujesz życie swoje i jego. Weź głęboki oddech i zajmij się raczej sobą, swoimi sprawami, spotkaniami z koleżankami i postaraj się nie myśleć tak obsesyjnie o tych prezerwatywach. Nie pokazuj mu swojej mrocznej strony, chyba że ci na nim nie zależy tak bardzo...

On jest osobą otwarta, lubi ludzi. Ja siebie nie kontroluje. Czasem nie mam podstaw o zazdrość, ale jest to silniejsze. Wystarczy, że da lajka na instagramie i tak jak piszesz - jestem porywcza i on ma o to suszenie głowy.
Staram się nad sobą panować, ale mam bardzo niska samoocenę.
Wszyscy tutaj zgodnie piszą, że na to co zobaczyłam, nie ma logicznego wytłumaczenia, więc przyjmuje to i niestety szczęśliwie się to nie zakończy.
Jest to trudne, bo mamy plany i jest to osoba, z którą chciałam spędzić resztę życia.

No jest otwartą osobą i lubi ludzi. Pewnie tych płci żeńskiej bardziej big_smile No dobra, złośliwy jestem... Może on sobie dorabia w "Durexie" i jest jakaś akcja promocyjna ?
Żartuję big_smile

A przyjaciółka nie radziła Ci, żeby iść na jakąś terapię ze swoimi problemami ? Nie mam na myśli gumek.

Tak i wiem, że muszę pójść. Bo sobie z tym nie radzę.

72

Odp: Znalezione prezerwatywy :-(
marta.00 napisał/a:
Misinx napisał/a:
marta.00 napisał/a:

On jest osobą otwarta, lubi ludzi. Ja siebie nie kontroluje. Czasem nie mam podstaw o zazdrość, ale jest to silniejsze. Wystarczy, że da lajka na instagramie i tak jak piszesz - jestem porywcza i on ma o to suszenie głowy.
Staram się nad sobą panować, ale mam bardzo niska samoocenę.
Wszyscy tutaj zgodnie piszą, że na to co zobaczyłam, nie ma logicznego wytłumaczenia, więc przyjmuje to i niestety szczęśliwie się to nie zakończy.
Jest to trudne, bo mamy plany i jest to osoba, z którą chciałam spędzić resztę życia.

No jest otwartą osobą i lubi ludzi. Pewnie tych płci żeńskiej bardziej big_smile No dobra, złośliwy jestem... Może on sobie dorabia w "Durexie" i jest jakaś akcja promocyjna ?
Żartuję big_smile

A przyjaciółka nie radziła Ci, żeby iść na jakąś terapię ze swoimi problemami ? Nie mam na myśli gumek.

Tak i wiem, że muszę pójść. Bo sobie z tym nie radzę.

Koniecznie. Potraktuj to jako inwestycję na przyszłość. Żebyś nie była takim Macierewiczem związkowym wink

73

Odp: Znalezione prezerwatywy :-(

Dla mnie Twoja reakcja nie ma sensu... Zamiast porozmawiać z Twoim facetem  i wprost zapytać to szukasz pomocy na forum. Ja na Twoim miejscu rozpętałabym zapewne piekło. Po prostu nie wyobrażam sobie takiej sytuacji. W tym związku nie ma zaufania, szczerości ani nawet prostej rozmowy.

74

Odp: Znalezione prezerwatywy :-(
marta.00 napisał/a:

Hej. Chciałabym prosić o radę w sprawie, która nie daje mi spokoju. W piątek kupiłam prezerwatywy dla mnie i partnera. Zuzylismy 2 z tej paczki. Poinformował mnie, że w niedzielę jedzie w góry z kumplem. Wczoraj zobaczyłam, że ma w plecaku włożone 2 prezerwatywy :-( zabrał ze sobą (są to dokładnie te, które kupiłam, ta sama firma). Teraz nie wiem co zrobić. Jak zapytać, skoro wyjdzie, że grzebałam w jego rzeczach. Wiem co to oznacza, bez powodu nie zabrałby prezerwatyw. Jestem załamana. Proszę o radę.

A Ja albo bym szczerze zapytała, bez owijania w bawełnę. Po co Mu prezerwatywy, skoro jedzie z kolegą. Jeśli zamierza Mnie zdradzić to do Mnie powrotu nie ma. Albo bym poczekała na jego powrót czy te gumki będą tam gdzie były.. jedno z dwóch..

75

Odp: Znalezione prezerwatywy :-(
M_36 napisał/a:
marta.00 napisał/a:

Hej. Chciałabym prosić o radę w sprawie, która nie daje mi spokoju. W piątek kupiłam prezerwatywy dla mnie i partnera. Zuzylismy 2 z tej paczki. Poinformował mnie, że w niedzielę jedzie w góry z kumplem. Wczoraj zobaczyłam, że ma w plecaku włożone 2 prezerwatywy :-( zabrał ze sobą (są to dokładnie te, które kupiłam, ta sama firma). Teraz nie wiem co zrobić. Jak zapytać, skoro wyjdzie, że grzebałam w jego rzeczach. Wiem co to oznacza, bez powodu nie zabrałby prezerwatyw. Jestem załamana. Proszę o radę.

A Ja albo bym szczerze zapytała, bez owijania w bawełnę. Po co Mu prezerwatywy, skoro jedzie z kolegą. Jeśli zamierza Mnie zdradzić to do Mnie powrotu nie ma. Albo bym poczekała na jego powrót czy te gumki będą tam gdzie były.. jedno z dwóch..

1. Taaaa, jak mu poleci z taką groźbą, to na bank się przyzna, że zamierzał ją właśnie zdradzić big_smile


2. Nawet jeśli wróci z tymi prezerwatywami z powrotem, to to też nie musi świadczyć o tym, że z niego wzór cnót wszelkich i nic się nie działo, ponieważ:

- mógł na wyjeździe podrywać wszystko, co się rusza, ale bezskutecznie

- mógł poderwać laskę w klubie, a ona mogła mieć własne prezerwatywy i wyciągnęła je jako pierwsza, więc skorzystał z jej gumek

- może ją regularnie zdradzać z kimś stałym i sytuacja może być zbliżona do tego, co napisałam powyżej, czyli może laska przynieść własną antykoncepcję, być może już inną niż gumki, jeśli uprawiają seks regularnie


3. Co do tej teorii, że to jakaś prowokacja ze strony faceta i że je specjalnie wrzucił do plecaka, żeby ona je znalazła i żeby ją sprawdzić czy grzebie mu w rzeczach - dosyć dziwny pomysł na pogranie na nosie kobiecie, która mu nie ufa i wypomina np lajki. Gdyby mu zależało, to raczej powinno mu zależeć na czymś przeciwnym, czyli żeby mu zaufała i się uspokoiła, a nie zasiewać tak ogromne ziarno wątpliwości i wręcz dolewać oliwy do ognia. Gdyby nie chciał jej stracić, to wątpię, żeby ryzykował w tak chore "zabawy", no chyba że chce się jej pozbyć, ale to też wątpię, bo odejść jest przecież łatwo i w praktyce żadne zobowiązania ich nie łączą.

Raczej obstawiam, że facet ją lekceważy na tyle, że nawet już nie kombinuje, żeby nie zostać wykrytym. Być może zdradza ją od jakiegoś czasu i poczuł się zbyt pewnie - częsty mechanizm psychologiczny, gdy długo udaje nam się coś ukrywać, to po czasie nie fiksujemy się już tak na zacieraniu śladów (skoro do tej pory wszystko się udawało), tzw zlekceważenie "przeciwnika", opuszczenie gardy.

Albo po prostu wie, że ona od niego i tak nie odejdzie i uwierzy w każdy jego kit, bo już ją sobie otoczył wokół palca. Skoro ona robi takie sceny zazdrości i nieufności na każdym kroku, a jednocześnie tutaj pisze, że zamierzała z nim spędzić całe życie (nie ufając facetowi za grosz i kontrolując go non stop?! Gdzie tu logika?! Dziwna wizja miłości życia...), więc on już pewnie wyczuł, że ma mocno zaniżoną samoocenę, że za nic nie odejdzie i będzie się kisić w tym związku dopóki on będzie jej chciał. Tak to mniej więcej widzę.

76

Odp: Znalezione prezerwatywy :-(

Może gościu chcę walić konia w gumkach.
Albo spakował do plecaka na czarną godzinę i plecak weźmie inny na wycieczkę.
Bo chyba nie jest tak głupi żeby brać gumy z domu. Jak już to by sobie kupił nowe na miejscu. big_smile

77

Odp: Znalezione prezerwatywy :-(

Ja zapytałabym, spokojnym tonem koniecznie - gdzie podziały się gumki z pudełka. Jeśli zacznie kręcić - a to pewne - to dalej powiedziałabym że widziałam je w jego plecaku (i w ten sposób niejako tłumaczysz się ze swego wścibstwa - nie było prezerwatyw więc przeczułaś że je zabiera i masz do tego prawo). Raczej się z tego sensownie nie wytłumaczy, przykro mi. Sądzę że nie od dziś Cię Autorko zdradza.
Po jego odpowiedzi, na spokojnie życzyłabym mu miłego wyjazdu i ewakuowała się z mieszkania i związku.

78

Odp: Znalezione prezerwatywy :-(

Bądź chłopakiem, jedź w góry z kumplami, znajdź dobry patent na ochronę telefonu od śniegu i wody, wykorzystaj gumki które masz w domu co by się Twoja partnerka nie bała że coś z Tobą nie tak ...


... a tu masz babo placek

79

Odp: Znalezione prezerwatywy :-(

odpowiedz juz znasz, na pocieszenie powiem ci ze fajnie, ze nie dowiedzials sie po slubie, albo będąc w ciazy bo takie historie tez są.
w glowie mi sie nie miesci, ale chyba wygada ze szukal przygod, a moze jedzie z nimi jakas kolezanka.

80 Ostatnio edytowany przez (o_0) (2021-01-15 09:40:34)

Odp: Znalezione prezerwatywy :-(

To było raczej do założenia, że ten rzekomy kolega co miał z nim jechać w te góry to jakaś ściema jest i pewnie jakaś koleżanka miała z nim pojechać.
Jeszcze nie mąż, a już szuka ptzygód na boku. Ciebie może mieć na codzień jakby chciał bo króliczek już złapany i materiał się zmęczył.

Ewentualnie to tak jam z klubami czy z sanatoriami, że drewna do lasu sie nie nosi i wyhaczą sobie panowie coś na miejscu do podrywu.
No albo sami miedzy sobą będą sie bawić, dzisiaj mamy takie pokręcone
czasy że wszystko możliwe. Geje udają hetero albo inne takie..

Ps. Śmieszą mnie te teorie podawane tu przez ludzi, że niby telefon w prezerwatywe wkłada by sie nie zamoczył. K... Ludzie od tego są wodoszczelne kejsy/ czy tam opakowania zamykane szczelnie i to nie kosztuje nie wiadomo ile w markecie z duperelami.

Nie są po ślubie, zaręczeni też chyba nie, mieszkać razem nie mieszkają. No może ma ją bo ma ale ile to wszystko jest warte czy szczere to już sama autorka musi sobie odpowiedzieć zdrjmując te klapki z oczu i robiąc coś z tą jej zazdrością. No i oczywiście konfrontując to wszystko z nim.

81

Odp: Znalezione prezerwatywy :-(
marta.00 napisał/a:

Hej. Chciałabym prosić o radę w sprawie, która nie daje mi spokoju. W piątek kupiłam prezerwatywy dla mnie i partnera. Zuzylismy 2 z tej paczki. Poinformował mnie, że w niedzielę jedzie w góry z kumplem. Wczoraj zobaczyłam, że ma w plecaku włożone 2 prezerwatywy :-( zabrał ze sobą (są to dokładnie te, które kupiłam, ta sama firma). Teraz nie wiem co zrobić. Jak zapytać, skoro wyjdzie, że grzebałam w jego rzeczach. Wiem co to oznacza, bez powodu nie zabrałby prezerwatyw. Jestem załamana. Proszę o radę.

A ja powiem tak, posta pisałaś 12.01.(wtorek) wyjazd w góry w niedzielę - czyli tamtą czy w tą?

Jeżeli go zapytasz to będzie się jąkał i szybko wymyśli i ułoży swoją historyjkę - bla bla bla, no i nie udowodnisz kłamstwa.
Ale możesz zachować zimną krew i zrobić to samo co Twój ukochany smile  Wziąć z paczki kolejne 2 szt. prezerwatyw i włożyć do swojej torebki i czekać co się wydarzy, czy zauważy brak kolejnych sztuk? Myślę, że brak 4 szt. to zauważyć można, sprowokujesz go do spostrzegawczości, a może i do rozmowy.
Możesz się tłumaczyć identycznie jak On lub własny pomysł.

82

Odp: Znalezione prezerwatywy :-(

Marta, ja na Twoim miejscu zrobiłabym mu taką awanturę jakiej do końca życia by nie zapomniał. Chciał sobie na boku poobracać jakąś laskę i żadne pokrętne tłumaczenia nie będą wiarygodne. Facetom nie można ufać, żadnemu a takie historie tylko to pokazują.

83

Odp: Znalezione prezerwatywy :-(

Można doradzać komuś czy proponować rozwiązania, ale takie mizoandryczne( czy w innym wypadku mizogyniczne) uwagi lepiej zachowań dla siebie, bo niczego dobrego ani efektywnego nie przyniosą. Tak samo, jak żadna awantura ani kłótnia.

84

Odp: Znalezione prezerwatywy :-(

Marta posluchaj być może starszej koleżanki (nie wiem ile masz lat) skoro jesteś zazdrosna i mu nie ufasz to coś jest na rzeczy.
Kobiety to czują. Ja z natury nie jestem zazdrosnica ale przy moim byłym z jakiego powodu od pewnego momentu miałam takie przejścia, fazy. I nie bezpodstawnie, też byle otwarty, lubił ludzi i rwal wszystko jak poradnie, miał w sobie taka otwartość i gotowość. No i było nas dwie w jednym czasie, na milion procent byłam pewną dwóch rzeczy wtedy, ze mnie zdradza i że... Mnie nie zdradza, bo mieliśmy plany, bo to miała być miłość mojego życia, bo jak miałby mnie zdradzać i gdzie. Słuchając intuicji i pytaj od razu. Wziął gumki z opakowania wspólnego, mądry to on nie jest big_smile

85

Odp: Znalezione prezerwatywy :-(
beacia96 napisał/a:

Marta, ja na Twoim miejscu zrobiłabym mu taką awanturę jakiej do końca życia by nie zapomniał. Chciał sobie na boku poobracać jakąś laskę i żadne pokrętne tłumaczenia nie będą wiarygodne. Facetom nie można ufać, żadnemu a takie historie tylko to pokazują.

A ta awantura co miałaby zmienić, co dobrego wnieść do tej wystarczająco stresującej sytuacji? No może poza wywaleniem z siebie negatywnych emocji?

86 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-01-16 10:56:36)

Odp: Znalezione prezerwatywy :-(

Moze po prostu  w oczy mu powiedz że w związku wymagasz wierności, dzieci i kredytów nie macie. Więc niech się zastanowi czy sprosta temu ? Jak nie droga wolna przecież  On nie jest jedynym mężczyzna  na świecie a Ty jedyną  kobietą. Ale zdrowie i nerwy to już masz jedyne.  Nie każdy nadaje się do monogamii.

87

Odp: Znalezione prezerwatywy :-(

Jak długi ma być ten wyjazd? Dwie prezerwatywy to trochę mało na zaplanowane bzykanie, na przypadkowe tym bardziej. Może mu te prezerwatywy przypadkowo wpadły do plecaka, bo miał je np. w kieszeni spodni?

Ja bym zapytała prosto z mostu.

88

Odp: Znalezione prezerwatywy :-(

Brak kilku prezerwatyw to za mało, żeby oskarżyć o zdradę i wystarczająco, żeby zacząć coś podejrzewać. Nie wiadomo czy zdradził, może pożyczył koledze, a może lubi kolegę w ten sam sposób jak lubi ciebie. ;-) Ty go znasz najlepiej. Jak jest odpowiedzialny, to zapytaj i porozmawiaj. A jak jest nerwowy i nieracjonalny, to obserwuj co będzie dalej i nie bierz z nim kredytu, ale o zdradę nie oskarżaj, bo brak kilku gumek to za mało, a w takiej sprawie trzeba mieć pewność.

89 Ostatnio edytowany przez Joker20 (2021-01-17 02:28:06)

Odp: Znalezione prezerwatywy :-(

Mnie raz prezerwatywa uratowała telefon .Facet musiał by mieć IQ 3 aby brać te prezerwatywy aby coś na boku zaliczyć . Jak by jechał po coś ten tego, to by sobie kupił w sklepie aby nie wzbudzać podejrzeń.
Chociaż uważam że powinien o tym poinformować .

90

Odp: Znalezione prezerwatywy :-(
beacia96 napisał/a:

Marta, ja na Twoim miejscu zrobiłabym mu taką awanturę jakiej do końca życia by nie zapomniał. Chciał sobie na boku poobracać jakąś laskę i żadne pokrętne tłumaczenia nie będą wiarygodne. Facetom nie można ufać, żadnemu a takie historie tylko to pokazują.

Tez tak kiedyś myślałam ale awantura nic nie wskóra - prócz tego ze chłopak się zablokuje i nic więcej nie powie. Nie wiem czemu dużo osób myśli ze jak zrobię awanturę to wszystkie problemy się zaraz rozwiążą - wręcz przeciwnie - problemy się jeszcze namnożą.
W tym wypadku myśle ze trzeba obserwować i jak wróci zagadać ze brakuje dwóch prezerwatyw w opakowaniu i ciekawe co się z nimi stało. Jak będzie coś brzeczal ze może spadły za łóżko to bym się zaczęła zastanawiać.
Prawdy ciężko będzie dojść ale faktycznie musiałby być największym idiota żeby brać z tego opakowania żeby coś sobie poszaleć na wyjeździe.

91 Ostatnio edytowany przez Pipolinka87 (2021-01-17 09:07:40)

Odp: Znalezione prezerwatywy :-(
Bbaselle napisał/a:
beacia96 napisał/a:

Marta, ja na Twoim miejscu zrobiłabym mu taką awanturę jakiej do końca życia by nie zapomniał. Chciał sobie na boku poobracać jakąś laskę i żadne pokrętne tłumaczenia nie będą wiarygodne. Facetom nie można ufać, żadnemu a takie historie tylko to pokazują.

Tez tak kiedyś myślałam ale awantura nic nie wskóra - prócz tego ze chłopak się zablokuje i nic więcej nie powie.

Bo dla mnie taka sytuacja byłaby po prostu niedopuszczalna. Bawienie się w związku w kotka i myszkę. Mój też jeździ czasem z kumplami,ale nie wyobażam sobie w jego plecaku takiego ekwipnku.
Męskie wyjazdy z gumami ? Ciekawe po co ? Tak naprawdę nie ma na to wytłumaczenia. Powie Ci zapewne ,że dla kolegi wziął... big_smile bo kolega sie wstydzi kupić.
Ja bym mu zrobiła ostra jazdę bez  trzymnki  i nie interesowałoby mnie już blokowanie czy odblokowywanie. Autorko posta ja się dziwię,że przed jego wyjazdem juz nie zagadałaś o co chodzi.

92

Odp: Znalezione prezerwatywy :-(
Pipolinka87 napisał/a:
Bbaselle napisał/a:
beacia96 napisał/a:

Marta, ja na Twoim miejscu zrobiłabym mu taką awanturę jakiej do końca życia by nie zapomniał. Chciał sobie na boku poobracać jakąś laskę i żadne pokrętne tłumaczenia nie będą wiarygodne. Facetom nie można ufać, żadnemu a takie historie tylko to pokazują.

Tez tak kiedyś myślałam ale awantura nic nie wskóra - prócz tego ze chłopak się zablokuje i nic więcej nie powie.

Bo dla mnie taka sytuacja byłaby po prostu niedopuszczalna. Bawienie się w związku w kotka i myszkę. Męskie wyjazdy z gumami ???!! Ciekawe po co ?
Ja bym mu zrobiła jesień średniowiecza.

A to on jest 5 letnim dzieckiem, że mamusia mu zrobi awanturę?
A nie, sorry, nawet na 5 letnie dziecko nie powinno się wrzeszczeć.
Jak sytuacja jest niedopuszczalna, to się odchodzi i mówi dlaczego, a nie robi jesień średniowiecza.

93

Odp: Znalezione prezerwatywy :-(
Lady Loka napisał/a:

Jak sytuacja jest niedopuszczalna, to się odchodzi i mówi dlaczego, a nie robi jesień średniowiecza.

Dokładnie tak. Dal mnei z tej sytuacji nie ma wyjaśnienia. Odpowiedź jest zbyt oczywista.Czy bez awantury czy z awanturą u mnie facet nie miałby powrotu.

94

Odp: Znalezione prezerwatywy :-(

Nie rozumiem co ma do wątku wnieść, informowanie co by kto zrobił w takiej sytuacji. Nikt nie jest Autorką. Po pierwsze, to ona zamilkła i chyba już się nie odezwie, a po drugie ona ma tez swoje problemy.

95 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2021-01-17 09:30:07)

Odp: Znalezione prezerwatywy :-(

Powiedzcie, co Wy widzicie niektórzy w tym, że się zjedzie drugą osobę z góry na dół, zrobi mu/jej tą awanturę i nakrzyczy na niego/nią, robiąc muy tą jesień średniowiecza..?
Nawet jak wiecie, że to nie przyniesie skutków, to sam fakt, że można się na kogoś wydrzeć już poprawia humor?

Nie dziwię się, jeśli ktoś ma dość ciągłych jazd i wybuchów drugiej strony, bo z furiatem ciężko wytrzymać..

96

Odp: Znalezione prezerwatywy :-(

Bagienni_k to jak w dowcipie. smile
Po pogrzebie męża spotyka się wdowa z księdzem. Ksiądz pyta: to co jakaś msza za duszę zmarłego? Na co wdowa odpowiada: proszę księdza, a po co? Jeśli mąż poszedł do nieba - to msza już niepotrzebna. Jeśli poszedł do piekła - to msza nie pomoże. Jeśli poszedł do czyśćca - to ja go znam, wytrzyma. smile

97

Odp: Znalezione prezerwatywy :-(

Z mojej strony radzę autorce nie poblażać partnerowi. Czy z robi awanturę czy nie to jej osobosta sprawa. Nie mniej jednak rady typu : zajmij sie sobą, nie przejmuj się czy że użył kondoma jako ochronę telefonu są wręcz śmeszne. Problemem w związku jest z pewnością brak zaufania - konieczność przegrzebania plecaka,ale już jak trafiłaś droga Autorko na dwód ,który aż bije po oczach wyciągnij konsekwencje.
Czego się boisz  ? Że się obrazi czy zablokuje ? I co z tego tak naprawdę.
Przykro mi ,że zostałas postawiona w takiej sytuacji,ale jak już się znalazłaś zdejmij w końcu klapki z oczu.

98 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2021-01-17 09:45:22)

Odp: Znalezione prezerwatywy :-(

Z pewnością fakt, że ktoś grzebie drugiej osobie w rzeczach nie jest dowodem na istnienie jakiegokolwiek zaufania między nimi. Autorka powinna jasno i spokojnie postawić sprawę: albo facet mówi prawdę albo koniec.Osobiście mnie nie przekonuje argument o trzymaniu telefona w kondomie - jeśli już, to są od tego woreczki foliowe czy takie hermetyczne opakowania: zawija się coś wrażeliwego na wilgoć kilka razy i tyle.

99

Odp: Znalezione prezerwatywy :-(

Na teraz, to do mnie przemawia wersja, że zrobił to specjalnie. Mógł mieć dość kontrolowania przez Autorkę. Pewnie nie dało się rozstać inaczej, no to wiedząc, że ona to sprawdzi, zabrał 2 prezerwatywy i położył na widocznym miejscu.

100

Odp: Znalezione prezerwatywy :-(

Dobrze chłopaki gadacie. Darcie gęby to tylko w krajach Bliskiego Wschodu - kto głośniej ten ma rację. Na spokojnie porozmawiać albo wcale. Na krzyk " po co ci gumki były potrzebne" odpowiedzią będzie krzyk " aby Cię sprawdzić czy mnie kontrolujesz i czy mi ufasz".

101

Odp: Znalezione prezerwatywy :-(

Autorka sama wspomniała, żę jest zbyt kontrolująca, więc, kto wie, czy facet nie miał zwyczajnie dość, ale i tak zagranie kiepskie..

102

Odp: Znalezione prezerwatywy :-(

Autorka zamilkła jakoś, więc naszymi radami możemy się tylko między sobą powymieniać, dla sportu. Jednak urządzanie awantur z powodu znalezienia gumek w plecaku, jest naprawdę nie na miejscu. Z resztą urządzanie awantur z jakiegokolwiek powodu jest nie na miejscu i niczego tak naprawdę nie daje. W związku autorki siada (o ile kiedykolwiek istniała) komunikacja. Nie rozmawiają ze sobą o sprawach ważnych, dotyczących ich związku. Autorka wciąż żyje w przeświadczeniu, że powinna czegoś szukać, przetrząsa rzeczy faceta, reaguje gniewem gdy ten kogoś gdzieś tam "zalajkuje", wciąż żyje w jakimś stresie i właściwie braku komfortu psychicznego. Facet zdaje się niczego z tym nie robić, ale trudno coś wywnioskować z kilku słów napisanych przez autorkę. Jeśli dalej tak będzie, to raczej daleko nie zajadą na wspólnym wózku. Nie ma niczego gorszego niż działanie w emocjach, więc przede wszystkim spokój. Poważna rozmowa tak, ale poważna a więc bez wrzasków i wzajemnych oskarżeń, a to jeśli w ogóle będzie możliwe, to tylko wtedy, gdy autorka ochłonie. Gumki w plecaku to wyraźny sygnał, że coś jest nie halo, ale tylko sygnał.. Żaden dowód, że facet rzeczywiście coś złego zrobił, czy że okłamuje autorkę.

103 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2021-01-17 10:57:30)

Odp: Znalezione prezerwatywy :-(

Jeśli tak to wszytko wyglądało od początku, ten brak komunikacji i zaufania, to dziwne, że jeszcze w ogóle relacja przetrwała...
Fakt, że takie kontrolowanie czy przejmowanie się wirtualnym światem nie jest normalnym i zdrowym zjawiskiem, ale nie bierze się chyba znikąd..

104

Odp: Znalezione prezerwatywy :-(

Gumki się przydają w terenie i są wielofunkcyjne. Mam jakieś w niezbędniku terenowym.

105

Odp: Znalezione prezerwatywy :-(

Bagieni może autorka chce mieć rodzinę męża i dlatego sprawdza go czy warto poświęcać czas i czy nie kłamie

106

Odp: Znalezione prezerwatywy :-(
nokiaaa napisał/a:

Bagieni może autorka chce mieć rodzinę męża i dlatego sprawdza go czy warto poświęcać czas i czy nie kłamie

A to żeby mieć męża to trzeba ciągle sprawdzać czy on nie kłamie?

107

Odp: Znalezione prezerwatywy :-(
nokiaaa napisał/a:

Bagieni może autorka chce mieć rodzinę męża i dlatego sprawdza go czy warto poświęcać czas i czy nie kłamie

Przy takim podejściu, jakie ma Autorka to prędko żadnego kandydata na męża nie znajdzie. Choćby facet był czysty jak łza, to raczej nie będzie zadowolony, jak ktoś mu będzie przeszukiwał rzeczy czy telefon.

108 Ostatnio edytowany przez prego (2021-01-17 13:57:29)

Odp: Znalezione prezerwatywy :-(
Lady Loka napisał/a:

A to żeby mieć męża to trzeba ciągle sprawdzać czy on nie kłamie?

Skoro nokiaaa tak uważa, to pewnie wg niej trzeba. Tylko, czy takie sprawdzanie daje pokój ducha i szczęście?

109 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-01-17 15:01:24)

Odp: Znalezione prezerwatywy :-(

A nie lepiej taśmę  silikonową  kupić?
Serio smartfony w gumki wkładacie?.
Może być jeszcze taka opcja że on odruchowo ma przy sobie gumki zawsze i bez zastanowienia je ładuje do bagażu.  Jak kobiety tampony np.

110

Odp: Znalezione prezerwatywy :-(

Ciekawe czemu autorka się już nie odzywa. Podejrzewam, że może jakiś troll, który nudził się w dobie korona ferii..

111 Ostatnio edytowany przez blueangel (2021-01-17 17:10:39)

Odp: Znalezione prezerwatywy :-(

Ja z kolei nie rozumiem tego calego skielczenia o prywatnosci. ludzie, ktorzy wymieniaja ze soba plyny ustrojowe, ale takie pierdoly juz niby zbyt prywatne? z moimi bylymi mielismy zawsze swoje hasla, kazdy mogl wziac tel drugiego w razie potrzeby, nawet zeby cos sprawdzic, bo swoj rozladowany. gdyby mi moj facet wyskoczyl, ze to dla niego zbyt prywatne i chcac mu wrzucic jakas niespodzianke do plecaka musiala sie zastanawiac, czy wpadnie na pomysl, ze go konroluje albo jakies inne pierdoly typu strzezenie fejsa to dziwnie bym sie czula, gdybym miala potem ddzielic z nim seks, co jest przeciez tak naprawde czyms najintymniejszym.
nawet z przyjaciolkami (kolezanki to jednak inny stopien zazylosci) bierzemy swoje tel, jak ktoras chce np wejsc na czyjs profil albo cos sprawdzic na necie, bo np bateria padla albo nie ma neta z jakiegos tam powodu. ja tez moge wziac, zeby np zadzwonic czy whatever i nawet nie przyszloby mi do glowy, ze chcialaby mnie kontrolowac xd i w gle zeby robic jakies gownoburze

no ale ja jak jestem w zwiazku to
1 jest dla mnie normalne, ze sie dzielimy wszytskim
2 nie mam nic do ukrycia, wiec nawet gdyby sprawdzil z kim pisalam w ogole by mi to nie przeszkadzalo.

jak trafie na takiego z fiolem na punkcie prywatnosci to raczej maki z tego chleba nie bedzie. nie wyobrazam sobie potem dzielic naprawde najprywatniejszych i najintymniejszych momentow. tak w ogole potem w malzenstwie to jak wyobrazacie sobie zrobienie nawet glupiego prania? przeciez sie sprawdza kieszenie to przeciez tez grzebanie w czyich rzechach xD

112 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2021-01-17 17:19:16)

Odp: Znalezione prezerwatywy :-(

Różnie można na to patrzeć smile

Z jednej strony, jeśli partnerzy nie mają między sobą nic do ukrycia i dajmy na to, mają wiele wspólnych znajomych, to sam się zastanawiam, co można czy też trzeba ukrywać przed bliską osobą, zakładając, że chodzi o partnera...Bo przyjaciele czy znajomi to dla mnie inna bajka.
Z pewnością jednak, są osoby, dla których prywatność jest ważna i warto to uszanować.

113

Odp: Znalezione prezerwatywy :-(
blueangel napisał/a:

Ja z kolei nie rozumiem tego calego skielczenia o prywatnosci. ludzie, ktorzy wymieniaja ze soba plyny ustrojowe, ale takie pierdoly juz niby zbyt prywatne? z moimi bylymi mielismy zawsze swoje hasla, kazdy mogl wziac tel drugiego w razie potrzeby, nawet zeby cos sprawdzic, bo swoj rozladowany. gdyby mi moj facet wyskoczyl, ze to dla niego zbyt prywatne i chcac mu wrzucic jakas niespodzianke do plecaka musiala sie zastanawiac, czy wpadnie na pomysl, ze go konroluje albo jakies inne pierdoly typu strzezenie fejsa to dziwnie bym sie czula, gdybym miala potem ddzielic z nim seks, co jest przeciez tak naprawde czyms najintymniejszym.
nawet z przyjaciolkami (kolezanki to jednak inny stopien zazylosci) bierzemy swoje tel, jak ktoras chce np wejsc na czyjs profil albo cos sprawdzic na necie, bo np bateria padla albo nie ma neta z jakiegos tam powodu. ja tez moge wziac, zeby np zadzwonic czy whatever i nawet nie przyszloby mi do glowy, ze chcialaby mnie kontrolowac xd i w gle zeby robic jakies gownoburze

no ale ja jak jestem w zwiazku to
1 jest dla mnie normalne, ze sie dzielimy wszytskim
2 nie mam nic do ukrycia, wiec nawet gdyby sprawdzil z kim pisalam w ogole by mi to nie przeszkadzalo.

jak trafie na takiego z fiolem na punkcie prywatnosci to raczej maki z tego chleba nie bedzie. nie wyobrazam sobie potem dzielic naprawde najprywatniejszych i najintymniejszych momentow. tak w ogole potem w malzenstwie to jak wyobrazacie sobie zrobienie nawet glupiego prania? przeciez sie sprawdza kieszenie to przeciez tez grzebanie w czyich rzechach xD

Ale bo to zależy.
Ja też nie mam problemu z wymienianiem się telefonami czy nawet komputerami i z partnerem i z koleżankami, ale WIEM, że nikt z nich nie wbije mi np. w messengera czy w smsy i nie zacznie tego czytać. Albo nie zacznie sprawdzać mi historii połączeń czy historii przeglądarki.

Tutaj jest różnica.

Natomiast gdyby ktoś mnie kontrolował, zauważyłabym, że np. przekopuje mi ciuchy, szafę, telefon, komputer, to dostałby szybkiego kopa w odwłok i na tym by się relacja zakończyła.

114 Ostatnio edytowany przez blueangel (2021-01-17 17:27:46)

Odp: Znalezione prezerwatywy :-(

z moim ostatnim bylym (bylam w 2 zwiazkach) gdy przyszla wiadomosc, a znalismy te osobe wspolnie to normalnie odpisywalismy. np nie mial jakis czas tel, wiec koledzy sie znim kontaktowali przez social media, jak sie siedzialam na lapku (byl moj) i akurat wyskoczyla wiadomosc to normalnie pisalam, ze teraz go nie ma (mieszkalismy ze soba) o co kaman, ewentualnie powiem, zeby pozniej sie odezwal. do glowy by mi nie przyszlo, zeby robic o takie cos jakies schizy.
to tylko tak dla przykladu, bo z moim pierwszym tez mielismy hasla i kazdy mogl przeciez wejsc w wiadomosci. i nie wiem, o co te halo
ale dobry patent dla ludzi, ktorzy naprawde zdradzaja wink zawsze mozna obrocic kota ogonem i zrobic gownoburze, to ty jestes ten zly/zla, nie szanujesz mojej prywatnosci, bo takie perelki jak: mi weszlas na fejsa/zobaczylas gumki w moim plecaku xD

115

Odp: Znalezione prezerwatywy :-(
blueangel napisał/a:

ale ja jak jestem w zwiazku to
.... nie mam nic do ukrycia, wiec

Ty może nie masz, ale osoby z którymi utrzymujesz kontakt mogą nie chcieć, by Twój facet wiedział o wszystkim o czym mówią Tobie.

116 Ostatnio edytowany przez blueangel (2021-01-17 17:43:15)

Odp: Znalezione prezerwatywy :-(
noben napisał/a:
blueangel napisał/a:

ale ja jak jestem w zwiazku to
.... nie mam nic do ukrycia, wiec

Ty może nie masz, ale osoby z którymi utrzymujesz kontakt mogą nie chcieć, by Twój facet wiedział o wszystkim o czym mówią Tobie.


mojej najlepszej przyjaciolki facet tez ma jej hasla. nie mam problemu, zeby czytal, a jakbym nie chciala, zeby wiedzial to poprostu bym tego nie pisala. mozna powiedziec, jak bd sie widzialy albo dzis technologia jest na tyle rozwinieta, ze mozna zadzwonic


nie potrafilabym chyba funkcjonowac w takim zwiazku, nawet rozebranie sie jest dla mnie prywatniejsze od glupiego messengera, dlatego mogloby mis ie tez zaczac z myslami nt mojej prywatnosci.

117

Odp: Znalezione prezerwatywy :-(

Nie wyobrażam sobie pisać do koleżanki i żeby odpisywał mi jej facet, nawet jeżeli go znam. To jest całkowity brak szacunku dla mnie jako rozmówcy i szybko kontakt z taką koleżanką by się skończył.

Nie bez powodu istnieje coś takiego jak tajemnica korespondencji. I nie wiem co ma uprawianie seksu do tego, że nie życzę sobie, żeby mój partner czytał rozmowy, które prowadzę z koleżankami tak samo, jak nie życzę sobie, żeby te rozmowy czytali ich partnerzy.

Jeżeli ktoś sprawdza co piszę, to znaczy, że mi nie ufa. A jak nie ufa, to i tak związek jest bez sensu.

118

Odp: Znalezione prezerwatywy :-(
Ela210 napisał/a:

A nie lepiej taśmę  silikonową  kupić?
Serio smartfony w gumki wkładacie?.
Może być jeszcze taka opcja że on odruchowo ma przy sobie gumki zawsze i bez zastanowienia je ładuje do bagażu.  Jak kobiety tampony np.

Gumka jest najtańsza lub najłatwiejsza do zdobycia. Ja mam zapas woreczków strunowych ale te naprawdę wodoszczelne kosztują tak ze sto razy więcej niż zwykły woreczek strunowy.
Gumka jest wszechstronna, bo można w nią nabrać wody, a nawet zagotować ją w gumce nad ogniskiem. Da się w nią łapać ryby wink No w terenie lepiej mieć niż nie mieć. A co jeśli będzie ognisko, kiełbaski, a tu jakaś leśna nimfa wylezie skuszona ciepłem i wodą ognistą?

119

Odp: Znalezione prezerwatywy :-(
marta.00 napisał/a:
jjbp napisał/a:

No a mogły być to prezerwatywy z jakiegoś starego wyjazdu? Brakuje tej ilości w pudełku które kupilas?

Tak, brakuje w pudełku. Sprawdziłam :-(

Może z kolegą ma tego tam tego

120

Odp: Znalezione prezerwatywy :-(
marta.00 napisał/a:
jjbp napisał/a:

No a mogły być to prezerwatywy z jakiegoś starego wyjazdu? Brakuje tej ilości w pudełku które kupilas?

Tak, brakuje w pudełku. Sprawdziłam :-(

Może z kolegą ma tego tam tego

121

Odp: Znalezione prezerwatywy :-(
Snake napisał/a:

Gumka jest wszechstronna, bo można w nią nabrać wody, a nawet zagotować ją w gumce nad ogniskiem. Da się w nią łapać ryby wink No w terenie lepiej mieć niż nie mieć. A co jeśli będzie ognisko, kiełbaski, a tu jakaś leśna nimfa wylezie skuszona ciepłem i wodą ognistą?

Szczególnie na rybach z namiotem gdy na dworze -15 C i pół metra śniegu gumkę uznał bym za niezbędną smile

122

Odp: Znalezione prezerwatywy :-(

No i jaki jest dalszy ciąg historii z gumkami ? smile

123

Odp: Znalezione prezerwatywy :-(
Misinx napisał/a:

No i jaki jest dalszy ciąg historii z gumkami ? smile

Też jestem ciekawa dalszej historii..

Ja jakiś czas temu znalazłam przypadkiem prezerwatywy w torbie mojego ex z którym razem nadal mieszkam... Szukałam poprostu biletu autobusowego i to przy nim i wyjęłam gumkę.. I taki szok trochę wkur. Się na mnie.. I skwitował:  tak noszę aby mieć w razie kiedy trafię na jakąś kochankę na siłowni.oczywiście to był sarkazm ale generalnie poczułam się strasznie bo chyba jeszcze wtedy chodziliśmy do łóżka... Sam fakt że jak się nosi gumkę a on nie ma kolegów to wiadomo że w razie szybkiego seksu... Zeby mieć gumę pod ręką więc.. Dla mnie odpowiedź tylko jedna

Posty [ 66 do 123 z 123 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Znalezione prezerwatywy :-(

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024